Polityka obronna

Duda: czynimy wszystko, żebyśmy mieli samoloty 5. generacji i najlepszą artylerię

Fot. Jakub Szymczuk / KPRP
Fot. Jakub Szymczuk / KPRP

– Czynimy wszystko, co w naszej mocy, żeby Wojsko Polskie było nowocześnie wyposażone, żebyśmy się pożegnali z Su i MiG-ami i zamiast nich mieli najnowocześniejsze samoloty piątej generacji, żeby polscy żołnierze byli wyposażeni w jak najlepszą artylerię – powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda, który odwiedził polski kontyngent w Bośni i Hercegowinie.

Prezydentowi, który udał się do Sarajewa i w położonej obok tego miasta bazie Camp Butmir spotkał się z polskimi żołnierzami, towarzyszyli m.in. szef MON Mariusz Błaszczak, szef Sztabu Generalnego WP gen. broni Rajmund T. Andrzejczak oraz dowódca operacyjny gen. dyw. Tomasz Piotrowski.

Duda, dla którego była to już kolejna przedświąteczna wizyta w polskim kontyngencie wojskowym poza granicami państwa, podkreślił, że także dzięki służbie naszych żołnierzy w Bośni i Hercegowinie jest spokój, a miejscowa ludność może noralnie żyć i się rozwijać. – Dziękuję, że prowadzicie tutaj działania tej misji z jednej strony szkoleniowej, ale z drugiej strony także mający istotny element stabilizujący. Że pokazujecie swoją służbą nie tylko, że Polska jest krajem ważnym w Unii Europejskiej i w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale przede wszystkim – co wiem, bo mówiono mi o tym – że realizujecie tę służbę w sposób niezwykle profesjonalny i jesteście niezwykle cenieni i jesteście bardzo cenieni przez miejscowych ludzi – mówił prezydent do żołnierzy kontyngentu. Dziękował żołnierzom za wzorową realizację zadań i postawę, dzięki której – jak to ujął – w Bośni i Hercegowinie dobrze się myśli o Polsce.

Duda prosił też żołnierzy, by przekazali rodzinom życzenia, wyrazy szacunku i wdzięczności "za to, że razem z państwem wykonują tę służbę". – Kiedy ktoś czeka na powrót do domu męża, żony, ojca, mamy, syna, córki, brata czy kogokolwiek bliskiego, czeka zawsze w niepokoju. (...) Wszyscy wiemy, że strzały nie padają tutaj w Bośni, ale miny są nadal i wypadek zawsze może się zdarzyć – zauważył zwierzchnik sił zbrojnych.

Prezydent nie ograniczył się do życzeń świątecznych. Podkreślił, że państwo czyni wszystko, co jego mocy, by Wojsko Polskie było nowocześnie wyposażone, w sprzęt niezawodny i bezpieczny.

Czynimy wszystko, co w naszej mocy, żeby nie tylko Wojsko Polskie było w naszym kraju szanowane, ale przede wszystkim chcemy także, żeby było nowocześnie wyposażone. Żeby polski żołnierz mógł służyć bezpiecznie, żeby to był sprzęt niezawodny, żeby nie zdarzały się wypadki, żebyśmy się wreszcie pożegnali ze starym posowieckim wyposażeniem, które wciąż jeszcze u nas jest. Myślę tutaj przede wszystkim o samolotach. Żebyśmy się pożegnali z Su i MiG-ami i żebyśmy zamiast nich mieli najnowocześniejsze samoloty piątej generacji, na których polski lotnik nie tylko będzie mógł latać bezpiecznie, ale na których rzeczywiście będzie mógł zrealizować wszystkie swoje talenty, a że mamy utalentowanych pilotów, to doskonale wiemy. Chcemy, żeby polscy żołnierze byli wyposażeni w jak najlepszą artylerię. Cieszę się ogromnie z zakupu artylerii rakietowej HIMARS, mam nadzieję, że już niedługo będzie ona służyć w rękach polskich żołnierzy i będzie budowała i wzmacniała bezpieczeństwo Rzeczypospolitej.

prezydent Andrzej Duda

Prezydent przypomniał też, że nie tylko polscy żołnierze służą poza granicami państwa, ale i sojusznicy wysłali swoje wojska do Polski.

Szef MON Mariusz Błaszczak zaznaczył, że służba polskich żołnierzy w Bośni i Hercegowinie jest bardzo dobrze odbierana przez społeczność lokalną bez względu na narodowość. – To jest dowód waszego profesjonalizmu – mówił minister do żołnierzy.

Błaszczak ocenił, że kontyngenty wojskowe są wizytówką Polski poza granicami kraju i stanowią narodowy kapitał. – W ten sposób udowadniamy, że żołnierze Wojska Polskiego, ale co za tym idzie Polska jest bardzo poważnym członkiem społeczności międzynarodowej – mówił minister obrony.

Polscy żołnierze są obecni w Bośni i Hercegowinie od 1992 r. Początkowo byli częścią Sił Ochronnych ONZ (UNPROFOR), następnie uczestniczyli w NATO-wskich siłach zaprowadzania pokoju (ang. Implementation Force, IFOR) i siłach stabilizujących (ang. Stabilisation Force, SFOR). Od grudnia 2004 r. Polski Kontyngent Wojskowy jest częścią sił Unii Europejskiej prowadzących operację Althea. Aktualnie w Bośni i Hercegowinie przebywa 17. zmiana PKW. Liczy 42 żołnierzy i pracowników wojska.

Misja ma charakter szkoleniowo-doradczy. Polacy dzielą się wiedzą i doświadczeniem z przedstawicielami sił zbrojnych Bośni i Hercegowiny. Prowadzą także zajęcia ze świadomości zagrożenia minowego i organizują akcje humanitarne. – Obecność polskiego żołnierza na bośniackiej ziemi ma realny wpływ na stabilność tego kraju – powiedział dowódca kontyngentu ppłk Paweł Jędryczka.

W świątecznym spotkaniu z polską delegacją uczestniczyli także przedstawiciele Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Kosowie.

Prócz wymiaru wojskowego wizyta w Sarajewie ma wymiar państwowy. To pierwszy raz, gdy polski prezydent jest w Bośni i Hercegowinie. Po południu Duda spotkał się dwoma członkami prezydium tego państwa, czyli swoimi odpowiednikami – Serbem Miloradem Dodikiem (jest przewodniczącym prezydium) i Boszniakiem Szefikiem Dżaferoviciem.

Komentarze