- WIADOMOŚCI
Dmuchane makiety i zapasowe lotnisko. Białoruskie ćwiczenia atomowe z Su-25
Autor. Białoruska TV, kadr
Pod koniec maja br. Białoruś i Rosja przeprowadziły ćwiczenia „nuklearne”. Wzięły w nich udział białoruskie Su-25, które mają przenosić taktyczne ładunki atomowe – stan ich przygotowania komentuje think tank Foreign Policy Research Institute (FPRI).
To drugie ćwiczenia z wykorzystania ładunków nuklearnych przeprowadzone z udziałem białoruskich Su-25. Poprzednie odbyły się w roku 2024. W tym roku wspólne ćwiczenia obejmowały bombowce strategiczne Tu-95MS, pociski balistyczne Jars i Iskander, aerobalistyczne Kindżał, okrętowe pociski hipersoniczne Cyrkon, okręty podwodne Boriej i Delta IV. Jak widać, Rosjanie wystawili do nich ciężki sprzęt specjalnie stworzony do tego rodzaju zadań. Białoruskie samoloty pola walki były na tym tle swego rodzaju ciekawostką.
FPRI dotarł do zdjęć z majowych ćwiczeń i okazało się, że nie zostały one przeprowadzone w żadnej z czynnych białoruskich baz lotniczych (Su-25 bazują na co dzień w Lidzie), ale na lotnisku zapasowym w Bobrujsku. Ćwiczono więc zapewne rozśrodkowanie tych maszyn w razie wojny, tak aby nie padły one od razu ofiarą lotnictwa lub rakiet NATO. Zauważono też, że w bazie pojawiły się nadmuchiwane makiety Su-25.
Zobacz też 
Wygląda więc na to, że Białorusini chcą maksymalnie zwiększyć przeżywalność swoich maszyn zdolnych do przenoszenia broni nuklearnej. Nic w tym dziwnego, bowiem wraz z rozpoczęciem konfliktu zbrojnego stałyby się one dla NATO celem numer jeden, podobnie jak inni białoruscy nosiciele broni atomowej (wyrzutnie pocisków Oresznik i Iskander).
Na zdjęciach analitycy FPRI zaobserwowali trzy samoloty i szacują, że były obecne w Bobrujsku maksymalnie w okresie 16-23 maja, a minimum między 19 a 21 maja. Zauważono, że klucz „atomowych Su” pojawił się w bazie wraz ze wspierającym go rzutem kołowym, a nawet śmigłowcem (zapewne Mi-8). Oznacza to, że przynajmniej na razie Bobrujsk nie posiada niezależnych zdolności do wsparcia technicznego tych maszyn.
Na zdjęciach samolotów wykonanych z ziemi w ich sąsiedztwie nie widać, żeby Su-25 miały podwieszone choćby makiety gabarytowo-masowe taktycznych bomb atomowych czy bomb ćwiczebnych tej klasy. Zauważono za to niewielkie obiekty na zaczepach zewnętrznych, które być może były bombami konwencjonalnymi.
Na lekkich zaczepach zewnętrznych z kolei zaobserwowano zasobniki walki elektronicznej, które miałyby zapewnić Su-25 większą przeżywalność na polu walki, tak aby mógł donieść do celu swój śmiercionośny ładunek.
Obecnie Białoruś ma w swoich siłach powietrznych eskadrę samolotów wielozadaniowych z 16 Su-30SM/SM2. Około 30 MiGów-29 i około 25 Su-25.



Wybrane okazje dla Ciebie