Geopolityka

Indyjscy żołnierze w walce na śmierć i życie z Chińczykami [AKTUALIZACJA]

Zdjęcie poglądowe. Indyjska piechota. Fot. Sgt. Michael J. MacLeod US Army
Zdjęcie poglądowe. Indyjska piechota. Fot. Sgt. Michael J. MacLeod US Army

Trzech żołnierzy sił zbrojnych Indii, w tym oficer w stopniu pułkownika i dwóch jawanów (szeregowych)  zginęło a 12 zostało rannych w walce z siłami chińskimi w leżącym w Kaszmirze regionie Ladakh – poinformowała strony indyjska. Napięcia w spornym regionie trwają od kilku tygodni.

Do tragicznego incydentu doszło wieczorem 15 czerwca. Według wiadomości śmierć poniosło dwóch indyjskich żołnierzy oraz oficer  i "nie użyto bronie palnej". Mówi się o tym, że walce użyte zostały kije i kamienie.  Potyczka o tak fatalnych skutkach jest pierwszą od 1975 r. pomiędzy  Indiami i ChRL. Obydwa kraje stoczyły wojnę o sporne obszary w rejonach górskich w 1962 roku. Indie – uważane wówczas za forpocztę dekolonizującego się świata – zostały wówczas zdecydowanie pokonane przez Chińczyków i od tamtej pory oskarżają ChRL o nielegalną okupację obszaru 38 tys. km kwadratowych.

image
Rys. Katarzyna Głowacka/Defence24

Od 30 lat trwały próby zażegnania sporu, ale sytuacja uległa znowu pogorszeniu w roku 2017, kiedy to doszło do bijatyki między żołnierzami obydwu stron, gdy Chińczycy próbowali poszerzyć drogę na spornym terytorium. Do walk na pięści doszło też kilka tygodni temu - tym razem inwestycje drogową prowadziły Indie. W reakcji na to ChRL skierowała wówczas w rejon granicy śmigłowce, a Indie poderwały parę myśliwców Su-30MKI.

Strona indyjska oskarża Chińczyków o niesprowokowany atak na jej żołnierzy. Z kolei Chińczycy twierdzą, że żołnierze indyjscy przekroczyli linię demarkacyjną ustaloną w czasie trwających w tym miesiącu dwustronnych negocjacji przez co dokonali celowej prowokacji.

Strona chińska wezwała Indie, aby nie podejmowały żadnych „jednostronnych” akcji, które mogłyby pogorszyć sytuację – podała agencja Reuters. Z kolei agencja AFP poinformowała, że ChRL oskarżyła indyjskich żołnierzy o przekroczenie granicy i zaatakowanie żołnierzy chińskich. Nie wiadomo jakie straty poniosła Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza, chociaż pojawiają się doniesienia, że po jej stronie też są ofiary, być może także trzech zabitych Indie twierdzą, że po stronie chińskiej padli zabicie, Beijing nie odniósł się do tej kwestii). Obydwie strony obwiniają się nawzajem o agresywne zachowanie.

Wojskowi przedstawiciele Chińskiej Republiki Ludowej i Indii już spotkali się w celu zażegnania kryzysowej sytuacji, chociaż dalszych szczegółów na temat tego spotkania i jego wyniku jak na razie nie podano.

Komentarze (11)

  1. Observer

    Sytuacja rzeczywiście się zaognia. Musieli się nieźle okładać. Zastanawia mnie jakich mają marnych dyplomatów a jakich dobrych wojskowych skoro nikt nie strzelił

    1. S. Karola

      Człowieku ty nic nie kapewu. Od 1975 roku obie strony zobowiązały się, że nie będzie tam żadnej, powtarzam żadnej broni. Zostały więc gołe ręce.....

  2. Kung fu Panda

    A trzeba BYŁO skakać?

    1. Davien

      I 46 ofiar po stronei chińskiej do 20 po hinduskiej.

  3. jcb

    Dwa najludniejsze kraje na świecie, mocarstwa atomowe, od lat toczą walki o sporne terytorium na kije i kamienie. Symptomatyczne...

    1. Sun Tzu

      Pewnie nie kazano im strzelać, żeby nie zaogniać sytuacji. Bardzo mądre rozwiązanie.

    2. Użytkownik

      Pewno juz za wczasu szykuja sie do 4 wojny światowej bo jak Einstein zuważył " nie wiadomo jaką bronią będziemy walczyć w 3 wojnie ale w 4 to tylko kamienei i kije" czy jakos tak mniej więcej to było.

  4. nn

    Podobno wg hindusów już 20 ofiar starcia. Niezła jatka tak na oko

  5. Michalek

    No słabo sobie to hindusi wymyślili aby walczyć wręcz z chińczykami, chyba nikt u nich nie zna Bruca Lee czy Jacky Cheunga i filmu "Dawno temu w Chinach"

    1. Marek

      Mieli swoje odpowiedniki. Tyle tylko, że nie kinach.

  6. Michał

    Jakby ktoś nie wiedział, indyjska sztuka walki jest starsza niż chińska i co najmniej tak samo skuteczna.

    1. Usud

      A zwie sie Kapoeira

    2. seba

      No, właśnie widać jak skuteczna :D

    3. seba

      Capoeira to brazylijska sztuka walki Panie kolego.

  7. Marek1

    No to widać, ze Chiny skierowały na ten odcinek jednostkę mnichów z Shaolin ;) Zabić młodego, silnego faceta w walce na pieści i kopy wcale nie jest tak łatwo jak się to niektórym wydaje.

    1. Nicsieniestalo

      Oj nie zgodzilbym sie. Uwierz, bardzo latwo.

  8. KF

    Czy tytułowe zdjęcie naprawdę przedstawia chińskich żołnierzy?

    1. Tomasz

      Przecież podpis mówi, że to indyjska piechota...

    2. WF

      A może, choć raz, byś przeczytał może podpis pod tytułowym zdjęciem?

    3. vis

      przeczytaj dobrze

  9. killer

    brytyjczycy mowili, ze chinczycy sa tak biedni, ze nie stac ich na bron palna, stad tez ich umiejetnosci sztuk walk wrecz. z pewnoscia sie z nimi tez w walke taka nie wdawali. hindusi prawdopodobnie nie wyciagneli odpowiednich wnioskow.

  10. SamJo !

    Gorący będzie ten rok ?!

  11. Sidematic

    Chodzi o most, który indie budują w tej dolinie, a bójka była na kije i kamienie :-)