Siły zbrojne

Brytyjsko-amerykańskie wsparcie dla Narwi? [KOMENTARZ]

Wyrzutnia dla pocisków CAMM. Fot. M. Dura
Wyrzutnia dla pocisków CAMM. Fot. M. Dura

Koncerny Northrop Grumman i MBDA UK podjęły współpracę w celu zintegrowania pocisków przeciwlotniczych CAMM z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS. Takie rozwiązanie proponowane jest również Polsce, z myślą o systemie obrony powietrznej Narew, zintegrowanym z zestawem średniego zasięgu Wisła.

Trójstronne rozmowy w PGZ

W drugiej połowie stycznia w PGZ odbyły się polsko-amerykańsko-brytyjskie rozmowy dotyczące, jak informowała Grupa, integracji i współpracy polskich systemów kierowania i dowodzenia z systemem zarządzania obroną powietrzną IBCS oraz integracji efektorów zagranicznej produkcji w kontekście zastosowania ich w pracach nad systemem Narew. W rozmowach brali udział przedstawiciele rządów trzech państw, konsorcjum PGZ-Wisła oraz koncernów zagranicznych.

W praktyce prowadzone rozmowy były związane z kolejnymi etapami budowy polskiego zintegrowanego systemu obrony powietrznej. System IBCS został pozyskany wraz z pierwszą fazą programu Wisła, jednak dopiero w drugim etapie tego programu ma on zostać zintegrowany z polskimi sensorami (m.in. radary wstępnego wykrywania – pasywny PCL-PET i aktywny P-18PL). Jak mówił w ubiegłym roku w programie SKANER Defence24 pełnomocnik MON ds. programu Wisła płk Michał Marciniak, MON podjął też decyzję o połączeniu programów Narew i Wisła w oparciu o system IBCS. 

Narew to program budowy systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu, który ma być realizowany przez polski przemysł (we współpracy z partnerami zagranicznymi). Z myślą o nim opracowywany jest np. wielofunkcyjny radar kierowania ogniem Sajna. Jednocześnie ma być zintegrowany z Wisłą. Z tego też powodu korzystne byłoby, gdyby efektor (produkowany na licencji pocisk rakietowy) był dostosowany do współpracy z IBCS. Choć w komunikacie PGZ nie podano tego wprost, udział Brytyjczyków w rozmowach wskazuje, że niemal na pewno dotyczyły one integracji pocisku CAMM/CAMM-ER, promowanego na polskim rynku przez MBDA UK. 

Integracja CAMM i IBCS

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl koncern Northrop Grumman potwierdził, że wspólnie z MBDA i za zgodą Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych oraz ministerstwa obrony Wielkiej Brytanii podjęto prace inżynierskie w sprawie integracji CAMM z IBCS. Koncern dodał, że podjęte prace są wskazaniem „sposobu integracji, jaki umożliwia konstrukcja i architektura IBCS”. Podkreślił też, że system z założenia ma zapewniać integrację na zasadzie „każdy sensor, każdy pocisk”, co ma pozwalać na większe zdolności adaptacyjne i ograniczenie kosztów. „Konstrukcja otwartej architektury IBCS pozwala systemom takim jak IBCS, by były skomponentyzowane. Dzięki IBCS, dotychczasowy system dowodzenia i kontroli jest zastępowany przez nowoczesny, zdolny do działań w sieci system zarządzania walką oraz dowodzenia i kontroli, ze zintegrowanymi radarami i wyrzutniami Patriot” - dodano. 

Wiadomo również, że wcześniej przeprowadzono szereg testów i ćwiczeń z wykorzystaniem IBCS, w tym także strzelanie pociskiem rodziny PAC-3 do celu wskazanego przez zintegrowany z IBCS radar Sentinel. Jest to stacja wykorzystywana w US Army do kierowania ogniem systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu, takich jak Avenger czy przyszły IFPC Inc-2I. Połączenie systemów Narew i Wisła dałoby więc możliwość podobnej integracji – na przykład kierowania rakiet średniego zasięgu również na cele wykryte przez radary wchodzące nominalnie w skład baterii krótkiego zasięgu, i wyboru optymalnego efektora na bazie obrazu sytuacji powietrznej.

Z kolei CAMM to modułowy pocisk przeciwlotniczy kierowany radarowo, rozwijany przez MBDA UK i opracowany od podstaw z myślą o integracji z różnymi systemami obrony powietrznej. Znajduje się już w służbie w Royal Navy, a ok. 2020 roku ma wejść do British Army, zastępując stary system Rapier. W opracowaniu, we współpracy z przemysłem włoskim, jest też wariant CAMM-ER, o zasięgu wydłużonym do 45 km. 

Ewentualna integracja tych dwóch systemów dałaby możliwości współdziałania systemów Narew i Wisła. „IBCS został zaprojektowany i jest zdolny do pełnienia roli jednego systemu dowodzenia i kontroli dla programów obrony powietrznej i przeciwrakietowej Wisła i Narew. Northrop Grumman aktywnie wspiera trwające dyskusje rządów USA i Polski w sprawie planów zakupu dla Wisły i Narwi.” – podkreśliły służby prasowe koncernu. Zaznaczono jednocześnie, że założenia partycypacji polskiego przemysłu będą zależne od tych rozmów. Northrop Grumman zadeklarował jednak, że będzie dążył do maksymalizacji udziału polskiego przemysłu i cały czas współpracuje z konsorcjum PGZ nad wszystkimi aspektami programów Wisła i Narew. 

Elementy systemu IBCS. Fot. Northrop Grumman.
Elementy systemu IBCS. Fot. Northrop Grumman.

Wisła a Narew

Kluczowe znaczenie dla tego pierwszego ma podjęcie decyzji o ostatecznej konfiguracji systemu średniego zasięgu i wysłanie stosownego wniosku do władz USA. Szczególną rolę odgrywają tutaj dwa elementy: pocisk niskokosztowy i radar dookólny. Jeśli chodzi o ten drugi, Polska najprawdopodobniej zdecyduje się na rozwiązanie, jakie Amerykanie wybiorą w programie LTAMDS. Natomiast w kwestii pocisku niskokosztowego według dostępnych informacji sprawa nie jest rozstrzygnięta, choć jako prawdopodobne wskazywano wykorzystanie pocisku SkyCeptor. Płk Marciniak sygnalizował jednak w ubiegłym roku w publicznych wypowiedziach, że nie osiągnięto porozumienia ze stroną amerykańską co do ceny pocisku niskokosztowego. 

Przypomnijmy, że Amerykanie podjęli decyzję o przeprowadzeniu testów rozwiązań związanych z programem LTAMDS. Do ćwiczenia „sense-off”, planowanego w połowie roku, będą dopuszczone koncerny Lockheed Martin i Raytheon, zakwalifikowane do kolejnej fazy programu, ale też oferenci, którzy – według komunikatu władz USA – będą mogli udowodnić, że „są wiarygodnym konkurentem zdolnym do wyprodukowania systemu o porównywalnym stopniu skomplikowania”. 

Program LTAMDS ma wyłonić następcę obecnego radaru Patriot. Fot. Raytheon/patriotsystem.de.
Program LTAMDS ma wyłonić następcę obecnego radaru Patriot. Fot. Raytheon/patriotsystem.de.

Do „sense-off” chce także zgłosić się Northrop Grumman. Christine Harbison, Vice President, land and avionics C4ISR division, w tym koncernie powiedziała Defence24.pl: “Northrop Grumman oczekuje na zademonstrowanie naszego rozwiązania misyjnego podczas nadchodzącego „sense off” Armii dla [programu] Lower Tier Air and Missile Defense Sensor (LTAMDS). Mamy szerokie doświadczenia w dostarczaniu zaawansowanych, wielozadaniowych rozwiązań dla US Army. <<Sense-off>> jest możliwością, aby zademonstrować nasze gotowe do produkcji, włączone sprzętowo, definiowane programowo rozwiązanie”. Na wcześniejszych etapach programu koncern proponował radar bazujący na systemie G/ATOR.

Wybór rozwiązania przewidywanego do wdrożenia w programie LTAMDS planowany jest na trzeci kwartał bieżącego roku. Wiadomo jednak, że Polska może otrzymać wstępną ofertę cenową na nowy radar jeszcze przed ostateczną decyzją Amerykanów, nie jest więc najprawdopodobniej ona konieczna do prowadzenia procesu FMS. Niemniej wybór docelowego rozwiązania powinien ułatwić negocjacje, także te przemysłowe. 

Zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu Poprad. Fot. R. Surdacki
Zestaw przeciwlotniczy bardzo krótkiego zasięgu Poprad. Fot. R. Surdacki

Decyzje w sprawie drugiej fazy programu Wisła są powiązane również z programem Narew. Z wcześniejszych deklaracji przemysłu wynika, że część transferu technologii systemu dowodzenia planowana jest właśnie na drugą fazę Wisły, stąd rozstrzygnięcie w tym zakresie może być kluczowe również dla realizacji programu Narew, przynajmniej w docelowym kształcie. Nota bene, polski przemysł złożył MON jeszcze w 2017 roku propozycję przyspieszonego wprowadzenia systemu Narew, przed opracowaniem docelowego systemu dowodzenia i wykrywania. W jej ramach miałyby zostać wykorzystane radary Bystra (stacja Sajna jest opracowywana) i elementy architektury dowodzenia m.in. przeznaczone dla systemu bardzo krótkiego Poprad. 

W ten sposób Wojsko Polskie mogłoby otrzymać pierwsze nowe wyrzutnie i rakiety jeszcze zanim będą gotowe wszystkie elementy Narwi, rozpoczynając tym samym proces wdrażania sprzętu nowej generacji, a po dopracowaniu można by je włączyć w docelowy system, zapewniając im znacznie większe możliwości bojowe. Trzeba pamiętać, że program obrony powietrznej krótkiego zasięgu ma bardzo szeroki zakres (to około 19 baterii, czyli 38 jednostek ogniowych). Baterie Narew zastąpią m.in. wszystkie zestawy Kub w Wojskach Lądowych oraz częściowo systemy Osa w WL i Newa-SC w Siłach Powietrznych. Z punktu widzenia Sił Zbrojnych najkorzystniejsze byłoby więc szybkie podjęcie decyzji o ostatecznym kształcie systemu krótkiego zasięgu i finalizacja tego ważnego programu.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.