Ukraina: Test pocisku Wilcha-M na dystansie ponad 100 km

19 grudnia 2019, 14:43
Wilcha-M grudzien 2019
Fot. RBNiO Ukrainy

Siły Zbrojne Ukrainy wspólnie z koncernem UkrOboronProm przeprowadziły test kierowanych artyleryjskich rakiet systemu Wilcha w wersji o wydłużonym zasięgu. Pocisk Wilcha-M osiągnął zasięg ponad 100 km i korzystając z bezwładnościowo-satelitarnego systemu korekcji lotu uzyskał rozrzut poniżej 30 metrów.

System Wilcha jest obecnie rozwijany przez ukraiński przemysł we współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej Ukrainy. Docelowo ma zastąpić posowieckie BM-30 Smercz, ale w perspektywie także pociski balistyczne Toczka-U. Będzie to możliwe dzięki zastosowaniu pocisków kierowanych w kilku wersjach.

Pierwsze 100 pocisków Wilcha o zasięgu 70 km zostało już przyjętych na uzbrojenie sił zbrojnych Ukrainy. Obecnie są one stosowane w zmodyfikowanych wyrzutniach BM-30 Smercz kalibru 300 mm, jednak docelowo stosowane będą nowe wyrzutnie produkcji krajowej.

18 grudnia 2019 roku, jak poinformował Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Aleksiej Daniłow, odbyło się strzelanie z użyciem pocisków Wilcha-M o wydłużonym zasięgu. Mają one osiągać donośność 130 km a docelowo nawet 200 km w wariancie z lżejszą głowicą. Podczas próbnego strzelania odpalono dwa pociski Wilcha-M w stronę celu oddalonego o ponad 100 km. Precyzja trafienia nie została oficjalnie podana do publicznej wiadomości, natomiast rozrzut wynosił poniżej 30 metrów. Zgodnie z uzyskanymi przez dziennikarzy Defence24 informacjami, podczas testów na dystansie połowy zasięgu maksymalnego lub krótszym zdarzały się przypadki trafienia pociskiem bezpośrednio w słup wyznaczający dokładnie pozycję GPS celu.

Pocisk ukraiński bazuje na rakiecie niekierowanej 300 mm, produkowanej w kraju jeszcze w czasach ZSRR. Wprowadzono w niej jednak daleko idące zmiany, zarówno w obrębie napędu, jak też głowicy. Zastosowano również odporny na zakłócenia system naprowadzania, łączący pozycjonowanie GPS z systemem bezwładnościowym (INS). Podczas całego lotu trajektoria jest korygowana z użyciem silników impulsowych rozmieszczonych koncentrycznie w przedniej części rakiety, a w fazie terminalnej stosowane są również stery aerodynamiczne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Waldemar Kulinski
piątek, 27 grudnia 2019, 11:24

Ciekawe czy Błaszczak to czytał. Zresztą.... co to ma za znacznie... Koleś który wydał 2 mld zł na konserwację trumien zwanych t-72 czy odmalowanie 30 tysięcy hełmów stalowych z lat 60-ych nawet jeśli czyta to bez zrozumienia...

Wojciech
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 06:18

Polska nie ma ministerstwa obrony. Polska ma ma Ministerstwo Dziwnych Kroków i równie nieprzydatną do niczego generalicję.

wow
piątek, 20 grudnia 2019, 13:06

Na zbrojenia siano mają.... No tak my im "pożyczamy"...

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:43

Są w stanie wojny to się zbroją, zresztą czekam jak się porządnie uzbroją i spuszczą ruskim łomot.

dropik
piątek, 20 grudnia 2019, 09:50

ogólnie cały ten zestaw to pomyłka w naszym przypadku. Rakieta (7,6m, 800kg) i wyrzutnia jest absurdalnie duża. Wyrzutnia powinna się zmieścić na podwoziu jelcza 8x8 i ewentualnie używać rakiet większej średnicy 400-450 mm - 4-6 na jednej wyrzutni, choc być może lepsze paliwo pozwoliłoby uniknąć zmiany średnicy. W przypadku Ukrainy takie rozwiązanie jest optymalne bo mogą wykorzystać stare wyrzutni choc i tak próbują zmienić same pojazdy.

Zawisza_Zielony
piątek, 20 grudnia 2019, 15:05

A czemu ten Jelcz 8x8 się nie podoba? Polskie to w oczy kole czy co.

dim
piątek, 20 grudnia 2019, 07:25

Ujawniam swą niewiedzę i pytam, czy z CEP 30 metrów, konwencjonalną głowicą, można cokolwiek porządnie zbudowanego, wojskowego porządnie zniszczyć, inaczej niż przypadkowo ? Np. węzła łączności z lat 50-tych (pracowałem w takim obiekcie), tym się nie zniszczy. A była to infrastruktura, oparta o wiedzę budowlaną sprzed 70-60 lat. Czyli Wilcha, to zdecydowanie nie jest jeszcze broń precyzyjna, choć nieco lepsza od Katiusz. Broń precyzyjna będzie to, gdy będzie potrafić przyłożyć np. w otwory wentylacyjne takiego schronu (znanego i niezmiennego położenia), w jego łącza energetyczne, miejsca wyjścia kabli w pole antenowe itp. Gdyż wtedy dopiero taki schron użytkowo stanie się wrakiem węzła łączności. Otóż przy uprzednim dobrym rozpoznaniu, to co piszę wcale nie jest takie trudne. Rakieta mogłaby mieć strukturę kasetową, uwalniając drony, każdy zaprogramowany na zniszczenie innego wrażliwego punktu atakowanego obiektu. Wszak mówimy o obiekcie stałym, plus dobre rozpoznanie emisji podczerwonych i trochę wiedzy o typowej budowie takich schronów. - Taaaaaa.... ale patrząc co dzieje się ze zwykłym zamówieniem granatnika... Ale co ja mówię ? Zwykłej półciężarówki terenowej ! - ten MON/instytucja jest do obrony kraju zupełnie niezdolny, ani chyba nawet nie ma takich zamiarów. Po prostu bierze pensje i robić ma dobre wrażenie na niezorientowanej większości wyborców. Skończyłem. Teraz Warszawiankę, potem Marsz Generalski poproszę.

Nawigator One
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 11:59

Szanowni Eksperci nawigacji i wiedzy o wszystkim. Bardzo lubię czytać Państwa pogłębione przemyślenia na poziomie strategiczno-taktyczo-analityczno-wojskowym. Te rozważania o mierze błędu określenia pozycji w 2D - CEP są przeciekawe. Analizy o GPS (jak wyłączą lub nie wyłączą) jeszcze ciekawsze, Do tego przemyślenia o systemach czterech nawigacji z błędem 1 m jeszcze bardziej rozbawiają. A teraz konkretniej: CEP to miara dokładności określenia pozycji odpowiadająca prawdopodobieństwu 50 %. Problem w tym że nadaje się jedynie do nawigacji morskiej. Nigdy do nawigacji w 3D. Stąd w przypadku pocisku, który porusza się w przestrzeni należy stosować miarę 3D, jaką jest odpowiednik CEP zwany w 3D - SEP (Spherical). Jednakże w nawigacji tej miary praktycznie się nie używa, bowiem podstawową miarą jest drms (3D) lub 2drms (3D), ewentualnie R95 (3D) z populacji. Inny Analityk - BadaczNet wspomina o jakiejś pozycji uśrednionej, Informuję że nikt w nawigacji nie zna takiego terminu. Ponadto dokładność na poziomie 1m, jest dziś nie do osiągnięcia nawet przy jednoczesnym wykorzystaniu wszystkich systemów łącznie (GPS/Glonass/Galileo/Beidou). Chyba że w pomiarach różnicowych zwanych przez geodetów względnymi, które do nawigacji pocisków się nie nadają.

mnm
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 03:23

Załaduj tam głowicę termobaryczną i spytaj tego wojskowego o wrażenia z 30 metrów.

Adr
sobota, 21 grudnia 2019, 15:00

To raczej broń taktyczna. SZU mają sporą liczbę Smierczy i budżet ograniczony w stosunku do potrzeb. Na ziemianki w Donbasie się nada. W ich realiach efektywne rozwiązanie na dziś. Z dronami chyba poplynoles ale myśl przewodnia została zrealizowana w Szwecji we współpracy z Boeingiem. Glsdb czyli wystrzeliwana z HIMARS /MRLS wycofany silnik rakiety M26 plus rakieta z precyzyjnym bombami szybujacymi SDB.

Davien
sobota, 21 grudnia 2019, 01:40

Dim nikt nie stzrela jedna rakieta z artylerii rakietowej. Do tego Smiercz miał całkiem porządna głowicę

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:58

Te rakiety nie są do niszczenia solidnych budynków, ale przede wszystkim do zwalczania pojazdów pancernych i piechoty przy okazji, bateria takiej artylerii za pomocą subamunicji kasetowej niszczy cele opancerzone na obszarze wielu hektarów dając efekt podobny do taktycznej bomby jądrowej.

piątek, 20 grudnia 2019, 11:57

Ten CEP jest poniżej 30m. Ile, nie powiedzieli, ale domyślam się że podobny do tego z wcześniejszych prób. Spokojnie pozamiata ten twój węzeł.

piątek, 20 grudnia 2019, 16:00

Chyba że padnie GPS, wtedy robi się ca 120-200 m poza tym to na "cywilnym GPS" bo wojskowy DoD raczej ostatnio nie sprzedawał

BadaczNetu
niedziela, 22 grudnia 2019, 16:00

Mamy teraz prawie cztery systemy systemy nawigacji satelitarnej, wszystkie o zbliżonej dokładności. Sytuacja w której wszystkie zostaną wyłączone lub skutecznie zakłócone jest raczej nikła. Uśredniona pozycja daje dokładność rzędu 1m.

niedziela, 22 grudnia 2019, 23:36

Badaj dokładniej net, Iran "wylądował "Amerykańskiego drona na swoim lotnisku też że nawet do hangaru sam podkołował a latał na "Wojskowym GPS" . Cywilny GPS nie zależnie czy Amerykański, Europejski, czy Chinski czy Rosyjski zakłucisz bez problemu, znowu weźmy przykład Iranu i Izraela, każde z tych Państw rozwija system naprowadzania oparty o Obrazowanie nie GPS, i o ile spece powiedzą o głupim Iranie to co powiedzą o Izraelu ?

Davien
środa, 25 grudnia 2019, 00:08

Panie ichtamniet, Iran przechwyci amerykański dron nie przez zakłócanie GPS, bo tego nie potrafia ale z powodu nieszyfrowanej ł.aczności, po prostu przechwycili komunikacje. I był to jedyny taki przypadek.

dropik
piątek, 20 grudnia 2019, 09:56

rakieta ma głowicę kasetową (mogą być różne). w przypadku głowicy burzącej o wadze 50kg będzie do uderzenie o sile większej ok 30-50% niż pocisk 155mm. Sęk w tym, że nie wiemy ile ważyć ma ta głowica Z tymi dronami to popłynąłeś ;)

dim
piątek, 20 grudnia 2019, 20:42

Czytałem ówcześnie - 29 lat temu ??? - że USA już wtedy (dziennikarze pisali) bombarduje Bagdad bombami, które same odnajdują sobie szyby wentylacyjne budynków, wpadają w głąb, wybuchają dopiero na dole. Może bomba i to ta sprzed całego pokolenia, a dron nie mógłby tego samego ? - śmieszne przypuszczenie...

Davien
sobota, 21 grudnia 2019, 01:38

Dim, nie wierz w bajki. W Bagdadzie uzywano bomb GBU naprowadzanych laserowo wiec w szyb wentylacyjny mogła trafić ale nie wybuchłaby na dole. a w momencie jak zapalnik trafi w cos twardego.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 21:50

Nie ma takich bomb które same odnajdują szyby wentylacyjne, te o których piszesz to kierowane laserowo Paveway 3 dokładnie GBU-24 albo GBU-27

dim
piątek, 20 grudnia 2019, 20:40

Nie popłynąłem daleko. Tylko o kilka lat w przyszłość niektórych producentów - rzut beretem.

kamyk
niedziela, 22 grudnia 2019, 15:41

Dobrze mówisz kolego dim. Obecna i przyczepa miniaturyzacja systemów elektronicznych samonaprowacdzajacych dotarła już do amunicji strzeleckiej.

adamus
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:38

Dostaniemy himarsa prawie za darmo, do tego całuski, wreszcie też sojusznicy dadzą pozytywną odpowiedź na pytanie o tomahawki bo do tąd nie mieli czasu odpowiedziec, anonimowy miły były minister sformuje wot 2, wyremontujemy w styczniu Orła, dokupimy ze dwa śmigłowce za marne 502 mln, dla krytyków znajdziemy inny temat....

dropik
piątek, 20 grudnia 2019, 10:07

to nie jest Himars. Himars jest mobilniejszy. Szybciej się go ładuje . Wymaga mniejszej obsługi. jest bardziej podatny na modernizację, może strzelać różnymi rakietami, które w niedługie przyszłości bedą wymienione na nowe. Oczywiście ma też swoje wady.

adams
piątek, 20 grudnia 2019, 10:58

Tyle tylko że od Ukrainy moglibyśmy dostać technologię i w przyszłości sami modernizować a od USA dostaniemy figę z makiem i nic więcej

dim
piątek, 20 grudnia 2019, 20:44

Nie polecam ani fig amerykańskich, ani rodzynków. Suszone w oparach suszarek benzynowych... Ukraińskie jasne, że byłyby dla Wojska Polskiegbardziej eko.

bender
piątek, 20 grudnia 2019, 17:08

Miło, że dzielisz się swoimi nieuzasadnionymi obawami, ale mieszanie projekcji z rzeczywistością nikomu na zdrowie jeszcze nie wyszło. Na razie z powodzeniem używamy, jak większość świata, broni amerykańskiej, a z ukraińską jeszcze nie mieliśmy do czynienia, choć jej jakość jest wątpliwa, o czym wiemy choćby z informacji pochodzących z Defence24 (vide ukraińskie kontrakty w Azji).

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 16:12

Tylko wtedy kiedy nie naruszałoby to MTCR

piątek, 20 grudnia 2019, 09:12

Ale tylko w mediach, bo kasę i tak "przewalimy". Popieram cynizam ww całej rozciagł

Zawisza_Zielony
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:07

Aż się prosi o współpracę przemysłową, koszt nie byłby większy niż przy zakupach systemów rakietowych rodem z USA, a korzyści ze współpracy w wymiarze politycznym, biznesowym i militarnym bezcenne.

alan
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:22

Geniusze z Mon-u patrzcie i sie uczcie.

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 09:14

A pewien jesteś jakie mają zadania? Może wydać wszystko w USA? Przecież urzędnicy w MON tylko realizują politykę władców Polski, choć niekoniecznie polskich, sadząc po ich wielokrotnych obywatelstwach (USA, Izrael, Belgia, Wlk. Brytania itp).

Marek1
czwartek, 19 grudnia 2019, 18:54

Całe szczęście, że mamy kategoryczny ZAKAZ własnej produkcji rakiet kierowanych, bo jeszcze jakiś decydent-dziwak kupiłby od Ukraińców licencję na Wilcha i trwałaby już wspólna masowa produkcja rakiet i wyrzutni z najnowszym typem SKO Topaz. Ale nasze monowskie "geniusze" są ponad to i zresztą już kupili defiladowy dywizjon(18 wyrzutni) starego Himarsa.

Pitbu
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:21

Tylko że Ukraina nie jest w NATO. Nie założą u nas bazy, by nas bronić. A jeśli nawet by założyli to Rosjanie nie mili by oporów z wejściem na teren Polski. Natomiast dzięki temu że stacjonują u nas Amerykanie ruscy nie wejdą bo boją się wejść w bezpośredni konflikt z supermocarstwem z najsilniejsza, najnowocześniejszą i największą armia świata.

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 10:20

Ile ty ma lat ... 8-10? US Army będzie nas bronić tylko wtedy, kiedy będzie się to USA opłacało. Gdy przestanie te parę tys. GI-Joe zawinie się w 1 dzień za Odrę. Imperia NIE mają wiecznych sojuszy, a wyłącznie wieczne INTERESY. Permanentne robienie mu "łaski" NIE załatwi tego problemu. Nie wspomnę już, ze Kraj, który NIE potrafi się sam bronić(i głośno o tym wszystkich dookoła informuje) raczej słabo zasługuje na suwerenność. Właśnie dlatego już ją w zasadzie oddaliśmy. Obecnie jak w połowie XVIII w., niby jeszcze RP istnieje na mapie, ale już wszystkie ważniejsze decyzje są podejmowane w obcych ambasadach. No ale spoko, możemy sobie ciągle samodzielnie ustalać datę ogólnopolskich Dożynek ... Wesołych Świąt

bender
piątek, 20 grudnia 2019, 17:04

Uspokój się, weź sobie kropelki, wyjedź na wczasy, ale zdecydowanie nie pisz tych głupot, które piszesz. To, że moskiewska propaganda i TVP spaczyła Ci obraz rzeczywistości to jedno, ale to że Polska jest najsilniejsza i bezpieczna od stuleci to drugie. Wesołych Świąt.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 10:05

Co za brednie. I co maja rakiety do baz.

Gnom
piątek, 20 grudnia 2019, 09:17

HAWK!!!, a teraz spójrz na to historycznie, także obecnie i pokaż gdzie i kiedy amerykanie wsparli nas politycznie, o gospodarczym wsparciu już nie wspomnę. Namiastki, czy raczej pozory, masz tam gdzie mogą mieć zyski, lub gdzie ich to nic nie kosztuje bo i tak nie przyniesie nam efektu (NS 2) a im kłopotów z Rosja.

Vdv
piątek, 20 grudnia 2019, 01:28

A kto niby nas bedzie bronic? Amerykanie? Obudz sie. Patrz kurdowie...

AntyRus
piątek, 20 grudnia 2019, 10:20

Na pewno nie Francuzi czy Niemcy. Ale Amerykanie owszem. Akurat Rosjanom dadzą odpór. Poza tym Rosjanie atakując Polskę musza się liczyć z tym że mogą zabić jakiegoś USAmerykana. I będzie im wtedy grubo!! Kurdowie nie mają nic z tym do rzeczy !!

adams
piątek, 20 grudnia 2019, 11:03

Dziecko Ukraina miała już gwarancje nienaruszalności granic między innymi od USA i za to oddali swoją broń atomową i co teraz się dzieje na Ukrainie??? szlag trafił wszystkie gwarancje.Tylko nieudolny Polski rząd wierzy ślepo że ameryka przyjdzie z pomocą.Może i przyjdą ale za ile czasu..... NATO ma 30 dni na zbiórkę wojsk i sprzętu a te 30 dni to kto będzie nas bronił?? kosmici

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 16:14

I USA dotrzymało jak widac umowy bo zobowiazali sie nie naruszyć granic Ukainy a do walki sa zobowiązani dopiero w razie pełnoskalowej agresji na ukraine i to mocarstwa jądrowego.

Covax
piątek, 20 grudnia 2019, 00:18

Do Gruzji wleźli i cały batalion piechoty morskiej miał szlak bojowy z kandyny do latryny i na pryczę. Jakoś tak hamarykany posłały "siekierki" w Syrii dopiero jak ostatni soldat był daleko. Żaden Portorykanczyk czy Meksykanin nie będzie umierał za Polskę skoro nie ma tutaj ropy

Davien
sobota, 21 grudnia 2019, 01:42

Covax, pierwsze Tomahawki w Syrii poleciały zanim jeszcze sie tam Rosjanie pokazali wiec proszę juz nie zmyslac:)

Covax
niedziela, 22 grudnia 2019, 03:17

Szajrat to baza, na której wcześniej stacjonowały śmigłowce uderzeniowe rosyjskiego kontyngentu wojskowego w Syrii. Kreml został uprzedzony o ataku, co więcej DoD poinformował, iż dołożono wszelkich starań, aby zmniejszyć do zera ewentualność porażenia rosyjskich żołnierzy. Źródło https://www.defence24.pl/baza-szajrat-po-ataku-wstepna-analiza-efektow-uderzenia

Davien
środa, 25 grudnia 2019, 00:11

Covax w bazie Szajrat Rosjanie zajmowali niewielki skrawek bazy i nie uderzył w ten rejon żaden pocisk ale cała reszta została całkowicie zniszczona. Baza Szajrat nie była pierwszym celem, jeszzce zanim pojawili sie w Syrii Rosjanie USA odpaliło 47 pocisków BGM-109E na obóz terrorystów zrównując go z ziemią. Aha atak na Szajrat pokazał przy okazji całkowita neimoc syryjskeij OPL która pzreciw wiedziała kiedy i skad nadleca pociski:)

LMed
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:52

No życie samo.

Gekon
czwartek, 19 grudnia 2019, 17:44

Zastanawiam się czy nasz MON nie powinien nawiązać współpracy przemysłowej z Ukrainą. Mają świetne i nowoczesne rozwiązania oraz łączy nas wspólny sąsiad! A to daje gwarancję poprawnej i niezakłóconej w wyniku sprzedania tzw. "kodów źródłowych" współpracy. To samo dotyczy się Szwecji.

Marek L.
piątek, 20 grudnia 2019, 01:26

A ty to tutaj wciąż bredzisz na ten, od 15:tu lat rozprzestrzeniany przez propagandę putinowską bełkot o tych "kodach źródłowych". A jednocześnie --- obronny przemysł Ukrainy jest na wskroś, i wzdłuż, i w poprzek przesiąknięty putinowskimi agentami FSB & GRU, czyli, TAM to NIC nie muszą "sprzedawać" --- bo to tam na miejscu MAJĄ ---- i TO, to ci w ogóle nie przeszkadza ???? (A SZWEDZI to akurat jakieś "Katjusze" produkują --- no przecież NIE !!!!).

piątek, 20 grudnia 2019, 01:15

A ty to dalej tutaj bredzisz, powielając tę putinowską propagandę, odnośnie tego bełkotu, powtarzającego się TUTAJ od ponad 15:stu lat, o tych rzekomych "kodach źródłowych" .... A jednocześnie to cały przemysł zbrojeniowy jest przesiąknięty, na wskoś, wzdłuż i w poprzek,

adams
czwartek, 19 grudnia 2019, 19:53

Jak z Ukrainą i mielibyśmy sami produkować takie rakiety??? Szalony,my musimy brać wszystko z USA,sami nic zrobić nie możemy

Davien
sobota, 21 grudnia 2019, 01:44

Adams oczywiscie ze możemy, ale podziękuj Rosji za 50 lat blokowania jakiegokolwiek rozwoju broni rakietowej, nawet Meteora blokowali a to rakieta meteorologiczna. Dzis tego nei nadgonisz więc prosze sobie darowac teorie spiskowe.

LMed
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:27

Tania stosunkowo, skuteczna broń, no i dużo tego może być.

FR technologiczne imperium
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:16

Współpraca z Ukraińcami w przemyśle rekiet tego typu były by tańsza i z większym transferem technologii niż opcja od USA . Ale no cóż .

DSA
czwartek, 19 grudnia 2019, 21:53

Zgadza się. Przy okazji gdyby odmówili współpracy sporo mówiłaby nam to jak Ukraina widzi nas i jak my mamy Ukrainę traktować. Może się okazać pewnego dnia, że Ukraina zmieni optykę i będziemy mieli poważnego przeciwnika.

Davien
sobota, 21 grudnia 2019, 01:46

Z Ukraina juz współpracujemy przy OPL na bazie R-27

adams
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:07

A nasza artyleria rakietowa strzela na oszałamiające 20 km,Ukraina i Białoruś biją nas na głowę

werte
piątek, 20 grudnia 2019, 07:17

Pewnie rzeczywiście dostałeś po głowie skoro twierdzisz że Langusta ma zasięg ostrzału jedynie na 20 km.

adams
piątek, 20 grudnia 2019, 11:08

Po głowie to ty chyba dziecko dostałeś,kiedy kupiliśmy Feniksy??? 21 wiek a nasza artyleria rakietowa strzela na odległości dobre dla państw 3-ciego świata w Afryce

bender
piątek, 20 grudnia 2019, 16:51

Akurat Feniksy kupiliśmy z pompą we wrześniu po MSPO, nie siej więc dezinformacji. Oto link: https://defence24.pl/umowa-na-dostawe-pociskow-rakietowych-feniks-podpisana

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 10:27

TAK. Większość amunicji dla BM-21 i ich wersji rozwojowych(WR-Langusta i RM-70) ma zasięg do 20 km. Jedynie nieliczne Feniksy, których dostawy dopiero sie rozpoczynają osiągają do 42 km. Ale nadal to są zwykłe, niekierowane rakiety 122mm z ogromnym rozrzutem trafień na dystansie 20km+, wyłącznie do atakowania wielkich celów powierzchniowych. Proponowano nam pełną technologię produkcji izraelskiej rakiety precyzyjnej Accular 122mm, ale nasze "geniusze" MON starannie zignorowali kolejne oferty izraelskiego IMI.

bender
piątek, 20 grudnia 2019, 16:52

Tym razem geniusze z MON mieli chyba rację, bo Mesko opracowało swoje metody kierowania rakietami typu Feniks i chwaliło się tym na MSPO.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
piątek, 20 grudnia 2019, 10:09

Rakiety langusty nie dość że maja śmieszny zasieg to jeszcze żałośnie mała głowicę systemy 122mm to są dobre na warunki afrykanskie

bender
piątek, 20 grudnia 2019, 16:54

Czy wiesz, że Grad/Langusta jest systemem pokrycia powierzchniowego? Dlatego masz 40 rur w wyrzutni a nie jedną.

vvv
czwartek, 19 grudnia 2019, 20:10

ze co? :D 122mm strzela od 40-72km

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 10:27

vvv - kolejny bajkopisarz ;))))

Klakier
piątek, 20 grudnia 2019, 07:58

taaaaa chyba w bajkach,z francuskimi silnikami polecą na 40 km

Czesio
czwartek, 19 grudnia 2019, 23:55

Że co? Polski Feniks nie poleciał nigdy dalej niż 42.5 km, a do tego dopiero w tym roku wreszcie podpisano umowę na dostarczenie pierwszych 820 sztuk! Obecnie wykorzystywane standardowe pociski latają na 20 km. Tak więc polskie 122 mm na 40 km to dopiero mają strzelać, he, he.

bender
piątek, 20 grudnia 2019, 16:58

Jak to jest: taki rosyjski KTO Bumerang to niby jest od 2015 (bo na defiladzie był), a dopiero w przyszłym roku ma ukończyć próby państwowe, a nasz Feniks próby wszelkie przeszedł, jest zakupiony, wdrażany do jednostek, a i tak marudy uważają, że go nie ma. Wot ruska logika...

Tweets Defence24