Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

Rosyjska propaganda uderza w NATO: Przerwa na kawę ochroną przed dronami

atak drony
Taki atak sil NATO na Ukrainie byłby niemożliwy i Ukraińcy w czasie ćwiczenia Aurora 2026 to udowodnili
Autor. Försvarsmakten / X

Propaganda Kremla próbuje zdeprecjonować wartość sił NATO, skupiając się głównie na przygotowaniu krajów zachodnich do prowadzenia wojny dronowej. Rosjanie wykorzystują do tego m.in. oceny natowskich manewrów, w których żołnierze z Ukrainy odgrywali stronę przeciwną.

Rosjanie chcą udowodnić, że brak odpowiedniej liczby wojskowych systemów bezzałogowych oraz systemów antydronowych w siłach natowskich da przewagę rosyjskiej armii, pomimo że odstaje ona zarówno, jeżeli chodzi o lotnictwo, jak i siły morskie.

Reklama

Ukraińcy obnażają słabości sił NATO

Rosyjskie media skupiły się szczególnie na artykule opublikowanym w niemieckiej gazecie „Die Welt”. Zawarto w nim komentarze ukraińskich żołnierzy 1. Korpusu Gwardii Narodowej „Azow”, którzy uczestniczyli w manewrach natowskich Aurora 2026 w Szwecji, odgrywając stronę przeciwną (pełniąc rolę OPFOR). Ukraińcy mieli za zadanie przeszkadzać ćwiczącym oddziałom, wykorzystując drony w taki sam sposób, jak to się robi na Ukrainie. Presja ukraińskich systemów bezzałogowych okazała się jednak tak duża, że realizacja dużej części epizodów manewrów okazała się wprost niemożliwa.

Ukraińcy byli zdziwieni, ponieważ dowódcy natowscy próbowali temu zaradzić nie przez zastosowanie skutecznych systemów przeciwdziałania, ale przez czynności organizacyjne. Wprowadzono więc tzw. przerwy kawowe, w czasie których ukraińskie drony nie mogły być wykorzystywane. Stworzono również strefy wolne od dronów, gdzie ćwiczące jednostki mogły wykonywać swoje zadania, nie niepokojone przez systemy bezzałogowe oraz wprowadzono liczne przepisy, które określały, na jakich warunkach używanie dronów na poligonie było zabronione.

operatorzy
Försvarsmakten / X
Autor. Försvarsmakten/X

Wszędzie jednak tam, gdzie nie było tych ograniczeń, Ukraińcy niszczyli opancerzone pojazdy wojskowe (w tym czołgi) oraz eliminowali jakikolwiek ruch w strefie swojego działania. Komentujący to Rosjanie opisują nawet, że „żołnierze NATO wydawali się wręcz przygnębieni podczas ćwiczeń” i byli „mocno zaskoczeni tym, co się działo”. Cytowali też Ukraińców zdziwionych, że „aby zapewnić żołnierzom Sił Połączonych wystarczająco dużo czasu na odpoczynek” nieustannie ogłaszano nowe przerwy na kawę, tzw. „fikę”. Rosyjskie media złośliwie podkreślały, że „dla ukraińskich żołnierzy dni spędzone w warunkach pokojowych były miłym odpoczynkiem, ale także szokiem kulturowym”.

Aurora 2026
Pojazdy wykorzystywane w czasie manewrów Aurora 2026 i żołnierze byli kompletnie nieprzygotowane na ataki dronów FPV
Autor. Försvarsmakten / X

Najważniejszym przekazem rosyjskich mediów po omówieniu artykułu w „Die Welt” był jednak wniosek, że „Połączone Siły Zbrojne NATO nie mają szans na sukces we współczesnej wojnie”. Oparto się przy tym na wypowiedzi jednego z żołnierzy „Azowa” o kryptonimie Alex, który miał zwrócić uwagę, że „w takim stanie zachodnie siły zbrojne nie miałyby żadnych szans na współczesnym polu walki”.

operatorzy
Ukraińscy operatorzy systemów bezzałogowych podczas ćwiczeń Aurora 26.
Autor. Ukraińscy operatorzy systemów bezzałogowych podczas ćwiczeń Aurora 26. Försvarsmakten / X

Opinia ta nie deprecjonuje jednak wszystkich zdolności NATO, co w jakiś sposób potwierdzili również sami Rosjanie. Zwrócili oni bowiem uwagę na pewne wnioski zawarte w publikacji „Die Welt” potwierdzające zmianę podejścia niemieckich sił zbrojnych do sposobu działania w epoce wszechobecnych systemów bezzałogowych. Zauważyli m.in., że:

  • w Niemczech rośnie świadomość pilnej potrzeby wprowadzenia radykalnych reform i nadrobienia tym samym straconego czasu przez Bundeswehrę „na polu militarnym";
  • od początku 2026 roku ukraińscy instruktorzy z doświadczeniem bojowym szkolą niemieckich żołnierzy na poligonach wojskowych.

Bundeswehra do poprawy. I nie tylko Bundeswehra

W „Die Welt” wymieniono też pięć lekcji, jaki trzeba odrobić, by Bundeswehra i niemieckie społeczeństwo rzeczywiście spełniły współczesne wymogi w zakresie zdolności bojowych i gotowości:

  • Lekcja pierwsza: szybkość i skuteczność są czynnikami napędzającymi wojnę dronów i sztucznej inteligencji. Szybko zmieniająca się wojna wymaga natychmiastowej reakcji, co dla Bundeswehry oznacza konieczność radykalnego przyspieszenia zakupów, testowania i wdrażania nowego uzbrojenia, sprzętu wojskowego i technologii. „Cykle innowacji muszą być realizowane w ciągu tygodni lub miesięcy, tak jak na Ukrainie, a priorytetem musi być przede wszystkim efektywność i widoczne rezultaty";
Reklama
  • Lekcja druga: To młodzi ludzie, którzy mają władzę decyzyjną napędzają prawdziwą innowację. Według niemieckich komentatorów „decydujące znaczenie muszą więc mieć kompetencje i zdolność do innowacji, a nie tylko staż pracy czy tradycyjna kariera zawodowa". Przykładem takiej młodej osoby, która nie tylko zarządzała rozwojem technologicznym, ale także go napędzała, był dla „Die Welt” Mychajło Fiodorow, który został szefem ukraińskiego Ministerstwa Obrony na początku 2026 roku (i został zdymisjonowany przez prezydenta Zełeńskiego w połowie lipca;
  • Lekcja trzecia: agencje wywiadowcze mające swobodę działania stanowią decydującą siłę w operacjach wojskowych. Według Niemców oznacza to konieczność nadania Federalnej Służbie Wywiadu Zagranicznego BND (Bundesnachrichtendienst) nowych uprawnień prawnych, większych możliwości operacyjnych oraz zdolności do planowania i prowadzenia tajnych operacji wspólnie z siłami zbrojnymi. Według Rosjan ten wniosek jest potwierdzeniem, że „od samego początku walk Ukraina opierała się na informacjach pochodzących z zachodnich agencji wywiadowczych, przede wszystkim CIA, a ukraińskie agencje wywiadowcze, GUR (Generalny Zarząd Wywiadu) i SBU (Służba Bezpieczeństwa Ukrainy), również znacznie rozszerzyły swoje możliwości".
przerzut sił
W czasie manewrów Aurora 2026 ćwiczono m.in. przerzut sił, co praktycznie uniemożliwiały ukraińskie drony
Autor. Försvarsmakten / X
  • Lekcja czwarta: mobilizacja wymaga znacznie większej uwagi i wcześniejszych przygotowań, ponieważ potencjału potrzebnego do prowadzenia wojny nie da się zbudować w krótkim czasie. Dlatego „instytucje edukacyjne, struktury rezerwowe, zakłady produkcyjne i składy amunicji" muszą być przygotowane do szybkiej mobilizacji już w czasie pokoju. Rosyjskie media pokazują tu jako przykład ukraińskie siły zbrojne, które nie były przygotowane do szybkiego zmobilizowania setek tysięcy żołnierzy, ponieważ brakowało im instruktorów, koszar i poligonów. „Dopiero później kraje partnerskie, takie jak Niemcy, udzieliły wsparcia w postaci programów szkoleniowych";
  • Lekcja piąta: Zdolność obronna kraju wymaga od społeczeństwa pewnych obowiązków. Ukraina pokazała, że mogą być problemy z realizowaniem planów poborowych. Nie wystarczy więc jedynie przeznaczać kolejne miliardy na finansowanie zakupów uzbrojenia, ale trzeba również przygotować społeczeństwo do nowych zobowiązań społecznych. Wskazuje się przy tym, że może to być związane z „nowymi rodzajami służby wojskowej lub poboru, z konsekwentną rozbudową rezerwy mobilizacyjnej, z poprawą funkcjonowania obrony cywilnej oraz z budową i utrzymaniem schronów.
Helo
Takie użycie sil NATO na Ukrainie byłoby niemożliwe i Ukraińcy w czasie ćwiczenia Aurora 2026 to udowodnili
Autor. Försvarsmakten / X

Krytyka, która jednocześnie jest ostrzeżeniem dla Kremla

Bagatelizowanie sił NATO jest działaniem normalnym w przypadku kremlowskiej propagandy. Wychwytuje się więc niektóre z publikacji zachodnich i później tak je przedstawia, by potwierdziły własne tezy o przewadze armii rosyjskiej nad całym światem. Korzysta się przy tym chociażby z faktu, że część z używanych do tego artykułów jest na zachodzie dostępna dopiero po wykupieniu subskrypcji (tak jak w przypadku „Die Welt”) i nie każdy od razu może to zweryfikować z oryginalnym tekstem.

Z drugiej jednak strony trzeba też zauważyć, że poza najważniejszym przesłaniem („Rosja ma przewagę, a NATO nie ma szans”) często nie ukrywa się informacji, które takie przesłanie osłabiają. Przykładem tego jest właśnie publikacja w „Die Welt”, która owszem zawiera krytykę, ale również pewne wnioski i opis już podjętych działań. I Rosjanie w miarę uczciwie przedrukowali i to, i to.

Opublikowano w Rosji np. ocenę „Die Welt”, że:

  • niemieckie siły zbrojne muszą zwiększyć zarówno swoją siłę bojową, jak i liczebność i że może to oznaczać przejście na armię opartą na poborze;
  • trzeba na nowo ustalić wielkość rezerw, potrzebnych do prowadzenia konfliktu o wysokiej intensywności, używając wyłącznie broni konwencjonalnej.

Rosjanie nie ukrywali też, że celem tych działań ma być przygotowanie się Niemiec do „co najmniej 60-90 dni intensywnych działań wojennych, w trakcie których gospodarka kraju musi zostać dostosowana do warunków wojny”. A takie zamierzenia powinny wywoływać głęboki niepokój w rosyjskich władzach, tym bardziej że podobne wnioski są również artykułowane w innych państwach NATO.

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Eurofighter T4
Coraz więcej samolotów bojowych od Leonardo
Materiał sponsorowany
2 min.
5
1

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować