Przemysł Zbrojeniowy

EuroTrophy dostarczy aktywną obronę dla czołgów?

Fot. Rafael.
Fot. Rafael.

Jak poinformował izraelski koncern Rafael Advanced Defense Systems, we współpracy z niemieckim Krauss Maffei-Wegmann (KMW) i hiszpańskim General Dynamics European Land Systems powołał do życia nową europejską spółkę EuroTrophy. Głównym profilem jej działalności będzie sprzedaż izraelskich aktywnych systemów ochrony pojazdów (ASOP) na rynku europejskim.

EuroTrophy ma mieć siedzibę w Niemczech i skupić się na pozyskaniu nowych klientów oraz realizować dostawy i integracje ASOP Trophy z wybranymi wozami bojowymi. Oczekuje się, że nowa firma rozpocznie działalność do końca roku. Pierwszym już zakontraktowanym odbiorcą tych systemów na Starym Kontynencie będzie niemiecka armia, która na mocy umowy z lutego br. o wartości ok. 120 mln euro wyposaży w nie jedną (wzmocnioną) kompanię czołgów. Prace mają objąć łącznie 18 egzemplarzy (w tym jeden prototyp do celów testowych) niemieckich Leopardów 2, a docelowo otrzyma je ich większa liczba. Umowa dotyczy wariantu Trophy HV.

W związku z tym udział w nowej spółce joint venture koncernów Rafael i KMW nie może dziwić, jako że są one producentami odpowiednio systemów Trophy i Leopardów 2. W najbliższym będą one realizowały wyżej wspomniany kontrakt na rzecz niemieckiego resortu obrony, a w przyszłości również potencjalnie na rzecz innych europejskich użytkowników Leopardów 2. Ciekawostką jest jednak udział w tym przedsięwzięciu spółki GDELS. Ma to prawdopodobny związek z chęcią rozszerzenia oferty nowej spółki na inne typy wozów bojowych eksploatowanych przez europejskie armie. Rafael ma już doświadczenie w oferowaniu Trophy we współpracy z partnerami przemysłowymi, bo za sprzedaż tego systemu w USA, gdzie jest on wykorzystywany na czołgach Abrams, odpowiada Leonardo DRS.

Trophy to izraelski aktywny system ochrony pojazdów (ASOP) typu hard kill opracowany przez spółkę Rafael Advanced Defense Systems (RADS). Systemy ASOP są przeznaczone do zapewniania osłony ciężkim wozom bojowym przed pociskami wystrzelonymi z granatników przeciwpancernych i wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych. Systemy te występują w dwóch wersjach — soft kill, który działa niekontaktowo poprzez zmylenie nadlatującego pocisku oraz hard kill, który działa kontaktowo poprzez fizyczne zniszczenie pocisku własnym przeciwpociskiem. Trophy, należący do klasy hard kill, występuje w trzech różnych wersjach dla różnych klas wozów bojowych — lekkiej LV dla lekkich pojazdów opancerzonych, średniej MV dla lżejszych wozów bojowych (o masie od 10 do 30 ton) i ciężkiej HV dla ciężkich wozów bojowych. 

Izraelska armia wykorzystuje ten system na swoich czołgach podstawowych Merkawa Mk 3 i Mk 4 i ciężkich transporterach opancerzonych Namer. W ciągu trwającej już dekadę służby system ten może się on pochwalić ponad milionem godzin pracy, a w tym 5400 pomyślnych prób polowych oraz wielokrotnymi i skutecznym przechwyceniami różnego rodzaju pocisków przeciwpancernych. Pierwszym klientem eksportowym tego systemu było USA, które we wrześniu 2017 roku zdecydowało się na jego pozyskanie dla czołgów podstawowych M1A2SEP Abrams używanych przez U.S. Army. Obecnie armia amerykańska dysponuje zestawami Trophy HV dla czterech brygadowych zespołów bojowych (ponad 300 zestawów). Z kolei w czerwcu br. na pozyskanie innej odmiany — Trophy MV — zdecydowała się także British Army, a systemy te trafią na wyposażenie zmodernizowanych Challengerów 3.

image
Reklama

Komentarze (5)

  1. ryszard56

    Czemu nasze Leopardy nie mają TEGO systemu ?

    1. garbaty anioł

      Czemu nasze T-72 nie mają TEGO systemu? Nie wiem, może trzeba iść do najbliższego marketu i kupić...

    2. Antex

      a gdzie jest najbliższy market z ASOP-ami?

    3. Chyżwar

      Bo się do jego instalacji nie nadają. Leoś do Trophy ma zrobiony kadłub od nowa.

  2. Codybancks

    W Niemczech ???? Tam największy antysemityzm , to ryzykowne działanie !!! Lepiej w Hiszpanii ,tam może nie będzie pogromów jak kiedyś !!??

    1. Rychu

      Nie w Niemczech a w Polsce

  3. Marek

    Czemu ciągle reklamują złom z USA ? Armata kupiona od Niemców 20 lat temu, silnik spala 2x więcej paliwa co diesel, brak automatu ładowania (co jak pocisk będzie ważył np 40 kg? jakiś atleta w czołgu musi być hehe.

    1. Davien

      I dalej rozstrzeliwuje wasze cudowne T-90 z ponad 2km bez najmniejszego problemu.

    2. Chyżwar

      Bo to jeden z najlepszych czołgów dostępnych obecnie i z pewnością najlepiej chroniący załogę. Amerykańska L44 w stosunku do pierwowzoru jest znacznie ulepszona. Odpowiednie amunicja czyni z tego działa skuteczniejszy oręż od L55. Turbina w obecnej wersji jest znacznie mniej paliwożerna, niż była a po zdjęciu ograniczników pokazuje na co ją stać. Atleci, których masz na myśli są w każdym zachodnim czołgu z kalibrem 120 mm, wyłączając z tego czołg francuski. Nawet Altay, choć bazuje na koreańskim Black Panther, ma takiego "osiłka", ponieważ Turcy kierując się oszczędnością zrezygnowali z autoloadera.

    3. Lotnik

      Zerknij na charakterystykę turbiny, ogólną z zużyciem paliwa, może coś zrozumiesz. I nie zapomnij uwzględnić zużycia paliwa przez APU ;)

  4. Davien

    W latach 60 polska potrafiła wyprodukować i dostarczyć do Iraku (prawie jak do Izraela, a nawet dalej) konwój kilkudziesięciu Starów 660. Pojazdy dojechały tam o własnych siłach, na dodatek w czasie trasy zrobiły wstępne dotarcie, przegląd, wymianę płynów i klient dostał je już gotowe do normalnego użytkowania. Dzisiaj nie potrafimy nawet wyprodukować dwusuwowego silnika do kosiarki żyłkowej, wszystko chińskie.

    1. SAS

      Lata 1980-2000 to dla Polski była katastrofa na miarę wojny.

    2. Tani

      Chodziło chyba o Star 66 z silnikiem benzynowym. Bo 266 miał silnik Leylanda i to było później. To był słaby pojazd, na ciągnik artyleryjski się nie nadawał. Jedyne co mógł uciągnąć to mosiek 120mm. Chociaż były też egzemplarze remotoryzowane w dizle. Takie pamiętam z Krakowa z 6PBDS. Dzisiaj rynek samochodów ciężarowych jest podzielony pomiędzy kilku producentów. Jeśli UK od lat 60tych nie produkuje takowych to szkoda pisać o nas. Te Jelcze nasze to składanie z komponentów zagranicznych. Polska to jest pewnie buda. Chciała by dusza do raju.

    3. Tani

      Nie katastrofa tylko koszt. Wszyscy musieliśmy przekroczyć ten Rubikon. Alea iasta est czyli kości zostały rzucone. Warto było? Warto. Bo komuna to było dziadostwo. Wasze szczęście żeście tego nie doświadczyli. Ja tyle szczęścia nie miałem. Teraz jest normalnie, ale żeby było normalnie trzeba było przebudować wszystkie. To były lata że trzeba było wziąść swoje życie w swoje ręce. Jeszcze raz warto było? Warto.

  5. Ślązak

    Dziś nowoczesny czołg bez ASOP to nieporozumienie mam nadzieję że decydenci będą o tym pamiętać przy zakupie Abramów.

    1. rezerwa 77r.

      Co ci z tego ASOP jeśli zaleje cię dosłownie stalowa fala dziesiątek tysięcy T-72 na całej linii frontu. Wojen nie wygrywa ten kto ma lepszy sprzęt tylko ten kto się nie boi. Zamiast kupić kosztowne Abramsy trzeba było odbudować fabrykę Bumar i fabrykę Wola a następnie budować Teciaki tak, żeby w każdym nawet 5 tyś. miasteczku było ich conajmniej 100-150 sztuk.

    2. Tani

      To ASOP to będzie do pierwszego przejścia przez ogień zaporowy artylerii. Na normalną wojnę to się nie nadaje. To jest na konflikt asymetryczny. Ale czy jest skuteczny? Nie zawsze o czym świadczą fotki spalonych pojazdów armii Izraela. Czyli czy jest warta skórka za wyprawkę? Nie wiem....

    3. Ślązak

      Gdy nasza władza zdecydowała o przyjęciu prezentu w postaci brygady Leo 2A4 pogrzebała ewolucję naszych T-72 w PT-91 i dalej... dziś potrzebujemy sprzętu dla naszych 13 batalionów czołgów,4 bataliony Leo, 4 bataliony Twardych, 5 modyfikowanych T-72-Abramsy, program Wilk, to są pancerne tematy dla nas na dziś.