Reklama
  • WIADOMOŚCI

Modernizacja co kwartał, ale jak? Przeciwlotnicy potrzebują rakiet i ludzi

W ramach konferencji Defence24Days odbył się panel dyskusyjny poświęcony budowie wielowarstwowego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej Polski. W dyskusji udział wzięli przedstawiciele resortu obrony, polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz partnerów zagranicznych.

Panel OPL
Od lewej: Wiceprezes PGZ Arkadiusz Bąk, gen. bryg dr Michał Marciniak, zastępca szefa Agencji Uzbrojenia, Radosław Piesiewicz, COO i jeden z założycieli Advanced Protection Systems
Autor. Defence24.pl

Dyskusja była moderowana przez Jakuba Palowskiego, zastępcę redaktora naczelnego Defence24.pl. Płk Krzysztof Wesołowski, Główny Specjalista Zarządu Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej Inspektoratu Rodzajów Wojsk z Dowództwa Generalnego RSZ przedstawił programy modernizacji obrony powietrznej oraz wyzwania. Przypomniał, że w Polsce obecnie w ramach obrony powietrznej realizowane są następujące programy: Wisła, Narew, Pilica+ oraz San. Jak podkreślił, do Wisły zostaną w najbliższych latach pozyskane kolejne dywizjony - w ramach procedury FMS oraz od polskiego przemysłu (Jelcz, węzły łączności, radary).

W ramach programu Narew w 2029 roku rozpocznie się pozyskiwanie dużej liczby baterii z pociskami CAMM-ER i nowymi radarami Sajna. Z kolei Pilica+ ma zostać zrealizowana w latach 2026-2029. Dwie pierwsze baterie Pilicy+ mają zostać dostarczone już w tym roku. Podobnie mają być dostarczone w tym roku dwie pierwsze baterie San. Wśród głównych wyzwań płk Wesołowski wskazał między innymi realizację programu San w pilnej potrzebie operacyjnej, jak i zagrożenie ze strony bezzałogowców, a także konieczność pozyskania dużej liczby sensorów. Zaznaczył, że jako elementy obrony powietrznej, obok samych Wojsk OPL, powinno się traktować inne komponenty, w tym obronę pasywną, rozpoznanie i walkę radioelektroniczną (WRE), a także jednostki uderzeniowe mogące niszczyć środki napadu przeciwnika.

Reklama

Gen. bryg. dr Michał Marciniak, Pełnomocnik Ministra Obrony Narodowej, podkreślił, że I faza programu „Wisła” została już w pełni zrealizowana. Przygotowana jest już faza II, w której zakres polonizacji jest znacznie większy niż w pierwszej konfiguracji amerykańskiej opartej na systemie IBCS. „Nie jest tajemnicą, że najbardziej pożądanym elementem są rakiety. Na chwilę obecną nie mamy informacji na temat opóźnień, ale dywersyfikujemy kierunki dostaw, nie tylko z USA” – zaznaczył gen. Marciniak. Dodał również, że podpisując umowy z Amerykanami na drugą fazę, Polska wynegocjowała zapisy o polskich komponentach, w tym o radarze „Bystra”. Generał Marciniak zaznaczył też, że Polska będzie pozyskiwać radary LTAMDS w konfiguracji produkcyjnej, co determinuje dostawy systemu w drugim etapie Wisły.

Wiceszef Agencji Uzbrojenia odniósł się też do systemu San, wskazując, że jego budowa odbyła się na przyspieszonych zasadach przez zaangażowanie Agencji Uzbrojenia do szybkiego ustanowienia współpracy podmioty które mają zdolności w tym zakresie. Ale wyzwaniem, również z prawnego punktu widzenia będzie jego modernizacja po zakończeniu dostaw. Bo patrząc na zagrożenia, należałoby podpisać umowę na 5 lat, z realizacją prac co kwartał i bez zdefiniowania z góry zakresu prac w momencie podpisania umowy. Ale pytanie, jak pogodzić to z obowiązującymi regulacjami prawnymi jest bez odpowiedzi.

panel opl
Od prawej: Płk Krzysztof Wesołowski, Paweł Zawada, Adrian Monks
Autor. Defence24.pl

Płk Krzysztof Wesołowski zwrócił uwagę na proces przygotowania personelu. Pierwsze szkolenia prowadzone są jeszcze przez producenta zestawu, ale już teraz rozwijane są kompetencje szkoleniowe w Polsce. Inną kwestią jest szkolenie obsług na dyżury bojowe, jakie pełnione są nieprzerwanie od 2022 roku. „Każda zmiana przed wejściem na dyżur przechodzi wcześniej certyfikację” – podkreślił płk Wesołowski, wskazując na dbałość o najwyższe standardy gotowości bojowej. Płk Wesołowski wskazał, że dużym wyzwaniem jest sytuacja kadrowa, bo Wojska OPL wraz z wprowadzaniem nowych systemów potrzebują znacznej liczby żołnierzy.

Arkadiusz Bąk, Pierwszy Wiceprezes Zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jasno wskazał priorytety spółki: „Gdybym miał wskazać priorytety, to byłby to wielowarstwowy system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej oraz system San. Patrząc na PGZ, to rzadko kiedy widzimy elementy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, a to są nasze priorytety”. Bąk zwrócił też uwagę na tempo wdrażania nowych rozwiązań: „Jak sobie pomyślimy, ile czasu zajmowało wdrażanie różnych elementów i warstw obrony przeciwlotniczej, a ile zajmuje to w kwestii programu San, to to pokazuje nasze ambicje”. Podkreślił również znaczenie walki radioelektronicznej, która jest często niedoceniana, a ma kluczowe znaczenie dla skuteczności całego systemu obrony powietrznej.

Reklama

Dr Radosław Piesiewicz, Współzałożyciel i Wiceprezes Zarządu Advanced Protection Systems, mówił o filozofii projektowania systemu San: „Cała architektura jest tak skonstruowana, by można było ten system rozwijać, wpinać efektory, jeśli będzie potrzeba. Trzeba do tego podchodzić z otwartą głową”. Potwierdził tym samym, że system będzie mógł być dalej modernizowany po realizacji dostaw, poprzez dodawanie nowych elementów - sensorów i efektorów, w odpowiedzi na szybki rozwój bezzałogowców. Dodał też, że obecnie integracja systemu San z szerszym systemem obrony powietrznej odbywa się poprzez wóz dowodzenia, jaki znajduje się na szczeblu baterii.

Paweł Zawada, Dyrektor ds. rozwoju produktów CRW Telesystem-Mesko (PGZ), przedstawił plany modernizacji jednego z najpopularniejszych polskich systemów: „Chcielibyśmy, żeby Piorun został rakietą naramienną lepszą, która będzie spełniała wymogi współczesnego pola walki, ale tak, by jego waga się nie zmieniła”. Ważnym aspektem jest także zwiększenie wolumenu produkcji oraz odporność na zakłócenia: „Ważny jest dla nas też rozwój pod względem wolumenu produkcji, zabezpieczenie się przed zakłóceniami, by skutecznie działały systemy naprowadzania”. Zawada poinformował również o dużym zainteresowaniu Piorunem zarówno w Polsce, jak i na świecie oraz o planach rozbudowy infrastruktury (nowy budynek, szkolenie kadry, dobór dostawców).

Adrian Monks, Wiceprezes ds. Sprzedaży Eksportowej i Rozwoju Biznesu w MBDA Missile Systems, odniósł się do programu „Narew” jako przykładu budowania niezależności: „Niezależność potrzebuje czasu. Program Narew jest tego przykładem. To także kwestia rozwoju, transferu technologii”. Dodał: „Nie mówimy tylko o produkcji rakiet w Polsce, mówimy o »kill chain’ie” – podkreślając, że prawdziwa suwerenność wymaga pełnego łańcucha wykrywania, śledzenia i rażenia celów. Adrian Monks potwierdził, że już realizowane są transfery know-how w zakresie pocisków CAMM-ER, które będą produkowane na licencji w Polsce. Ale przyszłością jest wspólne opracowanie polsko-brytyjskiego pocisku CAMM-MR o jeszcze większym poziomie ambicji i zasięgu ponad 100 km.

Partnerzy Defence24 Days 2026
Partnerzy Defence24 Days 2026
Autor. Defence24.pl
WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama