Globalna Brytania... zamiast bezpieczeństwa w Europie [KOMENTARZ]

10 marca 2021, 10:24
31403624768_1014a80050_c
Fot. Alan Wilson (CC BY-SA 2.0)
Reklama

Jeszcze w tym miesiącu mają zostać ujawnione szczegóły nowego brytyjskiego przeglądu obronnego, będącego efektem jednej z obietnic brytyjskiego premiera Borisa Johnsona. Zapowiadane są rewolucyjne zmiany w założeniach co do priorytetów i kompozycji sił Albionu. Mają one nawiązywać do dawnej imperialnej przeszłości. Tzw. „Globalna Brytania” ma powrócić do współpracy z dawnymi dominiami i koloniami. Wydaje się jednak, że wszystko to odbędzie się kosztem bezpieczeństwa w Europie.

Ujawnienie brytyjskiego strategicznego przeglądu obronnego planowane jest na 16 marca a detale mają zostać przekazane opinii publicznej 22 marca. Zapowiadane są „fundamentalne” zmiany takie jak wielkie inwestycje w nowoczesne technologie i nowe uzbrojenie. Wielka Brytania ma w ten sposób zdobyć zdolności w najnowszych domenach prowadzenia walk – cyber i kosmosie, ale także dokonać skoku technologicznego wzmacniającego jej znaczenie geopolityczne i gospodarkę.

Rozwijane mają być w ogromnym zakresie systemy bezzałogowe, okręty podwodne oraz myśliwiec szóstej generacji Tempest. To wszystko będzie jednak kosztowało, nawet w obliczu dodania przez rząd równowartości dodatkowych 33,6 mld USD na budowę zdolności obronnych w ciągu najbliższych czterech lat, co ogłoszono jesienią ubiegłego roku. Pieniądze te mają zostać wykorzystane przede wszystkim do rozwoju nowych technologii oraz zakupu nowego sprzętu i uzbrojenia.

Jak pisze Financial Times, w obliczu spodziewanej ogromnej reorientacji strategicznej Wielkiej Brytanii wydaje się jednak, że cięcia będą i tak niezbędne i dokona się ich kosztem elementów, które do tej pory przyczyniały się do bezpieczeństwa kontynentu europejskiego, w tym przede wszystkim regionu Europy Środkowowschodniej. Chodzi tutaj o British Army, czyli brytyjskie wojska lądowe i ich ciężkie brygady uzbrojone w czołgi oraz bojowe wozy piechoty. Zakłada się obecnie, że redukcja doprowadzi do zmniejszenia liczebności. Z 82 do 72 tys. ludzi.

Reklama
Reklama

„Globalna Brytania” prawdopodobnie je zredukuje, z czego nie może się cieszyć ani Polska i jej sąsiedzi, ani Niemcy i Francja, czy nawet potężne Stany Zjednoczone. Np. przedstawiciele amerykańskich sił zbrojnych są - jak pisze "FT" - zdania, że przy wszystkich zdobyczach i możliwościach współczesnej techniki „liczba żołnierzy nadal ma znaczenie” (swoja drogą ważny argument za celowością tworzenia Wojsk OT w Polsce). Dotąd w razie konfliktu zbrojnego Waszyngton mógł liczyć na „jedną ciężką dywizję brytyjską”. Przy tym jak się podkreśla nie chodzi tylko o to, że ta jednostka była pewnym sojusznikiem na każde zawołanie, ale iż była ona bardzo wysokiej jakości i interoperacyjna z siłami amerykańskimi. Można więc jej powierzać trudne i ważne zadania.

Zniknięcie brytyjskiej dywizji może więc poskutkować burzą w NATO. To, że bardziej umiarkowane głosy w Wielkiej Brytanii nawołują do tego aby zmiany przeprowadzić stopniowo i w zamian zaproponować użyczanie brytyjskich śmigłowców, żołnierzy rozpoznania i artylerii rakietowej dalekiego zasięgu nie wydaje się wystarczającym pocieszeniem. Wygląda bowiem na to, że propozycje te sprowadzają się do prowadzania wojny rękami sojuszników przy ponoszeniu niewielkiego ryzyka. Ponadto, z brakami w komponencie ciężkim borykają się wszystkie państwa sojusznicze, bo ten do 2014 roku - w przeciwieństwie do marynarek czy sił powietrznych, które cały czas były modernizowane - podlegał stosunkowo największym redukcjom, nie idącym jednak w parze z szeroko zakrojonymi projektami wdrażania nowego sprzętu. Dlatego to właśnie ograniczenie zdolności British Army do działań konwencjonalnych może być szczególnie odczuwalne z punktu widzenia NATO.

Zaoszczędzone środki mają umożliwić także zwiększenie obecności brytyjskiej na akwenach „na wschód od Kanału Sueskiego”, koło Indii, Singapuru i Australii. Krytycy tych pomysłów twierdzą, że rozciągnie to brytyjski potencjał obronny na olbrzymim obszarze, skutkiem czego nie dość, że nie zdziała nic w rejonie tzw. Indo-Pacyfiku to znacząco obniży się w rejonie Europy. Wystarczy przypomnieć, że sami tylko lokalni sojusznicy na Dalekim Wschodzie dysponują flotami często silniejszymi od brytyjskiej albo z nią porównywalnymi (pomijając oczywiście odstraszanie jądrowe). Większa i nowocześniejsza jest np. marynarka wojenna Japońskich Sił Samoobrony. Znaczący jest też potencjał morski Republiki Korei, Australii, Indii czy nawet Tajwanu.

Pierwszą jaskółką nowej polityki ma być np. rejs w te rejony brytyjskiego lotniskowca Queen Elisabeth, ale z amerykańskimi myśliwcami na pokładzie. Dlaczego? Bo przynajmniej jak na razie Brytyjczycy mają za mało własnych F-35B.

Amerykanie podnoszą argument, że o wiele bardziej sensowne z punktu widzenia logistycznego byłoby utrzymywanie przez Brytyjczyków, jak dotychczas, silnej obecności na północnym Atlantyku, tak aby uniemożliwiać wychodzenie na ten akwen siłom rosyjskim poprzez trójkąt GIUK (Grenlandia, Islandia, Zjednoczone Królestwo - UK). Wydaje się jednak, że Londyn niewiele sobie z tego robi i najwyraźniej nie traktuje jako priorytet zagrożenia ze strony współczesnej Rosji.

Długofalowa polityka Londynu może być dzisiaj oceniana jako samolubna i rodząca niebezpieczeństwo dla takich państw jak Polska czy Rumunia, nie wspominając o takich państwach jak Litwa, Łotwa i Estonia. Z drugiej strony - niezależnie od tego czy ten pomysł ma sens czy nie - jest to wewnętrzna sprawa tego państwa, które najwyraźniej chce powrócić na dawne tory, śladem swojej globalnej i imperialnej przeszłości. Wielka Brytania była dotąd obok Francji jedynym państwem europejskim o dużym potencjale wzmacniania europejskiego bezpieczeństwa i jednocześnie bardzo poważnie podchodzącym do tego zagadnienia. Ewentualne odejście od tych zasad w jeszcze większym stopniu uzależni państwa Unii Europejskiej od Stanów Zjednoczonych. Te jednak, osłabione wskutek pandemii i koncentrujące się na wzrastającym zagrożeniu ze strony Chin nie mogą zrobić za Europejczyków wszystkiego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 66
Reklama
CBG
piątek, 12 marca 2021, 13:54

UK postępuje zgodnie ze swoim interesem - nadal ma pewne terytoria morskie jak Falklandy na przykład i wiele sojuszników czy innych historycznie bliskich krajów za morzami. Natomiast co do sił lądowych, i my wiemy i oni wiedzą że to nie oni są zagrożeni mniej lub bardziej dobrowolnym wcieleniem do tzw. rosyjskiej strefy wpływów, więc dochodzą do wniosku że w sumie to im niepotrzebny sprzęt do obrony przed takowym. Gorszym problemem jest to że Niemcy też nie chcą się przed tym bronić, bo się sami zgłosili, w garniturze i z niemiecką punktualnością, bo u nich inna wersja zielonych ludków zadekretowała zieloną energię, a cała ta zielona energetyka się posypie bez wsparcia Gazpromu na okazje gdy to nie daje rady. Jak ładnie wspomniano więc, WB w NATO chce być dostarczycielem sił morskich i może jakichś lekkich ekspedycyjnych, co całkiem logicznie czyni nas naturalnym centrum sił "ciężkich", konkretnie potwierdzając taką wersję priorytetu naszych sił zbrojnych - jeśli nie my, to nikt z NATO w okolicy nie będzie ich miał w jakiejś większej ilości, a siły ciężkie mają to do siebie że na większą odległość je przerzucić to wcale nie tak szybko czy łatwo.

Dalej patrzący
piątek, 12 marca 2021, 11:52

Bynajmniej - UK już jest zaangażowane w konfrontację z Rosja w ramach GIUK [czyli z grubsza - północna część Wschodniej Flanki - od Arktyki] i we współpracy z NORDEFCO - w tym w Arktyce z Kanadą. i to zaangażowanie będzie rosło. Tu w Polsce musimy liczyć na siebie - budować własna sprawna suwerenna siłę - by wejść jako wartościowy partner do sojuszu państw graniczących z Rosją i ją powstrzymujących - od Norwegii po Turcję i Gruzję. A UK i USA - tylko jako strategiczni PARTNERZY - tłumiący i kontrujący eskalację jądrową Rosji. Zresztą - NORDEFCO [konkretnie Finlandia] idzie do zbudowania pełnego suwerennego łańchcucha wartości "well to wheel" przemysłu jądrowego - od wydobycia uranu, przez przemysł Yellow Cake po suwerenne przetwarzanie w elektrowniach jądrowych. Turcja też zmierza do posiadania suwerennej broni jądrowej - lizanie cukierka przez szybę - czyli NATO Nuclear Sharing [zresztą pod znakiem zapytania co do "bytności" tych głowic B61w Incirlik] już Turcji nie zadowala. A u nas - nawet nie jesteśmy na etapie żądania NATO Nuclear Sharing dla Polski...- co już dawno winno być wykonane jako rzecz oczywista po przesunięciu się NATO na wschód - po agresji Rosji 2014 na Ukrainie i po złamaniu Traktatu Budapesztańskiego 1994 - co stworzyło nową sytuację geostrategiczną dla Polski i NATO. No, ale nie chcieć i samemu sobie zakrywać oczy i uszy - to gorzej niż nie móc... Jak to celnie określa np. dr Targalski: "wstawanie z kolan przez padanie na twarz"...

Natenczas Wojski
czwartek, 11 marca 2021, 18:51

Co nam do tego? To sprawa drugorzędna, natomiast w naszym kraju wszystko idzie jak przysłowiowa krew z nosa. Od 89-go roku nie potrafimy sami uporządkować swych spraw, gospodarka kuleje, wojsko siłą rzeczy też, ludzie wyjeżdżają za pracą, a politycy mydlą nam, oczy jak to nam dobrze. Demografii niestety nie da się oszukać. Za kilka dekad wszystko wyjdzie, tyle że aktualnie rządzący nie będą mieli wtedy tego problemu na głowie. Po nas choćby potop - tak to szło?

ggg
czwartek, 11 marca 2021, 23:01

Najniższe bezrobocie w Unii. Permanentny wzrost gospodarczy od 1992r. Budżet MON, który pęcznieje i można go wydawać na najdroższe zabawki. Zanim Pan skomentuje rekomenduję więcej lektur, żeby głupot nie gadać.

Jabadabadu
piątek, 12 marca 2021, 11:46

Chyba żyjemy w dwóch zupełnie różnych krajach. A prawda: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia + propaganda. Tylko tyle, że rzeczywistość jest zupełnie inna.

mr. p
piątek, 12 marca 2021, 09:40

Najniższe bezrobocie, ale też bardzo niska średnia zarobków, szczególnie niska porównując do państw podobnej wielkości. Stały wzrost gospodarczy, który mógłby być większy. Budżet MON jest wielki i co roku rozmywa się w powietrzu.

Tofik
czwartek, 11 marca 2021, 18:39

Robia wolte bo tam sa ich interesy gospodarcze ktore musza chronic.Plus sojusz z usa.Europa wschodnia i i srodkowa ich nie obchodzi.Wiec w razie czego liczcie na protesty dyplomatyczne i wsparcie moralne.

LOL
czwartek, 11 marca 2021, 16:19

No spoko, że się ogarnęli. Ale jak od x dekad rządów banksterów rozbrajano armię to ciężko to naprawić...

Kot nr 398
czwartek, 11 marca 2021, 12:40

Ich po prostu nie stać na potężną armię. Więc się robi redukcje, ubierając to w elegancką bajkę. No i tak to działa. Nie pierwsze upadłe europejskie mocarstwo, ale jedno z ostatnich, wiele innych już nie zostało. Szwecja, Niemcy, Francja, UK, Hiszpania...

Aha
niedziela, 14 marca 2021, 15:42

Tak to wyglada, niestety a autor artykulu troche niezbyt rzetelnie opisal proplem i ciecia, koncentrujac sie niby na innych rejonach, kosztem Europy i wojsk ladowych! Ciecia sa bardzo drastyczne i dotycza wszystkich rodzajow sil zbrojnych a przeprowadza sie je z braku pieniedzy na nowe projekty, ktore sa kosmicznie drogie. Britisch Army straci 10 do 12 tys. zolnierzy (ogolnie 23 bataliony beda zlikwidowana lub pomniejszone), ale i nie bedzie zadnej modernizacji ciezkiego sprzetu (ich BWP nigdy zadnej nie przechodzily z braku kasy - czolgi zreszta tez! i sa na poziomie wprowadzenia do sluzby przed kikudziesiecioma laty!), wszystkie haubice samobiezne AS90 beda do konca tej dekady wycofane, tak samo starenkie ciagane L118 natychmiast. Autor pominal Ropyal Air Force, ktora tez musi zniesc potezne ciecia(nawet wieksze od BA) mianowicie, zamiast 138 F35 bedzie tylko 48, ktore juz sa zamowione a reszta zostaje skreslona! Na dodatek 24 Eurofightery beda sztbciej wycofane z sluzby a flota helikopterow tarnsportowych zmniejszona o 45 maszyn, w tym wszystkie AW101 w nastepnych latach! Wycofane bez zastepstwa zostana wszystkie C-130 Hercules, BAE 146, Sentinel i Islander. Pozyskanie 3 zamiast 5 E-7 Wedgetail AWACS i troche ciec w personelu. Wszystko, zeby byla kas na Tempesta - to tak do Daviena, ktory twierdzi, ze UK ma kase i nie potrzebuje czy nie chce Niemiec :) Nawet Royal Navy dostanie sie a to przeciez ona powinna byc wzmocniona, jak by brac na powaznie Globalna Brytanie a nie jako zaslone dymna do ciec z braku pieniedzy! 4 najstarsze fregaty Type 23 zostana natychmiast wycofane, reszta potrzebna jest razem z Type 45 do wypelniania zadan, poniewaz RN nie ma (jeszcze) innych okretow. Najstarsze okrety podwodne tez maja byc wycofane. W RN to lotniskowce i okrety atomowe bardzo duzo(o wiele wiecej niz planowano) pieniedzy pozeraja i z tego powodu kazdy z dwoch lotnickowcow bedzie mial zgodnie z zalozeniami MoD 24 F35 jako standardowa, pelna obsade. Jeden lotniskowiec ma byc przy tym zawsze w aktywnej sluzbie a drugi w rezerwie lub przegladzie/remoncie. Ciecia sa bardzo duze i nie zasloni ich jakies PRowe haslo Global Britania - tak pisze sie na brytyjskich forach i nastroj na nich jest pogrzebowy czy po ichniemu: armagedon!

duchu
czwartek, 11 marca 2021, 20:30

Szwecja?

Aha
piątek, 12 marca 2021, 18:35

Dokladnie, tez chetnie sie dowiem jakim to mocarstwem jest Szwecja??

rED
piątek, 12 marca 2021, 15:13

Monako, Andora... same mocarstwa

Kot nr 398
piątek, 12 marca 2021, 13:28

Tak, jedno z byłych mocarstw eurpejskich. 1709 pod Połtawą nastąpił początek szybkiego końca.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 12 marca 2021, 09:56

A nie? Swego czasu miała do powiedzenia znacznie więcej niż mogło by się tobie wydawać.

Andrettoni
czwartek, 11 marca 2021, 01:51

To zarazem bardzo źle i bardzo dobrze. Zapytacie jak? Nasza potencjalna wartość wzrośnie. Nie chcę być prorokiem. Nie powiem co będzie dalej z pandemią i kryzysem gospodarczym na świecie. Zbrojenia kosztują i nasz kraj ponosi i będzie ponosił olbrzymi koszt tych zbrojeń. Nic tu różowego nie ma. Jednak w polityce to siła się liczy, a wśród słabych nasza determinacja podnosi nasza wartość. Tylko dobrze by nasi politycy umieli to dobrze wykorzystać.

Jabadabadu
piątek, 12 marca 2021, 11:50

Nasza potencjalna wartość jest znacznie mniejsza niż przed 1939 rokiem, kiedy wmawiano Polakom, że jesteśmy mocarstwem (niektórzy nawet w to wierzyli), a naprawdę byliśmy tylko terenem, na który skierowano uderzenie III Rzeszy Niemieckiej, aby odwrócić jej działania od Francji i Anglii. Hostoria posiada dwie cechy: 1) że się powtarza, 2) że nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

beka
środa, 10 marca 2021, 21:59

czyli znowu będą wyssysać dawne kolonie..

LOL
czwartek, 11 marca 2021, 16:20

Taaa bo Chiny ich nie wysysają. 'Tanie kredyty weź pan na rozbudowa kraju! Tanio w Chinach kredyt. Spłata w surowcach' xD

zdzisiek
środa, 10 marca 2021, 20:27

Tak samo głupi, jak Francuzi. Też im się wydaje, że nadal są imperium kolonialnym i więcej, niż pionkiem w globalnej polityce.

mobilny
środa, 10 marca 2021, 18:53

I takie to NATO silne lub ..... wiedzą że realne zagrożenie ze strony FR to pic na wodę fotomontaż i należy przerzucić swe dzialania poza Europe by móc jeszcze wydoić to co keszcze można wydoić....Afryka? Azja?

asd
środa, 10 marca 2021, 18:06

Lotniskowiec WB praktycznie z portu nie wychodzi bo co raz go zalewa.

rED
piątek, 12 marca 2021, 15:14

Raz jeden.

Alek
środa, 10 marca 2021, 17:11

Niemcy widzą tylko czubek własnego nosa, Wielka Brytania również. Czas byśmy zaczęli myśleć podobnie i zajęli się przygotowaniem do obrony kraju, a nie wysyłaniem ludzi na tzw misje stabilizacyjne, kosztowne zresztą. To samo dotyczy gospodarki

beka
piątek, 12 marca 2021, 11:27

Nie ma już czasu, czas to był gdy Szojgu zaczął reformy po kompromitacji gruzinskiej w 2008 roku, a u nas w tym czasie psychiatra likwidował pobór i kolejne jednostki. Teraz wypada tylko siedzieć cicho w niemieckiej Mitteleuropie, próbować mozolnie piąc sie na drabinie "kto na kogo haruje" (w sumie to robimy- my na Niemców, Ukraińcy na nas poki co) i modlić się, żeby Niemcy nas nie przehandlowali Ruskim jako bliską zagranicę.

głos rozsądku
czwartek, 11 marca 2021, 17:40

Polska liczy się tylko w sojuszu albo z Niemcami albo z Rosją, sami nie znaczymy zbyt wiele. Może już czas skoro "zachód" nas wystawia zacząć zbliżać się do Rosji i pokazać, że nie jesteśmy tylko bezwarunkowi.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 19:04

Anglicy wysyłali. Francuzi wysyłali. Niemcom też się zdarzało. Irlandczycy i inni także wysyłali. Nawet Holendrzy wysyłali, choć niekoniecznie z pożądanym skutkiem. To oczywiście kosztuje. Ale i przynosi zyski. Myślisz, że niby dzięki czemu ruska armia wycwaniła się ostatnio?

Joe B.
czwartek, 11 marca 2021, 09:37

Niemcom się zdarzało? Ten kraj wysyła i ma na misjach najwięcej żołnierzy że wszystkich europejskich państw! Nie rozmawiamy tutaj o napadaniu jakichś krajów u boju USA a o misjach. Od Holendrów to też może pora się już odczepić z tą Srebrenica, ponieważ wszyscy by postąpili w tym przypadku jak oni, chyba że byliby samobójcami to wtedy może inaczej.

Chyżwar dawniej Marek
czwartek, 11 marca 2021, 19:24

Sądzisz, że wszyscy by tak postąpili? To pewnie nie kojarzysz żołnierzy z 35. Irlandzkiego Batalionu Piechoty w Jadotville? Bo, że nasi i Bułgarzy w Karbali to nie twoje klimaty, już wiem.

Joe B.
piątek, 12 marca 2021, 18:44

Prosze cie, co ty porownujesz? Zolnierzy irlandzkich oblezonych przez poldzikich wataszkow czy starcie, w ktorym trzeba przetrwac chwile, az do przylotu amerykanskiej pomocy? Wojsko holenderskie wyposazone w podreczna bron zostaje nagle skonfrontowane z uzbrojona po zeby (z czolgami wlacznie) armia serbska nie mialo zadnych szans dzialania. Zero zabezpieczenia, mozliwej pomocy, nawet zadnej podrecznej broni o wiekszym kalibrze od NATO-standard! Cale to pisanie na forach przez amatorow jest obrazliwe dla holenderskich zolnierzy, ktorzy sa swietnie wyszkoleni i moze cos sie dowiedziec trzeba najpierw o ich silach zbrojnych a potem wypisywac takie rzeczy i porownywac jablka z gruszkami.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 12 marca 2021, 22:56

Ja pierdzielę? Ty w ogóle wiesz kto się wtedy bawił Afryką i kto Irlandczyków oblegał? W Jadotville była jedna kompania. Reszta batalionu nie była w stanie się tam przebić. Ówczesny układ sił w Afryce wyglądał tak, że poza Irlandczykami ze swojego batalionu nie mieli szans dostać żadnego wsparcia. Mimo tego dostali rozkaz i wypełnili go nie tylko do ostatniej kuli w magazynku, bo nawet więcej. Dyskusja z wykształciuchem, który myśli, że afrykański kacyk był w stanie w tym samym czasie zestrzelić samolot z sekretarzem ONZ na pokładzie jest obraźliwa dla tych irlandzkich żołnierzy

Autor
środa, 10 marca 2021, 17:03

Jeśli chcą mogą nawet wyjść z NATO. Nic nam do tego. My natomiast musimy skupić się na tym aby kraj większy niż Włochy i cała Wielka Brytania z blisko 40 millionami ludności w samym centrum kontynentu europejskiego między Niemcami a Rosją miał wreszcie zdolności do projekcji siły a de facto obrony swojego terytorium. Wzywam do tego polskich polityków, ponieważ za 13 mld USD rocznie bez problemu możemy zbudować armię, która odpowiadała będzie ilościom w podpisanym przez nas jakiś czas temu traktacie rozbrojeniowym.

Tja
czwartek, 11 marca 2021, 09:40

Za 13 miliardów dolarów to można sobie max. 50 tys. armię budować!

abra kadabra
środa, 10 marca 2021, 23:30

Przecież wydajemy miliardy na armię i co? Efekty mierne, same starocie, brak kluczowego, odstraszającego uzbrojenia.

beka
piątek, 12 marca 2021, 11:28

Ludzi nie ma! Ludzi! Pieniądze są, w razie wątpliwości jak mozna drukować na żarcie, to można też i na armaty. Tylko ludzi NIE MA! Są urzędasy,których jedynym marzeniem jest wytrwać do emeryturki 5k netto na rękę i mieć wszystko w nosie.

Kamil
środa, 10 marca 2021, 20:31

Mądrze napisane oby takich ludzi myślących w ten sposób było że 20 mln

Sodoma, Gomora, pancerni, koronawirus
środa, 10 marca 2021, 16:18

Samolubna i rodząca niebezpieczeństwo. No bo dowódca British Army kończył Durham University, a nie elitarną poznańską szkołę wojsk pancernych, to tam, a nie w Anglii wymyślono czołg. Czołgi szybko jeżdżą i mają chuja na czole, a czołgiści jeszcze szybciej myślą i nie sprawdzałem gdzie mają chuja. Brytyjskie drony mają latać w kosmosie, nowa domena, a nie nad lądem, na lądzie czołgiści będą toczyć "wojnę hybrydową" z "machiną propagandową Putina", będą bronić naszej ziemi, którą chcą zagarnąć Rosjanie, z niewiadomych powodów, zamiast budować trzecią nitkę Nord Stream. Panowie the world is changing, music is changing, even drugs are changing.

Ja
środa, 10 marca 2021, 19:01

@sodoma, gomora, pancerni, koronawirus: Only ignorance doesn't change.

Jabadabadu
środa, 10 marca 2021, 15:57

"Rule Britannia!" Na tym właśnie polega fenomen tego kraju - nie tylko na frazesie o odwiecznych interesach i braku odwiecznych przyjaciół oraz wrogów. To umiejętność dokonania radykalnego zwrotu w prowadzonej przez siebie polityce w imię zapewnienia przyszłości narodom UK. Własnemu krajowi oraz narodom tworzącym ten kraj - bez oglądania się na to co się dzieje na zewnątrz, kiedy ta rzeczywistość staje się niekorzystna dla własnego kraju. W ten sposób NATO staje się znów paktem atlantyckim, a na kontynencie pozostaje IV Rzesza ze wściekłymi Niemcami na czele oraz z ogłupiałą i całkowicie zdezorientowaną w wyniku swej własnej polityki Francją. Czy nasze - za przeproszeniem - "elyty" wyciągną z tego wnioski? Obawiam się, że nie, bo to by oznaczało, że posiadają umiejętność myślenia, o co trudno ich posądzić.

Fiński snajper
czwartek, 11 marca 2021, 21:16

Tak, wspaniała wiadomość, wspaniały kraj, który jako kolejny po Niemczech totalnie olewa pakt NATO i gra tylko do własnej bramki :D Ja nie mówię, że Polska nie powinna tego robić, ale chyba spokojnie możemy mówić że pomoc ze strony NATO to mrzonka? I żebyśmy, paradoksalnie, lepiej zaczęli szkolić WOT do obrony przeciwko wojskom hybrydowym i farbowanym lisom? Bo w razie W zostajemy sami i głową, a nie tylko ręką w nocniku.

Bank
czwartek, 11 marca 2021, 14:33

Coś w tym jest. Ale główne pytanie to gdzie idą te wszystkie pieniądze. Mamy gigantyczny budżet a mało co mamy tak właściwie. Można pora zrewidować co nam potrzebne a co nie. I w dodatku przypatrzeć się jaki mamy stosunek ilości żołnierzy do ilości biurokracji it'd.

Mario
środa, 10 marca 2021, 15:49

Czyli rozpad Nato postępuje, każdy gra na siebie, ciekawe czy nasi decydenci się zreflektuja i zamiast urzędu wojskowego będzie w końcu armia z realnymi zdolnościami

Jabadabadu
środa, 10 marca 2021, 19:19

Dzisiaj sekretarz generalny NATO "wydalił" oświadczenie, że zmiany klimatu są tak dużym problemem, iż NATO powinno się tym zająć (cyt.). To już nie jest rozpad tej obronnej niegdyś organizacji. To już jest jej koniec. Dalej jest tylko Greta Thundberg.

Walko
środa, 10 marca 2021, 15:27

Historia zmierza ku nam wielkimi krokami. Jeśli nie chcemy być przez nią rozjechani to: po pierwsze własne, autonomiczne zdolności odstraszania, nawet jeśli byłyby niewystarczające, po drugie wypracowanie jakiegoś modus vivendi z Rosją, oczywiście kosztem naszych innych wschodnich sąsiadów, po trzecie zacieśnienie relacji gospodarczych i politycznych z Chinami

wiarus
środa, 10 marca 2021, 14:53

Może widzą ważniejsze zagrożenie swoich interesów i gdzie indziej. Brytyjczycy zwykle kierują się pragmatyzmem i robią przeważnie to, co się im opłaca.

Jurek
środa, 10 marca 2021, 20:21

głos rozsądku.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 19:20

To wyspa, na której mieszka całkiem sporo ludzi. Podczas ostatniej wojny, jak ich odcięło od dostaw, jajka w proszku były tam luksusem. Do kiełbasek dodawali celulozę i tak dalej. Obecnie nikt nie myśli, żeby odcinać Anglików od dostaw. Ale tak dobrze, jak mieli przed brexitem w obecnym układzie nie będzie. Dlatego ruch, który próbują teraz zrobić nie był specjalnie trudny do przewidzenia. Tym bardziej, że są tam tacy, którzy wiedzą jak było w Anglii, kiedy stanowiła centrum imperium. Ale świat się zmienił. Dlatego raczej nie będą mogli jak kiedyś pociągać za sznurki.

Obserwator
czwartek, 11 marca 2021, 17:49

Póki co sojusz UK, Kanady, Australii i Nowej Zelandii - wszystko niby podlegające Elżbiecie - więc zboża dostaną z Kanady, gdy będzie potrzeba a mięsa króliczego i kangurów też dość na świecie. Wszystkie te kraje głosują podobnie w ONZ, są rozciągnięte po świecie - można pogrywać na tej szachownicy i w każdym z nich jest ten sam język urzędowy i podobna kultura polityczna. Kandydatów do federacji/ nowej Unii/ nie brakuje a to razem wielka potęga światowa by była. Lepiej szukać sojuszników i sprzymierzeńców niż siedzieć za kanałem poszturchiwany przez tych, których po 50-ciu latach zapomniano dodatkowo zbombardować a przyłączono im jeszcze NRD.

Fiński snajper
czwartek, 11 marca 2021, 21:21

Tak, ale mi szachownica - rozbrojone przez lata UK, Kanada, która totalnie nie nadaje się do działań wojennych, Nowa Zelandia, która nie wiem jaka według ciebie jest siłą i która jest zinfiltrowana przez chińskie służby, no i na deser Australia, która u siebie ma problem z chińską agenturą i dla której starcie z Chinami będzie ostatnim. Ale kurde mogą pogrywać :D Same potęgi militarne. UK już mają problem z towarami po Brexicie, wystarczyło newsy czytać, a to dopiero początek. Ruch UK jest podyktowany mocarstwowymi zapędami żeby zgarniać surowce za które po Brexicie będą słono płacić ze względu na taryfy ceł. Zawsze można wbić do jakiegoś afrykańskiego państwa, spacyfikować je i ograbić - w czym UK kiedyś się przecież specjalizowało. A ty snujesz jakieś pomysły o sprzedaży zbóż i potężnym sojuszu, gdzie każde z tych państw ma jakiś problem i to dość spory, bo chiński. Uśmiałem się.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 12 marca 2021, 10:41

Przesadziłeś, ale trochę racji masz. Przed wojną Kanada, Australia czy Nowa Zelandia były powiązane i zależne od UK. Po DWS zmieniło się wszystko, bo głównym rozgrywającym został ktoś zupełnie inny. Co więcej wymienione kraje wybiły się na faktyczną niepodległość. Kanada to kraj, który śpi na ciężkiej ropie gospodarczo związany z USA, więc dudkać się nie da. Australia, to kolejny rozwinięty kraj z wyższą niż w UK stopą życia. O surowcach naturalnych nie wspomnę. Po jaką więc cholerę mieliby dokładać do brytyjskiego interesu? Teoretycznie lepiej wygląda to w przypadku Nowej Zelandii. Tyle, że słusznie wspomniałeś o chińskim zagrożeniu. W tej sytuacji zarówno Australia jak i Nowa Zelandia wiadomo z kim będzie trzymać.

autor
środa, 10 marca 2021, 14:42

Jak znowu złupią kolonie to będą mieli kasę. Na razie to bida z nędzą wew. Brytanii.

Życzliwy
środa, 10 marca 2021, 19:18

Zgadzam się, brexit ich dobija. Firmy dzwonią i pytają czy nie ma dla nich zamówień.

easyrider
środa, 10 marca 2021, 14:40

Na żadne państwo, które nasyciło się napływającym islamem nie ma co liczyć. W połączeniu z totalną ideologią "wszechtolerancji" ich społeczeństwa pogrążą się w głębokich niepokojach społecznych zanim przez islam zostaną zdominowane. Wielka Brytania nie jest tu wyjątkiem. Czy wystawią jedną czy więcej "ciężkich" dywizji to bez znaczenia. W niczym nam nie pomogą. Ani sobie.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 19:41

Sobie mogą. Wystarczy, że zrobią z islamu religię państwową. Swego czasu do tego by zrobili woltę wystarczył jurny król, który lubił zmieniać żony. Gra wstępna się odbyła. Już próbowali robić cyrki, polegające na tym, że nie wolno było na obóz skautowski zabierać sosydży z wieprzowiny, albo że tamtejsze dzieciaki w niektórych szkołach musiały ograniczać się z jedzeniem podczas Ramadanu. Inna sprawa, że przeciętni Anglicy mają tego dość, więc za jakiś czas musiałby się pojawić Cromwell chętny na rajskie dziewice.

easyrider
czwartek, 11 marca 2021, 20:17

Jest tylko jeden mały problem. Wtedy już nie będą Anglikami.

piątek, 12 marca 2021, 10:43

Dlatego właśnie pisałem o kolejnym wcieleniu Cromwella. Tyle, że w zielonym szaliku.

Cat
środa, 10 marca 2021, 14:22

Pan premier GB żyje w alternatywnym świecie,czasy imperium minęły.

Ryszard 56
środa, 10 marca 2021, 14:02

a co My??

sebo
środa, 10 marca 2021, 13:23

Zaczyna się powolne "sprzedawanie" Europy Środkowej.. na jej własne życzenie.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 10 marca 2021, 13:14

Dalej ktoś będzie pisał, że mamy czekać nie wiadomo na co, zamiast wsiąść K2PL?

Aha
piątek, 12 marca 2021, 18:56

Mozemy wziac Abramsy, Leopardy lub koreanski czolg, ale niech ktos konkretnie i szybko, bo czasu coraz mniej, zrobi kalkulacje co, kiedy, ile, za ile i z jakim udzialem. Wtedy mozna bedzie zdecydowac, ktory czolg wziac i zastepowac sukcesywnie zabytkowe T72 i PT91!

mR. p
środa, 10 marca 2021, 13:01

Ich państwo, ich decyzja. Są wyspą więc trzeba albo do nich przypłynąć albo przylecieć - i przed tymi elementami chcą się bronić, a nie trzymać jednostki lądowe, które są głównie używane przez sojuszników.

Sowa bez przyjaciół
środa, 10 marca 2021, 12:57

Nie dziwię się, że Brytyjczycy nie przejmują się Rosją. Z trzech powodów. Pierwszy to to, że Rosja jest po prostu za daleko żeby przeprowadzić inwazję desantową na wyspy brytyjskie. Najbliżej Rosji jest oczywiście Szkocja, ale teraz jest niemal pewne, że będzie ona niepodległym państwem. Więc między Anglią i Rosją będzie lądowy bufor. Napad lotniczy też jest tylko w strefie rosyjskich marzeń. Zresztą po co mieliby to robić? Drugi powód to oczywiście Brexit. Borys i najtwardszy beton w partii konserwatywnej bardzo zyskał dzięki rosyjskiej kasie przeznaczonej na tą kampanię. Przecież nie będą gryźli ręki która ich wykarmiła. No i trzeci powód to taki, że Europa, a wszczególności UE, obecnej władzy w WB poprostu śmierdzi. No i oczywiście, Polską czy krajami bałtyckimi nikt się w WB nie przejmuje, tak jak nie przejęli się w 1939r.

AndyP
środa, 10 marca 2021, 12:50

Brytyjskie pancerniki znów będą panować na morzach i oceanach... Nie wiem co Johnson bierze, ale niech bierze tylko pół.

123
czwartek, 11 marca 2021, 17:53

no a czy czasem nasi nie chcieli kupować bardzo przechodzonej "Adelajdy" szt2 z podległej królowej dalekiej Australii ?

Radek
środa, 10 marca 2021, 12:08

Czy prowincjonalni 3-cio ligowi "obserwatorzy" z Wiejskiej wiedzą co się dzieje na świecie czy żyją tylko w świecie przez siebie wykreowanym ?

Tweets Defence24