Uzbrojone drony pionowego startu dla polskiej Marynarki Wojennej?

26 lipca 2016, 12:34
Saab Skeldar - fot. Saab
Schiebel Camcopter z atrapa pocisku Thales LMM - fot. MilborneOne/CC BY-SA 3.0
Camcopter S-100 podczas testów morskich. – fot. Schiebel
Reklama

Inspektorat Uzbrojenia ogłosił rozpoczęcie dialogu technicznego dotyczącego taktycznych bezzałogowców pionowego startu. Z wymagań technicznych wynika jasno, że głównym użytkownikiem tych maszyn ma być Marynarka Wojenna. Nowe maszyny, noszące kryptonim „Albatros”, mają być zdolne do przenoszenia uzbrojenia i działania w dzień i nocą w każdych warunkach atmosferycznych. 

Dialog ogłoszony 25 lipca 2016 roku ma zostać zrealizowany do końca września bieżącego roku a zgłoszenia będą przyjmowane do 31.08.2016 r. Celem dialogu jest uzyskanie niezbędnego doradztwa w zakresie przygotowania specyfikacji technicznej dla projektu „BSP pionowego startu klasy taktycznej krótkiego zasięgu”.

Inspektorat Uzbrojenia w ramach tej procedury chce uzyskać odpowiedzi na pytania dotyczące zarówno warunków technicznych, jak też potencjalnych możliwości realizacji projektu przez przemysł krajowy. Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez szefa IU gen. Dudę podczas posiedzenia Sejmowej KON 19 lipca bieżącego roku, program „Albatros” zakłada pozyskanie sprzętu w latach 2019-2020.

Czytaj też: MON unieważnił przetargi na "Orliki" i "Wizjery". "Gryf" i "Zefir" po aktualizacji PMT

Zgodnie z zapisami dialogu technicznego BSL taktyczny pionowego startu ma charakteryzować się maksymalna masą startową do 200 kg, wysokim pułapem i zasięgiem, oraz możliwością działania zarówno z lądu jak i z jednostek MW o każdej porze dnia i nocy. Wymagane jest też transportowanie w standardowych kontenerach, zarówno drogą morską jak i powietrzną, z użyciem samolotów C-295M lub C-130E Hercules.

CAMCOPTER_S-100
Camcopter S-100 podczas testów morskich. – fot. Schiebel

W zakresie sterowania, ma ono być realizowane z kontenerowego stanowiska kontroli i kierowania, mogącego działać samodzielnie lub w szybkiej zabudowie na okręcie. Wymagane jest, aby możliwe było sterowanie BSL z pokładu okrętu, oraz transmisja danych na inne jednostki z wykorzystaniem standardowych systemów łączności MW.

Sam BSL powinien być zdolny do lotów w trybie ręcznym i automatycznym oraz startu i lądowania na jednostkach pływających w możliwie szerokim zakresie warunków pogodowych (wiatru, fali i opadów). System nawigacji i pozycjonowania powinien umożliwiać automatyczny powrót w przypadku utraty łączności oraz możliwość odnalezienia utraconej maszyny. Wśród pożądanych cech znalazła się również zdolność do omijania przeszkód i unikania kolizji oraz możliwość utrzymania się na powierzchni w przypadku wodowania. Wymagane jest zastosowanie systemu IFF w standardzie 5 oraz transponderów umożliwiających lot w przestrzeni cywilnej.

Czytaj też: Bezzałogowe wiropłaty zastępują śmigłowce w misjach patrolowych. Taniej i bezpieczniej

Wśród premiowanych parametrów platformy latającej znalazła się też budowa modułowa, możliwość lotu automatycznego nad samą powierzchnią wody, niska sygnatura dźwiękowa (zdolność do cichego lotu) oraz minimalizacja odbicia fal radarowych (technologia Stealth).

Camcopter MLL
Schiebel Camcopter z atrapa pocisku Thales LMM - fot. MilborneOne/CC BY-SA 3.0

Jeśli chodzi o możliwości operacyjne, to BSL „Albatros” ma być wyposażony w radar SAR, zdolny do wykrywania i śledzenia obiektów w trybie lądowym i morskim, głowicę optoelektroniczną działającą w dzień i w nocy oraz laserowy wskaźnik celów. Pojawił się również zapis o możliwości uzbrojenia pionowzlotu bezzałogowego, lecz w wymaganiach technicznych nie sprecyzowano jakiego typu uzbrojenie jest brane od uwagę i czy ma ono służyć do zwalczania celów morskich czy lądowych.

Czytaj też: Miniśmigłowiec "Serval" po raz kolejny rozpoczyna służbę na francuskim okręcie „L’Adroit” 

Wymagania postawione przez siły zbrojne bezzałogowcom w programie „Albatros” są dość wysokie i obejmują miedzy innymi przenoszenie uzbrojenia, oraz działanie w dzień i w nocy z lądu lub pokładu okrętów MW. Znaczącą rolę odgrywają możliwości związane z operacjami morskimi i działaniem na rzecz jednostek Marynarki Wojennej w zakresie dozoru, patrolowania i rozpoznania. Wskazuje to jednoznacznie, że „Albatros” ma przede wszystkim trafić na wyposażenie tej formacji, dla której możliwość startu i lądowania z ograniczonej przestrzeni okrętu stanowi kluczowe wymaganie. Ogranicza ono możliwości wykorzystania bezzałogowców w znacznie większym stopniu niż w aplikacjach lądowych, przy których możliwość pionowego startu nie jest aż tak istotna dla maszyn taktycznych.

Obecnie marynarki wojenne wielu krajów testują lub wprowadziły na wyposażenie śmigłowce bezzałogowe lub innego typu pionowzloty operujące z pokładu okrętów. Najbardziej znane maszyny w klasie wagowej jaką określono dla BSL „Alboatros” to szwedzki modułowy bezzałogowiec taktycznych Saab Skeldar oraz austriackie maszyny Schiebel C-100 Camcopter. Obie maszyny spełniają co najmniej część z wymagań stawianych przez IU. Dla przykładu Saab Skeldar posiada budowę modułową i  - według deklaracji producenta - niską sygnaturę wykrycia oraz wysoki współczynnik masy użytecznej, natomiast Camcopter jest testowany przez MW krajów takich jak Francja czy Niemcy, oraz rozważany w wersji uzbrojonej w pociski rakietowe LMM firmy Thales

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Marek1
wtorek, 26 lipca 2016, 22:43

Kocham gen. Dudę&Co. ...celem dialogu jest uzyskanie niezbędnego doradztwa w zakresie przygotowania specyfikacji technicznej dla projektu „BSP pionowego startu klasy taktycznej krótkiego zasięgu”. Po polsku to oznacza, że rozpoczęło się szukanie kogoś, KTO doradzi jaki system możliwy byłby do wybrania do dialogu technicznego, a potem do zapytania przetargowego, a potem do ogłoszenia przetargu. W polskich warunkach to jakieś 20-30 lat NAJmniej ...

KrzysiekS
środa, 27 lipca 2016, 13:32

Marek1 im płaca za dialogi więc mamy mnóstwo dialogów. Jak by im płacili za podpisana umowę to mielibyśmy dużo umów (inna rzecz czy sensownych)

say69mat
wtorek, 26 lipca 2016, 14:14

Oby się nie okazało, że będziemy ewenementem na skalę światową. Posiadając całkiem pokaźną flotę statków powietrznych, zdolnych do operowania z jednostek floty. Nie posiadając zarazem jakiegokolwiek okrętu zdolnego do wykorzystania potencjału flotylli rzeczonych UAV-ów.

w3-PL
wtorek, 26 lipca 2016, 16:11

ej chwila czy jankesi na Swoich OHP(??) nie stosowali W ataku na Kadafiego? do rozpoznania fakt, ale..to i tak lepiej jak caraczale do misji rozpoz-Bojowych. po wystawce w Monako (czytaj Kuku na Muniu.) bo w tej chwili to te nasze "fregaty" to raczej Ochotnicze Hufce Przeciwemigracyjne. w realnym boju morskim wystawili wpierw cO? jankesi... nie USBarry'ego w 2011 z jego rakietami do "500 km" Ale P-3 z Maverick'iem

ADHD
wtorek, 26 lipca 2016, 22:16

a co z ilx 27 z IL ... jakoś ani słowa o tej całkowicie polskiej podobno udanej konstrukcji ...

JMK
środa, 27 lipca 2016, 09:14

Pod lasem zawsze lepiej widać niż pod własnym nosem !

Igor
środa, 27 lipca 2016, 04:14

ilx 27 z IL to byla chyba podpucha IL pracuje na general electric za publiczne pieniądze. A GE ma tanie laboratorium

hgw
środa, 27 lipca 2016, 04:05

5x większa masa startowa.

Kamil
wtorek, 26 lipca 2016, 14:09

Rozumiem, że forma kupna wszystkiego z PGZ to zabezpieczenie się przed obcym wywiadem ale czy nie rozsądne byłoby powołać coś na wzór PGZ (PGEG - Polska Grupa Energetyczno-Gospodarcza) i wcielić na silę/znacjonalizować najważniejsze gałęzie polskiego przemysłu naftowego, lotniczego, oponiarskiego, hutniczego, stoczniowego itd.?

Dareios
środa, 27 lipca 2016, 14:43

Jak uczy doświadczenie z ubiegłego wieku - nie jest to rozsądne. Naprawdę zadziwia mnie ta wiara we własność państwową, mimo iż jesteśmy krajem, który przez 45 lat taki eksperyment przechodził. Co będzie następne? Plany 5-cio letnie dla tej grupy? Własność państwowa jest własnością niczyją. Nikt bezpośrednio nie zarobi, nikt bezpośrednio nie straci. Dlatego też w firmach państwowych dominuje zupełnie inna struktura bodźców ekonomicznych niż w firmach prywatnych. Te firmy nie muszą być efektywne, nie muszą być rentowne - rząd i tak sypnie groszem choćby ten grosz pochodził z innych firm którym udało się wypracować zysk (jak np w przypadku JSW). Kalkulacja ekonomiczna która jest podstawą działania firm prywatnych schodzi na dalszy plan. Liczy się polityka. Menedżerowie takich spółek zawsze są zakładnikami jak nie związkowców to polityków. Powrót do przeszłości ci się marzy, do gospodarki centralnie planowanej. I po co? Po to aby obca wywiadownia niczego nie wykradła? Wykradnie tak czy inaczej, chociaż nie wiem czy w takim przypadku w ogóle będzie musiała.

bender
wtorek, 26 lipca 2016, 16:32

Zabezpieczenie kontrwywiadowcze drogi kolego to nie polega na tym, ze kupujemy sprzet tylko z wlasnej fabryki lub ewentualnie z fabryki kolegi. Na to sa procedury, certifikaty, dopuszczenia, kancelarie tajne i cala masa badziewu z obiegiem dokumentow, ktore nie tylko PGZ spelnia.

yol
wtorek, 26 lipca 2016, 15:38

A co w tym rozsądnego?

ds
wtorek, 26 lipca 2016, 14:01

a pamiętam że w Kielcach pokazywali również Nasz Polski produkt podobny do tego i COOOO znowu nic ztego ???

Otek
wtorek, 26 lipca 2016, 13:53

Fajne zabawki tylko trochę wolne. przydała by się miniatura typu S-97 Raider

prawnik
wtorek, 26 lipca 2016, 13:26

No a "Manta" z WB Electronics

mike
wtorek, 26 lipca 2016, 13:25

I pewnie znowu się okaże że PGZ ma je dostarczyć - a że najłatwiej to kupią za granicą licencje bo po co w Polsce je opracować. Przecież licencyne też będa z etykietką made in poland

Flash
wtorek, 26 lipca 2016, 13:17

WB to jeszcze ni ta liga

tak tylko...
wtorek, 26 lipca 2016, 12:56

Jeśli chodzi o potencjalnych krajowych dostawców, to wiemy, że nie mogą to być firmy prywatne (WB E). Czy w przypadku zagranicznych wykonawców w grę wchodzą również tylko państwowe firmy? Ciekaw jestem, czy MON zdecydował się blokować rozwój prywatnych firm tylko w Polsce, a te zagraniczne postanowił już się wspierać...

gg
wtorek, 26 lipca 2016, 12:46

Mysle ze Manta z WB ma duze szanse

As
wtorek, 26 lipca 2016, 13:31

Z przykrością nie ma szans bo WB nie jest kontrolowane przez Skarb państwa

GI
wtorek, 26 lipca 2016, 13:10

To jest dialog techniczny. Ostatecznie, jeśli w warunkach przetargu będzie wymóg (ostatnio bardzo popularny w IU), że oferentem może być tylko firma pod kontrolą Skarbu Państwa, to oferująca krajową konstrukcję WB Electronic nawet nie zostanie dopuszczona do przetargu. Zatem wygra któraś z konstrukcji zachodnich, którą zaoferuje PGZ.

piter
wtorek, 26 lipca 2016, 20:20

Proszę mi konstruktywne wskazać produkt z grupy PGZ który rokuje ?

Max Mad
środa, 27 lipca 2016, 13:31

A kogo interesuje jakieś "rokowanie"... PGZ to państwowa stołkownia i nie musi nic rokować bo jest utrzymywana z budżetu.

scorpion
wtorek, 26 lipca 2016, 17:08

Czyżby ORP Błyskawica został zaopatrzony w pionowzloty?

MW fan
środa, 27 lipca 2016, 08:21

Dużo krytyki... ale proszę popatrzec realnie... MW nie ma siły rażenia wogóle .... nic... złomowisko z USA z wątpliwej przydatnośći ( wyrzutnie uniwersalne nie mają certyfikatów ), lotniscto nie istnieje ( uderzeniowe ). Co kolwiek co da MW możliwości operowania na Bałtyku jest na plus bo inaczej Błyskawica będzie jedyną siła ;)... albo trzeba będzie zakupic drewno i materiał palny i zrobic ze złomowiska kamikadze.

Dziadek
wtorek, 26 lipca 2016, 15:33

A może tak najpierw okręty...?

Tweets Defence24