Szef MSZ Łotwy spodziewa się rychłego połączenia Białorusi z Rosją

17 grudnia 2019, 11:27
800px-Edgars_Rinkēvičs
Edgars Rinkēvičs szef łotewskiej dyplomacji/ Fot. Ernests Dinka/wikipedia.com/CC-BY-SA-2.0

Szef MSZ Łotwy Edgars Rinkevics w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem “ABC” ocenił, że w najbliższym czasie dojdzie do połączenia Białorusi z Rosją. Zaznaczył, że jego kraj nie widzi możliwości pełnienia roli pomostu pomiędzy UE a Kremlem.

W opublikowanym w poniedziałek wywiadzie Edgars Rinkēvičs stwierdził, że informacje o możliwym połączeniu Białorusi z Rosją nie są plotkami.

To proces, którego finalizacji powinniśmy się spodziewać niebawem (…). Białoruś i Rosja są już zbliżone do siebie pod względem politycznym. Niektórzy oczekują, że ich zjednoczenie może nastąpić w 2024 roku, kiedy dobiegnie końca kadencja prezydenta Rosji Władimira Putina

Edgars Rinkēvičs szef łotewskiej dyplomacji

Rinkēvičs zdystansował się od - jak stwierdził - lansowanej przez niektórych europejskich polityków idei pełnienia przez kraje bałtyckie roli pomostu między Rosją a UE. “W latach 90. istniała pewna obsesyjna idea, że kraje bałtyckie powinny stanowić taki pomost w dziedzinie finansowej i logistycznej. Po 2014 roku nie jest to już realne. Mamy być silną częścią UE i tylko w tej roli układać sobie stosunki z Rosją” - dodał. Łotewski polityk podkreślił też konieczność obecności wojsk NATO w pobliżu rosyjskiej granicy.

Ma ona charakter obronny, a zarazem służący wyperswadowaniu (agresorowi – PAP) ataku po tym, gdy faktem stała się nielegalna aneksja przez Rosję Krymu oraz inwazja na wschód Ukrainy.

Edgars Rinkēvičs szef łotewskiej dyplomacji

Szef łotewskiego MSZ usprawiedliwił też USA z wycofania się z traktatu INF o likwidacji pocisków pośredniego i średniego zasięgu. Wskazał, że pierwsza postanowienia tej umowy złamała Moskwa.

Nie jesteśmy przestraszeni z tego powodu, ponieważ pociski rakietowe są już w obwodzie kaliningradzkim. Pociski te otaczały terytorium naszego kraju jeszcze przed wycofaniem się USA z traktatu.

Edgars Rinkēvičs szef łotewskiej dyplomacji

Rinkēvičs wskazał, że zakres negatywnego działania Kremla widoczny jest również w Hiszpanii. Metody używane przez Moskwę do podsycania separatyzmu katalońskiego nazwał “wysublimowanymi”. 

Wskazując na konieczność dalszego rozszerzania Unii Europejskiej, szczególnie o Albanię i Macedonię Północną, Rinkēvičs zaznaczył, że jest bardzo sceptyczny wobec możliwości przyjęcia Serbii do UE. Zaznaczył, że Belgrad na razie nie spełnia warunków członkostwa.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
ThinQ
środa, 18 grudnia 2019, 12:37

A czego oni sie nie spodziewali już. Najlepsze to "Upadna (Rosja) z powodu sankcji nałożonych za aneksje Krymu" wiecie paliwo gaz itd. Trzęsą portami i tyle próbując wywołać w nas zimno wojenną panikę

ubawiony
środa, 18 grudnia 2019, 01:14

Wysublimowane metody.To nie pasuje do Moskwy,te metody.Cyrylu z Łotwy.

Sowa bez przyjaciół
wtorek, 17 grudnia 2019, 16:18

Wystarczy spojrzeć na mapę, żeby przewidzieć następny ruch Wowy po przyłączeniu Białorusi - żądanie korytarza między Nową Białą Rosją a Kaliningradem. Pytanie tylko czy przez Polskę czy Litwę? Stawiam oczywiście na dużo słabszą Litwę. Będą mogli odmówić albo się zgodzić. Obie opcje są dla Nas złe. Gdy odmówią to Wowa sam sobie zrobi, jak się zgodzą to Litwa, Łotwa i Estonia bedą odcięte od cywilizacji a Wowa póżniej i tak go sobie poszerzy. Na szerokość całej Litwy. I jeszcze powie, że musiał chronić rosyjską mniejszość. Wot, taka sowiecka logika.

wtorek, 17 grudnia 2019, 18:41

Na Litwie nie ma dużo ruskich jak na Łotwie i w Estonii gdzie faktycznie stanowią duży procent

rED
środa, 18 grudnia 2019, 09:19

To nie ma znaczenia. Wystarczy jeden Rosjanin.

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 12:39

A nawek jak ich nie będzie to się wysle przez granice i juz będa:)

dim
środa, 18 grudnia 2019, 10:00

Pan Prezydent Erdogan jest lepszy. Około 2 tygodni temu oświadczył publicznie, że "sytuacja mniejszości muzułmańskiej na Rodos jest nie do zaakceptowania". Jaka sytuacja ? Przecież tam prawie nie ma mniejszości muzułmańskiej, meczety stoją, ale puste ! - No właśnie ! Mniejszości muzułmańskiej jest już tylko 1%, na tej przecież historycznie tureckiej wyspie i to jest nie do zaakceptowania, takie prześladowanie. - czyli zarówno mniejszość jest dobrym pretekstem do inwazji, jak i jej brak.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 03:21

Dim Erdogan to odleciał tak daleko ze juz chyba szans na powrót to nie ma. Ciekawe tylko kiedy sie w końcu Turcy zorientuja że prowadzi i prosto do przepasci .

bwm
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:29

szkoda, że u nas nie ma nawet w połowie tak racjonalnie wypowiadającego się ministra czy polityka w ogóle.

ppp
wtorek, 17 grudnia 2019, 19:32

Czy Pan Rinkiewicz wypowiada się racjonalnie ? Raczej reprezentuje pewne grupy interesów z samej Łotwy lub spoza Łotwy . w samej Łotwie podobnie jak i w Polsce nastąpiło przywłaszczenie cudzej własności , która formalnie nie została odebrana w czasach sowieckich - akt prawny odebrania nastąpił po czasach sowieckich ) . Nie koniecznie to się podoba większości społeczeństwa . Na pewno pewne grupy boją się zmian politycznych i upomnienia się obywateli Łotwy jak i mieszkających poza tym państwem spadkobierców własności Czy w Rydze , czy też szczególnie też w stolicy Łatgalii Dyneburgu . Nawet Polacy z Dynburga , Iłukszty ,Krasławia czy z Rzeczycy nie do końca popierają dzisiejszą rzeczywistość w tym kraju , a co mówić dopiero o znaczącej zamieszkującej od stuleci ( czy też przyjezdnych w czasach sowieckich) grupie narodowej Rosjan ( oczywiście tych , którzy nie załapali się na okazję i nie wzbogacili się na cudzej własności ) .

Gość
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:57

W mojej ocenie i tak te kraje są połączone. Prezydent Łukaszenka odgrywa taką rolę , jaką mu każe Rosja.

andys
środa, 18 grudnia 2019, 11:08

Przydałoby sie przedstawic kilka argumentów na głoszona tezę. Kontrargumenty to: 1. Białoruś jest pelnoprawnym subiektem prawa międzynarodowego. 2. Białorus nie uznała aneksji Krymu. 3. Białorus aktywnie uczestniczy w rozwiazaniu problemu Donbasu, to w Mińsku rozmawiaja zainteresowani. 4. Białoruś jest zyczliwa w stosunku do Ukrainy, przyjmuje emigrantów z Ukrainy. 5. Na Białorusi nie ma wojsk rosyjskich. Na Białorusi sa tylko wojska białoruskie. Z Rosji do linii Bugu jest ok. 400km. 6. Białorus nie sprzedaje swoich zakładów Rosjanom, przede wszystkim dlatego, że polityka gospodarcza Białorusi przewiduje decydujący udział zakładów państwowych (inaczej mówiac nie wyprzedaje ich obcokrajowcom) 7. Białoruś rozwija współpracę gospodarczą z Chinami. 8. Białorus stara sie być samodzielna w zakresie wyposażenia wojska. Białoruski przemysł zbrojeniowy jest znaczny, np. radary.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 03:22

Na Białorusi sa wojska rosyjskie więc tu racji nie masz

Palmel
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:42

i nic nie może z tym zrobić

Niuniu
wtorek, 17 grudnia 2019, 13:25

To oczywista oczywistość. stosowny traktat Białoruś z Rosją zawarły 20 lat temu. ostatnio starają się wspólnie zintensyfikować proces dostosowywania strukrur państwowych, gospodarczych i prawnych tak aby w najbliższych 2-4 latach mogło dojść do formalnej i faktycznej integracji i prawdopodobnie utworzenia Pąnstwa Związkowego - takie ZSRR bis. Wydaje się nawet prawdopodobne, że ma to nastąpic przed upływem obecnej kadencji Prezydenta Putina. Tym samym było by to zwieńczeniem jego kariery i przeszedł by do rosyjskiej historii tak jak Car Piotr I czy Caryca Katarzyna Wielka. Nie jest też niewykluczone, że Putin zostanie wybrany Prezydentem nowego Państwa Związkowego. Obowiązujące go obecnie ograniczenie kadencyjne bycia prezydentem Rosji w przypadku powstania "Nowego" Państwa nie będą już obowiązywały. Proponuje zacząć przyjmować zakłady czy ten scenariusz zostanie zrealizowany. Ja stawiam na Tak.

Kiks
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:48

Ciekawe jak długo pożyje Łukaszenka.

wtorek, 17 grudnia 2019, 15:47

Też myślę, że to jest zagrywka w celu ominięcia przepisów i dalszego utrzymania się przy władzy.

słabo
wtorek, 17 grudnia 2019, 14:32

czyli Rosja zyska znakomite pozycje wyjściowe do ataku na Polskę i na dodatek będą mieli raptem 200km do Warszawy!

Śpioch
wtorek, 17 grudnia 2019, 16:26

W rzeczy samej. Sądzę że Kreml już zaplanował nową pozycję dla Władimira. Białoruś faktycznie może być terytorium wypadowym na polskie ziemie. Tylko po co im Polska. Z Białorusi też można szantażować UE. W Polsce to zaraz partyzantkę zmontują, broń im ukradną, mięso przestaną produkować a świnie trzymać tylko będą na własne potrzeby. Rekruta już będzie ciężko znaleźć.

dim
środa, 18 grudnia 2019, 10:08

Popatrz tak: A po co Rosji w Polsce Polacy ? Polska to obszar geograficzny... - parafrazując znane słowa Putina o Ukrainie. Parę godzin starcia mocarstw i kilku milionów Polaków nie ma, kilkanaście milionów rozprasza się po całym świecie, pozostali rusyfikują się. W razie ataku na rosyjską np. ciężarówkę, pobliskie miasteczko przestaje istnieć po ataku rakietami z głowicą paliwowo-powietrzną. W ten sposób liczba Polaków w Polsce raz dwa maleje, chyba że pozostali zgodzą się (co niewykluczone) siedzieć cicho. Ale zawsze ktoś się wyrwie i już jest pretekst do likwidacji kolejnej miejscowości. Broń jądrowa w gotowości i kto ruskim co zabroni ? - Nie żebym to przewidywał, niemniej oni tak potrafią. Im Polacy nie sią do szczęścia potrzebni, zbyt wiele złych doświadczeń miało z nami ich imperium. Jasne, że stanowisko Niemców (werbalnie zawsze oburzone, ale bezczynne) czymś trzeba kupić. Można przywróceniem dawnych granic cesarskich. Nawet zwrotem Królewca, w zamian za pożarcie Bałtów. To wszystko nie jest niemożliwe, jest opcją. A my powinniśmy o tym pamiętając mieć porządną siłę zbrojną. Analogiczną proporcjonalnie do rosyjskiej. Dopiero wtedy by o zajęciu Polski nie myśleli.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 03:25

Dim ale wiesz ze po rozpoczęciu takiej wojny to tym razem nikt nie powstrzyma NATO pzred zagonieniem Rosjan za Ural. Natomiast co do broni jadrowej to NATO ma jej więcej wiec jak Rosja zacznie to dostanie taka odpowiedż ze Putin bedzie rządził wielkim radioaktywnym kraterem to nie tylko od NATO. A Niemcy doskonale pamietają co sie stało jak graniczyli z Rosją i jak potem sie to skończyło

ubawiony
środa, 18 grudnia 2019, 01:17

Straszyć trzeba...

Tweets Defence24