Siły zbrojne

Silni w sojuszach. Wielka defilada na Wisłostradzie [Defence24 TV] [FOTO]

Rosomak - wóz dowodzenia. Fot. Maciej Szopa

3 maja odbyła się defilada „Silni w sojuszach” organizowana z okazji 20-lecia obecności polskiej w Sojuszu Północnoatlantyckim i 15-lecia członkostwa w Unii Europejskiej. Po raz drugi zorganizowano ją na warszawskiej Wisłostradzie na wysokości Starego Miasta, a nie w Alejach Ujazdowskich. Dzięki temu łatwiejszy był dostęp do defilujących oddziałów i pojazdów dla widzów, całe przedsięwzięcie mogło też się odbyć z dużym rozmachem logistycznym. W defiladzie wzięły udział jednostki polskie i sojusznicze, jak i służby mundurowe.

Pojazdy Wojsk Lądowych, Specjalnych i… Marynarki Wojennej

W defiladzie lądowej poza bardzo licznie reprezentowanym rzutem pieszym i defiladom służb podległych MSWiA, o której można przeczytać na InfoSecurity24.pl, wystawionych zostało ponad 200 kołowych i gąsienicowych pojazdów należących do trzech rodzajów Sił Zbrojnych RP, a także do sojuszników.

Przejazd pojazdów tradycyjnie otworzyła Żandarmeria Wojskowa prezentująca się m.in. na motocyklach Kawasaki Vulcan i quadach, podobnie jak przemieszczający się za nią żołnierze Obrony Terytorialnej. Następnie przyszła kolej na Wojska Specjalne. Ich żołnierze zaprezentowali samochody Ford 550 wyposażone w efektowne rampy szturmowe, na których jechały całe drużyny specjalsów z GROM. Agat z kolei przedefilował na całej kolekcji MRAP-ów typu M-ATV, w kolorach piaskowym i zielonym, a Jednostka Wojskowa Komandosów – na dwóch HMMWV specjalistycznych wersji.

image
Kawasaki Vulcan. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Pojazdy specjalne Żandarmerii Wojskowej. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Quady OT. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Ford 550 GROM-u, na drugim planie L-ATV Wojsk Specjalnych. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl 

Później przyszedł czas na najcięższy sprzęt. I tak z 12. Brygady Zmechanizowanej przyjechało do Warszawy 14 kołowych wozów bojowych Rosomak, czyli najbardziej ikonicznych pojazdów współczesnego Wojska Polskiego. Za nimi postępowały dwa Rosomaki ewakuacji medycznej czyli wersji WEM, a w dalszej części pokazu przejechały także wozy w wersji artyleryjskiego wozu dowodzenia (AWD).

Licznie była reprezentowana 3 maja artyleria. I nic w tym dziwnego biorąc pod uwagę, że Polska w ostatnich latach poczyniła inwestycje w nowoczesne uzbrojenie tego rodzaju, a jego dostawy cały czas trwają. I tak: 11. Pułk Artylerii zaprezentował 155 mm armatohaubice Krab, 17. Brygada Zmechanizowana posadowione na podwoziach Rosomaków 120 mm moździerze samobieżne Rak, a 12 Dywizja Zmechanizowana nieco starsze, 152 mm haubice kołowe DANA i najnowocześniejsze na razie w polskim arsenale artyleryjskie wyrzutnie rakietowe WR-40 Langusta.

Nota bene, o ile lufowe systemy artyleryjskie prezentowane były wraz z własnymi wozami dowodzenia (AWD na Rosomaku dla Raka, WD/WDSz na podwoziu gąsienicowym dla Kraba i ZWD-99bat dla Dan), to nie można tego powiedzieć o Langustach. Nic dziwnego, skoro kierowanie ogniem Langust odbywa się nadal z użyciem przestarzałych wozów dowodzenia WD-43 na UAZ-469B, a trzy wymienione wcześniej wozy dowodzenia są zintegrowane z polskim, nowoczesnym systemem kierowania ogniem Topaz firmy WB Electronics. Dzięki temu jednostki wyposażone w Kraby, Raki i Dany mogą - w przeciwieństwie do pododdziałów Langust - w pełni korzystać z możliwości Topaza.

image
Rosomak - artyleryjski wóz dowodzenia. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Wóz dowodzenia modułu ogniowego Regina. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Krab. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
Rak. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl
image
DANA. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl.

Obronę przeciwlotnicza tym razem reprezentowały 4. i 8. Pułk przeciwlotniczy z samobieżnymi zestawami Poprad wykorzystującymi pociski Grom / Piorun i radiolokatory Soła. Wśród sprzętu inżynieryjnego zaprezentowano  m.in. dwa mosty towarzyszące na podwoziu samochodowym MS-20 Daglezja i pojazdy saperskie Topola.

image
Poprad, mobilna wyrzutnia [w położeniu marszowym]. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl

Nie zabrakło także najpotężniejszych w polskim arsenale czołgów, czyli Leopardów 2A5 z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej z Wesołej. Z kolei 6. Brygada Powietrzno-Desantowa pokazała w Warszawie popularne w wojskach Sojuszu Północnoatlantyckiego HMMWV. Marynarkę Wojenną reprezentowały elementy Nadbrzeżnej Jednostki Rakietowej: dwie mobilne wyrzutnie MLV na pociski Naval Strike Missile (NSM) i dwa wozy dowodzenia CCV.

image
Leopard 2A5. Fot. Maciej Szopa

Warto zwrócić uwagę, że lądowa część defilady, po raz pierwszy w historii, odbyła się bez udziału ani T-72, ani nawet zbudowanych w Polsce na ich podstawie PT-91 Twardy. Nie uczestniczyły w niej też pochodne rozpoznawczych BRDM, nie wspominając już o haubicach 2S1 Goździk czy archaicznych i stanowiących rosnący powód do niepokoju bojowych wozach piechoty BWP-1.

Defilada lotnicza

Podobnie jak w przypadku defilady pojazdów lądowych defilada lotnicza pozbawiona była większych niespodzianek, przynajmniej jeśli chodzi o Siły Powietrzne. Tym razem nie wzięli w niej udziału żadni sojusznicy, były za to stałe „mocne” akcenty z Polski: M28 Bryza, C-130E Hercules, C-295, liczne F-16, TS-11 Iskra z zespołu akrobacyjnego, a także najnowsze samoloty: M-346 Bielik oraz VIP-owskie G550 i B737.

image
Hercules i C-295M. Fot. Maciej Szopa
image
Su-22. Fot. Maciej Szopa

Defiladę uświetniły też statki powietrznej polskich służb, które dotąd nie miały okazji brać w niej udziału – Policji  (aż trzy nowe S-70i Black Hawk) i Straży Granicznej (PZL Kania, PZL-104MF Wilga, M20 Mewa i ASP S15-1 Stemme). Przelotu dokonały także statki powietrzne należące do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych: trzy śmigłowce Guimbal G2 oraz Diamond DA42 jako prowadzący z trzema Daimondami DA40 w formacji romb. W przedsięwzięciu wzięły udział liczne śmigłowce krajowej produkcji: PZL Mi-2, PZL Kania i W-3 Sokół a także pojedynczy W-3WARM Anakonda.

W przeciwieństwie do defilady lądowej jej element lotniczy nie był pozbawiony sprzętu z byłego ZSRR. Niestety bez Mi-8/17, Mi-14, nie wspominając o dożywających swoich lat Su-22 byłaby ona bowiem znacznie mniej ciekawa. Brakowało „wielkich nieobecnych” z postaci trapionych problemami technicznymi MiG-ów-29.

Sojusznicy

Sojusznicy licznie wzięli udział w defiladzie, ale był to udział przede wszystkim pocztów sztandarowych czy niewielkich pododdziałów w strojach galowych. Brakowało wielkich zaskoczeń, w rodzaju zeszłorocznego przelotu amerykańskich myśliwców F-22A Raptor. Przypomnijmy, że cztery takie maszyny uświetniły defiladę zorganizowaną 15 sierpnia ubiegłego roku.

image
FAP M 92 Volcano. Fot. Maciej Szopa
image
M1A2 Abrams. Fot. Maciej Szopa
image
M2 Bradley. Fot. Maciej Szopa

W defiladzie lądowej pojawiło się kilka ciekawych pojazdów, chociaż co najmniej większość z nich była już pokazywana na podobnych wydarzeniach w Polsce. Stany Zjednoczone wystawiły po jednym wozie M1A2 Abrams i M2 Bradley, a także wyrzutnię systemu MIM-104 Patriot z pociskami PAC-3. Przebywający w Polsce w ramach stałej obecności NATO na wschodzie Chorwaci tradycyjnie już zaprezentowali dwie mobilne 122 mm wyrzutnie systemu FAP M 92 Volcano, Rumuni zaś dwa 35 mm zestawy przeciwlotnicze ciągnione przez ciężarówki. Pojawiły się też brytyjskie lekkie wozy rozpoznawcze MWMIK / Jackal.

image
DAC 665 T. Fot. Maciej Szopa/Defence24.pl

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.