- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
Trump krytykuje NATO. Czy może sam wyprowadzić USA z Sojuszu?
Kontestowanie wartości Sojuszu Północnoatlantyckiego przez prezydenta USA Donalda Trumpa coraz częściej rodzi pytanie o to, jaki proces legislacyjny musiałyby przejść Stany Zjednoczone, aby rzeczywiście móc opuścić NATO. Sprawdziliśmy.
Autor. NATO North Atlantic Treaty Organization/Flickr/CC BY-NC-ND 2.0
Ostatnie wypowiedzi prezydenta Trumpa sugerujące rozważanie wyjścia USA z NATO są składową większego problemu. Udowadniają, że Sojusz Północnoatlantycki cały czas znajduje się na „cenzurowanym” u amerykańskiego prezydenta, który co jakiś czas szuka lepszej lub gorszej wymówki do podważenia sensu istnienia 77-letniego bloku militarno-politycznego. Co gorsza, pośrednio osłabiają też spójność i siłę odstraszania sojuszu. Pokazują, że kryzys, z którego NATO miało wychodzić, de facto tylko się pogłębia.
Prezydent wycofa USA z NATO?
Analiza sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się sojusz, będzie tematem innej analizy. Dzisiaj warto skupić się na czymś bardziej pragmatycznym – a mianowicie formalnej drodze do ewentualnego opuszczenia NATO przez Stany Zjednoczone. Czy prezydent USA może sam zdecydować o tym, że jego kraj przestanie być członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego? Czy możemy obawiać się oficjalnego opuszczenia NATO przez Stany Zjednoczone?
Odpowiedź brzmi: nie. Istotną blokadę na ewentualną decyzję prezydenta nałożył Kongres USA pod koniec 2023 roku. Wtedy to przegłosowano ustawę, która uniemożliwia amerykańskiej głowie państwa samodzielnie zadecydować o opuszczeniu transatlantyckiego sojuszu. Uchwalono w niej, że do wyjścia z NATO – poza wnioskiem prezydenta – potrzebne są m.in. co najmniej 2/3 senatorów. Projekt został włączony do ustawy National Defense Authorization Act w 2024 roku. Ciekawostką jest fakt, że jednym z głównych inicjatorów powyższego ponadpartyjnego rozwiązania był nie kto inny jak Marco Rubio, czyli obecny Sekretarz Stanu USA - w ostatnich dniach również podający w wątpliwość sens obecności Stanów Zjednoczonych w NATO.
Ustawa z pewnością utrudnia działanie prezydentowi, ale nie chroni NATO przed działaniami, które mogą osłabiać relacje USA–reszta sojuszu. Jak zauważył Republikanin Thom Tillis (senacka grupa obserwacyjna ds. NATO), „prezydent Stanów Zjednoczonych nie może wycofać się z NATO, ale może zatruć atmosferę. Może sprawić, że sojusz przestanie funkcjonować, jeśli tylko zechce”. Warto też pamiętać o opinii prawnej wydanej przez Biuro Radcy Prawnego Departamentu Sprawiedliwości w 2020 roku, która stwierdza, że „prezydent ma wyłączną kompetencję w sprawach traktatów”. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że ostatecznie sprawa i tak trafiłaby do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.
Jaka ostateczna decyzja?
Biorąc pod uwagę dotychczasową krytykę NATO przez Donalda Trumpa można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że jego ostatnie komentarze są kolejną grą Białego Domu, mającą na celu osiągnięcie określonych celów (np. zwiększenie europejskiej pomocy dla prowadzenia operacji „Epicka Furia”).
Abstrahując od tego, że wyjście z Sojuszu Północnoatlantyckiego miałoby szereg negatywnych konsekwencji (czego amerykańska administracja powinna być świadoma), należy pamiętać, że nawet po ostatecznej decyzji o opuszczeniu NATO Stany Zjednoczone jeszcze przez rok byłyby zobligowane do wypełniania zobowiązań traktatowych sojuszu. Mówi o tym Artykuł 13 Traktatu Północnoatlantyckiego.
„Po upływie dwudziestu lat obowiązywania traktatu każda ze Stron może przestać być stroną traktatu po upływie roku od notyfikacji o wypowiedzeniu, skierowanej do Rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki, który poinformuje rządy innych Stron o złożeniu każdej notyfikacji o wypowiedzeniu”.
Na koniec należy pamiętać, że podejście Donalda Trumpa i jego środowiska do NATO nie jest jedynym głosem dotyczącym sojuszu w Partii Republikańskiej. Biorąc pod uwagę niedawną wypowiedź istotnego polityka tej partii – Mitch’a McConnela („NATO to najbardziej udany sojusz wojskowy w historii, który stanowi podstawę bezpieczeństwa USA od ponad 70 lat”), prezydent musi być świadomy, że tak ostre podejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego może skutkować rozłamem w partii, a do tego z pewnością nie chce dopuścić.


WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153