"Świętują" komandosi do zadań specjalnych Kremla

27 lutego 2021, 11:22
Special_operations_forces_of_the_Russian_Federation1
Fot. Mil.ru, licencja CC BY 4.0, commons.wikimedia.org
Reklama

Rosjanie świętują dzień jednej z najbardziej kontrowersyjnych formacji, a więc tamtejszych Sił Operacji Specjalnych (SSO). Symbolicznie ustanowiony  w 2015 r. na dzień 27 lutego żeby upamiętnić udział i "zasługi" tej formacji w działaniach wymierzonych w Ukrainę na Krymie. Specjalne podziękowania operatorom i weteranom miał złożyć oczywiście sam prezydent Władimir Putin, wychwalający przy tym zasługi i możliwości bojowe tego jednego z najbardziej sekretnych narzędzi, w arsenale współczesnych rosyjskich sił zbrojnych.

Operatorzy rosyjskich Sił Operacji Specjalnych (Сил специальных операций - SSO) są współcześnie jednymi z najszerzej wykorzystywanych na całym świecie elementów rosyjskich sił zbrojnych. Przyporządkowani pod ministerstwo obrony Rosji są w ciągłej gotowości do szybkiego reagowania. Ich obecność była oczywiście odnotowana w trakcie operacji zajęcia należącego do Ukrainy Krymu w 2014 r. i niejako na "pamiątkę" działań wymierzonych w Ukrainę ustanowiono ich obecne święto. To właśnie wówczas, w lutym, w strategicznych miejscach Krymu pojawiły się formacje nieoznaczonych operatorów z uzbrojeniem oraz wyposażeniem sugerującym wojskowych z elitarnych formacji rosyjskich sił zbrojnych. Jednakże, należy wskazać szereg częstokroć tajnych operacji prowadzonych w konfliktogennych rejonach Syrii oraz Kaukazu Północnego. To współczesne długi ramie Moskwy, współmierne niejako do dotychczasowej grupy użytkującej wspomniane określenie czyli służb specjalnych.

Prezydent Putin zwracając się do żołnierzy oraz weteranów Sił Operacji Specjalnych podkreślił, że utworzenie rosyjskich Sił Operacji Specjalnych było bezpośrednią potrzebą działania państwa w przypadku diagnozy wyzwań dla bezpieczeństwa w tamtych czasach (od 2009 r. następował proces ich kreacji w reakcji na szersze plany modernizacyjne sił zbrojnych). W. Putin zauważył przy tym, że siły operacji specjalnych, jego zdaniem są odpowiedzią strony rosyjskiej na poważne zmiany w charakterze zagrożeń militarnych i przede wszystkim samych metod prowadzenia działań wojennych we współczesnym świecie. Warto nadmienić, że prezydent Putin wskazał również weteranów jednostki, gdyż można w tym kontekście śmiało domniemywać, że są oni rozchwytywani nawet po opuszczeniu wojska chociażby przez rozwijające się rosyjskie prywatne firmy wojskowe. Tym samym, ich działania są nadal wsparciem dla rosyjskich interesów na całym świecie, oczywiście podparte elitarnym wyszkoleniem w ramach Sił Operacji Specjalnych.

Rosyjski prezydent podkreślał, że siły operacji specjalnych przeszły pomyślnie trudny etap kreacji i przygotowania do prowadzenia działań, opierając się przy tym, jak stwierdził, na wyjątkowej szkole rosyjskich sił specjalnych. Co więcej, zdaniem W. Putina aktywność rosyjskich Sił Operacji Specjalnych opiera się współcześnie na najnowocześniejszym podejściu do sztuki wojskowej w sferze rozumienia potrzeb strategicznych, operacyjnych i taktycznych. Prezydent Rosji podkreślał także, że Siły Operacji Specjalnych wykazują, iż ich wyjątkowe wyszkolenie częstokroć jest kluczowe w starciu z o wiele silniejszymi strukturami przeciwników.

Prezydent Putin ocenił, że Rosja i jej siły zbrojne dzięki istnieniu Sił Operacji Specjalnych, mają wyjątkowe możliwości rozwiązywania problemów o szczególnym znaczeniu i złożoności. Operatorzy tej jednostki mają być, zdaniem W. Putina gotowi do działania w każdej niestandardowej sytuacji, w dowolnym miejscu na świecie, jeśli tego wymagają rosyjskie interesy i bezpieczeństwo kraju. Specjalne gratulacje dla operatorów miały być wyemitowane w rosyjskiej telewizji. Także minister obrony Siergiej Szojgu zwrócił się do Sił Operacji Specjalnych. Podkreślając przy tym, że ta elitarna grupa wojskowych skutecznie chroni państwo, w tym przed zagrożeniami związanymi z międzynarodowym terroryzmem.

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/trolle-putina/
Reklama 

Siły Operacji Specjalnych są przeznaczone do wykonywania zróżnicowanego wachlarza operacji specjalnych, w tym misji zwiadowczych i sabotażowych, prowadzenia i koordynowania działań partyzanckich, misji antyterrorystycznych, działań wymierzonych we wrogie formacje sabotażowe, itp. W Syrii operatorzy z Sił Operacji Specjalnych namierzali cele pod ataki lotnictwa oraz korygowali ostrzał, a także atakowali cele osobowe związane z organizacjami terrorystycznymi (oraz przeciwnikami władz w Damaszku). Agencja informacyjna TASS podkreśliła, że pomimo relatywnie krótkiej historii, już 13 operatorów z Sił Operacji Specjalnych miało otrzymać tytuł Bohatera Rosji.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Michał
poniedziałek, 1 marca 2021, 10:11

W Polsce powinno powstać trochę szkół Systemy żebyśmy lepiej zrozumieli sposób myślenia i działania Rosjan.

Olo1
niedziela, 28 lutego 2021, 10:29

,,Agencja informacyjna TASS podkreśliła, że pomimo relatywnie krótkiej historii, już 13 operatorów z Sił Operacji Specjalnych miało otrzymać tytuł Bohatera Rosji.'' Ciekawie ilu pośmiertnie...

x95
niedziela, 28 lutego 2021, 12:13

To jest włączone w los żołnierzy tej formacji. Oni się z tym liczą po prostu. A część służy potem w jednostce Wagnera.

niedziela, 28 lutego 2021, 21:45

Tia, większość jednak bierze się za gangsterkę. Najczęściej jeszcze przed zakończeniem służby...

Bobik
sobota, 27 lutego 2021, 22:55

Można mówić różne rzeczy ale fakt tego jak Krym był wzięty (bez żadnego trupa!!!) to majstersztyk tej organizacji! Tak samo można krzywić mordę, ale w Syrii nie ma więcej (państwa islamskiego), pamiętacie o takim? Tak dzięki tym chłopakom i organizacji której można tylko pozazdrościć to było możliwe. Powtarzam Putina tu w ogóle nie mam na myśli, chodzi mi o tych ludzi co zaplanowali i wykonali perfekcyjnie to co żadne amerykańskie komandosi czy inne badziewiaki (inaczej ich nie nazwać, bo wszędzie gdzie się nie pojawią nic nie potrafią latami i za wielką kasę)

ito
niedziela, 28 lutego 2021, 21:16

Trupy były- dwa, po jednym w wojsku ukraińskim i wśród miejscowej (rosyjskiej) milicji (nie w rozumieniu formacji policyjnej, tylko ochotniczej formacji paramilitarnej). Ich pojawienie się zakończyło dyskusję na temat przynależności Krymu- wojsko ukraińskie uznało, że dużo głośnego strzelania jest OK, ale na zabijanie/bycie zabijanym oni się nie pisali, zwłaszcza w sytuacji, w której po przewrocie na Ukrainie nie bardzo wiedzieli, dla kogo mają walczyć. Tym bardziej, ze nikt ich tam nie chciał- i to jest cała tajemnica wielkiego "majstersztyku" Rosjan. Po prostu wchodzili w region, który chciał do Rosji.

Robi
sobota, 27 lutego 2021, 22:47

Można mówić różne rzeczy ale fakt tego jak Krym był wzięty (bez żadnego trupa!!!) to majstersztyk tej organizacji! Tak samo można krzywić mordę, ale w Syrii nie ma więcej (państwa islamskiego), pamiętacie o takim? Tak dzięki tym chłopakom i organizacji której można tylko pozazdrościć to było możliwe. Powtarzam Putina tu w ogóle nie mam na myśli, chodzi mi o tych ludzi co zaplanowali i wykonali perfekcyjnie to co żadne amerykańskie komandosi czy inne badziewiaki (inaczej ich nie nazwać, bo wszędzie gdzie się nie pojawią nic nie potrafią latami i za wielką kasę)!

Adam S.
sobota, 27 lutego 2021, 20:24

Ciekawe, że Rosjanie wycofują się z nazwy "specnaz", która ma już swoją markę. Czyżby starali się "ocieplać" wizerunek swojego wojska? Z takimi operacjami jak na Krymie i w Doniecku - raczej nie mają szans.

placek23
niedziela, 28 lutego 2021, 14:54

Wcale się nie wycofują. Określenie "specnaz" nadal funkcjonuje zarówno oficjalnie, jak i w języku potocznym. Nie są to jednak pojęcia tożsame. Od czasów ZSRR powstało wiele rodzajów "specnazu", tzn. różnych jednostek wojskowych i policyjnych, które w nazwie mają dodatek "specjalnego przeznaczenia", przy czym wykonują bardzo różne zadania. Siły Operacji Specjalnych to nazwa konkretnej formacji. Nic tu nie ma do rzeczy ocieplanie albo oziębianie czegokolwiek.

fcuk
sobota, 27 lutego 2021, 18:03

Z tego co widać na zdjęciach, to jednak zaopatrują się w zachodnich sklepach survivalowych, a nie we własnych.

rED
sobota, 27 lutego 2021, 16:33

Zadziwiające jak Ukraińcy mogli zaufać Rosji? Po umowie pierejesławskiej, po wiekach zniewolenia i po wielkim głodzie. To wszystko zafundowało im Rosja a oni bez jednego strzału dali się znów ograć.

Adam S.
niedziela, 28 lutego 2021, 14:52

Raczej nie mieli wyboru. Właśnie po to był Wielki Głód i trzy kolejne "rozstrzelane odrodzenia", żeby nie było komu się bronić. Aparat władzy, służby specjalne, mentalność "rosyjskojęzycznych" mieszkańców - to wszystko były produkty sowieckie. Cud, że ten naród przetrwał.

ito
niedziela, 28 lutego 2021, 21:33

Bredzisz kolego, Ukraina wschodnia od wieków bardzo mocno wtapiała się w Rosję- miała dużą autonomię, własną formację wojskową zorganizowaną na zasadach milicyjnych (kozaków), cieszyła się silnym samorządem i sporą niezależnością administracyjną. Kozacy dość swobodnie robili w cesarstwie kariery nawet do wyższego szczebla. ZSRR był przez Ukrainę wschodnią aktywnie i z entuzjazmem współtworzony- że się na tym przejechali to nie oni jedni, tak samo wyszli na tym choćby sami Rosjanie. A Hołodomor, który pierwszym takim zdarzeniem nie był, podobny głód zafundowały im władze "samostijnej" rabując bez opamiętania żywność i oddając Niemcom za gwarancję utrzymania się na stołkach, był w większości pomysłem autorstwa miejscowych działaczy partii- Ukraińskiej SSR, wykonanie - jak wyżej, więc opowiadanie, że Rosjanie im coś to banialuki. Usiłują stworzyć jednolity naród, potrzebują mitu założycielskiego, a że najłatwiej jest zjednoczyć ludzi wskazując im wroga- wymyślają legendy jak to strasznie bidule byli (i są) przez Rosjan gnębieni.

Adam S.
poniedziałek, 1 marca 2021, 23:23

Co znaczy "od wieków"? W którym konkretnie wieku? Mówisz o "samorządzie" w carskiej Rosji? Żart jakiś? Samorząd mieli Kozacy do zniszczenia Siczy przez Katarzynę II, czyli póki nie byli Rosją. A to jeszcze wiek XVIII. Potem było już carskie samodierżawije. Koniec XIX wieku to odrodzenie narodowe wbrew Rosji, potem w 1918 ULR skąpana w krwi przez bolszewików. Potem jeszcze chwila odrodzenia w czasie NEPu za późnego Lenina, a potem to już stalinowska kolektywizacja, miliony więźniów GUŁAGu, rozstrzelania i Wielki Głód. Co do Hołodomoru, to był w 1933 roku, tochę za szybko na Niemców, geniuszu. A z "samostijną" to już całkiem odjechałeś - nic takiego nie powstało aż do 1991 roku. Był Reichskomisariat Ukraina. Coś jak polska Generalna Gubernia, w której tak samo chętnie Polacy "oddawali" Niemcom żywność. Co do Rosjan - owszem, według najnowszych, odsowietyzowanych badań rosyjska "pomoc" kosztowała Ukraińców w w ciągu ostatnich 100 lat sumie 28 mln istnień ludzkich.

defcon
sobota, 27 lutego 2021, 15:40

już 13 operatorów z Sił Operacji Specjalnych miało otrzymać tytuł Bohatera Rosji - i wszyscy pośmiertnie

placek23
niedziela, 28 lutego 2021, 14:58

Jest to nieprawdziwe twierdzenie. Kilku żołnierzy tej formacji rzeczywiście dostało tytuł pośmiertnie, ale kilku innym odznaczenia były wręczane na Kremlu i pokazywały to media.

donir
sobota, 27 lutego 2021, 13:16

No to oby tak dalej.......

Plw
sobota, 27 lutego 2021, 13:01

"To współczesne długi ramie Moskwy, współmierne niejako do dotychczasowej grupy użytkującej wspomniane określenie czyli służb specjalnych." Ciekawe zdanie :) i dlaczego (po co?) w tytule Świętują jest w cudzysłowie ?

placek23
niedziela, 28 lutego 2021, 16:38

Jest to zupełnie niezrozumiałe zdanie. Jaka dotychczasowa grupa i jakie służby specjalne, skoro podobne nazwy od kilkudziesięciu lat (niektóre od II wojny światowej) występują w różnych państwach na określenie podobnych formacji, będących częścią składową sił zbrojnych i wykonujących zadania militarne, jak rozpoznanie, dywersja na tyłach przeciwnika itp.? Zwykły czytelnik może mieć z tym kłopoty, ale autor jako fachowiec powinien umieć odróżnić, co jest wojskiem, a co należy do innych struktur państwowych, np. służb wywiadowczych albo policyjnych.

Peter
sobota, 27 lutego 2021, 17:49

Ciekawe ilu wśród nich jest renegatów, którzy byli związani przysięgą na wierność Ukrainie...

stefan
sobota, 27 lutego 2021, 14:09

Ano dlatego, że dzień zajęcia przez Rosję ukraińskiego Krymu to nie powód dla nich do świętowania, ale do płaczu. Nikt nigdy tak skutecznie jak Putin i jego gieroje, nie mający odwagi pokazać swej państwowej przynależności, nie zniechęcił Ukraińców do Rosji i nie oddalił tych dwóch krajów, po 350 latach w bezwzględnym moskiewskim uścisku.

qwert
niedziela, 28 lutego 2021, 11:50

Ukraińskie zniechęcenie to akurat ruskim, dynda i powiewa. A zniechęcą ich jeszcze bardziej jak im kurki z gazem zakręcą, nam z resztą też. I nie sądzę żeby przejęli się zniechęceniem Polski

Tani
niedziela, 28 lutego 2021, 00:20

Zniechecil? 50-60% personelu Ukrainskiej Armii wybralo ochotniczo prace w Rosji. To dotyczy zolnierzy zawodowych. Im bardziej techniczny rodzaj broni tym wiecej dezerterow. Np na Krymie 60% pilotow i 50% personelu naziemnego. Place w Armii Rosyjskiej przeliczeniowo sa prawie dwukrotnie wyzsze jak w Armii Ukrainy.

riddler
sobota, 27 lutego 2021, 18:23

Bez przesady

sża
sobota, 27 lutego 2021, 12:45

Naszych z WOT gdyby tak wysłać do Afganistanu, to też by nabrali takiego doświadczenia jak ci ruscy.

ito
niedziela, 28 lutego 2021, 21:36

Jak ci na pewno nie, prędzej jak ci z lat 80- tych.

viper
sobota, 27 lutego 2021, 16:00

Po co? Największą zaletą WOT jest znajomość terenu w Polsce.

alka
sobota, 27 lutego 2021, 14:34

wszystkim trollom nie podoba się WOT. Na pewno mają doświadczenie, ale jego poziom jaki jest naprawdę nie jest znany. Były także zawalone akcje.

Tweets Defence24