Turecka straż przybrzeżna uniemożliwi przeprawy migrantów przez Morze Egejskie?

8 marca 2020, 12:28
1280px-Turkish_Coast_Guard
Fot. Guillaume Piolle/CC BY 3.0
Reklama

Turecka straż przybrzeżna poinformowała w nocy z piątku na sobotę, że na podstawie rozporządzenia podpisanego przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana będzie przeciwdziałać próbom nielegalnego przeprawiania się migrantów do UE przez Morze Egejskie.

Informację o poleceniu, jakie miał wydać prezydent Erdogan, przekazała w sobotę turecka agencja prasowa Anadolu. "Na wyraźne polecenie prezydenta nie będzie więcej przyzwolenia na przedostawanie się do Europy przez Morze Egejskie" - powiedział rzecznik straży. Jak wyjaśnił, powodem tej decyzji jest "wysokie ryzyko i niebezpieczeństwo dla życia", jakie wiąże się z podejmowaniem tego rodzaju prób.

Dziesiątki tysięcy migrantów i uchodźców usiłuje od ponad tygodnia przedostać się do Grecji drogą lądową oraz morską po ogłoszeniu przez Ankarę, że nie będzie czynić przeszkód w podejmowaniu przez nich prób przedostania się na terytorium Unii Europejskiej.

Widmo kolejnego kryzysu migracyjnego i napływu do Europy migrantów z ogarniętego pożogą wojenną Idlibu, w tym — dżihadystów w przeszłości związanych z Państwem Islamskim, wywołało poważne zaniepokojenie w stolicach Unii Europejskiej. Europejscy liderzy zdają sobie sprawę z tego, że porozumienie migracyjne z 2016 r., na mocy którego UE finansowała przetrzymywanie uchodźców w ośrodkach na terytorium Turcji, stało się martwe w związku z instrumentalnym wykorzystywaniem sprawy uchodźców przez Erdogana — pisze w komentarzu AFP.

Prezydent Turcji próbował uzyskać poparcie swej interwencji zbrojnej w północnej Syrii przez NATO, w zamian za ograniczenie naporu imigrantów chcących przedostać się do Europy z terytorium Turcji. Gdy władze Grecji usztywniły stanowisko i postanowiły nie wpuszczać imigrantów, turecki prezydent oświadczył, że atakując migrantów i odmawiając im prawa wjazdu, kraje Unii Europejskiej, a w pierwszej kolejności — Grecja, "depczą prawa człowieka".

Tureckie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że wsparcie UE dla Grecji w powstrzymywaniu migrantów na granicy świadczy o ignorowanie unijnych przepisów i wartości, dających każdemu prawo do azylu.

Wcześniej w piątek szefowie MSZ państw UE w komunikacie po swym posiedzeniu w Zagrzebiu oznajmili, że decyzja Turcji o otwarciu dla migrantów granicy z Grecją, nie zważając na umowę migracyjną z UE z 2016 roku, jest nie do przyjęcia i taka presja polityczna zostanie odrzucona.

"UE ponownie wyraża poważne zaniepokojenie sytuacją na granicy grecko-tureckiej i zdecydowanie odrzuca wykorzystanie przez Turcję presji migracyjnej do celów politycznych" - napisali ministrowie w oświadczeniu.

W tle sporu między UE z Turcją głos w tej sprawie zabrał w piątek także premier Grecji Kyriakos Micotakis, który w telewizji CNN powiedział, że umowa migracyjna z 2016 roku jest "martwa". Oskarżył Ankarę o wspomaganie napływu tysięcy ludzi na granicę Turcji z Grecją.

W piątek o sytuacji na granicy grecko-tureckiej z Erdoganem rozmawiała kanclerz Niemiec Angela Merkel. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan argumentował, że obowiązujące porozumienie Ankary z UE w sprawie migrantów jest nieskuteczne i należy je zmienić — podał jego rzecznik.

Erdogan stoi na stanowisku, że zaangażowanie finansowe UE jest zbyt małe. Na mocy umowy z 2016 r. Turcja ma utrzymywać migrantów na swoim terytorium w zamian za 6 mld euro pomocy ze strony UE. Ankara twierdzi, że przekazano jej niższą kwotę.

Jak podaje Reuters, Unia Europejska wysłała w piątek sygnał, że może zwiększyć pomoc dla Ankary, ale sprawa nie została rozwiązana definitywnie. Decyzja o zaostrzeniu kontroli na morzu może być próbą sprawdzenia przez rząd w Ankarze determinacji państw Unii Europejskiej w zapobieżeniu kolejnemu kryzysowi uchodźczemu. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
dim
wtorek, 10 marca 2020, 07:10

No to jeszcze jeden koment NA TEMAT. Okazuje się dopiero teraz (w publicznych mediach), że w samym szczycie starć granicznych z Azjatami, napędzanymi przez Turcję na nasze granice, jednocześnie, koło Krety, przez 2 dni odbywały się wspólne ćwiczenia greckich block 52+ i block 52+ advanced, z amerykańskimi F-18, startującymi z lotniskowca. Niby nic, przypadek, ale to tak już nie pierwszy raz, w krytycznych momentach, tureckiej presji na Grecję. Aktualnie napięcie na granicach zelżało, natomiast w Turcji szybko postępuje budowa obozowisk - miast dla owych przybyszy, prawie na samej granicy. Na razie dla setek tysięcy osób, Grecy uważają, że z planem na miliony. Tak czy owak inawazja na Europę, w planie, tyle że rozciągnięta w czasie, a aktualnie z budową podstaw zaplecza.

vvv
wtorek, 10 marca 2020, 00:16

jak narazie to turcy sami przewoza imigrantow i niszcza greckie ogrodzenia graniczne

michalspajder
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:06

Oby Erdogan dotrzymal slowa. Bo jesli jakakolwiek straz przybrzezna (graniczna) jest w stanie zatrzymac chociazby czesc tych "uchodzcow", to ze wzgledu na ilosc i klase sprzetu bedzie to ta turecka. Grecy nie maja nawet porzadnego dedykowanego lotnictwa, jakies 2-3 awionetki na pokaz, a do tego i tak maja szczescie, ze prywatne osoby daja datki na remont ich kutrow. Takze na nich liczyc nie mozna. Chyba jest tam jedna jednostka patrolowa z prawdziwego zdarzenia, a reszta to jakies szybkie lodzie motorowe, ktore moga sie ruszac miedzy wysepkami, ale nie na pelnym morzu. Zreszta, roznica jest prosta: Turcy puszczaja bo chca, a Grecy, bo sobie nie daja rady. Oby Frontex tez zadzialal, bo inaczej cienko to widze.

Aleksandros Filipidis
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:10

Chytry grek ukradł 600 mld euro z UE to niech pomoże teraz uchodźcom Gdzie ta kasa poszła?

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:43

dziwne, że redakcja przepuszcza takie posty trola, nie dość, że ewidentne brednie, to jeszcze także w ogóle nie w temacie artykułu.

Śliwka Wegierka
poniedziałek, 9 marca 2020, 12:56

Teraz to grek chytry i zatrzymuje uchodźców a wcześniej przepuścil pół miliona na,wegry

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:47

Prawdopodobnie znacznie więcej niż pół miliona, a to po zupełnej obojętności Europy na kwestię złej umowy dublińskiej. Grecja przez lata wniskowała korekty, nie była słuchana, w końcu wypuściła miliony swoich Pakistańczyków i Bangladesh, po cichu i jeszcze przed 2015 rokiem, gdy to nagle zrobiła się moda na temat. Tyle że ci greccy uprzednio zostali już nauczeni spokojnego zachowania się - niezwracania na siebie uwagi. Gdy ci nowy, ci "inżynierowie i lekarze", zaproszeni przez Panią Kanclerz byli... jacy byli.

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:57

News: Wiele naraz greckich źródeł publikuje odtajnioną część ifnformacji dla premiera, Narodowej Służby Informacyjnej (czyli greckiego wywiadu). Przekładam: Rola tysiąca tureckich komandosów, rozmieszczonych wzdłuż granic, to zapobieżenie jakimkolwiek próbom wycofywania się imigrantów spowrotem na stronę Turcji [występuje idiom "do wewnątrzkraju"]. Raporty Narodowej Służby Informacyjnej [GR] podkreślają także że [Turcy] przygotowują się do przemieszczania łodziami-ściagaczmi, wzdłuż rzeki Evros, dla unimożliwienia [znów idiom] zwracania emigrantów [przez Greków, na turecką stronę]. Również, w myśl instrukcji, które otrzymali [członkowie tureckiego 1000-osobowego komando], na wypadek [zastosowania] najbardziej odrażających rozwiązań, powinni nie wahać się topić imigrantów w rzece, aby zapobiegło to masowemu wycofywaniu się w stronę Turcji. -------------------------- Informacje te przekazuje zarówno szef służby, pan Panagiotis Kontoleon - znam typa osobiście, mój bezpośredni przełożony, z okresu jego pracy, nie wiem czy cywilnej, ale w prywatnej firmie. - miły facet, bynajmniej nie "krwiożerczy", informował nas zawsze ostrożnie, ale zawsze bardzo rzetelnie. ------------------ Jak i potwierdza te info (dopisuje się do autoryzacji) Szef Sztabu Generalnego Obrony Narodowej, pan Konstantinos Floros. A to nie są ludzie w rodzaju Erdogana czy Marii Zacharowej.

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:08

Poza tym chyba nie tylko Erdoganowi potrzebne są incydenty czy starcia, w których faktycznie będą ofiary śmiertelne. Np. teraz w Evros przebywa (zdecydowanie nie pierwszy raz) delegacja z USA, z podsekretarzem stanu, w sprawie rozważanej lokalizacji lotnicz-morskiej bazy USA. Ależ oczywiście, że miejscowa ludność jest za ! Dawno to już ustalono, tam na miejscu. Niemniej na pewno przydałoby się także uzasadnienie na forum międzynarodowym. Teza o błogosławionym wpływie tej bazy na pokój... Co w Grecji może jednak - moje własne przypuszczenie - odnieść skutek przeciwny. Patrz los syryjskich Kurdów.

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:02

Redakcja wstrzymuje moje komentarze, tymczasem ja tylko uzupełniam oczywistą lukę informacyjną w polskich mediach głównego nurtu. Zacytuję przed chwilą zasłyszanego spikera radiowego: Jest oczywiste, że Erdogan przygotowuje dużą prowokację i chyba nikt z Greków (a dokładnie: Hellenów, bo tak się dalej nazywają) nie ma wątpliwości, że poleje się krew - to właśnie jest Erdoganowi potrzebne.

jupi jej
poniedziałek, 9 marca 2020, 07:28

Zamknąć granice i koniec transportu towarów i turystyki i zobaczymy jak szybko Erdogan przypełźnie na kolanach. I wtedy zgodzi się zatrzymać migrantów i jeszcze zapłaci UE pare miliardów € za pozwolenie na eksport tureckich towarów do UE.

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:08

A to nie Niemcy przede wszystkim zainwestowali w Turcji ? W turystykę też sporo.

easyrider
poniedziałek, 9 marca 2020, 07:09

Groteskowe. Bruksela drży i uzależnia swoje bezpieczeństwo od dobrej woli "sojusznika" Erdogana. Ten sztuczny twór zwany Unią Europejską nie ma prawa przetrwać.

2019nCov
poniedziałek, 9 marca 2020, 05:50

Dobre! Teraz czekamy na informację, że rosyjskie wojsko pomoże zwalczyć rebelie w Donbasie...

Kol
poniedziałek, 9 marca 2020, 03:23

Oficjalnie UE przyznała Turcji 500 mln euro na uchodźców z Syrii. Możecie śmiać się z Putina, ale tylko on dał pstryczka w nos Erdoganowi. UE jest po prostu słaba na płaszczyźnie politycznej, militarnej oraz dyplomatycznej..

dim
poniedziałek, 9 marca 2020, 11:10

Tutaj (w GR) dziennikarze śmieją się także, że Putin rozmyślnie spóźnił się na spotkanie z Erdoganem, dopiero co, w Moskwie, każąc prezydentow Turcji czekać, na stojąco. Oczywiście nie mogę tego wiedzieć, czy tak było faktycznie... ale to byłoby do Putina podobne, gość lubi spóźnienia dla efektu.

Kiks
niedziela, 8 marca 2020, 14:57

Co ma Maroko, Bangladesz, Pakistan do Syrii... A rzesze takich walą drzwiami i oknami do UE.

Marek1
niedziela, 8 marca 2020, 19:53

Się lepiej zapytaj co mają do Syrii masowo wypuszczani z więzień tureckich kryminaliści i podwożeni potem przez MIT do granicy z Grecją.

dim
niedziela, 8 marca 2020, 20:26

Nawet niekoniecznie są wypuszczani. Gdyż transporty obstawiane są przez pojazdy typu wojskowego, a część spośród kilkuset ujętych na granicy greckiej ma dziwne tabliczki z zakodowanym numerem na nodze.

Tweets Defence24