- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Polska może produkować rakiety kierowane laserowo
Autor. us Air Force
Pociski kierowane laserowo kalibru 70 mm, odpalane z różnych platform – od lekkich pojazdów i bezzałogowych systemów lądowych, przez śmigłowce i bezzałogowce, aż po samoloty bojowe – zyskują coraz większe znaczenie. Jednym z powodów jest konieczność zwalczania masowo używanych bezzałogowych statków powietrznych, w tym systemów uderzeniowych klasy Szahid/Gierań. Polski przemysł posiada kompetencje pozwalające na podjęcie prac nad krajowym systemem tej klasy, włącznie z jednym z jego kluczowych elementów – półaktywną laserową głowicą naprowadzającą SAL.
Lekkie rakiety kierowane laserowo przeżywają w ostatnich latach swoisty renesans. Najbardziej znanym rozwiązaniem tej klasy jest amerykański APKWS (Advanced Precision Kill Weapon System), opracowany jako zestaw konwersyjny dla klasycznych rakiet niekierowanych kalibru 70 mm Hydra.
Pierwotnie APKWS, który osiągnął wstępną gotowość operacyjną w 2012 roku, jeszcze w czasie, gdy armia amerykańska prowadziła szerokie działania w Afganistanie, rozwijano przede wszystkim z myślą o zwalczaniu celów punktowych, lekkich pojazdów i umocnień. Chodziło między innymi o uzyskanie efektora pozwalającego na precyzyjne rażenie celów bez konieczności wykorzystywania znacznie bardziej zaawansowanych pocisków Hellfire i Maverick czy bomb kierowanych.
Możliwość zastosowania APKWS do zwalczania celów powietrznych analizowano w Stanach Zjednoczonych już wcześniej, bo co najmniej od 2019 roku, gdy przetestowano go w zwalczaniu celu o parametrach rakiety manewrującej (nosicielem był F-16 sił powietrznych). Jednak dopiero doświadczenia pełnoskalowej wojny na Ukrainie oraz masowych ataków bezzałogowych na Bliskim Wschodzie doprowadziły do szerszego wykorzystania lekkich rakiet kierowanych laserowo w roli przeciwlotniczej.
Sam APKWS został również dostosowany do nowych zadań. Jednym z kierunków modyfikacji było zastosowanie zapalnika z czujnikiem zbliżeniowym, zwiększającego prawdopodobieństwo rażenia niewielkich celów powietrznych. Podobne założenia dotyczą rakiet kalibru 70 mm rozwijanych przez Thales Belgium. Pociski tej klasy są wykorzystywane przez Ukrainę, a także integrowane z różnymi platformami lotniczymi, w tym belgijskimi F-16 oraz polskimi śmigłowcami AW149.
Polska zamówiła APKWS przede wszystkim dla śmigłowców AH-64E Apache Guardian. Rakiety tej klasy są jednak przewidywane także w systemie zwalczania bezzałogowców San oraz jako uzbrojenie samolotów F-16 i FA-50. Jednocześnie polski przemysł podjął działania w celu uzyskania kompetencji produkcyjnych związanych z rakietami kalibru 70 mm. Nitro-Chem podpisał porozumienie dotyczące współpracy przy rakietach Hydra, stanowiących bazę dla systemu APKWS. Z kolei Mesko podjęło współpracę z Thales Belgium. Nie zmienia to jednak faktu, że Polska posiada własne kompetencje technologiczne, które potencjalnie mogą zostać wykorzystane do opracowania krajowego systemu naprowadzania dla rakiet tej klasy.
Rakieta dla wielu platform
Jedną z podstawowych zalet rakiet kierowanych laserowo kalibru 70 mm jest ich uniwersalność. Mogą być przenoszone przez lekkie pojazdy, bezzałogowe platformy lądowe, śmigłowce, samoloty bojowe, jednostki pływające, a potencjalnie również odpowiednio duże bezzałogowe statki powietrzne. Zasięg zwalczania celów wynosi, zależnie od rodzaju rakiety, platformy-nosiciela i profilu odpalenia, od kilku do około 10 km. Jest więc większy niż w przypadku zdecydowanej większości systemów lufowych przeznaczonych do bezpośredniego zwalczania bezzałogowców.
Jednocześnie rakiety są bardzo szybkie. Klasyczna Hydra 70 osiąga prędkość około 700 m/s. Ma to szczególne znaczenie przy zwalczaniu celów powietrznych. Czas od wykrycia celu do jego rażenia jest jednym z kluczowych parametrów systemu przeciwlotniczego, zwłaszcza w przypadku obrony obiektów infrastruktury lub wojsk znajdujących się w bezpośrednim zasięgu środków napadu powietrznego.
Istotną cechą tego rodzaju uzbrojenia jest również sposób naprowadzania. Półaktywne naprowadzanie laserowe SAL (ang. Semi-Active Laser) nie wymaga zastosowania w pocisku aktywnego radaru ani zaawansowanej głowicy obrazującej. Cel jest oświetlany wiązką lasera, natomiast głowica rakiety wykrywa promieniowanie odbite od celu i na tej podstawie wypracowywane są komendy dla układu sterowania.
W przypadku systemów zgodnych ze standardem NATO STANAG 3733 podświetlacz celu nie musi być elementem wyrzutni ani znajdować się na platformie odpalającej rakietę. Możliwe jest zastosowanie tzw. buddy lasing. Cel może zostać wykryty i podświetlony przez bezzałogowiec, wysuniętego obserwatora, inną platformę lądową lub statek powietrzny, podczas gdy rakieta zostanie odpalona z zupełnie innego miejsca.
Daje to dużą elastyczność w budowie systemu. Wyrzutnia może być stosunkowo prostym nośnikiem efektorów, natomiast sensory i podświetlacze laserowe mogą funkcjonować w ramach rozproszonej sieci rozpoznania i kierowania ogniem. Naprowadzanie na odbite promieniowanie laserowe jest również niezależne od komercyjnych łączy radiowych wykorzystywanych przez część systemów bezzałogowych. Oczywiście samo naprowadzanie laserowe ma określone ograniczenia, związane między innymi z warunkami atmosferycznymi, koniecznością obserwacji celu i utrzymania jego podświetlenia. Nie zmienia to jednak faktu, że w określonych zastosowaniach może stanowić skuteczny sposób naprowadzania efektorów przeznaczonych do zwalczania dronów i innych celów.
Autor. CRW Telesystem-Mesko
Polska głowica SAL już istnieje
W tym miejscu szczególne znaczenie mają kompetencje CRW Telesystem-Mesko z Lubiczowa. Spółka posiada opracowaną głowicę półaktywnego naprowadzania laserowego SAL. Jest to rozwiązanie wykorzystujące detekcję odbitego od celu promieniowania laserowego i przeznaczone do współpracy z systemami podświetlania celu.
W CRW Telesystem-Mesko posiadamy opracowaną technologię półaktywnych głowic naprowadzania laserowego SAL. Wykorzystują one detekcję promieniowania laserowego odbitego od celu i mogą współpracować z systemami podświetlania zgodnymi ze standardami NATO. To jedna z kluczowych technologii potrzebnych do budowy kierowanych laserowo efektorów rakietowych.
Mirosław Iwaćkowski, dyrektor operacyjny CRW Telesystem-Mesko ds. rozwoju i produkcji
To istotne, ponieważ w przypadku rakiety kalibru 70 mm nie ma potrzeby bezpośredniego przenoszenia bardziej rozbudowanej architektury głowicy zastosowanej w przeciwpancernym pocisku kierowanym Pirat. Głowica Pirata została opracowana dla pocisku przeciwpancernego o określonej charakterystyce lotu, wymaganiach dotyczących precyzji naprowadzania oraz profilu ataku. Jest to system bardziej rozbudowany.
CRW Telesystem-Mesko dysponuje jednak również prostszym rozwiązaniem SAL. Głowica tego rodzaju może bazować na detektorze kwadrantowym i nie wymaga klasycznego żyroskopowanego układu głowicy. Zasada działania jest stosunkowo prosta. Moduł fotoczuły wykrywa odbite od celu promieniowanie laserowe. Detektor kwadrantowy określa położenie źródła promieniowania względem osi pocisku. Na podstawie różnicy sygnałów odbieranych przez poszczególne elementy detektora elektronika głowicy określa kierunek odchylenia. Informacja trafia następnie do układu sterowania rakiety, który wypracowuje odpowiednie komendy korekcyjne.
W przypadku lekkich rakiet kalibru 70 mm możliwe jest zastosowanie prostszej architektury głowicy SAL niż rozwiązania opracowane dla przeciwpancernego pocisku Pirat. Moduł oparty na detektorze kwadrantowym nie wymaga klasycznego żyroskopowanego układu głowicy. Z punktu widzenia produkcji wielkoseryjnej i integracji z lekkimi efektorami jest to bardzo interesujący kierunek rozwoju” – mówi Mirosław Iwaćkowski, dyrektor operacyjny CRW Telesystem-Mesko ds. rozwoju i produkcji.
Brak klasycznego żyroskopowanego układu głowicy upraszcza konstrukcję modułu naprowadzania. Ma to znaczenie przede wszystkim w przypadku efektora, który powinien być produkowany w dużych seriach i integrowany z rakietą o średnicy około 70 mm.
Autor. CRW Telesystem-Mesko
Co istotne, CRW Telesystem-Mesko posiada doświadczenie w zakresie półprzewodnikowych modułów detekcyjnych przeznaczonych dla systemów SAL. Obejmuje ono między innymi moduły wykorzystujące struktury kwadrantowe oraz rozwiązania pracujące w paśmie odpowiednim do wykrywania promieniowania laserowego o długości fali 1064 nm. Jest to długość fali stosowana w wojskowych systemach podświetlania celów zgodnych ze standardami NATO.
Polski przemysł posiada więc jeden z podstawowych elementów niezbędnych do opracowania rakiety kierowanej laserowo kalibru 70 mm. Nie chodzi wyłącznie o ogólne kompetencje w zakresie optoelektroniki. Istnieje konkretna technologia głowicy SAL, którą można wykorzystać jako punkt wyjścia do integracji z lekkim pociskiem rakietowym.
Piorun i APR dały kolejne technologie
Obok systemu naprowadzania laserowego, do zbudowania systemu kierowania rakietą potrzebne są także elementy wykonawcze oraz odpowiedni zapalnik. W przypadku rakiety przeznaczonej do zwalczania bezzałogowców szczególne znaczenie ma możliwość zastosowania czujnika zbliżeniowego. I także w tych obszarach polski przemysł posiada rozwinięte kompetencje.
Pocisk wykorzystywany w PPZR Piorun ma średnicę około 72 mm, a więc zbliżoną do kalibru klasycznych rakiet 70 mm. Oczywiście Piorun jest zupełnie innym systemem uzbrojenia. Wykorzystuje głowicę samonaprowadzającą na podczerwień i został zaprojektowany od początku jako pocisk przeciwlotniczy.
Jednak doświadczenia zdobyte przy jego produkcji mają znaczenie z punktu widzenia opracowania nowego systemu. Dotyczy to między innymi miniaturyzacji elektroniki, systemów sterowania, elementów wykonawczych oraz zapalników. Piorun wykorzystuje wielofunkcyjny zapalnik z czujnikiem zbliżeniowym, a więc rozwiązanie mające bezpośrednie zastosowanie przy zwalczaniu niewielkich celów powietrznych.
Drugim źródłem kompetencji są programy Amunicji Precyzyjnego Rażenia i ppk Pirat. Polska rozwijała systemy naprowadzania na odbite promieniowanie laserowe dla pocisku przeciwpancernego Pirat oraz amunicji artyleryjskiej APR 155.
Autor. st. kpr. Wojciech Król / CO MON
W przypadku amunicji artyleryjskiej szczególnym wyzwaniem jest odporność elektroniki i elementów optoelektronicznych na bardzo wysokie przeciążenia występujące podczas wystrzału z działa. Wymagania w tym zakresie są wyższe niż dla wielu pocisków rakietowych. Oznacza to, że polski przemysł posiada doświadczenia w projektowaniu i produkcji komponentów laserowych systemów naprowadzania pracujących w bardzo wymagających warunkach.
Jeżeli połączyć kompetencje zdobyte w programie Piorun z doświadczeniami dotyczącymi systemów naprowadzania laserowego oraz generalnie amunicji precyzyjnego rażenia, powstaje technologiczna baza do opracowania krajowego modułu naprowadzania dla rakiety kalibru 70 mm.
#Polski przemysł posiada dziś kompetencje w zakresie głowic laserowych, systemów sterowania i zapalników. Wyzwaniem jest połączenie tych technologii w jeden program i integracja z rakietą kalibru 70 mm. CRW Telesystem-Mesko jest technologicznie przygotowane do udziału w takich pracach i do rozwijania krajowych systemów naprowadzania dla nowych efektorów @ zaznacza Paweł Zawada, dyrektor CRW Telesystem-Mesko
Polski odpowiednik koncepcji APKWS?
Nie wymaga to jednak opracowywania wszystkich elementów od podstaw. Polski przemysł podejmuje już działania związane z uruchomieniem produkcji rakiet niekierowanych kalibru 70 mm w ramach współpracy z partnerami zagranicznymi. Możliwe jest więc wykorzystanie istniejącego korpusu, silnika rakietowego i głowicy bojowej, a następnie integracja krajowego modułu naprowadzania i sterowania.
W praktyce byłaby to koncepcja zbliżona do założeń APKWS, choć oczywiście nie musi oznaczać kopiowania amerykańskiego rozwiązania technicznego. Najważniejszym elementem byłby polski moduł naprowadzania półaktywnego laserowego współpracujący z krajowym układem sterowania i zapalnikiem. Ten moduł zostałby następnie zintegrowany z rakietą niekierowaną, produkowaną na bazie zagranicznych technologii. Po opracowaniu takiego rozwiązania możliwe byłoby jego integrowanie z różnymi nosicielami.
W pierwszej kolejności naturalnymi platformami są śmigłowce. Polska już wprowadza AH-64 Apache oraz AW149, a oba typy mogą wykorzystywać uzbrojenie klasy 70 mm. Kolejną grupą są samoloty bojowe. Rakiety kierowane laserowo są już integrowane z F-16 i przewidziane jako uzbrojenie lekkich samolotów bojowych FA-50/FA-50PL
Największy potencjał może jednak dotyczyć platform lądowych, w tym bezzałogowych. Wyrzutnia kilku lub kilkunastu rakiet 70 mm może zostać zintegrowana z pojazdem 4x4, bezzałogowym pojazdem lądowym lub zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia. Sensor wykrywający cel i podświetlacz laserowy nie muszą znajdować się na tym samym pojeździe. Możliwe jest również wykorzystanie bezzałogowca jako platformy wskazującej cel.
W dalszej perspektywie rakiety tej klasy mogą być przenoszone przez większe bezzałogowe statki powietrzne. Własny system naprowadzania daje w tym zakresie istotną przewagę, ponieważ pozwala samodzielnie prowadzić integrację z nowymi nosicielami.
Skala może być liczona w dziesiątkach tysięcy rakiet
Najważniejszym argumentem za uruchomieniem krajowego programu jest jednak potencjalna skala zapotrzebowania. Rakiety kierowane laserowo są w pierwszej kolejności przewidywane przede wszystkim dla wyspecjalizowanych systemów uzbrojenia i platform lotniczych. Doświadczenia z Ukrainy wskazują jednak, że systemy przeznaczone do zwalczania bezzałogowców będą musiały zostać rozmieszczone znacznie szerzej. Dotyczy to pododdziałów obrony przeciwlotniczej, jednostek Wojsk Lądowych, Wojsk Obrony Terytorialnej oraz systemów ochrony infrastruktury krytycznej.
Jeżeli lekkie rakiety kierowane mają stanowić jeden z podstawowych efektorów przeciwko bezzałogowcom uderzeniowym, zapotrzebowanie może obejmować setki wyrzutni. W takim przypadku liczba potrzebnych pocisków będzie bardzo wysoka. Przy uwzględnieniu konieczności budowy zapasów na potrzeby pełnoskalowego konfliktu można mówić o dziesiątkach tysięcy, a w dłuższej perspektywie potencjalnie nawet ponad 100 tys. rakiet różnych typów. To oznacza, że uzasadnione jest wprowadzanie krajowej produkcji obok pozyskiwania, w ramach najpilniejszych potrzeb, partii pocisków od partnerów zagranicznych.
Jak wyglądają zdolności produkcji u sojuszników? Coraz popularniejsze APKWS mogą być według dostępnych danych produkowane w tempie do 25 tys. rocznie. Skala produkcji klasycznych pocisków powietrze-powietrze pozostaje znacznie mniejsza. Zgodnie z amerykańskimi dokumentami budżetowymi pociski AMRAAM w roku fiskalnym 2027 mają kosztować około 1,4–1,6 mln dolarów za sztukę. Łączne zdolności produkcyjne najważniejszych zachodnich pocisków powietrze-powietrze, nawet po zwiększeniu produkcji, pozostają ograniczone.
Dodajmy, że rakiety kierowane laserowo wykorzystują przy tym w dużej mierze inne łańcuchy dostaw. Ma to podstawowe znaczenie w warunkach pełnoskalowego konfliktu. Wykorzystanie rakiet 70 mm do zwalczania bezzałogowców pozwala zachować klasyczne pociski powietrze-powietrze i ziemia-powietrze do rażenia celów, przeciwko którym ich parametry są rzeczywiście niezbędne.
Klasyczne rakiety mają służyć głównie do zwalczania samolotów, śmigłowców oraz bardziej wymagających celów, w tym części pocisków manewrujących. Natomiast bezzałogowce z reguły nie wymagają użycia AMRAAM, Sidewindera czy zaawansowanego pocisku ziemia-powietrze.
Import i krajowa produkcja równolegle
Wprowadzenie APKWS oraz rakiet Thales Belgium jest potrzebne z punktu widzenia pilnych potrzeb Sił Zbrojnych RP. Nie ma podstaw, aby oczekiwać na opracowanie krajowego rozwiązania i wstrzymywać zakupy istniejącego uzbrojenia. Jednocześnie oba kierunki nie są ze sobą sprzeczne. Polska może pozyskiwać zagraniczne rakiety, równolegle rozwijając własny moduł naprowadzania SAL oraz krajowy system sterowania. Co więcej, istniejące programy współpracy przemysłowej mogą zostać wykorzystane jako punkt wyjścia do budowy własnych kompetencji.
Kluczowe jest jednak zbudowanie i utrzymanie w Polsce zdolności do produkcji elementów decydujących o funkcjonowaniu efektora. W przypadku rakiety kierowanej laserowo jednym z takich elementów jest seeker SAL. CRW Telesystem-Mesko posiada technologię takiej głowicy. Polski przemysł posiada także kompetencje dotyczące systemów sterowania i zapalników oraz rozwija zdolności związane z rakietami kalibru 70 mm.
Znaczenie takiego programu wykraczałoby poza jeden typ uzbrojenia. Własny moduł SAL mógłby być rozwijany i integrowany z kolejnymi efektorami, a krajowy przemysł uzyskałby swobodę integracji rakiet z platformami lądowymi, lotniczymi i bezzałogowymi.
W warunkach gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na amunicję precyzyjną i środki zwalczania bezzałogowców może to mieć znaczenie zarówno dla bezpieczeństwa dostaw dla Sił Zbrojnych RP, jak i dla pozycji eksportowej polskiego przemysłu. Polska posiada znaczną część technologii potrzebnych do opracowania własnej rakiety kierowanej laserowo kalibru 70 mm. Gotowa głowica SAL rozwijana przez CRW Telesystem-Mesko jest jednym z najważniejszych elementów tej układanki. Pozostaje decyzja o połączeniu istniejących kompetencji w jeden program przemysłowy i doprowadzeniu rozwiązania do integracji z rakietą oraz docelowymi platformami. Biorąc pod uwagę skalę zagrożenia ze strony bezzałogowców, może to być jeden z tych programów, w których znaczenie zdolności do produkcji dziesiątek tysięcy efektorów będzie co najmniej równie istotne jak parametry pojedynczego pocisku.



