Reklama
  • WIADOMOŚCI

PSL z własnym pomysłem na środki z NBP: Naprawiamy błędy projektu prezydenckiego

PSL składa projekt powołania funduszu finansowania armii pozbawiony wad projektu prezydenckiego – poinformował prezes tej partii, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Projekt, złożony jak inicjatywa poselska, przewiduje wykorzystanie dodatkowych funduszy także na rzecz służb MSWiA, przyznaje prawo decyzji rządowi, a nie przedstawicielom prezydenta.

Wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet WR-40 Langusta z 5 Pułku Artylerii prowadzą ogień na poligonie podczas ćwiczeń Ryś-24.
Wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet WR-40 Langusta z 5 Pułku Artylerii prowadzą ogień na poligonie podczas ćwiczeń Ryś-24.
Autor. Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych

12 marca Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE regulującą wykorzystanie środków z tego unijnego mechanizmu. Wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował swój projekt, który zakłada powołanie Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych zasilanego z zysków NBP, a w razie ich braku środkami z pożyczek, kredytów i obligacji.

Reklama

„Złożyliśmy u marszałka Sejmu projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych autorstwa klubu PSL, który naprawia błędy projektu prezydenckiego. Niedoskonały projekt zmieniamy w dużo lepszy. Jeżeli są pieniądze w NBP, to jesteśmy jak najbardziej zainteresowani tym, żeby te pieniądze jak najszybciej wykorzystać na bezpieczeństwo” – powiedział Kosiniak-Kamysz dziennikarzom. Dodał, że jeśli po czterech latach strat NBP „podobno pojawił się” zysk, „te pieniądze jak najszybciej powinny trafić do rządu”.

„W projekcie, nad którym od początku chcieliśmy pracować, widzieliśmy wady, również o charakterze konstytucyjnym. Zwracał na nie uwagę również marszałek Czarzasty” – przypomniał szef MON.

Przedłożenie PSL zakłada finansowanie z Funduszu także służb MSWiA; opłacane mają być z niego nie tylko projekty czysto obronne, ale także służba zdrowia MON i MSWiA, cyberbezpieczeństwo oraz cywilne projekty przydatne z punktu widzenia mobilności wojsk. „Chcemy też zagwarantować, że 9/10 zysku NBP trafia do Funduszu. Opisany jest podobny mechanizm kredytowy, zresztą inicjatywa prezydencka wzorowała się na naszej ustawie SAFE, w bardzo wielu aspektach przedłożone punkty są tożsame. Cieszymy się, że przynajmniej w tym względzie zostały one docenione, nie zostały docenione podpisem” – mówił wicepremier.

„Liczymy, że prezydent Rzeczypospolitej nie będzie wetował własnej ustawy, liczymy też, że w szeregach opozycji przyszłość Polski wygra z politykierstwem. Liczymy, że prace nad tą ustawą zaczną się niezwłocznie” – powiedział szef klubu PSL Krzysztof Paszyk.

Według Kosiniaka-Kamysza nowy projekt „daje szanse na to, że i SAFE europejski, i ten z NBP zbudują prawdziwe bezpieczeństwo państwa polskiego”. Powtórzył, że przy poszukiwaniu dodatkowych źródeł finansowania armii nie może chodzić o alternatywę dla SAFE, lecz o uzupełnienie unijnego instrumentu.

Inny niż w prezydenckim projekcie ma być skład komitetu sterującego i rady. „Jest przedstawiciel premiera, czego nie było; rząd ma władztwo w tym Funduszu, rząd podejmuje decyzję, na co idą środki” – powiedział Kosiniak-Kamysz. Projekt Nawrockiego-Glapińskiego przyznawał ośrodkowi prezydenckiemu mniejszość blokującą, co było powodem zarzutu niekonstytucyjności.

Z unijnego programu SAFE Polsce przyznano 43,7 mld euro nisko oprocentowanych pożyczek. Prezydent zawetował ustawę wprowadzającą unijny mechanizm do prawa krajowego i regulujący zasady gospodarowania środkami. Przeciw ustawie głosowały PiS i Konfederacja, uzasadniając to warunkowością pożyczek i niepewnym przyszłym oprocentowaniem. Prezydencki projekt przewidujący przeznaczanie na obronność środków z zysków NBP (którego skumulowana strata z ostatnich lat jest szacowana na 100 mld zł) premier Donald Tusk określił jako „SAFE 0, a nie SAFE 0 proc.”.

Reklama
WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama