WOT, Leopardy i nie tylko. Polska oraz Węgry zacieśniają współpracę wojskową [KOMENTARZ]

17 lutego 2021, 19:45
Węgry Król
Fot. st. szer. Wojciech Król/CO MON
Reklama

Wizyta ministra obrony Mariusza Błaszczaka na Węgrzech to szansa na otwarcie szerszej współpracy wojskowej z Budapesztem. Kooperacja może być realizowana z korzyścią dla obu państw, bo – w pewnym zakresie – stoją one przed podobnymi wyzwaniami związanymi z rozbudową i modernizacją armii.

W trakcie spotkania ministra Błaszczaka z szefem resortu obrony Węgier Tiborem Benkő podpisano plan współpracy obronnej obu państw na rok 2021. Zawiera on łącznie 63 przedsięwzięcia, w tym ćwiczenia czy upamiętnienie wydarzeń historycznych. Współpraca Polski i Węgier już dziś ma jednak charakter strukturalny, a wiele wskazuje na to, że zostanie poszerzona.

Pierwszym przykładem jest realizowana misja UNIFIL w Libanie, w ramach której polscy żołnierze współpracują razem z węgierskimi. To właśnie ta misja pozwoliła na powrót Sił Zbrojnych RP do działań w ramach ONZ, co jest nie bez znaczenia jeśli chodzi o miejsce Polski w międzynarodowej architekturze bezpieczeństwa. Współpracę prowadzą także siły specjalne obu państw. W 2020 roku, gdy Polska po raz drugi w historii była państwem ramowym dla komponentu sił operacji specjalnych Sił Odpowiedzi NATO, zastępcą dowódcy komponentu był węgierski generał.

Minister Błaszczak mówił też, że jednym z obszarów współpracy mogą być projekty w ramach stałej współpracy strukturalnej Unii Europejskiej – PESCO. Polscy oficerowie mają znaleźć się też w dowództwie Wielonarodowej Dywizji Centrum w mieście Szekeshefervar na zachód od Budapesztu. Ta jednostka jest tym bardziej istotna, że duża część państw regionu (tak, jak kraje Grupy Wyszehradzkiej, poza Polską) nie posiada szczebla dywizji w systemie narodowym, więc pozwoli ona uzupełnić NATO-wski system dowodzenia.

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

Oprócz tego istnieje jeszcze co najmniej kilka innych ważnych obszarów, wprost związanych z tym, że Polska i Węgry modernizują swoje siły zbrojne. Jeśli chodzi o Budapeszt, to przed inwazją Rosji na Ukrainę cięcia były bardzo głębokie, przez co armii pozostały ograniczone zdolności. Jeszcze w 2015 roku na obronę wydawano mniej, niż 1 proc. PKB, ale w 2019 roku to już 1,22 proc. PKB, w 2021 – 1,66 proc., a do 2026 (lub nawet kilka lat wcześniej) wskaźnik ten ma osiągnąć 2 proc. wymagane przez NATO.

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl.
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl.

Z tego też powodu Węgrzy mogli dokonać szeregu zakupów uzbrojenia. To między innymi czołgi Leopard 2A7+ i haubice PzH 2000 (zakupione w końcu 2018 roku w Niemczech, wraz z kompleksowym pakietem wsparcia, a także z 12 „tymczasowymi” Leopardami 2A4, które już przynajmniej w części dostarczono), śmigłowce Airbus Helicopters H145M i H225M, zamówione w tym samym roku, przeciwlotniczy system NASAMS czy produkowana na licencji czeska broń strzelecka. Równolegle jednak realizowana jest rozbudowa liczebna armii, zarówno czynnej, jak i rezerw.

Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Grafika: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

Węgrzy są szczególnie zainteresowani polskimi doświadczeniami związanymi z budową Wojsk Obrony Terytorialnej, a także z wykorzystaniem armii do zwalczania skutków pandemii koronawirusa. Za kilka tygodni na Węgry ma udać się dowódca WOT gen. Wiesław Kukuła.

- Chciałbym podziękować Panu Ministrowi, a jednocześnie pogratulować za kilkuletnie doświadczenie we współpracy z Węgrami. Dziękuje Panu Ministrowi za chęć podzielenia się doświadczeniami z procesu tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej, jak również za deklarację, zgodnie z którą Polska wesprze Węgry w procesie szkolenia m.in. załóg czołgów Leopard - powiedział minister T. Benkő.

Możliwe więc, że rozwiązania podobne do funkcjonujących w WOT będą wdrażane również na Węgrzech, między innymi w celu wzmocnienia komponentu rezerwowego armii, ze szczególnym uwzględnieniem działań reagowania kryzysowego.

Współpraca ma jednak dotyczyć również modernizacji technicznej sił zbrojnych obu państw. - Ministerstwo Obrony Narodowej przywiązuje dużą wagę do współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej oraz w formatach bilateralnych z poszczególnymi państwami V4. Ważnym tematem rozmów z naszymi partnerami jest także współpraca w obszarze modernizacji, czego przykładem jest niedawna decyzja o wspólnym zakupie amunicji. Ministerstwo Obrony Narodowej bardzo wysoko ocenia współpracę z Węgrami i pozostaje otwarte na współpracę przy modernizacji wyposażenia armii, w tym w zakresie użytkowania przez węgierskie wojsko czołgów Leopard – tak na pytania Defence24.pl dotyczące współpracy w zakresie modernizacji Sił Zbrojnych odpowiada Ministerstwo Obrony Narodowej.

Drugi obszar współpracy, o którym mówili oficjalnie ministrowie po spotkaniu, ujęty również w komunikacie przesłanym przez MON w odpowiedzi na pytania Defence24.pl, to szkolenie załóg czołgów Leopard 2. Węgierska delegacja złożyła już pierwszą wizytę w 1 Brygadzie Pancernej w Wesołej, planowane są kolejne działania. Wojsko Polskie ma w tym zakresie duże doświadczenie, bo wykorzystuje Leopardy 2 od prawie 20 lat, a jednostki w nie uzbrojone były przezbrajane z konstrukcji bazującej na wozach pochodzenia posowieckiego.

Nieoficjalnie wiadomo, że Węgrzy wraz z zakupem sprzętu zamówili duży pakiet szkoleniowy obejmujący też budowę ośrodka szkolenia wyposażonego w symulatory dla czołgów i haubic. W jego tworzeniu – jako podwykonawcy partnerów niemieckich – znaczny wkład ma również polska, prywatna firma, która realizowała wcześniej podobne prace dla innych użytkowników tych czołgów, jak choćby Norwegii, Grecji, Kataru czy państw Ameryki Południowej. W Polsce funkcjonuje Ośrodek Szkolenia Leopard w Świętoszowie powstały w momencie przejęcia pierwszej partii Leopardów, natomiast brygada w Wesołej, uzbrojona przede wszystkim w czołgi wersji 2A5 (od 2017 roku), nadal nie doczekała się takiej infrastruktury, choć jest ona w planach. Wszystko wskazuje na to, że armia węgierska zbuduje i wyposaży ośrodek szkolenia wyposażony w symulatory najnowszej generacji, w myśl zasady że pierwszy etap szkolenia odbywa się na symulatorach, a następnie załogi szkolą się na sprzęcie bojowym, kontynuując także równolegle treningi na symulatorach.

Polsko-węgierska współpraca wojskowa była oczywiście realizowana dużo wcześniej. Węgierscy przeciwlotnicy regularnie uczestniczą w strzelaniach na polskim poligonie w Ustce. Natomiast wykorzystywany przez nich – obok lżejszych systemów Mistral – zestaw Kub, który wkrótce zostanie zastąpiony przez system NASAMS, został przed laty zmodernizowany przez Wojskowe Zakłady Uzbrojenia z Grudziądza.

Polska i Węgry mają więc – w dość szerokim zakresie – wspólne priorytety w ramach rozbudowy i modernizacji armii. Wymiana doświadczeń może być korzystna dla obu państw, zwiększając zdolność współdziałania sił zbrojnych i potencjał regionu jako całości.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 132
Reklama
Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 22 lutego 2021, 12:13

Jestem zwolennikiem militarnego sojuszu V4, zacieśniającego współpracę wojskową, zbrojeniową, szkoleniową i modernizacyjną Polski, Węgier, Czech i Słowacji. Przemysł zbrojeniowy w rolniczych krajach naszego regionu jest dźwignią ucywilizowania naszych krajów. Przemysł to podstawa dla potencjalnego skoku cywilizacyjnego naszych gospodarek i państw. Nasze kraje to wspólny rynek na ponad 61 mln ludzi (Polska ponad 37 mln). Dlatego nie mogę zrozumieć braku zainteresowania polityków i dyplomatów V4 stworzeniem sojuszu V4, pod parasolem nuklearnym NATO. Tak jak UK, wszystkie kraje V4 należą do NATO. Nie powinna Polska mieć problem podpisać minimum pakty obronne, jak z UK podpisała w 2018. Może kraje V4 nie są zainteresowane oderwaniem się od swoich pól kartoflanych i nie frapują się byciem ludowym satelitą Niemiec czy Rosji, lecz w Polsce po "Dobrej Zmianie" spodziewałem się pewnych oczywistych działań wobec przemysłu i wojska. Premier Morawiecki wręcz zapowiedział, że Polska ma przegonić gospodarczo i cywilizacyjnie, jeszcze za długości jego życia, Niemcy. Polami kartofli i hordami niemieckich i rosyjskich turystów tego w Polsce na pewno nigdy nie dokonamy.

Regonis
czwartek, 18 lutego 2021, 22:08

Co to za kamuflaż (pierwsze zdjęcie), który znajduje się na mundurze oficera na prawo od Błaszczaka?

Dyktatorek
czwartek, 18 lutego 2021, 16:42

Węgry jedną nogą stoją u Putina , który skredytował i zmodernizował im elektrownie atomową , także strategiczny sojusz z nimi mocno ryzykowny i mało efektywny ...II wojna też pokazła po której stronie staneli..o Czechach nie wspomnę bo to są cykory ...jak Hitller im zagroził że zbombarduje Pragę od razu się poddali !!! Także historia Nam pokazuje że to nie ten kierunek do strategicznych sojuszy...ale cóż...gdyby to była prawda że "Mądry Polak po szkodzie"

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 07:28

Zapomniałeś dodać, że choć II wojna pokazała że Węgrzy byli związani z Adolfem, to mimo tego nie stanęli razem z nim ramię w ramię przeciwko nam.

zawsze gotowy
środa, 3 marca 2021, 16:14

Marna to pociecha, ze jak cie napadaja i okradaja, to ktos sie tylko przyglada...

max
piątek, 19 lutego 2021, 22:51

Mijasz się z prawdą kolego. Do końca wojny razem z Niemcami patrolowali ulice Poznania.

farmer
sobota, 20 lutego 2021, 14:57

W Poznaniu ci Węgrzy byli na jakiś kursach.Bodajże łączności.Kiedy Poznań został ogłoszony twierdzą a obrona skupiła się na cytadeli Węgry ogłosiły swoją neutralność.Po poddaniu Cytadeli dba wojsk radzieckich Czujkow uznał ich za najemników walczących po stronie Niemiec i jako nie chronionych prawem wojennym wszystkich rozstrzelal .Był to akt zemsty za to że Węgrzy wypuścili się z Cytadeli by zlikwidować radziecki oddział rozpoznania który wtargnal na teren zakonu żenskiego (dzisiejsza ul.Piątkowska).Węgrzy zlikwidowali ten oddział.Tę historię opowiedział mi kiedyś człowiek który jako szesnastolatek został zapedzony wraz z innymi Polakami na Cytadelę gdzie pełnił funkcję amunicyjnego.

poznaniak
czwartek, 8 kwietnia 2021, 13:54

Bajki. Po wyzwoleniu Poznania Węgrzy siedzieli w obozach jenieckich pilnowanych zresztą prze polską milicję. I wydawali Niemców chcących uciekać.

Rain Harper
niedziela, 21 lutego 2021, 16:58

Szacunek

piątek, 19 lutego 2021, 03:12

A kto im miał dobudować kolejny blok w elektrowni wybudowanej przez Sowietów? Węgrzy nie zapomnieli Budapesztu. Z Europy Środkowej tylko Polacy i Serbowie nie poszli z Niemcami na Rosję. Czesi ustąpili po naciskach Aliantów.

hermanaryk
czwartek, 18 lutego 2021, 22:05

Stanęli po stronie Adolfa (notabene ze słusznych powodów - w Wersalu zostali potraktowani gorzej niż paskudnie), dzięki czemu w paru sprawach (tak jak np. Rumuni) mogli nam pomóc. Poczytaj trochę o tym, bo warto.

Black
czwartek, 18 lutego 2021, 13:27

Węgry znacznie lepiej sobie radzą z modernizacja niż my, powinnismy się od nich uczyć

Rex
czwartek, 18 lutego 2021, 19:41

Tylko, że nasze potrzeby są kilkudziesięcio krotnie większe niż ich. Wystarczy sobie porównać ile oni a ile my mamy czołgów, artylerii, samolotów, systemów rakietowych itp.

edek
piątek, 19 lutego 2021, 09:23

No i? Wegry są kilkukrotnie mniejsze od nas i wydatki na armię też mają mniejsze. Wiesz co to proporcja? kończyłeś jakaś szkołę oprócz seminarium?

Zoomer
piątek, 19 lutego 2021, 02:31

Racja. Kiedy oni kupują pojedyńcze sztuki uzbrojenia nam potrzeba co najmniej dziesiątek.

Attila
czwartek, 18 lutego 2021, 23:13

jest ich znacznie więcej, większe są też gdp i obszar. to są moi przyjaciele, tylko wymówki.

Mixi
czwartek, 18 lutego 2021, 12:48

Współpraca z Węgrami powinna być jak najszerzej rozwijana w tym szczególnie na poziomie kooperacji przemysłowej dla obustronnych korzyści. Podobnie rozwijać współpracę z pozostałymi państwami grupowy wyszehradzkiej , państwami bałtyckimi i oczywiście z Koreą Południową aby nie zaprzepaścić szans na szybszy rozwój i reformowanie naszego przemysłu.

ZZZZ
sobota, 20 lutego 2021, 16:53

Węgry to wielki podwykonawca dla niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego. Robią dokładnie to, przed czym politycy Zjednoczonej Prawicy chcą uchronić Polaków.

Zoomer
piątek, 19 lutego 2021, 02:32

Zero dodać zero to wciąż jest zero. Chyba to rozumiesz?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 10:50

Węgrzy, Czesi i Słowacy, jakby na to nie patrzeć, to nasi krewniacy (piszę z punktu widzenia większości narodowych). Oni są rozgrywani między sobą równie zręcznie jak Polacy. V4 to rzadka dla nas okazja do budowania naszej solidarności. V4 to też niesamowita szansa dla zbudowania powiązań gospodarczych niezależnych od europejskich mocarstw i potęg. Celem winien też być pełny braterski sojusz, nie wyłącznie pakt obronny. Sojusz wojskowo-gospodarczy, który umożliwi Czechom, Polsce i Węgrom (Słowacja nie ma tak długiej historii) realizacje marzeń o własnej potędze z przeszłości, niepodległości, niezawisłości i niezależności. Coś co jest możliwe tylko, jeśli stoimy razem, ramię w ramię. Prowadzenie przez Węgry polityki niepodległościowej (więc też z Rosją i z Chinami), a nie tylko pod dyktando Brukseli i USA jak w Polsce, nie powinno zrażać Polskę do zacieśniania współpracy gospodarczej, zbrojeniowej i wojskowej z krajami V4. Położenie geograficzne krajów V4 nie musi być przekleństwem. Może być wręcz błogosławieństwem. Kraje V4 zasługują na Amerykańskie Marzenie i 1000 letni pokój w samym sercu tego wiecznie niespokojnego kontynentu. ----- Węgry się w końcu obudziły z postkomunistycznego letargu. To widać po zrozumieniu wyspecjalizowanej roli (nie bojowa, nie rezerwowa, a wspomagająca!) polskiego WOT i jego dużej zdolności we wspomaganiu krajowego OC. Przyda się ten WOT szczególnie przy budowaniu węgierskich sił obrony cyberprzestrzeni. WOT może pomóc także w szkoleniu rezerw wśród pracujących cywilów. Czechy i Słowacja niestety nadal są w stanie albo niezrozumienia własnej sytuacji obronnej, albo nadal trwają w letargu. Warto ich obudzić też. Węgry winny pokusić się na sformowanie nowoczesnego dowództwa dywizji na wzorach NATO/USA. To okres około 3-4 lat. Polska (WP?) mogłaby też zaoferować Węgrom 24 Kraby, szczególnie kiedy teraz ich cena w HSW zeszła znacząco w dół. WP mogłoby do kontraktu z HSW tylko dopisać dodatkowe 24 sztuki i po otrzymaniu ich, po prostu przekazać je Węgrom. HSW produkuje 3 baterie (1 DMO 24 sztuki) Krabów rocznie, więc to jeno 1 rok produkcji dołożony w HSW, więc kontrakt byłby też przedłużony z końca na 2024 do 2025. Nie ma chyba potrzeby by Węgrzy podpisywali cały oddzielny kontrakt, szczególnie jeśli WP zapewni Armii Węgierskiej szkolenia, a Słowacy poligon do ćwiczenia.

mick8791
czwartek, 18 lutego 2021, 16:17

"Węgrzy, Czesi i Słowacy, jakby na to nie patrzeć, to nasi krewniacy"... Facet Węgrzy to nawet nie są Słowianie więc o jakich krewniakach tutaj piszesz? O jakich marzeniach o dawnej potędze, niezawisłości i niepodległości piszesz w przypadku Węgier, Słowacji i Czech piszesz? Jakbyś znał odrobinę historię to byś wiedział, że te kraje przez zdecydowaną większość swojej historii wchodziły w skład Cesarstwa niemieckiego we wszelkich jego postaciach! I niby jak mamy Węgrom sprzedać 24 Kraby skoro oni już kupili haubice z Niemiec? Do reszty twojej wypowiedzi nawet się nie odnoszę, bo to jeden wielki stek bzdur.

hermanaryk
czwartek, 18 lutego 2021, 22:12

Dzieje Węgier liczą ponad tysiąc lat, a w skład Cesarstwa wchodziły trochę ponad dwieście, i to niezbyt chętnie.

Zoomer
piątek, 19 lutego 2021, 02:41

W skład Cesarstwa Węgrywchodziły nawet z obrzydzeniem! - Nie wiem czy orientujesz się, że w tym okresie węgierska rodzina Rakoczych była właścicielem znacznej części pałaców Wiednia. A dziś Węgrzy wspominają czasy Habsburgów równie dobrze, jak my Rzeczpospolitą Obojga Narodów

Zenek
czwartek, 18 lutego 2021, 19:26

Węgrzy głównie Orban to cwany Cygan.Grozi mu procedura w sprawie nieprzestrzegania praworzadnosci to robi co?Kupuje w market "Kaufland"drogie zabawki dla armii.Jak myślicie czy niemieccy politycy będą dalej tak naciskał na procedurę. Kupują żeby coś zyskać a kupić i tak muszą i zabawki są z górnej półki. Co robią Polaczki bo Polakami mogę nazwać ludzi którym zależy na Polsce i armii.Będą malować t72.Węgrzy dlatego tyle setek lat bez silnej armii utrzymują swoją niepodleglosc bo mają świetnych polityków i przywódców. Orban nie jest moim idolem ale wiele można się od niego nauczyć.

qwe
czwartek, 18 lutego 2021, 14:59

Słowiański kolego tutaj nikt nikogo nie rozgrywa jak to piszesz. Węgrzy dbają o swój interes, czesi i słowacy to samo. My jesteśmy w tej grupie... nie wiadomo po co, bo oni nas nie potrzebują, sami sobie dają radę, każdy na swój sposób jak np. Węgrzy. Nie mam pojęcia skąd u ciebie taka potrzeba przyklejania się do kogoś. Generalnie w tej grupie to jesteśmy takim niedoukiem który chce ściągać na klasówce i chce się przykleić do kogoś mądrzejszego, jak np węgrów którzy trzymali naszą zbroję u siebie a teraz nam ją z wielką pompą podarowali - czyli oddali. Tylko zrobili to w taki sposób sprytny że my jak baranki cieszymy się z daru.. który do nas należy. I to jest szkoła węgierska.... Uczmy się od nich. Jeśli spytał byś przeciętnego czecha co myśli o polakach to powiem delikatnie odpowie ci pytaniem "a kto to jest?"...

Danisz
czwartek, 18 lutego 2021, 10:07

z artykułu jasno wynika, że de facto współpraca wojskowa z Węgrami nie istnieje, nie ma też żadnych powiązań przemysłowych, bo Madziarzy współpracują z Niemcami, Czechami i Francuzami - jedyne co ich obchodzi to doświadczenia Wesołej w przezbrajaniu z Teciaków na Leo (bo doświadczeń z użytkowania ta jednostka nie ma) dzięki czemu ich Leosie nie będą zapewne latami rdzewiały pod chmurką. rzeczywiście "dwa bratanki" - kolejny sukces na miarę "trójmorza" - mamy się czym chwalić...

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 15:15

Węgrzy są zainteresowani po prostu tym co Polska ma do zaoferowania. Polska zaś ma do zaoferowania doświadczenia z wdrażania i obsługi Leopardów, NSM i F-16. W Polsce USA produkuje też S70i. Nikt im nie oferuje na razie Piorunów, bo Mesko nadal buduje swoje dodatkowe fabryki prochu. Łucznik nadal pracuje nad zbudowaniem całościowej oferty MSBS karabinów, a do tego zawalony zamówieniami na to co już ma w MSBS na wiele lat. HSW zaś wypełniona kontraktami do 2024 na DMO Krabów, mimo że do produkcji ma wdrożyć nową ofertę (wieże automatyczne 30 mm i Borsuka). Gdyby takie zamówienia armie V4 składały przez WP, która zakup w Zbrojeniówce raczej ma ułatwiony to może by inaczej było. Dostawy sprzętu do WP by się przedłużyły, lecz dzięki wolumenowi by też staniały. WP mogłoby potem pomagać w szkoleniu na tym sprzęcie armii V4. Sojusz V4, czyli stworzenie czegoś z niczego w bardzo krytycznym punkcie na mapie Europy. Punkcie w którym Polska dokładnie leży. Coś czego nie widzą popularni trendowi geopolitycy patrzący co każdy kraj w tej chwili ma. V4 może mieć. Sojusz V4 może być potęgą europejską i to na poziomie 2% PKB wydatków.

Danisz
piątek, 19 lutego 2021, 11:28

to mnie oświeciłeś! Węgrzy są pewnie zainteresowani wdrażaniem NSM dlatego, że też planują obronę swojego wyimaginowanego wybrzeża za pomocą tych rakiet... albo interesuje ich obsługa F-16 bo ich Gripeny również mają po jednym silniku... Skąd ty bierzesz te zbdury?! albo "W Polsce USA produkuje też S70i" - i co z tego skoro oni wybrali Caracale? MSBS to też czyste fantazje kolego, bo od ponad dwóch lat wiadomo, że ich żołnierze będą używać czeskich P-07 i P-09, Brenów-2 oraz Scorpionów EVO-3 - w tym kontekście na pewno są niezwykle zainteresowani doświadczeniami WOTu w użtkowaniu Grotów... Zrozum, że nie ma żadnych sojuszników z V4 - są tylko sojusznicy z NATO, tak samo zainteresowani polską zbrojeniówką jak np. Portugalia. Nasi partnerzy z południa skutecznie używają V4 ale wyłącznie jako narzędzia nacisku na Niemcy czy Francję, bo to z nimi robią interesy. U nas natomiast to tylko element rządowej propagandy mający pokazać, że nie jesteśmy osamotnieni, podczas gdy fakty mówią coś z goła innego. Zamiast wizji geopolitycznej przedstawiłeś fantasmagorię, zbiór pobożnych życzeń i bajań nie mających żadnego poparcia w faktach.

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 18:28

Nacisnąłem na czuły punkt i widzę inwektywy. Twój argument to eksportowa nieudolność polskiej zbrojeniówki? Pakt obronny Polska-UK też nazywasz jeno "sojusznikami NATO"? To po co Polska to podpisywała? Nie po to by umożliwić lepsze stosunki między naszymi zbrojeniówkami? Ekonomia to podstawa. Po to Sojusz V4, obok NATO jako pakt obronny Polska-UK jest wymagany. Do pogłębiania przemysłowych i gospodarczych powiązań między naszymi krajami. A za Węgrami to coś nie dowidzisz... Chorwacji. A ja tak. Montownie prawdziwej produkcji przemysłowej nie zastąpią nigdy.

K.
sobota, 20 lutego 2021, 12:00

Danisz napisał cała prawdę , używasz chybionych argumentów . Jaką wartość ma dla nich wiedza na temat użytkowania F-16 , NSM , Kraba , MSBS i S70i ? Używają inne typy uzbrojenia a takich NSM nie potrzebują .

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 22 lutego 2021, 00:28

Polska od 2015 roku nie dochodzi sojuszu z krajami V4, więc się dziwisz, że zakupy uzbrojenia nie są wspólne, wychodzą drożej, nie są wspólnie uzgadniane i etc. To nie jest chybiony argument, lecz argument pokazujący do czego prowadzi brak inicjatywy Polski w Europie Centralnej. USA rzekło, że wspiera projekt Międzymorza, więc Warszawa położyła się na plecach i czeka aż gotowa manna sypnie z nieba? Oczywiście, że używają innych typów uzbrojenia. Jaką inną alternatywną opcję zbrojeniową i przemysłową Polska dała krajom V4? Polska dać ją przez ostatnie 5 lat mogła i jaką to był też mój argument. Najważniejszy dla rozwoju gospodarczego Polski jest rozwój przemysłowy. Indolencja polityków w rozwijaniu przemysłów w Polsce mnie osobiście głęboko martwi, bo po "dobrej zmianie" miałem nadzieje. Większą świadomość gospodarczą jak widać po pakcie obronnym Polska-UK mają już brytyjscy politycy.

K.
poniedziałek, 22 lutego 2021, 18:10

Nie piszesz na temat . Odpowiedz na proste pytanie : W jaki sposób może ich zainteresować wiedza na temat uzbrojenia które ty przytaczasz a oni go nie używają ? Wiesz dlaczego V4 nie wyjdzie po za ramy symboliki jak obecnie ? Wiesz dlaczego nie będziemy tam liderami ? Bo nie mamy na to pieniędzy . Napinamy się , rzucamy słowa o przeciwwadze dla Berlina i Paryża a potem prosimy tych bogatszych o pieniądze na zrealizowanie tych planów . Pozostali gracze to widzą i ciągną w swoją stronę (włącznie z Węgrami) a my wyciągamy szabelkę i nią machamy . Taka polityka prowadzi do alienacji , nic więcej . Oni załatwiają swoje interesy a my jesteśmy wykorzystywani przez Orbana .

Piotr ze Szwecji
środa, 24 lutego 2021, 09:37

Nie tylko Polska ma zbrojeniówkę. Jednak polska Zbrojeniówka leży na dosyć problematycznym równinnym terenie. Kraje V4 mogłyby więc współuczestniczyć w wojennej produkcji na wolnej licencji sojuszniczej części zamiennych do polskich produktów zbrojeniowych. To może zwiększyć ich przemysłowe zainteresowanie w przyszłości zakupem polskich produktów zbrojeniowych i stać się stałym poddostawcą choćby dla PGZ w czasie pokoju. Jeśli zakup polskiego równa się praca dla Czechów, Słowaków i Węgrów to uważasz, że co będą robić? ----- Jedyne co musimy w Polsce robić to "Dobrą Zmianę" i spokojnie rozwijać polski przemysł i polską Zbrojeniówkę (jak HSW dla przykładu transferem koreańskich technologii przemysłowych). Nie pieniędzmi, lecz umiejętnością tworzenia dóbr przemysłowych, liderem się naturalnie Polska stanie (jak Japonia, Korea Południowa, Singapur, USA i Niemcy). Jak USA wygrało Amerykańską Wojnę Domową? Pieniędzmi czy żywą produkcją przemysłową? Pamiętasz? Tak USA wygrało ww2 też. Nie pieniędzmi. Wojenną produkcją przemysłową!

K.
środa, 24 lutego 2021, 20:28

Ładna teoria ale rozmija się z możliwościami i rzeczywistością . Już w czasach kolonialnych Amerykanie musieli pożyczać pieniądze na walkę o niepodległość bo rusznikarze nie chcieli oddawać broni za darmo , nic się później nie zmieniło . Amerykanie i tak byli na plusie bo 2WS nie zniszczyła im kraju a inni i tak musieli płacić za dostawy uzbrojenia . Stalin płacił złotem , gdyby wystarczyły tak jak piszesz chęci to on by nie musiał za nic płacić bo miał surowce i ludność do właściwie niewolniczej pracy . Dlatego na wypadek W każdy szanujący się kraj ma rezerwy walutowe lub w złocie . Najlepiej obie , bo niestety historia pokazuje , że trzeba PŁACIĆ . Tak samo kraje arabskie musiały zapłacić Stanom za Pustynną Burzę . Nie będziesz produkował jak nie masz pieniędzy , taka zależność . My nie możemy udzielać żadnych licencji na produkcję w razie W części do F-16 , NSM , S70i bo nie jesteśmy właścicielami tych praw . W przypadku Kraba jest to też problematyczne bo kupiliśmy tylko licencję na poszczególne elementy i jesteśmy ograniczeni tymi umowami . Chcesz przekazać dokumentację MSBS za darmo ? Konkurencja się ucieszy , bo każdy chciałby pieniędzy . Widzisz , wszystko się wokół nich obraca . V4 nie zrealizuje także bez nich inwestycji infrastrukturalnych czy energetycznych . Po nic nie znaczących frazesach przychodzi rzeczywistość i wyciąganie rączek po pieniądze Berlina , Rzymu , Paryża .

Piotr ze Szwecji
czwartek, 25 lutego 2021, 14:02

Każdą teorię można przekuć w praktykę, jeśli nie jest utopią. Kapitalizm ma ten frazes "że pieniądze się zarabia", a bez przemysłu nie będzie zarobku ani rozwoju technologicznego. Polska wydaje miliardy dolarów na zakupy z transferami technologii. Kupować razem jest taniej, a licencjo-sprzedawca nie może sobie ograniczyć jej do 1 kraju, kiedy za transferem stoją aż 4 kraje. Pomyśl tylko chwilę.

K.
czwartek, 25 lutego 2021, 21:16

Niestety to co proponujesz jest utopią , praktyka pokazuje cos innego . Nie kupujemy wspólnie uzbrojenia , każdy z nas robi to osobno , takie są fakty . Niestety najczęściej wydajemy pieniądze nie zapewniając sobie transferu technologii także ten argument jest błędny . Nasze zakupy są wielokrotnie większe , zadania inne i spojrzenie na głównego wroga także odmienne . Wspólne zakupy mogą być korzystne ale potrzebny jest wspólny mianownik , pomyśl przez chwilę . Sam przemysł bez kapitału nic nie znaczy , przykład Rosji i Demoludów jest aż nadto namacalny . Jeżeli jest inaczej to uzasadnij to merytorycznie . Gdzie to się udało ? Jak chcesz udzielać licencji bez praw do nich ? Jak chcesz sfinansować wojnę bez pieniędzy jeżeli wszyscy za to płacą ? Jaką wartość dla innych mają nasze doświadczenia z bronią której nie mają , nie planują kupić lub jej nie potrzebują ?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:02

Cud Nad Rzeką Han - Korea Południowa. Cud Gospodarczy Japonii Po WW2 - Japonia. Przykład pragmatycznego rozwoju przemysłowego w Singapurze, który jest ledwie 1 miastem, a potrafi lepiej i więcej niż cała Polska w kupę wzięta. Potem się dziwisz, że do polskiej biedy i zacofania kraje V4 nie chcą lgnąć. Zmiana tej sytuacji da kapitał i to polski.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 07:34

I tak i nie. Na przykład w przypadku wspomnianych przez ciebie Borsuków HSW jest w stanie rozwinąć produkcję tak, że dostarczałaby dwa bataliony tych wozów rocznie. Nikt jednak nie będzie rozbudowywał linii technologicznej, skoro wiadomo, że wojsko rocznie jest w stanie kupić tylko jeden batalion.

MI6
czwartek, 18 lutego 2021, 09:46

Współpraca? Ale przecież Węgrzy kupują niemiecki sprzęt, którego nasi politycy w MON się brzydzą, no chyba, że będziemy kupować Caracale montowane na Węgrzech. Cyrk i tyle lepiej by się za podpisywanie umów na modernizację wzięli.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 15:18

Węgrzy dali się wpuścić w montownię. Ich strata. W Polsce mam nadzieję, że nie damy się nikomu nigdy wpuścić ponownie w montownię Caracali czy innego uzbrojenia. Współbudowa tak. To ewentualne części z rodzimego rynku. Montowanie jest dla przygłupków.

K.
czwartek, 18 lutego 2021, 17:41

Obrażasz montownie z Mielca i Świdnika które otrzymują kluczowe komponenty z zagranicy . My mieliśmy do Caracali produkować silniki , przekładnie główną i elementy wirnika .

wert
czwartek, 18 lutego 2021, 19:25

a jesteśmy na etapie budowy skorupy. Ale fantasta. Tak a propos "mieliśmy": cyrankiewicz wszedł kiedyś do sklepu i zobaczył kartkę- "Mielimy kawę". Zawołał kierownika i kazał mu uzupełnić braki kawy. Twoje mieliśmy to takie mieli my

K.
piątek, 19 lutego 2021, 17:16

Fantasta ? Takie możliwości dawała nam umowa z AH . Mielec i Świdnik importują te elementy .

strategyandfuture
czwartek, 18 lutego 2021, 09:27

Niepoważne i geopolitycznie bez sensu.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 15:27

Geopolitycznie bez sojuszu V4 będzie w Europie Centralnej ziała dziura, którą Polska samotnie nie obroni bez 12 dywizji i 4% PKB na wojsko. Rzeczy, które politykom są niemożnością z powodu cięć w edukację i służbę zdrowia. W razie wojny cieśniny duńskie będą zawsze zablokowane i nic co MW zrobi tego nie odmieni, a ludzie przedstawiają sojusz ze Szwecją za mający geopolitycznie jakiś cień sensu dla Polski. Nic co Szwecja zrobi tego też nie odmieni na Bałtyku. To jest właśnie niepoważne. Zaniechania, zaniedbania, indolencja, brak lokalnej w regionie inicjatywy to żadne usprawiedliwienie by jak martwa ryba spływać z prądem międzynarodowego ścieku interesów.

strategyandfuture
poniedziałek, 22 lutego 2021, 08:35

Nie wydaje mi się, żeby istniało V4, polska polityka zagraniczna pod tym względem nie istnieje, podobnie polityka wschodnia. Poza tym geopolitycznie Węgry działają wbrew interesom Polski, więc jest to zarówno bez sensu jak i powoduje, że mam wrażenie, że za te decyzji odpowiadają ludzie nad wyraz niepoważani. W najlepszym razie.

ZZZZ
sobota, 20 lutego 2021, 16:58

Polska, Węgry, Czechy i Słowacja należą do NATO. Oraz do EU. O jakiej pustce w tej części Europy PiSzesz?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 22 lutego 2021, 00:40

W NATO są państwa zainteresowane bardziej teatrem Morza Śródziemnego, niż naszą Wschodnią Flanką. Pustynia to teren na którym oprócz oaz brak wystarczającej siły zbrojnej do skutecznej obrony. Poza tym terytorium państw neutralnych może być pogwałcone. Wróg może zaatakować na szerszym froncie. Uderzyć przez Słowację i Czechy. Rosja ma dywizje aeromobilne i piechoty morskiej by móc okrążyć i wybić całe dywizje. Rosja do tego ćwiczy każdego roku siłami całych korpusów, a każda taka mobilizacja bez mobilizacji WP daje Rosjanom potencjalny moment zaskoczenia atakiem.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 07:39

No fakt. W razie konfliktu z NATO cieśniny duńskie będą zablokowane tak, że nawet ruski kajak niemi nie przepłynie. Szkoda, że my nie mamy środków do tego, żeby trzymać ruską flotę daleko od naszego podwórka.

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 18:32

Rosjanie mają satelity. Reszty dopełnia artyleria rakietowa z Królewca. Nie czytasz żadnych strategicznych ocen? Rosjanie mają rakiety manewrujące.

silent
czwartek, 18 lutego 2021, 16:44

Widzę że jest Pan wnikliwym geostrategiem.Nie jedynym zresztą na tym portalu.Sugeruję by zechciał Pan zajrzeć do publikacji Adolfa Bochenskiego przedstawiciela polskiego realizmu politycznego w szczególności książki "Między Niemcami a Rosją".Przekona się Pan że nie warto się wypowiadać zawsze i na każdy temat.Książka jest stara ale nasze położenie się nie zmieniło a wilki nie przeszły na wegetarianizm.

wert
czwartek, 18 lutego 2021, 19:31

Położenie bez zmian ale Adolf Bocheński podobnie jak Studnicki głęboko się mylił uważając niemcy za kraj cywilizowany. To po pierwsze. Po drugie nie było wtedy czynnika amerykańskiego więc trochę mylisz pojęcia. Sytuacja geopolityczna Polski się zmieniła i to mocno. Zginał bodajże pod Bolonią a jasnowidzem nie był więc inaczej pisać nie mógł. Wybierał "mniejsze" zło. Wtedy

Chyżwar downiej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 07:48

Adolf Bocheński był gość i choć intelektualista to na dodatek dobry żołnierz. Nie tylko on pomylił się co do Niemców. Pozwolę sobie jednak zapytać się ile razy jeszcze tu w Polsce ludzie będą powtarzali taki błąd?

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 01:25

Ani Studnicki ani Bocheński nie mieli sarmackiej perspektywy federalizmu RP1. Oni nie byli zwolennikami odrodzenia szlacheckiej monarchii parlamentarnej. Oni byli ślepi na osiągnięcia RP1 i nie chcieli budować na sukcesach z przeszłości. To byli ekonomiczni liberałowie, a liberalizm to utopia. Bocheńskiemu przypadał do gustu federalizm plemienny. Jedyna rzecz z którą bym się z nim zgodził. Polityka asymilacyjna RP1 była zdecydowanie asertywna, choć dwu-narodowa. Sarmatyzm zesłowiańszczył i spolonizował nawet samych Litwinów. Studnicki był zwolennikiem monarchii w Polsce. Z tym też bym się zgodził, lecz w innej formie, budującej na nowym stanie szlacheckim. Zrywam z królami z Saksonii. Niemcy i Rosja nie są dobrym biznesem dla Polski. Biznes Polski stoi na osi samowystarczalności. Centrum Europy na której można zbudować fortecę (zamiast na niziny Polski bacz oczy zwrócić na Sudety i Karpaty). W okresie międzywojennym sytuacja była skomplikowana przez Związek Sowiecki i ja to rozumiem. Stadnicki choć zwolennik Niemiec miał rację w jednym, że Związek Sowiecki musiał upaść. Upadł dzięki Solidarności o wiele później. Przestrzeń życiowa dzisiejszej Polski nam starcza, acz mamy problem z uprzemysłowieniem i dziurą na 50 mln ludności. V4 jest srebrną kulą geopolityczną na wszystkie problemy Polski, która ciągle potyka się o swoją małość pozaborową i ziejące wszech-braki. Bez federacji i sojuszu militarnego V4, Polska nadal będzie szmatą rozrywaną pomiędzy Rosją i Niemcami. Byt jak najbardziej zależny, niesamodzielny i krótko-żywotny.

wert
piątek, 19 lutego 2021, 18:46

sarmacki federalizm przegrał z despotiami. Silne państwo przyciąga, oddziałuje, jeżeli zapewnia sporo wolności jest bardzo atrakcyjne, zwłaszcza w nieciekawym otoczeniu. Taka była I RP. Ale Historia się nie skończyła, wystąpił splot czynników który zakończył jej istnienie. Dziś dla Ukraińców Litwinów atrakcyjniejszy jest niemiecki dobrobyt a za tym idą wpływy blokujące inne opcje. Monarchia to śmieszna utopia. Jak wybierzesz światłego króla skoro wybieramy jawnych sprzedawczyków? A to tylko początek. Co dalej? Ludzie mieli, mają i mieć będą pokusy i ciągoty do prywaty. Utopia i prosta droga do nicości. Sprowadzasz Mackindera do Centrum kiedy to teren daleko większy. Przestrzeń jest wtórna, niemcy na obszarze niewiele większym są przy nas potęgą. Co z tego że zbudowaną na bandyterce? Czynniki zewnętrzne okazały się im sprzyjające. Dziś mają swoje aktywa i skrzętnie z nich korzystają, my jesteśmy przedmiotem głównie z własnego wyboru. Kali dostać jeść, dostać przyodziewek i zgoda na zabawa , Kali być wdzięczny i dobrze pracować- to motto wielu. Trójmorze to projekt, nie na lata tylko dziesięciolecia, jeśli nie dłużej. Zobacz na drogę chin Denga. Nie ta skala ale wyzwania podobne, My musimy powoli, cierpliwie, z uporem, byle do przodu. Łatwo to się tylko wylewa frustracje na ekranie kompa. Że sowiety upadły przez Solidarność to megalomania. Upadły bo były niewydolne w porównaniu do demokracji amerykańskiej. Straciły poparcie własnych ludzi i nie mieli już sił żeby użyć nahaja

silent
czwartek, 18 lutego 2021, 21:56

Czynnik amerykański zmienił wiele ale nie to że i dla Niemców i dla Rosjan jesteśmy przeszkodą w ich wzajemnych relacjach i w ogóle bytem niewygodnym i zbędny dla realizacji polityki obu tych państw

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 00:40

Starcza, że mamy w końcu kogoś kto wspiera Polskę w naszych dziejowych ambicjach imperialnych... sarmackiego (więc nie czysto słowiańskiego) federalizmu. Problem tylko z taką łaską pana, że czasami na pstrym koniu jeździ.

silent
czwartek, 18 lutego 2021, 21:47

Jednak była znaczna różnica w poglądach Bochenskiego i Studnickiego.Ale to budujące że na tym portalu czasem jednak znajdzie się ktoś z kim można się spierać na argumenty

silent
piątek, 19 lutego 2021, 06:41

Studnicki był germanofilem a Bocheński rozwazajacym różne warianty realista .To jest zasadnicza różnica miedzy nimi.Studnicki wierzył w pokojowe współistnienie Niemiec i Polski Bocheński mówił o n ieuniknionej wojnie z Niemcami .Co do czynnika amerykańskiego to nieźle nam się przysluzyl w Jałcie.ŻE nie byliśmy wtedy sojusznikami ? W polityce międzynarodowej funkcjonuje pogląd że " świat jest pełen porzuconych sojuszników Stanów Zjednoczonych ".

wert
piątek, 19 lutego 2021, 18:06

Bocheńskiego cenię, Studnickiego przyjmuję do wiadomości. "świat jest pełen porzuconych sojuszników". Można to spokojnie uogólnić na WSZYSTKICH. My też porzuciliśmy Petlurowców np. Parę lat temu porzuciliśmy sojuszników z V4 w kwestii "uchodźców". Co z tego wynika? Nie ma sentymentów, są twarde interesy i jest cała masy czynników wpływających w tę lub inną stronę. Cały wic to te interesy prawidłowo odczytać

LMed
czwartek, 18 lutego 2021, 08:19

Mocny partner. Na naszą miarę. Czuję się bezpieczniejszy.

Luke
czwartek, 18 lutego 2021, 03:47

Moze Wegry wybuduja nam okrenty?

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 10:52

Coś na wzór fabryki z Pionek? 500 mln złotych na dzień dobry by spłacić dłużników i przez 4-5 lat zbudować nowoczesną zrobotyzowaną stocznię na podstawie istniejącej ruiny infrastrukturalnej? Z tego co rozumiem to polski rząd miał to zrobić w ramach programu Orka.

K.
czwartek, 18 lutego 2021, 17:44

W którą to stocznie włożono te pieniądze ? Co obecnie produkuje ? Zamówiono już plany promu którego stępka rdzewieje w tak naprawdę niedziałającej stoczni ?

mick8791
czwartek, 18 lutego 2021, 16:23

Zrobotyzowaną stocznię? Facet jeżeli g... wiesz o produkcji stoczniowej to siedź cicho i się nie wypowiadaj. I druga rzecz - co masz do uruchamiania w Pionkach możliwości produkcji prochów wielobarwnych? To jest akurat bardzo słuszna koncepcja i warto w to inwestować?

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 02:12

Japonia już dekadę temu rozpoczęła robotyzację swoich stoczni. Japonia ma dziś więcej robotów stoczniowych niż cała reszta świata w kupę wzięta. A o co chodzi, to obacz sobie nowoczesną produkcję w HSW podwozi K9 z robotami do spawania i z robotem rentgenem. To jest skok w jakości cywilizacyjny. A co Pionek, to ja nie mam nic przeciwko. Wręcz na odwrót. Tak się przemysł buduje. Inwestycja po inwestycji. Nowa stocznia budująca Orki to inwestycja na około 1 mld złotych i wkalkulowana w ramach offsetu. Niemcy oferowali budowę stoczni w Szczecinie. Francuzi w Gdańsku. Szwedzi zaś zaproponowali podzieleniem się po połowie produkcji i jakimiś dziwnymi machinacjami biznesowymi. Temu zawsze się dziwię, czemu Polska poluje za szwedzką ofertą. Ktoś (premier?) szuka oszczędności i minimalizacji rozwoju przemysłowego Polski?

Box123
czwartek, 18 lutego 2021, 02:09

Jeżeli Polska chce się liczyć w świecie, który nadchodzi (a w zasadzie przetrwać w nim), musi natychmiast zwiększyć środki kierowane na modernizację oraz rozszerzyc jej zakres. Nawet realizacja obecnego planu modernizacyjnego nie pozwoli nam na odparcie ataku, a pomoc jeśli w ogóle nadejdzie to zajmie jej to parę tygodni. Wyjątkiem może byc USA ale zmiany polityczne w tym kraju mimo obecnych deklaracji, wcale nie muszą pozostać bez pływu na udzielenie nam pomocy. Podstawą naszej obrony musi być 1) silne lotnictwo zdolne do przełamania wielokrotnie liczniejszych sił rosyjskich i uzyskania dominacji w powietrzu. Bez tego punktu jakakolwiek skuteczna obrona jest niemożliwa. Jedyną bronią natomiast, która pozwala uzyskać przewagę nad Rosją w tym obszarze jest samolot f35 ale liczba 32 sztuk jest zupełnie niewystarczająca. Posiadanie takiej liczby samolotów nie pozwoli nam na skuteczne przełamanie lotnictwa rosyjskiego przy pelnoskalowym ataku. Minimalna ilość samolotów, która pozwala ten cel osiągnąć to 80 sztuk (5 eskadr) 2) drugim elementem niezbędnym do skutecznej obrony jest posiadanie rozbudowanego systemu opl, który będzie w stanie zabezpieczyć przynajmniej największe ośrodki miejskie i lotniska samolotów f35 (każda eskadra powinna mieć oddzielne lotnisko, każde z lotnisk powinno być wstanie przyjąć przynajmniej 3 eskadry oraz powinny istnieć odpowiednie procedury zabezpieczenia alternatywnych punktow uzupełniania paliwa i amunicji np w każdym województwie minimum 3-4 dostosowane odpowiednio fragmenty autostrad czy dróg ekspresowych, a w razie ataku z każdego lotniska powinno wyjeżdżać kilka ciężarówek z paliwem i rakietami, które przemieszczały by się lub ukrywały w okolicy, a w razie ewentualnego zniszczenia lotniska, jechały we wskazane miejsce, gdzie następowało by awaryjne uzupełnianie paliwa i amunicji samolotów, aby te mogły zostać ponownie użyte. Ale i tu ilość planowanego do pozyskania sprzętu jest niewystarczająca. 8 baterii patriotów i 19 narwii, to zbyt mało. Uwzględniając realne koszty, liczbę baterii patriotów należy zwiekszyc o dwie, natomiast narwii przynajmnjej o połowę do 30 ale bezwzględnie z zasięgiem powyżej 40km, bo ilość posiadanych wyrzutni zawsze będzie mniejsza niż nasze potrzeby, więc muszą mieć one maksymalne zasięgi, a pozyskanie większej ilości wyrzutni w ramach programu Wisła, będzie w przewidywalnym czasie raczej niemozliwe, ze względów finansowych. Równolegle należy jednak uruchomić pracę nad wydłużaniem zasięgu rakiet pozyskanych w ramach Narwii, aby w przyszłości moc stworzyć własną Wisłę 2. 3) to silne wojska lądowe. Niezbędne minimum to 1000 czołgów (najlepiej K2 PL i przyszłości K3 PL); 160 homarow; 240 krabow + dobrze by było ok 200 niszczycieli czołgów (po 8 sztuk dokooptowanych do każdego batalionu czołgów, rosomakow i borsukow) i 100 langust 2 (przerobienie wszystkich langust, gradów). Koszty ich pozyskania (ponad to co zostało wskazane w obecnej wersji planu modernizacji (ok 120mld) są umiarkowane wobec kosztów jakie poniesiemy w przypadku kolejnego ataku Rosji, jeśli nie będziemy ich posiadali. A należy pamiętać, że za słabego nikt nie będzie nadstawiał karku, a w przypadku narażania się Rosji nawet, za średniego. Dlatego musimy być wystarczająco silni aby potencjalni sprzymierzeńcy bali się nas utracić. Jedynym wlasciwym modelem działania jest ten przyjęty przez Izrael, który pokazał, że potrafił wyciągnąć wnioski z historii. I odpowiadajac na różne trollowskie wpisy, należy pamiętać, że w naszym położeniu geopolitycznym, bez silnej armii, nie będzie ani dobrze działającej służby zdrowia, ani rozwoju naukowego, ani zamożnego społeczeństwa

Olo
czwartek, 18 lutego 2021, 07:58

Proponuję zapoznać się ze stanem Państwa i jego zadłużeniem. Potem przyjrzeć się potrzebom zwykłych obywateli i stanem szkolnictwa i służby zdrowia. Jak już Cię oświeci to nie przestaniesz wypisywać brednie na temat środków jakie należy przeznaczać na armię. Dla ułatwienia napisze Ci że nawet jakbyśmy cały budżet przeznaczali na armię to i tak sami się nie obronimy. Środków na wojsko wystarczy tylko trzeba racjonalnie wydawać to co jest.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 15:32

Zwodzisz Olo. 30 lat braku inwestycji w WP te środki naprawią w 10-20 lat. Do tymczasowej obrony Polski brakuje 1 dywizji pancernej, a do skutecznej obrony aż 8 różnych dywizji. Szkolnictwo i służbę zdrowia można zaś przekształcić i zmodernizować, by pochłaniały mniej środków i były lepsze.

K.
czwartek, 18 lutego 2021, 17:46

Jak chcesz zmodernizować niedoinwestowane dziedziny życia bez dodatkowych funduszy ?

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 01:51

Te niedoinwestowane dziedziny są kieratami według oryginalnych wzorów. Niereformowalne w swojej dzisiejszej strukturze. Worki z dziurami bez dna dla dodatkowych funduszy. Służba Zdrowia po PRL. Szkolnictwo po 19 wieku Zaborów. Żyjemy w 21 wieku. W czasie pandemii COVID wiele spraw musiało emigrować w świat wirtualny. Ty się pytasz nadal, jak i za co? Nie jest to samo-zrozumiałe?

K.
piątek, 19 lutego 2021, 17:18

Nie odpowiedziałeś . Zobacz ile inni wydają na służbę zdrowia , badania i naukę .

Piotr ze Szwecji
środa, 24 lutego 2021, 09:41

Inni w Europie, czy masz na myśli głównego sojusznika Polski, USA?

K.
środa, 3 marca 2021, 23:22

Jakie to ma znaczenie dla tematu ? Sprawdziłeś już te wydatki ?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:07

USA. 50% wydatków idzie na wojsko, przemysł i badania! Więc da się, jeśli politycy nie są Marksistami i Leninistami.

Adam S.
czwartek, 18 lutego 2021, 02:02

Niesamowite, kraj z ambicjami "liderskimi", ustawiający europejskich przywódców po kątach, ze skopanymi relacjami z większością sąsiadów ( Słowacja, Ukraina, Rumunia) i jakimiś post-imperialnymi rojeniami - z armią posiadającą 12 czołgów i brygadę zmotoryzowaną. To jakiś żart? Współpracujmy lepiej z Bałtami, lepiej na tym wyjdziemy.

ryba
czwartek, 18 lutego 2021, 07:03

Jużraz wyszliśmy,Węgrów jest 10 mln isa raczej cywilizowanym nie porywczym narodem.!!

Edek
czwartek, 18 lutego 2021, 08:00

Potęga potęg. Może lepiej dogadamy się z Somalia?. Węgrzy są tak bitni że ho ho. Dobitnie pokazała to ostatnia wojna. Rosjanie aż uciekali.

wert
czwartek, 18 lutego 2021, 19:33

Węgrzy podobnie jak Rumunii czy Włosi nie mieli na stanie dywizji pancernych. A Węgrzy BITNI są, przynajmniej byli. U nas ilu by poszło w bój?

Prawy i Sprawiedliwy
środa, 17 lutego 2021, 23:36

Znowu PR.. nic więcej.. zero pozytywnych działań dla Polski.. zero zamówień w Polskich Zakładach Zbrojeniowych.. Zero.. takie drugie Zero..

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 10:56

Ano, gdyby tylko WP potrafiło zaproponować Węgrom odsprzedaż 24 Krabów, zapewnić szkolenie w Polsce (i na słowackim poligonie) to tylko dopisanie 1 DMO i przedłużenie kontraktu WP z HSW z 2024 do 2025. Cena już zeszła za sztukę znacząco.

kjkjskfjksldjfkldsjklf
czwartek, 18 lutego 2021, 09:46

Niepotrzebnie hejtujesz, każda współpraca Europejska jest dobra.

Wybaczcie Węgrzy
środa, 17 lutego 2021, 23:23

Wstyd mi że takie komentarze tutaj padają z ust Polskich.. Najpewniej w życiu nie docenilibyście wkladu Narodu Węgierskiego w Naszą Polską Historie.. Węgry To Racjonalny Naród z mentalnością Typową do naszych Charakterów. . To nie przyjaciel lecz brat. Co By zrobiła Polska, Gdyby nie Amunicja Węgierska podczasz Czerwonego podboju Europy ?. Jak zapisali byśmy się w Historii. Czy zapisalibyśmy się w historii ? Wiadomo że Polak to Twardziel Hardy Człek. Jednak Warto docenic ze troszczył i troszczy sie o Nas inny bratni nam Naród i ja również chce by Węgrzy z nami pneli się ku górze. Za samą zbroje Króla Zygmunta II Augusta powinnismy im podarować eskarde f16 naprawde ;) Pozdrawiam was nie ufacie Czerwonym ;)

jurgen
czwartek, 18 lutego 2021, 13:33

co do historii, to prawda - i tego nikt nie neguje - ale artykuł jest o współpracy wojskowej teraz - a tej ze strony Węgier po prostu nie ma - czy inaczej nie jest ona dla nas korzystna

abenader
czwartek, 18 lutego 2021, 13:29

Poza tym że z Węgrami mamy tradycyjnie dobre relacje musimy dbać o ich rozwój i wzmacnianie.Węgry są politycznie zbalansowani między Unią a Rosją ale współpracuje ściśle przy restrukturyzacji armii z Polską i Niemcami.Oczywiście po tym co zrobili że swoją obronnoscia obecnie militarnie się nie liczą ale są znaczącym graczem politycznym.Należy ich wspierać.Podobnie jak Rumunię która ma tradycyjnie dobre relacje z Europą Zachodnią.My czasem lekcewazymy i Węgrów i Rumunów ale to błąd.To kraje z którymi relacje są dla nas bardzo ważne.Poprzez dobre relacje militarne z nimi wzmacnianiu swoje bezpieczeństwo polityczne

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:00

Nie powinni ufać nikomu, tak jak my też nie powinniśmy. Acz winniśmy jako krewniacy stać oparci do siebie plecami wzmagając się z burzliwym światem dookoła nas. Światem krewkim do rozlania naszej bratniej krwi. Tutaj oczywiście nie sama krew, lecz też historia między naszymi narodami winna tworzyć to zaufanie, przynajmniej do nas samych. Tylko razem silni będziemy! Podzieleni będziemy rozgrywani, jak zawsze i przegrani i czołgami rozjechani.

X
czwartek, 18 lutego 2021, 08:41

1. Co tu ma do rzeczy historia? W czasach Macieja Korwina, to może alians z nini byłby dla nas ciekawy, ale teraz to jest raczej na zasadzie "idziemy tam, bo nigdzie nas nie chcą" 2. A do "czerwonych" to oni (pod światłym przewodnictwem Orbana) przymilają się pierwsi! 3. Mentalność? - daj nam Boże wreszcie jakąś inną lepszą mentalność.

xXx
środa, 17 lutego 2021, 23:19

Rozumiem, że Węgrzy jednak zmienili zdanie i jednak kupują u nas Kraby. My kupiliśmy u nich sensory. A oni ... no cóż jak współpraca, to współpraca.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:06

Na Węgrzech, Czechach i Słowacji potrzeby na samobieżną haubicę są nadal spore w brygadach zmechanizowanych. Tak samo jak w Polsce. HSW produkuje 1 DMO (24 Kraby) rocznie. WP nadal oczekuje dostarczenia 72 Krabów do 2024, lecz dalsze zamówienia też będą dla artylerii w brygadach zmechanizowanych. Brygady zmotoryzowane miały dostać Kryle w miejsce Krabów z tego co pamiętam. Słowacka Zuzanna lepsza od Kryla jednak. Ma automat 155 mm i jest sprawdzona na poligonie. HSW mógłby wejść we współpracę tutaj ze Słowakami i Czechami (lufownia?) i po części produkować Zuzannę w Polsce. Może część Zuzann mogłaby też jeździć na podwoziu 8 na 8 Jelcza?

;)))
czwartek, 18 lutego 2021, 08:43

A oni, używają nas jako bytu politycznego, w swoich przepychankach z Unią.

On ona ono
środa, 17 lutego 2021, 23:14

Polski budrzet to 14 miliardów dolarów żeby nie wydać 4-5 miliardów na modernizacje to jest śmiech Zakupy na swiecje Indie 6 okrętów podwodnych 3.5 mil Scorpion -Litwa -110mili 2 baterie -Węgry -lekie helikoptery -20 za Słowacja 14 F16V -1.9 miliarda A my kupujemy co kupujemy i co mamy mało Wisła -4.75miliar F35-4.6 miliar Homar-400 mil Kraby -120-4.5 miliarda złotych Poprad-79-1miliard złotych Pięknie ale ciagle mało

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:10

Gdyby inwestycje szły przez 30 lat zaniedbania rządowego, to by nie było mało. Inwestycje dziś nie musiały by być aż tak duże. Zarządzanie gospodarką to jednak nie na głowę liberałów jak Balcerowicz, którzy zamiast generować dochód narodowy łatali dziurę ślepej ręki rynku w budżecie Polski wyprzedażą majątku narodowego i kanibalizacją WP.

Paranoid
czwartek, 18 lutego 2021, 22:47

Proponuję poczytać trochę o transformacji rynkowej, stanie państwa pod koniec lat 80-tych i nie pisać takich bzdur. Proszę o przykład jaki to wielki projekt Dobrej Zmiany wygenerował dochód?

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 18:49

Ceny gazu rosyjskiego opadły znacząco. To dochód. Tutaj dwa projekty. Jeden wyłącznie "Dobrej Zmiany" po dnie Bałtyku nadal w budowie. Do tego wiele projektów w tej chwili jest nadal w budowie, by ocenić ich wpływ pozytywny czy negatywny na polską gospodarkę. Projekty same z siebie nie muszą się zawsze opłacać, jeśli stworzony przez nie ekosystem gospodarczy daje rozwój i zapewnia poprzez podatki zwiększone wpływy do budżetu. Temu inwestycje państwa są konieczne w rozwój przemysłowy i wspieranie startupów. Via Karpatia tak tępiona przez poprzedników "Dobrej Zmiany" już dziś generuje wielkie zainteresowanie od Estonii po Chorwację i od Czech po Ukrainę, a także już dziś pobudza gospodarkę krajów V4 i naszych sąsiadów.

K.
czwartek, 18 lutego 2021, 17:52

To Polska w 1989 roku była potęgą gospodarczą czy jednak bankrutem ?

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 lutego 2021, 01:38

Polska w 1989 była demoludem. Demoludy były bankrutami. Nawet Kuba oberwała upadkiem Sowietów. Bez Okrągłego Stołu, gdyby wygrałaby Solidarność, to przekształcenie tego demoluda w ciągu 20 lat w nową Japonię/Singapur/Koreę Południową Europy Centralnej było wśród kart. PRL miał wszelkie rodzaje przemysłów, stoczni, huty i etc, więc nie trzeba było robić skoku cywilizacyjnego dosłownie z gołej skały ogryzionej przez kozy, jak Korea Południowa, która mimo to dała radę. Inaczej wybierają ludzie wolni, a inaczej ludzie zniewoleni.

K.
piątek, 19 lutego 2021, 17:25

Cały ten przemysł był zacofany . Niestety , jako bankrut nie mieliśmy pieniędzy na inwestycje . Co za tym idzie , nie mieliśmy konkurencyjnych wyrobów . Każdy kto miał wybór wolał starego Golfa lub Corse od Malucha lub Poloneza . Demoludy czyli nasz tradycyjny rynek zbytu upadły . Tam mogliśmy sprzedawać swoje wyroby bo sami nie mieli dużo lepszych . Nasza gospodarka startowała od zera , taka smutna prawda .

Piotr ze Szwecji
środa, 24 lutego 2021, 09:47

Kto goni pieniądze ten nigdy ich nie ma. Trzeba zmienić fokus. Gonić możliwości dodania wartości do czegoś. Wówczas pieniądze gonią same za tobą. Przemysł był zacofany (acz mniej niż ten w Korei Południowej 50 lat temu), lecz nie musiał takim wiecznie pozostać, czy być zlikwidowany prywatyzacją. Patrz Korea Południowa 2020. Inaczej wybierają ludzie wolni, a inaczej ludzie zniewoleni. Tego nie zmienisz.

K.
środa, 3 marca 2021, 23:27

Poczytaj jak się rozwijała Korea , jak KUPOWAŁA kolejne licencję które pozwoliły ROZWINĄĆ jej gospodarkę . Sukces nie wziął się z próżni , nie dostali niczego za darmo . Jeżeli się mylę to podaj jeden przykład który przekona mnie , że masz rację . Wiesz taki namacalny .

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 8 marca 2021, 11:12

To jest cały sęk offsetu z transferem technologii do Polski. Winien być przy każdym zakupie sprzętu dla WP zza granicy. Sukces nie weźmie się z próżni. Polska nie dostanie niczego za darmo. Polska musi namacalnie sama wszystko zrobić. Fabryka po fabryce, huta po hucie, elektrownia po elektrowni, dokładnie tak jak to zrobiono w Korei Południowej, Japonii, Singapurze, USA w 19 wieku i w Niemczech Otto von Bismarcka. Tego żadnym oszustwem "Afryka wita cudzoziemskich inwestorów!" nie zastąpisz.

x
środa, 17 lutego 2021, 22:52

ja bym wolał innych "współpracowników"

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:14

Tam jest morze tych, którzy wolą innych "współpracowników", którzy od wieków regularnie płacą za ten smalec. Daj szansę alternatywie niepodległościowej. Kto wie, może ona nawet i ciebie zadziwi. RP1 zadziwiała całą Europę przez 300 lat.

Olo
czwartek, 18 lutego 2021, 08:04

Jest jeszcze Białoruś i Somalia. Z innymi wojujemy.

magic3000gt
środa, 17 lutego 2021, 22:22

Polska powinna zacząć od współpracy z Koreą Południową zakupem 4 łodzi podwodnych,rakiet dalekiego zasięgu do 1500km,polskiej satelity,elektrowni atomowych,czołgu K2BlackpantherPL z transferem technologi oraz linią produkcyjną w Polsce oraz ze spłatą ratalną jak Korea Południowa zaproponowała

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 08:53

Jeśli chodzi o okręty podwodne z Koreą nie za bardzo. Zwróć uwagę że ich przystające do naszych potrzeb okręty to U-214. Raczej nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby Niemcy przybijając taki interes sami sobie strzelili w stopę. Z K2PL inna sprawa. W tym przypadku jak najbardziej tak.

Driver25
czwartek, 18 lutego 2021, 12:36

Nieźle pomyślane a jeśli chodzi o pociski to przynajmniej z ok 3000 km zasięgu aby mieć w na celu Moskwę z zapasem odległości

rsnn
czwartek, 18 lutego 2021, 01:17

spoko tylko....skąd na to pieniądze? Dodrukować? Zabrać 13tki i 14tki? A może 500? Reasumując to nierealne.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 09:09

Na K2PL oferują linię kredytową. Czyli masz podobną sytuację do przedwojennej kiedy mieliśmy kredyt we Francji. Tyle, że Francuzi razem z tym kredytem nie zaoferowali porządnych czołgów. My też nie byliśmy zupełnie bez winy. Mogliśmy byli spróbować pozyskać AMC-35, który był na owe czasy przyzwoitym czołgiem i dla francuskiej armii nie był priorytetem.

Wolf
czwartek, 18 lutego 2021, 08:29

Jest realne. Zresztą powinniśmy zwiększyć budżet na wojsko do 10 % naszego PKB.

XVG_
czwartek, 18 lutego 2021, 21:04

USA za zimnej wojny wydawało 6%, Ruskie 49% :D Więc trzeba zwiększać przychody dla gospodarki a nieszczekać jak lewica w Polsce że podnosić wydatki pkb. pff

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 15:39

Bez przesady. W wojsko i w przemysł 4% PKB więcej niż starczą. Im większa zaś gospodarka Polski się rozrośnie na rozwoju przemysłowym z tych 4% PKB tym większe to sumy też będą z tych 4% PKB. Bieda to tylko teraz, kiedy Polska klepie kartofle i turystów i brak w budżecie 4% rocznie na wydatki w rozwój przemysłowy (... i na wojsko także).

most zwodzony przez krętaczy
środa, 17 lutego 2021, 21:57

to jest korzystne dla Węgrów, ale nie dla nas

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:15

Temu trzeba podpisać wojskowy sojusz między Polską i Węgrami, a więc nie jeno pakt obronny. Wówczas będzie korzystne dla nas na wieki. Inwestycja w przyszłość!

Zorro
środa, 17 lutego 2021, 21:25

W polskim interesie jest żeby słaba armia Węgierska kupowała w Polsce broń ją serwisowała. Jeśli Republika Węgielska kupuje broń od Niemców niech że Niemcy ich szkolą. Węgry dzisiaj nie mają ani Polsce, ani NATO, nic do zaoferowania.

Mekenyk
czwartek, 18 lutego 2021, 00:20

A możesz mi powiedzieć co MY !!! mamy do zaoferowania NATO ???

Paweł
czwartek, 18 lutego 2021, 12:41

Siły specjalne, wbrew pozorom duże siły lądowe, a do tego jesteśmy, niestety znowu, przedmurzem, tym razem nie chrześcijaństwa

Zerro
środa, 17 lutego 2021, 23:26

Niemcy mają najdroższy jakościowo sprzęt jednak bez ograniczeń dobre kupno sprzętu. A *Węgierska Armia jest Silna najważniejsze że duchem. I takiego Zorro to wiesz.. nie są to lata 90-te.

Adr
środa, 17 lutego 2021, 22:57

Zrozum Węgry kupiły by od nas ale kolejka jest duża i czas oczekiwania też a im zależy na czasie. Szczególnie ma się to do produktów PGZ.... Fb nie nadąża z zamówieniami, jeśli idzie o symulatory to moce produkcyjne i kadry są za gazowane głównie w Malezji.... Zresztą tam szykują się kolejne kontrakty, efekt głównie wspaniałej obsługi i serwisu po sprzedaży Malajów.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:48

Problem jest nastawienie MON, że rząd Węgier będzie kupować od HSW. HSW nie ma na to czasu, bo patrz kontrakty z WP. Sprzęt winny Armii Węgier sprzedawać Armia Polski i zapewniać sojusznicze szkolenie. Kontrakty zawsze można wydłużyć, jak ten z HSW na Kraby i zwiększyć. Żaden problem dla MON, WP i HSW. Razem kupować to cena będzie niższa. Polska jak i inne kraje V4 ma o wiele większe potrzeby modernizacyjne i też poza swoimi własnymi zbrojeniówkami. Po za tym, kiedy się dzieli to na klatkę, to łatwiej przyjąć uderzenie finansowe na offset za technologie i produkcję. Być może inny kraj naszego regionu przełoży te offsety na wzrost przemysłowej produkcji w Polsce w miejsce nadal nieporadnego PGZ, gdzie patenty i licencje na technologie podwójnego zastosowania nadal w większości zbierają kurz.

Wojmił
środa, 17 lutego 2021, 22:04

Masz rację... nie mam nic do dodatnia jedynie skomentuję: fałszywy przyjaciel...

Monkey
środa, 17 lutego 2021, 22:56

@Wojmił: To prawda, co piszesz. Przyjaciółmi to byliśmy stulecia temu. Teraz jest inna sytuacja, Orbanowi bliżej do Rosji. Te Kuby też modernizowaliśmy dawno temu, to juz historia.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 09:20

Słyszał drogi kolega może o takim Panu jak Miklós Horthy? Jemu blisko było do Adolfa Hitlra. Niemniej w 39 roku nie tylko mu nie pomógł, ale polecił wojsku zrobić bardzo ciekawe rzeczy, gdyby Hitler postanowił przerzucać Wermacht do Polski przez terytoriom Węgier. Porównaj sobie teraz postawę Węgier i tego Pana z tym, co zrobiła wtedy Słowacja.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 11:57

Państwu niepodległemu zawsze blisko wszędzie. Szczególnie wrogów trzyma się bliżej niż przyjaciół. Każdy to wie. Szczególnie w profesjonalnej dyplomacji, do której daleko tej polskiej postkomunistycznej. Problem krajów kolonialnych i latyfundiów. Lepiej się rozmawia równemu z równym, niż na kolanach tłumaczyć się głowie państwa przed jakimś z ulicy wynajętym urzędnikiem biurowym.

Monkey
czwartek, 18 lutego 2021, 16:25

@Piotr ze Szwecji: Państwo niepodległe samo decyduje. I nie baczy, czy komuś się to podoba, czy nie. Jak Turcja Erdogana, jak Iran, Indie, Rosja, USA, Izrael i wiele innych. My w tym gronie nie jesteśmy. Państwo niepodległe nie trzyma się wrogów, trzyma się albo przyjaciół, albo jesli ich nie ma, samo się trzyma. Siebie. Jeszcze raz: Polska takim krajem na dziś nie jest.

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 09:30

Obecna Turcja czy Iran? Raczysz żartować. Erdogan, który próbuje uwstecznić swoje państwo robiąc powoli ze swojego kraju państwo wyznaniowe coraz cieniej przędzie. Iran to państwo wyznaniowe, które od czasów Chomeiniego rządzone jest przez fanatyków. To mają być przykłady? No chyba, że pasuje ci prawo szariatu i Koran zamiast konstytucji. Mnie w każdym razie to nie odpowiada.

gegroza
środa, 17 lutego 2021, 22:02

My kupujemy w USA i ?

rezerwa 77r.
środa, 17 lutego 2021, 21:08

teraz omówić zakup MIG-29 + części , gdyż zanim F-35 osiągnie zdolności , to minie 10 - 15 lat , modernizacja F-16 też jest potrzebna

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 19 lutego 2021, 09:37

Po co nam Migi-29 jak chcemy dodatkowe F-16? Nawet Ukraińcy, którzy mogą więcej od nas zdziałać przy tych samolotach bo byli z ZSSR, chcą się ruskich samolotów docelowo pozbyć, bo nie chcą być zależni od Rosji.

Wot
czwartek, 18 lutego 2021, 04:12

Modernizacje F16 do Block 70/72 już zapowiedziano.

Zmechol
czwartek, 18 lutego 2021, 09:05

MON wiele rzeczy zapowiedział. I co? I nic.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 18 lutego 2021, 15:41

Jeno dalszy brak AU niepokoi. Inaczej MON się stara jako tako. Co do planu wydatków to go po prostu Sejm wydłużył o następne lata.

czwartek, 18 lutego 2021, 21:10

Dokładnie niestety, trochę kula u nogi dla WP.

Tweets Defence24