Przemysł Zbrojeniowy

Eurosatory 2022: Najcięższy kaliber z Francji dla czołgu przyszłości

Fot. Defence24

Podczas Eurosatory 2022 koncern Nexter, wchodzący w skład francusko-niemieckiego KNDS, prezentuje armatę kalibru 140 mm Ascalon, która może stanowić uzbrojenie francusko-niemieckiego czołgu przyszłości.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl >

Tegoroczne targi Eurosatory odznaczają się dużą liczbą prezentowanych czołgów podstawowych. Wyróżniają się wśród nich awangardowe EMBT (demonstrowane przez koncern KNDS) oraz niejako konkurencyjny Panther od Rheinmetalla. Oba wozy mają całkowicie nowe wieże z automatami ładowania i są w bardzo szerokim zakresie dostosowane do działań na sieciocentrycznym polu walki. Są też zintegrowane z systemami bezzałogowymi. Co ciekawe, oba wozy mają też stanowiska „operatora systemów" w kadłubie (w wypadku Pantery jest ono zajmowane opcjonalnie), co odzwierciedla zapotrzebowanie związane ze świadomością sytuacyjną załóg i zarządzaniem informacją w czołgu.

Czytaj też

Panther jest uzbrojony w nową armatę 130 mm, podczas gdy EMBT – w pokazywanej w Paryżu postaci – w bardziej „klasyczną" armatę 120 mm, aczkolwiek dostosowaną do strzelania pociskami o zwiększonej energii kinetycznej SHARD. Nie oznacza to jednak, że Nexter nie pracuje nad bronią nowego kalibru. Przeciwnie – w ramach programu Ascalon trwają prace nad armatą 140 mm, wraz z rodziną amunicji i ona również jest demonstrowana w Paryżu. Jest ona opracowywana dla czołgu przyszłości MGCS, a być może będzie oferowana dla Enhanced MBT.

Pokazywana na Eurosatory armata to demonstrator technologii, który wykorzystuje komponenty z prac nad systemem uzbrojenia typu FTMA, prowadzonych w latach 90. XX wieku (również kalibru 140 mm). Broń testowano na czołgu Leclerc. W stosunku do obecnej armaty 120 mm zakłada się znaczące zwiększenie komory nabojowej i jednocześnie ograniczenie ciśnienia gazów prochowych (co pozwoli zwiększyć trwałość).

Fot. Defence24

Czytaj też

Prototyp nowej armaty ma zostać ukończony do 2023 roku. Będzie ważył około 3 tony, to jest mniej niż obecne armaty 120 mm z lufami o długości 55 kalibrów oraz mniej niż działo demonstrowane na Eurosatory, bo to ma jeszcze elementy FTMA. Broń będzie wykorzystywać amunicję podkalibrową o bardzo korzystnym stosunku długości do średnicy rdzenia wolframowego, wyższym niż obecne 30-35. To ma przełożyć się na możliwość skutecznego zwalczania wrogich czołgów nowej generacji, takich jak T-14 Armata, na dystansach nawet do 5 km. Długość lufy to ok. 7,3 m, co oznacza 50-51 kalibrów, dla kalibru 140 mm. Dla porównania, obecny Leopard 2A6/A7 ma armatę 120 mm o długości 55 kalibrów (6,6 m), Leclerc – 52 kalibrów (6,24 m).

System Ascalon będzie również od podstaw przygotowany do prowadzenia ognia amunicją kierowaną klasy NLOS (Non-Line of Sight), pozwalającą zwalczać cele niewidoczne bezpośrednio z czołgu. Jest to zbieżne z trendem zwiększania świadomości sytuacyjnej czołgów (np. przez integrację z nimi bezzałogowców) i zapewniania im szerszych zdolności rażenia („konkurencyjny" Panther może w tym celu wykorzystywać amunicję krążącą). Zarówno amunicja podkalibrowa APFSDS, jak i kierowana NLOS demonstrowane są na Eurosatory obok armaty 140 mm.

Fot. Defence24

Czytaj też

Ascalon to jedna z dwóch propozycji uzbrojenia dla nowej generacji czołgu, konkurencyjna wobec armaty 130 mm Rheinmetalla. Wiele wskazuje na to, że rywalizacja między tymi dwoma koncepcjami ukształtuje jeden z najważniejszych elementów systemu Main Ground Combat System, jaki ma wejść do służby po 2035 roku. Być może jednak zobaczymy je w linii wcześniej, jeśli EMBT lub Panther „wyewoluują" w seryjnie produkowane czołgi.

Komentarze (8)

  1. szczebelek

    Coraz większe te kalibry?

    1. Chyżwar

      Coraz większe kalibry? A i owszem. Tyle, że to nie jest wynalazek obecnych czasów. W NATO podczas Zimnej Wojny kombinowano ze 140 mm. U sowietów było jeszcze ciekawiej. Rzuć okiem na na Obiekt 477. Tam był kaliber 152 mm z amunicją rozdzielnego ładowania.

  2. rmarcin555

    Koncepcja okrętu lądowego ma się dobrze. Zwalczanie czołgów na dystansie 5km? Planujecie standoff na jakimś większym lotnisku?

    1. xdx

      Jak grze w statki - z jednej górki na drugą 😂😂 ale na serio - przy współpracy z dronem rozpoznawczym - nie jest to takie głupie. A optyka obecnie i tak ma inne możliwości niż w latach 80-90.

    2. QVX

      Problem stanowi nie optyka, ale rozrzut dział. Działo gładkolufowe zawsze będzie mniej celne od gwintowanego.

  3. Żelazny

    Myślę że 140 mm się nie przyjmie, większe szanse ma 130mm, zdecydują względy gabarytowo masowe, w końcu nie da się kalibru zwiększać w nieskończoność. Energia pocisków ppanc. 130mm i tak będzie na tyle większa że przez długo pozostanie ona skuteczna.

    1. xdx

      Zgadza się dlatego nowa 140 ma ważyć 3t czyli mniej niż 120 , co ułatwia ewentualna adaptacje do istniejących systemów. Natomiast przy 130 L51 , sama rura bez zabudowy wazy już ponad 3t. Czyli wszystko przemawia za francuska 140. Warto pamiętać ze Niemcy już też próbowali ze 140 a nawet 150 ale zrezygnowali ze względu na wagę. No cóż - nowe materiały, nowe technologie robią możliwe to co wcześniej nie było. A RM to już pare lat się meczy ze 130 a dokładniej z amunicja do niej. Ja tam trzymam kciuki za KMW 🖖. Reńscy to moloch kupujący i wchłaniający wszystko, a KMW to firma rodzinna - David vs Goliat 🤓

    2. QVX

      Akurat francuska 140 mm będzie balistycznie taka sobie, bo zmniejszyli ciśnienie gazów prochowych i relatywnie długość lufy. W przypadku podkalibrowych chcą to nadgonić penetratorem, ale i w lepszych działach można przecież dać nowe penetratory. Francuska 140 mm wyraźnie jest budowana pod lekkie czołgi ekspedycyjne, czyli lekkie działo z większymi pociskami do zwalczania celów miękkich.

  4. stary Polak

    wystarczy jeden pocisk. on może być już w zamku. Francuz odda strzał (czytaj; spełni swój obowiązek) i podda się .

    1. Tomcat

      teraz to raczej Rosjanie tak uciekają z pola walki, że konieczne są oddziały zaporowe Czeczeńców :))

  5. QVX

    IMHO przekombinowane działo. APDFS-T będą niewiele lepsze od obecnych 120 mm (penetrator będzie musiał zrównoważyć mniejszą prędkość), natomiast pociski przeciw celom miękkim idealne, bo większe. Wyraźnie budowane pod kątem ekspedycyjnym - lżejsze działo od 120 mm, duże pociski (mniej amunicji). W misjonarstwie wystarczy, bo tam czołg strzela od czasu do czasu i przeciw celom miękkim. A trafienie czołgu z 5 km to udało się tylko Challengerowi z armaty gwintowanej (zawżdy celniejszej od gładkolufowej).

  6. Grabaż

    Nie lepiej od razu 155 ? Będzie jeden kaliber, do czołgu i haubicy ;)

    1. xdx

      Taa, a ile amunicji 155 wciśniesz do czołgu ? Rura zreszta to najmniejszy problem , tylko ją zabudować i cały mechanizm poruszania - stabilizacja itp to są „ troszkę „ inne siły z jakimi musi pracować. No ale jak potrzeba to możesz Pzh2000 do ognia bezpośredniego użyć - jest nawet standardowo trenowane w Bundeswehr ( oczywiście nie często 😅 ). Jak coś to YouTube jest film ze strzelania bezpośredniego - z pełnego ładunku. Warto obejrzeć.

  7. Artem

    Carpuszka na kółkach gwarancją sukcesu..., zwłaszcza jak się nie chce wojować tylko odstraszać.

  8. AVI

    No tak, ale gdzie pomieścić zapas tych pocisków o zwiększonym kalibrze?

    1. zumba

      Na przyczepce..........