Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ju-ae szykowana na następczynie ojca. Pierwsza kobieta z dynastii Kim na czele Korei Północnej

Południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) wskazuje na gwałtowne przyspieszenie działań Pjongjangu mających na celu legitymizację córki Kim Dzong Una, Ju-ae, jako przyszłej liderki reżimu. Kluczowym elementem tej narracji stała się jej niedawna obecność na poligonach, gdzie m.in. zasiadła za sterami nowego północnokoreańskiego czołgu podstawowego.

Kim Dzong Un, Korea Północna
Kim Dzong Un wręczający odznaczenia poległym żołnierzom.
Autor. KCNA/Telegram

W poniedziałek, 6 kwietnia 2026 roku, przedstawiciele południowokoreańskich partii politycznych – Park Sun-won (Partia Demokratyczna) oraz Lee Seong-kweun (Partia Władzy Ludu) przekazali wnioski z zamkniętego posiedzenia parlamentarnej komisji ds. wywiadu. Z analizy przedstawionej przez NIS wynika, że reżim Kim Dzong Una przeszedł do fazy aktywnego budowania wizerunku Ju-ae jako „dziedziczki” militarnej potęgi KRLD. O sprawie poinformowała na swoim portalu agencja Yonhap News Agency.

Reklama

Militarny „chrzest” następczyni

Szczególną uwagę analityków zwróciły materiały opublikowane przez państwowe media w marcu br. Przedstawiały one nastoletnią córkę dyktatora nadzorującą manewry wojsk pancernych. Na zdjęciach widać Ju-ae prowadzącą nowy typ czołgu podstawowego, który był prezentowany podczas ostatnich parad wojskowych jako duma tamtejszego przemysłu zbrojeniowego.

Aktywność Ju-ae w sektorach stricte obronnych ma na celu przełamanie sceptycyzmu wewnątrz północnokoreańskich elit oraz armii dotyczącego sukcesji w rękach kobiety.

@ Narodowa Służba Wywiadowcza

Eksperci wskazują na uderzające podobieństwo do drogi samego Kim Dzong Una. Przed objęciem władzy po śmierci Kim Dzong Ila, obecny przywódca był również kreowany na eksperta w dziedzinie wojskowości, co w zmilitaryzowanym społeczeństwie KRLD jest warunkiem koniecznym do sprawowania kontroli nad państwem.

Pjongjang testuje determinację Zachodu?

Zbieżność działań sukcesyjnych w KRLD z napięciem na Bliskim Wschodzie nie jest przypadkowa. Pjongjang tradycyjnie wykorzystuje okresy globalnego rozproszenia uwagi USA do cementowania wewnętrznej hierarchii i przeprowadzania prowokacji o charakterze zbrojeniowym. Promocja Ju-ae w otoczeniu nowoczesnych systemów walki to jasny sygnał: ciągłość nuklearnej dynastii nie podlega negocjacjom, niezależnie od turbulencji na arenie międzynarodowej. Czy Kim Ju-ae faktycznie przejmie stery w Pjongjangu? Choć proces ten jest przyspieszany, przed reżimem wciąż stoi wyzwanie przełamania dekad patriarchalnej tradycji w strukturach Koreańskiej Armii Ludowej. Niemniej jednak widok nastolatki w wieży czołgu to potężne narzędzie propagandy wizualnej, którego Zachód nie może ignorować.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama

Najnowsze wiadomości

Wojna na Ukrainie

Najważniejsze analizy