Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zginął ratując Polaka. Najwyższe odznaczenia od prezydentów

Sierżant sztabowy Michael Ollis, który zginął w 2013 r. osłaniając własnym ciałem polskiego kolegę Karola Cierpicę, został pośmiertnie odznaczony przez Karola Nawrockiego Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP. Rodzice poległego żołnierza odebrali order w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie; wcześniej ich syn został wyróżniony Medalem Honoru przez prezydenta Donalda Trumpa.

Rodzica Michaela Ollisa, Robert i Linda odbierają Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP, Waszyngton, ambasada RP, 2 marca 2026
Rodzice Michaela Ollisa, Robert i Linda odbierają Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP przyznany pośmiertnie ich synowi, ambasada RP w Waszyngtonie, 2 marca 2026
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który uczestniczył w uroczystościach w Białym Domu i w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie, podkreślał, że w Afganistanie i Iraku „polskie i amerykańskie siły stanęły ramę w ramię w odpowiedzi na brutalny atak z 11 września 2001 r.”, w operacjach w obu krajach łącznie zginęło w ponad 60 Polaków, w tym w samym Afganistanie 43 żołnierzy i pracownik cywilny polskiego wojska. „Polscy obywatele pamiętają, że ratując polskiego kolegę zapłacił najwyższą cenę; uważamy go za prawdziwego bohatera” – powiedział. Podkreślił, że odznaczenie, o którego nadanie wystąpił do prezydenta, należy do najwyższych, jakie można przyznać obywatelowi innego kraju.

Reklama

Także szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który w imieniu prezydenta wręczył order rodzicom Michela Ollisa – Robertowi i Lindzie, zwracał uwagę, że po Orderze Orła Białego to najwyższe polskie odznaczenie, jakie może otrzymać obcokrajowiec. „Sierżant Ollis podczas misji w Afganistanie własnym ciałem zasłonił polskiego oficera, oddał życie w duchu sojuszniczego braterstwa” – mówił Przydacz.

W rozmowie z dziennikarzami Przydacz zapewnił, że także prezydent Stanów Zjednoczonych docenia wkład Polski w misje sojusznicze, a „kiedy krytycznie odnosił się do sojuszników, zapewne raczej myślał o sojusznikach z innych kierunków geograficznych”. „W ostatnich miesiącach było dużo dyskusji na ten temat w kontekście pewnych słów prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale wielokrotnie słyszałem na własne uszy prezydenta Stanów Zjednoczonych, który wychwalał polskich żołnierzy, ich odwagę i poświęcenie” – powiedział prezydencki minister.

Ojciec Michaela, Robert Ollis mówił o wsparciu, jakiego po stracie syna udzieliła im Polska, którą kilkakrotnie odwiedzali, i o przyjaźni, jaka połączyła ich z kpt. Cierpicą, jego żoną i synami, z których jeden nosi imię, nadane ku czci Michaela. „Dziś jesteśmy więcej niż przyjaciółmi” – powiedział Robert Ollis.

„Nie ma słów, by opisać stratę dziecka; dla mnie Michael jest więcej niż bohaterem” – powiedział kpt. Karol Cierpica. Dodał, że ofiara Michaela, który „w Afganistanie zrobił to, co robił zawsze”, sprawia, że każdego dnia stara się być lepszym człowiekiem. „Cudze życie było dla niego ważniejsze niż własne bezpieczeństwo. Dla mnie to definicja służby” – powiedział Cierpica.

28 sierpnia 2013 r. sierż. szt. Michael Ollis, służący w 10. Dywizji Górskiej amerykańskich wojsk lądowych, zginął w ataku talibów na bazę Ghazni. Walcząc razem z wówczas ppor. Cierpicą zginął, gdy zamachowiec-samobójca zdetonował obok nich ładunek wybuchowy. Michael Ollis miał wtedy 24 lata.

Reklama
WIDEO: Chaos na Bliskim Wschodzie. Nadchodzi kolejna fala migracji?
Reklama