Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Kły rosyjskiego desantu [ANALIZA]

Kły rosyjskiego desantu
Fot. mil.ru

Wojska Powietrzno-Desantowe (Wozduszno-Diesantnyje Wojska, WDW) są angażowane do niemal każdego rodzaju zadań realizowanych przez Moskwę. Stąd na ich wyposażeniu znajduje się szereg specjalistycznych wzorów uzbrojenia, w tym wozów bojowych i wsparcia. Sprzęt ten posiada m.in. 7. Gwardyjska Dywizja Desantowo-Szturmowa stacjonująca w pobliżu wschodniej granicy Ukrainy. Zapoznaj się z pierwszą częścią artykułu .

Kryzys ukraiński - raport specjalny Defence24

I chociaż wielu specjalistów twierdzi, że desantowcy powinni skupić się na trzech, góra czterech typach (chodzi tu głównie o BMD-2M/BMD-4M, BTR-MDM, 2S9/2S42 czy 2S25M), to tak naprawdę większa liczba typów wozów (w tym głównie specjalistycznych) ma za zadanie zwiększać ich możliwości. Bowiem transportery i inne pojazdy służą nie tylko do przewozu ludzi, sprzętu uzbrojenia, rozpoznania, dowodzenia czy WRE, ale też do transportu paliwa, zaopatrzenia itp. wynika to ze specyfiki działania wojsk desantowych i aeromobilnych oraz stawianych im nowego typu zadań - jak wykonywanie głębokich rajdów na tyły przeciwnika w celu paraliżowania jego systemu obronnego, energetycznego, zaoptrzeniowego itd. Tu małe, wysoko mobilne pojazdy, zdolne do przenoszenia broni automatycznej, przeciwpancernej czy wspracia (w postaci moździerzy) są niezastąpione. Podobnie jak już cięższe i opancerzone wozy w roli ruchomych stanowisk plot., flankujących odwodów ppanc. czy bezpośredniego wspracia artyleryjskiego.

Transporter BTR-MDM

Pojazdy WDW
Fot. mil.ru

Drugim po bojowych wozach desantowych, najważniejszym dla WDW pojazdem pozostaje gasienicowy transporter opancerzony desantu BTR-MDM Rakuszka-M. Powstawał on od 2008 roku i jest rozwojową wersją prototypowego transportera BTR-MD (opracowywanego na bazie BMD-4). W WDW planowo nim zastąpić przede wszystkim transportery BTR-D.

Pierwsze, przedseryjne dziesięć wozów dostarczono do prób w latach 2013-14. Próby prowadzono równlegle z BMD-4M. Kolejne, już seryjne, 12 egzemplarzy wdrożono do eksploatacji pod koniec 2015 roku. Wczesne plany zakładały, że do 2025 roku miało być w linii ponad 1000 takich wozów, ale jest to mało prawdopodobne (wymagałoby to produkcji co najmniej stu egzemplarzy rocznie).

Jako pierwsza wozy tego typu otrzymała Wyższa Szkoła Dowódcza Wojsk Powietrznodesantowych w Riazaniu, a kolejne przekazano do 137. Riazańskiego Gwardyjskiego pułku powietrznodesantowego. Transportery trafiły również do 7. Gwardyjskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej (108. Gwardyjski pułk w Noworosyjsku i 247. Gwardyjski pułk w Stawropolu). W lipcu tego roku batalionowy zestaw obejmujący 31 bojowych wozów desantu BMD-4M oraz 8 gąsienicowych transporterów opancerzonych BTR-MDM Rakuszka otrzymał 217. gwardyjski pułk spadochronowo-deantowy z Iwanowa ze składu 98 Gwardyjskie Dywizji Powietrzno-Desantowej.

BTR-MDM Rakuszka ma masę bojową 13 200 kg, załogę składającą się z dwóch żołnierzy oraz zabiera do 13 ludzi desantu. Transporter może być również użyty do przewozu ładunków, amunicji, paliwa czy innego typu zaopatrzenia (ładowność do 2000 kg). Kierowca siedzi z przodu, pośrodku, natomiast żołnierze zajmują miejsca przez tylne drzwi i włazy dachowe.

Czytaj też

W bezpośrednim porównaniu ze starszym BTR-D, nowy pojazd ma obszerniejszy przedział desantowy, w którym znajdują się dwa rzędy podwójnych, podwieszanych do stropu siedzisk oraz jedno miejsce z przodu maszyny (układ desantu 12+1). Zamontowano na nim uzbrojenie w postaci obsługiwanego z wewnątrz 7,62 mm km PKT (opcjonalnie 12,7 mm wkm Kord) umieszczonego na stropie kadłuba. Uzupełnia go "kursowy" PTK. Dodatkowo wyposażono go w dwie wyrzutnie granatów dymnych (umieszczone po obu stronach przodu wozu). Kadłub wykonano ze spawanego aluminium co zapewnia jedynie osłonę przed ostrzałem z broni ręcznej i odłamkami pocisków artyleryjskich. Jego minimalny i maksymalny prześwit to odpowiednio 100 mm i 530 mm, a z kolei prześwit roboczy to od 400 mm do 440 mm.

Cyfrowy system informacyjno-kontrolny zintegrowany z pojazdem umożliwia dowodzenie i kontrolę oraz komunikację dla załogi. Dowódca wyposażony jest w peryskop TNP3VE01-01. Do napędu użyto silnika UTD-29 o maksymalnej mocy 500 KM z którym sprzężona jest czterobiegowa, hydromechaniczna przekładnia z pompą napędu przystawki odbioru mocy. Pływanie uzyskono dzięki dwóm jednostopniowym, osiowym, śrubowym dyszom z kierownicami zamontowanymi po obu stronach pojazdu. Na drodze utwardzonej maksymalna prędkość wynosi ok. 70 km/h (w terenie do 40 km/h) a pływania 10 km/h. Maksymalny zasięg odpowiednio 500 km (350 km w terenie) i do 7 godzin ciągłego pokonywania przeszkody wodnej. Wysokość pokonywanych przeszkód pionowych wynosi do 800 mm.

BTR-MDM można desantować z wykorzystaniem zestawu spadochronów z samolotów transportwoych takich jak Ił-76 (zabiera dwa transportery) i An-124 lub transportować na zawiesiu zewnętrznym przez ciężki śmigłowiec Mi-26.

Czytaj też

Na bazie transportera Rakuszka i Rakuszka-M opracowano w latach 2014-15 mobilny punkt dowodzenia obroną przeciwlotniczą OKR Barnauł-T, wozy dowodzenia artylerią OKR Andromeda i pojazdy dowódczo-sztabowe OKR Kasiopeja czy zabezpieczenia medycznego OKR Trawmatizm i OKR Miraż-2002 (na wydłużonym podwoziu).

Uniwersalny MAA

Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

Lekki pojazd aeromobilny MAA w układzie 4x4 ma masę całkowitą 1200 kg i stanowi uniwersalną platformę transportowo-zadaniową. Może przenosić zestaw ppk 9K135 Kornet czy 12.7 mm wkm Kord (oraz przewozić do pięciu żołnierzy).

W wersji MAA-M (2S12) przenosi moździerz 2B11 o masie 210 kg i 24 granaty dymne, umieszczone w specjalnych rozsuwanych stelażach. Moździerz wyładowuje się z pojazdu za pomocą urządzenia przypominajacego suwnicę wbudowaną w klatkę ochronną (przeciwkapotażową) pojazdu. Podawana szybkostrzelność wynosi 15 strz./min. a zasięg prowadzonego ognia do 7200 metrów. Wóz oferowany jest również w wersji ambulansu, dwumiejscowej transportowej, sześciomejscowego transportera desantu czy pojazdu rozpoznawczego przeznaczonego dla czterech ludzi.

Czytaj też

Wielozadaniowy Tigr

Fot. mil.ru

Na bazie platformy w układzie 4x4 Gaz-2330 Tigr powstała cała rodzina specjalistycznych samochodów licząca ponad dwadzieścia wersji. Przeznaczone są one dla wojska, służb bezpieczeństwa i policji.

Ten wysokiej mobilności pojazd zaczęto produkować w 2005 roku a obecnie w służbie pozostaje 700-800 egzemplarzy. Standardowa wersja przeznaczona jest dla kierowcy i 11 pasażerów. Inne konfiguracje to m.in. 1+3, 2+4 lub 2+7. Również konfiguracja nadwozia jest zmienna, występujew układzie 2- lub 4-drzwiowym oraz z tylną, otwieraną klapą. Oferowane są zarówno wersje nieopancerzona, jak i opancerzone. Opancerzenie wykonane jest ze spawanych płyt stalowych a dodatkowo wewnątrz wozu montowana jest wykładzina przeciwodłamkowa. Daje to ochronę przed ostrzałem z broni ręcznej, odłamkami pocisków artyleryjskich oraz IED. Tigr może być napędzany kilkoma różnymi wysokoprężnymi silnikami, zarówno zachodnimi Cummins o mocy od 180 do 215, jak i krajowymi: GAZ-562 (197 KM) oraz YaMZ-534 (215 KM). Jest wyposażony w centralny system pompowania opon, podgrzewacz silnika (umożliwia uruchomienie silnika przy temperaturze -50°C) a opcjonalnie wciągarkę o uciągu do 4 000 kg.

Wersje przeznaczone dla SZ FR są zwykle uzbrojone w 7.62 mm km 6P7 PKM lub 6P41 Pieczenieg, 12.7 mm wkm 6P49 Kord lub 30 mm granatniki automatyczne AGS-30. Broń ta może być montowana w ZSMU lub obsługiwana ręcznie. Ponadto montuje sie na nich specjalistyczne wyposażenie przeznaczone do prowadzenia rozpoznania, przekazywania danych, prowadzenia WRE czy dowodzenia (np. pododdziałami obrony przeciwlotniczej lub przeciwpancernej). Na wozie Tigr posadowiono wóz dowodzenia systemu przeciwlotniczego 42S6 Morfiej czy ścianowy radiolokator typu 1Ł122-1 Garmoń. Inne wersje to Tigr-M Liejer-2 przeznaczony do prowadzenia rozpoznania radioelektronicznego aktywnych źródeł, ich zakłócania i zagłuszania. Taki pojazd wykorzystują m.in. pododziały WRE WDW.

Kolejny wariant szerzej eksploataowany przez spadochroniarzy to kołowy, rakietowy niszczyciel czołgów wyposażony w dwie wysuwane poczwórne wyrzutnie 9P-163-3 z rakietami Kornet-M. W czasie marszu wyrzutnie chowane są wewnątrz wozu w specjalnych komorach, natomiast przestrzeń ładunkową zajmują stelaże z zapasowymi pociskami.

Tajfun-WDW

Fot. Vitaly V. Kuzmin/CC BY 4.0

K4386 Tajfun-WDW to opancerzony pojazd patrolowy/wielozadaniowy 4x4 w podstawowej wersji przeznaczony do transportu ośmiu żołnierzy (jest to pomniejszona wersja wozu KamAZ-53949). Rozwój tego typu rozpoczął się w 2015 roku a priorytetem było uzyskanie lekkiego i szybkiego pojazdu opancerzonego, zdolnego do desantowania z powietrza. Prototyp powstał w 2015r., a kontrakt na produkcję seryjną podpisano w 2018 roku (ruszyła w 2020 roku).

W konstrukcji wozu wykorzystano samonośne nadwozie i zawieszenie hydropneumatyczne. Kadłub wykonany został z materiałów kompozytowo-ceramicznych, co zapewnia ochronę balistyczną na poziomie IV wg STANAG 4569. Ponadto kadłub w kształcie litery V zabezpiecza przed eksplozją ładunku zawierającego 8 kilogramów TNT pod kołem lub podwoziem.

Czytaj też

Tajfun ma masę 11 ton (bojową 13,5 tony). Do jego napędu wykorzystano silnik wysokoprężny Cummins 6ISBe 350 P-60 o mocy 350 KM (dostępny jest również silnik o mocy 450 KM). Pozwala on na rozwinięcie maksymalnej prędkości 100 km/h i przejechanie około 1200 kilometrów na drodze utwardzonej.

W wariancie opancerzonego pojazdu patrolowego jego uzbrojenie składa się z ZSSW typu BM-30-D z 30 mm armatą automatyczną 2A42 i sprzężonym z nią 7.62 mm km 6P7K PKT. W przypadku wersji specjalistycznych samo uzbrojenie lub wyposażenie jest dostosowane do charakteru wykonywanych przez ten wóz zadań. Przystosowano go do transportu drogą powietrzną na pokładach samolotów transportowych a ponadto prowadzone są testy platform oraz spadochronów specjalnie zaprojektowanych by desantować Tajfuna, jak i opisywanego wyżej Tigra.

Pierwsze wozu tego typu miały trafić do WDW w 2020 roku, ale nastąpiło opóźnienie (m.in. z powodu realizacji dodatkowych testów).

Modułowa konstrukcja o otwartej architekturze pozwala na modyfikację podstawowej wersji i stworzenie pojazdów specjalistycznych. Jedną z nich jest Tajfun-PWO, czyli transporter do przewozu operatorów przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych bardzo krótkiego zasięgu 9K338 Igła-S lub 9K333 Wierba. Dodatkowo znajdzie się na nim niezbędne wyposażenie i sprzęt, przeznaczony dla operatorów wyrzutni.

Czytaj też

Inny wariant to wóz rozpoznania i pomocy technicznej MTR-K, przeznaczony do prowadzenia rozpoznania i oceny skali potrzeb wobec uszkodzonego sprzętu na polu walki oraz zapewnienia wsparcia technicznego w czasie napraw czy ewakuacji. Ten wariant został wyposażony w systemy pozycjonowania, rozpoznania radiologicznego i chemicznego oraz BSP Orłan-3. Przenosi również wymagane zestawy narzędzi specjalistycznych. MTR-K ma ładowność do 3000 kg oraz zasięg jazdy do 800 km. Przenoszone przez niego uzbrojenie to 12,7 mm wkm 6P49 Kord zamontowany w opancerzonej wieżyczce. W przyszłości mają też powstać wersje dowódcza i ewakuacji medycznej.

Interesującym rozwiązniem jest natomiast 82 mm moździerz samobieżny 2S41 Drok. Samo działo zamontowano w obrotowej wieży. Jest ono ładowane odtylcowo i wyposażone w oporopowrotnik. Maksymalna donośność przekracza 6000 metrów (minimalna to 100 metrów) a szybkostrzelność 12 strz./min. Zakres kątów podniesienia wynosi od 450 do 850 a naprowadzania w azymucie ±350. Dodatkowo istnieje możliwość przewożenia w pojeździe drugiego, klasycznego już moździerza o kalibrze do 82 mm. Zabierany zapas amunicji to 40 sztuk granatów (według innych danych nawet 60). Co ciekawe, załoga może prowadzić ogień z moździerza będąc poza pojazdem. Dodatkowym uzbrojeniem jest umieszczony na dachu ZSMU DUMB z 7.62 mm km PKT i wyrzutnią granatów dymnych.

Fot. 2S41_Drok Fot. mil.ru

Załoga wozu to czterech ludzi, ale tylko dwóch obsługuje moździerz. Masa pojazdu to ponad 14 ton, jego prędkość maksymalana na drodze utwardzonej to 100 km/h a zasieg do 1200 km.

Wersja stawiacza min przenosi system minowania UMZ-T z 60 kanistrami z minami narzutowymi. Ten pojazd może ułożyć 1 lub 2 warstwy min w jednym przejściu. Ułożenie wszystkich 60 zajmuje 3 minuty. Miny posiadają zapalnik samozniszczenia, który można ustawić na okres od 12 godzin do 16 dni. Załadowanie min do systemu układania zajmuje obsłudze 1-1,5 godziny.

Haubicomoździerz Floks

2S40 Floks
Fot. mil.ru

Pewną, na razie jedynie propozycją dla WDW może być 120 mm haubicomoździerz 2S40 Floks, jako dużo tańsza alternatywa dla Lotosa. Dodatkowe jego uzbrojenie to ZSMU z 12.7 mm wkm Kord oraz wyrzutnie granatów zakłocajacych PU-07. Ten wariant umieszczono na trzyosiowej ciężarówce Ural-4320 Motowoz-M. Zakres kątów podniesienia wynosi od -50 do +800, naprowadzania w azymucie ±350 a szybkostrzelność do 10 strz./min (czyli gorzej niż w Lotosie). Jednak najważniejsza wada to brak jakiejkolwiek osłony działa (tylko kabina jest lekko opancerzona) i jego obsługi czy mniejsza donośność (w granicach do 8500 metrów) m.in. w wyniku zamontowania krótszej lufy. Masa bojowa wozu wynosi 20 ton (w tym 60 sztuk zabieranej amunicji).

Podsumowanie

Specjalstyczne pojazdy WDW wykonują szereg zadań, które zostały w Rosji przypisane do taktyczno-operacyjnego wykorzystania sił desantowych i aeromobilnych. W ich konstrukcji główny nacisk położono na możliwość desantowania, wysoką mobilność w różnym terenie czy zdolność do przenoszenia specjalistycznego uzbrojenia i wyposażenia (a zatem wykonywania szeregu rodzajów misji). Działania desantowe nie ograniczają się bowiem tylko do opanowania konkretnego obiektu lub taktycznie ważnego obszaru, ale również do paraliżowania systemu obrony przeciwnika czy jego infrastruktury krytycznej. Współcześnie desant może się szybko przemiejszczać lub już na ziemi tworzyć różnej wielkości grupy zadaniowe zdolne do wykonywania stawianych im zadań

Komentarze (6)

  1. JAGODA

    Moskale muszą bardzo uważać aby ktoś im tych kłów szybko nie wybił !

  2. AdamUSA

    Wczoraj zła Ameryka dzisiaj zła Rosja. na Krymie ponda 90% mieszkańców w referendum opowiedziało się za przynależnością do Rosji. Idźmy dalej czyje bazy kogo otaczają Rosyjskie Amerykę czy Amerykańskie Rosje. A żeby nie było Amerykę , Brytyjczyków , Niemców i Rosjan zamykam w jednej szufladzie - handlować ale politycznie traktować jak wroga tak Izrael. Chcemy walczyć to zacznijcie odzyskiwać samorządy, sejm i urzędy. Tak jak prosił w Odezwie do Narodu Polskiego ks. Jankowski dokładnie robiąc tak jak żydzi w Knesecie. W Knesecie nie ma nikogo z obcym obywatelstwem. Nic się nie zmieni puki nie odzyskamy Polski. Nie będzie polskich zakładów, kopalni , stoczni a WP będzie tylko do pilnowania czy ludzie noszą maseczki. IPN ścigła Morela tak go ścigła za zbrodnie na Polakach że ten do śmierci miał ponad 6 tys. wypłacanej emerytury z ZUS. na konto w Izraelu. Pytanie czy ktoś jeszcze używa tu rozumu ? Jaką aferę zakończył PiS z tych 500- set ?

    1. Był czas_3 dekady

      100/100

    2. yaro

      Piszesz tak jak jest, problem jest jeden 98% tych piszących tutaj to rusofoby posiadające ograniczone możliwości percepcji naszego wschodniego sąsiada. To obecnie najnowocześniejszą armia na świecie i świetnie zarządzana, jeśli ktoś pisze, że nasze pioruny i warmate jest na ich desant pomysłem to znaczy, że myślowo zatrzymał się na sierpniu 1939 roku.

    3. JAGODA

      Zalecam mniej TVN-u i Gazety Wyborczej ! Ewentualnie wizyta u dobrego psychiatry ...

  3. Chyżwar

    A ludziska zastanawiają się po co nam Piraty, podczas gdy takie pojazdy oprócz BTRów czy różnej maści BWPów są dla nich bardzo dobrym celem.

    1. Zawisza_Zielony

      Dokładnie na te wynalazki PIRATY oraz WARMATE były by jak znalazł.

    2. Konsul

      Zmodyfikowane T-72M1R rozwalają każdy z tych pojazdów, a same mogą obawiać się tylko ppk od desantu.

    3. pomz

      No wlasnie... Nikt sie nie zastanawia po co nam Pirat! Nie ma nawet sztuki w Siłach Zbrojnych RP!

  4. Greedo

    Czy portal D24 może wyjaśnić co się stało, że nagle trzeba wymienić dowódców najważniejszych brygad pancernych? Czy ich doświadczenie i znajomość żołnierzy w dobie kryzysu granicznego i wojny nic nie znaczą? Te informacje są oficjalnie publikowane u konkurencji a tu potrzebny jest rzetelny artykuł.

  5. Konsul

    Czyli jak taki desant wpada w rejon stacjonowania zmodyfikowanych T-72M1R to już ma problem ... ratują go tylko ppk i wsparcie lotnicze z którym jest problem. Zmodyfikowane teciaki spokojnie sobie poradzą z takimi pojazdami + wsparcie piechoty i desant pozamiatany.

  6. Wojtek_3

    Pomału widok desantu w klasycznej postaci odchodzi do lamusa, Rosjanie zdają sobie sprawę że przy przewadze Natowskiego lotnictwa samobójstwem byłby desant powietrzny. Stąd nacisk na mobilność i szybkość przemieszczania po ziemi,bo jest zawsze szansa na lukę w obronie i przejście na zaplecze przeciwnika. Przy ich słabym transporcie powietrznym zapychania własnych dziur desantem też nie wygląda najlepiej.