- WIADOMOŚCI
Od prorosyjskiego „szura” do planowania ataku na zbrojeniówkę
Zatrzymany Wiktor Ź. to przestroga dla służb specjalnych, że w Polsce istnieje tzw. piąta kolumna Putina, ludzie o prorosyjskich poglądach gotowi do ataków przeciwko własnemu państwu. Na mediach społecznościowych nazywa się ich „szurami”.
Aresztowanie Wiktora Ź. jest coraz szerzej opisywane. Za sprawą dziennikarskiego śledztwa serwisu „TVP INFO” dowiadujemy się, że był on rekonstruktorem Armii Czerwonej, w dzień polskiej flagi, czyli 2 maja, wywiesił sztandar Związku Radzieckiego i fotografował się z repliką Kałasznikowa. Pytany o motywy współpracy z Federacją Rosyjską lub białoruskim KGB deklarował poparcie dla „Wielkiej Rosji” i rosyjskiej okupacji Polski. Uważał, że Rosja powinna kontrolować „słowiańskie kraje”. Swoich poglądów nie krył – prowadził konta na Telegramie i VKontakte, które są zinfiltrowane przez rosyjskie służby specjalne.
O takich prorosyjskich „aktywistach” mówi się jako o tzw. „szurach”. Kryjący się za tym pejoratywnym słowem ludzie są o wiele groźniejsi, niż nam się wydaje. Wiktor Ź. przeszedł dość łatwą metamorfozę z „szura” do rosyjskiego szpiega i szykowanego do wielkich ataków dywersanta na terytorium Polski. Wystarczył wyjazd na Białoruś w 2024 roku. Tam – jak później zeznał, a o czym raportuje „TVP INFO” – został wyłowiony przez białoruskie KGB, które w rozmowie z nim potwierdziło, że nienawidzi on Polski, a kocha Rosję. Oczekiwał on wręcz kontaktu ze strony rosyjskich lub białoruskich służb specjalnych. Będąc przekonanym, że pracuje dla rosyjskich służb specjalnych, zbierał informacje o strategicznych obiektach w Polsce. Ułatwiło mu to uczestnictwo w ćwiczeniach grup ASG symulujących wojskowe poligony. Wiktor Ź. interesował się obiektami pod Bydgoszczą, planował nawet atak bombowy na zakłady Nitro-Chem, prosząc w korespondencji przez runet, aby mógł ewakuować bliskich, ponieważ liczył się z ofiarami cywilnymi (zakładając więc, że inni Polacy zginą w takim dużym ataku).
Na szczęście Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wzięła na celownik Wiktora Ź. i schwytała go, zanim doszło do tragedii. Pamiętajmy wszelako, że aresztowany – któremu obecnie grozi od 8 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Rosji – nigdy nie krył swoich poglądów. Chwalił się tym wśród znajomych, próbował pracą dla Rosji podrywać dziewczyny. Był zadeklarowanym prorosyjskim „szurem” – wypełniającym najgorszą definicję tego słowa. Co udokumentowano, w zbieraniu informacji wywiadowczych na temat strategicznych obiektów w Polsce wykazywał się wyjątkową nadgorliwością, tworząc dla Rosjan nawet interaktywną mapę celów. To przestroga i dzwonek alarmowy dla polskich służb specjalnych, bo niestety prorosyjskich „szurów” i „trolli” w Polsce jest o wiele więcej, a jak pokazał przykład Wiktora Ź., mogą oni skandaliczne poglądy próbować wcielić w życie.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner