Kto dostarczy ponad 100 zestawów do transportu czołgów?

12 czerwca 2021, 07:58
1_NvKxGH6
Fot. 10. BLog.
Reklama

Jak poinformował Inspektorat Uzbrojenia MON, w postępowaniu na dostawę zestawów do transportu czołgów i ciężkiego sprzętu gąsienicowego swoje oferty w wyznaczonym terminie złożyło jedynie dwóch oferentów. Wcześniej do samego udziału w postępowaniu przetargowym zgłosiło się aż dziewięciu różnych wykonawców. Wojsko Polskie chce pozyskać łącznie nawet ponad setkę tego typu zestawów.

O kontrakt na dostawy tych systemów ubiegać będzie Jelcz Sp. z o.o. oraz konsorcjum w składzie Dobrowolski Sp. z o.o., Autobox Innovations Sp z o.o. Sp. j oraz TOP GUN Anna Goryca. Obaj oferenci złożyli oferty wycenione odpowiednio na ok. 520,553 mln (w tym ok. 154,683 mln zł zamówienia podstawowego i ok. 365,869 mln zł w ramach opcji) oraz ok. 387,492 mln zł (w tym ok. 115,893 mln zł zamówienia podstawowego i ok. 271,599 mln zł w ramach opcji). Co warte podkreślenia zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia podstawowego kwotę ok. 137,443 mln. Oznacza to, że kwocie tej mieści się jedynie drugi z oferentów.

W komunikacie Inspektoratu Uzbrojenia stwierdzono też, że Jelcz zapewnia 48-miesięczną gwarancję, podczas gdy drugi z wykonawców - 96 miesięczną. Terminy dostaw w poszczególnych etapach są zbieżne, mają one być realizowane stopniowo do października 2026 roku. Jak podał IU, obaj wykonawcy wnioskują o udzielenie zaliczek, a poza tym przedstawione przez nich warunki płatności są zgodne z SIWZ.

Rozpoczęte w maju ub.r. postępowanie dotyczy pozyskania 31 zestawów niskopodwoziowych (składających się ciągnika siodłowego i przyczepy niskopodwoziowej) w zamówieniu podstawowym oraz dodatkową opcję z 78 zestawami. Łącznie zatem pozyskanych może zostać do 109 egzemplarzy tego systemu, przeznaczonego do przewozu ciężkiego sprzętu wojskowego. W skład kryteriów oceny złożonych ofert wchodzi: cena (waga 75), gwarancja (waga 15) i własności funkcjonalne (waga 10). Dostawy mają zostać zrealizowane w trzy lata, a ich harmonogram zakłada ich rozpoczęcie w październiku 2023 roku i zakończenie w październiku 2026 roku, wykonawcy złożyli oferty zgodne z tymi warunkami.

image
Reklama

Wymagania techniczne zakładają, że mają być to nowe egzemplarze o ładowności minimum 60 ton zdolnych do przewozu współczesnych czołgów podstawowych takich jak Leopard 2 lub Challenger 2. Dodatkowo wymagany jest także układ napędowy z napędem na wszystkie koła jezdne, zastosowanie wkładek umożliwiających jazdę przy braku ciśnienia w ogumieniu (typu Run-Flat), a także dwuosobową kabinę ciągnika. Dodatkowymi atutami mają być z kolei trzecie miejsce dla trzeciej osoby w kabinie oraz ewakuacyjny właz dachowy.

Na wyposażeniu Wojska Polskiego obecnie znajduje się kilka różnych modeli zestawów niskopodwoziowych przeznaczonych do transportu ciężkich wozów bojowych. Wśrod nich wymienić można m.in. 59 Iveco Trakker MP720T50WT i MP720T48WT, sześć Faun SLT 50-2 Elefant (te zostały pozyskane wraz z czołgami Leopard 2), dziewięć Mercedes-Benz Actros 3353AS, oraz pojedyncze egzemplarze MAN 40.464 DFAT i VOLVO FL12H. Dodatkowo w 2019 roku zakupiono 14 egzemplarzy opancerzonych zestawów opartych na ciężarówce Jelcz (z opcją na następnych dziewięć plus trzy dodatkowe ciągniki bez naczep).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Miroslaw
środa, 14 lipca 2021, 19:54

No to bedzie problem ,jak przetransportowac 70 tonowego Abramsa a ma ich byc 250 ;))))

Dawid
wtorek, 3 sierpnia 2021, 10:58

To waga bojowa, a transportować nie wolno w pełnym oporządzeniu, waga samego Abramsa to około 50 parę ton

Mieczyslaw
niedziela, 13 czerwca 2021, 10:49

"zastosowanie wkładek umożliwiających jazdę przy braku ciśnienia w ogumieniu (typu Run-Flat)" - czy jazda na takiej wkladce nie oznacza czasami przeniesienia obciazenia na pozostale osie i sprawne opony?!... Jesli tak, to te 60 ton powinno byc adekwatnie zwiekszone.

Autor Widmo
sobota, 12 czerwca 2021, 22:00

Nie rozumiem po co organizują te przetargi. Jest JELCZ w naszej armii związku, w związku z tym powinny wszystkie nowe pojazdy zostać ZUNIFIKOWANE ! Tak to się robi ze względów logistycznych i finansowych. Uzgodnić cenę z JELCZ S. A. i zamawiać w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. I tyle w temacie. Dla zobrazowania problemu proponuję Panom z IU wymienić w swoich samochodach opony na cztery różnego rodzaju i na niech jeździć. Serdecznie pozdrawiam.

Jan
sobota, 12 czerwca 2021, 16:44

Najlepiej, aby każdy zestaw był od innego producenta, to już niestety u nas norma. Policja, wojsko i inne służby mają sprzęt od przeróżnych producentów, na świecie da się skoordynować zakupy, ujednolicić sprzęt, u nas się nie da...

zenek
sobota, 12 czerwca 2021, 13:21

A co to konsorcjum tak naprawde produkuje? Jakie ciagniki jakie przyczepy? Moze chca stary zaprzegnac. Na zagraniczny sprzet sa za tani a polskiego jeszcze nie ma. Jelcz wlasnie cos tam wdraza a onie nie maja nic. Przeciez to przekret

lld
sobota, 12 czerwca 2021, 23:30

naczepy jak juź

Adam
sobota, 12 czerwca 2021, 13:12

I po co im to skoro mają dostarczyć do 2026 r te czołgi nie są najnowsze i nie pachną świeżośćia a do 2026 to już będą przestarzałe więc nie będzie co wozić

Skoczek224
sobota, 12 czerwca 2021, 12:00

Biorąc pod uwagę łatwość niszczenia i paraliżowania infrastruktury kolejowej (np. cyberatak), armia/czolgi powinna mieć inne możliwości przemieszczania na większe odległości. Optymalnie czołg powinien być dostarczany i odbierany z pola walki na lawecie z opancerzonym ciągnikiem, z obroną przeciw lotniczą i przeciw dywersyjną. Każdy przemarsz na gąsienicach powoduje znaczne zużycie układu jezdnego.

a19
niedziela, 13 czerwca 2021, 18:29

Zawsze może strzelać z lawety, jak ZUR-23 z ciężarówki ;)))

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 13 czerwca 2021, 11:56

To właśnie ostatnio USA odkryły w czasie ćwiczeń na Alasce: że ich najnowszy Abrams waży 74t a po dodaniu Trophy 2,5t więcej, a po dodaniu dodatkowego opancerzenia, WRE do zagłuszania IED i trału przeciwminowego już... 94t(!!!!!) i nie ma ich jak przerzucić w rejon walk, bo nie tylko nie mają już dla nich samolotów zdolnych do ich przewożenia, barek desantowych, które by je udźwigneły, ale nawet lawet i ciągników drogowych... I nawet jak ten Abrams znajdzie się w rejonie walk, to ma problem przy większości mostów i zaraz gdy zjedzie z asfaltowej/betonowej drogi... A jak ugrzęźnie w terenie to USA nie ma ciągników zdolnych wyciągnąć z błota takie ponad 90t bydlę... :D

Dynamic
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:44

Nie ma samolotów do ich przenoszenia? A od kiedy transportują je w konfiguracji bojowej?

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 21:04

Żaden transportowiec USA nie może przewozić Abramsa M1A2!!!! M1A1 mogły C-5 i C-17, ale M1A2 nie mogą! :D

phd
środa, 4 sierpnia 2021, 13:01

Ok, nie mogą. Tyle, że przewożą. C-5 nawet dwa.

alkaprim
sobota, 12 czerwca 2021, 11:47

To Jelcz już będzie wysiudany.

Monkey
sobota, 12 czerwca 2021, 11:46

Jelcz sobie naprawdę dużo życzy, ale ma dla mnie duże znaczenie, czy produkty z konsorcjum są produkowane w Polsce. Jeśli tak, to WP powinno w tymże konsorcjum zamówić, co da Jelczowi do myślenia.

342
sobota, 12 czerwca 2021, 14:41

Hmm raczej nie produkuje tego konsorcjum u siebie :) autobox nie ma w ofercie nic większego niż modernizacja stara 266 a ta droga fima wcale nie ma związku żadnego z motoryzacja przynajmniej w ofercie czyli na 110 % coś zagranicznego :)) Jelcz za to produkuje całość u siebie czyli raczej ma pojecie o cenach co i jak i ile kosztuje

MIS
niedziela, 13 czerwca 2021, 11:39

Raczej skład z części kupionych za granicą. Takie klocki lego w Jelczu.

Whiskas
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:10

Idąc twoim tokiem rozumowania, to Mercedes też jest klockiem Lego, bo plastik, wnętrze i elementy silników robią w Polsce.

Monkey
niedziela, 13 czerwca 2021, 15:23

@MIS: Generalnie napęd jest z Niemiec, a wcześniej także był dostarczany z Włoch. Ale mniej skomplikowane elementy takie jak rama, mosty czy kabina to chyba są w wiekszości produktem Jelcza. Ale mogę się mylić.

fefe
sobota, 12 czerwca 2021, 21:20

Jelcz produkuje kabine i rame i tyle silniki układ przeniesienia napędu jest zagraniczny

Zzzz
sobota, 12 czerwca 2021, 21:09

Z tekstu wynika , że nie ma wymagania żeby kabina była opancerzona. Więc wchodzą w grę dostępne na rynku cywilne ciężarówki. A do tych Jelcz nie ma podejścia cenowo. Wystarczy spojrzeć na realizację szumnie zapowiadanych co jakiś czas prób wejścia na rynek wozów strażackich czy wozów dla energetyki.

asd
sobota, 12 czerwca 2021, 13:14

Wszystkie należałoby powoli wymienić na jelcze dla uproszenia logistyki.

Monkey
sobota, 12 czerwca 2021, 18:27

@asd: Z punktu widzenia uproszczonej logistyki, pełna zgoda. Ale też\ nie mozna im pozwolic na poczucie się monopolista. Rozumiem, gdyby różnica w cenie była minimalna, ale tutaj jest dość wysoka...

Gts
sobota, 12 czerwca 2021, 23:18

O to chodzi. Swoj producent jest wazny, ale nie mozna z niego zrobic monopolisty. Jak wygladaja dzialania takich podmiotow mozna sobie zobaczyc na przykladzie swidnika/Leonardo i modernizacji Anakond albo LM w USA, ktory czul sie tak pewnie ze wystawila faktury za nic na wartosc ponad 20 mln dolarow. Ciekawe jaki zestaw zaoferuje ta druga firma... MAN rozbudowuje zaklad w Polsce, moze wiec licza na tego typu kontrakty.

a
wtorek, 15 czerwca 2021, 16:15

"MAN rozbudowuje zaklad w Polsce, moze wiec licza na tego typu kontrakty." Man rozbudowuje zakład w Polsce bo zamyka w Austrii. Bynajmniej nie dlatego, że u nas ma dostęp do lepszej technologii ;) tylko szuka taniej siły roboczej

Tweets Defence24