- WIADOMOŚCI
Nowy amerykański lotniskowiec na testach
Najnowszy, drugi lotniskowiec typu Ford, USS John F. Kennedy, wyszedł na pierwsze w swojej historii testy w morzu – poinformował portal The Warzone. Okręt niedługo wejdzie do służby, ale nie zmienia to słabej kondycji amerykańskiej floty okrętów tej klasy.
Autor. Mass Communication Specialist 3rd Class Adam Ferrero, U.S. Navy
Wyjście na próby to wejście w kolejny ważny etap programu, który – zgodnie już z tradycją US Navy – nie jest usłany różami. USS John F. Kennedy został zamówiony w 2013 roku, a jego stępka została położona w stoczni Newport News Shipbuilding w roku 2015. Wodowanie kadłuba nastąpiło jeszcze przed pandemią COVID-19 – w 2019 roku. Celem było dostarczenie jednostki w roku 2022. W tym czasie US Navy miała otrzymać okręt o niepełnych jeszcze zdolnościach, w tym bez możliwości obsługiwania samolotów F-35C, które miano osiągnąć później. Kongres jednak domagał się, żeby Kennedy wszedł do służby z pełnym pakietem zdolności. To przesunęło termin dostawy na 2024 rok. Następnie odsunięto go na rok 2025, 2026, aż wreszcie stanęło na marcu lub czerwcu 2026 roku.
Kilka problemów
Przyczyną kolejnych opóźnień są problemy techniczne. Dotyczą one wind wynoszących samoloty i zaopatrzenie z hangarów na górny pokład, a także katapult elektromagnetycznych i systemu lin do wspomagania lądowania. W skrócie więc wszystkich ulepszeń w stosunku do poprzedniego typu Nimitz, które umożliwią wykorzystywanie przez lotniskowiec samolotów F-35C (chociaż typ Nimitz ze swoimi katapultami parowymi może wykorzystywać F-35C). Przedłużenie czasu oddania do służby szło w parze ze wzrostem ceny okrętu – z 11,3 do 13,2 mld USD, chociaż tutaj częściowo w grę wchodzi kwestia inflacji.
Zobacz też

Podobnych problemów nie stawiano poprzedniemu lotniskowcowi – USS Gerald R. Ford. Jednostka ta służy na razie wyłącznie z samolotami rodziny F/A-18 i zdolność do przenoszenia F-35C ma otrzymać dopiero w późniejszym czasie, po przeprowadzeniu przebudowy. W stosunku do Forda Kennedy ma także inne ulepszenie – nowego typu radar AN/SPY-6(V)3, którym zastąpiono problematyczny na Fordzie radiolokator Dual Band Radar (DBR).
Wejście Kennedy’ego do służby jako pierwszego lotniskowca nowego typu pozbawionego „chorób wieku dziecięcego”, jest więc bardzo ważne dla US Navy. Szczególnie, że o ile formacja ta ma ustawowo posiadać w służbie 12 superlotniskowców, to obecnie ma ich 11. A jeżeli ze służby zostanie zgodnie z planem wycofany USS Nimitz, to liczba ta spadnie do 10 do czasu wejścia drugiej jednostki typu Ford.
Kolejne budowy
Równolegle w Stanach Zjednoczonych budowane są jeszcze dwa lotniskowce typu Ford – USS Enterprise i USS Doris Miller. Okręty te nie powinny już napotykać niespodzianek, takich jak ich poprzednicy, i zastąpią odpowiednio: USS Dwight D. Eisenhower i USS Carl Vinson. Enterprise powinien wejść do służby w roku 2030. Marynarka wojenna USA wskazuje, że potrzebuje znacznie większej liczby lotniskowców. W planach jest już USS William Clinton i USS George W. Bush. Pytanie, czy uda się powrócić do 11, czy wręcz 12 ustawowych lotniskowców gotowych do służby.
Liczba 12 powinna była, zgodnie z zamysłem, być utrzymywana szczególnie w czasach kryzysu i zagrożenia.

WIDEO: "Koordynacja jest najważniejsza". Dowódca GROM o operacjach specjalnych