- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
Gen. Pawlikowski: Praca na Bliskim Wschodzie to trudny kierunek
„O wiele łatwiej jest zorganizować ochronę polityka w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych lub Niemczech niż w Iraku czy Afganistanie” - mówił gen. Andrzej Pawlikowski, były dowódca Biura Ochrony Rządu, twórca Służby Ochrony Państwa, który był gościem XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach.
Panel dyskusyjny pt. Kulisy bezpieczeństwa państwa i ochrony VIP z udziałem generała, który jest także wykładowcą Akademii Sztuki Wojennej, z uwagi na aktualne wydarzenia wojenne w Iranie, dotyczył także pracy na Bliskim Wschodzie. Rozmowę prowadził Michał Bruszewski z portalu Defence24.pl.
„Sama służba, wcześniej w BOR, a teraz w SOP, nie należy do łatwych (…) a do tego zdarza się, że w naszej pracy jesteśmy na kierunkach trudniejszych jakim właśnie jest region Bliskiego Wschodu” - stwierdził gen. Andrzej Pawlikowski. „Służba realizuje zadania w różnych zakątkach świata, i ja sam takie zadania realizowałem będąc na czele komórki organizującej wizyty prezydenta i premiera w takich miejscach. Było to w miejscach objętych działaniami zbrojnymi. Takie przygotowania nie należą do najłatwiejszych. O wiele łatwiej jest zorganizować ochronę polityka w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych lub Niemczech niż w Iraku czy Afganistanie. Ale nie tylko tam był BOR. Odpowiadałem za ochronę śp. ministra spraw zagranicznych Bronisława Geremka, który stał na czele OBWE i wizytował Bałkany. Lataliśmy tam czasami co trzy, cztery dni. Ochrona polityków na terenach objętych działaniami zbrojnymi wymaga dużej odpowiedzialności, a także pozyskania informacji” - mówił b. dowódca BOR.
Zauważył, że w pracy na Bliskim Wschodzie należało się wystrzegać współpracy z lokalną policją, która mogła pracować dla islamistów. „Dostaliśmy informację, że w organizację możliwego zamachu są zaangażowani lokalni policjanci”.
Zobacz też

Pawlikowski wspominał, że był to trudny teatr działań dla Biura Ochrony Rządu, co potwierdza tragiczny atak na polskiego ambasadora. 3 października 2007 roku w centralnym Bagdadzie, w dystrykcie Arasat, doszło do zamachu na konwój z polskim ambasadorem. W wyniku ataku zginął oficer BOR, a trzy osoby, w tym ambasador gen. Edward Pietrzyk, zostały ranne.
Generał Pawlikowski jako praktyk, ale także naukowiec analizujący sprawy bezpieczeństwa w Akademii Sztuki Wojennej, zauważa, że SOP musi dostosowywać się do aktualnych zagrożeń na świecie, móc zagłuszać i strącać drony, zwiększać także swoje kompetencje jak inne wywiadowcze służby specjalne. Ta praca jest już wykonywana.
Audytorium zgromadzone w czasie panelu mogło się przekonać, że ochrona najważniejszych osób w państwie to nie medialny obraz agentów w ciemnych okularach, lecz skomplikowana machina wywiadowcza i logistyczna, działająca w cieniu 24 godziny na dobę. Skuteczność służb mierzy się tym, czego nie widać – udaremnionymi zamachami i zneutralizowanymi zagrożeniami, zanim te staną się publiczną wiadomością. Były szef Biura Ochrony Rządu analizował ewolucję zagrożeń, z jakimi mierzą się dziś służby specjalne. Przedstawił spojrzenie z wnętrza systemu, które pozwala zrozumieć, jak naprawdę wygląda struktura bezpieczeństwa państwa i gdzie znajdują się jej najsłabsze ogniwa, które wymagają natychmiastowego wzmocnienia.
Rozmowa z gen. Pawlikowskim miała miejsce w ramach panelu dyskusyjnego na XI Europejskim Kongresie Samorządów w Mikołajkach. Defence24 objął wydarzenie patronatem medialnym. W wydarzeniu udział wzięli przedstawiciele portalu Defence24: gen. Jarosław Gromadziński oraz Michał Bruszewski. Tematyka wojska i bezpieczeństwa była wiodącym tematem tegorocznej edycji Kongresu.
Artykuł sponsorowany

WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151