Szkocja ogłosi niepodległość po Brexicie? "Zagrożenie dla armii"

9 marca 2017, 14:52
Fot. Calum Hutchinson / Wikimedia Commons / CC 2.5.
Reklama

W rozmowie z BBC Nicola Sturgeon, pierwsza minister Szkocji powiedziała, że referendum niepodległościowe mogłoby odbyć się w już 2018 r. Według wyników sondaży idea utworzenia niepodległego państwa cieszy się obecnie 50-procentowym poparciem. To z kolei zagraża siłom zbrojnym Wielkiej Brytanii.

Wkrótce po ogłoszeniu wyników brytyjskiego referendum pojawiły się głosy, że jego konsekwencją będzie powrót do idei referendum niepodległościowego w Szkocji. W rozmowie z BBC Nicola Sturgeon, liderka Szkockiej Partii Niepodległościowej stwierdziła, że jesień 2018 r. byłaby "rozsądnym" terminem, aby zapytać mieszkańców północnej części kraju, czy chcą opuścić Zjednoczone Królestwo. Termin będzie jednak uzależniony od wyznaczenia konkretnych dat procesu opuszczania unijnych struktur przez Wielką Brytanię. Ewentualne referendum miałoby być przeprowadzone jeszcze przed zakończeniem tego procesu.

Z badań wykonanych przez ośrodek badań opinii publicznej Ipsos MORI wynika, że zwolenników idei utworzenia niepodległego państwa jest tyle samo co jej przeciwników. W referendum wyborcy popierający utrzymanie obecnego statusu Szkocji zwyciężyli różnicą 10 punktów procentowych. Należy jednak zaznaczyć, że pomysł utworzenia niepodległej Szkocji nie traci na popularności, a wynik czerwcowego głosowania może stanowić czynnik decydujący o wyborze opcji niepodległościowej. Podczas ubiegłorocznego referendum w Szkocji aż 62 proc. osób opowiedziało się za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

Oddzielenie się Szkocji od Zjednoczonego Królestwa miałoby daleko idące konsekwencji dla funkcjonowania pozostałej części kraju. Podział terytorium Wielkiej Brytanii przyczyniłby się do osłabienia brytyjskiej gospodarki i obniżenia wydatków obronnych, z czym w sposób oczywisty wiąże się zmniejszony poziom zamówień dla przemysłu. Konsekwencją zwycięstwa zwolenników szkockiej niepodległości byłoby ograniczenie wpływów do budżetu z którego finansowane są siły zbrojne.

Pod znakiem zapytania stałaby również przyszłość baz dla sił zbrojnych rozlokowanych na północy kraju, a przede wszystkim bazy okrętów podwodnych w Faslane, gdzie stacjonują jednostki typu Vanguard uzbrojone w rakiety balistyczne Trident. Wreszcie, zmiany granic Zjednoczonego Królestwa spowodują obniżenie stopnia brytyjskiej wiarygodności, zarówno jako członka organizacji międzynarodowych, jak i dostawcy uzbrojenia.

Czytaj więcej: Szkocka niepodległość wyzwaniem dla bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii

 

 

 

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Erwin
piątek, 10 marca 2017, 08:41

Niektórzy nadal mają poddańczą mentalność. Szybko zorientują się, że protekcja Królowej jest lepsza niż niemieckie jażmo.

bender
piątek, 10 marca 2017, 19:09

Jak myslisz, wiecej Brytyjczykow wybiera "niemieckie jarzmo" czy wiecej Niemcow ucieka pod "protekcje Krolowej"?

Extern
piątek, 10 marca 2017, 14:15

A czy w ogóle jak Szkoci wyjdą z unii z Wielką Brytanią stając się niepodległym państwem to automatycznie pozostaną w Unii Europejskiej? Coś mi się wydaje że musieli by od nowa przeprowadzić pełny proces akcesyjny do UE. I chyba by musieli przed akcesją do UE zostać uznani przez społeczność międzynarodową za odrębne państwo. Bo niby jako kto mieli by być przyłączeni to UE?

Naiwny
czwartek, 9 marca 2017, 15:49

Po ogłoszeniu niepodległości przez Szkocję los sił zbrojnych W. Brytanii to chyba jeden z mniej ważnych problemów. Cała układanka państwowości Europejskich może się rozsypać - z naszym Śląskiem włącznie. A również poza Europą otworzy to perspektywy dla wszelkiej maści separatystów. Strach się bać.

Qwe
czwartek, 9 marca 2017, 21:49

Masz na myśli tę samą Wielką Brytanię, która pod płaszczykiem modernizacji cięła liczbę batalionów piechoty, fregat i czołgów? O tej samej, gdzie rząd bo zmniejszeniu sił zbrojnych, pisał w rządowych dokumentach o "miekkiej sile" Wielkiej Brytanii. Wiedzą dobrze Anglicy że niepodległość Szkocji to realna perspektywa, Szkocja chce być w UE, a jeżeli poza nią to na takich warunkach jak Norwegia, to po co przenoszą tam bazy, żeby "przekupić" lokalne społeczności? Szkoci nie chcą brytyjskich baz u siebie, będą budować własne Szkockie Siły Obrony.

Patcolo
czwartek, 9 marca 2017, 20:42

Proszę nie porównywać Szkocji z Śląskiem. Szkocja to inny kaliber była niepodległym królestwem Śląsk nie.

ffff
czwartek, 9 marca 2017, 19:07

Śląskiem ? 400 tyś Ślązaków, z których 50 % nie chciałaby raczej bawić się w ruchy autonomiczne czy tam niepodległościowe. A co z 4 milionami Polaków ? hah Wyjechaliby z Śląska ?

Ppp
czwartek, 9 marca 2017, 18:54

Co ma do tego Śląsk ?

mi6
czwartek, 9 marca 2017, 17:45

No to będziemy mieli Europe regionów. Kto powiedział ze UE musza tworzyć państwa? Poza tym większość regionalnych ugrupowań nie jest przeciwna Unii, Szkoci tez by nie forsowali pomysłu niepodległości gdyby nie Brexit.

ito
piątek, 10 marca 2017, 11:04

Zagrożeniem dla baz jest głównie to, że mogłyby nagle przestać być potrzebne- w przeciwnym przypadku istnieje formuła długoterminowej dzierżawy. Również armia czy flota mogłyby pozostać wspólne- tyle, że do decyzji trzeba by przekonywać szkocki rząd, a nie kazać im słuchać jak pies trąby. Z drugiej strony mogłyby oczywiście powstać struktury niezależne- jak w byłej Czechosłowacji- ale wtedy bye bye lotniskowce, raczej pa pa Vanguardy, a i z arsenałem nuklearnym kłopot- kto, na jakich zasadach, dlaczego tak a nie inaczej miałby go przeją, - i utrzymywać, nie zapominajmy, ze to daje korzyści ale i kosztuje. Tym bardziej, ze nosiciele też nie są już najnowsi i albo zaraz albo niedługo będą wymagać inwestycji. Generalnie z jakiej strony by nie spojrzeć nie przemyśleli do końca tego Brexitu.

Tweets Defence24