Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Hiszpania na celowniku Trumpa. Zawieszenie w NATO?

Kilkanaście godzin po tym, jak opisano powstanie listy członków NATO, których Amerykanie dzielą na „wzorcowych” oraz tych, którzy robią dla sojuszu za mało, ujawniono, kto prawdopodobnie znalazł się w tej drugiej grupie.

Hiszpania wojsko siły zbrojne nato
Siły Zbrojne Hiszpanii
Autor. Ministerio Defensa (@Defensagob)/X

Amerykanie szukają sposobu na ukaranie państw członkowskich NATO działających niezgodnie z oczekiwaniami Waszyngtonu. Agencja Reutera dotarła do maili Pentagonu, w których rozpatrywane są potencjalne kary dla niektórych europejskich członków sojuszu. Na liście znalazła się Hiszpania.

Reklama

Hiszpania na cenzurowanym

Biorąc pod uwagę ostatnie ochłodzenie na linii Waszyngton-Madryt, nie trudno było spodziewać się, że to właśnie hiszpański rząd będzie pierwszym, którego „ukaraniem” będzie chciał zająć się Biały Dom. Powodów, dla których Hiszpanie znaleźli się w USA na „cenzurowanym”, jest co najmniej kilka. Po pierwsze, to hiszpański rząd niejednokrotnie nazywany był „hamulcowym” w Sojuszu Północnoatlantyckim. Hiszpania była jednym z ostatnich państw, któremu udało się przekroczyć magiczny próg 2 procent PKB przeznaczanych na obronność (próg ustalony podczas szczytu NATO w Newport w 2014 roku). To również Hiszpanie początkowo nie godzili się na ambitniejsze plany sojuszu, przegłosowane ostatecznie podczas szczytu w Hadze w ubiegłym roku (5 proc. na zbrojenia do 2035 roku).

Powyższe czynniki z pewnością nie były niezauważone przez administrację Donalda Trumpa. Czymś, co z pewnością przelało czarę goryczy, było jednak co innego. Oczywiście mowa tu o postawie rządu Pedro Sancheza w kontekście zamknięcia swojej przestrzeni powietrznej dla amerykańskich bombowców mających atakować Iran oraz braku zgody na wykorzystywanie baz (morska baza Rota i lotnicza baza w Morón) do innych celów operacji „Epicka Furia”. „Bazy wojskowe na południu Hiszpanii, które od dekad użytkują wojska amerykańskie, nie udzielają pomocy armii USA w jej ofensywie przeciwko Iranowi” – mówiła kilka dni po rozpoczęciu wojny w Iranie minister obrony Hiszpanii Margarita Robles.

Karać, ale jak?

Kluczowa pozostaje kwestia ewentualnej kary. W mailach pojawia się sugestia zawieszenia Hiszpanii w prawach kraju członkowskiego NATO. Otwartym pozostaje pytanie, czy takiego zawieszenia rzeczywiście można dokonać, biorąc pod uwagę, że w Traktacie Północnoatlantyckim w żadnym z jego czternastu artykułów taki zapis się nie pojawia.

W związku z powyższym w grze pozostają wyłącznie środki pośrednie. Jak wskazuje Reuters, może chodzić o uniemożliwianie pełnienia decyzyjnych, prestiżowych stanowisk w NATO politykom, urzędnikom, dyplomatom danego kraju lub ograniczenie udziału kraju w niektórych sojuszniczych projektach.

Nie tylko Hiszpania?

Co ciekawe, wewnętrzne maile Pentagonu mają dotyczyć nie tylko Hiszpanii. Jak wskazuje Reuters, amerykańska administracja ma dokonać ponownej oceny wsparcia dyplomatycznego dla „europejskich posiadłości imperialistycznych”. Chodzi tu m.in. o roszczenia Wielkiej Brytanii ws. Falklandów. Brytyjski rząd – podobnie jak hiszpański – kilkukrotnie był krytykowany przez Donalda Trumpa w ostatnim czasie.

Reklama
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama