Zmasowane rosyjskie naloty w Syrii. Odwet za Karabach?

27 października 2020, 10:29
Russian_military_aircraft_at_Latakia,_Syria_(1)
Fot. mil.ru

Rosyjskie siły powietrzne przeprowadziły serię intensywnych nalotów w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii. Głównym celem były obiekty należące do protureckich rebeliantów, w wyniku czego zginęło 78 bojowników, a ponad 90 miało odnieść rany.

O stratach wśród rebeliantów poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, a tak duża liczba ofiar może mieć związek z faktem, że z uwagi na trwające zawieszenie broni nie oczekiwali oni ataku. Uderzenia powietrzne zostały przeprowadzone w poniedziałek 26 października br. przez rosyjskie bombowce Su-24M operujące z bazy lotniczej Humajmin. Celem nalotów był obóz szkoleniowy i dowództwo jednej z dżihadystycznych frakcji protureckich rebeliantów Faylaq al-Sham. Miejsce to jest zlokalizowane w rejonie Jabal Duwayli w północno-zachodniej części prowincji Idlib w pobliżu granicy z Turcją. Atak ten jest największym i najkrwawszym uderzeniem ze strony rosyjskiego kontyngentu wojskowego w Syrii od ośmiu miesięcy.

W wyniku rozmów rosyjsko-tureckich będących efektem silnej eskalacji walk w syryjskim Idlibie w wyniku ofensywy wojsk rządowych 5 marca br. zawarte zostało nowe porozumienie w sprawie zaprzestania walk w tym regionie. Na jego mocy do północy w nocy z 5 na 6 marca br. obie strony miały zaprzestać wszelkich działań zbrojnych wzdłuż bieżącego przebiegu linii frontu. Postanowienia te zostały w zasadzie utrzymane, a prowadzone dotąd intensywne walki wstrzymane jednak obie strony prowadzą sporadyczną wymianę ognia wzdłuż linii demarkacyjnej. Dodatkowo często notowano przypadki wzajemnego ostrzału artyleryjskiego zaplecza przeciwnika, a także lokalnych ataków na pozycje przeciwnika.

Na pomocy tego układu wzdłuż strategicznej autostrady M4 w południowej części prowincji Idlib łączącej Latakię i Aleppo miał powstać "korytarz bezpieczeństwa" o głębokości po 6 km na północ i południe. Drogę tą kontrolować miała Rosja i Turcja przy pomocy wspólnych, mieszanych patroli wojskowych wzdłuż trasy M4 w celu respektowania zawartego rozejmu. W praktyce jednak cel ten nie został zrealizowany. Mimo przeprowadzenia wielu wspólnych patroli rosyjsko-tureckich w tym obszarze nie udało się uzyskać realnej kontroli nad wspomnianą trasą. Mieszane kolumny wojskowe regularnie stawały się obiektami blokad drogowych i różnego rodzaju ataków ze strony protureckich rebeliantów i lokalnej ludności cywilnej.

Na terenach prowincji Idlib zajmowanym przez protureckich rebeliantów nadal stacjonuje liczny kontyngent wojskowy tureckiej armii, który okupuje także część terytorium północnej Syrii. Z kolei na obszarze znajdującym się pod kontrolą syryjskiego reżimu nadal funkcjonuje rosyjski kontyngent wojskowy. Oba te państwa oraz ich żołnierze są gwarantem zachowania kruchego zawieszenia broni w tym regionie. Dużym ryzykiem ponownej eskalacji tego konfliktu jest brak kontroli ze strony tureckiej nad częścią dżihadystycznych ugrupowań rebelianckich, a także chęć wyeliminowania ostatniego większego przyczółka rebeliantów w kraju ze strony syryjskiego reżimu.

Otwartym pytaniem pozostaje przyczyna nagłego i silnego uderzenia rosyjskiego lotnictwa w Idlibie, które narusza dotychczasowy status quo i może spotkać się z reakcją strony tureckiej. Akcja ta może być odwetem za udział protureckich rebeliantów w Syrii w walkach w Górskim Karabachu po stronie azerskiej. Od początku konfliktu media donoszą o udziale w tym konflikcie kilku tysięcy syryjskich najemników wysłanych tam przez Turcję do walki z armeńską armią oraz o ciężkich stratach jakie mieli ponieść w ich trakcie. Jednocześnie w ostatnim czasie siły azerskie wspierane przez Turcję odniosły dość znaczne zdobycze terenowe. Możliwe więc, że rosyjski nalot jest sygnałem w stronę Ankary, aby ta ograniczyła wsparcie dla Azerów walczących przeciwko Ormianom w Górskim Karabachu (Armenia pozostaje formalnym sojusznikiem Rosji).

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
Autor komentarza
wtorek, 27 października 2020, 19:19

Ja sie dowiedziałem że Turca szkoli bojowników. Wiadomo co to oznacza.

Eee tam
wtorek, 27 października 2020, 19:06

Turcy po testach podstawią tam swoje S 400 zobaczycie będzie się działo będzie zabawa

Palmel
środa, 28 października 2020, 15:17

to jest wersja eksportowa a więc o ograniczonych zdolnościach bojowych

Davien
poniedziałek, 2 listopada 2020, 10:00

A to ciekawe bo nie ma wersji eksportowej S-400?:)

Pax Romana
piątek, 30 października 2020, 12:34

A Turcy mają zdolności w modyfikacji!!!dla swoich potrzeb...rozbudują z S400 na lepszą....

autor
wtorek, 27 października 2020, 14:21

16 300 -do przodu Polsko

Niuniu
wtorek, 27 października 2020, 14:07

To był jeden nalot na ośrodek szkoleniowy pro tureckich bojowników. W czasie parady kursantów zapewne przed planowanym odlotem do Azerbejdżanu. I mam pytanie do kol. Towarzysza Polaka, bardzo mnie zainteresował wątek Gazpromu. To jak bardzo jest On zadłużony i ile wynosiła jego strata za zeszły rok? A w zasadzie zysk.

Davien
wtorek, 27 października 2020, 18:56

Dług Gazpromu wynosi ok 4 bln rubli wiec jak widac jakie zyski:))

dream-cracker
środa, 28 października 2020, 10:09

Całkowite zadłużenie Gazpromu pod koniec 2019 wynosiło 45 mld dolarów, teraz wzrosło do 49. W połączeniu ze spadkiem wyceny akcji daje to dość dużą dźwignie (dług/EBIDTA ok. 3), chociaż jeszcze nie krytyczną. Natomiast problemem jest technologiczna przepaść Rosjan w stosunku do międzynarodowej konkurencji, co przekuwa się na niską rentowność. Zwrot z kapitału w normalnych czasach to ok. 8%, szacunkowy w 2020 to 2%. Dla porównania średni coroczny zwrot Apple z ostatnich pięciu lat to 45.1%, Microsoftu 32.2%, Kiepsko jak na koń napędowy całej gospodarki.

Lord Godar
środa, 28 października 2020, 13:31

Sankcje i brak dostępu do technologii pozwalających odpowiednio eksploatować specyficzne i przez to kosztowne rosyjskie złoża robi swoje . Wszystko zaczyna tam już trzeszczeć ...

rdw
wtorek, 27 października 2020, 13:49

Turcy mają już doświadczenie w zestrzeliwaniu Su-24. Więc chyba następne Fencery dojdą do kolekcji.

yaro
wtorek, 27 października 2020, 12:44

To nie odwet za Karabach tylko prowincja Idlib została przehandlowana za Karabach czy dla Syryjczyków w sumie dobrze.

dim
wtorek, 27 października 2020, 13:56

@yaro. Raczej widziałbym "kompromisowy" podział Karabachu. Tak by długo jeszcze utrzymywać tam ognisko zapalne, a dwa narody w pozycji petentów po zakupy broni i wsparcie, na dworach Cara i Sułtana. Gdy oddanie całego Karabachu byłaby to rosyjska katastrofa wizerunkowa.

Hektor
piątek, 30 października 2020, 12:51

Nie będzie podziału Karabachu raczej Rosja nie chce mieć następnych konfliktów tym razem u siebie; Czeczenia, Dagestan, Karaczaj ,Czerkiesja itd. Car i Sułtan dogadali się kilka lat temu jak ma być.

w 2 tygodnie i kilka dni później
czwartek, 19 listopada 2020, 22:28

No i mamy kompromisowy podział Karabachu. Z wojskową kontrolą rosyjską po jednej, a turecką po drugiej stronie.

ziomm
wtorek, 27 października 2020, 13:19

Niestety dla Armenii, to być może prawda. Takie sygnały były w sieciach społ. Wydaje się, że Rosja próbuje zachować resztki dobrych stosunków z Turcją, by ta kupowała jej uzbrojenie, oraz nie odcinała jej ropo- i gazociągów. Tak czy siak wzmocnienie Turcji oznacza osłabienie Rosji. Dla Polski to ogólnie dobrze.

Blabla
sobota, 31 października 2020, 08:37

ziomalu. j Jak pokazała wojna krymska wiemy, czym skończyło się dla Europy wspieranie militarne Turcji przez zdradzieckich Anglosasów. ano tym, że Turcja nadal okupuje europejskie tereny za Bosforem. Dalej strzelajmy sobie w kolana.

Pax Romana
piątek, 30 października 2020, 12:54

Racja, Rosja uzależniana jak nigdy, kontrakty na gaz się skończą za rok...

Marek
środa, 28 października 2020, 13:58

Nie do końca. Należy patrzeć na to szerzej. Żeby o Rosję chodziło ok. Ale Turcja pozwala sobie na coraz więcej wobec państw należących do UE. Przypominam, że my także do niej należymy.

rED
czwartek, 29 października 2020, 12:31

Co z tego. UE nie ma siły militarnej więc choćby Turcy Brukselę zajęli nie będzie innej reakcji niż ubolewanie. Wraz z utratą Karabachu skończy się powód to trwania Armenii przy Rosji. Spokojnie będzie mogła iść w ślady Gruzji.

Towarzysz Polak
wtorek, 27 października 2020, 12:41

Utrzymanie baz i przeprowadzanie nalotów kosztuje i to nie mało, łańcuch logistyczny jest zdecydowanie na niekorzyść Rosji w sytuacji gdy Turcja właściwie jest u siebie. Gdyby ropa była po 160 to jeszcze było by za co bawić się w imperium ale jest od pół roku po ledwie 40, do tego olbrzymi dług gazpromu i utraty kolejnych rynków zbytu na gaz powodują że Rosja musi ciąć wydatki a to przekreśla imperialne plany Putina, pytanie czy w takiej sytuacji wygra zdrowy ekonomiczny rozsądek, czy duma czucia się imperium.

sża
wtorek, 27 października 2020, 13:08

Ale za to mają rekordowe zbiory zbóż w tym roku, a są ich największym eksporterem na świecie.

dim
wtorek, 27 października 2020, 18:47

po najniższej marży do kosztów własnych i przy jednej z najniższych w świecie wydajności z hektara. Ja oczywiście życzę Wam, by ta wydajność szybko rosła. Zboże to przecież nie bomby paliwowo-powietrzne do duszenia i wyrywania płuc cywilom, ukrywającym się w piwnicach Aleppo.

bender
wtorek, 27 października 2020, 16:09

A ja czytałem, że plony może i rekordowe, ale ze zbiorami kiepsko. Wykonali jakieś 30% planu.

piątek, 30 października 2020, 05:17

A gdzie czytales?

upadek bożka coraz większy a zielona karta dalej nie "odrobiona"
środa, 28 października 2020, 20:19

To w Montanie nie macie dostępu do pełnej informacji? Co się dzieje?

Dawo
wtorek, 27 października 2020, 12:08

Polecam sobie popatrzeć na YT, celność tych nalotów. To jest kpina, bombardowania prowadzone są za pomocą bomb grawitacyjnych.

Moralizator
wtorek, 27 października 2020, 14:11

No i? Rozliczając z efektów widać, że nie należy lekceważyć Rosji z powodu 10x mniejszego budżetu wojskowego niż ma USA!

Davien
wtorek, 27 października 2020, 19:01

Tak, wyszło im w miare skutecznie bo zaatakowali nie spodziewającego się niczego przeciwnika w trakcie zawieszenia broni.

wtorek, 27 października 2020, 21:40

Co Davienku żal terrorystów, ucinaczy głów? Za 2 tygodnie napiszesz że to był szpital polowy oraz przedszkole w jednym.

Davien
środa, 28 października 2020, 15:35

Jak widac obrońca ruskich morderców z aleppo juz się pokazał:) A zaatakowane akurat ugrupowanie nie jest zaliczane do terrorystycznych .

12345
wtorek, 27 października 2020, 12:50

Może i tanio, ale skutecznie. Prawie kompanię zniszczyli.

Davien
wtorek, 27 października 2020, 19:01

Bo zaatakowali podczas zawieszenia broni?

wtorek, 27 października 2020, 21:41

Do tego zgineli tam sami lekarze i nauczyciele.

Smuteczek
wtorek, 27 października 2020, 12:25

Tanio :)

Lord Godar
wtorek, 27 października 2020, 13:41

Chyba drożej ich kosztowała nafta do tych samolotów , którą zużyli w tym nalocie .

Hrabia Monte Christo
środa, 28 października 2020, 20:34

W relacji "koszt-efekt" rewelacja. Dziesiątki dżihadystów poznało osobiście Allaha w mniej niż 60 sekund. Jak "pociągną" to dalej to może być obawa, że "ogrody Dżannah" nie pomieszczą wszystkich szahidów - o ich hurysach (przecież to x 72) nie wspominając.

Ka
wtorek, 27 października 2020, 17:31

Dokładnie po co bomba za 20000 jak można za 20

Bobo
wtorek, 27 października 2020, 16:53

Może i drogo ale 78 jest już w raju.

Rhotax
czwartek, 29 października 2020, 00:04

Oby wszyscy wierzący tam trafili (do byle jakiego Raju w 10.000 religii wyznawanych na świecie plus ich odłamy ) . przeludnienie by się znacząco zmniejszyło a wierzący by się mogli przekonać czy istnieje obiekt ich wierzeń...

Tweets Defence24