Reklama
  • WIADOMOŚCI

Tu powstają rakiety dla polskich śmigłowców. Z wizytą w Thales Belgium

W zakładach Thales Belgium powstają kluczowe dla wielu państw pociski rakietowe kal. 70 mm, z których korzysta także Polska. Podczas wizyty w nich dowiedzieliśmy się m.in. jak wygląda ich produkcja oraz jakie są moce produkcyjne firmy.

FZ275 LGR
Rakieta FZ275 LGR.
Autor. Thales Belgium
Belgijskie rakiety kluczowe dla Europy i świata Rakiety FZ123 oraz FZ275 LGR Naprowadzanie laserowe i zapalnik zbliżeniowy Ponad 100 000 rakiet rocznie Polsko-belgijska współpraca

W ulokowanych na terenie Belgii zakładach wchodzących w skład spółki Thales Belgium (część europejskiego giganta zbrojeniowego i technologicznego Thales) pociski rakietowe produkowane są od dekad. Funkcjonujące w ramach dawnej firmy Forges de Zeebrugge (obecnie Thales Belgium) placówki dostarczyły dotychczas do klientów ponad 8 mln rakiet, będąc kluczowym dostawcą nie tylko dla Europy, ale dla wielu państw całego świata.

Reklama

Belgijskie rakiety kluczowe dla Europy i świata

Dzięki prowadzonej przez dekady działalności (już w 1956 roku Forges de Zeebrugge uzyskało licencję na produkcję rakiet kal. 70 mm (2,75 cala) oraz Zuni kal. 127 mm od Marynarki Wojennej USA) firma zyskała światową renomę. Efektem tego jest to, że belgijskiej produkcji efektory stanowią dziś jeden z kluczowych europejskich środków bojowych do zwalczania m.in. dronów.

Wróćmy jeszcze do historii. W 1971 roku Forges de Zeebrugge odkupuje od belgijskiej armii Fort Evegnée, który zostanie poddany dostosowaniu do montażu komponentów pirotechnicznych, magazynowania i testowania. To właśnie m.in. w tym miejscu mogłem zapoznać się w maju 2026 roku z zapleczem produkcyjnym Thales Belgium.

Fort d'Évegnée
Obecnie Fort d'Évegnée stanowi jeden z zakładów Thales Belgium.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

To jednak niejedyne miejsce, gdzie dane mi było wraz z wieloma dziennikarzami i publicystami z całego świata zobaczyć, jak wygląda produkcja, składowanie oraz testowanie belgijskich wyrobów rakietowych. Kluczowa była tutaj wizyta w zakładach ulokowanych w Herstalu, które odpowiadają m.in. za montaż elementów mechanicznych w module naprowadzającym dla rakiety FZ275 LGR.

Podczas odwiedzin w Herstalu mogłem zobaczyć, jak przebiega wspomniane kompletowanie elementów składowych rakiety, ale także ich testowanie. W przypadku Fort Evegnée zapoznaliśmy się z tym, jak wygląda składowanie silników, montaż końcowy oraz infrastruktura testowo-badawcza. Na koniec gospodarze zaprezentowali nam wystrzał rakiety z przygotowanej na stanowisku wyrzutni.

Rakiety FZ123 oraz FZ275 LGR

Przejdźmy teraz do clou mojej wizyty w Belgii – niekierowanej rakiety FZ123 oraz naprowadzanej na odbitą wiązkę lasera FZ275 LGR kal. 70 mm. Pierwsza z nich jest punktem wyjścia, ponieważ to ona jest najliczniej produkowana przez Thales Belgium na rzecz wielu państw świata (łącznie 55, w tym m.in. Ukrainy). Stanowi europejski odpowiednik amerykańskich rakiet Hydra 70.

Można za jej pomocą razić cele powietrzne, lądowe i nawodne, ale przede wszystkim w ramach masowego ostrzału wskazanego obiektu. Jej głowica bojowa w najnowszej odmianie Mod 3 zawiera 7000 małych stalowych kulek (każda o średnicy około 4,5 mm). Pozwala to nie tylko na „pokrycie” terenu z wrogą piechotą albo pojazdami nieopancerzonymi/lekko opancerzonymi… ale także na eliminację dronów.

Pocisk rakietowy kal. 70 mm od Thales Belgium.
Pocisk rakietowy kal. 70 mm od Thales Belgium z głowicą ćwiczebną.
Autor. Thales Belgium

W takim przypadku detonacja odbywa się za pomocą odpowiednio nastawionego zapalnika, a olbrzymia liczba znajdujących się w głowicy elementów porażających cel pozwala na jego skuteczne uszkodzenie lub zniszczenie. Zasięg rażenia określono na ponad 3 km. To właśnie FZ123 są podstawą produkcji Thales Belgium, ale z roku na rok rośnie także udział ich naprowadzanej odmiany.

W przypadku FZ275 LGR możliwość rażenia celów wzrasta do nawet 7 km z CEP na poziomie 1 metra przy strzelaniu na 6 km. W trakcie badań wykazano, że ponad 90% rakiet trafia w okolice wskazanego na odbitą wiązkę lasera celu, jednak Belgowie poszli o krok dalej i jeszcze bardziej zwiększyli jej skuteczność.

Reklama

Naprowadzanie laserowe i zapalnik zbliżeniowy

Dodali za głowicą naprowadzającą dodatkowy moduł z zapalnikiem zbliżeniowym, który po ewentualnym minięciu celu aktywuje się i powoduje detonację głowicy bojowej. Tym samym daje to rakiecie drugą szansę na eliminację np. drona bez konieczności odpalenia drugiego efektora.

Jak podkreślili przedstawiciele firmy, rakiety są skonstruowane pod kątem zasilania tak, iż możliwe jest ich bezproblemowe użycie po 10 latach składowania w magazynie dzięki odpowiedniemu typowi baterii.

Rakiety FZ275 LGR.
Rakiety FZ275 LGR.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

W kwestii produkcji wspomnianych rakiet (i ich składowych) odbywa się ona wyłącznie na kontynencie europejskim, z czego w 85% na terenie Belgii (pozostałe 15% w Wielkiej Brytanii). Obecnie firma ma moce wytwórcze na poziomie ponad 100 000 rakiet FZ123 oraz 15 000 FZ275 LGR, jednak nie jest to zadowalająca wartość dla Belgów. Docelowo chcą oni zwiększyć produkcję tych drugich do ponad 20 000 sztuk w roku 2028.

Dla porównania, w roku 2025 produkcja FZ123 wynosiła około 30 000 sztuk, zaś FZ275 LGR raptem 3000 egzemplarzy. Pokazuje to skalę rozwoju zdolności produkcyjnych, w które Thales Belgium zainwestował ponad 20 mln euro od roku 2023. Wzrost produkcji był możliwy dzięki otwarciu w 2024 roku nowej linii montażowej, która umożliwi docelowy pięciokrotny wzrost produkcji.

Ponad 100 000 rakiet rocznie

Montaż elementów odbywa się ręcznie. Ktoś może zapytać, czemu firma nie zdecydowała się na automatyzację? Otóż jeszcze parę lat temu produkcja roczna wspomnianych rakiet była na poziomie tej, jaka jest obecnie wytwarzana w miesiąc lub dwa, zatem nie było takiej potrzeby. Nagłe przejście na automatyzację produkcji w roku np. 2022 oznaczałoby konieczność wstrzymania części prac, zatem zdecydowano się na ewolucję, nie rewolucję.

Kolejnym kołem napędowym był wybuch wojny w Iranie, która, podobnie jak ta na Ukrainie, wymusiła większe zapotrzebowanie bieżące u użytkowników, ale także konieczność odbudowy i zwiększenia zapasów. Tym samym firma z uwagi na stale rosnące zapotrzebowanie rynku rozważa wprowadzenie automatyzacji produkcji wspomnianych rakiet. W przypadku rakiet FZ123 głowice bojowe są wysyłane do zamawiającego oddzielnie, zaś FZ275 LGR są przekazywane w komplecie.

Silniki FZ90.
Silniki FZ90 do rakiet FZ275 LGR oraz FZ123.
Autor. Thales Belgium

Przejdźmy teraz do kluczowego dla nas elementu, a dokładniej tego, że wspomniane pociski rakietowe stanowią jeden z efektorów wykorzystywanych przez nasze Siły Zbrojne. Mowa tutaj o śmigłowcach wielozadaniowych AW149, które to mogą ze swoich wyrzutni wystrzeliwać oba wymienione typy rakiet.

Niedawno zresztą na ćwiczeniach Polish Apache Initiative 4/European HIMARS Initiative 8 można było zobaczyć jeden śmigłowiec w takiej konfiguracji. Tym samym rakiety od Thales Belgium już teraz są elementem naszej armii, które z racji na potrzebę posiadania większej floty AW149 do zastąpienia śmigłowców rodziny Mi-2 oraz Mi-8 będą zapewne jeszcze liczniejsze.

AW149
AW149
Autor. st. kpr. Wojciech Król / CO MON

Polsko-belgijska współpraca

To jednak niejedyny punkt zaczepienia w Polsce belgijskiej spółki, ponieważ podczas Eurosatory 2024 doszło do podpisania przez nią porozumienia z Grupą WB (WB Electronics i AREX). Dotyczyło ono integracji zdalnie sterowanych modułów uzbrojenia ZMU-03/05 z rakietami oferowanymi przez Belgów.

Pozwoli to na znaczne zwiększenie zdolności do rażenia szerokiego spektrum celów przez pojazdy wyposażone w ZSMU od Grupy WB. Włącza się w to także kwestia zwalczania bezzałogowych systemów latających. Tym samym obecność rakiet FZ123 oraz FZ275 LGR może być w przyszłości jeszcze mocniejsza nad Wisłą (i w innych krajch, bo Grupa WB aktywnie działa na rynkach eksportowych).

Zdalnie sterowany moduły uzbrojenia ZMU-05 oraz jego morska odmiana ZMU-05N na targach Enforce Tac 2026.
Zdalnie sterowany moduły uzbrojenia ZMU-05 oraz jego morska odmiana ZMU-05N na targach Enforce Tac 2026.
Autor. Mateusz Multarzyński/Defence24.pl
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama