Technologie

Ukraiński czołg Opłot wreszcie trafił do USA

T-84 Opłot podczas wystawy Arms and Security 2021. Fot. J.Sabak
T-84 Opłot podczas wystawy Arms and Security 2021. Fot. J.Sabak

Do USA trafił z ponad rocznym opóźnieniem czołg T-84 Opłot w jednej z najnowszych wersji. Jest to również najdrożej sprzedany egzemplarz tego pojazdu. Pentagon zapłacił za niego 7 mln dolarów. Dla porównania, egzemplarze eksportowane do Tajlandii kosztowały po około 4,9 mln dolarów. Co ciekawe, przyczyną opóźnienia były najprawdopodobniej francusko-amerykańskie tarcia, m. in. w kwestii dostawy okrętów podwodnych dla Australii.

Jeden egzemplarz czołgu T-84 Opłat-BM został zamówiony przez Pentagon za pośrednictwem państwowej firmy Ukrspetsexport w 2018 roku. Dostawę planowano na rok 2020, jednak ze względu na liczne czynniki została opóźniona i odbyła się dopiero w październiku 2021. Czynników było wiele, takich jak COVID-19, kwestie techniczne, opóźnienia w dostawie i produkcji komponentów a także kwestie finansowe.

Amerykanie zamawiali od pewnego czasu na Ukrainie pewną liczbę egzemplarzy różnego typu sprzętu, w tym stacje radiolokacyjną firmy Iskra, radar morski Melchior, którego warianty stosowane są na rosyjskich i chińskich okrętach, ale też cztery czołgi. W 2003 do USA trafiły 4 fabrycznie nowe czołgi T-80UD. Maszyny wyprodukowano dwa lata wcześniej dla ukraińskich sił zbrojnych, ale nie wróciły do Zakładów Małyszewa gdyż armia nie zapłaciła za nie. Były to mocno zmodernizowane wozy, w pewnym sensie „przodkowie” pierwszej wersji Opłota.

Egzemplarz dostarczony obecnie to jedna z najnowszych wersji T-84 Opłot, który został wyposażone w nowe opancerzenie, unowocześniony system kierowania ogniem, aktywne systemy ochrony i inne rozwiązania stosowane w najnowszych wersjach. Co ciekawe, egzemplarz ten został ukończony wiele miesięcy temu. Został m. in. wykorzystany podczas pokazów dla klientów zagranicznych. Był też jednym z trzech pojazdów T-84 Opłot które w sierpniu wzięły udział w defiladzie w Kijowie z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy.

image
Trzy egzemplarze czołgu Opłot podczas defilady w Kijowie. Sierpień 2021. Środkowy to maszyna dostarczona do USA. Fot. D-E.UA

Jak wynika z informacji uzyskanych przez Defence24, jedną z przyczyn znacznego opóźnienia w dostawie ukraińskiego czołgu do USA było zastosowanie w nowym systemie kierowania ogniem kluczowych elementów produkcji francuskiej. Chodzi m. in. o kamery termowizyjne firmy Thales. Nie było zgody na reeksport kamer do USA. Jest to o tyle ciekawa sytuacja, że producent nie ma problemów z dostarczaniem kamer i wyświetlaczy termowizyjnych do rosyjskich czołgów czy wyświetlaczy HUD dla myśliwców Su-30 i Su-35. Zarówno dla sił zbrojnych Rosji jak i klientów takich jak Białoruś czy Kazachstan. Zablokowano natomiast eksport wyposażonego w komponenty Thales pojazdu, który nie zostanie użyty bojowo.

Rozważano zastąpienie francuskich kamer termowizyjnych podobnym sprzętem innego producenta, jednak większość jak wynika z nieoficjalnych informacji nie zgodziła się na reeksport do USA. Były to m. in. firmy włoskie, francuskie i brytyjskie. W tej kwestii europejskie firmy zdają się dość zgodne. Jednym z powodów może być współzawodnictwo z Amerykanami na rynkach zagranicznych. Ukraina jest przekonana, że jednym z powodów kolejnego opóźnienia była m. in. rezygnacja Australii z zakupu francuskich okrętów podwodnych i wybór oferty amerykańskiej.

Do czego posłuży Amerykanom nowiutki ukraiński czołg? Prawdopodobnie zostanie wykorzystany do testów. Zarówno testów rozwiązań w zakresie ochrony aktywnej, opancerzenia czy systemu celowniczego. Niewykluczone też, że armata 125 mm zostanie wykorzystana do testów opancerzenia amerykańskich pojazdów. Wielu ekspertów, w tym również rosyjskich uważa osiągi T-84 Opłot za porównywalne do rosyjskich pojazdów T-90A.  

Reklama
Reklama

Komentarze