Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Wojsko docenia wyrzutnie Homar. Jakie następne kroki?

Wojska Rakietowe i Artylerii sukcesywnie wdrażają do służby kolejne wyrzutnie rakiet Homar-K. O kolejnych krokach z nimi związanymi opowiedział w wywiadzie dla Defence24 płk Andrzej Kupis, Szef Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii Inspektoratu Wojsk Lądowych DG RSZ.

Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Homar-K podczas ćwiczeń Żelazny Obrońca-25.
Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Homar-K podczas ćwiczeń Żelazny Obrońca-25.
Autor. szer. Tomasz Radziwiński / 2. Korpus Polski
Pierwsze kroki wykonane Dalsza polonizacja Homara jest kluczowa Ile Homarów ma wojsko?

W wywiadzie przeprowadzonym przez redaktora naczelnego Jędrzeja Grafa z pułkownikiem Andrzejem Kupisem czytamy, że dumą dla WRiA Sił Zbrojnych RP są najszybciej rozwijające się w całym NATO wojska rakietowe. Proces ten bazuje obecnie przede wszystkim wokół systemów Homar-K, których na stanie armii jest już co najmniej 108 sztuk. To jednak tylko wycinek planów WRiA dotyczących tej konstrukcji, która, podobnie jak każda inna artyleria, potrzebuje być częścią większego systemu.

Reklama

Pierwsze kroki wykonane

Pułkownik Kupis wspomniał, że pierwsze dwa etapy zostały już wykonane, tj. pozyskano wyrzutnie wraz z amunicją oraz tworzony jest potencjał produkcyjny obu elementów na terenie naszego kraju. Oprócz tego udało się już wojsku rozwinąć i przećwiczyć „użycia tych środków w walce w kontekście techniki, taktyki i procedur. Uzyskaliśmy również zdolność do działania w układzie sojuszniczym poprzez wejście do inicjatywy ASCA.”

Wyrzutnie Homar-K zostały docenione przez szefa WRiA jako sprawdzone w polu rozwiązanie. Jego wpięcie w „narodowy system teleinformatyczny” (m.in. Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz) pozwoliło na interoperacyjne wykorzystanie go w ramach Sił Zbrojnych RP.

Kolejnym krokiem będzie kontynuowanie modułowego podejścia do wdrażania sprzętu w WRiA (m.in. DMO Regina, KMO Rak, BMO Gladius). Mowa tutaj o budowaniu zdolności w obszarze m.in. modułów dowodzenia i kierowania środkami walki, zabezpieczenia logistycznego czy ochrony i przetrwania wojsk. Tym samym chodzi tutaj m.in. o zakup kluczowych dla Homara wozów wsparcia.

Mowa tutaj m.in. o wozach dowodzenia, amunicyjnych, węzłach teleinformatycznych, mobilnych stanowiskach dowodzenia, wozach zabezpieczenia technicznego czy radiolokacyjnych zestawach rozpoznania artyleryjskiego. Kwestia ta jest procedowana od dawna i miała zostać dopięta do końca 2024 roku, co jednak nie nastąpiło.

Dalsza polonizacja Homara jest kluczowa

Kołowy transporter opancerzony Heron w odmianie wozu dowodzenia artylerii.
Kołowy transporter opancerzony Heron w odmianie wozu dowodzenia artylerii.
Autor. Adam Świerkowski/Defence24

Pułkownik Kupis wspomniał także, że dalszy rozwój wyrzutni będzie ukierunkowany na ich polonizację (np. utworzenie zdolności do samodzielnej budowy kontenerów transportowo-startowych i wyrzutni - red.) i budowanie narodowej doktryny użycia – stosownie do wniosków wynikających z wojny w Ukrainie.

Oprócz tego ważne będzie gromadzenie zapasów amunicji oraz stworzenie w Polsce pełnego potencjału do zabezpieczenia technicznego wieloletniej eksploatacji wyrzutni w czasie pokoju oraz w czasie wojny. Tym samym pracy do wykonania jest naprawdę dużo.

Reklama

Ile Homarów ma wojsko?

Dotychczas do naszego kraju dotarło 156 modułów wyrzutni dla WWR Homar-K. Po dotarciu do Polski są one integrowane z elementami polskiej produkcji, takimi jak cyfrowy system łączności Fonet i Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz od Grupy WB oraz podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 882.57. Obecnie Wojsko Polskie ma już na swoim stanie przynajmniej 108 kompletnych systemów Homar-K, a w kolejnych miesiącach liczba ta będzie systematycznie rosnąć.

Pierwotnie zakupionych zostało 212 egzemplarzy tego spolonizowanego wariantu K239 Chunmoo, jednak liczba ta została powiększona do 290 w wyniku podpisania w kwietniu 2024 roku drugiej umowy wykonawczej. Wraz z wyrzutniami w obu umowach zakupione zostały do nich pociski rakietowe CGR-080 kalibru 239 mm, które dysponują zasięgiem 80 km, a także balistyczne krótkiego zasięgu CTM-290 zdolne do trafienia w cel oddalony o 290 km.

Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Homar-K podczas ćwiczeń Żelazny Obrońca-25.
Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa Homar-K podczas ćwiczeń Żelazny Obrońca-25.
Autor. szer. Tomasz Radziwiński / 2. Korpus Polski

Oprócz tego pozyskany został pakiet logistyczny i szkoleniowy. Przewidywana jest także integracja Homara-K z polskimi pociskami niekierowanymi kalibru 122 mm w kontenerach transportowo-startowych opracowanych przez WZL-2. Możliwe, że część wyrzutni będzie w przyszłości montowana na podwoziu Jelcza 3. generacji, które zademonstrowano podczas MSPO 2023.

Druga umowa wykonawcza przewiduje utworzenie zaplecza serwisowego modułów wyrzutni oraz wytwarzanie doń części zamiennych w Polsce. Pierwszy tuzin modułów przyjedzie z fabryki Hanwha Aerospace w Changwon. Począwszy od 13. egzemplarza wszystkie kolejne wyrzutnie będą produkowane w Polsce, przypuszczalnie w Hucie Stalowa Wola.

Podczas MSPO 2024 Grupa WB podpisała porozumienie MOU z koreańskim koncernem Hanwha Aerospace dotyczące budowy w Polsce nowej fabryki amunicji rakietowej dla wyrzutni K239 Chunmoo. W kwietniu 2025 roku firmy ustaliły warunki współpracy w amunicyjnej spółce celowej (ang. joint venture). Pierwsze rakiety tam wytworzone mają pojawić się w 2029 roku.

Homar-K to spolonizowany rakietowy system artyleryjski K239 Chunmoo, w którym podwozie bazowe w postaci samochodu ciężarowego Doosan 8x8 z opancerzoną kabiną uległo wymianie na rodzimej produkcji Jelcza w układzie 8x8. Za przedziałem załogi umieszczono dwa kontenery z pociskami rakietowymi, w każdym można przenosić m.in. sześć kierowanych rakiet kalibru 239 mm o donośności około 80 km lub jeden pocisk balistyczny o donośności około 290 km. Trwają też prace nad integracją z wyrzutnią rakiet kal. 122 mm używanych przez chociażby systemy, WR-40 Langusta czy BM-21 Grad. Poza tym z kontenerów transportowo-startowych można strzelać niekierowanymi pociskami kal. 131/227 mm. W trakcie opracowywania są kolejne efektory rakietowe o zasięgu rażenia 150–200 km.

Homar-K otrzymał także Zautomatyzowany Zestaw Kierowania Ogniem Topaz pozwalający na wpięcie spolonizowanego Chunmoo w obecnie używany przez polskich artylerzystów system kierowania ogniem i zarządzania polem walki, który pod względem możliwości jest rozwiązaniem najwyższej klasy. Spolonizowaną wyrzutnię zintegrowano także z cyfrowym system komunikacji Fonet. W przyszłości Homar-K może otrzymać całkowicie nowe podwozie w postaci samochodu ciężarowego Jelcz 883.57 (obecnie jest to Jelcz 882.57).

Szkolenie poligonowe obsług wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet (WWR) Homar-K z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii.
Szkolenie poligonowe obsług wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet (WWR) Homar-K z 5. Lubuskiego Pułku Artylerii.
Autor. 5. Lubuski Pułk Artylerii
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama