- WIADOMOŚCI
Homar motorem zmian. Kolejni żołnierze zakończyli szkolenie
Autor. plut. Ł. Piekutowski / 23pa
Kolejni artylerzyści z 23. Śląskiego Pułku Artylerii ukończyli szkolenie z obsługi wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Homar-K.
Pierwsze wyrzutnie Homar-K trafiły do artylerzystów z Bolesławca [w lipcu 2025](article:1054129 ) roku, pozwalając na stopniowe zastępowanie nimi wyrzutni WR-40 Langusta oraz RM-70/85. Weszły one na stan 3. dywizjonu artylerii rakietowej. Żołnierze już wcześniej przeszli szkolenie i zaliczyli egzaminy pod okiem instruktorów z Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii.
Kolejni artylerzyści zapoznani z Homarem
Na początku tego roku dowódca jednostki płk Rafał Grzywiński zapowiedział, że w pierwszej połowie 2026 r. trafią do niej kolejne Homary. Miały one wejść na stan 4. dywizjonu artylerii rakietowej, tym samym dopełniając proces przezbrajania jednostki z wyrzutni o rodowodzie radzieckim na znacznie nowocześniejszy sprzęt.
Kilka dni temu (tj. 26 czerwca) jednostka poinformowała o zakończeniu szkolenia kolejnych obsług Homarów-K, ponownie pod okiem instruktorów z Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii. Stanowi to kolejny ważny krok w budowaniu zdolności bojowej 23. Śląskiego Pułku Artylerii z Bolesławca.
Ile Homarów jest w wojsku?
Dotychczas do naszego kraju dotarło przynajmniej 156 modułów wyrzutni dla WWR Homar-K. Po dotarciu do Polski są one integrowane z elementami polskiej produkcji, takimi jak cyfrowy system łączności Fonet i Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz od Grupy WB oraz podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 882.57. Wojsko Polskie ma już na swoim stanie przynajmniej 108 kompletnych systemów Homar-K, a liczba ta systematycznie rośnie.
Pierwotnie zakupionych zostało 212 egzemplarzy tego spolonizowanego wariantu K239 Chunmoo, jednak liczba ta została powiększona do 290 w wyniku podpisania w kwietniu 2024 roku drugiej umowy wykonawczej. Wraz z wyrzutniami w obu umowach zakupione zostały do nich pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm, które dysponują zasięgiem 80 km, a także balistyczne krótkiego zasięgu CTM-290 zdolne do trafienia w cel oddalony o 290 km.
Autor. Robert Suchy/Defence24.pl
Co zyska polski przemysł?
Oprócz tego pozyskany został pakiet logistyczny i szkoleniowy. Przewidywana jest także integracja Homara-K z polskimi pociskami niekierowanymi kalibru 122 mm w kontenerach transportowo-startowych opracowanych przez HSW. Możliwe, że część wyrzutni będzie w przyszłości montowana na podwoziu Jelcza 3. generacji, które zademonstrowano podczas MSPO 2023.
Druga umowa wykonawcza przewiduje utworzenie zaplecza serwisowego modułów wyrzutni oraz wytwarzanie doń części zamiennych w Polsce. Pierwszy tuzin modułów przyjedzie z fabryki Hanwha Aerospace w Changwon. Począwszy od 13. egzemplarza wszystkie kolejne wyrzutnie będą produkowane w Polsce, przypuszczalnie w Hucie Stalowa Wola.
Podczas MSPO 2025 Grupa WB podpisała porozumienie MOU z koreańskim koncernem Hanwha Aerospace dotyczące budowy w Polsce nowej fabryki amunicji rakietowej dla wyrzutni K239 Chunmoo. W kwietniu 2025 roku firmy ustaliły warunki współpracy w amunicyjnej spółce celowej (ang. joint venture). Pierwsze rakiety tam wytworzone mają pojawić się w 2029 roku.
Homar-K to spolonizowany rakietowy system artyleryjski K239 Chunmoo, w którym podwozie bazowe w postaci samochodu ciężarowego Doosan 8x8 z opancerzoną kabiną uległo wymianie na rodzimej produkcji Jelcza w układzie 8x8. Za przedziałem załogi umieszczono dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym można przenosić m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 mm o donośności około 80 km lub jeden pocisk balistyczny o donośności około 290 km. Trwają też prace nad integracją z wyrzutnią rakiet kal. 122 mm używanych przez chociażby systemy, WR-40 Langusta czy BM-21 Grad. Poza tym z kontenerów transportowo-startowych można strzelać niekierowanymi pociskami kal. 131/227 mm. W trakcie opracowywania są kolejne efektory rakietowe o zasięgu rażenia 150–200 km.
Homar-K otrzymał także Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz pozwalający na wpięcie spolonizowanego Chunmoo w obecnie używany przez polskich artylerzystów system kierowania ogniem i zarządzania polem walki, który pod względem możliwości jest rozwiązaniem najwyższej klasy. Spolonizowaną wyrzutnię zintegrowano także z cyfrowym systemem komunikacji Fonet. W przyszłości Homar-K może otrzymać całkowicie nowe podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 883.57 (obecnie jest to Jelcz 882.57).
Autor. 1 Mazurska Brygada Artylerii im gen. J. Bema

