- WIADOMOŚCI
Rosyjski przemysł może stracić ważny rynek
Wietnam, tradycyjny klient na sowieckie i rosyjskie uzbrojenie, rozważa obecnie przejście z samolotów produkcji Suchoja na francuskie Rafale, donosi francuski L’Express.
Autor. Cougr via Wikipedia Commons (CC BY-SA 4.0)
Pierwszy kontakt wietnamskich pilotów miał miejsce w 2018 roku, kiedy dwa Rafale dokonały w Wietnamie „międzylądowania”. Miała to być okazja do wzięcia na pokład jednego z nich Wietnamczyka, który miał możliwość przejęcia sterów w locie.
Zakup ten miałby być utajony ze względu na obawę przed sankcjami amerykańskimi, jakie mogłyby zostać narzucone na Wietnam w ramach ustawy CAATSA (Countering America’s Adversaries Through Sanctions Act).
Obecnie podstawę lotnictwa bojowego tego państwa stanowi 35 relatywnie nowych i przedstawiających wartość bojową Su-30MK2 (wersja eksportowego „biedniejszego” Su-30 wywodzącego się z Su-30MKK).
Nie jest jasne, ile Rafale chcieliby zamówić Wietnamczycy, ale byłaby to zapewne liczba podobna do tej wymienianej przy pogłosce o zakupie Su-35. Byłoby to więcokoło 40 samolotów.
Su-30MK2 mogłyby przejąć rolę samolotów uderzeniowych, a Rafale pełnić funkcję myśliwców z możliwością atakowania celów naziemnych i dostępem do zaawansowanej zachodniej amunicji.
Byłby więc to tandem podobny do tego, który powoli krystalizuje się w Indiach, gdzie maszyną uderzeniową wielozadaniową jest Su-30MKI (270 egzemplarzy), a myśliwcem wielozadaniowym Rafale (na razie zakupiono 36 sztuk plus 24 morskie, ale w najbliższych tygodniach może zostać zamówionych jeszcze 114).
Zobacz też

Na razie firma Dassault osiągnęła wolumen produkcji na poziomie około 25 samolotów rocznie, a zamówienia oscylują wokół 200 egzemplarzy, nie licząc możliwego zamówienia indyjskiego.
Dla Moskwy utrata wietnamskiego rynku samolotów bojowych byłaby kolejnym ciosem, ponieważ Hanoi było do niedawna uważane za jednego z żelaznych klientów na rosyjską technikę. Jest to jednak wynik pogłębiającego się rosyjskiego zapóźnienia technicznego i rosyjskiej słabości politycznej. Dla Francji z kolei byłoby to już kolejne wyparcie z rynku konstrukcji rosyjskiej. Francuzi w ostatnich latach robią to coraz lepiej, wypełniając pustkę pozostawioną przez Moskwę. Pustkę, której jak na razie z wielu względów nie potrafią wypełnić Chińczycy.


WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner