Reklama

Geopolityka

Jak władze Cypru patrzą na rosyjską agresję na Ukrainę [WYWIAD]

Defilada wojskowa na Cyprze
Autor. Georgie1235 - praca własna, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

„Nasze stanowisko w sprawie inwazji na Ukrainę jest pryncypialne bo sami przeżyliśmy inwazję” - stwierdził w wywiadzie z Defence24.pl Theodoros Gotsis, rzecznik prasowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych Cypru i dyrektor Departamentu Polityki Bezpieczeństwa.

Witold Repetowicz, Defence24.pl: Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na Cypr, a w szczególności na relacje cypryjsko – rosyjskie?

Theodoros Gotsis, rzecznik prasowy MSZ Cypru: Od kiedy przystąpiliśmy do UE w 2004 r. Cypr konsekwentnie wspierał szeroko rozumianą politykę unijną dotyczącą relacji między Wschodem a Zachodem. W szczególności po inwazji na Krym w 2014 r. Cypr nie tworzył żadnych przeszkód i niezwłocznie przyłączył się do konsensusu w sprawie nałożenia sankcji na Rosję. Bez względu na to jakie były spekulacje dotyczące tego co zrobimy. Zatem już wówczas nasze stanowisko w tej sprawie było bardzo jasne. Jeżeli chodzi o te opowieści o specjalnych związkach Cypru z Rosją, jej wpływach etc., to w praktyce już ponad 10 lat temu pokazaliśmy, że to nie jest prawda. Powodem było to, że sami jako kraj przeżyliśmy inwazję, więc w tych kwestiach nasze stanowisko jest pryncypialne i nie ma nic wspólnego z innymi aspektami naszych relacji dwustronnych z innymi krajami, w tym z Rosją.

Czytaj też

Jak każdy kraj staramy się mieć dobre relacje dwustronne z każdym krajem ale oczywiście dla nas, podobnie jak dla całej Unii, inwazja na Ukrainę była szokująca. Więc nasze stanowisko jest tu jasne, a jeżeli chodzi o relacje z Rosją to były też pewne decyzje, które miały miejsce jeszcze przed inwazją. Chodzi m.in. o zaprzestanie współpracy z rosyjską marynarką wojenną, obejmującą np. dostarczanie paliwa naszym statkom. Ta decyzja została podjęta w styczniu 2022 r. Nasze stanowisko jest takie, że należy wzmacniać europejską obronę, popieramy działania w ramach PESCO czy inne aspekty Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Chciałbym podkreślić, że ta nasza konsekwentna polityka w tym zakresie dotyczy wszystkich czterech naszych rządów od czasu wstąpienia do Unii. Żaden z nich nie odstąpił od wsparcia dla polityki europejskiej w tym zakresie, ponieważ my również oczekujemy, że nasi partnerzy w UE będą nas wspierać w kwestii problemu okupanta na Cyprze, który jest też państwem kandydującym do UE. Według nas relacje UE z Turcją są ściśle związane z kwestią cypryjską, przy czym zawsze podejmujemy wysiłki by w tym zakresie doszło do pozytywnych rozwiązań.

Reklama

A jak Pan ocenia aktualne relacje między Cyprem a USA, m.in. w kontekście zacieśnienia kontroli nad cypryjskim systemem finansowym? W 2020 r. USA zniosły embargo na broń dla Cypru i był to jeden z powodów tej decyzji.

To jest proces, który cały czas trwa i miało to związek również z naszym kryzysem finansowym z 2013 r. Duży wpływ miały też zmiany na szczeblu europejskim, ale oczywiście również zmiany strukturalne u nas, współpraca z międzynarodowymi instytucjami walutowymi, które pomogły nam w tych reformach, w tym również w tym co teraz chcemy zrobić tj. ustanowieniu centralnej jednostki ds. sankcji, która będzie nadzorować implementację sankcji ONZ i UE. Te działania stworzyły podstawy do stworzenia nowych relacji, przede wszystkim w obszarze gospodarczym, ale również doprowadziły do systematycznej budowy partnerstwa cypryjsko-amerykańskiego w obszarze wschodniego Morza Śródziemnego. Ma to również związek z naszą polityka tworzenia mechanizmów trójstronnych z Grecją i innymi partnerami w regionie, w szczególności z Egiptem i Izraelem, ale również innymi państwami arabskimi takimi jak Liban, Jordania czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Mechanizmy te są wzmocnione obecnością USA w obszarze wschodniego Morza Śródziemnego i w takiej formule 3+1 tj. Cypr, Grecja, Izrael i USA spotykamy się od 2020 r. Ale poza szczeblem politycznym te mechanizmy funkcjonują też na innych poziomach np. w kwestiach współpracy energetycznej, cyberbezpieczeństwa i innych problemów bezpieczeństwa, gdyż na tym się koncentrujemy. Na bezpieczeństwie obszaru wschodniego Morza Śródziemnego. Głęboko wierzymy, że budowanie podstaw nie tylko dla bilateralnej, ale również wielostronnej współpracy, otwartej dla wszystkich państw regionu, a zatem również Turcji, odgrywa pozytywną rolę w tworzeniu mechanizmów zapewniających w przyszłości bezpieczeństwo, dobrobyt i pokój, przy czym oczywiście częścią tego jest rozwiązanie problemu cypryjskiego.

Czytaj też

Czy zdaniem Cypru Turcja, która w przeciwieństwie do Cypru nie wprowadziła sankcji na Rosję, skorzystała z tego?

Nieustannie na szczeblu europejskim podnosimy ten problem omijania sankcji. I oczywiście, gdy robi to członek NATO to rodzi pytanie i problem jak Zachód jako całość radzi sobie z tą kwestią. Mamy nadzieję, że problem ten zostanie rozwiązany.

Reklama

Jaka jest sytuacja jeśli chodzi o złoża gazu w cypryjskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej. W 2020 r. było o tym głośno w związku z naruszeniami cypryjskiej WSE przez Turcję, ale od tamtego czasu nic się nie dzieje.

Tak, Turcja dokonywała w latach 2019 – 2020 nielegalnych odwiertów w naszej WSE, doszło też do incydentu, który doprowadził do wstrzymania odwiertów przez ENI. W tej sprawie były jasne stanowiska UE, oczywiście wspierające nas. I od tamtego czasu my kontynuujemy nasz program energetyczny, odnawiamy licencje i rząd jest w tej kwestii bardzo aktywny. Na południe od Limasol odkryto nowe złoże, które nazwaliśmy Kronos. Toczymy też rozmowy na temat przejścia do fazy eksploatacji złoża Afrodyta i przewidujemy, że nastąpi to jak najszybciej w najbliższych latach.

Czytaj też

A czy Cypr już doszedł do porozumienia z Izraelem w sprawi rozgraniczenia złoża Afrodyta ?

Toczymy w tej sprawie aktywne rozmowy z naszymi izraelskimi przyjaciółmi. Oczywiście obecna sytuacja polityczna w regionie nie sprzyja skupianiu się na tej sprawie, ale temat ten zajmuje wysokie miejsce w naszych relacjach dwustronnych.

Reklama

Było wiele pomysłów dotyczących przesyłu gazu ze złóż cypryjskich, m.in. poprzez rurociąg EastMed do Europy albo przez Egipt, jakie rozwiązanie jest teraz brane pod uwagę.

To nie były tylko pomysły, gdyż EastMed został uznany za projekt priorytetowy przez UE. Na razie badamy wszystkie opcje i dopiero podejmiemy w tej kwestii ostateczną decyzję w oparciu o kryteria ekonomiczne. Decyzja ta zapadnie już wkrótce, gdyż ma kluczowe znaczenie dla naszego rządu. Wcześniej działania w tej sprawie były spowolnione przez pandemię, ale teraz intensywnie nad tym pracujemy.

Jak wielką przeszkodę w tych planach stanowi Turcja?

Turcja niestety obstaje przy swoim stanowisku i nigdy nie odpowiedziała na nasze zaproszenia do negocjacji, które do nich kierujemy od 2018 r. Pretekstem jest to, że nas nie uznają jako państwo. My wierzymy w dialog i nasze zaproszenie jest cały czas aktualne. Dotyczy to również rozwiązania kwestii cypryjskiej i stworzenia horyzontu dla współpracy regionalnej, w tym między Cyprem a Turcją. Nie możemy mieć dwóch aktywnych członków społeczności międzynarodowej bez relacji dwustronnych, więc musi to zostać rozwiązane.

Czytaj też

A jaki wpływ na Cypr ma obecnie wojna w Strefie Gazy?

Pierwszą kwestią była nasza rola w operacjach ewakuacji cywilów. W pierwszych tygodniach zapewniliśmy uzupełniające wsparcie dla osób opuszczających ten obszar. Oczywiście, cały czas funkcjonowały loty komercyjne z lotniska Ben Guriona, ale ok. 1,5 tys. osób, obywateli wielu krajów, było ewakuowanych przez terytorium Cypru. Potem, we współpracy z ponad 20 państwami, w ramach Non-Combatant Evacuation Operations Component Command (NEO CC), czyli platformy współpracy w zakresie operacji ewakuacji cywilnych, utworzyliśmy hub w naszym centrum koordynacyjnym ZENON znajdującym się na terenie starego terminalu w Larnace. Mieliśmy tam grupy z ponad 20 państw, których zadaniem było opracowywanie planów na wypadek regionalizacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i konieczności ewakuacji ponad 100 tys. ludzi, bo takie były szacunki. Ten proces planowania trwał dwa miesiące tj. do połowy grudnia. Można sobie wyobrazić jakie środki byłyby konieczne, miejsca zakwaterowania itp., ale wszystko zostało dobrze zaplanowane i skoordynowane z naszymi partnerami. Pokazało to również po raz kolejny rolę Cypru jako hubu, przede wszystkim dla UE, w trudnym obszarze Bliskiego Wschodu i wkładu Cypru jako aktywatora bezpieczeństwa w regionie. I oczywiście poza UE naszymi głównymi partnerami w tym zakresie było USA i Wielka Brytania, z którymi mamy również zaawansowaną współpracę dwustronną w zakresie bezpieczeństwa.

Poza tym korzystaliśmy z Cyclops Center w Larnace, stworzonego we współpracy z USA w 2021 r.. Jest to regionalne centrum szkoleniowe służące budowie zdolności w zakresie niemilitarnego bezpieczeństwa lądowego, otwartego morza oraz portów, przeznaczone m.in. dla celników. W pierwszym roku szkoliło się tam ponad 1000 osób z wielu państw, nawet z Jemenu, Libii, Somalii. Stopniowo chcemy by to centrum rozszerzało zakres przedmiotowy szkoleń. Teraz jesteśmy w trakcie tworzenia w tym samym miejscu kolejnego centrum, również o zasięgu regionalnym, tym razem we współpracy z United Nations Office on Drugs and Crime, które będzie trenować w zakresie zwalczania przemytu, narkotyków i innych aspektów bezpieczeństwa. To pokazuje, że konsekwentnie i szybko zmierzamy do tego by stać się regionalnym hubem aktywowania bezpieczeństwa. Wracając do wojny w Gazie, inną inicjatywą, którą podjęliśmy na samym początku kryzysu, i jest to propozycja, którą studiowaliśmy od wielu lat, to projekt Amalthea czyli korytarza humanitarnego.

Czytaj też

Nasz prezydent Nikos Christodulidis natychmiast udał się wówczas do Jerozolimy by spotkać się z Nataniahu, a nasz minister spraw zagranicznych był jedynym szefem dyplomacji UE, który pojechał do Ramallah by spotkać się z ministrem spraw zagranicznych Palestyny Rijadem al-Malki, a niedawno al-Malki był na Cyprze. Ponieważ mamy dobre relacje z wszystkim zaangażowanymi w to stronami, możemy z nimi rozmawiać, zwłaszcza na tematy humanitarne. Niestety do dziś względy bezpieczeństwa nie pozwalają na uruchomienie tego korytarza, ale nie ograniczyliśmy się do pomysłu. W pierwszym miesiącu kryzysu osiągnęliśmy pełną gotowość w tym zakresie w porcie w Larnace, tj. przygotowanie składów, urządzeń skanowania itp. i wszystko to zostało sprawdzone we współpracy z władzami Izraela i byli oni usatysfakcjonowani, dając zielone światło. Mieliśmy też okazję współpracować z Wielką Brytanią, w kwestii transportu ich pomocy, która wraz z częścią naszej pomocy niestety nie mogła trafić bezpośrednio do Gazy, ale została tam dostarczona poprzez Egipt. Zatem ten korytarz jest gotowy i zależy to od społeczności międzynarodowej, kiedy sytuacja bezpieczeństwa pozwoli na jego uruchomienie.

Czy nie istnieje obawa, że na wojskowe okręty, które miałyby dostarczać pomoc tym korytarzem, dostaną się Palestyńczycy, chcący uciec ze Strefy Gazy?

Od samego początku stawialiśmy sprawę jasno, że nasza propozycja ma charakter czysto humanitarny, a korytarz ma charakter jednokierunkowy. Jeżeli chodzi o głosy ekstremistów mówiące o wysiedleniu Palestyńczyków z Gazy to jesteśmy w tej kwestii stanowczy i uznajemy, że nie może być o tym mowy. To jest całkowicie jasne. Natomiast palestyński minister spraw zagranicznych podziękował nam za wsparcie, gdyż Cypr jest jednym z największych zwolenników rozwiązania dwupaństwowego i pokojowego współistnienia Izraela i Palestyny. Jednocześnie od samego początku byliśmy jednoznaczni w naszym wsparciu dla naszych izraelskich partnerów w odniesieniu do obrzydliwych zbrodni terrorystycznych, które miały miejsce 7 października oraz prawa Izraela do samoobrony, ale oczywiście w granicach międzynarodowego prawa humanitarnego i tak by wznowione zostały negocjacje. Oczywiście jest to niemożliwe dopóty Hamas posiada zdolności do dalszego przeprowadzania ataków terrorystycznych.

Czytaj też

Jeśli wojna rozszerzy się o Liban to co stanie się z Cyprem? Chodzi mi przede wszystkim o kwestię uchodźców.

Jak już wspomniałem wcześniej, jesteśmy gotowi na ewakuację cywilów w takim wypadku. Ponadto popieramy wszystkich naszych regionalnych i międzynarodowych partnerów, w tym przede wszystkim USA, w ich wysiłkach by nie dopuścić do jakiejkolwiek eskalacji. Oczywiście musimy też powziąć kroki dotyczące bezpieczeństwa Cypru w takim wypadku i jest to dokonywane przez odpowiednie służby naszego państwa. Ale najważniejsze jest to by dążyć do deeskalacji, co jak dotąd okazało się skuteczne.

Liban od Cypru dzieli zaledwie 200 km i jest on w katastrofalnej sytuacji politycznej, ekonomicznej itp. i już obecnie jest duża legalna, jak i nielegalna migracja zarówno Libańczyków, jak i Syryjczyków na Cypr. Wykorzystywane są przy tym dwie drogi, przez okupowaną przez Turcję północną część wyspy, a następnie strefę buforową oraz łódkami przez morze. Jeśli wojna wybuchnie w Libanie to według niektórych szacunków nawet milion osób może uciekać z Libanu na Cypr. Jak Cypr jest przygotowany na taką sytuację?

Każdy kraj ma swoje plany ewentualnościowe i my też takie mamy, ale jest to kwestia bezpieczeństwa wiec nie są one jawne. Natomiast jeśli chodzi o te strumienie migracyjne to jest to coś co ma miejsce od lat i to również z innych regionów, np. migranci z Afryki trafiający tu przez Turcję, a następnie na tereny Cypru pozostające poza kontrolą rządu. Podnosiliśmy tę kwestię w UE, ponieważ Turcja odmawia implementowania umowy zawartej z UE w odniesieniu do cofania tych migrantów do Turcji, pod pretekstem nieuznawania Cypru. Jeśli chodzi o łodzie z migrantami to w ostatnich dwóch miesiącach trafiają do nas dzień w dzień, a kilka dni temu mieliśmy problem z władzami libańskimi, gdyż odmówiły one przyjęcia z powrotem tych migrantów. Koordynowaliśmy z wyprzedzeniem tę deportację z naszymi libańskimi partnerami, w międzyczasie wystąpiły nieporozumienia i wykonaliśmy nasze zobowiązania międzynarodowe i wzięliśmy te osoby z powrotem, ale to jest poważna kwestia i nasz prezydent rozmawiał o tym z libańskim premierem kilka dni temu. Mamy jednak nadzieję, że dobra współpraca ze stroną libańską zostanie utrzymana i te problemy zostaną rozwiązane. Natomiast jeśli chodzi o ewentualny niekontrolowany napływ, to nasz minister spraw wewnętrznych poruszył tę kwestię na Radzie UE już w listopadzie ub. r., informując, że będzie to sytuacja, z którą Cypr nie będzie mógł sobie poradzić samodzielnie i rozwiązanie trzeba będzie znaleźć na szczeblu europejskim. Ale koncentrujemy się na tworzeniu politycznych warunków aby uniknąć takiego scenariusza. I uważam, że w tej chwili nie jest on aż tak prawdopodobny.

Czytaj też

Jakie są oczekiwania Cypru związane z wyznaczeniem Marii Angeli Holguin Cuellar na nową Osobistą Wysłanniczkę Sekretarza Generalnego ONZ ds. Cypru?

Nasz prezydent, od pierwszego dnia po swoim wyborze, skupiał się na stworzeniu warunków wznowienia dialogu w sprawie cypryjskiej. To jest pierwszy przypadek, gdy mamy przerwę w negocjacjach przez prawie 7 lat, a status quo jest niestabilne ze względu na prowokacje drugiej strony, zwłaszcza w odniesieniu do strefy buforowej, np. doszło do ataku na personel ONZ w sierpniu 2023 r. Chcemy znaleźć rozwiązanie, bo tylko w ten sposób można powstrzymać te nieustannie negatywny rozwój wydarzeń. Dlatego jest to efekt wysiłków naszego prezydenta i oczywiście jesteśmy zadowoleni z tej decyzji Sekretarza Generalnego i chcemy by te negocjacje były kontynuowane od punktu, w którym się zatrzymały na konferencji w Crans-Montana, w ramach planu Guterresa.  Po dwóch spotkaniach z panią Holguin Cuellar staramy się być realistyczni, ale jednocześnie optymistyczni, gdyż jako b. minister rządu kolumbijskiego ma szerokie doświadczenie w rozwiązaniu kryzysu jaki był w jej kraju. Na pewno udzielimy jej wszelkiego wsparcia jakiego będzie potrzebowała. Również Grecja stara się wspierać tę misję i mamy nadzieję, że Turcja postąpi podobnie.

Ale realistycznie rzecz biorąc czy w obecnej sytuacji, gdy tureccy nacjonaliści wygrali wybory w części północnej, a Erdogan rządzi w Turcji, jakiekolwiek rozwiązanie jest realne?

Powtórzę, jest jeszcze kwestia relacji Turcja-UE i jej starań o członkostwo. Jeśli Turcja chce pozytywnego rozwoju w tej kwestii to oczekujemy zmiany jej podejścia w kwestii cypryjskiej, bo te sprawy są połączone. I to jest nasz pozytywny przekaz do Ankary, że jesteśmy gotowi do rozmów, jeśli oni też będą gotowi.

Czytaj też

A jak Pan ocenia rozwój relacji polsko-cypryjskich? Jeszcze niedawno nie byliśmy ważnymi partnerami, ale ostatnio doszło do znacznego wzrostu liczby polskich turystów przyjeżdżających na Cypr.

To jest bardzo dobry rozwój. Poza tym naszą stałą polityką jest rozwijanie relacji z najważniejszymi państwami UE i również nasza ambasada w Warszawie mocno nad tym pracuje. Chcemy zatem to rozwijać i to nie tylko w odniesieniu do sektora turystycznego, ale również na szczeblu politycznym by zobaczyć jak nasze wspólne członkostwo w UE zbliża nas i pomaga we wzajemnym zrozumieniu stanowisk, wrażliwości, problemów i perspektyw przyszłości. A przyjazdy turystów sprzyjają kontaktom międzyludzkim i to jest zawsze podstawa dla relacji. Chodzi zresztą nie tylko o turystów, ale też przyjazdy na studia, gdyż Cypr stwarza tu wiele możliwości.

Czytaj też

Reklama

Komentarze (1)

  1. Franek Dolas

    Czy Cypr będzie teraz w awangardzie przeciwników Rosji. A czy to nie oni i ich czerwone rządy kupowały kacapskue uzbrojenie?

Reklama