- WIADOMOŚCI
Bohater Rosji “Niedźwiedź” nie żyje. Przestroga czy przykład?
Umarł bohater Rosji kapral Pietrow, który w wieku 41 lat zgłosił się na wojnę, tam zabijał, został ranny, osiem dni czekał na pomoc, ucięto mu obie nogi i wysłano do domu.
Autor. Telegram
Ostatnie dni rejestracji na Defence24 Days 2026. \Zapisz się już dzisiaj!\>
Rosyjskie media (w tym m.in. Wojennoje obozrienije, gazieta.ru, Piatyj kanał) „z żalem” poinformowały o śmierci w Jakucji 25 kwietnia 2026 roku niejakiego Aleksieja Rafaelowicza Pietrowa. Człowiek ten był przez propagandę rosyjską przedstawiany jako wzór do naśladowania. Mówimy bowiem o Bohaterze Federacji Rosyjskiej, którego sam Putin opisywał w następujący sposób: „To tacy ludzie jak ty zmieniają bieg bitew. Masz serce wojownika i niezłomną wolę zwycięstwa. Nasza Ojczyzna spoczywa na takich ludziach”. Dlatego informację o śmierci Pietrowa przekazał sam prezydent Republiki Sacha (Jakucji), oceniając ją jako ”najdotkliwszą stratą dla całej republiki”.
Są jednak tutaj dwa różne życiorysy: oficjalny lansowany przez propagandę Kremla i faktyczny, powstały w oparciu o fakty. Według przekazu oficjalnego, 41-letni kapral Aleksiej Rafaelowicz Pietrow z Jakucji, zgłosił się w 2024 roku na ochotnika, by walczyć na Ukrainie. Został przydzielony do 39. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, otrzymując tam przydomek „niedźwiedź”.
Według propagandowego opisu miał w czasie wojny „szturmować wrogie schrony, osobiście zniszczyć kilka stanowisk karabinów maszynowych i pojazdów oraz zabić dziesiątki Ukraińców”. Już latem 2024 roku został poważnie ranny „w bitwie”. Według kremlowskiego opisu Pietrow przez osiem dni był otoczony, ale kontynuował walkę. Ostatecznie po ewakuacji lekarze dla ratowania mu życia byli zmuszeni amputować mu obie kończyny. Oficjalnie informuje się jeszcze, że Pietrow bez nóg dalej działał aktywnie: „uprawiał sport, strzelał razem ze zdrowymi żołnierzami i wspierał swoich towarzyszy broni”.
To tyle oficjalnego przekazu, a teraz warto spojrzeć na drugą stronę tego życiorysu, odpowiadając sobie przede wszystkim na pytanie, po co 41-letni dorosły, zdrowy mężczyzna zgłasza się na wojnę, która go w ogóle nie dotyczyła. Można oczywiście próbować to tłumaczyć patriotyzmem, jednak prawda jest taka, że Pietrow pochodził z miejscowości, której nazwy większość rosyjskich agencji nawet nie wymieniła (wskazując tylko na ułus wierchniewilijski). Tymczasem w jego rodzinnej, wiejskiej osadzie Magasskij Naslieg, liczącej około 470 osób patriotyzm jest ostatnią rzeczą, jaka wpływa na ważne decyzje życiowe. Natomiast jedyną szansą, by w takim miejscu zmienić cokolwiek w swoim życiu, jest zgłoszenie się na ochotnika do wojska.
Sądząc po wieku i stopniu, Pietrow był 20 lat po podstawowym szkoleniu, jakie przeszedł w czasie zasadniczej służby wojskowej. Rosyjskie media nie informują, ile czasu trwało przygotowanie kaprala do wysłania na front, ale musiało być ono bardzo krótkie, jeżeli już w miesiącach letnich został ranny i amputowano mu obie nogi. Sprawa jest dodatkowo o tyle dziwna, że dekret o przyznaniu Pietrowowi tytułu Bohatera Federacji Rosyjskiej „za jego odwagę i bohaterstwo” został podpisany przez Władimira Putina dopiero rok później, bo 6 lipca 2025 roku.
Nie wiadomo też, co było przyczyną śmierci. Według wstępnych doniesień Aleksiej Pietrow zmarł nagle, gdy „zachorował w drodze do przyjaciela” w rejonie Changalaskim w Jakucji. Jest jednak bardziej prawdopodobne, że śmierć nastąpiła z powodu ran i problemów z leczeniem wynikających z miejsca, gdzie Pietrow żył, w którym opieka lekarska jest bardzo ograniczona. Dokładna przyczyna śmierci ma zostać ustalona dopiero po zakończeniu badań kryminalistycznych (a więc nie chodzi tu tylko o rutynową sekcję zwłok).
Teraz propaganda kremlowska próbuje utrzymać obraz bohatera, „syna tajgi”, którego „dziedzictwo ma przetrwać wieki”. W rzeczywistości jest to obraz kompletnej beznadziejności, w której zdrowy mężczyzna idzie na wojnę dla pieniędzy, bez żadnych skrupułów i wyrzutów sumienia zabija broniących się tam ludzi, a później po zranieniu jest pozostawiony bez pomocy przez osiem dni. Problemem dla Kremla było to, że Pietrow pomimo tego przeżył. Jako martwy bohater byłby lepszy, a tak trzeba się było nim zajmować.
Jest bardzo prawdopodobne, że Pietrow tej pomocy nie otrzymał również później, gdy w surowych warunkach dalekiej Jakucji był zmuszony walczyć o przetrwanie, mogąc się poruszać jedynie na wózku inwalidzkim. W realiach małych rosyjskich wiosek jest to tak naprawdę wyrok powolnej śmierci. I to jest prawdziwa nagroda dla Pietrowa za zgłoszenie się na wojnę oraz przestroga dla jego ewentualnych naśladowców.
Teraz z takim przekazem próbuje walczyć rosyjska propaganda, informując, że dla swojego bohatera zostaną zorganizowane aż trzy pogrzeby: 28 kwietnia w Jakucku, 29 kwietnia w Wierchniewilujsku i 30 kwietnia w jego rodzinnym Magasskim Naslegu. No i oczywiście w rodzinnej miejscowości zostanie postawione popiersie z brązu z odpowiednią inskrypcją, które przysługuje każdej osobie z nadanym tytułem Bohatera Federacji Rosyjskiej.





WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156