Media: koreańskie szanse w programie polskiego czołgu

27 stycznia 2020, 13:08
K2_black_panther3
Fot. Simta/CC BY-SA 3.0

Koreański przemysł obronny chce wziąć udział w programie polskiego czołgu nowej generacji Wilk, który ma rozpocząć się w pierwszej połowie roku – podaje „Korea Times”. Dziennik pisze, że ważną cechą oferty, złożonej przez tamtejszą spółkę Hyundai Rotem, jest współpraca przemysłowa.

Jak pisze Korea Times, spółka Hyundai Rotem zamierza zabiegać o umowę z polskim rządem w sprawie „rozwoju czołgu”. Chodzi o propozycję wspólnego rozwoju i produkcji czołgów „klasy K2 Black Panther”. Przedstawiciel Hyundai Rotem powiedział dziennikowi Korea Times, że oczekuje się oficjalnego rozpoczęcia procesu przetargowego w pierwszej połowie tego roku, i spółka zamierza brać w nim udział. Projekt miałby zostać podzielony na dwa etapy, i dotyczyć łącznie 800 czołgów. Dziennik podaje, że dokładna kwota programu nie jest znana, w tekście pojawia się jednak wartość 9 mld dolarów.

Doniesienia koreańskich mediów dotyczyły zapewne programu czołgu nowej generacji Wilk. W jego ramach MON zamierza zakupić czołg nowej generacji, który zastąpi posiadane przez Siły Zbrojne RP czołgi T-72M1 i PT-91 Twardy. Formalnie prace analityczno-koncepcyjne związane z programem Wilk rozpoczęły się jeszcze w 2017 roku. Program Wilk jest też jednym z priorytetów podpisanego jesienią ubiegłego roku Planu Modernizacji Technicznej do 2035 roku.

Ministerstwo Obrony Narodowej wielokrotnie sygnalizowało, że będzie dążyło do szerokiej współpracy przemysłowej i maksymalnego zaangażowania krajowej zbrojeniówki. O opracowaniu nowego czołgu w ramach współpracy międzynarodowej mówił też Strategiczny Przegląd Obronny. MON wielokrotnie zabiegał też o dołączenie Polski do programu przyszłego europejskiego czołgu nowej generacji MGCS i jego przyspieszenie.

Na razie jednak nie udało się tego uzyskać. Ponadto, nowy europejski czołg ma według dostępnych informacji osiągnąć gotowość w 2035 roku lub później, aby wejść do służby w miejsce głęboko zmodernizowanych Leopardów 2 i Leclerców, podczas gdy Polska potrzebuje następcy wozów pochodzenia posowieckiego znacznie wcześniej (modyfikacja T-72 ma w założeniu być jedynie rozwiązaniem pomostowym).

Dlatego rozważane są inne alternatywy. Jedną z nich jest propozycja Hyundai Rotem, zakładająca wariantową współpracę przemysłową i szeroką kooperację przy projekcie czołgu K2PL, który byłby produkowany w Polsce, z dużym udziałem spółek PGZ. Z czołgiem K2 podczas ubiegłorocznej wizyty w Republice Korei zapoznał się szef Sztabu Generalnego generał Rajmund Andrzejczak.

Prawdopodobnie program Wilk – zakładając utrzymanie obecnych/planowanych struktur Wojska Polskiego (uwzględniając formowanie 18 Dywizji Zmechanizowanej) mógłby objąć około 500 lub nieco więcej czołgów, bo tyle trzeba, aby zastąpić wozy T-72M1 i PT-91. Wraz z 250 Leopardami 2, Wojsko Polskie ma dysponować łącznie około 800 czołgami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 347
Reklama
Troll i to wredny
piątek, 28 lutego 2020, 16:17

Trochę mnie ten tekst...przeraził. Lwia część naszej (szeroko rozumianej) techniki pancernej, to technologia z lat 1950-70 z elementami modernizacyjnymi w latach 90. W kontekście tego art. i wymogów współczesnego pola walki, to jest...złom. Amunicji (zwłaszcza nowoczesnej) jak na ...koronawirusa (że sobie tak zażartuję). Leopard 2 A4, to wczesne lata 80 (80-82 r.) -my nie radzimy sobie z modernizacją w zakresie elementarnym, wręcz podstawowym. Nasz przemysł technologicznie nie potrafi przez naście lat prawidłowo dobrać materiałów i obliczyć wyważenia podwozia haubicy... a tu ktoś rwie się do jednej z najnowocześniejszych czołgów na tej planecie... szacun (jak mawia przyszłość Narodu). Gdyby Koreańczycy zgodzili się na współpracę wojskową i doszło by do kooperacji, to kilku z nich w Polsce...osiwieje. Nasze realia ciut odbiegają od tych w cywilizowanych krajach...

wal
piątek, 28 lutego 2020, 12:45

Turcy się zdecydowali, powstał Altay i chyba tego nie żałują. Więc na co czekać.

pan nikt
poniedziałek, 3 lutego 2020, 09:16

Świetna oferta tylko korzystać nie ma na co czekać .

bc
niedziela, 2 lutego 2020, 17:11

Lepszej oferty nie ma i nie będzie

komandor
sobota, 1 lutego 2020, 12:26

800 czołgów to jest za mało tak jak 4 dywizje wojsk operacyjnych minimum potrzebne jest nam 9 dywizji 2 Panc. 4 zmech. 1 dyw. pow-desant. 1 dyw górska i 1 PM to jest minimum minimów a czołgów 1200 to stwarza szanse na skuteczna obronę do czasu mobilizacji i przyjścia z pomocą wojsk natowskich jednostki OT których jestem gorącym zwolennikiem nie zatrzymają zmasowanych uderzeń wojsk pancernych i zmechanizowanych wspartych lotnictwem frontowym moga wykonać działania pomocnicze opoźniające i dywersyjne ale nic więcej

antzet70
piątek, 21 lutego 2020, 12:23

Troche chetnych do sluzby moze brakowac,pozatym trzeba sie bardziej rozgladac za rozwiazaniami politycznymi.Takimi ktore utrzymaja pokoj a nie takimi ktore sluza jedynie USA.Komus przeszkadza swiat wielobiegunowy oparty na wspolpracy handlowej?

Melaq
piątek, 31 stycznia 2020, 19:04

Jak to czytam to normalnie nie chce mi się w to wierzyć...Zanim zaczną myśleć nad K2 to proponuję zejść na ziemię i zająć czymś realnym Leo 2Pl czy Borsuk....

mobilny
piątek, 31 stycznia 2020, 18:14

Polonizacja K2 to super pomysł. Szkoda tylko że przynajmniej do 2030 roku nierealny do realizacji. I znowu porusze sferę wiary a mianowicie.....Proponuje modlić się by modernizacja Leo 2 i zakup Borsuka wypalił.

Osama1
piątek, 31 stycznia 2020, 10:13

Putin rozwali te czołgi w około 4 minuty zanim zdążą one wyjechać z baz. Za pomocą artylerii , rakiet ponaddźwiękowych i dronami. Których ma więcej niż Chińczycy.

Adekwatny
niedziela, 2 lutego 2020, 16:26

Masz rację, nie róbmy więc nic. I tak nas rozwalą

KrzysiekS
czwartek, 30 stycznia 2020, 17:10

Panowie ewentualnie Panie. K2BP w obecnej formie nie będzie budowany w Polsce. Nawet w tym artykule piszą o nowym czołgu na bazie K2BP. Pytanie tylko o zakres zmian czy wręcz nowym projekcie. Polska czy jak niektórzy tutaj piszą Arabia Saudyjska potrzebują czołgu dla którego K2BP będzie bazą. Jeżeli A.S. zamówiła by 400 lub więcej czołgów to już ten projekt ma sens. Tylko decyzja i stosowne umowy na teraz nie za kilka lat.

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 07:40

Najlepsze wg mnie byłyby Abramsy w wersji C z silnikami diesla lub nowymi turbinami o podobnym spalaniu co diesle {te stare palą ok.155 l lotniczej mieszanki na 10 km i to drogiej} . Taniej by wyszły niż K2 {28 mln szt.} a Abrams M1A2C około 10 może trochę więcej . Ale....że to lepsze rozwiązanie i tańsze niż K2 to na bank nie dojdzie do skutku .

Tomek pl
czwartek, 30 stycznia 2020, 23:03

To teraz coś z matematyki abrams 22mln pln k2 30mln pln. Koszt zakupu to 1/3 całość poniesionych finansów. Jeśli kupimy abramsa to 3/3 czyli całość pieniędzy jedzie za ocean A przy k2 na licencji to 1/6 koszt licencji 1/6 pozostałe koszty produkcji A 2/3 to eksploatacja serwis modernizacja które zostają w kraju czyli 1/6 za granice A 5/6 W kraju i powiedz który będzie tańszy dla naszego kraju

dim
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:39

Liczyło to już parę komisji, w tym dwie greckie i co najmniej jedna turecka. I wyszło im zawsze, że Abrams to jednak najdrożej. Nawet ten "otrzymany za darmo, z nadwyżek US Army". I nie wzięli. I może właśnie komisje te po to utworzono, by nie decydowały wąskie, zamknięte grona, gdzie ręką rękę myje, a konta w raju podatkowym ? Na częściach się zarabia, a Amerykanie jak najbardziej płacą potężne prowizje (vide części do F-16 i informacja do komisji kongresu do dwóch nabywców, że poprzepłacali miliardy).

Adr
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:31

Nie twierdzę że tak nie jest, ale za Leo2A6hel też poszła lapówka

dim
poniedziałek, 3 lutego 2020, 07:55

Za wszystkim szły łapówki, chodzi o ich wysokość. Jeden z dyrektorów niemieckiego koncernu [...] zeznawał, że bez 2%, za dostawy do sektora publicznego, w niektórych państwach, nie może być ani mowy o handlu. Sąd prosił o przykłady krajów (podaję za greckimi relacjami medialnymi), oskarżony wymienił Grecję, Polskę i Turcję. Oczywiście nie mogę wiedzieć na pewno, czy Polskę prawdziwie, mogę tylko domyślać się, gdyż sprzedali i sprzedają faktycznie dany temat, jako główni dostawcy polskiej fabryki /montowni. Ale Grecy zaczynali domagać się nawet 10%. Toteż "trzeba było zrobić z tym porządek" - wiele osób z MON odbywało potem spore kary więzienia. Zaczynają wychodzić teraz. Ciekawe, że śledztwa wykazywały także standardowe łapówkowanie dwóch głównych partii politycznych - rządzącej i głównej opozycyjnej. Zawsze zmieniały się przy władzy, od 35 lat... Obecnie, po pierwszej przerwie jednej kadencji, jedna z tych grup znów rządzi, toteż śledztwa "gasną" jedno po drugim, nowych rzeczywistych info do mediów brak, a politycy twierdzą, że były to afery medialnie preparowane, naciągane itd. I tylko brak w kasie kilkuset miliardów euro jest faktem.

Patry
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:37

ta licencja od Koreańczyków ... to jakieś mrzonki o potędze naszego przemysłu obronnego -próba produkcji spolonizowanego czołgu podstawowego z najwyższej półki z wielkimi możliwościami eksportowymi ( chodź znając szumne zapowiedzi o sukcesie i masowym eksporcie Rosomaka sprowadza na ziemię ...) to fikcja -naprawdę nie jestesmy na tyle bogaci żeby kupować z półki najnowocześniejsze aktualnie samoloty których zakup , wdrożenie , uzbrojenie i eksploatacja będzie drenować nasz budżet i praktycznie zahamuje wszelkie inne niezbędne programy ... a K2 PL to nie będzie dar narodu koreańskiego dla bratniego narodu ... tylko sprzedaż drogiej licencji ( jeżeli pozwoli na to nasza "wewnętrzna opozycja" i nasz sojusznik na finalizację takiego rozwiązania , a nie kolejny " dar " starych czołgów które trzeba będzie tylko drogo zmodernizować ...oczywiście nie w naszych zrujnowanych technicznie i kadrowo zakładach ...) to na pewno nie będzie tanio ... i nie sfinansujemy masowego zakupu nowych czołgów ( a czy będziemy mieć mozliwości ewentualnego eksportu czy licencjodawca zastrzeże sobie takie rozwiązanie ... podobnie jak to było z Finami w przypadku rosomaka ...) -osobiście wolałbym zakup licencji i pełną polonizację ... niż gotowców z całkowitym uzależnieniem od zagranicznego producenta ( z czym mamy do czynienia przy robieniu interesów z LM) ale nie wierzę że się uda ...

antzet70
piątek, 21 lutego 2020, 12:32

Pozatym jest to rozbudowa naszego przemyslu ciezkiego,od czegos trzeba zaczac.K2 doskonale sie do tego nadaje.Rozumiem ze nie dalibysmy rady budowac mysliwca 5 generacji i kupujemy ale z czolgami raczej damy rade.Mozna w to zaangazowac wiecej krajow.Moze Wegry,Rumunia,Bulgaria.Ogolnie Europa srodkowo wschodnia,wszyscy jedziemy na tym samym wozku.

Fort
czwartek, 30 stycznia 2020, 15:24

Już się zaczyna. Nie zwracajcie uwagi na takie wpisy. Trzeba robić swoje. To oczywiste, że im bliżej podpisania umowy na spolonizowaną wersję koreanskiego czołgu K2 to trolle będą coraz bardziej aktywne. Zaraz będzie że to nie ma sensu, że za drogi, że czołgi są nam nie potrzebne i że w ogole czołgi to już przezytek tak jak było i jest nadal z f35

Patry
sobota, 1 lutego 2020, 15:21

co rozumiesz przez "robić swoje" jak na razie to kupowanie z półki ... z całkowitym serwisem producenta sprzętu ... bez jakiegokolwiek offsetu technologicznego ... i dalsze niedoinwestowanie krajowych firm -wczytaj się w komentarz a nie wchodź w role mono trolla popierającego radosną twórczość naszych kupców ... nie chcę się nad nimi znęcać ale ta amatorszczyzna poraża -wygląda tak jakby nigdy nie dokonywali zakupu na wolnym rynku ( handlarka wzięta z targu więcej by uhandlowała ...) - przykład Finów czy nawet Belgów pokazuje jak powinien wyglądać taki proceder -założę się że Finowie uzyskają porażająco lepsze warunki za zakup swoich samolotów (chodź od początku wszystko wskazuje na to że będzie to najnowszy amerykański sprzęt ...) ale co to obchodzi naszych przywódców ... oni zyskają dozgonną wdzięczność, uznanie, nietykalność i inne profity (np.stypendia i intratne wojaże z wykładami ...) za tak dobre ... dla producenta warunki zakupu

HanSolo
poniedziałek, 3 lutego 2020, 19:54

Patry masz tu i tam rację ale.. Jeśli Hyundai chce mieć europejską linię produkcyjna w Polsce, to tak na prawdę byłby możliwy zakup czołgów na bazie K2. Oczywiście nie 800 szt i nie w najdroższej wersji. Zapowiedz o 800szt i 8,7 mld dolarów to kompletny kosmos - kampania polityczna za pieniądze, których aktualna władza nie będzie wydawać z "własnego" budżetu. To samo dotyczy F-35. Co z tego, że zapłacimy najwięcej ze wszystkich odbiorców F-35 skoro to ktoś inny w przyszłości a nie PiS będzie płacił? Pomijam, że i tak nie mieli w rozmowach dość profesjonalizmu żeby choćby ruszyć tzw MSRP która jako wyjściowa jest nawet przez Amerykanów brana pod uwagę jako cena "do negocjacji". Jakież musiało być ich zaskoczenie kiedy obie te polskie kukiełki przyjechały i klepnęły najwyższą możliwą cenę... Co do "wewnętrznej opozycji", rozumiem że nie chodzi o opozycję polityczną. Ponieważ tak się składa że rozmowy z Hyundai Rotem i Heavy Industries zainicjował biznesmen luźno związany z opozycją. Dlatego tez K2 nigdy nie było poważnie brane pod uwagę prze stronę rządową. Niestety nawet taka zgraja nie jest w stanie propagandowo przeskoczyć rzeczywistości i absolutnego braku zaplecza dla budowy Polskiego MBT nowej generacji od podstaw. Co jak wiadomo, było ogłaszane jeszcze niedawno.

BTR
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:17

Tak lepiej nic nie robić i czekać.... Niemiaszki i Franki będą budować kiedy nie wiadomo... A my mamy 500 wozów do wymiany na JUŻ... Jak najszybciej wejść w kooperacje z Koreanczykami

Lord Godar
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:22

Niemcy i Francuzi nie muszą się spieszyć , mają czołgi , które mogą jeszcze zmodernizować po raz kolejny w razie potrzeby i im to wystarczy . Nie to co my , bo jeszcze trochę i naszym teciakom stuknie 50-tka , a one już w chwili wprowadzania do linii nie były super techniką .

antzet70
piątek, 21 lutego 2020, 12:37

jak rowniez nie musza sie spieszyc bo to my jestesmy na 1 lini

jm
piątek, 31 stycznia 2020, 10:40

My też mamy trochę Leo - tylko zamiast je sensownie modernizować to ktoś wymyślił jakieś Leo2PL... A zamiast tłuc jakiegoś następcę PT-91 (choćby 20 sztuk rocznie) to wymyślili malowanie T-72 za 1,5 mld...

HanSolo
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:13

Leopard 2PL w specyfikacji przygotowanej przez MON jeszcze przed Macierewiczem jest WZOROWY. Do tego stopnia że Rheinmetall w tym zakresie złożył 2 demonstratory budżetowego i bardzo wydajnego zmodernizowania wersji 2A4 w ramach ich programu MBT Revolution. Jeden z tych czołgów stoi aktualnie w centrali firmy, zaś drugi prezentowany jest na targach przemysłu zbrojeniowego na całym świecie.

Lord Godar
piątek, 31 stycznia 2020, 16:55

Umowę na Leo podpisywano na biegu , bez dogrania szczegółów , a to że wybrano taką opcję modernizacji miało czemuś służyć . Tylko pytanie czemu ...

HanSolo
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:06

Bzdura. Umowa na Leoparda 2PL była świetnie przygotowana. Bumar jednak złożył fałszywe zapewnienia, że firmy dostarczające im elementy osprzętu są w pełni zdolności produkcyjnych - nie były. Chodziło o spółki które nawet nie mają hal produkcyjnych. Wyszła kompromitacja. Rheinmetall przyjął zamówienie na ww sprzęt i zajął się kontrolą projektu tak, aby Bumar nie był w stanie zdewastować im swoją jakością produkcji i usług dobrego imienia marki. Projekt i zamówienie było gotowe. Weszła ekipa Macierewicza i zaczęła niszczyć wszystko co było do zniszczenia. Wstępne umowy z Rheinmetall były już jednak podpisane, a Leo 2A4 potrzebował modernizacji na już. Kiedy nie było praktycznie możliwości zepsuć tematu spece z MON od nowa napisały specyfikacje prac, tak aby nie było mowy od korzystaniu z dokumentacji PO/PSL. Oczywiście strona polska zawaliła temat objęcia modernizacją wymiany wkładów pancerza głównego na nowsze, po czym Macierewicz podpisał umowę. Należało zacząć wykładać pieniądze więc MON zwlekał. Nie dostarczano po prostu Niemcom Leopardów 2A4 przygotowanych do rozebrania. Kiedy Rheinmetall dostarczył prototypy do testów wyszedł babol ekipy Macierewicza. Ludzie Błaszczaka właśnie próbują łatać temat tak żeby wrócić do specyfikacji przygotowanej przez poprzednia ekipę.

Andy
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:28

Pełna polonizacja jest nierealna -zanim posiądziemy kompetencje do budowy nowoczesnych silników, armat, pancerza, odpowiedniej amunicji i składania tego w jedną całość to większość zbudowanych maszyn będzie zbudowana z całkowicie importowanych podzespołów- chociaż masz rację że to się prawie udało w przypadku Rosomaka - ale idea piękna szkoda tylko że o naście lat za późno, ale to pokazuje tylko marność naszych umiłowanych przywódców, ministrów i dowódców obracających nasz przemysł przez lata w kamieni kupe

RJCHK
czwartek, 30 stycznia 2020, 17:59

Andy trafiłeś w sedno...

Jkk
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:26

A kto niby ma je produkować? Gliwice ?? Hahaha. Brak gospodarności i marnotrawienie olbrzymich pieniędzy. Skansen...

Urjasz
piątek, 31 stycznia 2020, 17:00

Z tego co czytałem to zakłady Cegielskiego w Poznaniu

LMed
piątek, 31 stycznia 2020, 21:45

To dopiero skansen i zero doświadczenia.

LMed
czwartek, 30 stycznia 2020, 13:57

Można by na Żeraniu w takim razie.

ito
środa, 29 stycznia 2020, 22:33

Tak mi się tłucze po głowie termin "polski przetarg"- co też on może oznaczać?...

BUBA
środa, 29 stycznia 2020, 19:54

Prace analityczo-koncepcyjne rozpoczely sie w 2017 roku. Teraz mamy rok 2020 i oni praktycznie nadal nie wiedza czego chca. Przecierz oni tam kasuja miesiecznie .... ile na osobe ..... kto za to placi. Ludzie..........

Etam
piątek, 31 stycznia 2020, 12:54

Etam , coś od 15 lat MON "wybiera" w ramach programu GROT (nie mylić z MSBS!!) nowy granatnik ppanc. I "już" są na etapie decyzji , czy ma być jednorazowy czy wielorazowy. TO jest dopiero sukces. O takim "drobiazgu" jak prace nad nowym bwp rozpoczęte raptem ... w 1997 roku, to warto w ogóle wspominać?? A tu piszesz czołg od 2017?? Etam

ryszard56
środa, 29 stycznia 2020, 19:34

trzymam kciuki za to ,plus obrona aktywna

jana
środa, 29 stycznia 2020, 10:01

Kupujemy najnowocześniejsze samoloty, następnie czołgi to oznacza, że nie będziemy się bronić tylko atakować. Kogo?? Czy to dopiero będziemy szukać.............

z
czwartek, 30 stycznia 2020, 20:26

Nikogo nie będziemy atakować ale ty wolisz od razu z białą flagą wyjść.

Nico
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:30

Więc skoro Rosja zbroi się 3 razy szybciej to , co, będzie się "bronić"?? Zabrakło szarych komórek, za dużo "Moskowskiej"??

Autor komentarza
środa, 29 stycznia 2020, 22:27

Jak kupujemy nowoczesny sprzęt to oznacza, że będziemy atakować? Co ty piszesz.

D N O
środa, 29 stycznia 2020, 15:05

No jak to? Czyzbys uważał ,że tylko "pokojowa" Rosja może się zbroić "obronnie"??

Paweł
środa, 29 stycznia 2020, 12:20

Przestań pisać "kremlowskie" bajeczki. Rosja ma kilka tys. czołgów (licząc z tymi w rezerwie) i jest oczywiście gołąbkiem pokoju, ba nawet nie myśli o atakowaniu kogokolwiek, nieprawdaż? Więc dlaczego właśnie Polskę, po "kremlowsku" posądzasz o niecne zamiary... Jesteśmy najbardziej wysuniętym na wschód krajem NATO i graniczymy z Rosją (póki co przez okręg królewiecki) i musimy dysponować choćby niewielką przeciwwagą na ich masę pancerną.

Zirytowany
czwartek, 30 stycznia 2020, 13:56

Taa... to teraz policz ile za tą kasę z F35 i czołgów można kupić środków p-panc,ile baterii NAREW,ile środków WRE a to zapewni lepszą obronę niż samoloty i czołgi

środa, 29 stycznia 2020, 20:16

Ma około 23 tyś czołgów

czwartek, 30 stycznia 2020, 17:52

Ma też duży obszar do pokrycia, bardzo mocnego sąsiada od południa, a sporą część sprzętu zapewne dawno skanibalizowano i teraz służy propagandzie. Rosja jest silna, ale i nie bez problemów, a ewentualny konflikt z Polską mógłby ją znacząco związać/osłabić, bo my po prostu kochamy heroizm. Towarzysz Putin zapewne dostrzega trudną sytuację.

say69mat
środa, 29 stycznia 2020, 12:03

Widłami i kosami na sztorc to 'toszku' trudno zorganizować i zrealizować obronę ludności granic i terytorium naszej RP.

Sternik
środa, 29 stycznia 2020, 19:01

800 czołgów też nie obroni. Obronić może wielowarstwowa obrona przeciwlotnicza i przeciwpancerna a my nie mamy ani kawałka takiej obrony. A żeby taka obrona mogła zadziałac trzeba mieć panowanie w powietrzu, cyberprzestrzeni i przestrzeni radiowej. Rosjanie nauczeni klęską 1920 roku przykładaja do tego BARDZO dużą wagę. My w ogóle. Tak wiec 800 czołgów będzie wyglądało pięknie jak będą się palić gdzieś pod Białymstokiem bo zabrakło całej reszty od WRE po samoosłonę i osłonę przeciwlotniczą. Mając przed sobą 1 Gwardyjską Armię Pancerna powinniśmy kupować A10 a nie F-35. F-35 do przełamania A2AD mogą przylecieć skąd kolwiek ale szturmowe A10 czy śmigłowce muszą być tu na miejscu. A nie ma i nie będzie.

antzet70
piątek, 21 lutego 2020, 12:41

Jestesmy jako element skladowy wsparcia USA,niestety.Problem jak sie rozmysla.

HanSolo
poniedziałek, 3 lutego 2020, 20:09

Masz zerowe pojęcie o obronności, przemyśle zbrojeniowy i teatrach działań wojennych. Nie zabieraj tu głosu, bo robisz zwykły śmietnik.

Antytroll
środa, 29 stycznia 2020, 11:54

Ciebie

Ok bajdur
środa, 29 stycznia 2020, 11:32

Przy przewadze liczebnej przeciwnika tylko jakość techniczna i możliwości przeprowadzenia punktowych kontrataków zapewni nam jakiekolwiek szanse na obronę.

JASIO uzupełnił..
środa, 29 stycznia 2020, 00:59

TYLKO .... lekki gąsienicowy Wiesel może być antidotum na brak odpowiednich czołgów w Wojsku Polskim ...Niemcy sprzedają linie montażową w/w systemów bojowych ..zakup linii i budowa systemów Wiesel 3 ( większy od pierwowzoru o 70 cm )wyposażonych w podwójne systemy ppanc Spike NLOS, Spike LR II systemy o zasięgach od 5 do 25 km idąc dalej uzbroić również w automatyczny polski 98 mm moździerz ( idee zaczerpnąć z RAKa), następnie iść w deall ze Słowakami i uzbroić w bezzałogową wieżę Turra 30 ,w podwójne systemy plot GROM ,czy wielolufowy WLKM-12 mm z Tarnowa, czy testowane polskie novum tj 40 mm automatyczny granatnik będący kompilacją granatnika GA-40 tylko ma zasięg rażenia zwiększony dwukrotnie tj 4-4,3 km i jest sterowany automatycznie .. ...zrobić tego w ilości 1000 sztuk i będziemy mieli systemy do szybkiej i dyskretnej eliminacji ..wszystkiego

AREK
wtorek, 28 stycznia 2020, 23:15

Jeżeli idziemy tym kierunku to za tę lub podobną cenę za czołgi poprosimy o transfer technologii oraz inwestycje np. nowa fabryka samochodów KIA lub Hyundai. Może to jest jedyna szansa na dużą inwestycję motoryzacyjną dla Polski.

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 11:14

Fabryka Fiata będzie na sprzedaż więc Hyundai może ją sobie kupić o ile ma potrzebę zwiekszenia mocy produkcyjnych.

Jańcio
środa, 29 stycznia 2020, 18:37

Nie będzie, gdyż jest to na efektywniejsza finansowo fabryka w całym koncernie.

dropik
czwartek, 30 stycznia 2020, 08:06

i co z tego skoro chcą sie jej pozbyc to pewnie tak bedzie

Oko na wszystko
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:32

"Skoro" to tylko ostatni frajer pozbedzie sie takiej

producent
środa, 29 stycznia 2020, 11:02

No tak przy okazji może i tak będzie kto wie

Tomek.
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:20

Najbardziej korzystna i rozsądna opcja. Nie mamy przeciwstawnych interesów z Koreą Południową, a Koreańczycy, znam ich wielu, zawsze starają się wywiązywać z umów. Oby to się kiedyś spełniło. Amen.

Onyx
czwartek, 30 stycznia 2020, 19:26

Ciekawie piszesz o Koreańczykach, nieslowni, przebiegli, z mentalnością azjatycką(praca za miskę ryżu) porozmawiaj z ludźmi którzy u nich pracują, firm koreańskich jet nad Wisla juz sporo, bedzie łatwo popytać

Lord Godar
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:29

Ale to może być nie w interesie lobbystów z USA .

Pan Rakietowy
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:01

a może z wielu względów zdecydowanie lepiej byśmy, zamiast inwestować w broń pancerną, inwestowali w przeciwpancerną?

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 11:16

jedno nie może wykluczać drugiego. Akurat realizowane jest kontrakt na 1000 spikeów , a wieksze zamówienia pojadą wraz z produkcją borsuka. Wcześniej niestety nic więcej nie będzie . no moze pirat się załapie i nieszczesne javeliny

Buka
środa, 29 stycznia 2020, 18:40

A Moskit? Mają już testować.

dropik
czwartek, 30 stycznia 2020, 08:07

od pierwszego latającego modelu do produkcji seryjne to z 5 lat

Covax
czwartek, 30 stycznia 2020, 07:37

Moskita testują od circa półtora roku i będą testować jeszcze z trzy lata

KUKUŁKA
wtorek, 28 stycznia 2020, 20:01

bez emocji ....Polska powinna oprzeć budowę swojego nowego czołgu ...o podwozie z Kraba z silnikiem z przodu i jordańską bezzałogową wieżę Falcon 120 mm ( strzela amunicją NATO) i załatwimy dwie sprawy czołg i wóz wsparcia ..tak zbudowany system bojowy zabiera 24 sztuk amunicji 120 mm ale co ważne zabiera zespół dodatkowych 4 żołnierzy grenadierów pancernych ( lub inny pakunek)

Aha
środa, 29 stycznia 2020, 15:20

Planowany jest MBT a nie jordansko-krabowy pojazd, ktory zostanie zniszczony w mgnieniu oka!

z
środa, 29 stycznia 2020, 08:58

+ odporność na amunicję 14,5 mm to aż 3 sprawy

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:18

Ludzie wy wierzycie w te bajki!!? 500 czołgów 800 czołgów po co się rozdrabniać nie rzucą liczbę 10 000 lepiej to wygląda prawda. Jeśli w dającej się przewidzieć przyszłości nasza władza kupi czołgi to będą to czołgi na pewno najdroższe czyli K2 ma szanse i w ilości takiej żeby starczyło na defilady!!! Wszystkie duże zakupy dla wojska to potwierdzają sprzęt musi być jak najdroższy i jak najmniej.

EUropa
środa, 29 stycznia 2020, 15:22

Dokladnie, jakie 800 czolgow? Za co? Zostanie te 200 Leopardow i jakies 200 do maksymalnie 300(ale to juz bardzo optymistycznie) czegos nowego. Moze K2 na licencji lub cos w tym rodzaju, ale na pewno nie 800 sztuk!

easyrider
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:17

Wchodzić w to i odpuścić zakupy poniemieckiego szrotu i reaktywacji posowieckiego.

As
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:07

Przed nami jeszcze dziesięciolecia użytkowania czołgów radzieckich, a kupić możemy od wszystkich pod warunkiem że producentem będzie USA.

asd
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:15

Już lepiej postawić montownię abramsów w Polsce. Czołg przynajmniej sprawdzony w boju.

Wujek Sam
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:03

Polacy nie kupujcie K2 licencji made in USA jest najlepsze. Polska powinna kupić 800 Abrams bez offsetu i serwis/naprawy w USA

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 07:04

Oczywiście w wersji C z silnikami diesla lub nowy,mi turbinami o podobnym spalaniu {te stare palą ok.155 l lotniczej mieszanki na 10 km } . Taniej by wyszły niż K2 {28 mln szt.} a Abrams M1A2C koło 10 . I tu popieram Wujka Sama {serwis można w Bazach US w UE ogarnąć żeby nie wozić za ocean . Ale....że to lepsze rozwiązanie i tańsze niż K2 to na bank nie dojdzie do skutku .

Lord Godar
czwartek, 30 stycznia 2020, 18:42

Może na dzień dobry tak , da się takie wyliczenia przedstawić i udowodnić , ale już np w okresie 5-10 letnim eksploatacji na amerykańskich warunkach z koniecznymi remontami i modernizacjami , to bilans wyjdzie mocno niekorzystnie . Oni jak już złapią frajera na własnych warunkach , to już wycisną z niego wszystkie soki . Niestety taka prawda , bo mają zarąbistych biznesmenów , a w razie potrzeby adwokatów ...

Sailor
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:50

Obecnie zakup licencji na K-2 z pełna polonizacją jest najlepszą i w zasadzie jedyną opcją dla Polski. Niemcy i Francuzi nie dopuszczą nas do swojego programu ze względów przede wszystkim politycznych gdyż nasz rząd zdążył już się pokłócić ze wszystkimi naszymi sąsiadami, a dodatkowo mamy obecnie problem z praworządnością. Dochodzą również aspekty ekonomiczne. Niemcy i Francuzi wolą nam sprzedać towar z półki gdyż zakładają, że nasz MON jak zwykle ugrzęźnie w dialogach. Czy słusznie pokaże czas. Natomiast jeżeli się mylą to Polska może w krótkim czasie stać się potentatem w krajach NATO jeżeli chodzi o produkcję czołgów podstawowych. Szczególnie mając na uwadze, że nasze potrzeby są największe w Europie. Dodatkowo będziemy mogli wejść do koreańskiego programu czołgu nowej generacji, który rozpocznie się raczej wcześniej niż europejski, a tym samym postawić pod znakiem zapytania sensowność wdrażania panów Niemiec i Francji.

EUropa
środa, 29 stycznia 2020, 15:30

Polska potentatem w produkcji czolgow! Polska zakupi 800 czolgow! Ludzie, czy wy myslicie czasem zanim cos napiszecie? Polska nie jest i nie bedzie potentatem z 800 nowych czolgow, poniewaz ani dzisiaj nie produkuje czolgow, ani nie ma ich wiecej niz takie Niemcy a i w przyszlosci sie to nie zmieni. Niemcy ida w kierunku posiadania 400 czolgow, nowoczesnych czolgow! Polska ma Leopardy(te Leo przy niemieckich to sa raczej kiciusie-mruczusie) i nic wiecej, no moze jeszcze PT-91 Twardy to taki "cwierc-czolg" i tylko z litosci dolicze. Mysle, ze chyba nikt normalny nie liczy tych zabytkow(zreszta w 85% niesprawnych) T-72 Malpa jako czolg podstawowy w XXI wieku!? To na temat ilosci i snach o potedze!

KiK
środa, 29 stycznia 2020, 00:11

Chłopino geopolityka to dla ciebie kosmos a i z historią jesteś na bakier... ale głupców nie sieją,sami się rodzą ,tylko jedna prośba; nie mnóżcie się.

Sailor
środa, 29 stycznia 2020, 11:46

Bardzo wnikliwy i merytoryczny komentarz. Zapewne poparty głęboką wiedzą. Jestem pewny, że daleko zajdziesz więc idź na pole szukać rezerw paszowych. Może za jakiś czas zrobią Cię ministrem.

Sailor
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:40

Jak widać po wielu wpisach miłośników Rosji,a w szczególności rosyjskiej techniki wojskowej perspektywa budowy K-2 w Polsce jest dla Kremla solą w oku. Zresztą tak samo jak zakup F-35. Czyli generalnie kierunek jest dobry.

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 07:50

K2 Kreml na bank popiera -- najdroższy czołg na świecie opancerzony z przodu i wszędzie słabiutko {specyfika terenu Korei - dolin}. Dzięki czemu wydamy od groma na ilość defiladową bez znaczenia militarnego w starciu z setkami moderek Tanków i tysiącami byle zmechu jaki ma co najmniej po 2 ppk . Do tego zanim zaczniemy je produkować i składać minie z 10 lat a potem ile rocznie 40? 50? . Czyli 500 byśmy mieli za 20-22 lata . Akurat jak T-72 i Leo miałyby po 60 lat . Bravo !!!

LMed
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:58

No tak, praktycznie temat zastępczy dla maluczkich. No chyba, że w sensie budowania wizerunku "potęgi regionalnej".

Aviator
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:11

Wejście w kooperacje z Koreańczykami przy produkcji polskiej wersji K2 to jedyna szansa na w miarę szybki dostęp do nowoczesnych czołgów podstawowych .. Zapomnijmy o Niemcach i francuzach .. niczego byśmy nie uzyskali na tej współpracy. PS. Koreańczycy są gotowi udzielić nam wieloletniej pożyczki na tą inwestycje .. Czy może być lepiej (spójrzmy na Turcję).

tak
środa, 29 stycznia 2020, 09:00

Racja właśnie o to chodzi masz nowoczesny sprzęt i pożyczkę same korzyści

Izydor Pupko
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:42

Zanim będziemy negocjować zakup czy produkcję nowych czołgów proponowałbym zrobienie porządku z posiadanymi obecnie. Polska ma 245 starych LEOPARDÓW , które wymagają głębokiej modernizacji w celu przywrócenia im dużej wartości bojowej , jaką miały 20-30 lat temu. Płytka modernizacja Leopardów 2A 4 do poziomu PL nie załatwiła problemu modernizacji armaty Rh 120/44 umożliwiającej użycie amunicji DM63 i nowej DM73 , bez której trudno sobie wyobrazić działania czołgów na polu walki. LEOPARDY 2 A4 powinny być zmodernizowane do pełnego poziomu LEOPARDA REVOLUTION a LEOPARD 2 A5 do poziomu LEOPARDA 2 A7 EU. Bez załatwienia tej modernizacji jakakolwiek produkcja nowych czołgów nie ma sensu. To samo dotyczy zakupu F-35 , MON chce wydać kilka miliardów dolarów na nowe samoloty , równocześnie skąpiąc na modernizację naszych F-16 do poziomu F-16 V czy F-16 block 70/72. Najpierw należy modernizować posiadany sprzęt do najwyższego poziomu a dopiero później kupować nowy

tyle
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:37

Czy czołg jest efektywną bronią defensywną? Czy koszt do efektu jest zadowalający. Jaką w zasadzie rolę w przyszłych konfliktach ma pełnić czołg? Jaki jest czas przeżycia współczesnego czołu na polu przyszłej pełnoskalowej wojny, gdy wojska przeciwnika będą nasycone różnymi rodzajami broni ppanc?

Adr
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:38

Wraz z wprowadzeniem ASOP soft i hard kill armata czolgowa może być najlepszą bronią ppanc. W 1920 obronilismy się dzięki zwrotowi zaczepnemu znad Wieprza..... Oczywiście Narew i C4ISR to podstawa do następnych projektów pokroju K2Pl czy F35

Santa Klaus
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:40

Broniąc się trzeba dokonać także kontruderzenia. Czym to zrobisz? Piechotą zmechanizowaną?

Polish blues
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:09

Od razu piszę, że się nie znam, więc pytanie brzmi naiwnie (choć jest poważne) - gdyby doszło do współpracy, to za ile moglibyśmy zobaczyć te czołgi na wyposażeniu naszego wojska?

werte
środa, 29 stycznia 2020, 05:12

Dwa podstawowe (pozapolityczne) etapy. Produkcja i przyjęcie na stan. W pierwszym - nie opracowujemy maszyny od podstaw więc to właściwie zależy od kosztów wdrożenia produkcji (mówię o etapie . Aby przyśpieszyć dostawy pewnie jak w przypadku podwozia do KRABA większość części w pierwszych partiach byłaby importowana zatem ten etap można skrócić maksymalnie. Kolejne to kwestia skali inwestycji. W drugim - niestety od biurokratów. Tu nawet nie ośmielę się spekulować. Choć w razie decyzji politycznej można ten etap również skrócić lub nawet jak w przypadku GROTa obejść formalnie. W sumie ostrożnie licząc (i z dużym optymizmem oraz wiarą w koreańskie technologie i naszych decydentów ;-)) pierwsze maszyny (w większości składane) gdyby decyzja została podjęta w tym roku mogłyby zostać przyjęte za 2-3 lata.

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 07:59

2-3 lata ? Bez kozery Mateusz by ogłosił że i mniej ...Widmo strajku i trzeba by zrezygnować ze składania na rzecz polonizacji produkcji /wdrożenia/odbiory techniczne/próby wytrzymałościowe/poligonowe/certyfikaty/komisje/ ...poprawki i od nowa..../.../../.../.../...pomnóż te 2-3 razy 2-3 .

Gość
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:07

W mojej ocenie współpraca z Koreą Płd. byłaby dobrym rozwiązaniem dla nas.

Tommy90
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:47

Uwielbiam ten czołg i mam nadzieję że wejdzie do służby w WP

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:25

Ten czołg w obecnej postaci nie za bardzo nadaje się do służby w naszej armii . Doczytaj artykuł , będziesz wiedział dlaczego.

Dyktatorek
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:16

Z Koreą Południową nie tylko powinniśmy współpracować w technologiach wojskowych ale też brać przykład jak taki kraj mimo złego położenia geograficznego miedzy zaborczymi Chinami a agresywną Japonią (podobnie jak Polska Rosja -Niemcy) stał się potęgą gospodarczą w ciągu 30 lat !!! Tylko że Koreańczycy kiedyś między sobą się dogadali , że racją stanu jest rozwój nauki technologii zakup potrzebnych licencji do rozwoju gospodarczego kraju Rządy mogą się zmieniać a programy budowy nowych technologii wojskowych i cywilnych mają być kontynuowane ...u Nas jest odwrotnie

rada
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:03

Dobrym rozwiązaniem było najpierw działo 120 L55 po jakimś czasie działo 130 L51 z wieżą bezzałogową jako wersja rozwojowa oczywiście lepiej opancerzony kadłub jak i systemy ASOP

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:28

Kadłub musi być przerobiony i dostosowany do przyjęcia na siebie " naszej " wersji . Co do armat to i owszem , ale jeśli kadłub będzie wcześniej do tego przystosowany.

say69mat
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:52

Zasadniczym problemem jest konkurs ofert, obejmujący współpracę w takich dziedzinach, jak modernizacja w zakresie organizacji i zarządzania sektorem przemysłu produkcji broni pancernej w naszym kraju. Ponieważ, bez fundamentalnych zmian w sposobie funkcjonowania przemysłu zbrojeniowego. Implementowanie know how oraz nowych technologi sprowadza się do przelewania z pustego w próżne.

Jehowa
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:10

Dokładnie tak.

producent
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:15

No to do dzieła ale najpierw do opancerzyć boki

LMed
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:33

Można by użyć dekli kanałowych.

mobilny
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:34

Za ciężkie. Leo 2PL się rozkraczyl

LMed
środa, 29 stycznia 2020, 13:56

Jak się rozkraczył? To widmo przecież, nie wyszedł jeszcze z papierów.

haha
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:23

mogą być

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:04

zacytujęc, a wy przystanciecsiecpodniecac faktami prasowymi ::::: "K2 dla Poljaka? Wobec szumu medialnego i zalewu informacji stwierdziłem, że warto by krótko omówić temat. W ostatnim czasie za granicą ukazał się bowiem szereg artykułów o tym, że Polska już za chwilę kupi 800 czołgów K2, że będą produkowane w Polsce, w jednym z tekstów padła nawet kwota 9 mld dolarów. Co w rzeczywistości wiemy na temat tego, co zastąpi T-72, PT-91 i być może Leopardy 2? Co dalej? Przede wszystkim, nie ma jasno sprecyzowanych wymagań, jak miałby wyglądać następca T/PT. W związku z tym nie wiadomo, czy K2 w obecnej postaci bądź też oferowany kiedyś tam spełnia/może spełniać te wymagania. Nie, żeby to w czymś przeszkadzało – skoro armia wymagań pisać nie umie (a nie umie – możliwe, że pisać też nie), to zanadto martwić się o nie nie warto. Ale ad rem. Jest, jak pisałem wielokrotnie, kilka konkretnych ofert, głównie zza granicy, dotyczących takiej czy innej współpracy przy zastępowaniu T-72. Są to minimum 2, może nawet 4 oferty licencyjne (choć paradoksalnie żadna niekoniecznie została złożona formalnie, co też warto zaznaczyć!), z których każda dotyczy czołgów bardzo nowoczesnych jak na 2020 rok, ale wszystkie one są z takich czy innych względów problematyczne (co sobie omówimy na przykładzie K2). Oprócz tego prowadzono rozmowy z Włochami na temat wspólnej pracy badawczo-rozwojowej, dotyczącej właściwie stworzenia KNDS-bis, tj. podmiotu (spółki joint-venture?), który miałby zaprojektować i wyprodukować czołgi nowej generacji dla armii Polski i Włoch, zapewne również dotyczyłoby to pojazdów towarzyszących na tym samym podwoziu oraz, być może, bezzałogowców naziemnych. Opcja „Abrams od najlepszego sojusznika w cenie dla najlepszego sojusznika 2 w cenie 3” chwilowo zmarła była, bo MON nie stać na aż tak wielki wydatek tu i teraz (co, nawiasem mówiąc, źle wróży startowi jakiegokolwiek programu czołgowego w najbliższym czasie), choć uczciwie mówiąc oferta miała tę zaletę, że sprzęt byłby dostępny relatywnie szybko (choć rząd nie miałby realnej kontroli nad serwisem pojazdów). Jest też oczywiście opcja „Borsuka bis”, tj. krajowego programu czołgu-składaka: przyzwoitego w ogólnym zarysie, ale bez wodotrysków, taki powiedzmy wóz generacji 4-. Byłaby to opcja pod wieloma względami najbardziej rozsądna, ale też bezsprzecznie obarczona dużym ryzykiem technicznym i organizacyjnym (choć może mniejszym, niż czołg polsko-włoski lub inny podobny, bo nie trzeba zgrywać wymagań 2 armii chociażby), prawdopodobnie najbardziej odległa w czasie (może porównywalna byłaby opcja polsko-włoska, taki już urok prac B+R zaczynanych od zera) oraz byłoby to przedsięwzięcie przypuszczalnie najdroższe z racji na konieczność osobnego nabywania licencji bądź importowania szeregu elementów układanki (z całą pewnością armaty i układu napędowego, być może niektórych elementów opancerzenia). Ba – po nadchodzącej wizycie Macrona może wrócić wątek sprzężenia PGZ z KNDS, choć to akurat uważałbym za niemądre z kilku przytaczanych wielokrotnie powodów. Istotne jest jednak to, że wbrew prasowym rewelacjom, często zresztą znanym jedynie z tytułów (bo treść artykułu ma więcej sensu), wciąż nie ma żadnej decyzji o tym, co dalej z następcą T/PT. Zresztą nawet raz podjęta decyzja może ulec zmianie z powodu nacisków politycznych, zmiany priorytetów SZ lub rządu (do dostaw pierwszych czołgów niemal na pewno wymienionego), kryzysu gospodarczego itd. Zresztą możemy faktycznie kupić 800 czołgów (K2 lub innych), a możemy kupić np. 250-400 "teraz" (czyli podpisać umowę w ciągu najbliższych powiedzmy 5 lat) i 200-300 wozów "kiedyś" (około 2035-45) za Leopardy. Może też wrócić chociażby andersogepard, w wielkim zresztą stylu, może nawet w formie tak pokracznej, jak Borsuk z wieżą Leonardo lub Cockerill. Wiele może się zdarzyć, pewne nie jest nic. Czyli w sumie całość bajań o "już prawie zamówionych czołgach" można by włożyć między bajki. Ale my tak nie uczynimy ;) K2PL O K2PL można napisać niewiele. Generalnie nie ma mowy o przejęciu przez SZ RP choćby jednego egzemplarza K2 w obecnej wersji. Wersja wstępna, tj. spolonizowany obecny K2 w wariancie dopancerzonym (był prezentowany taki wóz na jakichś targach), byłaby dostarczona z Korei w niewielkiej liczbie, a podczas produkcji zostaliby przeszkoleni polscy inżynierowie (zapewne z WZM, Bumaru, HSW, ZMT, OBRUM, Rosomaka, być może też z PCO czy jakichś firm prywatnych; HCP nikt do tego nie dopuści, bo i po co?). Równolegle opracowana zostałaby wersja NJ. Być może poza wariantem B (Bojowym) i NJ (oryginalnie odpowiednio Battle i Training) powstałyby też inne, jak WZT, Daglezja, MID itd., ale to raczej bardziej odległa przyszłość. Docelowy wóz, K2PL B Batch 2, byłby się od Batch 1 bardzo różnił, m.in. wydłużonym podwoziem, silniejszym opancerzeniem, być może poprawioną ergonomią oraz wyższym stopniem polonizacji. Miałby też być w Polsce wytwarzany w dużym stopniu (wg. informacji „na gębę” może i w całości, ale podchodziłbym do tego sceptycznie). Znacznie większym, niż „polski” Rosomak. Produkowanych miałoby być kilkadziesiąt wozów rocznie. W ramach powstawania polskiej wersji możliwy byłby wielowariantowy wybór niektórych podzespołów, np. powerpacka. Wg. niektórych informacji (na to niestety papierka również nie mam), możliwe byłoby opracowanie zamiast prostego „powiększenia” K2 także wariantu z wieżą bezzałogową i silniej opancerzonym kadłubem, dzięki zaoszczędzonej masie. Do tego możliwy byłby eksport z Polski na niektóre rynki (tzw. K2UE) Fajnie, nie? Co można poprawić? Owszem, fajnie. Pamiętajmy jednak, że mówimy o wozie, który wszedłby do produkcji seryjnej ponad pół dekady po podpisaniu umowy. Której to umowy wciąż nie ma… W efekcie dostalibyśmy wóz pod wieloma względami lepszy od najnowszych (obecnie – jakiś Leopard 2A8 czy M1A2D się pewnie pojawią…) wersji Leoparda 2 czy M1, ale niekoniecznie pod każdym względem, a do tego niekoniecznie reprezentujący sobą nową jakość – za to około pół wieku po wprowadzeniu pierwszego Kota do linii. Za miedzą tymczasem Rosjanie dopracują sobie T-14, w Izraelu powstanie Merkawa Mk. 4 Barak i tak dalej. IMO to nie jest całkiem komfortowa sytuacja. Zresztą identyczna byłaby z każdym dostępnym obecnie czołgiem licencyjnym! Rzeczywiście jednak biorąc pod uwagę ofertę koreańską, jawi się ona jako dość korzystna. Warto by jednak wybadać inny jej wariant, tj. opracowanie zupełnie nowo zaprojektowanego czołgu z wykorzystaniem elementów K2 i innych, który pozbawiałby K2 jego wad (których już K2PL B Batch 2 by częściowo pozbawiał tę konstrukcję), tj. ergonomii skrojonej pod przeciętnie niższego żołnierza, nieoptymalnie opancerzonej wieży (choć nieprawdą jest, że słabo), podobnie nie całkiem optymalnie zaprojektowanego kadłuba itd. Czołg taki IMO powinien powstać w układzie z wieżą bezzałogową (załoga w pancernej kapsule) lub szczątkową (2 żołnierzy poniżej pierścienia oporowego wieży), z trzyosobową załogą, armatą niemiecką kal. 130 mm (lub inną, identyczną w każdym razie jak w MGCS i w idealnym wariancie produkowaną na licencji u nas w zamian za m.in. dorzucanie się do jej rozwoju oraz rozwoju amunicji) z automatem ładowania umieszczonym najchętniej w kadłubie (raczej przy wieży bezzałogowej; przy załogowej mogłoby się to okazać niekorzystne lub wręcz niewykonalne w praktyce), poza tym w klasycznym układzie konstrukcyjnym, na pewno z polskim BMS, SOD, ASOP oraz co najmniej niektórymi elementami SKO, w miarę możliwości zaś te systemy oraz pozostała wetronika (m.in. system autodiagnostyczny, przeciwpożarowy…) powinny być spięte w jedno i współobsługiwane przez AI (w IDF to powinno być dostępne już w tym roku…). Prawdopodobnie trzeba by zostać przy klasycznym powerpacku, ale, być może, realny byłby jakiś układ mieszany. Opracowanie hybrydy nawet wespół z potężnym przemysłem koreańskim mogłoby zająć zbyt wiele czasu, zaś amerykański QinetiQ mógłby okazać się nadmiernym mnożeniem bytów. Na pewno wóz powinien dysponować zapasem możliwości sieci elektrycznej oraz kanałów łączności, na wypadek wpinania nowych i/lub bardziej energochłonnych podzespołów czy implementacji możliwości sterowania bezzałogowcami przez jednego z członków załogi (zastąpionego tymczasem przez AI). na pewno też pancerz powinien zostać zoptymalizowany, jeśli chodzi o jego grubość i kształt (i powinien być w jak największym stopniu oparty o wymienne moduły), gdzie dla kadłuba wzorem mógłby być np. NGP-KPZ lub TTB/Tank Block III. Całkowita masa wozu raczej nie powinna przekraczać - niestety - 60 ton, co jednak jakieś pole do popisu już daje.Tak czy siak, IMO w takim mniej więcej kierunku powinna pójść wymiana T/PT. Niekoniecznie bezwarunkowo z Koreańczykami akurat. Tak czy inaczej, praca B+R powinna być wykonywana w dużej mierze siłami polskiego przemysłu (w tym prywatnego), podobnie produkcja powinna być w jak największym stopniu zlokalizowana w Polsce. Warto rozważyć zaproszenie do współpracy krajów trzecich, żeby od razu ustanowić pewne możliwości eksportowe. A jak będzie –tego nie podejmuję się prorokować. W każdym razie tymczasem nie ma się czym podniecać nadmiernie"

Dalej patrzący
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:59

Szkoda gadać - 4,6 mld dolarów na F-35A - bez tarczy antyrakietowej i plot. Teraz 9 mld dolarów na 800 czołgów - znów bez tarczy antyrakietowej i plot. I tak dalej - rozmienianie się na drobne na budowanie armii symetrycznej - zasadniczo ofensywnej. Czyli w imię interesów Wujka Sama u Bałtów i na Ukrainie. Dokładnie - ZAMIAST Wujka Sama [i UK]. A po 2028 Wujek Sam wyjdzie z Europy na Pacyfik i zostaniemy z tymi snami o potędze. NAJPIERW robi się asymetryczna koncentrację na obronie strategicznej - przeciwrakiety z funkcja plot mające siecicoentryczny kompleks C4ISR+WRE dalekiego widzenia/pozycjonowania/dowodzenia real-time z oślepieniem przeciwnika. Potem pod tym parasolem montuje się rakiety ofensywne z nośników mobilnych, które korzystając z dalekiego rozpoznania i pozycjonowania uderzą w przeciwnika. Czyli całokrajowa saturacyjna A2/AD Tarcza i Miecz Polski - silniejsza od rosyjskich. A zamiast samolotów załogowych drony bojowe stealth jak Kratos Valkyrie. Policzmy: 4,6+9 mld dolarów to 13,6 mld dolarów za te dwa POBOCZNE i PODRZĘDNE projekty, które Polski nie obronią, bo jak całe niebo i ziemia jest pod kontrolą przeciwnika [a będzie od 2023 po wprowadzeniu sieciocentryczności i S-500 przez Rosjan], to te F-35A i Wilki będą służyły wyłącznie za cele "turkey shoots". Za 13,6 mld dolarów można kupić 3 tys PAC-3MSE plus do nich komplet nowych radarów dookólnych i stworzyć nie punktową, a całoobszarową SATURACYJNĄ i zwielokrotnioną obronę prak/plot CAŁEJ Polski - czyli ustanowić najpierw A2/AD Tarczę Polski - panującą także nad niebem buforów wokół Polski. A my się koncentrujemy na ataku w imię snów o potędze, powtórka rodem z 1939 - a tak naprawdę w imię podyktowanych nam partykularnych zadań dla realizacji celów Wuja Sama, zamiast na asymetrycznej strategicznej pełnej obronie Polski i na strategicznym odstraszaniu jądrowym. I to wobec pełnoskalowego przeciwnika z bardzo silnymi wojskami rakietowymi i z atomem [o lotnictwie nie wspominając]. Pod naszą SILNIEJSZĄ A2/AD Tarczą Polski możemy umieścić bezpiecznie nasze mobilne wyrzutnie rakiet ofensywnych i zmusić przeciwnika do tak wysokich kosztów i podniesienia poprzeczki - że zaniechałby agresji już w trakcie planowania. Oczywiście - przy jednoczesnym pozyskaniu oficjalnie NATO Nuclear Sharing - i także tylko własnych głowic pod stołem. Dla podniesienia poprzeczki naszym asymetrycznym jądrowym odstraszaniem strategicznym - żeby kalkulacja koszt/efekt była po naszej stronie, nie przeciwnika. Obecna strategia jest samobójcza - atak na silniejszego przeciwnika, który nas zlikwiduje rakietowo-atomowym młotem. Powtarzam: taka obecna droga to samobójstwo na własne życzenie. A nikt z decydentów nawet słówkiem nie upomniał się choćby o NATO Nuclear Sharing, a to powinien być temat podnoszony z naszej strony przy każdym spotkaniu z NATO i z USA. Nie mówiąc o pozyskiwaniu priorytetowym własnych głowic pod stołem. Nie mam dość słów krytyki dla całkowicie złej, samobójczej drogi w sprawach militarnych Polski. Robimy wszystko, tylko nie dwa priorytetowe, absolutnie konieczne dla przetrwania, strategiczne programy: A2/AD Tarczy i Miecza Polski - oraz własnych głowic odstraszania strategicznego. Nie mówiąc o tym, że za wszelką cenę winniśmy kupować licencje i technologie, by samemu wszystko rozwijać i mieć pod wyłącznie własną, SUWERENNĄ kontrolą i dyspozycją. W technologiach rakietowych choćby od chętnego Eurosama [Aster 1 NT i Aster 2 BMD] - czy od Korei Płd [L-SAM - 2,5 raza większy pułap przechwycenia i 2 razy większy zasięg od PAC-3MSE, a z rakiet ofensywnych balistyczne HM-2C o zasięgu 800 km i uskrzydlone HM-3C o zasięgu 1500 km]. Temat głowic był już wałkowany - z uwagi na strategiczny interes Chin, by Polska jako bufor między Kremlem a Berlinem się utrzymała, by nie powstało trzecie supermocarstwo od Lizbony do Władywostoku - Pekin bardzo chętnie sprzeda nam głowice pod stołem - np. via Pakistan. Podkreślam: w imię własnej egoistycznej racji stanu i własnego interesu. Na razie przy dźwiękach orkiestry zmierzamy do przepaści - zamiast koncentrować się na PRZETRWANIU. Bo taka jest stawka.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:32

No dobrze ... a jak my będziemy mieli te swoje bańki i oni też i będzie sytuacja patowa ... Bez lotnictwa ... A w tej sytuacji to oni nas rozjadą tysiącami swoich czołgów , których nie zatrzymamy .

Fak sejk
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:03

Ty ciągle nie chcesz przyjąć do wiadomości, że opl można pokonać. I co wtedy? Chcesz oprzeć siły zbrojne na opl, rakietach i dronach (u ciebie drony są różne, różniste, podwodne, latające, srakie i owakie). Twój przeciwnik uderzy tam gdzie masz słabe i odsłonięte mięsko. Będziesz trzymał gardę wysoko, to dostaniesz po wątrobie. Generalnie dochodzisz do dziwnych, wyolbrzymionych koncepcji opierając się na błędnych założeniach.

Realista
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:38

Bo to tylko majaczenia. Nie przemyślane, wydumane, wyolbrzymione, przerysowane. On co gorsza w to wierzy!! Wierzy, że malutka Polska przewyższy takie mocarstwo jak Rosja. On pisze ,że możemy przewyższyc ich przemysł obronny, jego technologie i jego ogromne zdolności produkcyjne. To zbitka marzeń i urojeń. Może niektóre pomysły są warte rozważenia , ale oj idzie tak daleko że wkracza nie tylko w political ale także science fiction!!

Santa Klaus
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:44

Rosja jest olbrzymia tylko pod względem terytorium. PKB tylko trochę większe od Włoch,za 30 lat będzie tam dużo więcej ludności muzułmańskiej niż w zachodniej Europie, do tego alkoholizm, narkomania i szerzące się AIDS. Jeszcze Putin trzyma to wszystko w kupie, ale jak go zabraknie różenie może się tam dziać.

Dalej patrzący
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:00

Fak sejk - twoja pseudoargumentacja jest emocjonalna i niemerytoryczna. I nie piszę o opl tylko o obronie przeciwrakietowej, saturacyjnej i zwielokrotnionej. Opl to dodatek. Na pełna kontrole nieba i Polski w ogólności nas stać, przy asymetrycznej koncentracji na obronie strategicznej - i na asymetrycznym odstraszaniu. A drony bojowe stealth wymieniałem wiele razy konkretnie np. Kratos Valkyrie czy MBDA Remote Carrier. A tak z ciekawości - jak Rosja by Twoim zdaniem uderzyła w Polskę przy pełnej kontroli nieba i buforów Polski? Czyli przy absolutnej dominacji naszej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - i przy zduszeniu i oślepieniu wrogich A2/AD? Jestem bardzo ciekaw, bo to byłaby jakaś nowa strategia. Chętnie posłucham argumentów - merytorycznych.

LMed
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:21

Ten K2 to taki Leopard A5 może A6 sprzed 20 lat zasadniczo , czyli za 10-15 lat to będzie klasyk , w złym znaczeniu tego słowa. Do tego tani nie jest , a w wykonaniu PGZ będzie drogi niemiłosiernie. Tylko moderka tego co jest i ewentualnie wóz wsparcia ogniowego z Gliwic, reszta to sny o potędze. Rakiety, antyrakiety, oplot i ppk za każdym krzakiem Panowie to podstawa.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:41

Jak oceniany jest K2 ? Manewrowość : bardzo dobra . Siła ognia oraz systemy obserwacyjne i kierowania ognia : Bardzo wysoko ( jeden z najlepszych w świecie) . Opancerzenie i zdolność przetrwania : Dobra , ale ze słabszymi obszarami do poprawy . --------- No i teraz powiedzmy wystarczy w nowym pojeździe usunąć wady obecnego i mamy całkiem niezły MBT zostawiający w tyle praktycznie wszystkie wersje Leo . A że drogo ... Może da się taniej , ale jeśli ma to być naprawdę dobrej jakości pojazd z potencjałem modernizacyjnym na lata , a koreańcy mają być tego gwarantem , to czemu nie . Gdyby nasi mieli sami to robić , to bym mocno się zastanawiał i nie tyle z powodów technologicznych , co bardziej z organizacyjnych . A to dlatego , że nam mało kiedy udaje się wyjść z fazy FAK ... I tyle w temacie .

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 08:09

Te celowniki zlepione z działem mnie by dobijały --strzelasz laserem -SKO podnosi lufę i cel znika Ci z oczu {bo pocisk ciężki na dużej odległości trzeba pod kątem wystrzelić ze względu na opad} więc przez chwile oglądasz niebo jak w czołgu z GB .

Lord Godar
czwartek, 30 stycznia 2020, 19:01

Po to jest nowoczesny SKO i wszystkie dobrodziejstwa z niego wynikające , aby takimi pierdołami się nie przejmować ...

Meska
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:54

K2 odpowiednio dopancerzony to czołg lepszy, nowoczesniejszy niż jakikolwiek Leopard.

LMed
wtorek, 28 stycznia 2020, 16:08

No tak, tak, jak będzie lepszy niż teraz to może będzie lepszy od Leoparda 2 Tylko kiedy?

Wilk
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:02

To taki Leopard A6 +++

KrzysiekS
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:12

Jeżeli to prawda że Arabia Saudyjska chce 400-800 czołgów dodając do tego nasze 500-800 mamy od 900 do 1600. Koreańczycy mogą nawet udzielic kredytu PGZ. O takiej ilości na początek to nawet Niemcy z Francja mogą pomażyc. Oby ktoś dopilnował tego i nie zmarnował tej szansy!

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:58

Ale to nie PGZ tylko HSW ma je produkować.

Zbigniew
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:58

Mała poprawka. PGZ nie ma nic wspólnego z K2PL. PGZ lansuje samodzielną budowę polskiego czołgu, jako składaka. K2PL jest proponowany/oferowany w ramach współpracy Hyundai - H.Cegielski. Od dwóch lat, Poznaniacy razem z Koreańczykami prezentowali K2/K2PL na MSPO.

KrzysiekS
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:02

KrzysiekS do Zbigniew Nie ma czegoś takiego jak K2PL poza luźną nazwą. Rząd podejmie decyzję czy kupi od kogo i w jakiej formie produkcji wobec tego H.Cegielski niekoniecznie będzie producentem. Stawiam na PGZ i wyprodukują np. K3PL.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:25

Ale A.S. chce teraz a nie za 10 lat więc nie oczekuj , że byśmy w stanie zrobić taką ilość. Co potem z fabryką która wyprodukowałaby szybko taką ilość ? Zamknąć czy latami dopłacać ?

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:52

Na świecie powstaje w tej chwili i będzie się powiększać nisza do zapchania na jakieś tysiąc lub więcej MBT . Leo nie jest produkowany i dostępny , tak samo Leclerc , Leoclerc nie powstanie , a jego następca nie wiadomo kiedy . Abramsy są limitowane dla "swoich" ale koszty i obwarunkowania robią swoje . Zostają Turcy , Chińczycy , Rosjanie , może Ukraińcy i Koreańczycy , którzy nie są w stanie z K2 się przebić. I dla nas jest to szansa , aby stworzyć coś dzięki Koreańczykom lub producentowi z innego państwa i tą niszę w stosownym czasie choć częściowo zasypać. Może to brzmi hura optymistycznie , ale nie jest to nierealne. A fabryki to teraz w co raz większej mierze automaty i na to trzeba postawić ... nie chałupnictwo .

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 08:38

jak leopard nie jest produkowany skoro Węgrzy ostatnio zamówili 60 sztuk ?

Towarzysz Wiesław
wtorek, 25 lutego 2020, 00:32

Chyba ze złomowiska .

ryba
wtorek, 28 stycznia 2020, 13:18

właśnie tak sie to robi dropik a nie utrzymuje sztucznie załoge która chodzi i miesza powietrze w halach produkcyjnych lub robi jeden egzemplarz na miesiąćc .Każdy projekt należy wykonać możliwie jak najszybciej a nastepnie go zamknąć i skupic sie logistyce a nie na wręczaniu kwiatów na dzien kobiet czy tam dniu sprzątaczki .Czasy kiey czy sie stoi czy sie leży minęły bezpowrotnie teraz trzeba zapieprzać bo świat nam ucieka.

KrzysiekS
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:05

KrzysiekS->Dropik Możemy zrobic dla A.S. w pierwszej kolejności i tak budżet drenują inne programy. Na dzień dzisiejszy nie ma w sprzedaży LEO2 następca będzie dostępny dla NIEMIEC i FRANCJI za ponad 30 lat czyli dla innych krajów jeszcze później. Myślisz ze wszyscy będą czekac 40-50 lat wątpię my też nie mamy zamiaru. Poza tym za tyle lat będziemy już projektowac następny czołg.

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 08:41

A dlaczego AS nie miałaby kupić ich bezpośrednio w Korei ? Taniej bo linia produkcyjna już działa , a Koreańczycy opanowali już produkcję. Za nim my się rozkręcimy (4-5lat), to oni już zrealizują te zamówienie.

KrzysiekS
czwartek, 30 stycznia 2020, 16:43

KrzysiekS do Dropik Dlatego że A.S. potrzebuje czołgów przystosowanych również do walk miejskich a tego obecne K2BP nie daje.

Kol
środa, 29 stycznia 2020, 12:32

Myślisz, że AS. Nie myśli o możliwości produkcji czołgów i ich komponentów? Przypominam że to nie jest kupienie 2 śmigłowców tylko kilkaset czołgów, którym trzeba zapewnić serwis!

KrzysiekS
piątek, 31 stycznia 2020, 13:03

KrzysiekS do Kol Kto w A.S. będzie to produkował za jakie pieniądze dla pracowników oni po prostu kupią, wyjdzie im taniej i bez problemu.

Edmund
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:48

Niemcy i Francuzi mogą być tym naprawdę zaniepokojeni. Realizacja projektu z Koreą Południową oznacza, że nie tylko Polska nie zamówi ich czołgów. Przy dobrze prowadzonym projekcie, Polska z Koreą może opracować kilka wersji czołgu, różniących się wyposażeniem i ceną, np K2PL L1, K2PL L2, K2PL L3 i sprzedawać go w Europie, takim krajom jak Chorwacja, Słowenia, Czechy, Dania, Szwecja, Norwegia, Arabia Saudyjska, Portugalia. To oznacza ograniczenie ich zysków, a może nieopłacalność projektu czołgu miemiecko - francuskiego tym bardziej, że powstanie wcześniej. Nie wiem, czy w takiej sytuacji nie uaktywni się lobby niemiecko-francuskie, aby choć przeciągać decyzje, analizy i dialogi.

antzet70
piątek, 21 lutego 2020, 12:44

Jakby nie patrzec jestesmy dla nich potencjalna konkurencja.Wiec trzeba byc czujnym.

środa, 29 stycznia 2020, 08:43

To zastanów się czemu Węgrzy nie kupili Kraba tylko niemieckie haubice ?

niedziela, 2 lutego 2020, 17:25

Bo to nie Polska ma fabryki samochodów u bratanków, poza tym te haubice i leo to składaki z części ze stocków.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:55

Są zaniepokojeni , już od jakiegoś czasu wysyłają sygnały , ale to moim zdaniem przede wszystkim opór Niemców z obawy przed klapą , która może wyniknąć z problemów z dogadaniem się w trójkę , czego już niemiaszki doświadczyli przy konstruowaniu wspólnego czołgu i samolotu.

Paweł P.
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:31

I tak trzeba zrobić.

ryba
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:17

i tego właśnie woleli byśmy uniknąc ,jeśli chodzi o rynek europejski to wchodząc w K2 musimy mieć wyłączność dla tego też warto opracować nową konstrukcje wraz z koreanczykami bazujac na ich i naszych doświadczeniach

ktos
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:45

Ja to widze tak... przez najblizsze lata beda tworzone analizy, prezentacje i konferencje (oczywiscie za bardzo duze pieniadze - w koncu za wiedze sie placi). Po czy finalnie stwierdzimy ze nalezy kolejny raz przemalowac T-72 nadajac mu nowa nazwe T-1000. Dzieki zaoszczedzonym srodkom bedzie mozliwosc wyplacenia premii zaangazowanym stronom bo "te pieniadze sie im po prostu naleza". O tak bedzie.

sssssssssssssss
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:32

Korea PŁD . to dobra opcja, zawsze o tym mówiłem na tym forum.Do kazdego uzbrojenia. Ale nasi i rządzacy są zapatrzeni w Izrael i ich satelitów USA .

Zbigniew
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:49

Budując nowe polsko koreańskie czołgi z przeznaczeniem współdziałania z polskimi Leopardami warto tak projektować nowe czołgi by zagospodarować choćby częściowo konstrukcje stalowe z naszych Twardych itp.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:58

Można wziąć pod uwagę technologie które są ( a są takie i leżą w szafach ) i czekają już na wykorzystanie , a z Twardego to można tylko wziąć załogę ...

wtorek, 28 stycznia 2020, 12:06

To żart, prawda?

Lopezik
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:27

Trzeba szukać nowych możliwości

Gustlik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:46

Nie mam nic przeciwko koreańskim czołgom poza tym, że są dość drogie. Jeżeli w Korei kosztują 8,5 mln USD to u nas wyjdzie 10 mln ale Euro. Natomiast ukraińskie T-84 są o połowę tańsze i w niczym nie ustępują rosyjskim. Teraz pytanie z kim się będziemy bić? Z Rosją czy z ...? Bo jeśli z Rosją to 800 czołgów nie wystarczy nawet na 2 tygodnie. Za te same pieniądze mielibyśmy 1500 Opłotów w wypasionej wersji z polską optoelektroniką, ppk strzelanymi z lufy i innymi "bajerami". Oczywiście produkcja w Polsce bo Ukraina nie ma szans na ich wyprodukowanie. Za dużo chętnych na nowy jacht i willę w Jerozolimie.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:59

No to najtaniej wyjdzie modernizacja T-72 jeśli tak do tego podchodzimy ...

Gustlik
środa, 29 stycznia 2020, 19:05

Nie da sie zmodernizować naszych t-72 do poziomu t-84 jeśli tak do tego podchodzimy ...

Lord Godar
piątek, 31 stycznia 2020, 17:04

Chodzi mi o to , że w końcu trzeba skończyć z genami postsowieckimi w konstrukcji czołgów , nawet jeśli ma to nas sporo kosztować . A sama matematyka to nie wszystko .

good choice
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:37

Brać nie gadać ! Jest idealna synergia technologiczna między Polską o Koreą. Polska może zaoferować np. optoelektronikę, elementy SKO i oprogramowanie, elementy pancerza aktywnego i podstawowego ze spieków, sensory w tym odpalenia PPK w UV wykrycie opromienienia wiązką lasera itp, radar szumowy do APS, zasilanie czyli APU, systemy dalmierzy laserowych, lidarów i wykrywania skażeń (TAFOS), bezpieczną łączność taktyczną a Koreańczycy dają mechanikę i efektory plus własne elementy elektroniki. Współpraca przy K9 układa się znakomicie.

Siu
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:34

Jestem za wreszcie PGZ produkowała by coś konkretnego i z możliwością eksportu

Kolo
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:31

Z Krabem się udało, uda się i z Wilkiem.

Ekonom
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:31

Brawo!!!! Trzymam kciuki i mocno wierzę że się uda.a co do kosztów to nawet jeżeli będzie droższy niż coś z Niemiec czy innego zakątka globu to nie ważne-bo pieniądze zostaną w kraju a przy okazji czegoś się nauczymy- dobrym przykładem który zawsze przytaczam to konstrukcja 7TP.Brawo

tozi
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:29

K2 to najnowocześniejszy na świecie i JEDYNY dostępny czołg, na tak korzystnych warunkach. Partner chętny do szerokiej współpracy, głębokiej polonizacji i transferu technologii. Nikt inny tyle nam nie zaoferuje. Nie będzie może zbyt tanio, ale da się to sensownie rozłożyć w czasie i na poszczególnych wykonawców. Zyskamy technologie, niezależność, utracone kompetencje i nowoczesny czołg na już! (2-3lata) a nie jakaś kosmicznie drogą Francusko-Niemiecką abstrakcję za 15 lat. Brać, czasu nie tracić, polonizować, dostosowywać do naszego ,,teatru działań", wciągnąć do współpracy przy projekcie wszystkie firmy z grupy ciężkiego przemysłu - każdej firmie przydzielić zakres zadań do wykonania - realizacja projekt ruszy szybko i sprawnie.

Towarzysz Wiesław
wtorek, 25 lutego 2020, 00:37

Popieram w pełni.

michalspajder
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:13

Jesli maja to robic z PGZ, to jak najbardziej. Przeciez utrzymujemy przynajmniej czesc kompetencji do serwisowania i produkcji czolgow dzieki tym nieszczesnym modyfikacjom. Jesli zas chcemy z Niemcami i Francuzami, to niepotrzebnie marnujemy te 1,75 mld PLN na T72 z PGZ. Koreanczycy najlepsza opcja. Zdecydowanie, a zwlaszcza dlatego, ze chca wspolpracowac i gotowi sa sie podzielic know-how.

Patriota
wtorek, 28 stycznia 2020, 18:53

Nic nie będzie z germanofrancami. Bo my to dawno zaoferowaliśmy , a oni się wtedy wprost i otwarcie wypięli. Ja bym zatem im równie grzecznie i stanowczo podziękował. I obiecał ,że w związku z tym przez najbliższe 10 lat nasze wojsko nie będzie "raczej" zainteresowane żadnym sprzętem do kupienia od nich. A jeśli dany sprzęt nie będzie w co najmniej 50% wytwarzany w Polsce , z komponentów produkowanych przez polskie podmioty , to NIE będziemy nigdy zainteresowani. "Złota zasada" mówi kupujemy od tych , którzy od nas kupują. Proste jak konstrukcja cepa. Sygnał ma być przejrzysty , a wtedy wszystkie duże kontrakty w sposób oczywisty przechodzić będą im koło nosa. Na to akurat nas stać!!

michalspajder
środa, 29 stycznia 2020, 01:22

Pelna zgoda. Dodam jeszcze tylko, ze tak samo stanowczy powinnsmy byc z Amerykanami, nie tylko z germanofrancami.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:59

Mają je robić w HSW.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:47

marnujemy większe kwoty więc 1,75 to żadna "strata" . Poza tym nikt nie wie ile ostatecznie z tej kwoty zostanie wydane. Z przecieków wynika , że to nie będzie 300 czołgów a max 200 bo reszta jest w stanie nadającym sie do huty

wtorek, 28 stycznia 2020, 10:32

Przemysł potrzebuje tej modernicazji.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:00

Przemysł , jak przemysł , ale najbardziej to chyba związkowcy .

Dino
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:10

Ja mam nadzieję, że ta współpraca nie skończy się na chęciach posiadania czołgu w wersji lekko wyposażonej. Już podobnie sytuacja wyglądała w branży motoryzacyjnej, pamiętacie los Żerania (FSO). Pazerność doprowadziła do plajty firmy. Nie chciał Polak Niemca, wolał Koreańczyka. I tak sprawdziło się stare porzekadło z mądrością po szkodzie...

Santa Klaus
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:39

Po pierwsze produkcja czołgu to nie komercyjny biznes motoryzacyjny, nie można tego porównywać. Po drugie skąd wiesz,czy gdyby Niemiec wykupił FSO nie doprowadził by go do upadłości? A co zrobił MAN ze STAREM? A czemu w Policji i w pogotowiu nie jeżdżą już ( nowoczesne ) samochody robione w Nysie czy w Lublinie, tylko VW lub Mercedesy?

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:24

Na Żeraniu mogły być produkowane koreańskie samochody na literkę "H" , ale "derekcja" zakładu sie nie spisała i Koreańczycy zainwestowali gdzie indziej. A z D. mieliśmy niefarta.

Clash
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:30

Nowoczene samochody robione w Nysie czy Lublinie... Zgaduje że kolega chyba po 2000 r się urodził...

Santa Klaus
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:34

Młodość przeżyłem jeszcze za komuny. Już w latach 80-tych Nysy i Żuki były przestarzałe. Zamiast jednak zreorganizować te zakłady, w praktyce je zaorano. Kiedy człowiek jest w biedzie to się bierze do roboty, a nie idzie do lombardu i wysprzedaje wszystko co ma dokładając kredyt u lichwiarza - a tak wyglądała ,,transformacja'' po 89 r.

Adam
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:09

A skąd wezmą pieniądze?

Antytroll
wtorek, 28 stycznia 2020, 02:38

Z pieniążkowni

K2PL to priorytet
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:06

Jak najszybciej wprowadzać ten projekt do realizacji razem z obroną aktywną czołgu.

Marek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:53

Jak chcemy na szybko, to nie ma się co zastanawiać za bardzo. Koreańczycy w dniu dzisiejszym nie mają żadnego interesu, żeby stawiać nas pod ścianą. W najbliższej przyszłości też nie będą go mieć. Poza przekładnią to już jest w zasadzie w całości koreański czołg. Przekładnię niebawem własną będą mieli też. Na dodatek podczas współpracy z Turcją dowiedzieli się jak unikać błędów.

Rene
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:31

Arabia Saudyjska też chciała kupić czołgi, 5 dni temu ich delegacja była w PGZ. Powiedzmy, że zadowoliłoby ich 400-800 czołgów + nasze i wówczas warto rozpoczynać produkcję.

Paweł P.
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:41

Może coś się kroi. Byłby w tym sens.

Morgul
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:16

tak szczerze mówiąc Koreańczycy oprócz K2 mają całkiem dobre BWP K21 ( pływają ) ale też systemy obrony plot na dodatek swój sprzęt projektują tak aby mógł współdziałać ze sprzętem USA. z drugiej strony robią też świetne elektrownie atomowe które też potrzebujemy ...

Adam12
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:31

Jak to jest, że oni jeszcze w latach 60tych byli biedniejsi od Korei Północnej, a teraz wszystko potrafią wyprodukować...

Skleroticus
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:22

Cóż, nie mieli Balcerowicza i Lewandowskiego. A ich PKB w 1989 było równe z naszym, z mniejszym jednak potencjałem wytwórczym. Dlatego ja np. dostaję przysłowiowej piany, kiedy słyszę jak to fantastycznie się rozwinęliśmy.

jm
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:07

Po pierwsze ich jest 50 mln więc trochę więcej. Po drugie pracują znacznie więcej niż my (ja też teraz piszę z pracy...). Po trzecie Korea nie poszła ścieżką "kapitał nie zna narodowości", tylko ścieżką bardzo mocnego protekcjonizmu swojego przemysłu (włącznie z ręcznym sterowaniem eksportem aby koreańskie firmy nie współzawodniczyły między sobą na poszczególnych rynkach). A my nasz przemysł wyprzedaliśmy aby ratować bankrutujące państwo.

Tomek
wtorek, 28 stycznia 2020, 21:22

Czyli nie mieli Lewandowskiego który wszystko posprzedawał za nic żeby tylko łatać legendarną dziurę budżetową. Tyle.

Covax
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:49

K21 to "dobry BWP" czego to człowiek się nie dowie na Internetach

werte
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:37

Skoro reaktory dla przemysłu mamy robić z Japonią to raczej nie będziemy robić elektrowni z Koreą.

Paweł P.
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:43

Uzależnianie się od jednego dostawcy, też wielkiego sensu nie ma. Tyle o ile, trzeba brać z różnych miejsc i to co mają najlepsze. Dyplomacja, współpraca szerokopojęta nie jest tutaj bez znaczenia.

werte
środa, 29 stycznia 2020, 05:26

Jakiego dostawcy? Japonia nie ma nam sprzedawać reaktorów. Mamy je robić wspólnie i nawet sprzedawać zainteresowanym krajom. Paliwo możemy kupować w co najmniej trzech krajach. Decyzja o kooperacji z Japonią była ogłoszona. O innych nie słychać, zatem mówimy o ewentualnych planach w oparciu o fakty.

Tomek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:03

Jak mawiał klasyk: ...I to jest słuszna koncepcja ;) Podpisuję się pod tym pomysłem wszystkimi odnóżami. Pokażmy tym zarozumiałym francusko-niemieckim firmom środkowy palec i skorzystajmy z partnerskiej oferty Koreańczyków. Czym prędzej tym lepiej.

pytajnik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:39

"Formalnie prace analityczno-koncepcyjne związane z programem Wilk rozpoczęły się jeszcze w 2017 roku. " A co zrobiono bo efektów jakoś nie widać.

Gregor
wtorek, 28 stycznia 2020, 05:47

Co zrobiono? Kolego setki litrów wypitwj kawy tony papierów. To dla Ciebie nic?

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:29

Coś jednak zrobiono - zaniechano topienia pieniędzy w program OBRUM nad Andersem z bezzałogową wieżą i ostatecznie odrzucono mrzonki, że WWO - kołowy czy gąsienicowy - realnie może zastąpić MBT.No i słusznie stwierdzono, że w roli wozu wsparcia bojowego lepszy będzie nawet T72 (tym bardziej zmodernizowany ) niż lekki, nieopancerzony Anders.

Etam
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:04

Nie zatrzymano. Moim zdaniem na szczęście. Nadal ma , choć niewielkie finansowanie w wys 5 mln .

Olender
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:25

Zdecydowanie K2 z dobrą amunicją ppanc był by bardzo dobrym rozwiązaniem... mam nadzieje, że dostaniemy na nią licencję. F-35 to wtopa jakich mało i będzie nas kosztowało bardzo dużo ale to pewnie już nowy rząd bo kontrakt jest na 2024...

hermanaryk
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:48

F-35 potrafi zestrzelić sześć F-16, zanim ich piloci się zorientują, że są w niebezpieczeństwie. To uważasz za wtopę? :)

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:02

A ma już możliwość przenoszenia tylu rakiet w komorach wewnętrznych aby tego faktycznie dokonał ?

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 12:12

Teoretycznie tak, poniewaz adaptery dla pocisków p-p sa gotowe. praktycznie bedzie miał od wprowadzenia oprogramowania bl4 bo wtedy maja je wprowadzic do jednostek bojowych.

QRF
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:58

A w jakiej sytuacji taktycznej F35 jest w stanie zestrzelić 6 F16 ?!?!?!

Wilk
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:10

Fajowy ten czołg turecki Altay w kooperacji też więc popieram pomysł

dim
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:37

gdybyś tylko wiedział, ile Altay ma problemów i opóźnień... na dobrą sprawę wciąż gotowa jest tylko część tego czołgu.

Wilk
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:09

Jakich problemów z silnikiem i z tym się uporali najpierw miał być MTU później chyba ich rodzimej produkcji o mocy 1800 KM a teraz jest chyba z Charkowa

Davien
środa, 29 stycznia 2020, 12:13

Jak na razie to sie nei uporali, a zastosowanie 6TD wymagałoby sporych zmian w konstrukcji przedziału napedowego.

Tedi
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:07

Ciekawe jeśli by do współpracy weszli Koreańczycy. Jak głęboko był by przebudowany K2 a może wiadomość o podzieleniu przetargu na zakup 800 czołgów wiąże się z propozycja firmy Rotem o zamówieniu pewnej liczby zmodyfikowanej pod Polskie wymagania wersji K2. I dalsze wspólne prace przy K3 który to już będzie czolgiem następnej generacji podobno z działem elektromagnetycznym.

a
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:11

K3 chyba będzie miał mieć działo 130 mm a nie elekromagnetyczne

Prawy Człek
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:51

I napędem WARP, działa elektromagnetycznego nie udało się sensownie zbudować dla Niszczycieli a zbudują dla czołgu.

Victor
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:52

Kierunek wydaje się sluszny. Chyba że powtórzy się sytuacja z HIMARSEM i nagle okaże się że kupimy czołgi amerykańskie bez owsetu i współpracy.

Paweł P.
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:49

Myślę, że gdyby K2PL byłby już konkretnie na stole, to nie jedna oferta bardzo promocyjna by się pojawiła. I może to jest właśnie grane... Marketing, gazety piszą – w (o) PL w skali globalnej, pod tym kątem jest lepiej.

Marek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:46

Zachęcając MON do współpracy napiszę, że to jedyna oferta tak szerokiej współpracy przemysłowej dla naszych zakładów na dekady, partner doświadczony i dobrze się z nim współpracuje, niezainteresowany mieszaniem się w politykę wewnętrzną Polski i wywieranie nacisków, gładko można się włączyć w prace nad K3. Obawiam się, że Niemcy i Francuzi, gdy usłyszeli o liczbie planowanych czołgów, które chce zamówić Polska i kwocie w mld euro, to własnie zmieniają nastawienie. Niedługo przyjeżdża do Polski Macron, na pewno nie bez powodu.

Lord Godar
wtorek, 28 stycznia 2020, 19:05

Już bardziej chyba będzie lobbował za modernizacją Orła przy współpracy z nimi .

Stefan 88
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:47

Przyjedzie i zaoferuje współpracę bez konkretów.Tylko ,że Francja i Niemcy nie produkują już nowych czołgów tylko modernizują stare wersje jak Leo.Opcja zakupu używanych Leo jest nierealna.Ich przyszły czołg jeśli go zbudują to minimum 20lat czekania...Wtedy nasze pt91 będą miały ponad 50lat a t72 przekroczy 60lat..Dlatego licencja na K2 ma największy sens.Takze, że w ramach offsetu hyundai coś innego co jedzi postawi . Już raz przegraliśmy bój o fabrykę Hyundaia z małą Słowacją.

wtorek, 28 stycznia 2020, 00:01

Przyjeżdża aby przypomnieć o zasadach obowiązujących w UE, bo rządzącym coś w głowach si3

cfancyś
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:40

Kilka dni temu była w PGZ delegacja Arabii Saudyjskiej - wczesniej Niemcy odmówiły im sprzedaży czołgów. Może chodzi o połączenie zamówień polskiego i arabskiego i wówczas może mieć to sens.

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:01

K2PL mają być produkowane w HSW.

zygmunt
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:18

9 mld . Drogo tym bardziej że za F35 4.7 mld , Za wisłę 4.3 mld .

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:42

Dokładnie. W jednym z artykułów padła własnie taka kwota: 9 mld plus Vat :) i teraz niech te wszystkie "mondrale" krzyczące: brać, zakrzykną to jeszcze raz. Albo niech uzasadnią: brać ale 200 na licencji.

chyba
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:12

9 mld za 800 sztuk

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:25

no to kupią 200 ;)

zobaczymy
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:53

na początek będzie 200 a potem ?

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 08:47

A potem to i tak będzie przestarzały czołg. On ma już 15 lat i żadnej przyszłościowej technologii, a tu pora no przełom technologiczny. Jak chcemy wzmocnić wojska pancerne, to kupny 120 leopardów. Drogo ale lepiej zabrać się do tworzenia nowego czołgu

Tur
wtorek, 28 stycznia 2020, 07:31

Drogo, trzeba odpuścić i udać się pod protektorat rosji ? Będzie taniej

Ernst Junger
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:06

9 mld USD za 800 K2.

werte
wtorek, 28 stycznia 2020, 09:06

Zbyt proste porównanie i wyliczenia tak twoje jak zygmunta. F-35 to broń odstraszania i odpowiedzi. Ma możliwości rozwalenia ruskich radarów i głębokiego uderzenia w kraj agresora. Z rakietami które mamy otrzymać to efektywna broń odstraszania. Nawet jeśli jej użycie będzie stało pod znakiem zapytania. Czołg nawet najlepszy to w wypadku ruskiej ofensywy broń pierwszego kontaktu z nieźle nasyconymi PPK maszynami wroga więc skazana na spore straty z zasady. I mimo że koszt jednostkowy jest niższy to nie sądzę żeby ktoś realnie planował głębokie uderzenia na Rosję czy rajd K2 na Moskwę. Co może zrobić samolot stealth jest niemożliwe dla czołgu. Zatem proste porównania ilościowo-kosztowe to ślepa uliczka. To dwa różne obszary o różnym poziomie zagrożenia, zadań i kosztów. PS Żeby było jasne - oczywiście popieram pomysł K2 dla Polski. Mam nadzieję że nie jest to jedynie gra pozorów z Niemcami&Francją./Francją.

dim
poniedziałek, 3 lutego 2020, 08:00

Tak, ale... - F-35, aby faktycznie odstraszał i działał jako broń odpowiedzi, musiałby mieć tysiące tych rakiet, których mamy doń zaledwie dziesiątki. Lub musiałby je nosić z właściwymi głowicami - na co też się nie zanosi. Ależ my wszyscy o tym dawno wiemy !

Maras
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:10

Jestem za

Thomas
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:07

Bardzo dobre rozwiązanie. Popieram w 100%. Oby tylko MON tego niezaprzepaścił.

Ryszard 56
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:00

OBY Z OBRONA AKTYWNA

Stefan 88
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:48

Podobno już pracują nad nią.

Oko na wszystko
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:54

Jak dotąd, to współpraca z Koreą układa się znakomicie. Jak z nikim dotąd. NIKIM!!! Korea chce współpracować z Polską? Ktoś jeszcze? Nie? To wybór jest oczywisty!! Bez gadania!! LeoClerc to tylko sposób na wydojenie Polski z kasy bez cienia rozwoju polskiego przemysłu. I cały serwis u Niemca? Nic nigdy nie zyskamy na pospolitym kupowaniu od szwabsko-frankońskiego konsorcjum. Będzie bardzo drogo, na szkodliwych dla Polski warunkach, bez grosza zysku dla polskiego przemysłu. Same straty. A skoro Korea CHCE współpracy, to iść w to bez wahania.

ryba
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:48

Dziwie sie stwierdzeniom idiotów sugerującym że raz pozyskujemy samoloty majace na celu zastapienia naszych SU 22 lub teraz czołgów majacych zastąpic nasze teciaki i twarde.Niewiem czy to specjalnie czy przypadkowo ale nasuwa sie skojarzenia że nowonabyte maja posiadać podobne zdolności co nie jest prawda .Liczba sugerowanych czołgów jest o ok 400 szt zawyżona no chyba że wezmiemy pod uwage sprzedaż naszych Leo bo 600 szt na wschodniej flance z powodzeniem wystarczy a nadmiar bedzie generował zbyt duże koszta z których pieniądze powinny być rozdysponowane na inne programy .

Olecki
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:15

Min 800 to liczba która dla Polski przewidzieli Niemcy z Francuzami. Jak będziemy konczyc produkcję naszych K2, to Leony będą jak teciaki dziś. Na podstawie czego szacujesz swoje "wystarczy 600"??

jacek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:44

tu się nie ma co zastanawiać tylko jak najszybciej wchodzić w kooperację z koreańczykami...

Maras
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:26

Z tego co wyczytałem to nowoczesna i solidna konstrukcja,także nie dumać tylko produkować zanim wschodni brat nas zaskoczy

Ernst Junger
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:15

Z tym, że nasi czołgiści nie chcą słyszeć o obecnej wersji K2. Konieczne będzie dołożenie pancerza specjalnego na boki wieży, co może spowodować wzrost masy do 60 ton. Możliwe, że trzeba będzie zwiększyć zapas amunicji w niszy wieży, bo ocenie mieści się tam 16 pocisków. 24 w kadłubie, co po przygodach Leopardów w Syrii nie nastraja optymizmem. Chyba, że zostało to jakoś lepiej zabezpieczone (słabe ogniwa w podłodze).

Adam
wtorek, 28 stycznia 2020, 15:03

Chcesz powiedzieć, że wolą T-72 bez amunicji?

Ernst Junger
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:15

Z tym, że nasi czołgiści nie chcą słyszeć o obecnej wersji K2. Konieczne będzie dołożenie pancerza specjalnego na boki wieży, co może spowodować wzrost masy do 60 ton. Możliwe, że trzeba będzie zwiększyć zapas amunicji w niszy wieży, bo ocenie mieści się tam 16 pocisków. 24 w kadłubie, co po przygodach Leopardów w Syrii nie nastraja optymizmem. Chyba, że zostało to jakoś lepiej zabezpieczone (słabe ogniwa w podłodze).

Ernst Junger
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:15

Z tym, że nasi czołgiści nie chcą słyszeć o obecnej wersji K2. Konieczne będzie dołożenie pancerza specjalnego na boki wieży, co może spowodować wzrost masy do 60 ton. Możliwe, że trzeba będzie zwiększyć zapas amunicji w niszy wieży, bo ocenie mieści się tam 16 pocisków. 24 w kadłubie, co po przygodach Leopardów w Syrii nie nastraja optymizmem. Chyba, że zostało to jakoś lepiej zabezpieczone (słabe ogniwa w podłodze).

Edmund
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:09

Koreańczycy planują już prace projektowe nad K3, w co może wejść Polska z marszu, jeśli będzie my z nimi współpracować.

niejaki Błochin
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:06

Koreańczycy budują statki, satelity, rakiety, okręty podwodne, czołgi i wszelką elektronikę, a nawet reaktory jądrowe. Nie mamy z nimi żadnych rozbieżnych interesów, a dotychczasowa współpraca skończyła się dla nas z sukcesem. Turcy również z nimi współpracują przy produkcji Altaya. Mają przemysł motoryzacyjny, a koncern Hyundai opracowuje ciężarówki z napędem elektrycznym i pracuje nad pojazdami autonomicznymi. Biorąc to pod uwagę oraz rozwój sztucznej inteligencji można się spodziewać, że czołg K3 będzie autonomicznym robotem o napędzie elektrycznym. Warto się do nich podłączyć, bo aktualnie to oni opracowywali najnowszy czołg. To daje nadzieje na owocną wspólpracę. Kwestia tylko ceny, warunków kontraktu, możliwości samodzielnej dalszej modernizacji, itp. Jeśli te warunki będą korzystne to brać i współpracować przy rozwoju K3.

Antex
wtorek, 28 stycznia 2020, 01:54

No największym sukcesem polsko-koreańskiej współpracy było Daeweoo na Żeraniu. Co tam jest teraz?. I porównajmy z obecną sytuacją Skody i Dacii.

niedziela, 2 lutego 2020, 17:40

Przy otwartym rynku na Niemcy itd. nie mogło się to wtedy udać ale czasy się zmieniają...

analityk
czwartek, 30 stycznia 2020, 12:07

Ale mozna tez porownac do KIA na Slowacji czy tez Hyundaia w Czechach

Stefan 88
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:26

Zamiast używanych okrętów podwodnych z Szwecji należy kupić licencję na K2. Współpraca z Koreą ma sens.Przyklad kraba to udowodnił ,że można szybko i sprawnie dostosować ich podwozie do naszej hałbicy. Kupujac licencję na K2 wydamy dużo ale czas nagli bo t72 mają już po 40 lat, a pt91 także odstaję od ruskich t72b3 i t90. Do współpracy można później zaprosić kolejne kraje z regionu jak Rumunia i Czechy , które właściwie nie posiadają mbt.

Racjonalista
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:54

Nie będzie żadnego francusko-niemieckiego czołgu. Nie ładować się w ten bezsensowny projekt europejskiego MGCS, tylko wejść w partnerski układ z Koreą Południową. Podwozie K9 to był stuprocentowy sukces i z K2PL będzie tak samo. Koreańczycy udowodnili że są solidnym partnerem i mają uczciwe intencje, poza tym nie są zainteresowani ingerencją w naszą politykę wewnętrzną i zewnętrzną, w przeciwieństwie do Francji i Niemiec.

wtorek, 28 stycznia 2020, 08:35

Podwozie do k9 i podwozie do czołgu to 2 zupełnie inne sprawy

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:52

Dobrze napisane

BUBA
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:42

Jestem ZA !!!!! i to szybko

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:37

Nie tylko nie będzie czołgu DE/FRA ale nie będzie też czołgu POL/KOR bo Polska nie ma pieniędzy oraz zdolności przemysłowych i właśnie podwozia oraz amunicja do Leopardow jest tego najlepszym przykładem Koreańczycy nie będą też tego dealu finansować sami nie mówiąc juz że za friko oddadzą swoje technologie I jeszcze jeden pikuś a mianowicie cena Czołg nowej generacji będzie z jakieś 3 razy droższy od obecnie produkowanych Można więc zapomnieć ze Polska kupi kilkaset nowych czołgów bo to zwykła mrzonka Ale lubie taki naiwny optymizm

laboba
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:43

To nie Rosja to Polska. Tu się wiele da zrobić i pieniądze też się znajdą.

mc.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:20

POPIERAM, ale jeszcze jedno - ciekawe czy państwa wschodniej europy (Czechy, Słowacja, Rumunia) nie byłyby zainteresowane kupieniem u nas czołgów zamiast od "niemco-francuzów". Pewnie ilość byłaby niewielka, ale...

rafff
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:16

Nie, Nie były by. Od nas nic nie chcą kupować.

Pjoter
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:15

Święte słowa tylko czy niemcy i zabojady na to pozwolą bo wtedy nie kupimy od nich ale to jedyne i właściwe wyjscie na polska wersje k2 i czesci do nich na miejscu i produkcje oraz nowoczesną amunicje

ryba
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:51

nie tak na pałe ,wiedzmy jedno że z europejskich podatków żyjemy jeślu otworzymy kanał którym będą nam wyfruwać to poprostu zbiedniejemy ,trzeba to dobrze przemyśleć .

DamianWwa
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:50

Masz Racje może być sukces jak z Rosomakiem . Ja bym ogólnie bardzo skupił się na Rosomakach dla piechoty oraz na nowym czołgu z Korea . A później produkcja produkcja produkcja ... i ewolucje k2pl v2 v3 etc . Zbudować dodatkowe fabryki itd . Rząd zyska spadkiem bezrobocia wiele ludzi zyska ucząc się nowych technologii

ws
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:33

Zgoda. Najwyzszy czs.Bo to jest najlepsze rozwiązanie.Do tyego projektu trzeba wciągnąć Czechow,Węgrów,Słowaków.W szeroką kooperacja.

Luke
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:20

Mysle z tego co sie dowiedzialem ze to jest poprostu najlepsza oferta na swiecie, czymam kciuki zeby MON zaczok pracowac znimi! Francia i Niemcy nie chca nas w ich programie, musimy sami zapuscic nogi i procowac dla Polski!

Santa Klaus
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:19

Oby się tu udało i Bumar wspólnie z Cegielskim produkowali te czołgi w Polsce, to optymalna propozycja: Abramsy są za drogie w utrzymaniu, czołgi europejskie ( czyli niemieckie ) są praktycznie, niedostępne a w razie konfliktu z Rosją dostępność części do nich może się okazać iluzoryczna. Poza tym Polska musi rozwijać własny program aktywnej ochrony czołgów, bo bez tego obecnie czołg to kupa złomu w starciu z nowoczesnymi ppk.

Covax
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:57

A co Cegielski wyprodukował z pancerki ?

clash
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:48

T55

Victor
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:47

Wszystko to prawda, może za wyjątkiem jednego. W razie konfliktu z z Rosją liczysz na dostawy części z Korei? Popatrz na mapę.

Pjoter
wtorek, 28 stycznia 2020, 00:51

Czytaj to ma byc k2pl czyli większość produkcji u nas

Covax
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:33

A wie po co są magazyny ? Centra serwisowe ?

Santa Klaus
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:20

Patrzę na mapę i widzę Koreę Południową pod ochronnym parasolem USA, która nie ma żadnych rozbieżnych interesów z Polską, ani trudnej z nami historii. Niemcy za najlepszy czas w swojej historii uznają okres miedzy XIX w. do 1914 r. tj.faktyczny podział interesów w Europie ( zwłaszcza środkowej ) do spółki z Rosją a kosztem Polski. Do tego nadal dążą, a ich gadanie o demokracji i prawach człowieka jest wyłącznie efektem amerykańskiej pały zawieszonej nad nimi. W razie wojny w Europie Korea może być rezerwuarem części do czołgów.

Leopardzik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:14

Zamiast dawać 2mld pln bumarowi to klepać licencyjna K2

anakona
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:04

to po co je klepać skoro załoga bumaru czy innego zakładu nie zarobi aby mów sie utrzymać ? niedługo nikt w plnie bedzie zarabiał bo tu buraki pójdą licencje kupować i produkować w cenie za którą ten towar bedzie niesprzedawalny ?

Gustlik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:04

I tak trzymać. Jedynie PEŁNA niezależność przemysłu w produkcji i serwisie sprzętu wojskowego. Żeby nie było jak z Leopardami że jakakolwiek moderka to od razu miliardy do Niemiec i pełna zależność od ich przemysłu i widzi misię. Rozdzielić produkcję pomiędzy HSW, Bumar i Cegielskiego żeby nie koncentrować wszystkiego w jednym miejscu decyzyjnym i do przodu. A Niemcy i Francuzi niech się udławią swoim nowym czołgiem. Przy łącznym zamówieniu na poziomie 500 sztuk nigdy nie zwrócą im sie koszty.

Jack
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:52

K2 Black Panter opcja jedyna i moneta ....

Jack
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:55

Czołg za drogi dla nas.Za 10 lat odkupimy l2a6 .a Niemcy będą mieli l3a1

Kruk
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:52

Przedstawiciel Hyundai Rotem powiedział że oczekuje na rozpoczęcie oficjalnego przetargu. Niestety się nie doczeka! Polski nierząd nie bawi się w takie rzeczy. Zapewne Lockhed Martin już przygotował papiery do podpisania. W końcu z zagranicy to jedyna firma z którą Polska Kaczyńskiego robi interesy zbrojeniowe.

Polak
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:19

Super ! Podpisywać nie oglądać się, dobrze się współpracuje przy krabie...

ppp
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:13

Dobrze piszą, że 800. Zanim wejdą do służby, to Leopardy będą już powoli wycofywane. Cały ten program jest o 10 lat za późno.

anakonda
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:09

nie buduje sie niczego przez 10 lat aby sie opłacało trzeba to zrobić bardzo szybko bo pozniej bedziemy płacic za łażenie nirobów okopanych w zakładzie i mieszajacych powietrze chulajace po halach .

Marek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:10

Bardzo dobry kierunek!

Henryk44
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:28

Koreańcycy byli już nz Żeraniu co z tego wyszło jeden wielki bałagan.Mogli dogadać się między sobą i klapać tam KIA lub Hundaje-życie to nie jest bajka.

Whiskey&Smoke
wtorek, 28 stycznia 2020, 17:56

Fakt z Warszawiakami im nie wyszło ale ze Stalówkami to już wyszło. Pytanie gdzie leży problem?

Ed
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:04

Super!

Kris
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:04

No i żeby w końcu MON podjął decyzje o współpracy z Koreą :) To jest solidny partner patrząc jak szybko się uwineli przy produkcji Kraba :)

Misio
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 17:03

Niezła siła pancerna. 800 czołgów to więcej niż Francja i Niemcy razem wzięci.

pomz
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:10

i temu nic z tego nie wyjdzie. I dodatkowo amerykanie tez beda krzywo na to patrzec. Pewnie w dalszych planach maja wcisnac nam Abramsy z pustyni...

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 22:02

800 czołgów nowej generacji? Chyba w snach! Ten czołg bedzie z trzy razy od obecnie produkowanych więc to że Polska kupi kilkaset czołgów mozna między bajki wsadzić Jeżeli chodzi o współpracę to ona też nie będzie za friko zwłaszcza że mówimy o kraju który nie potrafi zbudować prostego podwozia do Kraba i amanucji do Leoparda

Aha
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:24

Na razie to wyimaginowane czolgi, na ktore Polska najzwyczajniej nie ma kasy! Moze 1000, przeciez lepiej brzmi od 800?

Grobelka
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:16

Ale oni mają do swoich amunicję

ryba
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:11

ta papier przyjmie każd wypocinę tylko kto za te 800 zapłaci albo z którego programu modernizacji zrezygnujemy ?

fcuk
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 16:59

To zbyt piękne, żeby mogło się udać.

a
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 16:26

nihil novi

mosze
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 16:20

To jest obecnie najlepsze chyba rozwiązanie. Francuzi i Niemcy nie chcą więcej kooperantów, bo boją się, że program im się rozlezie. Nie mają też napięcia, by mowy pojazd pojawił się "na wczoraj", mając całkiem nowoczesny obecny park maszyn. Choć jednocześnie nie jest to rozwiązanie najbardziej perspektywiczne. K2 to przedstawiciel obecnej generacji czołgów.

Tred
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:47

A z czym chcemy wejść w ten program? Zero kasy zero firm z jakimiś technologiami....same chęci to za mało

rafff
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:20

Mamy kasę

ryba
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:12

Francuzi i niemcy nie boją sie że program sie rozlezie ale że mogą nie zarobić takich pieniędzy jakie sobie wyliczyli aby pokryć koszta i jeszcze zarobić .

dim
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 16:13

Przy braku konkretnych i pozytywnych info z polskiego MON, posiłkujemy się nadziejami Korei ?

werte
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:57

Popieram.

Rhotax
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:41

K2 to najdroższy czołg na świecie 28 mln za sztuke . Dopancerzony z przodu i słabiutki wszedzie indziej . Dostosowany do walk w dolinach gdzie nie ma manewru jaki może mu coś zrobić z boku . Dla nas bezużyteczny . Za drogi i nie nasz teren . Dlatego pewnie bedzie wybrany .....w ilości 12 szt. Na defilade .

Santa Klaus
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:24

Żaden czołg nie jest dobrze opancerzony po bokach. Z boku czy z tyłu można załatwić każdy czołg relatywnie prymitywną bronią.

nn
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:44

Właśnie dlatego że jest przeznaczony do działań w górach silnik ma duży zapas mocy co na polskich nizinach można wykorzystać na dociążenie dodatkowym opancerzeniem… Nie wiem czy najdroższy ale jeśli miałby być produkowany u nas to wart tego. Jak ważna jest niezależność w tej kwestii widać ewidentnie w przypadku modernizacji Leopardów.

rozczochrany
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:01

Nasze K2 będą dostosowane do polskich realiów. Tak jak czołg turecki powstały przy współpracy z Koreańczykami.

Łukasz M.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:55

Kłamiesz. Polska wersja czołgu K2 miałaby być dostosowana do naszych warunków, czyli mieć pancerz po bokach, a także więcej miejsca w środku.

Rhotax
wtorek, 28 stycznia 2020, 06:25

Łukasz M. 28 mln dolarów za szt. Dostosowanie do naszych warunków --podwyższy cenę .Ile Abramsów można za to kupić --kilka . Dopancerzyć się da ale nie wszędzie . A powiększyć miejsce w środku ? Jak spawając nową wierzę ?Nową wannę ? Spójrz na Leo2pl w 2018 miała być 1 kompania gotowa -- jest 2020 i nie ma . A taka ingerencja w konstrukcje --nie realne . [generalnie nie kłamię --mogę gdzieś coś pomylić ale nie intencjonalnie ]

Erda
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:48

A gdzie tu jest kłamstwo? Napisał prawdę o cxolgu który istnieje a nie o mitycznej wersji dla Polski której jeszcze nie ma.

Are
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:35

500 czołgów? A czy mamy wystarczająco liczną kadrę (załoga plus logistyka i dodatkowo logistyka) by te pół tysiąca obsłużyć?

edek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:40

kolego a ile my teraz mamy w sumei czołgów? wiesz? to ci powiem, ponad 1000 szt z czego ok 250 leopardów daje szanse na obecnym polu walki

Are
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 23:57

No i co z tego? Bardzo duża część z nich to złomy na części lub zakonserwowane od iluś tam lat zapasy, których utrzymanie generuje duże koszty. W razie godziny W większość z nich albo nie będzie w stanie jeździć albo nie będzie kto miał nimi jeździć (obsługiwać te maszyny mieli rezerwiści którzy dzisiaj mają 50 i więcej lat, a takich 30letnich rezerwistów brak). Pozostaje jeszcze kwestia takich drobiazgów jak dowóz paliwa i amunicji do czołgów w akcji, stacjonarnych i mobilnych punktów remontowych. W razie czego cywilne firmy nie będą w stanie ani dostarczać paliwa czy przewozić czołgów. To muszą robić fachowcy zaopatrzeni w odpowiednie środki i stale do tego gotowi. A obecnie tych L2A4 nie tylko nie ma jak zaopatrzyć, ale nawet porządnie zagarażować (nie mówiąc o takich banałach jak braki ćwiczebnej amunicji czy w ogóle braki amunicji). Strategia mieć dużo, bo będą straty, a mięso armatnie się znajdzie była dobra za PRLu, a dzisiaj kupuje się mniej by mieć kasę na fachowców do ich obsługi.

Gras
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:09

Myślałem ze zapytasz czy mamy tyle miejsc garażowych...

tyle w temacie
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:07

800 ma być

Rzyt
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:33

K2 ok...ale to w takim razie na grzyb T72? I po co rozkopane Leo 2a0 ...czyli 5mld i 13 mln złoty(naprawa 8 torped haha)można było Władowac w nowe K2 ,gdyby nie wybory i pazerność niskiej świadomości poliniakow w budzetowych firemkach...oby tak dalej. Niech żyje soc demokracja. Glosujcie na tych co dadzą suchą kromkę byle byście mieli wygodnie za wszelką cenę...hura hura hura

asf
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:31

K2 trzeba dostosować do polskich warunków. Stworzenie takiej spolonizowanej wersji zajmie z 5 lat, a produkcja następne 10-15 lat.

rozczochrany
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:59

Do czasu wprowadzenia nowego czołgu armia musi na czymś ćwiczyć i coś mieć w razie wojny np. w 2022 roku.

Rzyt
wtorek, 28 stycznia 2020, 14:46

Ja dla obecnych rządów ,okupacyjnych podatków,skostnialego systemu prawnego nie mam zamiaru iść na wojenke w 2022...oddam Ci swoje ak ,pasoszelki i ammo

biały
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:35

nawet jak by traz podpisali umowę to pierwsze maszyny około 2027 -2030 , czyli pierwsza setka do 2040 a do tego czasu trzeba by mieć jakieś możliwości , europejski czołg 2035 i pierwsze maszyny dla niemiec francji czyli dla nas około 2040 pierwsza setka do 2050

Ślązak
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:30

Przy pomocy Koreańczyków swój czołg zbudowali Turcy szlak jest przetarty

Rosomak
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:02

Chyba szlak? :))

edek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:12

Niemcy i Francuzi chcieli byc sprytniejsi jak zawsze i polaczkom sprzedać swoj czołg ale nie dopuścić do wspolnego projektu...Troche chyba im to bokiem teraz wyjdzie!!

K9
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:08

To by było coś!...

Misiek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:02

Fajny czołg, mam nadzieję że Mon zdecyduje się na Koreańczyków.

MadMax
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 15:02

Krytyczne dla nas technologie w czołgu koreańskim są niemieckie. Zatem Korea nie ma możliwości współpracy technologicznej w tych obszarach.

AZIA
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:12

Podobno Koreańczycy maja już swój napęd. Kwestia kasy i chęci z naszej strony to nie Niemcy ze blokuja nam dostęp do ich technologii.

Tak sobie myślę
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:39

Bzdura. Zanim do czegos dojdzie, wszystko będzie zgrabnie dogadane i dopracowane. Możesz sobie odpuścić czarnowidztwo. I jak sądzę, nie masz najbledszego pojęcia, co Korea może a czego nie może. W szczególności w "tych" obszarach nie masz cienia wiedzy.

Robert
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:00

Korea już ma większość podzespołów swojej konstrukcji

Łukasz M.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:56

Częściowo ten problem rozwiązali.

yaro
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:54

To jest bardzo dobry pomysł aby wejść w kooperację z Koreańczykami ...

K2PL to priorytet
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:52

Dobra wiadomość oby jak najszybciej przystąpić do współpracy.

dropik
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:43

Miejmy nadzieje , że nic z tego nie wyjdzie. Jaki sens wprowadzać czołg aktualnej generacji w liczbie 400+. A dla 200 sztuk nie ma sensu kupować licencji. Kupić Leo a7 w liczbie dla 2 batalionów czyli 116 + 12 dodatkowych na zapas i do szkolenia. Razem da nam to 400 nowoczesnych czołgów. P91+T72 po remoncie, do magazynów.

Covax
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:47

A czym się charakteryzuje czołg 4 gen ?

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:23

Nie pisz , że nie wiesz o czym piszę. Ten czołg ma już swoje lata i koncepcyjnie pochodzi od leoparda. nie ma w nim nic szczególnego co by pozwalało mu być nowoczesnym przez kolejne 30 lat.

Covax
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:40

Mógł bym to samo powiedzieć, ja nie wiem czy wyznacznikiem 4 gen będzie wieża bezzałogowa i załoga e kapsule czy zdolność operowania z "lojalnym gąsienicowym" czy wyznacznikiem będzie "fuzja danych" z BMS + SKO+Wpięcie do artylerii ? Abrams jest tak samo "stary moralnie" ale powstaje sep4 czy Merkawa MK4 Barak która moim skromnym zdaniem jest pierwszym czołgiem 4gen.

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 11:06

To oczywiście też , ale przede wszystkim powinien nastąpić przełom w opancerzeniu uzbrojeniu i napędzie.

Lord Godar
czwartek, 30 stycznia 2020, 02:04

Przełom , rewolucja ... tylko jaka ? Na razie nie ma zbyt awangardowych osiągnięć w tych dziedzinach , by miało się coś diametralnie zmieniać . Jeśli chodzi o opancerzenie to pracują nad nowymi spiekami w ceramice , czy systemami obrony aktywnej , ale rewolucją mogło by być dopiero seryjne zastosowanie nowego typu aktywnego maskowania , aby ukryć czołg i ewentualnie stworzyć jego obraz widmo w innym miejscu . Jeśli chodzi o uzbrojenie to blisko , co raz bliżej jest działo elektromagnetyczne , ale jeszcze nie za szybko . 130 mm będzie postępem i armatą z potencjałem na przyszłość , ale nie rewolucją , a i tak będzie będzie to kompromis ograniczony masą i ilością amunicji. Co do napędu to już pracują nad nowymi rozwiązaniami , ale i tak jak na razie tradycyjne rozwiązania będą jeszcze długo służyć. Choć w przypadku zastosowania działa elektromagnetycznego to będzie to jeden wielki generator na gąsienicach...

Na chłodno
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:46

Jaki sens cię słuchać? Skąd nagle tylko 400 szt? Albo marne 200?? Co za chore dyrdymały?? Kiedy włącznie z Niemcami wszyscy planują dla Polski co najmniej 800 szt?? Umiesz liczyć?? Kupowac u Niemców? A jak nam wyłączą elektronikę, jak nie dadzą części?? Taki wróg ma nam pomagać? A co z naszymi Leo2PL?? Już nam Niemcy je "zmodyfikowali", że aż strach. Weź, się i ogarnij!! Tylko polonizacja K2 lub wspólny K3!!

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:27

800 to tylko fakt prasowy. Zastępowanie jednej sztuki przez kolejną jedną sztukę. to że teraz mamy na papierze 800 sztuk to jeszcze nie znaczy , że tak jest rzeczywiście. skoro Niemców stać na 350-450 sztuk to nie znaczy , że nas stać na więcej. Sam się ogranij i przestań wierzyć w bajki 4 dywizji kiedy nie stać nas na 3

W3-pl
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:13

jaki jest sens DYWERSYFIKOWANIA? po remoncie, do magazyny prawisz? Koszty??? po lamencie jak to Leosie2A5 w namiotach trzymano. ILESZ to Czesi zmodernizowali T72 + wprowadzili niszczyciele Pandur+ Spike + ile zdecydowali ostatnio o zakupie Niszczycieli AH- 1 (4 sztuk!!!)

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:28

przypomnij sobie ile lat trzymali Izraelczycy zmodernizowane Shermany i dlaczego to robili.

Łukasz M.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:00

Ty chyba śnisz. Przy współpracy z Koreańczykami uzyskami możliwości budowania własnych czołgów u siebie, w kraju. Będzie też możliwość opracowania przedstawiciela kolejnej generacji. To jest jeden z najważniejszych elementów potencjalnej umowy. A ty chcesz kupować kolejne, równie drogie Leopardy. Obudź się.

Zawisza_Zielony
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:43

Po kontrakcie na F35 żadnych nowych czołgów nie będzie.

Witold
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:49

Kontrakt na F35 jest specustawą z innej puli środków.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:29

sam jesteś spec ustawą ;) niedoinformowaną

Łukasz M.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:00

Ty o tym nie decydujesz.

tut
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:39

Oby.

Eryc
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:33

Podpisanie tej umowy by oznaczało wielomilionową stratę niemieckiego przemysłu, oni Polskę stawiają jak znaczącego odbiorę ich produktów ( dlatego nie chcą nas w swoim projekcie czołgu nowej generacji)

Pjoter
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:27

No chyba innego wyjscia nie ma tylko troszkę szybciej

bez złudzeń
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:22

niech im ktoś wytłumaczy, że nie ma na to już kasy

władeczek
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:24

Korea oferuje też kredytowanie

Mati69
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 20:27

Ten czołg kosztuje ok 40 mln PLN za sztukę, 500 szt to 20 mld zł. Tyle idzie w 6 miesięcy na 500+. Kasa jest, kwestia priorytetów.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 08:31

500+ a nawet 600+ to priorytet . Z tego na czołgi i inne armatki nie dostaniesz nawet złotówki . Więcej. Skoro jest 500+ to waśnie dlatego nie będzie czołgów i innych armatek. 500+ jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa dla kształtu kolejnych budżetu..

hermanaryk
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:05

Dochody budżetu państwa zwiększają się w ostatnich latach średnio o 17 mld zł rocznie. Będą czołgi i "inne armatki".

dropik
środa, 29 stycznia 2020, 12:57

nie doczyłałeś. Przychody będą wieksze o ponad 40mld zł. Jakie to ma znaczenie skoro zapominasz o wydatkach.

rafff
wtorek, 28 stycznia 2020, 10:28

500+ stymuluje gospodarkę.

bender
wtorek, 28 stycznia 2020, 12:28

Chciałeś powiedzieć stymuluje popyt wewnętrzny. Jednocześnie zwiększa koszty pracy, deaktywizuje zawodowo kobiety i ograbia każdego z nas, bo są to pieniądze, które mogłyby pójść na inwestycje strukturalne lub właśnie obronność, a idą na wino i piwo z gwinta pod GS.

dropik
wtorek, 28 stycznia 2020, 11:30

tylko w pierwszym roku zapewniło wzrost. w kolejnym wydatki są już podstawie do naliczania wzrostu pkb na następny rok. To podstawy ekonomii. Inwestycji od tego nie przybyło. Wydatki z budżetu stymulują też inflację

Bobi
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 14:20

PGZ to taki kolos do remontów starego sprzętu i ewentualnie produkcji poprzez zakup licencji. A moze by tak coś samemu opracować do obrony RP, wszak zakładów, instytutów, uczelni, inżynierów, doktorów, a nawet profesorów mamy ........ o ho ho.

Łukasz M.
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 19:02

Żeby coś samemu coś opracować, najpierw trzeba mieć do tego umiejętności i infrastrukturę. Pozyskując licencję na sprzęt dostaniemy idealne środki do nauki dla przemysłu. I to może zaprocentować w dalszej przyszłości stworzeniem całkowicie własnego czołgu.

Lord Godar
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 21:50

Nastają takie czasy , że możliwość opracowania nowoczesnego czołgu następnej generacji klasy MBT to duże i kosztowne wyzwanie i nie wszystkich na to będzie stać . Możliwości też są ważne i ma je co raz mniej zakładów . Fakt , że dochodzą nowi gracze tacy jak Turcja czy właśnie Korea , ale te pojazdy to generalnie lokalne klony i przeróbki czerpiące z istniejących już pojazdów 3 generacji . Czy Polskę stać technologicznie i finansowo na zbudowanie z jak najmniejszym wkładem zewnętrznym nowy czołg ? Jest to w naszym zasięgu , ale czy efekt końcowy będzie satysfakcjonujący ? Jak długo to będzie trwało ? Możemy sami zrobić sobie składaka , ale możemy też opierając się na doświadczeniach innych i sprawdzonych technologiach zrobić coś co będzie miało większe szanse na sukces i dobrą jakość. A dla naszych zakładów to być albo nie być na najbliższe długie lata .

Tweets Defence24