Brytyjczycy i Amerykanie „wygryzają” Francuzów z australijskiego kontraktu za 31 mld euro [ANALIZA]

18 września 2021, 11:56
7690-navalgroup-061120-livraison-suffren-fr-photo-1
Francuski atomowy okręt podwodny „Suffren” typu Barracuda. Fot. Naval Group
Reklama

Pod pretekstem budowy regionalnego paktu wojskowo-politycznego Amerykanie i Brytyjczycy doprowadzili do zerwania przez Australię kontraktu o wartości 50 mld dolarów australijskich, w ramach którego francuski koncern Naval Group miał pomóc w budowie dwunastu diesel-elektrycznych okrętów podwodnych typu Barracuda/Attack. Za gwarancję bezpieczeństwa Australijczycy zdecydowali się ponieść konsekwencje anulowania umowy, jak również zrezygnować z planów samodzielnego projektowania i produkowania tego rodzaju jednostek pływających. Teraz mają to być bowiem okręty podwodę z amerykańskim napędem atomowym.

Australijczycy zadecydowali, że ich flota okrętów podwodnych będzie napędzana energią atomową. Ta rewolucyjna decyzja była jednoznaczna z zerwaniem kontraktu zawartego z francuskim koncernem Naval Group na budowę dwunastu diesel-elektrycznych okrętów podwodnych o wartości 50 mld dolarów australijskich. Oficjalnym powodem zerwania umowy była potrzeba dostosowania przyszłych okrętów podwodnych Australii do nowych wezwań regionalnych i pogarszającego się środowiska strategicznego. To właśnie dlatego nagle zadecydowano, że jednostki, które mają zastąpić w australijskiej marynarce wojennej obecnie wykorzystywane okręty podwodne typu Collins muszą być wyposażone w napęd atomowy.

Jest to o tyle zaskoczenie, że wcześniej w Australii nie było krajowego przemysłu jądrowego. Dodatkowo w czasie rozpatrywania oferty Naval Group, zdecydowano się na wariant diesel-elektryczny uderzeniowego okrętu podwodnego typu Barracuda, który w wersji wyjściowej jest wyposażony w napęd atomowy i w tej właśnie postaci zaczął być wprowadzany do francuskiej marynarki wojennej. Jest więc bardzo prawdopodobne, że Francja zgodziłaby się przekazać potrzebne technologii i pomóc Australijczykom w ich wdrożeniu, podobnie jak to zrobiła w odniesieniu do Brazylii.

Swoją ofertę złożyły jednak skrycie Wielka Brytania wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi, które uczyniły to pod pretekstem potrzeby budowy nowego, trójstronnego partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa AUKUS (Australia, UK i US). Negocjacje w tej sprawie były utajnione i toczyły się na najwyższym szczeblu, o czym świadczy fakt, że na ich prowadzenie brytyjscy ministrowie otrzymali specjalne zwolnienia z COVID na podróż do Canberry.

O rzeczywistych przyczynach tych działań może świadczyć fakt, że do nowego, regionalnego paktu bezpieczeństwa nie zaproszono Francji (tworząc np. AFUKUS), pomimo że kraj ten posiada również terytoria zależne na Pacyfiku oraz aktywnie uczestniczył w inicjowanych przez Amerykanów operacjach przeciwdziałających chińskiej polityce realizowanej na wodach „mórz chińskich”. W tym przypadku Francuzi nie byli już potrzebni.

image
Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro (w środku) podczas uroczystości zorganizowanej z okazji scalenia sekcji okrętu podwodnego wyposażonej w reaktor atomowy. Fot. Marinha do Brasil

Czym oficjalnie ma być AUKUS?

Zawarcie trójstronnego traktatu zostało oficjalnie ogłoszone w środę 15 września br. podczas konferencji prowadzonej online przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, Premiera Australii Scotta Morrisona oraz Premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona.

Całe to spotkanie było swoistym policzkiem wymierzonym we Francję i osobiście – w Prezydenta Emmanuela Macrona. Francuzi od pięciu lat współpracowali bowiem z Australijczykami wychodząc naprzeciw ich żądaniom i zgadzając się na przekazywanie im najbardziej wrażliwych, strategicznych technologii. Jednak już z pierwszych słów australijskiego premiera, wynikało, że to poprzez utworzenie AUKUS Australia, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone połączyły się „w partnerstwie nowej generacji, zbudowanym na silnym fundamencie sprawdzonego zaufania”.

Po sześciu latach współpracy z Francuzami w programie Barracuda/Attack, Morrison nagle zaczął mówić, że Australijczycy to właśnie z Amerykanami i Brytyjczykami „patrzyli na świat przez podobny obiektyw”, że „zawsze wierzyliśmy w świat, który sprzyja wolności; szanuje godność ludzką, rządy prawa, niezależność suwerennych państw i pokojową wspólnotę narodów”.

Australijski premier stwierdził dodatkowo, najprawdopodobniej niezamierzenie urażając Francuzów, że ze względu na sytuację w regionie Indo-Pacyfiku konieczne jest przeniesienie „partnerstwa na nowy poziom — partnerstwa, które ma na celu zaangażowanie, a nie wykluczenie; zaangażowanie się, a nie branie; a także pozwalanie i zachęcanie, a nie kontrolowanie lub zmuszanie”.

Według Morrisona AUKUS, ma być nowym, wzmocnionym, trójstronnym partnerstwem w zakresie bezpieczeństwa między Australią, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi: „partnerstwem, w którym nasza technologia, nasi naukowcy, nasz przemysł i nasze siły obronne współpracują ze sobą, aby zapewnić bezpieczniejszy region, co ostatecznie przyniesie korzyści wszystkim”. AUKUS ma również zwiększyć wkład Australii w rosnącą sieć partnerstw w regionie Indo-Pacyfiku, a w tym w organizacje: ANZUS; ASEAN; Quad i Five Eyes.

W rzeczywistości „pierwszą poważną inicjatywą AUKUS będzie dostarczenie do Australii floty okrętów podwodnych o napędzie atomowym”. Morrison zastrzegł jednak, że „Australia nie dąży do zdobycia broni jądrowej ani stworzenia cywilnego potencjału nuklearnego i nadal będzie wypełniać wszystkie swoje zobowiązania dotyczące nierozprzestrzeniania broni jądrowej”. Potwierdził to również prezydent Biden i premier Johnson, który zaznaczył, że „omawiane okręty będą napędzane reaktorami jądrowymi, a nie uzbrojone w broń jądrową, a nasza praca będzie w pełni zgodna z naszymi zobowiązaniami do nieproliferacji”.

„Chcę to powiedzieć niezwykle jasno: nie mówimy o okrętach podwodnych z bronią jądrową. Są to konwencjonalnie uzbrojone okręty podwodne napędzane reaktorami jądrowymi. Ta technologia jest sprawdzona. To jest bezpieczne”.

Joe Biden - Prezydent Stanów Zjednoczonych - wystąpienie z 15 września 2021 r.

 Co Australijczycy otrzymali w zamian za AUKUS?

Cała sytuacja jest o tyle niespotykana, że Australijczycy zerwali kontrakt z Francuzami nie mając tak naprawdę niczego konkretnego w zamian. Premier Morrison w swoim wystąpieniu z 15 września br. wyraźnie bowiem stwierdził, że prace nad określeniem sposobu budowy floty australijskich okrętów podwodnych z napędem atomowym mają się dopiero rozpocząć. Dopiero w ciągu najbliższych 18 miesięcy planuje się przeprowadzić „dogłębną analizę tego, co trzeba zrobić”, aby Australijczycy mogli mieć autonomię w „zarządzaniu nuklearnym”.

image
Jak na razie nie wiadomo, jakie technologie przekażą Amerykanie z tego, co wykorzystują ich własne, atomowe okręty podwodne. Fot. US Navy

Co więcej Morrison chce by nowe okręty podwodne były budowane w stoczni Adelaide w Australii we ścisłej współpracy z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi. Oznacza to, że Australia zdecydowała się na skorzystanie z pomocy krajów, które od lat takiej pomocy nie udzielały (w odróżnieniu od takich państw jak np. Niemcy czy Francja) i zakłada pozyskanie strategicznych technologii od Amerykanów, którzy od ponad pół wieku nikomu takich technologii nie przekazywali.

Te wątpliwości potwierdził zresztą brytyjski premier Johnson, który w swoim wystąpieniu, ani słowem nie wspomniał o transferze jakichkolwiek technologii i zdolności produkcyjnych do Australii. Wyraźnie natomiast zaznaczył na końcu przemowy, że teraz rozpocznie się projekt tworzący miejsca pracy w całej Wielkiej Brytanii.

„Teraz Wielka Brytania rozpocznie ten projekt wraz z naszymi sojusznikami, czyniąc świat bezpieczniejszym i tworząc miejsca pracy w całej Wielkiej Brytanii”.

Boris Johnson - Premier Wielkiej Brytanii wystąpienie z 15 września 2021 roku.

Transferu technologii nie potwierdził również Prezydent Biden. Mówił on bowiem o „nowym etapie trójstronnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa między naszymi krajami”, dziękował za „to partnerstwo” i „wizję”, opowiadał o „wspólnej zdolności do stawienia czoła zagrożeniom XXI wieku”, ale w żadnym wypadku nie o przekazaniu jakiejś wiedzy – dodatkowo dotyczącej tak strategicznej dziedziny, jak amerykańskie, atomowe okręty podwodne.

Oczywiście Biden chwalił się, że „AUKUS połączy naszych marynarzy, naszych naukowców i nasz przemysł, aby utrzymać i zwiększyć naszą przewagę w zakresie zdolności wojskowych i krytycznych technologii, takich jak cyber, sztuczna inteligencja, technologie kwantowe i domeny podmorskie”. Jednak wspominając o osiemnastomiesięcznym okresie konsultacji nie wskazywał, w odróżnieniu od Morrisona, by ich finałem był transfer technologii potrzebnych do projektowania i budowy okrętów podwodnych w Australii. Według amerykańskiego prezydenta celem tych negocjacji ma być: „określenia każdego elementu tego programu — od siły roboczej, przez wymogi szkoleniowe, harmonogramy produkcji, zabezpieczenia i środki nieproliferacji, aż po zarządzanie i bezpieczeństwo jądrowe — w celu zapewnienia pełnej zgodności z każdym ze zobowiązań naszego narodu w ramach układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”.

Odejście od planów uzyskania przez Australijczyków samodzielności w tej dziedzinie potwierdził również oficjalny komunikat australijskiego Departamentu Obrony. Rząd zobowiązał się w nim jedynie do „maksymalizacji udziału przemysłu australijskiego w tym programie. Możliwości udziału australijskiego przemysłu obejmują projektowanie możliwości, kompleksowe zarządzanie projektami, a także działania budowlane i związane z eksploatacją”. Zrezygnowano więc z większości zdolności, które Australijczykom udało się zagwarantować w negocjacjach z Francuzami - zdolności, które w przyszłości miały pozwolić na samodzielne projektowanie i produkowanie okrętów podwodnych.

Chińskie i francuskie reakcje na AUKUS

Tworząc AUKUS nikt nie ukrywał, że nowy pakt bezpieczeństwa ma być próbą silniejszego, wspólnego przeciwdziałania chińskim wpływom w regionie, szczególnie podczas działań władz w Pekinie na Morzu Południowochińskim. Nie można się więc dziwić, że trójstronne porozumienie wywołało natychmiastową reakcję Chińczyków, którzy uznali je za „skrajnie nieodpowiedzialne”. Ambasada Chin w Waszyngtonie oskarżyły państwa założycielskie AUKUS o „mentalność z czasów zimnej wojny i uprzedzenia ideologiczne”, natomiast rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych o „poważnie podważanie regionalnego pokoju i stabilność oraz nasilenie wyścigu zbrojeń”.

Zareagowały również inne państwa regionu. Nowa Zelandia oświadczyła np., że zabroni australijskim okrętom podwodnym przebywania na jej wodach, zgodnie z istniejącą polityką dotyczącą obecności okrętów podwodnych o napędzie atomowym. Nowozelandzka premier Jacinda Ardern zaznaczyła dodatkowo i nie bez pretensji, że jej kraj nie został poproszony o przyłączenie się do paktu AUKUS.

Traktat mający zwiększyć bezpieczeństwo w regionie Azji Południowowschodniej uderzył jednak najbardziej we Francję, powodując zerwanie największego w historii Australii kontraktu zbrojeniowego, który wstępnie został zawarty przez rząd Turnbulla z koncernem DCNS (obecnie Naval Group) jeszcze w kwietniu 2016 roku.

Ostateczną umowę zwarto w lutym 2019 roku w obecności premiera Australii Scotta Morrisona oraz ministrów obrony Australii i Francji Christophera Pyne i Florence Parly. Był to kontrakt zakładający zaprojektowanie i zbudowanie dwunastu nowej generacji okrętów podwodnych a jego wartość określono na 50 mld dolarów australijskich/31 miliardów euro (koszt był tak wysoki, ponieważ  obejmował również przyszłą eksploatacje okrętów). Teraz jednak ogłoszono, że technologie związane z napędem atomowym nowych okrętów podwodnych dla australijskiej marynarki wojennej mają dostarczyć Amerykanie.

image
Program brazylijski zakładał nie tylko pomoc przy produkcji klasycznych okrętów podwodnych typu Scorpène, ale również przekazanie przez Francję technologii potrzebnej do budowy własnego okrętu podwodnego z napędem atomowym. Fot. Marinha do Brasil

Francuzi najprawdopodobniej nie wiedzieli o całym tym planie. O decyzji podjętej przez rząd Australii francuskie władze miał zostać powiadomione przez australijskiego sekretarza Departamentu Obrony Grega Moriarty dopiero tuż przed oficjalny ogłoszeniem powołania AUKUS. Świadczy o tym komunikat w tej sprawie koncernu Naval Group, który pojawił się 15 września 2021 r.

Francuzi bardzo politycznie i lakonicznie poinformowali w nim, że z rozczarowaniem przyjęli do wiadomości decyzję władz australijskich o zakupie przez Australię floty atomowych okrętów podwodnych we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią „po przeprowadzeniu ogólnego przeglądu zdolności”.

„Wspólnota Australijska nie chciała rozpocząć kolejnej fazy programu, co jest wielkim rozczarowaniem dla Naval Group, która zaoferowała Australii konwencjonalny okręt podwodny o wyjątkowych osiągach i gwarantujący uzyskanie przewagi regionalnej. Naval Group zaoferowała również Australii suwerenność w tym obszarze, podejmując zobowiązania, których nigdy nie podjęła żadna branża w zakresie transferu lokalnej technologii, treści i zatrudnienia”.

Oświadczenie koncernu Naval Group z 15 września 2021 r.

Zaznaczyli jednak, że w ciągu ostatnich pięciu zespoły Naval Group we Francji i Australii oraz zespoły naszych partnerów działały w pełnej mobilizacji i co najważniejsze, francuski koncern „dotrzymał wszystkich swoich zobowiązań”. Oznacza to najprawdopodobniej podjęcie kroków prawnych w celu odzyskania środków gwarantowanych wcześniej zawartą umową. Jak na razie Francuzi ogłosili jedynie, że „analiza konsekwencji tej suwerennej decyzji Australii zostanie w najbliższych dniach przeprowadzona ze Wspólnotą Australijską”.

Skończy się to najprawdopodobniej w sądzie, ponieważ niektórzy politycy australijscy uzasadniają zerwanie kontraktu również tym, że program „Shortfin Barracuda już się spóźniał, nie spełniał oczekiwań w zakresie zaangażowania przemysłu”. A to dawałoby już jakieś podstawy do zerwania umowy.

Nikt nie ma jednak wątpliwości, że Francja musiała się poczuć urażona zakulisowymi działaniami Amerykanów, Brytyjczyków i Australijczyków. Kontrakt z Naval Group został bowiem zawarty w ramach uczciwie i jawnie prowadzonego przetargu, w którym każdy mógł złożyć oferty. Dodatkowo umowę zerwano pod pretekstem konieczności zawarcia paktu bezpieczeństwa regionalnego, do którego nie zaproszono Francuzów.

Francja na pewno na to zareaguje, nawet zmniejszając swoje zaangażowanie w antychińskiej polityce prowadzonej przez Stany Zjednoczone – na czym w pierwszej kolejności skorzystają władze w Pekinie. Francuska minister obrony Florence Parly już skomentowała, że Francja od dawana „jasno widzi, jak Stany Zjednoczone traktują swoich sojuszników”.

image
Francuski atomowy okręt podwodny „Suffren” typu Barracuda. Fot. Naval Group

I nic nie pomogą w tym deklaracje premiera Johnsona, że brytyjskie relacje z Francją są „solidne jak skała” („rock solid”). Całej sytuacji nie załagodziły też słowa prezydenta Bidena z 15 września br., że „zwłaszcza Francja ma już znaczącą obecność w regionie Indo-Pacyfiku i jest kluczowym partnerem i sojusznikiem we wzmacnianiu bezpieczeństwo i dobrobyt regionu. Stany Zjednoczone oczekują bliskiej współpracy z Francją i innymi kluczowymi krajami w miarę postępów”.

Mówiąc bowiem o „łączeniu istniejących sojuszników i partnerów Ameryki na nowe sposoby i wzmacnianie naszej zdolności do współpracy, uznając, że nie ma podziału regionalnego oddzielającego interesy naszych partnerów z Atlantyku i Pacyfiku” Biden nie wyjaśnił bowiem, dlaczego Francja od razu nie została zaproszona do AUKUS. A ta odpowiedź jest oczywista i to nie tylko dla władz francuskich.

Straci na tym na pewno również Australia. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian już stwierdził oficjalnie, że zaufanie do Australii „zostało zdradzone”, że „to nie jest coś, co robią sobie sojusznicy” oraz że „ta nagła i nieprzewidywalna decyzja bardzo przypomina to, co zrobiłby pan Trump” (odnosząc się do America First - polityki zagranicznej byłego prezydenta USA).

Nie oznacza to oczywiście całkowitego zerwania kontaktów gospodarczych, jednak Australijczycy nie będą już mogli liczyć na tak ulgowe traktowanie. jak wcześniej. A to zawsze odbywa się kosztem własnego przemysłu.

Australijskie wyjaśnienia zerwania kontraktu

Oficjalne wyjaśnienie stanowiska australijskiego Departamentu Obrony zostało opublikowane dzień po konferencji online trzech głów państw i stanowisku ogłoszonym przez koncern Naval Group, a więc 16 września br. W pierwszej kolejności oczywiście wskazano jak ważne dla Australii jest zawarcie porozumienia AUKUS, a w drugiej:, jak ważne są dla australijskiej marynarki wojennej atomowe, uderzeniowe okręty podwodne.

Według tego komunikatu Australia planuje nabyć już nie dwanaście, a „co najmniej ośmiu okrętów podwodnych o napędzie atomowym”. Dodatkowo potwierdzono, że „rząd australijski zamierza zbudować te okręty podwodne w Adelajdzie”. W oficjalnym komunikacie przedstawiono również, co będzie się działo w ciągu osiemnastomiesięcznych konsultacji. „Okres ten zostanie wykorzystany do zbadania pełnego zestawu wymagań, które stanowią podstawę zarządzania jądrowego, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa, projektowania, budowy, eksploatacji, konserwacji, utylizacji, szkolenia, ochrony środowiska, instalacji i infrastruktury, bazy, pracowników i struktury sił morskich”.

Zdecydowano również o powołaniu grupy zadaniowej ds. okrętów podwodnych z napędem jądrowym, (Nuclear-Powered Submarine Task Force) kierowanej przez wiceadmirała Jonathana Meada, która ma ułatwić współpracę z AUKUS.

Jakie będą nowe, australijskie okręty podwodne?

Najdziwniejsze w tym całym zamieszaniu jest to, że nie wiadomo na razie, jak mają wyglądać nowe, australijski okręty podwodne, kiedy one w ogóle powstaną, ani nie podano kosztów zerwania kontraktu i jego rozpoczęcia od nowa z Amerykanami i Brytyjczykami.

Trudno jest bowiem przypuszczać, by australijska marynarka wojenna była tak wyrachowana, by realizować z Naval Group kolejne etapy przygotowań budowy Barracud/Attack, a jednocześnie skrycie ustalać wymagania taktyczno-techniczne na zupełnie nowe okręty podwodne. Negocjacje musiały więc być prowadzone tylko na najwyższych szczeblach politycznych i teraz ich efekty będą musiały zostać wcielone w życie przez „doły”. Zaskoczeni byli wszyscy o czym świadczy informacja amerykańskich mediów, że dopiero po 15 września br. rozpoczęły się ściśle tajne spotkania w amerykańskim Departamencie Obrony w celu omówienia całej sytuacji i przygotowaniu planu działań.

image
Francuski atomowy okręt podwodny „Suffren” typu Barracuda. Fot. Naval Group

Jak na razi określono jedynie, że „okręty podwodne z napędem jądrowym charakteryzują się lepszymi właściwościami stealth, szybkością, zwrotnością, przeżywalnością i niemal nieograniczoną wytrzymałością w porównaniu do konwencjonalnych okrętów podwodnych. Mogą rozmieszczać bezzałogowe pojazdy podwodne, a także mogą przenosić bardziej zaawansowaną i większą liczbę uzbrojenia. Te zdolności pozwalają okrętom podwodnym o napędzie atomowym działać w spornych obszarach z mniejszym ryzykiem wykrycia”.

Praktycznie to samo można było uzyskać kontynuując współpracę z Francja. Różnica polega jednak a tym, że Francuzi zgodzili się na danie pełnej niezależności Australii w przyszłym wykorzystaniu nowych okrętów podwodnych. Obejmowałoby to nawet zgodę na ewentualne sprzedanie rakiet manewrujących. Tymczasem w porozumieniu AUKUS nikt jak na razie nie wspomniał o przekazaniu australijskiej marynarce wojennej „podwodnych” Tomahawków, ani nie pojawiło się też zobowiązanie do zapewnieniu pełnej autonomii w wykorzystaniu tego systemu i uzbrojenia.

Decyzja obecnego rządu Australii jest o tyle ryzykowna, że pierwszy francuski, atomowy okręt podwodny typu Barracuda – „Suffren” już pływa oraz wiadomo, ile kosztowałby, gdyby go zbudowano dla australijskich sił morskich. Będzie więc możliwość porównania jego kosztów i możliwości z tym, co dopiero ma powstać we współpracy, z wcale nie tanimi Stanami Zjednoczonymi. A o tym jak prezydent Biden traktuje Australijczyków może świadczyć fakt, że podczas konferencji na której ogłoszono powołanie AUKUS najprawdopodobniej zapomniał nazwiska ich premiera, z kolei do Johnsona zwracając się po imieniu.

Sprawa została już jednak zamknięta. Australijski premier Morrison wyjaśnił bowiem, że pomimo iż Francuzi „mogą się czuć dotknięci” i „byli dobrymi partnerami” to decyzja o zerwaniu kontraktu była konieczna. Chodzi bowiem „o nasz strategiczny interes, nasze strategiczne wymagania w zakresie zdolności i zmienione środowisko strategiczne”.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 341
Reklama
AlS
poniedziałek, 20 września 2021, 22:54

Jeszcze raz, według ostatnich szacunków australijskiego MON, zgodnie z artykułem w The Australian, szacowany koszt miał według kursu i wartości nabywczej z 2020 r wynieść 89 mld AUD, czyli 54 mld euro. Od autora poważnych publikacji należałoby wymagać większej dbałości o źródła i dane.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 20 września 2021, 19:25

dla informacji : ORZEŁ wyporność 2460 ton na powierzchni 3180 ton pod wodą /// dł. 72,6 m. szer. 9,9 m. zanurzenie testowe 250 m. możliwe do 300. // prędkość 12w. na powierzchni 17 w. pod wodą /// zasięg 6000 Mm. //// COLLINS wyporność 3051 ton na powierzchni 3353 tony pod wodą // dł. 77,42 m. szer. 7,8 m. /// prędkość 10 w. na powierzchni 21 w. pod wodą zasięg 11,500Mm / 10w // 9000w. na chrapach uzbrojenie zdecydowanie lepsze

rezerwa 77r.
wtorek, 21 września 2021, 10:58

miało być 9000Mm , nie węzłów

andys
poniedziałek, 20 września 2021, 17:19

Cóz to znaczy dla Polski: 1. USA wyraźnie przenoszą swoje zainteresowanie na Pacyfik, co skutkować bedzie zmniejszonym zainteresowanie Europa i różnymi projektami politycznymi jak np. Trójmorze i podobne 2. USA swoich głównych sojuszników widzi w państwach anglo-saksońskicvh, UE schodzi na dalszy plan. Myśle , ze Brexit był związany z ta polityka. 3. USA przekazały "nadzór" nad Ukraina w ręce Anglii. 4. Wiarygodność USA spada wyraźnie (jako sily militarnej i dostawcy broni) , kto wie co zdazyc sie moze z Abramsami, Patriotami , F-35 dla Polski. W tych sprawach USA nie maja , jak widać, zahamowań. 5. Całkowite wycofanie sie USA z Europy nie jest wykluczone. Dlatego pewnie energiczniej ruszy sprawa armii europejskiej i zblizenie z Rosją. UE nie jest, generalnie, specjalnie rusofobiczna, to raczej nacisk USA powoduje działania antyrosyjskie UE (Rosjanie to rozumieja i specjalnie nie denerwuja sie). 6. Francja jest wstrzasnieta, Niemcy rozumieja ten ból i solidaryzuja sie z Francja , która jest obecnie najblizszym sojusznikiem Niemiec, i nmaja podobne interesy, dogaduja się. 7. Polska , jako wierny sojusznik USA, nie zyskała na tym zerwaniu żadnych punktów, przeciwnie. Wzrosnie nacisk sił sceptycznych do atlantyckiego wyboru Polski.

Muminek
wtorek, 21 września 2021, 11:09

Kurcze - że Niemcy i Francja są w sojuszu i mają wspólne interesy ... rany - nie zauważyłeś że USDA dogadały się z Niemcami i namaściły ich na policjanta Europy ?? urlop był ??

Artarmar
wtorek, 21 września 2021, 07:42

Ad 4... Też mam czarne myśli, sprzedażą wszystko co nie zawiera materii rozszepialnej a ad 5... Winter is coming, my już wiemy ile wart jest rosyjski gaz. W cenie może być diabelnie dużo, ale zaufania za grosze

poniedziałek, 20 września 2021, 20:44

Owszem przenoszą ale nie kosztem Europy a kosztem Bliskiego Wschodu.

clash
poniedziałek, 20 września 2021, 19:59

Wlasnie Francja tak myslala , liczyla na nowy podzial swiata , upadek USA i ...........sie przejechala

gazek
poniedziałek, 20 września 2021, 17:07

Bardzo dziwne zachowanie. Czyżby USA stwierdziły, że zamówione u Francji OP nie wystarczą na Chiny i przekonały Australię do zmiany wykonawcy? Może dla USA kwestia pełnej kompatybilności działania z Australią wobec Chin jest aż tak ważna? Plus, zapewne kasa... Jeśli chcesz Australio gwarancji bezpieczeństwa od USA, to proszę złożyć zamówienie na OP w przemyśle USA. Ewidentne upokorzenie nie tylko Francji, ale i Australii przez USA. Biden zachował się niczym Trump... Według mnie budowa tych OP powinna być kontynuowana i zakup powinien być dokonany przez UE. UE powinna mieć własną armię i jest to świetna okazja do zrobienia dużego kroku w tym kierunku.

Kiks
poniedziałek, 20 września 2021, 16:59

Ciekawe czy Polska zdoła wykorzystać swoją szansę. Ale z Błaszczakiem? Ha ha ha.

poniedziałek, 20 września 2021, 19:40

Jaka szansa?

nick
poniedziałek, 20 września 2021, 16:04

Czy w związku z wygryzieniem, Francuzi będą mieli jakąś rewelacyjną propozycję dla Polski związaną ze Scorpene ?

ciekawy
poniedziałek, 20 września 2021, 15:23

Skoro Francuzi bratają się z ruskimi to Brytyjczycy i Amerykanie nie mieli skrupułów podstawiając im nogę.

NIezalezny
poniedziałek, 20 września 2021, 12:45

W tej sytuacji to jest okazja kupić/zamówić okręty podwodne od Francuzów

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 20 września 2021, 12:15

Can Poland join AUKUS? What would be the conditions?

Paranoid
poniedziałek, 20 września 2021, 11:37

Niestety dość jednostronnie napisany artykuł. Polecam na początek przejrzeć dostępny w necie dość obiektywny raport komisji senackiej AUS "Australia's Sovereign Naval Shipbuilding Capability: Interim Report" z maja 2021. Trzeba przyznać, że nawet w tym raporcie nie przewidziano tak szybkiego wejścia US/UK w temat, podkreślając zalety wyboru Francji jako dawcy technologii, w tym długofalowo napędów nuklearnych

Pim
poniedziałek, 20 września 2021, 11:27

Bardzo ciekawa sytuacja. Widzę dwa problemy: 1. Australijskie kontrakty zbrojeniowe często zaliczają problemy. Collinsy, Eurocoptery, Hobart. Można powiedzieć, że: dostawcy nie dorastają do wymagań Australii. Można powiedzieć, że: Australia ma problemy z formułowaniem wymagań i stąd problemy. Ciekawe jak sobie da radę z opracowaniem wymagań dla atomowych OP i całej infrastruktury z tym związanej? 2. Kto ma być dostawcą tych OP? Brytyjczycy? USA? UK obecnie realizuje swoje boomery i raczej nie ma możliwości radykalnego zwiększenie mocy projektowej i produkcyjnej (argumentacja, że to nie problem bo "zatrudnią inżynierów" co do zasady do mnie nie trafia). Z kolei USA nigdy nie budowała OP na eksport, a szczególnie atomowych. Stocznie pracują na rządowych kontraktach, za stawki rządowe. Nie są dostosowane do poruszania się w realiach eksportowych. Więc co mogą zaoferować? takie same OP jak dla USA. Jakiekolwiek zmiany będą nie realizowalne, albo kosztować tyle, że będą bez sensu. Podsumowując - za 18 miesięcy kwestia atomowych OP będzie dalej w powijakach, ponieważ utknie w niekończących się ustaleniach. Pojawią się pierwsze szacunki kosztowe oparte na bardziej racjonalnych przesłankach. Wtedy się okaże, że Francuskie OP wcale nie były takim złym pomysłem. Ich przemysł stoczniowy, jest przemysłem eksportowym i potrafi się dostosowywać do wymagań klienta. Pwenie okaże się, że da się kontrakt przenegocjować na napęd atomowy. Ważne będzie jak będzie się toczyć rozwiązywanie kontraktu "francuskiego"? Za 18 miesięcy, może być jeszcze w tym punkcie, że będzie możliwy powrót do rozmów. Natomiast Australijczycy się dowiedzą po 18 miesiącach, że mają kupić OP "takie jak dla USN", zmiany wykluczone, koszt potężny. I dalej są w punkcie wyjścia. Moim zdaniem temat "OP dla Australii" zaliczy jeszcze kilak wolt.

......
wtorek, 21 września 2021, 00:38

Nie Virginia Class tylko Astute Class dla AU.

Kuba
poniedziałek, 20 września 2021, 10:18

Przypomina to scenariusz z Caracalami.

MaQ
poniedziałek, 20 września 2021, 10:16

Ktoś pytał co powinny zrobić Chiny :) odpowiedz jest prosta: to samo co Rosja - szukać zbliżenia z Francją (UE) Zdaje się że podział kart w UE był taki że to francja zajmowała się polityka a niemcy Gospodarką? Wydaje się że teraz (kontrakt + Afganistan) cała polityka UE skręci na wschód - a przynajmniej będzie będzie mocniej szarpała/rwała sznurki z Waszyngtonu Dla nas to kolejny sygnał że dalsze granie na US nie ma sensu bo nas sąsiedzi po prostu zaduszą.

Dropik
poniedziałek, 20 września 2021, 10:15

jak widać Amerykanie przegrupowują siły na Daleki Wschód. Było to oczywiste i sygnalizowane od 25 lat. W końcu wycofali sie z bzdurnych wojen w Iraku i Afganistanie , w które wplątała ich partia republikanska. Zyski żadne a koszty ogromne. Dla nas oznacza to , że Europa ma dla nich mniejsze znaczenie i ktoś inny ma tu przejąć odpowiedzialność na utrzymanie pokoju - w większym stopniu niż do tej pory. A skoro tak to pora spojrzec na nasz dorobek na arenie miedzynarodowej i posypać głowę popiołem. W trwały sojusz USA z Rosja nie wierzę, mam nadzieję, nawet nie podejmą takich prób bo nie ma to sensu. Rosja nie jest wiarygodna w najmniejszym stopniu.

Afgańczyk
poniedziałek, 20 września 2021, 21:15

Na szczęści USA jest.

alab
poniedziałek, 20 września 2021, 09:49

Prawda jest taka, że autralijczycy nie mieli i nie mają nic do gadania (podobnie jak my) przy zakupie uzbrojenia. Już Trump ich naciskał a Binden doprowadził to do końca , co tez pokazuje, że w kluczowych kwestiach administracja USA kontynuuje politykę niezależnie od politycznych barw prezydentów. Kupili kota w worku, zrazili przyjazne Państwo, ale dostali propozycję nie do odrzucenia.

zeneq
poniedziałek, 20 września 2021, 02:48

A teraz z innej beczki. Czy teraz Brytyjczycy będą milej widziani przy współpracy nad nowym czołgiem europejskim czy niekoniecznie?

andys
poniedziałek, 20 września 2021, 20:44

Wygląda na to, że Anglia i Francja to teraz członkowie różnych (a może konkurencyjnych, czy nawet wrogich) struktur gospodarczych , być może kiedyś, i militarnych. W związku z tym , nasi zwolennicy atlantyckiego wektora rozwoju, zapewne nabiorą wiatru w żagle, mówiąc - teraz będziemy współpracować nie tylko z USA, ale i WB oraz Australia (a może i Japonią oraz Koreą Południową, choć mocno wątpię)

Posterunkowy
poniedziałek, 20 września 2021, 02:18

Coraz częściej będziemy spotykać takie sceny że strony USA należy się na to przygotować bo przy 29 biliona długu robi się pieniężna dzicz walczącą o przetrwanie

Clash
wtorek, 21 września 2021, 12:54

Sie martw dlugami Chin .

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 20 września 2021, 01:51

Jest Francja (EU) nr 1 wrogiem Zachodu (USA&UK)? Jest AUKUS odwetem za wymuszenie BREXIT na UK? W piachu są ciągane właśnie nowe linie geopolityczne i pan Jerzy Targalski, który by mógł nam wytłumaczyć, to co się dzieje przed naszymi oczami, właśnie przegrał ze śmiertelną chorobą. Czy Polska winna traktować Francję, dla własnego bezpieczeństwa sojuszniczego, jako... pariasa? ---------- Sojusznicze bezpieczeństwo brzmi cierpko. Jałta? ---------- W komentarzach dziwne sugestie. Jakby Francja miała Polsce dawać jakąś ofertę. Problem tylko, że Australia miała na stole 140 mld zł, kiedy Polska ma 0 zł na Orkę, bo stocznie już dostały pracę na Miecznika. Zamawianie okrętów to praca dla stoczni. Okręty dla MW to efekt uboczny. Taki pomysł. Polska nie ma czego kupować od Francuzów w bieżącej chwili. Mylę się?

As
wtorek, 21 września 2021, 11:22

Ty tak na poważnie, że OP miałyby być budowane w polskich stoczniach?! Budowa za granicą, co najwyżej jakieś komponenty od polskich dostawców, ale to jakieś drobiazgi by były. A co do finansowania: na czołgi też nie było kasy a nagle jest na 250 Abramsów i jeszcze gadają. Koreą o Wilku.

Adam_S
niedziela, 19 września 2021, 23:57

Nie mogli przerzucić się na francuski atomowy, bo francuskie reaktory wymagają nowego paliwa co 7-10 lat. Australia nie ma swojej infrastruktury do tego i nie chce mieć bo się zieloni jeszcze bardziej poplują, a jak to jest z francuskimi stoczniami i strajkami każdy wie. Reaktory UK/US są załadowane bardziej wzbogaconym paliwem które wystarcza na cały planowany resurs okrętu, 30-35 lat.

xiomm
niedziela, 19 września 2021, 22:55

Australia zrozumiała, że jej już nie stać by być niezależną i jednocześnie autonomiczną wyspą, bo sama się nie obroni przed Chinami. Ona potrzebuje prawdziwych gwarancji bezpieczeństwa, stąd ten zwrot w wyborze dostawcy okrętów. To tak naprawdę nie jest najważniejsze, czy nowa umowa na okręty będzie lepsza, bo zyskuje na tym, że przystępuje do przymierza. Wcześniej Australia porzuciła śmigłowce Tiger Airbusa na rzecz Apache Boeinga oraz zamówiła najnowsze czołgi Abrams, tak jak Polska.

analityk
niedziela, 19 września 2021, 22:22

Zapewne przedmiotem kontraktu będzie SSN Virginia. Aktualnie USA budują tego typu jednostki w 3 lata. Jeżeli chodzi o wersję to w przypadku Block V wyposażenie może stanowić 40 rakiet i 25 torped. Na dziś nie muszą ujawniać proliferacji broni jądrowej a zrobić to po wyposażeniu i zdaniu pierwszych jednostek albo nie zrobić nigdy . . . 8 okrętów 320 pocisków manewrujących. Przy takim wyposażeniu i ewentualności posiadania takiej ilości głowic jądrowych Australia nie musiałaby się obawiać nikogo w regionie. Biorąc pod uwagę możliwości w zakresie tempa budowy SSN Virginia kontrakt może być potencjalnie zakończony za kilka lat . . . Szacunek dla rządu Australii za skuteczne zabezpieczenie bezpieczeństwa państwa . . .

Kaktus
poniedziałek, 20 września 2021, 21:19

No dobrze, a obecnie kogo ma się obawiać? Filipin? Indonezji? Vanuatu? Pitcairn? Rakiety z głowicami powiadasz. Jeśli Chiny odpalą swoje w Australię to co zrobi USA? Rozpocznie wojnę Ha, ha.....O UK nie będę wspominał.

yaro
niedziela, 19 września 2021, 20:27

Kaliningradzki kombinat stoczniowy Jantar przyspieszy budowę zamówionych przez resort obrony Federacji Rosyjskiej dwóch dużych okrętów desantowych zmodyfikowanego projektu 11711. Poinformowało o tym biuro prasowe Zjednoczonej Korporacji Stoczniowej – AO OSK. To efekt wizyty inspekcyjnej w stoczni Jantar i spotkania z jej kierownictwem wiceministra obrony Rosji – Alieksieja Kriworuczko. Razem z nim do Kaliningradu przybył wiceminister przemysłu i handlu Olieg Riazancew i zastępca generalny dyrektora AO OSK Andriej Buzinow. Moskiewska delegacja zapoznała się z tempem prac przy okrętach objętych zamówieniami resortu obrony oraz realizowanymi wedle kontraktów eksportowych oraz obejrzała efekt inwestycji w odnowienie brzegowej infrastruktury stoczniowej.

DefBot
poniedziałek, 20 września 2021, 00:59

Aha, była inspekcja, to już jestem spokojny... Swoją drogą, ciekawe czy też była inspekcja w zakładach Suchoja przed seryjną produkcją SU-57;)))

TRĄBKA
niedziela, 19 września 2021, 21:43

Spoko....okręty desantowe uzupełnione zostaną ofertami Francuskimi, w końcu Niemcy sponsorują Rosję ropą z rurociągu to Francja może swoją techniką ....a gdy USA powie tak nie można ..Francja rzeknie biznes is biznes ...trąbka

czytelnik D24
niedziela, 19 września 2021, 19:18

W związku z powyższym spodziewam się nieplanowanych francuskich ofert dla Polski w kwestii Miecznika i Orki. Jakoś trzeba rekompensować stratę tak gigantycznej sumy pieniędzy.

Extern
poniedziałek, 20 września 2021, 14:45

My chyba raczej czekamy na Szwecje, Ale dlaczego olano Francuską ofertę na OP razem z pociskami manewrującymi to wiedzą tylko specjaliści od geopolityki, bo lepszej oferty technicznej nikt nam nie przedstawi.

Wawiak
poniedziałek, 20 września 2021, 09:59

Fajnie by było, by ktoś u nas pomyślał o wykorzystaniu tego "okienka" i sprawę odpowiednio rozegrał. Można by mieć dwa w jednym: korzystniejsze dla nas warunki (w końcu Francuzi będą ratować się przed stratami) oraz poprawę relacji (bo wiadomo, że w polityce liczą się jedynie policzalne wartości)

Jacek
poniedziałek, 20 września 2021, 09:02

Po Karakalach Francuzi nie chcą z nami robić żadnych interesów, bo wiedzą, że wolimy choćby największy, ale hamerykański złom

Df
poniedziałek, 20 września 2021, 20:21

Sprzedają broń naszym wrogom, to oni utracili wiarygodność ( ściema z mistralami).

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:13

Wow to od kiedy Egipt jest wrogiem Polski??

say69mat
poniedziałek, 20 września 2021, 00:57

Otwartą pozostaje kwestia wiarygodności biznesowej partnera, jakość oferty oraz kwestia ceny. Ponieważ istnieje podejrzenie, że Francja będzie szukała biznesowej kompensacji dla utraty dealu wartości circa 90 bilionów/miliardów USD. Kolejna kwestia, w jaki sposób francuski producent okrętów będzie miał integrować z francuską platformą licencyjne uzbrojenie made in Uk v/s USA???

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:15

Say Finnmechanicca to zdaje się włoska firma nie francuska.

czytelnik D24
poniedziałek, 20 września 2021, 15:27

Chcesz powiedzieć że Francuzi zablokują projekt amerykańskiej korwety w oparciu o FREMM? Śmiem wątpić.

gnago
niedziela, 19 września 2021, 16:42

"Trudno jest bowiem przypuszczać, by australijska marynarka wojenna była tak wyrachowana, by realizować z Naval Group kolejne etapy przygotowań budowy Barracud/Attack, a jednocześnie skrycie ustalać wymagania taktyczno-techniczne na zupełnie nowe okręty podwodne." Naiwny anglosasi z tego "słyną"

Adam
niedziela, 19 września 2021, 15:01

Warto dodać że Hindusi kupują Barracudy

Joe B.
niedziela, 19 września 2021, 22:45

Takie ryby oczywiscie czy o czyms nie wiem?

kołalsky
niedziela, 19 września 2021, 14:17

Dlatego kupujemy sprzęt od USA bez przetargów za paskarskie ceny. "Oszczędzamy" czas bo po ogłoszeniu jakiegokolwiek przetargu i tak muszą wygrać sojusznicy zza oceanu.

ryba
niedziela, 19 września 2021, 15:34

ano dla tego że jak chcielismy dyskutowac z niby partnerami np z Korei w sprawach pozyskania K2 to nam wysmarowali takie warunki że nie dośc ze mielibyśmy płacic za swoje to jeszcze opłacac ichnie modernizacje ,po deklaracji zakupu Abramsów sprawy diametralnie sie zmieniły .Kasa misiu kasa tak to wygląda .

Paweł
poniedziałek, 20 września 2021, 14:00

Korea dwa razy pokazała swoją wiarygodność: 1. Daewoo 2. Paskarskie warunki za podwozie K9

Sami utrwalamy nasze zacofanie i biedę
niedziela, 19 września 2021, 12:33

Francja uległa USA w przypadku Mistrali, a więc powinna z wyrozumiałością podchodzić do tego samego w przypadku Australii. Na miejscu Australii także stawiałbym na okręty podwodne niezależne od zwykłego paliwa, bo w razie wojny tego paliwa nie będzie. Australia nie jest w NATO, a porozumienie wojskowe AUKUS na pewno: 1. będzie ją bronił pewniej niż Francja, 2. zwiększy współpracę gospodarczą z firmami Zachodu zmniejszając uzależnienie od współpracy z Chinami.

......
poniedziałek, 20 września 2021, 04:07

Australijska Marynarka Wojenna bardzo chce mieć Tomahawks w swoim orężu. Niestety Barracuda nawet nuklearna nie może być uzbrojona w Tomahawks. I w tym jest cały pies pogrzebany. Australijska Marynarka Wojenna chce mieć możliwość napędu nuklearnego i możliwość użytku Tomahawks. Tomahawk ma sasięg 2,414 kilometrów (1,500 mil). Francuska MdCN (Missile De Croisière Naval – Naval Cruise Missile) nie ma sasięgu 2,414 kilometrów. Australijczycy w dużej mierze z kopiuja Astute-Class do Australijskich potrzeb bo jest tajnsza od Virginia-Class a ma napęd nuklearny i można zamatować wyrzutnię do Tomahawks bez problemu. Nam jest potrzebna SAAB-A26 z Tomahawks. Na Scorpène-class nie można zamatować wyżutni do Tomahawks. NATO się rozpadnie bo Australijczycy nie umieli powiedzieć Francuzom na czas wasze łodzie podwodne nie spełniaja naszych warunków. Putin się śmieje w pas. Prezent dla Putina.

Gniewko
niedziela, 19 września 2021, 21:52

Ale była w ANZUS

ja
niedziela, 19 września 2021, 13:52

ktos chce atakowac australie?

prawda
poniedziałek, 20 września 2021, 09:24

Australia prowadzi

niedziela, 19 września 2021, 14:56

kiedyś Japonia, dziś Chiny

rezerwa 77r.
niedziela, 19 września 2021, 11:47

wszak należy pamiętać że swego czasu FRANCJA też obiecała dostawy samolotów do POLSKI , za które ,, podobno " miała zapłacone // jednak zapytanie w sprawie okrętów można złożyć // AUSTRALIA będzie miała na zbyciu COLLINSY projekt SZWEDZKI powinni rządzący trzymać rękę na pulsie

Amator
poniedziałek, 20 września 2021, 09:18

A nie za duże na Bałtyk? Pytam poważnie bo się nie znam.

rezerwa 77r.
poniedziałek, 20 września 2021, 15:17

więc porównaj z OPR ORZEŁ , który prosi o remont + modernizacja

patriota
niedziela, 19 września 2021, 11:44

Australijczycy nie potrafili się dogadać z Francuzami przy programie budowy okrętów podwodnych z napędem konwencjonalnym. Przede wszystkim zbyt małe inwestycje w australijski przemysł stoczniowy (miejsca pracy), za mały udział australijskich firm w programie (projektowanie i badania), sygnalizowany przez Francuzów wzrost kosztów. Podejrzewam też jakieś specyficzne, trudne do zrozumienia dla Francuzów wymagania co do wyposażenia, standard u Australijczyków.

Baba Jaga
poniedziałek, 20 września 2021, 14:51

Teraz, oczywiście, będą większe inwestycje w przemysł australijski, a także większy udział w badaniach i rozwoju.

kołalsky
niedziela, 19 września 2021, 14:19

Teraz już są "pod ścianą" i za 18 miesięcy obudzą się z ręką w nocniku.

rmarcin555
niedziela, 19 września 2021, 10:21

Projekt będzie wyglądał tak: w czasie 18 miesięcy, Australia straci 18 miesięcy. To będzie jedyny mierzalny efekt.

Tak z korzyścią dla siebie załatwia się podobne sprawy
poniedziałek, 20 września 2021, 13:44

Projekt będzie wyglądał tak: Zamiast diesel - elektrycznych okrętów, które w australijskich warunkach nadają się jak psu buty, dostaną z pewnym opóźnieniem okręty podobne Astute z amerykańskimi reaktorami, które zbuduje stocznia w Adelajdzie. Od Francuzów atomowych OP nie chcieli, bo musieliby latać do nich po paliwo co kilka lat.

rmarcin555
wtorek, 21 września 2021, 09:21

@Tak z korzyścią dla siebie załatwia się podobne sprawy. Australia nie chciała okrętów atomowych z kilku powodów, między innymi braku infrastruktury i generalnie wyższych kosztów. Cały projekt na razie jest pisany patykiem na wodzie. Żeby budować u siebie okręty atomowe muszą zbudować całą infrastrukturę. Przypominam, że nawet Amerykanie mają tylko jedną stocznie zdolną do takich zadań. Do tego dochodzi koszt personelu. To dlatego Amerykanie zrezygnowali z atomu na innych okrętach niż podwodne i atomowe. "Nuclear school" to jeden z najtrudniejszych specjalizacji w siłach zbrojnych. Do tego dochodzi kwestia przekazania technologii. Astute + amerykański reaktor kompletnie nowy okręt z wszystkimi tego wadami i zaletami. Ten projekt jest obarczony bardzo dużym ryzykiem. Druga sprawa, jeszcze śmieszniejsza: Australia chce wypożyczyć (pomostowo) okręty od Amerykanów... Ktoś tam nie ma pojęcia co robi.

KrzysiekS
niedziela, 19 września 2021, 09:55

W polityce nie ma sentymentów. Zauważcie, że nikt nie przejął się zbytnio Francją która jest większym krajem z bronią atomową (równie dobrze oni mogli im sprzedać okręt z napędem atomowym). To lekcja dla nas zbytnie zaufanie do sojuszy może nas drogo kosztować.

BUBA
niedziela, 19 września 2021, 16:07

W 39 to przerobilismy ...

Ech
niedziela, 19 września 2021, 13:53

dokadnie. Francja to 5 armia na swiecie a traktuja ich jak smieie. co do piero nas. kurdow czy kogolwiek.

Paweł
poniedziałek, 20 września 2021, 14:03

To co na papierze i atom, to nie wszystko. Armia Arabii Saudyjskiej czy ZEA to też potęgi w ich regionie, na papierze.W realu zbierają cięgi od byle kogo, bo brak im morale i umiejętności.

Gonzaga
niedziela, 19 września 2021, 19:15

Może dlatego, że okazywali prorosyjskie sympatie. Być może za jakiś czas usłyszymy o prawdziwych przyczynach ingerencji USA i WB we francuski kontrakt na dostawy okrętów podwodnych. Francuskie warunki nie były złe, a pewnie gdyby tylko chodziło o zmianę rodzaju napędu na atomowy, to to też byłoby mozliwe z Francją. Albo coś Australii obiecano, albo przed czymś ostrzeżono - może Australijczycy obserwowali działanie Francji w formacie normandzkim w stosunku do Ukrainy i po prostu wyciągnęli wnioski?

baba
poniedziałek, 20 września 2021, 11:07

W tej sytuacji Zbliżenie Rosji i Francji, w trójkącie z Niemcami jest pewne. Chyba trzeba będzie znowu uczyć się rosyjskiego

Reku
poniedziałek, 20 września 2021, 20:24

Niech wejdą, będą mieli Afganistan w wersji zachodniej ze słowiańskimi talibami.

....
niedziela, 19 września 2021, 19:06

Nie, po prostu to Amerykanie i Anglicy chcą na tym zarobić.

say69mat
poniedziałek, 20 września 2021, 02:40

??? ... a może Francuzi chcieli ugrać więcej??? Przecież - jak sugerują media - koszty realizacji projektu leciały w kosmos. A beneficjentem nie była bynajmniej australijska stronę realizacji projektu, tylko francuska. Po drugie, OP projektu Shortfin Barracuda nie wnosiły nowej jakości dla potencjału australijskiej floty ponad potencjał użytkowanych okrętów klasy Collins. I to do projektu realizowanego za koszmarne pieniądze ;)))

OLO
niedziela, 19 września 2021, 09:46

Tak się prowadzi politykę nie ma zmiłuj, bierzcie Pany przykład i uczcie się. Może i wart do Francuzów się uśmiechnąć - kuj żelazo puki gorące

Gniewko
niedziela, 19 września 2021, 21:53

Jakbyśmy mieli kasę i byłby inny rząd, to może.

Realista
niedziela, 19 września 2021, 09:27

Administracja Bidena zalicza wpadkę za wpadka, NS2, nieudolne wyjście z Afganistanu, a teraz to, tracą wiarygodność.

baba
poniedziałek, 20 września 2021, 11:10

Wg mnie to proces, który zaczął się już za Busha i drugiej wojny w zatoce. Stanom chyba brakuje elit, żeby ogarnąć długofalowe strategie. Albo mają do w dudzie. Jak prezes sp.zoo. Byle plan dwuletni wykonać, wskaźnikami się pochwalić, premie wziąć, a potem choćby potop.

realizm
niedziela, 19 września 2021, 09:22

Tu nie chodzi o okręty, a w każdym razie nie w pierwszym rzędzie o okręty. Z punktu widzenia Australii chodzi o strategiczne gwarancje jej bezpieczeństwa wobec zagrożenia chińskiego poprzez: 1. wejście w najwydajniejszy w obrębie południowego Pacyfiku sojusz z posiadającymi realną siłę w tym obszarze USA i UK/ 2. pozyskanie przez nią w dającej się przewidzieć perspektywie zdolności nuklearnych, których przekazanie mogą zagwarantować i wymóc na wspólnocie międzynarodowej tylko USA i UK/ 3. wejście Australii na najwyższą „półkę” globalną jako jednego z graczy światowych, Australia staje się sworzniem i gwarantem stabilizacji na południowym Pacyfiku/ 4. dopiero na końcu jest kwestia atomowych okrętów podwodnych. Jeśli chodzi o Amerykę: Z punktu widzenia USA to logiczny krok w trwającej już konfrontacji z Chinami. Wiarygodnym sojusznikiem dla Amerykanów w Europie jest tylko UK, które jako jedyne w Europie ma wpływy polityczne, gospodarkę i siłę militarną o zasięgu globalnym. Długość światowej „linii frontu”, pomimo siły USA, jest zbyt rozciągnięta, stąd poszukiwanie sojuszników – Australia jest idealnym partnerem, bo interes USA i Australii idealnie się pokrywają: egzystencjalnym zagrożeniem dla obydwu krajów są Chiny. Stąd USA sceduje na Australię część zadań w tej konfrontacji nie dlatego, że USA jej to nakaże, tylko dlatego, że Australia sama chce bronić się przed Chinami, ale nie ma dziś po temu środków. Zatem dostanie te środki w postaci sojuszu AUKUS, atomowych okrętów podwodnych i broni nuklearnej. Na to wszystko Chińczycy zareagowali nerwowo, bo doskonale odczytali komunikat, że właśnie przegrywają swoją wojenkę. Jeśli zaś chodzi o UK w tym układzie, to dla Polski nastąpił właśnie doskonały moment na wejście w bliskie relacje wojskowe i gospodarcze z tym krajem. UK odtwarza swoje geopolityczne zasoby w postaci Commonwealth`u. Ten uśpiony członkostwem w UE potencjał nigdy nie został zaprzepaszczony, i z naszej perspektywy to bardzo dobrze. Brytyjczycy po Brexicie z konieczności wypływają więc samodzielnie na szerokie wody. Nakłonienie Australii przez Zjednoczone Królestwo do jej wejścia w AUKUS to nie jest dowód na desinteressement Brytyjczyków sprawami Europy. Przeciwnie, ten ruch, umożliwiając uruchomienie potencjału Australii na Pacyfiku i wsparcie przez nią, z powodów egzystencjalnych w tym regionie USA, odciąża na tamtym kierunku UK. W ten sposób Zjednoczone Królestwo osiąga dwa cele: powraca na globalną arenę jako poważny gracz i zarazem może fokusować się właśnie kierunku europejskim, podstawowym z punktu widzenia bezpieczeństwa Brytanii, która tutaj będzie poszukiwała, już poszukuje bliskich partnerów. Brytyjczycy proponują nam np. budowę nowoczesnych fregat. Jak poważna jest to propozycja dowodzi niedawny rejs HMS Defender w pobliżu Krymu. Jeden okręt tej klasy był w stanie anihilować całą rosyjską Flotę Czarnomorską z dodatkiem jej lotnictwa lub co najmniej całą ją zaangażować i zniszczyć w dużej mierze. UK w potencjalnym konflikcie z Rosją jest nas w stanie wesprzeć skutecznie w dwóch obszarach: morskim i powietrznym, i to nam wystarczy. Będzie też wspierać sojusz wschodnioeuropejski, od Norwegii przez Trójmorze po Turcję, by "lewarować" Niemcy i powstrzymywać Rosję. Polska powinna szybko, jak najszybciej podjąć rozmowy z Brytyjczykami.

Wiktor
poniedziałek, 20 września 2021, 11:21

przeczytałeś uważnie artykuł? WB nie jest jedynym europejskim krajem o globalnym zasięgu - drugi został właśnie wydymany. Nie ma mowy o broni nuklearnej. Australia straci w ten sposób możliwość manewrowania swoimi OP na wodach NZ. Francja posiada doświadczenie i potencjał w budowie AOP. WB i USA zawsze dymali AUS czuję że teraz będzie tak samo gdy się okaże za 18mcy że ustalenia co do budowy okrętów stoją w martwym punkcie.

Piotrek
poniedziałek, 20 września 2021, 07:30

Licząc na UK kończymy w przypadku konfliktu z ręką w nocniku. Paradoksalnie specyfika dzisiejszych konfliktów o tyle się różni od lat ubiegłych, że dla państw takich, jak Polska przedewszystkim należy patrzeć blisko i zawierać bardzo bliskie lokalne układy. Silne Państwa Europy Środkowej i sojusz z Niemcami to najlepsze rozwiązanie. Zwłaszcza, że gospodarczo bardzo uwarunkowane.

gnago
niedziela, 19 września 2021, 16:44

Ta i dlatego przyjmuje największą ilość imigrantów z Chin i narodowości chińskiej

Lol1
niedziela, 19 września 2021, 14:26

Ad 3. "wejście Australii na najwyższą „półkę” globalną jako jednego z graczy światowych, Australia staje się sworzniem i gwarantem stabilizacji na południowym Pacyfiku." - czym się staje Australia??? Bo nie rozumiem

realizm
poniedziałek, 20 września 2021, 09:45

Australia i Oceania - obszar południowego Pacyfiku to część kordonu tworzonego wokół Chin. W jego skład będą wchodziły także Japonia, Tajwan, Korea Płd., Filipiny, zapewne Indie, o czym decyduje nie widzimisię USA, a egzystencjalny interes tych krajów. Australia pozyskując atomowe op i zdolności nuklearne uzyskuje w perspektywie 15 lat status światowego, globalnego gracza. Decydują o tym właśnie zdolności wojskowe - pkb Australii jest niewiele mniejsze niż pkb Rosji.

Karl Frank
niedziela, 19 września 2021, 18:41

Na razie to sa hodowcami owiec. I niczym wiecej...

bender
poniedziałek, 20 września 2021, 12:01

I z tej hodowli owiec wykręcają wyższe PKB niż Polska i to mając jedynie 25 mln obywateli? W australijskiej strukturze PKB rolnictwo to tylko 3,6%, przemysł 25,3% a usługi 71,1%.

zxxc
poniedziałek, 20 września 2021, 00:25

Liczy się położenie. A to jest ich GIGANTYCZNY i strategiczny wkład.

Ech
niedziela, 19 września 2021, 13:59

Ciekawe tezy. Wedlog ciebie co powinny zrobic teraz CHiny? Jaki to wplyw ma na Rosje? Jaki wplyw na UE? A Polska....stojac w rozkroku miedzy sojuszem z UE i USA(UK) ma tez do wyboru trzecia droga. Nie zadzierac z Chinczkami. Nie wyslac tam naszych fregat.

baba
poniedziałek, 20 września 2021, 11:13

naszych czego?

gnago
niedziela, 19 września 2021, 16:46

Z kitajem mamy cichy sojusz mimo głupoty i służalczości elit, od czasu walki z wróblami Mao

Ech
niedziela, 19 września 2021, 13:58

Ciekawe tezy. Wedlog ciebie co powinny zrobic teraz CHiny? Jaki to wplyw ma na Rosje? Jaki wplyw na UE? A Polska....stojac w rozkroku miedzy sojuszem z UE i USA(UK) ma tez do wyboru trzecia droga. Nie zadzierac z Chinczkami. Nie wyslac tam naszych fregat.

kibic
niedziela, 19 września 2021, 13:38

Naszym głównym wyzwaniem nie jest teraz myślenie o okrętach podwodnych czy o fregatach, ale budowa elektrowni jądrowych - jedynym ratunkiem przed energetycznym krachem po zakończeniu korzystania z węgla. Tu w grę wchodza tylko Franzuzi i USA. Oba kraje mają możliwości techniczne i oba mają możliwość nacisku na ciała UE, które mogłyby blokować energetykę jądrową w Polsce. UK wydaje się być pod tym względem mało interesujące, co nie znaczy, że nie mamy z nimi interesów do ubicia.

CdM
poniedziałek, 20 września 2021, 15:05

Co do USA, to reaktory oferuje nam Westinghouse, który po tym jak zbankrutował (gdy jeszcze był własnością Japończyków) zostawł wykupiony i obecnie jest w posiadaniu firm z Kanady. Reaktory które oferuje, są zaś obecnie produkowane w Chinach (bo tam wyniosła się cała produkcja kluczowych elementów oraz przekazano znaczną część know-how). Tam też pracuje już kilka elektowni z tymi reaktorami. W USA też je stawiają, choć z roblemami, na częściach z Chin. Tak więc bardzo możliwe, że i my będziemy mieli jądrówkę made in china.

realizm
poniedziałek, 20 września 2021, 09:36

Masz rację, z Francją też trzeba się dogadywać: w kwestii okrętów podwodnych dla Polski i energii atomowej, a także innych kwestii gospodarczych. To by nam dawało możliwość "lewarowania" Niemiec, tym bardziej gdy będzie to jednym z celów Francji po wyborach prezydenckich. Natomiast patrząc realnie - w Europie tylko UK ma realną siłę wojskową, której byłoby gotowe użyć w razie "W".

beee
niedziela, 19 września 2021, 12:53

Warto dodać, że wyciśnięcie francuzów z kontraktu na op to też wartość sama wsobie bo słusznie ktoś zauważył, że być może to Anglicy bedą budowć okrety dla Australi.

Ben ten
niedziela, 19 września 2021, 09:20

Tak, niestety mamy żal do Francji o to, że nam nie pomogli w 1939 r. Nie zapominajmy jednak ile dla nas zrobili podczas wojno polsko- bolszewickiej1920 r. Ja zresztą uważam, że po stratach poniesionych w i wojnie światowej oni nie byli przygotowani do podjęcia działań ofensywnych, co zresztą pokazała późniejsza kampania. Powinniśmy z nimi rozmawiać i wykorzystać nadarzającą się okazję. Bliżej nam do Francji niż do Stanów Zjednoczonych, które jak już tu słusznie zauważono kierują się TYLKO własnym interesem gospodarczym.

rmarcin555
poniedziałek, 20 września 2021, 12:03

@Ben ten. Pretensje o 39 mamy dlatego, że w szkołach nauczana jest zafałszowana wersja historii.

Extern
niedziela, 19 września 2021, 21:50

Jednak Francja od dobrych 30 lat zupełnie politycznie oddała Europę środkowo-wschodnią pod zarząd Niemiec jako ich wyłączną strefę. Nie wiem czy możemy liczyć na cokolwiek ze strony Francji. Choć oczywiście szkoda bo jesteśmy ich naturalnym geopolitycznym sojusznikiem. Trochę to i oczywiście nasza wina że nasze stosunki się nie rozwinęły tak jak mogły, ale wyjścia nie mieliśmy bo Rosja zaczęła się na nas szykować. Tu mamy trochę podobną sytuację jak Australijczycy, wiemy że Francuska oferta technicznie była nie do pobicia. No tyle właśnie że Francuzi nic więcej politycznie nie próbują nawet zaoferować. Amerykanie czy Niemcy przynajmniej oficjalnie sygnalizują Rosji że Polska to ich strefa wpływów i "ręce precz", Rosja to widzi i nie jest pewna. Francuzi nie dają żadnych sygnałów. Już nawet Chiny bardziej nas kotwiczą wobec Rosji niż Francja.

Piotrek
poniedziałek, 20 września 2021, 07:35

Nie rozumiem dlaczego my tak bardzo nie chcemy współpracy z Niemcami?. Pilnowanie swoich interesów to jedno, zwłaszcza zależy od siły merytorycznej naszych polityków. Ale współpraca z najbliższym sąsiadem zwłaszcza w czasach, kiedy wojny nie toczy się o ziemię i zwłaszcza w sytuacji kiedy praktycznie gospodarczo to w naszym interesie jest zwłaszcza funkcjonowanie wspólnie z naszym sąsiadem... Nie pobrzękujmy głupio szabelką tylko zastanówmy się co jest dla nas korzystne i vo daje nam najszybszy rozwój..

Baba Jaga
poniedziałek, 20 września 2021, 15:17

Fakty są takie, że Niemcy są naszym największym gospodarczym partnerem, rynkiem zbytu i inwestorem, zwłaszcza po wejściu PL do UE. A wzrost PKB Polski w ostatnich dekadach znacznie przebija wzrosty Niemiec - czyli dokładnie na odwrót, niż można by się spodziewać, gdybyśmy faktycznie byli ich "kolonią", jak twierdzą niektórzy. Za to w zgodzie z teorią konwergencji oraz spierającymi ją funduszami spójności UE. W efekcie nasza infrastruktura, zarobki i poziom życia są dziś o wiele bliższe niemieckim, niż były niegdyś. Kiedyś wyjazd do RFN to był szok cywilizacyjny. Kto pamięta, ten wie. Dziś jedziesz tam i w sumie nic niezwykłego, ot, trochę dostatniej, ale bez szału.

Staniec
poniedziałek, 20 września 2021, 22:37

To Baba Jaga: trudno wyobrazic sobie wieksza zaleznosc niz aktualna zaleznosc Polski od Niemiec. Zobaczysz, ze: 1. budowa elektrowni atomowej w Polsce napotka przeszkody nie dopokonania; 2. Ceny energii beda rosly, a elektrownie weglowe beda zamykane; 3. Zacznie sie import energii z Niemiec, co bedzie wisienka na torcie. Jedyne zadanie Polski to byc podwykonawca gospodarki niemieckiej, na nic wiecej nie licz. Jesli Polska nie dokona wolty, to zaden sukces juz jej nie grozi. Porownaj sobie ceny energii dla przemyslu w PR i w Niemczech, Polska juz odpadla z gry. Ale nie ma sie co martwic, nasza infrastruktura, zarobki i poziom zycia sa coraz blizsze niemieckim)) wszystko do czasu)))

poniedziałek, 20 września 2021, 15:33

Nic niezwykłego? Do tych samych Niemiec jeździmy? Tam jest wszystkiego więcej, lepiej i na dodatek jak się okazuje taniej niż w Polsce.

Chyżwar
poniedziałek, 20 września 2021, 13:51

Nie chcemy za bardzo, bo Niemcom gdzieś tak w czasach Bismarcka zaświtała w głowie Mitteleuropa. To taka ich kolonia na wschodzie. I przy pomocy różnych środków usiłują zrealizować ten pomysł aż do dziś.

olo
niedziela, 19 września 2021, 15:13

Nie, powinniśmy mieć żal wyłącznie do siebie że nasze służby nie rozpoznały co się szykuje w Europie i kto i dlaczego chce doprowadzić do nowej wojny.

gnago
niedziela, 19 września 2021, 16:48

służby rozpoznały i robiły wszystko co mogły, jednak z starań zostało efektywne robienie dobrej miny. Bo dostaw silników lotniczych "dużej" mocy odmówiły Anglosasi i Francja jeśli biega o lotnictwo.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 15:58

ZSRS i Niemcy o czym doskonale wiadomo.

Max
niedziela, 19 września 2021, 18:20

A te Niemcy tą skąd miały środki na zbrojenia ? Kto ich kredytował ? Bo w latach 20-tych, gospodarczo byli na kolanach.

poniedziałek, 20 września 2021, 23:38

Przecież Niemcy w 1939 też byli bankrutem.

niedziela, 19 września 2021, 19:12

Jak rozpoczęli wojnę z Polską to też mieli gospodarkę na kolanach. Dopiero aneksja Czechosłowacji i uruchomienie tamtejszego przemysłu napędziło niemiecki przemysł wojenny. Oczywiście nie można zapomnieć o zaopatrzeniu w surowce ze wschodu.

Max
niedziela, 19 września 2021, 22:40

Aha. I bez pomocy, w latach 30, z bankruta stali się krajem który bez jednego wystrzału dokonał aneksji Czechosłowacji. Takie pierdoły to sobie możesz dziecku na dobranoc opowiadać.

Baba Jaga
poniedziałek, 20 września 2021, 15:32

Hitler zaprzestał spłaty reparacji wojennych ustalonych traktatem wersalskim, które dusiły Niemcy i to na tyle mocno, że odbyły się w tej sprawie dwie konferencje, a także francuska okupacja Zagłębia Ruhry. To raz. Dwa - Niemcy zadłużały się, ale głównie wewnętrznie. W kilka lat po 33 zbudowały siłę militarną wystarczającą do aneksji (ale nie była to jeszcze późniejsza potęga). Dalej poszło już z górki.

ciekawy
poniedziałek, 20 września 2021, 12:37

Ja nie wiem co za pierdoły ty opowiadasz dzieciom ale Niemcy poszli na wojnę bo im się kraj gospodarczo sypał. Hitler zatrzymał nawet program budowy autostrad byle mieć pieniądze na wojnę.

poniedziałek, 20 września 2021, 12:32

Jakiej pomocy w latach 30-tych? Lata 30-te w Niemczech to totalny gospodarczy regres i ucieczka kapitału.

dums
niedziela, 19 września 2021, 09:00

Nato jak muszkieterowie, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego buhahahahahahahah........

atis
niedziela, 19 września 2021, 03:52

Francuska marynarka podwodna dysponuje znacznie nowocześniejszymi i lepszymi okrętami niż chińska. Ale USN z RN oczywiście są jeszcze silniejsze.

dim
niedziela, 19 września 2021, 02:33

"Artykułów" przejrzałem dziesiątki, ale każdy podaje inną kwotę pieniędzy. A wobec tego przydałoby się wskazywać jakieś źródła informacji ile faktycznie kontrakt był wart. I na przykład czemu jedni mówią o 30, inni o 50 mld Euro, jeszcze inni o 80 mld USD. Co konkretnie wchodzi w koszty zakupu, uzbrojenia, wyszkolenia i dalej bieżącej eksploatacji takiego op. Jedno pewne: w Polsce koszty ewentualnych, kolejnych op podaje się zawsze zaniżone, wobec faktycznych. I to tak się właśnie sprzedaje.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:00

Bomylą USD z dolarami australijskimi, a w Euro to 31 mld wraz z kosztami obsługi na czas służby

Chyży Rój
niedziela, 19 września 2021, 02:26

Kiedyś pewien amerykański generał powiedział: Iść bez Francji na wojnę, to jak iść bez akordeonu na pogrzeb.

Niuniu
sobota, 18 września 2021, 23:37

Świat się zmienia. Już od kilku dekad. Ale Zachód dopiero teraz zaczyna to zauważać. USA przestaje mieć interesy w Europie. Najpierw było fiasko umowy o bezcłowej współpracy - zastopowane przez Niemcy i Francję, następnie W. Brytatania pożegnała się z Europą a Niemcy wraz z większością Państw Unii jednoznacznie opowiedziały się za rozwijaniem stosunków gospodarczych z Rosją (NS@). W międzyczasie USA bez konsultacji z sojusznikami zakończyło swój epizod Afgański i zdecydowanie ograniczyło udział w Syryjskiej zabawie. Irak też za chwilę zostanie pożucony. Do tego wbrew UE uznano Jerozolimę za stolicę Izraela i wypowiedziano umowę atomową z Iranem. To tylko najbardziej medialne wydażenia w stosunkach Transatlantyckich - zdecydowanie negatywne. Teraz Europa zostaje zaskoczona odrodzeniem Imperium Brytyjskiego pod flagą USA i ze stolicą w Waszyngtonie. Biliny dolarów wydane bez sensu i do tego 2 zmarnowane dekady na pozorną walkę z duchami ZSRR. A przecież zamiast zjaw przeszłości horyzontu powstaje chiński smok. Z Europy go jeszcze nie widać. Ale wschodnie wybrzeże już czuje jego cień. USA definitywnie opuszcza Europę tak jak opuścuiła Aganistan. To ta sama dzisiejsza administracja amerykańska zdefiniowała 6 lat temu środek ciężkości amerykańskiej polityki międzynarodowej jednocześnie kończąc z jej globalizacją. Rządy Trumpa trachę namieszały nam w głowach. Ale dziś już nie ma wątpliwości. USA stać na dominację tylko w części świata. Europa niech się użera z Rosją. I finansuje Ukrainę. Turcja, Iran, Arabia Saudyjska niech się przepychają na bliskim wschodzie. Afryka i tak wyemigruje do Europy. Amerykański interes to Azja i powstrzymywanie Chin a Europę będzie obserwował Londyn. Tak to widzę.

gnago
niedziela, 19 września 2021, 16:50

I chwała Bogu zobacz jak na NAFTA wyszedł Meksyk z Kanadą. Tak jak jankescy lobbyści przeforsowali chucpę ekologiczna z kwotami węglowymi etc.

Stary Grzyb
sobota, 18 września 2021, 23:14

Panie komandorze, jakiego strategicznego wyboru pan by dokonał: dysponować atomowymi okrętami podwodnymi (jakie będzie ich uzbrojenie, to się jeszcze okaże) we współpracy z UK i USA oraz pod amerykańskim parasolem nuklearnym, czy dysponować diesel-elektrycznymi okrętami podwodnymi we współpracy z Francją?

baba
poniedziałek, 20 września 2021, 11:21

Nie muszę być komandorem, żeby odpowiedzieć na to pytanie. Obie opcje dla Polski są złe. Do czasu aż osiągniemy wysoki poziom wojsk lądowych i powietrznych- o.p. są złym wyborem, ponieważ są bardzo drogie nie dając wystarczająco dużo. Nie buduje się domu od komina.

anzus
niedziela, 19 września 2021, 12:22

@Grzyb Ale nie bardzo wiesz, o czym piszesz, "parasol" ??!?!?! . Pakt Bezpieczeństwa Pacyfiku podpisany został i obowiązuje od kilkudziesięciu lat.

tut
sobota, 18 września 2021, 22:51

Budowa okrętów dla Australii już się toczy czyli coś tam zbudowali, dostaną odszkodowanie. Więc jeżeli Polacy kupili by te okręty. To mieli by szansę dostać je szybciej i taniej. Może to jest szansa na handel? I na nowe okręty dla polskiej marynarki? Niema co się obrażać. Trzeba budować nasz potencjał.

Sailor
niedziela, 19 września 2021, 11:22

Australijskie Barakudy były projektowane na ocean, a nie kałużę jaką jest Bałtyk.

RealMax
niedziela, 19 września 2021, 18:23

Biorąc pod uwagę, że nasze bezpieczeństwo energetyczne zostało uzależnione od dostaw gazu przez Atlantyk, dobrze byłoby mieć jakieś środki do ich eskorty, w razie W. Jedna zbłąkana ruska torpeda, i po ptakach.

Dred
niedziela, 19 września 2021, 12:02

Po co nam okręty podwodne na Bałtyk? Może wyjście na wieksze morza i oceany to lepszy pomysł i większe możliwości odstraszania potencjalnego przeciwnika niż obecność w tej sadzawce jaką jest Bałtyk.

Cpt Price
niedziela, 19 września 2021, 09:59

@tut nie zbudowano jeszcze rzadnego okrętu jedynie stocznię wybudowali.

dropik
niedziela, 19 września 2021, 09:28

Nic się nie toczy . Te okręty nam są na nic.

Gts
niedziela, 19 września 2021, 08:52

Tylko to sa znacznie wieksze okrety niz potrzebujemy my i mialo ich byc kilkanascie. Poza tym w budowe zaangazowane byly firmy z Autralli. Przeniesienie takiego kontraktu byloby bardzo trudne. Jednak gdybysmy byli madrzy dyplomatycznie, natychmiast zapytalibysmy Francuzow czy moga nam bazujac na tym z czym zostali jakas oferte zlozyc. Jest jeszcze jedna sprawa, mianowicie bylo sporo problemow z budowa tych okretow zwlaszcza wynikajace m.in. z braku doswiadczenia australijskich firm. U nas byloby chyba jeszcze trudniej. Opoznienia moglyby byc jeszcze wieksze. Nie mniej, powinnismy chociaz zorientowac sie w temacie.

As
niedziela, 19 września 2021, 22:43

Budowa OP w Polsce to mrzonki. Nie ma żadnego sensu się w to bawić dla 3 jednostek, bo tyle potrzebujemy na kolejne kilkadziesiąt lat. Budowa w Polsce tylko opóźni projekt, a potrzebujemy ich na wczoraj. Zamówić 3 nowe okręty, budowa w kraju producenta (Szwecja, Francja, Niemcy lub Korea ) i dziękuję. A my skupmy się na okrętach nawodnych.

sos
niedziela, 19 września 2021, 07:11

A po co nam oceaniczne op uzbrojone tylko konwencjonalnie? Bezsensowna strata góry pieniędzy .

niedziela, 19 września 2021, 02:34

@tut Taaa... oceaniczne okręty podwodne na bałtycką kałużę. Zapewne do obrony tej granicy, która jest faktycznie zagrożona, czyli na Bugu ?

orel
niedziela, 19 września 2021, 00:12

Naszych bardziej by interesowały mniejsze Scorpene

real
niedziela, 19 września 2021, 00:05

Nie ma pojecia Polskiej MW. Baltyk to wanna a nie moze. W 1939 byla wykladnia o Polskiej MW--musial zwiewac bo byla przewaga powietrzna przeciwnika. Tu wlasnie dla Polski jest cale sedno--Potrzeba 500 F16 czy tego typu samolotow aby Polska miala przewage lotnicza, wtedy to wszystko moga zalatwic sily ktore jurz sa.

Rocco
poniedziałek, 20 września 2021, 11:06

A pilotów do tych F-16 kupisz na AliExpress?

Kołacz
sobota, 18 września 2021, 22:14

Artykuł nie zawiera istotnej informacji o znaczącym wzroście kosztów programu oraz poważnych opóźnieniach. Dodatkowo procentowy udział Australijskich wykonawców uległ obniżeniu i to nie mało. Może rzeczywiście Francja była gotowa podzielić się hojniej technologiami, tyle że jest w tym wszystkim globalna geopolityka. Skoro Australia obawia się Chin to dla niej realnym sojusznikiem są USA, a nie znajdująca się na drugim końcu świata Francja,dla której Pacyfik jest ważny ale nie egzystencjonalny. W czasie II wojny Wielka Brytania nieporównywalnie silniejsza niż dzisiejsza Francja , nie mogła uratować Australii przed Japończykami. Może Wuj Sam po prostu zagrał w poufnych rozmowach kartą okrętów podwodnych. Od zawarcia kontraktu Australijczycy mogli przemyśleć swoje położenie od nowa i wyszło im że okręty z napędem atomowym to jest to czego naprawdę potrzebują , w kooperacji z najsilniejszym partnerem. W co prawda mało jeszcze konkretnym projekcie myśliwca kolejnej generacji Japonia też zdecydowała się na współpracę z USA a nie Brytyjczykami, z którymi mieliby dużo bardziej partnerskie relacje. Tam też zadecydowało globalne spojrzenie i możliwość udzielenia realnej pomocy militarnej.

Gniewko
niedziela, 19 września 2021, 22:01

Zwłaszcza, że głowice mogą być tych torped atomowe.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:04

Jakim wzroście kosztów, masz podane ceny więc może podaj żródło?

Kołacz
poniedziałek, 20 września 2021, 12:58

Wypowiedź Premiera Australii z 16go września. Wrzucając do wyszukiwarki hasło o wzroście kosztów programu wyskakują linki do artykułów jeszcze z 2020 r. Podawany jest wzrost z planowanych 50 do 89 miliardów .

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:29

To akurat patrząc na wydarzenia nie jest zbyt wiarygodne ale dzięki za info

marek
sobota, 18 września 2021, 22:01

Australia próbowała wyrwać się spod kuratleli metropolii i USA. Nie udało się.

LeMo
sobota, 18 września 2021, 21:54

O Australii można powiedzieć dwie rzeczy: Ciąży w konsekwentny sposób w stronę USA w sprawie zakupów uzbrojenia od pewnego czasu. Patrz wybór Abramsów a nie Leopardów II i samolotów F-18 i F-35, Boeing 737 AEW&C. Projekty zbrojeniowe, szczególnie morskie są obarczone wysokim ryzykiem wynikającym z żądania australizacji prac nad projektami. A to powoduje znaczny wzrost kosztów i opóźnienia. Kilka lat temu wybrali też jak Anglicy Boxery, które są zasadniczo niemieckie, ale dla nich mają być produkowane w Australii. Ostatnie informacje wpisuję się w ten trend.

Cpt Price
niedziela, 19 września 2021, 10:04

@LeMo Australia należy do ANZUS to taki odpowiednik NATO tyle że na Oceanii.

AndyP
sobota, 18 września 2021, 21:12

Gwarancje bezpieczeństwa od USA i GB ma już zapewnione od 1994 r. Ukraina... Dobrze na tym wyszła...

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:05

1000x lepiej niż na waszych rosyjskich.

niedziela, 19 września 2021, 03:39

Rosyjskie gwarancje bezpieczeństwa rzeczywiście są nic nie warte. Ogłosili wszem i wobec że są ochroniarzem Syrii. Tymczasem nie tylko nie są w stanie ochronić Syrii przed nalotami USA, ale nawet podczas nalotów Izraela lub Turcji siedzą cichutko.

SZACH-MAT
sobota, 18 września 2021, 22:00

Ukraina to nie nacja o wspólnej historii jaką mają ze sobą USA, Australia, Wielka Brytania czy Kanada ...

Makao po makale
niedziela, 19 września 2021, 10:04

Rosja to nie nacja o wspólnej historii jaką mają ze sobą USA, Australia, Wielka Brytania czy Kanada ...

Monkey
niedziela, 19 września 2021, 08:41

@SZACH-MAT: Cóż, my też nie mamy, a tak bardzo liczymy na USA i Wielką Brytanię poniekąd. Za to mamy wspólną historię z takimi nacjami jak Niemcy i Rosjanie. Moim zdaniem aż nazbyt wspólną…

SZACH-MAT
niedziela, 19 września 2021, 16:17

Mam nadzieję żePolska do tych sojuszy zachowuje zdrowy dystans i wie że to partnerzy niewiarygodni

Monkey
niedziela, 19 września 2021, 23:50

@SZACH-MAT: Obyś się nie mylił. Czego życzę Polsce i wszystkim Polakom.

Kosa
sobota, 18 września 2021, 21:48

Australia ma gwarancję USA od lat 50 ubiegłego wieku, teraz kolejny raz to tylko potwierdziła!

ifdh
sobota, 18 września 2021, 22:50

wcześniej miała gwarancje od GB, ale po IIWŚ sami Anglicy powiedzieli, że nie mają tylu sił, że obronić Australię i żeby zaczęli szukać innego hegemona bo GB już nim nie jest, z oczywistą sugestią że USA.

NH
niedziela, 19 września 2021, 03:41

Po II WŚ sowiecka marynarka była dużo słabsza pod brytyjskiej. A marynarka chrl już praktycznie wogóle nie miała wartości bojowej.

Miś Uszatek
sobota, 18 września 2021, 21:01

Spokojnie. W ramach zadośćuczynienia amerykanie nakazać Warszawie zakup Scorpene

jonbakari
sobota, 18 września 2021, 20:53

nie wiem skąd macie swoje informacje - ja mam z Rosji- Francja nie wywiązywała się z kontraktu i opóźniała dostawę okrętów.

KAR
sobota, 18 września 2021, 20:53

Jeszcze finał może być taki, że Australijczycy zostaną z niczym... :)

Clash
wtorek, 21 września 2021, 12:58

Ani USA ani UK nie maja interesu w tym aby Australia zostala z niczym .

X
sobota, 18 września 2021, 20:53

Więc czas się "usmiechnąć" do Francji...

Maciek
sobota, 18 września 2021, 20:31

Najważniejsze w tym są wcale nie są te okręty, ale powstanie nowego paktu wojskowego. Zapamiętajmy tę datę, bo może to być pacyficzne NATO. Widać teraz jak wielką siłę mają USA. Australia wolała bliżej nieokreślone zdolności ofensywne, bo nie wiadomo co angole i Amerykanie i sprzedadzą, ale w pakiecie z sojuszem z USA. Jest to też sygnał dla Chin, że powstaje siła, która będzie ich powstrzymywać. Dziwi mnie brak Japonii w tym układzie, a przecież w kolejce stoją inni, którym chińskie plany się nie podobają, zwłaszcza Indie.

Cpt Price
niedziela, 19 września 2021, 10:06

@Maciek pacyficzne NATO funkcjonuje od 51r a nazywa się ANZUS.

Maciek
niedziela, 19 września 2021, 22:23

ANZUS od dawna jest martwy.

idofu
sobota, 18 września 2021, 22:52

masz 3 kraje anglojęzyczne i wszystkie to kraje morza, dlatego nie ma Japonii (ale pewnie dołączy), natomiast słusznie prawisz, że Indie....zwłaszcza że to także kraj anglojęzyczny dość silnie związany nawet dziś z GB. Kanada zapewne juz to rozważa.

Gulden
sobota, 18 września 2021, 22:45

Amerykanie nie muszą prosić samurajów,by szli z nimi ręka w rękę.Oni akurat wyboru w tym zakresie nie mają.A i przemysł stoczniowy,zaawansowanie techniczne spore,w razie czego,przymkną oczy,jak wpakują reaktor do swoich OP.

Hektor
sobota, 18 września 2021, 20:29

"Negocjacje w tej sprawie były utajnione i toczyły się na najwyższym szczeblu, o czym świadczy fakt, że na ich prowadzenie brytyjscy ministrowie otrzymali specjalne zwolnienia z COVID na podróż do Canberry." To ja domagam się w imieniu wszystkich ludzi dobrej woli o zwolnienie z COVID wszystkich obywateli. ps. Prawdopodobnie po wystawieniu do wiatru przez rząd australijski Naval Group pilnie będzie poszukiwać nowych klientów eksportowych. To otwiera drogę dla naszego MON-u do wynegocjowania naprawdę korzystnych warunków dostawy okrętów podwodnych z Francji w ramach programu "Orka". Trzeba "kuć żelazo póki gorące", bo taka okazja może się już nie trafić.

altair
niedziela, 19 września 2021, 21:18

Sam jestem tego zdania. Ale znając życie, taka okazja przejdzie nam koło nosa. Rząd i MON ją prześpią.

SZACH-MAT
sobota, 18 września 2021, 21:56

nie teraz za dużo niedokończonych interesów łączy nas z USA, jesteśmy uwarunkowani bezwarunkowo od Amerykanów i obrażeni na Starą Europę ...

ofihd
sobota, 18 września 2021, 22:53

ale Amerykanie nie mają OP z napędem konwencjonalnym więc mogą spokojnie odpuścić sprawę.

SZACH-MAT
niedziela, 19 września 2021, 21:47

Nie pozwolą .. jest zakaz od USA

SZACH-MAT
sobota, 18 września 2021, 20:07

Imperium Anglosasów budzi się ..wspólny język , historia ,polityka itp jakby nie było to wartość dodatnia która ułatwi robić potężne interesy

......
sobota, 18 września 2021, 21:39

100/100

Hakuna matata
sobota, 18 września 2021, 20:44

I nagle sie okaże że ten brexit to wcale nie taki zły i zazdrość zacznie szczerzyć kły i być moż wbijać.

brexit po prostu nie opylał się
niedziela, 19 września 2021, 23:17

Brexit to katastrofa i będzie coraz mocniej odczuwalna. To jakby płynąć pod prąd potrzeb biznesowych. Na przykład kupowanie bez opłat celnych się skończyło. Ceny skoczyły. Dla angielskich płotek/okoni biznesu to jak dostać w łapy od niedźwiedzia. Nikt już nie wybiera zakupów online z Anglii bo się nie opłaca

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:11

Dla UK już wychodzi że brexit to koszmarek.

Ziom
poniedziałek, 20 września 2021, 01:27

Pod jakim względem? Bo ja tu mieszkam i jest o wiele lepiej niż przed brexitem, pomijając pandemię. Wczoraj w szkiełku mnie mówili, że pierwszy raz odkąd zaczęły się rejestry danych UK osiągnęła 1mln wakatów. Roboty jest w brud, a i płaca idzie ostro w górę... Dla mnie bomba.

Roszada
sobota, 18 września 2021, 20:22

Taka tylko główny hegemon pada, za 5 lat dolar nie będzie już główną walutą wymienialną a to sprawi, że USA staną się jak Rosja lokalnym mocarstwem które może conajwyżej pigadać z Meksykiem.

Nikt nie chce yuana
niedziela, 19 września 2021, 16:23

Cała chińska gospodarka opiera się na masowej kradzieży zagranicznych technologii, a i mimo tego jest ogromnie zadłużona. Ekonomiści są zgodni że chińska gospodarka nie zawali się dokąd będzie w stanie rolować długi. A właśnie chińscy komuniści desperacko próbują uratować przed plajtą Evergrande, posiadającego 300 miliardów długów. Ale nawet jak im się uda to i tak będzie to tylko odwlekanie nieuchronnego i Chiny czeka plajta.

Scietaglowa
niedziela, 19 września 2021, 02:23

Gdybym dostawał dolara za każdym razem gdy czytam że "dolar upadnie za..."

OST
sobota, 18 września 2021, 22:05

Hegemon nie pozwoli na to. Patrz Kadafii i jego próba sprzedaży ropy za euro. Prędzej wywoła wojnę niż dopuści do takiej sytuacji.

Gniewko
niedziela, 19 września 2021, 22:05

A wcześniej Saddam tak chciał.

SZACH-MAT
sobota, 18 września 2021, 21:47

dlatego łączą się by w przyszłości razem kreować swą politykę a Imperium będzie tym czym kiedyś Imperium Brytyjskie ........będzie imperium w którym nie zachodzi słońce

Se puku
sobota, 18 września 2021, 19:55

A gdzie nasze Orki, Sorki czy jakoś tak?

sobota, 18 września 2021, 22:16

Niestety amerykanie nie mają na sprzedaż konwencjonalnych okrętów podwodnych, chcieliśmy kupić od francuzów ale z uzbrojeniem amerykańskim ale Francuzi nie zgodzili się i szukamy dalej.

Gts
niedziela, 19 września 2021, 09:28

Francuzi maja swoje uzbrojenie, nowsze i prawdopodnie lepsze od Tomahawkow. Poza tym na Baltyku nie ma zbyt wielu miejsc gdzie mozna odpalic pocisk z silosa. Dlatego oni oferuja strzelanie z wyrzutni torpedowych. Nie jest to swietne rozwiazanie, ale jednak jest i sie ponoc sprawdza.

Chyżwar
poniedziałek, 20 września 2021, 13:56

Francuzi nie mają lepszych CM. Tomahawki też można odpalać z rur torpedowych.

laik, zupełny laik
niedziela, 19 września 2021, 19:53

Gdyby chodziło o lepsze uzbrojenie, to Australia kupiłaby okręty podwodne od Japonii lub Korei Południowej - oceaniczne.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:13

Nie, MdCN jest pociskiem sporo gorszym od Tomahawka,

poniedziałek, 20 września 2021, 13:52

Tak, wiadomo, wszystko jest gorsze od tego co amerykańskie.

Kol
sobota, 18 września 2021, 19:38

Australia na razie gra za bank i jej to wychodzi. Ciekawe co jeszcze dostali od Brytyjczyków i Amerykanów w zamian za zerwanie kontraktu z Francuzami.

anonymouse
niedziela, 19 września 2021, 00:26

a może po prostu im się pieniądze przez pandemię skończyły i ich już nie stać na zapłacenie Francji? A brak efektów po etapie planowania jest oczekiwanym rezultatem?

rezerwa 77r.
sobota, 18 września 2021, 19:33

być może POLSKA złoży zapytanie o COLLINSY /// może FRANCJA złoży ciekawą propozycję POLSCE ??

ryzyko
sobota, 18 września 2021, 21:14

tylko żeby przez pomyłkę nie przysłali nam Caracali

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:15

Akurat potrzebujemy porządnych śmigłowców więc bym się nie obraził ani na Caracale ani na Scorpene.

Tragopan
sobota, 18 września 2021, 19:26

Francuzi z DCNS przyzwyczaili się do handlowania z państwami arabskimi albo Hindusami. c’est la vie!

Paweł
sobota, 18 września 2021, 22:12

Francja przekaże teraz pewne ciekawe technologie Indiom i Chinom. Ci drudzy zwłaszcza się ucieszą. USA nigdy nie było dla Francji wiarygodnym sojusznikiem, więc... Będzie wesoło.

Gaweł
niedziela, 19 września 2021, 10:43

..... USA nigdy nie było dla Francji wiarygodnym sojusznikiem....... i vice versa.

Chyżwar
niedziela, 19 września 2021, 09:00

Chinom raczej nie przekażą. Wiedzą jak oni robią. Skutek przekazania byłby taki, że za kilka lat Francuzi całkiem wypadliby z podwodnego rynku.

Piotr ze Szwecji
sobota, 18 września 2021, 18:59

Francja może nie tylko wycofać się ze współpracy z USA na Pacyfiku. 140 mld złotych (31mld euro *4.5) drogą nie chadza. Reperkusje gospodarcze będą pewnie ze strony EU wobec USA także.

......
sobota, 18 września 2021, 22:10

U.E. bardziej polega na U.S. niż U.S. na E.U. I tak samo jest w NATO.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:17

I pewnie dlatego Biden na potęgę starał się naprawić to co Trump rozwalił w stosunkach z UE?

zeneq
poniedziałek, 20 września 2021, 02:29

No i udało mu się. Francja jest zachwycona nową administracją w Waszyngtonie...

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:33

A to Stany zerwały kontrakt czy Australia?

Polak
sobota, 18 września 2021, 18:51

Francja już wezwała na konsultacje ambasadorów z USA i Australii będzie bardzo ciekawie

dibn
sobota, 18 września 2021, 22:56

będą pracować nad tym, że USA UK i AUS coś im odpalili na pocieszenie, może program Orka? Zwłaszcza, że Amerykanie nie mają i nie sprzedają okrętów podwodnych z konwencjonalnym napędem.

Ech
niedziela, 19 września 2021, 00:34

Tez tak mysle. Sproboja im to jakos wynagrdzic. Biznes is biznes

Kocurro
sobota, 18 września 2021, 18:40

Nie chodzi o technologię tylko o możliwość wsparcia przez sojusznika. Wiadomo, że Amerykanie są w stanie wesprzeć Australię militarnie a Francuzi chyba tylko dobrym słowem.

adaś
sobota, 18 września 2021, 18:28

Widocznie ,,dzień ostateczny,, jest blisko i Australia nie ma czasu na budowę Baraccud.

Zawisza_Zielony
sobota, 18 września 2021, 18:15

A gdyby tak ... wejść w miejsce Australia z zamówieniem na 3 - 4 Scorpene dla naszej MW?

zeneq
poniedziałek, 20 września 2021, 02:34

Jak znamy Francuzów zawyżą cenę 4-krotnie żeby odbić sobie kontrakt z kangurami. Do tego jak w banku mamy opóźnienie tak z 5-6 lat i kolejne akcje przeciwko Polsce w PE i KE. Można wejść czemu nie, w końcu niczego się nie nauczyliśmy z historii dawnej i najnowszej...

Zelnik
sobota, 18 września 2021, 21:10

Barracudy!! A co się będziemy szczypać!!

inflacja
sobota, 18 września 2021, 18:04

w przeciągu trzech dni portale wyceniały wartość tego kontraktu: 50mld, 40mld teraz 31 mld :)

idh
sobota, 18 września 2021, 22:58

to nie do końca tak, cena 50mld była w dolarach, ale australijskich. Cena 40mld była w dolarach, ale amerykańskich. A cena 31mld jest w Euro. Także jeśli w tekście była podana waluta to ok, jeśli ktoś niepodawał no to potem takie "kwiatki".

Zaq
sobota, 18 września 2021, 18:02

Amerykanie wygryzli Francuzów, a na koniec zostawia Australijczykow z niczym. Warto by nasi decydenci przejrzeli na oczy ile wart jest sojusz z USA i przestali pałac do nich miłością bez wzajemności. Słowem USA nie mają sojuszników mają wyłącznie interesy.

Chyżwar
niedziela, 19 września 2021, 09:46

To tylko takie twoje śmieszne sny. Amerykanom na Pacyfiku bardzo przyda się wsparcie w postaci ośmiu dodatkowych atomowych okrętów podwodnych. Australijczycy bez nich w ogóle są tam w czarnej d...

......
sobota, 18 września 2021, 21:38

Wolisz Niemców z ich NS & NS2?

Kris
sobota, 18 września 2021, 17:55

Niech Macron się nie dziwi, skoro potrzebę budowy europejskich sił zbrojnych motywował m.in. potrzebą obrony przed...... USA.

idnhx
sobota, 18 września 2021, 22:59

zwłaszcza, że mówił o śmierci mózgowej NATO. A mózg NATO to USA więc de facto obrażał USA.

Napoleon
sobota, 18 września 2021, 17:50

Francuzi to niech se tam z niemcami trzymaja.przyszloby co do czego to jak zwykle im wtedy nie pasuje...

Mariusz
sobota, 18 września 2021, 17:36

Odrazu jak się wcześniej dowiedzalem , że Austria chce wybudować konwencjonalne okręty podwodne to się zdziwiłem . Rozumiem- Bałtyk, Morze Śródziemne ale nie oceany tu królują okręty atomowe którym nie dorównuje żaden konwencjonalny op. i wszyscy Polacy wiedzą ile jest wart sojusz z Francją.

Ech
niedziela, 19 września 2021, 00:35

atommowe sa ta ataku (daleko od siebie) konwencjonane do obrony

Nie Uku
sobota, 18 września 2021, 23:08

Podziękuj Francji za utworzenie Księstwa Warszawskiego Jak Napoleon przetrzepał Niemców i Ruskich powstał zalążek z którego odbudowano Polskę

tiruriru
sobota, 18 września 2021, 22:59

Austria nie potrzebuje okrętów podwoddnych, bo nie ma dostępu do morza.

Paweł
sobota, 18 września 2021, 22:14

Z pewnością więcej wart od sojuszu z USA czy Wielka Brytania. Historia nie kłamie.

idik
sobota, 18 września 2021, 23:00

rozwiń swoją tezę proszę. Wiadomo, że 3 września Anglia przymusiła Francję do wypowiedzenia wojny 3 Rzeszy, a nie odwrotnie.

AlS
sobota, 18 września 2021, 16:58

Proste, niezaproszenie Francji wynika z działań Anglii, która jest obecnie skłócona z tym krajem, ostatnio szczególnie mocno w kwestiach dotyczących Brexitu. Obydwa kraje nie szczędzą sobie drobnych złośliwości, np granica UK z Francją przez całe lato była zamknięta, poprzez umieszczenie tego kraju na czerwonej liście Covid. Wcześniej Francuzi pod tym samym pretekstem zamknęli swoją granicę, co przed Świętami boleśnie odczuli polscy kierowcy. Trwa również swoista wojna celna, w której wysyłka towarów z kontynentu napotyka na spore opóźnienia. Wiem coś o tym, obecnie czas oczekiwania na części zamienne z kontynentu zwiększył się z dotychczasowych dwóch-trzech dni do ponad tygodnia. Sam w pracy obecnie czekam na specjalistyczną pompę z Holandii, która została zamówiona już niemal tydzień temu i ugrzęzła na cle w Calais. To tylko widoczne skutki zakulisowej wojny, która toczy się od dawna, a w której Brexit był tylko etapem, a nie początkiem. Od pewnego czasu Francja obrała bowiem kurs proniemiecki, którego efektem jest pozostawienie temu krajowi de facto wolnej ręki w Europie, kosztem niewtrącania się we francuskie strefy wpływów w regionie Morza Śródziemnego i Afryki. Stara angielska zasada utrzymania równowagi na kontynencie europejskim została tym samym naruszona, więc należało oczekiwać iż Anglia użyje swoich wpływów w świecie anglosaskim, aby nieco tym krajem potrząsnąć. Skoro o okrętach się nie mówi, to znaczy że została już dogadana kwestia przekazania Australijczykom technologii OP Astute, bowiem wątpliwe jest, aby któryś ze swoich projektów przekazali Amerykanie. Opracowanie nowych jednostek, z uwagi na czas, też raczej nie wchodzi w grę. Australijczycy znają doskonale brytyjskie okręty, bowiem są na ich rejsy regularnie zapraszani w charakterze gości-kursantów. To akurat wiem z bezpośrednich relacji byłych brytyjskich podwodniaków. Nie wiem czy dotyczy to najnowszych OP, ale na Trafalgarach bywali często. Tutaj trzeba wskazać na jeszcze jeden aspekt - językowy. Brytyjski specjalista, np od reaktorów, nie będzie miał żadnego problemu przekazać wszystkich meandrów wiedzy swojemu australijskiemu koledze. Francuzi, jeśli nawet mówią po angielsku, to ich znajomość języka jest z reguły dość kiepska, poza tym silny akcent utrudnia zrozumienie - oni wciąż mówią po francusku, tyle że używając angielskich słów. Przez radio trzeba ich wywoływać kilka razy, żeby zrozumieć o co im chodzi. Poza tym są dość chimeryczni i niecierpliwi. To wpływa na jakość pracy z nimi, wiem bo znam z autopsji. Kolejna sprawa - wzrost kosztów. Pan red Dura raczył był podać bardzo stare dane i wypadałoby je zmienić w nagłówku artykułu. Wikipedia podaje, korzystając ze źródła w postaci Defense World, że koszt wzrósł do 90 mld AUD. DW: "12 Attack-class submarines with the France is now estimated to cost nearly 90 billion, up by 12% (or 10 billion) in five months.The forecast doesn’t include the whole-of-life cost of about 145 billion of sustaining the boats. Prices calculated in 2016-17 have been revised according to present exchange rates and inflation calculations amounting to around 89.7 billion, The Australian reported citing defence ministry on Tuesday". Czyli, po przekalkulowaniu pod względem inflacji i kursu wymiany, sam koszt budowy, nieobejmujący kosztów eksploatacji, miał wynieść 90 mld AUD. Jaki z tego morał dla Polski? Zapewne można byłoby teraz siąść z Francuzami do negocjacji w kwestii Scorpene i liczyć na spory upust. Finansowanie tak jak z greckimi Rafale - Francja załatwia nam kredyt komercyjny na 10-15 lat z odsetkami na poziomie 2% rocznie. Dwie pieczenie na jednym ogniu - zawieramy z Francją nowe entente cordiale i mamy wymarzone przez wielu OP z pociskami manewrującymi, a przy tym nie rujnujemy budżetu MON. Znacznie lepszy deal dla Polski niż brytyjskie fregaty ze stoczni w Rosyth..

Clash
poniedziałek, 20 września 2021, 10:31

Mozna do tych francusko brytyjskich potyczek dodac wojne dorszowa, kwestie nielegalnej emigracji ( UK placi odatkowo Francji za kontrole - Francja oczywiscie bierze kase a emigrantow przepuszcza) Tych malych konfilktow jest znacznie wiecej I nie powinno byc tutaj zaskoczenia ze Francja zostala potraktowana wlasnie wten sposob. Tutaj widze raczej inny moral dla Polski : USA konflikt z Chinami najprowdopodniej wygra i Polska powina kontynuwac sojusz oparty na USA. Kleska USA zostala odtrabiona przez Olginowska trollownie zbyt wczesnie i wyglada na to ze USA bedzie panowac na Ocenach i w kosmosie.

AlS
poniedziałek, 20 września 2021, 18:51

O tak, tu chodzi nie tylko o dorsze. Anglicy są wyjątkowo wyczuleni w sprawach morza, przed samym Brexitem szła seria artykułów o francuskich trawlerach, które dokonują połowów paszowych na brytyjskich wodach, co przyprawiało Wyspiarzy o wściekłość. Myślałem, że to propaganda, ale popłynąłem niedawno ze znajomymi Anglikami na ryby 20' łodzią z Hastings i widziałem te trawlery na własne oczy, tzn na radarze. Nocą podpływają niemal pod sam brzeg Anglii, bo mimo Brexitu umowa na połowy wciąż obowiązuje.

Gts
niedziela, 19 września 2021, 09:32

Bardzo ladnie wyjasniles pare kwestii.

CEng
niedziela, 19 września 2021, 07:43

Na jaką pompę czekasz? Na statek czy na platformę?

AlS
niedziela, 19 września 2021, 17:19

Wysokociśnieniową pompę pomocniczą do tryskaczy o ciśnieniu roboczym 40 barów.

CEng
poniedziałek, 20 września 2021, 07:15

To faktycznie długo. Ja kilka miesiecy temu zamawiałem podobne pampy, jedną Marioffka do Hi - Foga / Sprinklerów a drugą do odwróconej osmozy i doleciały z Europy do Gujany w niecały tydzień.

AlS
poniedziałek, 20 września 2021, 18:42

Problem polega na tym, że w UK wszystko co jest pomalowane na czerwono, czyli ppoż, musi być serwisowane przez koncesjonowane firmy. Z wymianą uszczelki wału daliby sobie radę nasi technicy, ale nie wolno. Znasz się na rzeczy, więc wiesz, że w takim razie cały system ppoż musi mieć wtedy odłączone czujniki przepływu, bo jak się włączy pompa główna żeby dobić ciśnienie, zrobi ci alarm ewakuacyjny. Więc cały system Honeywell' a świeci na czerwono i po każdym skanowaniu zgłasza błędy. Więc czekamy, dziś jeszcze nie doszła. Co do odwróconej osmozy, to mam niemiecki system rzekomo "state-of-art", nie pamiętam nazwy producenta, który nie działa od ponad roku, ale kiedy okazało się, że zwykłe filtry robią tą samą robotę, nie ma chętnych, żeby zapłacić kilkadziesiąt tysięcy za naprawę.

CEng
wtorek, 21 września 2021, 08:43

Rozumiem o czym mówisz odnosnie serwisu, zależy gdzie sytem jest zastosowany, czy na lądzie, czy na platformie czy na statku, w jakim kraju. A o tym, w jaki sposób system jest serwisony, mowią konkretne ptrzepisy. Ja niestety nie mam tak dobrze. Jeżeli chodzi o Hi-Foga, to w swoim programie obsługi mam wyszczegulnione prace, tygodniowe, miesieczne, trzy miesiesieczne, roczne, piecioletnie i na końcu dziesięcioletnie. Warunkiem jest, żeby wszystkie sekcje były przetestowane w okresie pieciu lat. Jak w czasie testów wyjdzie jakas awaria, to trzeba naprawiać samemu, zazwyczaj dysze ciekną to sie po prostu wymienia. Serwis co pieć lat, testują cały system, certyfikacja zaworów bezpieczeństwa, akumulatorów cisnienia i całej reszty. Na koniec wystawiany jest certyfikac i tak zwany „Service Raport”. Pompa w zapasie musie być, gdyby awaryjnie trzeba było wymieniać. Co do odsalania wody i odwróconej osmozy, to o jakich filtrach piszesz? O nanofiltracji? Czy tak przerobiona woda nadaje sie do spożycia, po przepuszczeniu jej oczywiście przez mineralizatory i sterylizatory UV? Miałem do czynienia z odsalaniem wody morskiej za pomoca wyparowników i odwróconej osmozy, ale z filtrami nie miałem jeszcze do czynienia. Tutaj mam jedną osmoze i czasami to za mało, bo zależy gdzie sie tą wode produkuje (zasolenie) i pewnie zainstalowana będzie druga.

Paweł
sobota, 18 września 2021, 22:16

Popieram, bardzo trafnie.

......
sobota, 18 września 2021, 21:59

Co by mogli dać Francuzi to tego sojusz?

Ech
niedziela, 19 września 2021, 00:36

atomowe okrety podwodne? gdyby ktos ich o to spytal ale nikt nie spytal.

Zadowolony.
sobota, 18 września 2021, 16:58

Bardzo dobry artykol. Nalezy nadal rozmawiac z Francuzami. Moze zabojady beda bardziej sklonne do zaoferowania lepszej oferty aby odrobic sie ze strat poniesionych w Australi? To by bylo duzym transfered technologi dla nas oraz kolejna karta bezpieczenstwa tym razem z Francji.

.....
sobota, 18 września 2021, 22:02

Francji bardziej do Rosji niż Polski. Jesteś naiwny.

Ms
sobota, 18 września 2021, 16:53

Dobrze ze pokazali żabojadom czym jest nie dotrzymywanie umow jak w 39

......
sobota, 18 września 2021, 22:04

Właśnie o tym samym myślałem.

MayTech
sobota, 18 września 2021, 16:42

A może Polska kupi od Francuzów ze trzy Barracudy?

idh
sobota, 18 września 2021, 23:10

raczej Scorpene jak już, Barracuda jest znacznie większa. Mnie dziwi uzasadnienie - bo mają napęd atomowy te od anglosasów, a Barracudy od Francji miały mieć konwencjonalny. Tyle, że obecne Barracudy mają napęd atomowy i Francuzi na pewno by się zgodzili....tylko cena pewnie wyższa.

.....
sobota, 18 września 2021, 22:07

I gdzie byś pływał tymi Barracudami?

Gts
niedziela, 19 września 2021, 09:34

Reke na pulsie mozna by trzymac, ale Barracudy ogopnie sa za duze na Baltyk, a okrety na Atlantyk to inny poziom wiedzy, szkolenia, kosztow etc.

Lbn
sobota, 18 września 2021, 22:46

Po Atlantyku.

Herr Wolf
sobota, 18 września 2021, 16:19

Jak to się nazywa (?) Aaaa sojusznicy..!

123
sobota, 18 września 2021, 16:18

Francja zostawila nas w 39r. Tez byla podpisana umowa. Niech sie ciesza, ze to nie wojna tylko pieniadze.

Aha
sobota, 18 września 2021, 15:43

Nie zaproszono Francuzów, bo militarnie, kompleks zbrojeniowy, produkcja i uzywane uzbrojenie to calkiem inny swiat. Anglosasi z trzech kontynentow, od zawsze wspolpracujacy ze soba, mocno ta wspolprace zaciesniaja. Francja to tez wazny czlonek EU a z tym lewicowo-eko-oderwanym od rzeczywistosci tworem nikt powazny nie chce miec jakichkolwiek powiazan! Nikt Francuzow nie wygryzl a najzwyczajniej sie oni sami wygryzli, poprzez dumpingowe ceny w przetargu a teraz zadanie o ponad 50% wiecej i konca nawet nie widac! Na deser gigantyczne opoznienia i projekt okretu, ktory wcale nie jest do konca gotowy do tej pory a zapewniali, ze bulka z maslem i jest "praktycznie z polki". Jak sie okazuje nie jest to taka bulka z masle, zrobic hybryde Scorpene i Baracudy! Francuzi ogolnie zawsze duzo mowia, obiecuja i za jakiez to male pieniadze i jak szybko a zycie pokazuje, ze jest calkiem inaczej!

lewica?
niedziela, 19 września 2021, 00:38

A pamitasz protest francuskich generalow?

Aha
niedziela, 19 września 2021, 17:13

Pamietam i szacunek za to, ze glosno to powiedzieli, ale to nie Generalowie ani nawet Armia sprzedaje bron a panstwo/firmy. Polityke i dzialania kraju tez steruja ludzie z Paryza i nie jest to wojsko, ktore tak na marginesie podziwiam, poniewaz jest bardzo praktyczne i sprawne, jak na takie niskie naklady na nie.

Luke
sobota, 18 września 2021, 15:40

Moze MON sie dogada z francizami na cztry OP w dobrej promoci?

Paweł P.
sobota, 18 września 2021, 15:34

Może wyciągnąć rękę do Francuzów? Może to dobra okazja. Sam nie wiem, wiem jedno że Joker jeszcze ostatniego słowa nie zapomniał ;)

Gosciu
sobota, 18 września 2021, 15:33

Karma za Mistrale... interesy z anglosasami tak się ostatnio koncza

droma
sobota, 18 września 2021, 15:32

australijczycy to mądry naród mają rozbudowane służby ,które współpracują ze służbami usa i gb, francja podobnie jak niemcy przefiltrowana jest przez ruskich ,stąd brak zaufania do ich sprzętu ...

Ech
niedziela, 19 września 2021, 00:39

francja i niemcy jak i cala Europa jest przefitrowana przez USa.

mm
sobota, 18 września 2021, 15:26

Jak to było? Głupi jak Australijczyk? Bez nich żaden sojusz przeciw Chinom prawdopodobnie się nie obejdzie. Mając własne okręty mieliby siłę przetargową.

hermanaryk
sobota, 18 września 2021, 15:24

No cóż, Francuzi na Pacyfiku nic nie znaczą, a na tym akwenie przewaga op z napędem atomowym jest bezdyskusyjna. Dziwne w ogóle, że Australijczycy zamówili u Francuzów diesle. Przecież są też atomowe barracudy.

wiarus
sobota, 18 września 2021, 15:18

Bisnes - zasady gry i warunki brzegowe podlegają zmianom i zawsze są uzgodnienia. Jeżeli Francuzom wolno wejść w Brazylię, to dlaczego płaczą z powodu Australii?

Prawda
sobota, 18 września 2021, 15:16

Francja rządzona prze lewackie elity upada. I bardzo dobrze. Pyszność francuska została ukarana.

Janka
sobota, 18 września 2021, 20:36

Francja jest rządzona przez lewackie elity odczasu rewolucji. Na tym polega ich system. Puki co dobrze sobie radzą. U nich ginie 500 tys ludzi w czasie 2 wojny światowej gdy u nas sporo więcej. Ze czołg francuski ma 5 biegów do tyłu? Co z tego gdy na mecie czeka winko serek i ostrygi. Zobacz jak żyją Francuzi. Że żółte kamizelki protestują? Pewnie jak klasa średnia ma spadki poniżej 3 tys eu. I emeryturę 1.5 tys eu. To protestują. To porównajcie do Polski

AA
sobota, 18 września 2021, 15:08

Tylko Francji się wydaje że jest mocarstwem

Janka
sobota, 18 września 2021, 20:37

Więcej głowic niż Israel i brak wroga u granic. To naszym się wydaje że jesteśmy mocarstwem

QVX
niedziela, 19 września 2021, 07:59

W 1869 myśleli tak samo.

niedziela, 19 września 2021, 16:45

A w 1918 to oni dyktowali warunki

zeneq
poniedziałek, 20 września 2021, 02:42

A w 1939 to im je dyktowano.

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:40

Alternatywna historia?? Bo w realu Francja dyktowała warunki kapitulacji w Berlinie w 1945r

Montańska Norka
środa, 22 września 2021, 12:53

Alternatywna historia ale według ciebie. W 1939 roku Francja dysktowała warunki i dlatego była pod niemiecka okupacja. jesteż chodzącym dowodem upadku edukacji.

Marek
niedziela, 19 września 2021, 00:41

Bzdura

Tak
sobota, 18 września 2021, 15:08

Uważam, że Australia postąpiła słusznie. Francja jest narcyzem, dobrze im zrobi taki policzek.

Janka
sobota, 18 września 2021, 20:38

Sprzedadza te lodzie Malezji albo Indiom

sobota, 18 września 2021, 22:27

Jakie łodzie? Coś zostało już pospawane? Zejdź na ziemię...

Aha
niedziela, 19 września 2021, 23:01

Dokladnie, oni nawet jeszcze planow gotowych nie maja! Maja Barracude i maja Scorpene, opowiedzieli Australijczykom bajke(najnormalniej ich oklamali/okantowali), ze taka hybryda z tych dwoch okretow to pan pikus i jest praktycznie gotowa... tja, moze za kilka lat by ogarneli, ale Ausies czasu, ncierpliwosci i nerwow juz nie maja!

DDR
sobota, 18 września 2021, 15:07

Jeżeli szukasz sojuszników to tylko takich którzy przedstawiają jakąś realną siłę a Francja jedno co prezentuje to bary mleczne:))

ja
niedziela, 19 września 2021, 00:41

Armie maja w pierwszej 5 na swiecie

Qwest
niedziela, 19 września 2021, 15:55

Podobnie jak przed II WS

taka prawda
sobota, 18 września 2021, 14:54

No cóż, umieli zerwać kontrakt na Mistrale teraz im urwali przy samej d.... e.

Janka
sobota, 18 września 2021, 20:38

Mistrale kupił Egipt.

Jabadabadu
sobota, 18 września 2021, 14:48

Nie tak dawno temu Francuzi nie chcieli umierać za Gdańsk i wraz z Brytyjczykami radośnie popchnęli Hitlera do wojny na wschodzie wystawiając całą Europę Środkową na odstrzał. Całkiem niedawno temu Francuzi usadowili się w IV Rzeszy Niemieckiej (zwanej również dla niepoznaki Unią Europejską) na pozycji wasala hegemona (czyli Niemiec) i na rozkaz tegoż hegemona dzielnie kopali wszystkich, którym taki system i układ nie odpowiadał. A teraz dziwią się, że są kopani przez tych, którzy przynajmniej myślą o jakiejś samodzielności? Proponuję zwiększyć szybkość hołdowniczego wyścigu do Władymira Władymirowicza, ale tam też nie nagradza się wasali. Nikt nie nagradza państw-klientów. Nikt i nigdy. Jeszcze tego nie zrozumieli?

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:47

No popatrz jakoś to Stalin popchnął Niemcy do wojny a nie Francuzi choć jak widać prawda boli że tak będziesz.

Ktokolwiek
niedziela, 19 września 2021, 19:43

W Monachium oczywiście Stalin siedział przy stole a nie UK, Francja i III Rzesza. Masz rację, jak zwykle.

ciekawy
poniedziałek, 20 września 2021, 12:44

Niemcom do wojny potrzebna była jedna rzecz. Rosyjskie surowce. Stalin je zapewnił.

Janka
sobota, 18 września 2021, 20:40

Już byśmy umierali z Normandię gdyby Hitler poszedł najpierw na Francję. Za Sudety Czeskie nikt nie chciał i się dodali.

QVX
niedziela, 19 września 2021, 07:58

Właśnie dlatego poszedł wpierw na wschód.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:48

A Francja wypowiedziała im wojnę i zaatakowała Niemcy już 4 września

dr
poniedziałek, 20 września 2021, 02:44

No, zaatakowała z większym impetem niż niemiecki blitzkrieg i rozbiła w pył ich Wehrmacht. W ile to dni zajęła Berlin bo już nie pamiętam?

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:42

Zaatakowała i utknęła na Linii Zygfryda gdzie Niemcy mieli więcej dywizji osłonowych niż Francja

Hahaha
niedziela, 19 września 2021, 23:03

A 5 września się już poddała :)

Energetyka_jądrowa
sobota, 18 września 2021, 14:43

Tak sobie czytam ten i podobne teksty, i ogarnia mnie zaduma nad losem człowieczym. Zwłaszcza w przypadku lobbystów "la belle france". Nie ma lekko, ani w PL, ani n całym świecie. Głowa do góry, panowie, jutro tez będzie dzień. Może na przykład jakieś państwo z nowej europy kupi we Francji elektrownie jądrową? Może... Kto to wie...

Gracz
sobota, 18 września 2021, 14:42

Jestem zdziwiony, że Australijczycy czekali z zerwaniem tego kontraktu aż tak długo. Najpierw w 2016 DCNS miał gigantyczny wyciek danych dot. Scorpene dla Indii, ale w których była tona poufnych informacji o Barracudach. Już w 2019 oceniano, że program jest prawie rok opóźniony. Kwota 51 mld AUS urosła do 90 mld, plus drugie tyle w kosztach obsługi. 90% wg kontraktu prac miało być wykonywane w Australii, ale w trakcie okazało się, że Francuzi chcą oddać jednak tylko 70%, potem 60%, a ostatnio mowa była o niecałej połowie. Innymi słowy w tym kontrakcie jak w dowcipie, że na placu Czerwonym rozdają mercedesy - tyle że nie mercedesy tylko rowery i nie rozdają, tylko kradną.. xD Polecam fanom zamawiania czegoś dla Polski w DCNS.

tak
niedziela, 19 września 2021, 00:43

NApewt 50% to wiecej nzi kupowanie z polki od amerkanow

Piotr
sobota, 18 września 2021, 14:35

Po sześciu latach współpracy z Francuzami w programie Barracuda/Attack, Morrison nagle zaczął mówić, że Australijczycy to właśnie z Amerykanami i Brytyjczykami „patrzyli na świat przez podobny obiektyw”, że „zawsze wierzyliśmy w świat, który sprzyja wolności; szanuje godność ludzką, rządy prawa, niezależność suwerennych państw i pokojową wspólnotę narodów”. 1. Australia jest jedynym krajem Wspólnoty Brytyjskiej która nie ma podpisanej Wielkiej Karty Swobód 2. Jaką mają tam "wolność" to widać po ichniejszych obostrzeniach w związku z kwarantanną

Fanklub Daviena i GB
sobota, 18 września 2021, 20:10

Internet Australijczycy mają cenzurowany bardziej niż Chińczycy... :D

1,5 RUB/wiersz
sobota, 18 września 2021, 20:31

być może mają bardziej cenzurowany niż mają Chińczycy, ale chyba nie bardziej niż w Rosji?

taka prawda
sobota, 18 września 2021, 22:32

bardziej niż w Rosji

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:51

Od Rosji gorszą cenzurę ma jedynie KRLD

Ech
sobota, 18 września 2021, 14:33

Swoja droga koncencjnalne francuskie byly dobre do obrony (sa ciche) a atamowe raczej do ataku daleko od swoich baz (7000km do morza podlniwo chinskiegi). To tez pokazuje cel. Mowi sie ze nasze fregaty tez maja isc po wybudowaniu na morze poldniwo-chinskie. No coz. Szkoda ze w takich czasach zyjemu. Uklad 3 krajiow ktre podbijaja inne (Austrlia - wybila aborygenow, USa - indian i teraz wpwadza wolnsc w Iraku i Afagastanie, a UK - setki lat podbojow) kontra kraj ktory jest spokojny i dba o swoje okolice poprostu i ktry zawsze byl podbijany przez innych (Japonie, UK, Dzyngis Hana) Szkoda ze jestesmy po zlej stronie.

Chyżwar
niedziela, 19 września 2021, 10:20

Jest tylko taki drobiazg. Dżyngis Hanowi do podboju Chin Mongołów by nie wystarczyło. Dlatego on sam i jego następcy podbijali Chiny rękami Chińczyków. Poza tym Chińczycy nigdy nie byli aniołami. Dziś tym bardziej nimi nie są. Zapytaj kogoś z Tybetu albo Wietnamczyka. Może ci przybliży problem.

niedziela, 19 września 2021, 03:57

Liczba ofiar komunizmu w Chinach przekracza 50 milionów.

AndyP
sobota, 18 września 2021, 21:10

"kraj ktory jest spokojny i dba o swoje okolice poprostu " rozumiem że tu mowa o Chinach?!? o kraju którego 2/3 terytorium to ziemie okupowane? O tysiącach lat najazdów na Wietnam, Koreę i wszystkich dookoła? O spokojnym narodzie który właśnie unicestwia naród Tybetański i jego kulturę???

Mirosław
sobota, 18 września 2021, 20:48

Nie wiedziałem że Tybetańczycy, Ujgurowie, Mongołowie to są ludy Han. Korea i Wietnam też były podbijane przez Chińczyków. A Taiwan był zamieszkany przez ludy zupełnie odrębne etnicznie zanim zajęli go Chińczycy. Tak więc proszę nie pisać o "pokojowym" państwie. Bo Chiny takim nigdy nie były.

Janka
sobota, 18 września 2021, 20:42

Racja . Dieslowskie lodzie na Pacyfik trochę bez sensu. Chyba że do obrony wybrzeża.

Ech
niedziela, 19 września 2021, 00:46

Do obrony przed kazda grupa lotniskowcowa wystarcza. Nie podejdzie za blisko. Zostanei zatopiona.

easyrider
sobota, 18 września 2021, 14:33

Zdziwieni mogą być jedynie ci, którzy uwierzyli w propagandowy slogan dla ubogich, że kapitał nie ma narodowości. Australia po prostu realnie oszacowała korzyści z sojuszu z UK i USA wobec rosnącej siły Chin. Z naszego punktu widzenia to pozytywne. Im słabsza rola Francji (czy Niemiec) w UE i NATO tym większa rola Polski. Brak zysków Francji, to nasz zysk. Niewykluczone, że Francja będzie teraz intensywnie szukała nowych chętnych na swoje okręty. Dla nas to szansa na negocjacje dobrych warunków.

Chyżwar
niedziela, 19 września 2021, 10:30

Słusznie prawisz. Poza tym wcale mi ich nie żal. Warto przypomnieć, dzięki komu nie ma nas w programie nowego europejskiego czołgu.

easyrider
niedziela, 19 września 2021, 16:42

Jeśli Francuzi chcieliby wżenić nam te okręty, to tylko pod warunkiem, że zbudujemy je w Polsce. A potem iść drogą Korei Płd. i budować swoje na bazie tych doświadczeń. Jest to możliwe.

Fanklub Daviena i GB
sobota, 18 września 2021, 14:31

Teraz nastąpi odwet handlowy UE na Australijczykach, USA i Brytyjczykach... :D

.....
sobota, 18 września 2021, 21:51

U.E. a szczegulnie Niemcy potrzebuja U.S.A. bardziej niż U.S.A potrzebuje U.E. U.E. to nie Francja tylko Niemcy.

Ech
sobota, 18 września 2021, 14:15

Austraia - to nie liga USa czy Chin. Uzbrojenie ich w atomowki to powazna sprawa. Co na to powiedza inne kraje powiedzmy "sredniej wielkosci"? Moze tez zaczna chciec miec atmowe okrety? Nagle moze dojsc do wysciu zbrojen krajow sredniej wielkosci i kazdy bedzie chcial miec atomwa bron. Izreal juz nieleganie ma. Iran jest inaczej traktwany. Z tego co wiem Rosja nie spzredala Atamowego okretu dla Indii - bo prawo miedzynarodowe zakazuje - wiec tylko lizinguje. Boje sie ze cokowiek robi USa to kolejna katastrfa dla swiata. Czy to szerzenei demokracji czy to teraz z Australia. Ech

wania
niedziela, 19 września 2021, 06:31

przecie pisza i mowia , ze tylko naped atomowy bez glowic....

Fanklub Daviena i GB
sobota, 18 września 2021, 20:12

Inne kraje (Malezja, Singapur, Nowa Zelandia itp. itd.) zapowiedziały sankcje gospodarcze i polityczne na Australię... :D

1,5 RUB/wiersz
sobota, 18 września 2021, 20:30

Nikt sankcji gospodarczych nie zapowiedział. Oczywiście, jak widać są ludzie których to boli.

sobota, 18 września 2021, 18:47

@Ech Jeszcze ktoś pomyśli, że ten komentarz jest pisany w interesie Francji. He, he.

rED
sobota, 18 września 2021, 18:36

Warto przeczytać artykuł. Jest tak kilka razy powtórzone że broń jest KONWENCJONALNA (nieatomowa) a tylko NAPĘD jest nuklearny.

Nie inż.
sobota, 18 września 2021, 18:09

Pomyliłeś głowice atomowe z napędem atomowym. Indie leasingują okręt o napędzie atomowym od Rosjan już od dawna. I gdzie te twoje rewelacje

Aha
sobota, 18 września 2021, 17:46

Nikt Australii broni atomowej nie sprzedaje - zresza, sama by sobie zrobila(jak i wiele innych krajow) gdyby chciala i ryzykowala konsekwencje. Tutaj chodzi o okrety podwodne z napedem atomowym, co dla Australii jest chyba najlepszym wyjsciem, ze wzgledu na odleglosci i rejony dzialan ich OP.

Chyżwar
niedziela, 19 września 2021, 10:49

Teoretycznie nie sprzedaje. Niemcom także nikt nie sprzedał. Mimo tego w Nuclear Sharing jak najbardziej są. Te okręty podwodne mają mieć "Tomki". Takie CM mogą przenosić głowice nuklearne. Wystarczy odpowiedni traktat, przystosowane OP, przeszkolone załogi i amerykańskie "Tomusie" z głowicami jądrowymi pod ręką.

Davien
niedziela, 19 września 2021, 16:55

I bomby z NS są ciągle własnością i pod nadzorem USA. Nie ma też i nie będzie jądrowych Tomahawków

Chyżwar
poniedziałek, 20 września 2021, 14:00

To oczywiste, że są własnością i pod nadzorem USA. Trudno, żeby było inaczej. Tomahawki spokojnie mogą przenosić głowice jądrowe, więc nigdy nie mów nigdy. Zwłaszcza w kontekście tego nowego sojuszu, który właśnie zaskoczył cały świat.

Davien
wtorek, 21 września 2021, 14:46

Nie, żadne obecne wersję BGM-109 nie mogą przenosić broni jądrowej a Stany już oficjalnie zapowiedziały że nowych TLAM nigdy nie będzie

kia66
sobota, 18 września 2021, 17:43

Okręt z napędem atomowym to nie to samo co okręt wyposażony w broń jądrową. Nikt Australijczykom nie da na wyłączność takiej broni i jeśli nawet zostaną na tych okrętach zainstalowane rakiety wyposażone w głowice atomowe to i tak przycisk do ich odpalenia będzie w Waszyngtonie, a nie w Canberrze.

U-17
sobota, 18 września 2021, 17:42

Zawsze tu pisałem i będę pisał Polska potrzebuje minimum dwu atomowych okrętów podwodnych , uzbrojonych podobnie jak australijskie , przyczyna , po pierwszym wyjściu z portu , do zakończenia konfliktu już do niego żaden z nich nie wróci , a atomowych okrętów nie trzeba tankować , mało tego można nimi wypłynąć z Bałtyku i zadać straty na innym morzu , teraz się śmiejcie .

Bb
sobota, 18 września 2021, 17:36

.?

CdM
sobota, 18 września 2021, 17:36

Nie wiem po co mieszasz broń jądrową z napędami jądrowymi, o czym zresztą wyraźnie jest napisane w artykule?

Albert
sobota, 18 września 2021, 17:26

działania Chin dawno (od wielu lat) wskazywały na to, że państwa regionu i pacyfiku w obawie przed działaniami Chin sięgną po broń atomową, na razie Australia i to.....może kiedyś. Japonia i Korea Południowa najpewniej też się przygotowują do dołączenia do klubu atomowego. Tego by nie było gdyby nie ciągłe wygrażanie sąsiadom przez Chiny.

Kowalskiadam154
sobota, 18 września 2021, 17:25

Przestań pisać bzdury USA i GB będą budować okręty o napędzie atomowym nie broń atomową dla Australii

Tede
sobota, 18 września 2021, 17:14

Może zacznij rozróżniać napęd od broni.

Torry
sobota, 18 września 2021, 17:12

Sasza! Nie bój się! O ile pamiętam to dostarczyliście AOP Indiom a technologię Chinom i ruski świat się nie zawalił. Teraz wg autora Australia popełnia sepuku. BiedniAustralijczycy!

JOK3R
sobota, 18 września 2021, 17:09

Jedyne atomówki jakie Australia może dostać to bomby lotnicze, lecz pożytek z tej broni dziś jest znaczący głównie wtedy, gdy ma się przewagę powietrzną, lub używa się F-35 do skrytego podejścia nad cel. Co do działań USA - masz rację. Stany Zjednoczone wykorzystują inne kraje należące do NATO oraz w przyszłości właśnie Australię (głównie w sposób nieświadomy nawet przez te kraje i ich rządy) do kreowania swojej awanturniczej polityki międzynarodowej. Zostało powiedziane już dawno temu, że jeżeli USA nie wycofa WSZYSTKICH swoich sił wojskowych ze WSZYSTKICH zagranicznych krajów i baz wojskowych, nie przestanie prowokować innych (Rosja, Chiny, Iran) to najprawdopodobniej na końcu tej drogi wybuchnie III wojna światowa, która w końcu zamieni się w wojnę termonuklearną. Nie życzę sobie ani nikomu takiego scenariusza, lecz wszystko co obserwujemy zmierza w stronę konfrontacji i jeśli nie za 5 lat to za 10 lub za 20 lub nawet w dłuższej perspektywie, ale to się niechybnie wydarzy w taki czy inny sposób.

......
sobota, 18 września 2021, 16:48

Większym zagrorzeniem sa Chiny. Widać to po tym co się dzieje w Hong Kongu. Nasze większe zaufanie do Niemców, Francuzów, albo do Anglików? Polska przejechała się na Francuzach i Anglikach.

Che
sobota, 18 września 2021, 16:42

Przeczytaj coś więcej, oprócz tytułu - tam nie ma mowy o broni atomowej !. Zaproponuj innego "hegemona" niż USA, otwartym tekstem, che.

Eee tam
sobota, 18 września 2021, 16:31

Chiny idą już jawnie w ekspansję militarną to inni muszą się zbroić. I tyle.

Gruszwik
sobota, 18 września 2021, 16:29

Prawo międzynarodowe nie zakazuje sprzedaży atomowych okrętów podwodnych. Zakazuje sprzedaży broni jądrowej. Brazylia kupiła od Francji atomowe okręty podwodne. Mógłbyś napisać jaka jest różnica między lizigiem a sprzedażą atomowego okrętu podwodnego? W tekście nie ma informacji o przekazaniu przez USA technologii jądrowej.

Marynarz
sobota, 18 września 2021, 16:26

E tam Australia powinna dawno mieć takie okręty ,jak teraz z Amerykanami i Brytyjczykami!

Darek
sobota, 18 września 2021, 16:12

Co ty piszesz?! Okręty australijskie mają nieć napęd nuklearny ale uzbrojone w broñ konwencjonalną, nie atomową!

sobota, 18 września 2021, 16:10

Uff! Na szczęście Rosja i prawo międzynarodowe...

andys
sobota, 18 września 2021, 16:05

Nieuważnie czytasz!! Atomowy jest tylko napęd okretu, uzbrojenie konwencjonalne.

Tweets Defence24