Reklama
Reklama
  • ANALIZA
  • WIADOMOŚCI

„Mleczko” się wylało i Krym jest bez paliwa

grafika
Grafika pokazująca, że „Rosjanie nie byli w stanie ochronić swoich okrętów na Morzu Azowskim”
Autor. Armia Inform

Ukraińskie drony wyeliminowały kolejnych kilkanaście statków na Morzu Czarnym w ramach operacji „Mleczko”, która już przerwała transport paliwa na Krym i zboża poprzez Kanał Azowsko-Doński.

Czym jest operacja MoŁoCzKa? Czy jest jeszcze szansa dla Rosjan na przywrócenie morskiego „szlaku azowskiego”?

Dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Robert Browdi („Madziar”) poinformował, że w ramach operacji MoŁoCzKa (Mleczko) 17 lipca 2026 roku Ukraińcom udało się trafić dronami kolejnych 12 jednostek pływających na Morzu Czarnym. Wśród nich miało być 9 statków do przewozu ładunków suchych, 1 tankowiec, 1 gazowiec i 1 holownik.

Reklama

Czym jest operacja MoŁoCzKa?

Cel operacji dronowej MoŁoCzKa prowadzonej przez Ukraińców przeciwko rosyjskim jednostkom pływającym można łatwo określić, wyjaśniając, skąd się w ogóle wziął ten kryptonim. Według Madziara duże litery w nazwie MoŁoCzKa składają się po prostu na zdanie „Moskwa upadnie przez Krym. Amen” („Moskwa Liażet Cieriez Krym. Amiń”).

Dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych uważa bowiem, że systematyczne niszczenie floty tankowców i statków transportowych nie tylko utrudnia eksport ropy naftowej i zboża przez Morze Azowskie i Kanał Wołga-Don, ale stanowi również skuteczny sposób na zakłócenie dostaw paliwa na okupowany przez Rosjan Krym. Wcześniej ostrzeliwanie dróg i kolei przez Ukraińców skutecznie zakłóciło rosyjską logistykę na lądzie. Teraz to samo na morzu zrobiła operacja MoŁoCzKa.

Mapa
Nagranie uderzeń ukraińskich dronów na rosyjskie jednostki pływające na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim w dniu 17 lipca 2026 roku
Autor. Madziar/Telegram

Krym został więc częściowo odcięty od dostaw i stał się w ten sposób przysłowiową „kulą u nogi” dla Federacji Rosyjskiej. Wcześniej było to miejsce pokazywane jako symbol dobrobytu niesionego przez „ruski mir”. By ten obraz zachować, Kreml musi teraz angażować coraz więcej środków, zapewniając dostawy dla mieszkających tam ludzi, jak również coraz to nowe systemy do obrony tego półwyspu. Ale obecnie stało się to niemożliwe, ponieważ Ukraińcy w sposób systematyczny te cele wyszukują i niszczą.

Próba załagodzenia przez Rosjan kryzysu logistycznego poprzez wykorzystanie transportu morskiego zakończyła się niepowodzeniem. W sumie w trakcie operacji MoŁoCzKa, prowadzonej od 6 lipca 2026 roku, Ukraińcy celnie zaatakowali 159 rosyjskich jednostek pływających, z czego 117 na Morzu Azowskim oraz 42 na Morzu Czarnym. Skutki are poważne. O skuteczności tych działań może świadczyć fakt, że tylko 14 lipca liczba tankowców i statków do przewozu ładunków suchych, które w tym czasie znajdowały się w tym rejonie, zmniejszyła się kilkukrotnie.

W ten sposób transport paliw przez Morze Azowskie został praktycznie zablokowany. Według Madziara wstrzymany też został eksport rosyjskiego zboża przez Kanał Azowsko-Doński i to na samym początku sezonu rolniczego. Tymczasem to właśnie tą drogą ma płynąć „30% rosyjskich produktów rolnych”.

Co gorsza, nic nie wskazuje na to, by tę sytuację udało się szybko naprawić.

Czy jest jeszcze szansa dla Rosjan na przywrócenie morskiego „szlaku azowskiego”?

Nawet po wstrzymaniu ataków przez Ukraińców Rosjanie nie będą mieli czym uruchomić transportu wodnego. Niemożliwa jest bowiem szybka odbudowa rosyjskiej floty rzecznej, szczególnie w przypadku tankowców. Przed ukraińską operacją miało być ich w Rosji około 350. Po ukraińskich atakach mogłoby więc ich zostać około 260. Ale tylko teoretycznie.

Część z tych 350 tankowców nie była sprawna. Rosjanie zaniedbywali bowiem remonty, a obecny stan infrastruktury stoczniowej ocenia się jako „opłakany”. Po drugie, duża część tankowców rzecznych jest niedostępna, pływając w innych regionach Federacji Rosyjskiej (np. w okolicach Morza Kaspijskiego). Po trzecie, większość rosyjskich tankowców rzecznych jest coraz bardziej niebezpieczna.

Średni wiek floty rzecznych tankowców rosyjskich przed ukraińskimi atakami dronów szacowano bowiem na około 50 lat. Tymczasem były one projektowane na 25 lat użytkowania. Rosjanie jednak nie tylko nie wymieniali tych jednostek, ale również ich nie produkowali w odpowiedniej liczbie. Szacuje się, że w XXI wieku w Rosji zbudowano jedynie czternaście tankowców rzecznych. I to one w pierwszej kolejności poszły na Morze Azowskie i trafiły pod ukraińskie drony. Średni wiek rosyjskich tankowców prawdopodobnie więc znowu wzrósł.

Zły stan techniczny tego, co jeszcze pływa, doprowadza często do wypadków, czego przykładem może być zatonięcie w grudniu 2024 roku dwóch tankowców na Morzu Azowskim. Wtedy do wody wypłynęło około 2500 ton paliwa, co spowodowało lokalną katastrofę ekologiczną.

„Nie ruszamy Mostu Krymskiego. Niech te kreatury go przekraczają. Niech te wszystkie miliony przekroczą ten most, k…, bez zatrzymywania się, do swojej Rosji”.
Robert Browdi („Madziar”) – dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych w wywiadzie dla brytyjskiego dziennikarza Caolana Robertsona.

Teraz „mleczko” doprowadziło do logistycznego końca świata. Oczywiście Rosjanie nie przyznają się, jakie skutki wywołała obecna ukraińska ofensywa dronowa. Wskazują również na Most Krymski. Madziar w jednym ze swoich wywiadów potwierdził jednak, że nawet ta przeprawa przez Cieśninę Kerczeńską istnieje tylko dlatego, że tak zadecydowali Ukraińcy, a nie dlatego, że tak skutecznie bronią się Rosjanie.

„Morze Azowskie stało się wewnętrznym morzem Federacji Rosyjskiej... Piotr I wciąż walczył o dotarcie do Morza Azowskiego.”
Władimir Putin – prezydent Rosji – wypowiedź z 2022 roku

Ataki ukraińskich dronów i tak już uderzyły w propagandowy wizerunek Putina, który w 2022 roku publicznie nazwał Morze Azowskie „wewnętrznym morzem Federacji Rosyjskiej” i, chwaląc się zajęciem ukraińskich ziem, porównał się nawet do cara Piotra I. Dym z płonących tankowców coraz bardziej zaciera ten wizerunek, a przerwanie Mostu Krymskiego będzie tylko finałem całej ukraińskiej operacji.

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować