- WIADOMOŚCI
US Navy szuka nowego pocisku do zwalczania radarów
Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych poinformowała, że szuka nowej klasy pocisku przeciradiolokacyjnego. Nowa broń ma być w stanie niszczyć nawet najbardziej wartościowe cele należące do równorzędnego przeciwnika.
Autor. Senior Airman John Linzmeier, U.S. Air Force
Obecnie US Navy posiada w użyciu pociski przeciwradiolokacyjne HARM AGM-88 High Speed Anti-Radiation Missile (HARM) i powstałe z ich przebudowy pociski AGM-88E AARGM (Advanced Antiradiation Guided Missile). Testy przechodzą zaś pociski AGM-88G AARGM-ER, które (wbrew oznaczeniu) są już zupełnie nową konstrukcją o dużo bardziej zaawansowanych zdolnościach.
Obecne ogłoszenie wydaje się jednak świadczyć o poszukiwaniu jeszcze bardziej wyrafinowanej broni. US Navy czeka bowiem na oferty typów uzbrojenia, które mogłyby współpracować z istniejącymi platformami lotniczymi, czyli F/A-18E/F Super Hornet, EF-18G Growler i F-35 (a zatem być może musiałaby się mieścić w jego komorze uzbrojenia), a także wykorzystywać całą obecną infrastrukturę. Istnieje wymaganie, żeby nowa broń była dzisiaj przynajmniej na etapie funkcjonalnego prototypu, a czas składania ofert upływa już 18 marca. Marynarka chce także, aby nowy typ pocisku mógł zacząć wchodzić do służby dwa lata po podpisaniu ewentualnego kontraktu.
Program określany jest jako AESM (Advanced Emission Suppression Missile) i miałby być kupowany w liczbie 300 egzemplarzy rocznie, co jest skalą dużą nawet jak na tak znacznego klienta.
Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych uchyliła też publicznie rąbka tajemnicy, jeżeli chodzi o wymagania taktyczno-techniczne. AESM ma poszukiwać źródeł promieniowania elektromagnetycznego w bardzo szerokim spektrum, a zatem móc wykrywać także maskujące się źródła emisji. Pocisk miałby też być wyposażony w nawigację inercyjną, satelitarną, ale także w jakiś dodatkowy system, który mógłby funkcjonować pomimo zaawansowanego zagłuszania elektronicznego przeciwnika. Broń ma być ponadto zdolna do uderzania zarówno w cele latające (a więc np. myśliwce, samoloty wczesnego ostrzegania i dowodzenia), naziemne (radary baterii obrony powietrznej) i nawodne (radary okrętowe). Ma też mieć możliwość wyznaczania jej konkretnego celu przed odpaleniem, co z kolei może zabezpieczać przed jej nakierowywaniem się na wabik lub inny cel. AESM ma też posiadać znacznie większy zasięg niż dotychczasowe rozwiązania, co oznacza możliwość rażenia z odległości bezpiecznej dla samolotu nosiciela oraz uderzania w cele w głębi nieprzyjacielskiej formacji, np. samolot dowodzenia lub myśliwce czwartej generacji, takie jak J-16, uderzające przy pomocy pocisków dużego zasięgu.

WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner