Przemysł Zbrojeniowy

Niemiecki dziennik ubolewa: Polski "tort zbrojeniowy" idzie do Korei [KOMENTARZ]

Fot. Hyundai Rotem

W niemieckim "Die Welt" pojawił się artykuł, w którym omawiane są zakupy zbrojeniowe, jakich Polska dokonuje w Republice Korei. Autorzy podkreślają, że niemiecki przemysł nie odnosi korzyści z jednego z największych programów modernizacji sił zbrojnych w Europie. Zauważają, że współpraca Polski i Korei "dla dużych europejskich firm, zwłaszcza dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego czy motoryzacyjnego, stwarza to prawdziwą konkurencję".

W artykule "Die Welt" podsumowano zakupy, jakich Polska dokonała w ostatnim czasie w Republice Korei. To m.in. 48 lekkich samolotów bojowych FA-50, do których już podpisano umowy wykonawcze, docelowo ponad 600 haubic K9A1/K9PL (pierwsza umowa wykonawcza dotyczy 212 dział) oraz 1000 czołgów K2/K2PL (pierwsza umowa wykonawcza dotyczy 180 wozów). Niemiecki dziennik przywołuje też wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, który mówił o o wielkim zaufaniu płynącym ze współpracy gospodarczej i politycznej między obu krajam

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

„Wielu zagranicznych obserwatorów dziwi się, że rząd w Warszawie pozyskał Koreę Południową jako długoterminowego partnera, ponieważ ten kraj z Dalekiego Wschodu nie jest członkiem NATO. (...) Polskich ekspertów ten wybór jednak nie dziwi" – dodaje „Welt", na który powołuje się PAP. Przypomina, że Korea Południowa już teraz jest jednym z najbliższych partnerów Polski pod względem przemysłu i polityki bezpieczeństwa, a „umowa zbrojeniowa to tylko symbol relacji, która rozwijała się od lat, co staje się coraz bardziej oczywiste i nie pozostanie bez konsekwencji dla reszty UE".

Czytaj też

50-milionowa obecnie Korea Południowa, niegdyś naznaczona wojną, w ciągu zaledwie kilku dekad stała się jedną z wiodących potęg gospodarczych, zajmując aktualnie 12. miejsce na liście największych gospodarek świata, a firmy takie jak Samsung, Hyundai czy LG są światowymi liderami przemysłu i technologii. „Polscy politycy widzą podobieństwa między swoim krajem a Republiką Korei. Duże obszary Polski zostały zniszczone podczas II wojny światowej. Po wojnie PRL była częścią tzw. bloku wschodniego, zdominowanego przez Związek Radziecki i w dużej mierze odciętego od Zachodu" – zauważa „Welt". Polska po 1989 roku zaczęła nadrabiać zaległości, od połowy lat 90. stając się jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie.

Kolejny powód, który zbliżył do siebie Warszawę i Seul, to „poczucie życia w niebezpiecznym sąsiedztwie". „Polskie ostrzeżenia przed agresją Rosji przed 24 lutego 2022 roku były w Brukseli czy Berlinie często odrzucane jako przesadzone. Korea traktowała je ze zrozumieniem, będąc sama od dawna zagrożona przez uzbrojonego w broń nuklearną sąsiada, Koreę Północną" – zauważa „Welt".

Czytaj też

YouTube cover video

Po podpisaniu w 2013 roku deklaracji o strategicznym partnerstwie Seul wyrósł na najważniejszego azjatyckiego inwestora w Polsce, wyprzedzając nawet Chiny, światową potęgę. Samsung posiada w Polsce swoje oddziały, w Warszawie ma największe centrum badawczo-rozwojowe poza Koreą Południową. Korea Płd. (z pomocą USA) ma także pomóc Polsce wejść w energetykę jądrową. „Korea Południowa dąży do uczynienia z Polski centrum inwestycji i swoistego hubu dla własnego przemysłu na rynku europejskim. Dla dużych europejskich firm, zwłaszcza dla niemieckiego przemysłu zbrojeniowego czy motoryzacyjnego, stwarza to prawdziwą konkurencję" – zauważa „Welt".

Czytaj też

KOMENTARZ:

Artykuł niemieckiego dziennika wart jest komentarza, co najmniej z kilku powodów. Po pierwsze, odnotowano współpracę Polski z Republiką Korei i duże zakupy uzbrojenia, jakie są dokonywane. Po drugie, zauważono że duży program modernizacji sił zbrojnych Polski jako członka NATO odbywa się bez udziału niemieckiego, czy francuskiego przemysłu. W artykule odnotowano też, że Polska przekazała znaczną ilość sprzętu Ukrainie (a dokonywane zakupy uzbrojenia to po części chęć uzupełnienia sprzętu, który dostarczono).

W "Die Welt" podkreślono też, że współpraca Polski z Republiką Korei może tworzyć konkurencję dla przemysłu niemieckiego. W Niemczech toczy się dość ostra debata publiczna na temat pomocy dla Ukrainy. Fakt, że odmówiono dostaw produkowanych w Niemczech czołgów i BWP, nawet starych typów (Leopard 1, Marder) stawia Niemcy w mało korzystnym położeniu, jeśli chodzi o wiarygodność, jako partnera na rynku uzbrojenia. I to jest jeden z powodów, dla których politykę kanclerza Scholza krytykują nie tylko proatlantycko nastawieni politycy, ale też kręgi związane z przemysłem obronnym. Dodajmy jeszcze, że Niemcy są w światowej czołówce eksporterów uzbrojenia i współpracują w tym zakresie także z państwami Bliskiego Wschodu, oskarżanymi o łamanie praw człowieka.

Kolejną kwestią są zdolności niemieckiego przemysłu do szybkiej produkcji i dostaw sprzętu wojskowego. O ile bowiem Berlin ma - bez żadnych wątpliwości możliwości rozwoju nowych i nowoczesnych typów uzbrojenia, to przyspieszenie ich produkcji wiąże się z trudnościami. Powód jest prosty - przez ostatnie dwie dekady zdolności Bundeswehry były redukowane, a zamówienia eksportowe nie uzasadniały utrzymywania "gorących", rozbudowanych linii produkcyjnych. A dziś zbrojeniówka musi walczyć o pracownika na trudnym, niemieckim rynku.

Czytaj też

Cała ta sytuacja powoduje, że polityka kanclerza Scholza może w dłuższej perspektywie zaszkodzić niemieckiej zbrojeniówce. Z pewnością zachowa ona silną pozycję, bo ma bardzo duży potencjał i nie można go lekceważyć. Być może nie będzie to już tak jednoznaczna dominacja, jak na przykład do niedawna na rynku czołgów podstawowych w Europie, gdzie jedynym eksportowanym czołgiem III generacji były - do czasu zakupu Abramsów i K2 przez Polskę - nowe i używane Leopardy 2. Koreańczycy już wcześniej byli konkurentem dla niemieckiej zbrojeniówki, sprzedawali bowiem Norwegii, Finlandii czy Estonii haubice K9, należące do tej samej klasy, co niemieckie Panzerhaubitze 2000.

Wiele oczywiście zależy od tego, jak Polsce uda się skonsumować przemysłowo współpracę z Republiką Korei, bo to wcale nie jest przesądzone. Pierwsze zakupy dotyczą z konieczności sprzętu dostarczanego z Korei, a współpraca przemysłowa musi jeszcze zostać rozwinięta. Ale ostatnie wizyty delegacji z Litwy, Estonii, czy Rumunii w Republice Korei nie są raczej dziełem przypadku.

Czytaj też

Co więcej, Seul zwiększa także polityczną współpracę z NATO (niedawno zatwierdzono przyznanie ambasadzie w Brukseli statusu misji przy Sojuszu Północnoatlantyckim), więc szanse na szerszą zbrojeniową współpracę z państwami Sojuszu Północnoatlantyckiego rosną. A równolegle "rośnie" konkurent dla przemysłu państw zachodniej Europy. Można zaryzykować tezę, że dominująca pozycja Niemiec na europejskim rynku uzbrojenia nie była do końca proporcjonalna do wkładu Berlina w bezpieczeństwo krajów NATO zwłaszcza na wschodniej flance, uwzględniając równeiż inne aspekty polityki (energetyka), a teraz może to ulec pewnej korekcie. Pytanie, czy i w jakim stopniu skorzysta na tym Polska jest jednak otwarte.

Komentarze (47)

  1. Borzysław

    Cz.7. Prym wiodły 2 główne stronnictwa: pro pruskie i pro rosyjskie – „trochę” podobnie jak dzisiaj. Wojna Rosji z Turcją stworzyła okazję. Polacy zaczęli realnie myśleć o wzmocnieniu i uniezależnieniu się od Rosji, myśleli o konstytucji. Prusy poprzez polskie stronnictwo pro pruskie doradzało nam, abyśmy wykorzystali okazję i zerwali „przyjaźń”/sojusz z Rosją i poprzez ogłoszenie konstytucji uniezależnili się. Ostrożni Polacy wynegocjowali i podpisali tajny protokół, w którym Prusy przyrzekły, iż w razie potrzeby udzielą nam pomocy wojskowej w wojnie z Rosją. Sejm Wielki uchwalił Konstytucję 3 maja 1791 r., która uchwalała podatki, umożliwiała naprawę państwa oraz znaczne wzmocnienie armii polskiej.

    1. Artany

      "Antypolskość mediów i inne ,podobne zarzuty ślepoty ,głupoty i bzdur ,których nie daje się słuchać" ,to powszechnie znane formuły rozmaitych 'mentorów' stosujących bełkotliwie recenzującą retorykę ,na ogół pozbawioną rzeczowej argumentacji ,co z drugiej strony nie przeszkadza ,a nawet implikuje utyskiwania nad ich deficytem!  Przywołujesz Pan potrzebę ich poznania ,ale jednocześnie, "szkoda Ci czasu" ,żeby słuchać ,bo "obrażają Twoją inteligencję"... Czy to nie kliniczny przykład schizofrenii?!   Zanim dalej zechce Pan traktować "o obrotach ciał" psich za sprawą ich ogonów ,sugeruję ograniczyć pole rozważań do Sił Zbrojnych i konkretnych inwestycji przemysłowych jakie Pan wydaje się dostrzegać ,a których ja nie widzę (pomimo wielomiliardowych wydatków ,niestety głównie daleko od naszego Kraju). 

  2. Borzysław

    Cz.2. Bardzo dużo dobrego obecny rząd zrobił dla WP, gospodarki oraz zwykłych ludzi. Jest wiele przykładów poprzednich rządów jak redukowały i rozbrajały WP. Jak wstrzymywano i zaniechano wiele ważnych dla rozwoju gospodarki inwestycji. Co zrobili dla ludzi? Ukradziono Polakom 153 mld zł z OFE, wydłużono wiek emerytalny, zawarto setki tzw. umów śmieciowych, min. płaca i stawka godzinowa, 75% dzieci w Polsce było niedożywionych, etc. I cóż z tego, że wszyscy umieją czytać i pisać, a radio, tv i inne media są powszechnie dostępne? Sondaże przedwyborcze cały czas wskazują, iż pomimo znacznej przewagi PiS nie będzie w stanie samodzielnie rządzić.

    1. Artany

      Pan chyba dotarł z jakiegoś innego wymiaru ,albo raczy żartować nt, rządowych osiągnięć w obszarze gospodarczym ,interesie tzw. "zwykłych Obywateli" ,a zwłaszcza ,sensownych inwestycji w nasze SZ !. To jakaś kpina ze zdrowego rozsądku!. Swoim entuzjazmem powinien się Pan podzielić z byłym już Prezesem HSW ... Ten z całą pewnością lepiej naświetliłby Panu zasady i sposoby komunikacji z MONem ,oraz okoliczności w jakich kierownictwo HSW dowiedziało się o zakupie K9/10 w Korei i towarzyszących tym decyzjom zmianach.... Czasami bez kopa w d.... człowiek cierpi iluzje ,które wymagają wstrząsu,

    2. Borzysław

      @Artany. 1. Trzeba być doprawdy ślepym, aby oczywistych rzeczy nie widzieć! Czasami obserwuję antypolskie, polskojęzyczne media. Nie tylko szkoda czasu, ale takich kłamstw i bzdur nie da się słuchać. To obraża inteligencję człowieka. 2. Na jakiej podstawie twierdzisz Pan, że posiadasz 100% kompetencje do oceny „sensowności inwestycji w nasze SZ !.”? Słucham, jestem bardzo ciekaw... HSW – aby UCZCIWIE OCENIĆ kontakty na linii HSW – MON, należałoby wysłuchać obydwu stron. Nikogo z góry nie oceniam. 3. Jako dziecku wpajano mi szacunek do przełożonych, do munduru i dowódców tym bardziej. Wiem, że zawsze pies kręci ogonem, a nie na odwrót.

    3. Artany

      !?

  3. tomasz.max

    Nadchodzi taki moment w polskiej armii, że będzie w posiadaniu aż 7 rodzajów czołgów a nawet 8. Leopard 2a4 ( Niestety modernizacja do PL jeszcze trochę potrwa ) Leopard 2a5 Leopard PL Abrams m1a2 ? ( 116 szt ) Abrams m1a2 sepv 3 ( 250 szt.) K2 (180 szt.) PT91 Twardy T 72 Mam nadzieje że proces wymiany i modernizacji pójdzie w miarę sprawnie ,bo w przeciwnym razie może być małe zamieszanie .

  4. Key

    Niemcy stracą jeszcze więcej. Kraje Europy środkowej są teraz zwrócone na Polskę. Bo na kogo mogą liczyć jak nie na Polskę. Kto militarnie w Europie wspiera Ukrainę, kto ich wspiera na płaszczyznach humanitarnej i politycznej? Logicznym jest, że teraz kraje naszego regionu patrzą na nas, na to co kupujemy, by w przyszłości liczyć na naszą pomoc. Gdy za dwa lata spłynie do nas sprzęt zamówiony tylko w pierszej fazie, na stałe to zmieni postrzeganie Polski w regionie i wszyscy będą chcieli oprzeć swoje bezpieczeństwo na Polsce.

    1. Artany

      Wsadż łeb pod zimną wodę ,może Cię trochę otrzeźwi Panie megalomański Kolego!. A którzy to nasi sąsiedzi tak się do nas przytulają i tak na nas liczą?!... Na te nasze dary ,co pozbawiły naszę SZ sprzętu jak krwi pod sercem ,mogli liczyć jedynie Ukraińcy i to w ograniczonym zakresie... Gdyby nie Janki i Brytole ,zobaczyłbyś "moc" naszych darów:-) Z wyjątkiem Krabów i Piorunów ,niewiele nowoczesnej broni od nas dostali... ,bo sami jej nie mamy ,Panie Key!. K9 jakie dotrą do nas z Korei ,najpewniej w pierwszej kolejności trafią również do nich... chyba że soviety wcześniej się "zatkają"?... K2 ,które my przytulimy ,wymagać będą szybkiej modernizacji ,bo byle top atak ,albo uderzenie z boków uczyni z nich taki sam złom jak z większości Teciaków (tylko za ogromne pieniądze). Gdy za dwa lata "spłynie" do nas sprzęt ... ,to dopiero będzie cyrk!

    2. 7TP

      a jaki pancerz z boku ma Leopard czy Lecrerc? Twierdzisz, że ich bo wytrzyma strzeł z głowicy tandemowej zmodernizowanego RPG7?

    3. kapusta

      @7TP - znowu błyszczysz ignorancją więc wyjaśniam: twórcy Leclerca wychodzili z bardzo podobnych założeń jak konstruktorzy K2 (to np. ograniczenie rozmiarów konstrukcji i masy do 55 ton) i w obu przypadkach pancerz jest słabą stroną. A raczej był, bo Francuzi odrobili lekcję i wersja SXXI począwszy od wież T10 z całą pewnością nie musi się przejmować żadnym RPG-7. MON natomiast udaje, że problemu nie ma i kupuje coś, co ma ochronę balistyczną niewiele lepszą od teciaków, które wysłaliśmy na Ukrainę. Sami Koreańczycy kilka lat temu mówili, że proponują Polsce wersję PL która miała mieć dodatkową parę kół i wzmocniony pancerz - ale co tam oni wiedzą, ważne że Błaszczak pstryknął na konferencji palcami i nagle się okazało, że wersja PL będzie miała jedynie Topaza i żadne dopancerzenie nie jest już potrzebne, A partyjne trolle wypisują bzdury o tandemowych RPG-7 które wg nich przebijają wszystko...

  5. Borzysław

    Cz.8. Niestety wojna Rosji z Turcją zakończyła się szybciej niż przewidywano – został zawarty pokój. Polscy możnowładcy udali się do carycy Katarzyny Wielkiej, notabene Niemki ze skargą na Polskę. Z „wielką troską o dobro i los Rzeczypospolitej” pisali o utracie przywilejów i łamanie prawa przez króla. Prosili o wstawiennictwo i pomoc wojskową. Caryca wysłała silne oddziały wojska do Polski. Polacy nie radząc sobie z tak dużą przewagą, zwrócili się do Prus, aby zgodnie z traktatem udzielili pomocy wojskowej. Po ponownie skierowanej prośbie, Prusy wysłały swoje wojsko, które… wzięło udział w II rozbiorze Polski. Czy widzicie pewną analogię zachowań?...

  6. Borzysław

    Cz.6. Gdybyśmy wówczas mniej się kłócili, mniej kierowali się prywatą i urażonymi ambicjami, gdybyśmy mieli więcej rozsądku i cierpliwości, gdybyśmy trochę poczekali… W 1789 r. wybuchła Wielka Rewolucja Francuska – zabłysła wielka gwiazda Napoleona, Napoleon Bonaparte każdorazowo niesamowicie bije naszych zaborców. W 1804 r. Napoleon Bonaparte zostaje cesarzem Francji. Po kolejnych zwycięstwach armia francuska w 1806 r. wkracza do Wielkopolski… Brakło nam zaledwie kilkanaście lat… W historii państwa to jest dosłownie nic!

  7. Borzysław

    Cz.5. A teraz na zakończenie niewielka szczypta historii. Na osłabionej wieloma wojnami oraz wielką zarazą Polsce skorzystali sąsiedzi, którzy w 1772 r. przeprowadzili I rozbiór. W słabej i skłóconej Rzeczypospolitej wielu Polaków uważało, iż w zaistniałej sytuacji Polska nie jest w stanie sama rządzić – TEN BRAK WIARY WE WŁASNE MOŻLIWOŚCI NIESTETY NADAL POKUTUJE W WIELU ŚRODOWISKACH. Historycy oceniają, że Rosja wówczas nie dążyła do likwidacji Rzeczypospolitej, jej wystarczała skłócona i słaba, zależna od niej Polska.

  8. Borzysław

    Cz.4. Aby realizować zawarte umowy z Koreą, potrzebne będą b. duże pieniądze na: rozbudowę/ budowę nowoczesnych zakładów zbrojeniowych, infrastrukturę, maszyny i placówki naukowo-badawcze. Wysoko wykwalifikowanym pracownikom trzeba będzie dużo zapłacić. Przy pustym budżecie nie powstaną. Czy społeczeństwo poprze zakup - poza zakontraktowanym - innego niezbędnego uzbrojenia dla WP? Czy rząd będzie zwiększał liczebność wojska, czy też zmniejszał? Wystarczy przecież tylko nie podnosić uposażeń, a żołnierze i fachowcy zaczną sami odchodzić. I cóż nam pomogą nowoczesne samoloty, czołgi, artyleria lufowa i rakietowa, gdy nie będzie miał tego kto obsługiwać? Ta kasandryczna wizja wcale nie jest aż tak nieprawdopodobna.

  9. Borzysław

    Cz.3. Co będzie jeśli rządy w Polsce obejmie zjednoczona opozycja? Ograniczę się tylko do kilku elementów. Forumowicze przekonują, że zawartych umów na zakup uzbrojenia nie będzie można zerwać. Zakładając optymalny wariant, mówię OK. Ale co dalej? „Nie wiadomo dlaczego” spółki Skarbu Państwa nagle zaczną wykazywać bardzo małe zyski a nawet straty, przy małych wpływach finansowych budżet Państwa zrobi się bardzo chudy. NA WSZYSTKO ZACZNIE BRAKOWAĆ PIENIĘDZY.

  10. Lisowczyk

    Decyzja o współpracy jak najbardziej trafna. Jeżeli będzie to dobrze wykorzystane to dla nas może być to bardzo owocne pod wieloma względami militarnymi i ekonomicznymi. Dla krajów bałtyckich możemy być gwarantem bezpieczeństwa tak jak USA dla nas przy rozbudowanej armii. Pytanie tylko dlaczego tak długo czekano z tak ważnymi decyzjami. Dlaczego zamawiają tak dużo uzbrojenia bez wcześniejszego przygotowania? Podobno spodziewali się, że wszystko pójdzie w złą stronę. Nagle spanikowali bo zobaczyli, że może dojść do tego, że będziemy musieli polegać w znacznym stopniu na swoich siłach? Może dane wywiadowcze z Rosji są bardzo niepokojące?

    1. Chyżwar

      Czemu zwlekano? Otóż rzecz polega na tym, że bez wojny na Ukrainie tego typu postępowanie wywołałoby protesty społeczne. Przypomnij sobie cyrki jakie robiła opozycja przy okazji powstania WOTu i następne cyrki, które miały miejsce kiedy Białoruś próbowała nam przepchnąć desant przez granicę chcąc zdestabilizować Polskę tak, by rosyjska "operacja specjalna" na Ukrainie mogła przebiegać bez większych przeszkód.

    2. DBA

      Pamiętaj też o idei "końca historii" obowiązującej dla bardzo wielu do 24.02.2022. Przecież typowa armia z jednostkami pancernymi, artylerią i lotnictwem szturmowym była niepotrzebna bo jedynym zagrożeniem miał być turbaniarz z pasem szahida i kałachem - miały wystarczyc siły wojskowo-policyjne do pilnowania wdrażania demokracji tam, gdzie jej nie chciano. A jeżeli w Polsce i państwach bałtyckich przebąkiwano o ruskim zagrożeniu, to była to "wyssana z mlekiem matki" rusofobia. Zresztą ruska agentura wpływu działała i działa pełną parą też w Polsce - wystarczy posłuchać Millera i Pawlaka. A po drugie nawet , gdyby program zbrojeniowy był wdrożony kilka lat temu, to problemem byłoby jego finansowanie - już Bruksela wybiłaby z głowy nadmierny deficyt budżetowy. A po za tym nikt 15 lat temu, gdy bez sensu zniszczono infrastrukturę wojskową (koszary, poligony, sprzęt posowiecki, pobór) nie przypuszczał, że w Europie będzie wojna.

  11. DDR

    Ale już niemieckie pieniądze z UE wam nie śmierdzą? Rząd RP jakoś też nie czuje wstrętu do pieniędzy z UE czy niemieckich samochodów a może powinien przesiąść się na koreańskie

    1. Chyżwar

      Nie wiem jak rząd, ale ja się przesiadłem z niemieckiego wyrobu samochodopodobnego na koreański samochód, który ma słuszny moment obrotowy i sprężarka nie usiłuje w nim zastępować silnika. I wiesz co? Otóż jestem zadowolony, ponieważ samochód jeździ jak należy a jesienią nie zapala mi się choinka na desce rozdzielczej. Poza tym przypominam koledze, że płacimy składki do UE, tymczasem Niemcy blokują nam bezprawnie KPO i teraz bezczelnie grożą sankcjami Włochom.

    2. KrzysiekS

      DDR ja wyliczono z każdego euro które ktoś dostaje od UE 80 cent. wraca do Niemiec a nie zapominaj że wszyscy wpłacają do wspólnego budżetu UE wiec nie płacz to Niemcy zarabiają na UE najwięcej.

    3. Borzysław

      @DDR – to ci dopiero siurpryza. Jak widzę nadal są osoby, którym wydaje się, że Niemcy czy też UE coś Polsce darmo daje. Kiedyś ruskie jak pamiętam mówili, że gen. Hermaszewskiego w kosmos zabrali z czystej przyjaźni do Polaków. Pamiętam kolegów, którzy nawet w to wierzyli… Tylko nie wiem skąd się wzięły te kolosalne długi, które Polska musiała spłacać ZSRR? To tak jak za Gomułki kacapy płacili nam za węgiel, ale dokładnie 10x mniej niż wynosiła cena rynkowa. Teraz znów słyszę, że Niemcy coś Polakom dają darmo, niesamowite gdzie się tacy ludzie rodzą?

  12. Borzysław

    Cz.1. Boję się aby wrodzony mi optymizm, nie przesłonił trzeźwego i pełnego obaw spojrzenia. Wcale nie jest przesądzone, że po wyborach PiS będzie rządził. Jeśli nie uzyska dużej przewagi, to opozycja zrobi wszystko aby przejąć ster rządów w Polsce. IMHO opozycja gotowa będzie nawet na współpracę z diabłem, aby tylko prawica nie rządziła. Jej tzw. „programy oraz głoszone idee” są nic nie warte, głoszone jedynie w celu otumanienia naiwnych wyborców. Oznacza to, że jak zajdzie potrzeba, to po wyborach utworzą koalicję, aby tylko znienawidzony PiS nie rządził Polską. Puenta, to wyborcy przesądzą kto będzie rządził.

  13. Borzysław

    Wielce strapionym i niepocieszonym Niemcom, ku przemyśleniu polecam słowa Chochoła do Jaśka w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego, cyt.: „Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.” Cytat ten symbolizuje zaprzepaszczone szanse i to nie tylko przez ostatnie 20 lat, ale przy wzajemnej owocnej współpracy gospodarczej mogliśmy żyć ze sobą w pokoju nawet przez kilkaset lat.

  14. easyrider

    Do naszych nominalnych sojuszników i tak nie dotrze, że to po prostu efekt ich plugawej polityki względem Polski. To nasi rywale a nie przyjaciele więc wzmacnianie ich potencjału nie leży w naszym interesie. Poza tym, że usilnie dążą by dominować nad nami politycznie i narzucają nam swoją opętaną ideologię, to równie usilnie starają się wmanewrować nas w swoje winy z drugiej wojny światowej. Oczywiście ta ich buta nie zostanie stępiona samym faktem, że z powodów wymienionych wyżej nie odnoszą korzyści gospodarczych. Po prostu wydadzą więcej kasy na doprowadzenie do dojścia do władzy serwilistycznych wobec nich ugrupowań politycznych, licząc, że te zaczną znowu bezsensownie uzależniać nas gospodarczo od Niemiec.

    1. Chyżwar

      Naszym nominalnym sojusznikom odbija już tak, że straszą sankcjami Włochy, które są jednym z krajów założycielskich UE. Jeśli nadal będą postępowali w ten sposób to unia się rozpadnie.

  15. Valdi

    Przypomnijmy że,K9i K10 to prawdziwy hit eksportowy Korei. K9NO będzie barometrem dla NATO ale to extra ponieważ HSW produkuje na licencji podwozia hydropneumatyczne . Na razie 54 rocznie na dobry początek

    1. LMed

      Dlaczego K9NO będzie barometrem dla NATO drogi Valdi?

    2. Chyżwar

      @LMed Słusznie prawisz. Barometrem w NATO jesteśmy my ponieważ Polska to państwo frontowe, które kupuje sprzęt od tego komu ufa.. Dziś wygląda to tak: 32 F-35 z USA. 250 M1A2 SEPv3 (z pustyni) + 116 używanych M1A1SA + co najmniej 180 K2 = 546 MBT, które pochodzą z państwa, które jest filarem tego paktu i drugiego państwa, które co prawda nie należy do NATO, ale jest bliskim sojusznikiem USA. W przypadku AHSów własna produkcja + szybkie zastąpienie dział, które zabrano z wojska i posłano oraz fabrycznie nowych, które niebawem tam pojadą w postaci k9 od tego samego bliskiego sojusznika USA Do tego CAMM i Mieczniki pochodzące od kolejnego bliskiego sojusznika USA, który jest w NATO i wyniósł się z UE, bo nie pasowali mu Niemcy. Śmigłowce znowu albo amerykańskie, albo włosko-brytyjskie. Czyli znowu bez udziału tych nieszczęsnych Niemców, którym się wydaje, że mogą tu rządzić..

  16. biały

    podstawowym powodem zakupów z poza Niemiec jest brak chęci współpracy tamtejszego przemysłu - żadnego przekazywania licencji , zadnego przekazywania dokumentacji ani zdolonści do rozwijania Polskiego przemysłu ,,, przemysł europejski uważa nas za rynek zbytu , patrzmy na Rosomaki niby licencja ale każde unowocześnienie systemu musimy im oddawać za darmo , leopardy i problemy z prawem do ich serwisowania , rakiety Feniks i problemy aby przejść na inne rozwiązania ,,,,, no i jak mamy z nimi współpracować ???

    1. Artany

      A może brak umiejętności współpracy po naszej stronie ,dodatkowo podpierany ideologicznym przekonaniem ,że "te zza Odry" ,winne są nam szczególne traktowanie i w ogóle powinni zrobić cały te remont i upgrade do 2PL w głębokim ,przepraszającym ukłonie?... A może powinieneś zadać sobie trud weryfikacji swoich informacji ,zanim popełnisz następne komentarze?... Dostrzegasz jakieś różnice w jakości współpracy niemieckch z poznańskimi i gliwickimi ,czy tylko wg. Ciebie to bez znaczenia?. Może przypomnisz wszystkim tutaj jakie były losy oferty RLSa dot. współpracy przy WZTach ,którą "jaśnie śląscy" i mundrole z MONu pie....li w kąt i postawili na modernizację archaicznych Berge ,opartych na Leo 1 u niemieckiej konkurencji ,bez grama zaplecza w naszych SZ!. Co wiesz o "prawach do serwisowania Leonów" Panie Biały???

  17. beata13

    Ciągle bredzą tu w komentarzach o niebezpieczeństwie ze strony Niemiec. Równie dobrze można obawiać się napaści NATO. na Polskę.

    1. Hubert

      Militarnie Niemcy nie są obecnie zagrożeniem dla nikogo. Jednak problem z Niemcami bądz Francją polega na tym, że przywódcy tych państw już oficjalnie i publicznie mówią o tym, iż rządzić chcą na kontynecie europeskim za pomocą UE a inne kraje mają się podporządkować, czyli utracić niepodległość. To imperializm w najczystszej postaci, dlatego jeśli ktoś mówi, że nie ma zagrożenia z zachodniej części tego kontynetu dla niepodległej pomyślności naszego państwa to jest po prostu propagandystą i trolem.

    2. bmc3i

      Nikt nie mowi oprocz Ciebie, ze Niemcy na spółke chca rzadzić w Europie. Póki co kazde panstwo czlonkowskie UE ma jeden i tylko jeden glos w Radzie Europejskiej, i kazde panstwo ma jednego i tylko jednego komisarza w Komisji Europejskiej.

    3. rwd

      Piszą o niebezpieczeństwie ze strony Niemiec, bo znają historię i wiedzą jakie były i są interesy narodowe naszego sąsiada zza Odry. Wprawdzie czasy się zmieniają ale interesy Niemiec są w miarę stałe, ku naszemu zmartwieniu.

  18. Valdi

    Przypomnijmy dx 2022 targi zbrojeniowe Korea w toku Warto zobaczyć

  19. Markus

    Niemcy są krajem równie niebezpiecznym (długofalowo) dla nas jak Rosja. Stosują tylko inne metody (finansowe, polityczne zamiast brutalne siły) ale ich cel jest ten sam co Rosjan - podział wschodniej Europy między Niemcy i Rosję. Kto tego nie rozumie, albo nie posiada odpowiednych danych, albo jest idiotą, albo coś jeszcze gorszego.

  20. pomz

    To polsrodki. Broń atomową powinna być naszym celem. Myślę że by była w zasięgu naszych naukowców i finansowym. Nam nie trzeba tysięcy głowic. Wystarczy mieć parę i możliwość porażenia nimi np Petersburga.

  21. ands

    Nie da się kupować uzbrojenia od Niemców, bo w razie napaści Rosji wstrzymali by serwis, dostawę części i nowych egzemplarzy pod wszystkimi możliwymi pretekstami.

  22. Markus

    I całe szczęście. Nie chcemy finansować IV Rzeszy.

    1. Laky

      Dokładnie 😉👏

  23. Oxi

    Zakupy w Korei są racjonalne z powodu dobrych doświadczeń. Bez kłopotu wdrożyliśmy licencyjną produkcję podwozi do Kraba. A jak wyglądała współpraca z Niemcami przy modernizacji Leo? No to teraz są skutki i dużo bardziej rozległe niż Niemcy się spodziewali. Za Polską pójdą inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

  24. Ein

    To naturalne. Takie zakupy, w takiej skali to PRZEDE WSZYSTKIM POLITYKA. A tu, nasze interesy krzyżują się z interesami super mocarstwa, które widzi interes we wsparciu kluczowego sojusznika w kluczowym dla niego obszarze Pacyfiku. I to jest robione, Niemcy nawet gdyby były znacznie pewniejszym partnerem i nie takim prorosyjskim krajem jak do tej pory, pewnie i tak niewiele by ugrały, bo tu się toczy duża gra, a RFN - cóż - samo postanowiły się z tego wykluczyć, bo: ruskie kopaliny, bo spolegliwość ws. Chin (daleko posunięta), bo własny pacyfizm. Także Polska już zastąpiła Niemcy jako hub bezpieczeństwa w Europie, fundament flanki i element globalnego dealu z USA, które realizują skutecznie swoją agendę. Mamy - trzeba to powiedzieć wprost - szczęście.

    1. wert

      tylko dlaczego scholz swoje wystąpienie w ONZ poświęcił konieczności powołania gebelsów na stałego członka RB ONZ?

  25. Key

    Niemcy zdziwieni? Leo2a7 dla Węgier, umowa na 44 szt w 2018 r, dostawy wszystkich 2023-2025. UMOWA na K2 z Koreą 2022, dostawy 10 szt 2022, 18 szt 2023, 56 szt 2024, 96 szt 2024, razem 180. Zanim Węgrzy otrzymają pierwsze czołgi z zamówionego batalionu u nas będą już 2 bataliony K2.

    1. Chyżwar

      Czy oni są zdziwieni czy nie pies ich trącał. Ja natomiast nie rozumiem dlaczego ta prosta wyliczanka nie może dotrzeć do germanofilów różnej maści.

    2. szym1

      A do tego do 2025 mamy też otrzymać 250 nowych M1

    3. Chyżwar

      @szym1 Dodaj do tego 116 używanych M1, które są nie gorsze od Leo2A6. Nawet gdyby hiwisi doszli do władzy i tak Niemcy wypadają z pancernego rynku.