Siły zbrojne

Święto marynarki Rosji pod znakiem wojny na Ukrainie i Raptorów

Kuter P-436 z nową wersją uzbrojenia składającą się z ośmiu wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych Kornet
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Tradycyjnie w ostatnią niedzielę lipca w Rosji obchodzone było święto Marynarki Wojennej. Zorganizowano wiele różnego rodzaju wydarzeń jak parady morskie czy też pokazy działań na wodzie. Jednak największą uwagę przykuwały liczne odniesienia do rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Zgodnie z ukazem prezydenta Putina nr 507 z dnia 29 lipca główna parada morska odbyła się tradycyjnie w Petersburgu. Podzielono ją na dwie części. Większe okręty przeszły w szyku przez Kronsztad, a mniejsze po Newie w samym Petersburgu. W obu miejscach okrętom poruszającym się towarzyszyły przeważnie większe okręty ustawione wcześniej na beczkach. Jest to ważne szczególnie na Newie, gdzie okręty idą pod uniesionymi mostami, a szerokość tych przejść nie jest zbyt duża.

W części petersburskiej parady po raz pierwszy został zaprezentowany i wziął w niej udział kuter przeciwdywersyjny P-436 projektu 03160 Raptor. Jest to najnowsza, osiemnasta, jednostka tego typu (numer budowy 718), a równocześnie pierwsza uzbrojona w dwa poczwórne bloki przeciwpancernych pocisków kierowanych Kornet. Są one zainstalowane na rufie, gdzie znajdują się również wyrzutnie granatów dymnych. Kolejne takie wyrzutnie granatów znajdują się na dziobie, a na dachu sterówki zamontowano anteny systemu ostrzegającego o opromieniowaniu okrętu.

System samoobrony sprawia wrażenie przeniesionego z nowego rosyjskiego czołgu T-14. Na razie trudno ocenić jego skuteczność oraz czy jest to jego proste przeniesienie z pojazdu czy też jest to specjalna wersja morska. Trudno również określić czy projekt takiego uzbrojenia Raptora był wcześniej planowany czy jest to wynik wojny na Ukrainie. W czasie jej trwania odnotowano ukraiński ostrzał z lądu przeciwpancernymi pociskami kierowanymi rosyjskich małych kutrów znajdujących się blisko brzegu. Nie wiadomo z jaką skutecznością przeprowadzony był ten atak, ale daje on podstawy do przypuszczenia, że nowe uzbrojenie Raptora jest lekcją wyciągniętą z tego wojennego epizodu.

Wyrzutnie pocisków Kornet sprawiają wrażenie przygotowanych w pośpiechu (nie wiadomo czy są to na razie makiety czy już działające wyrzutnie) i są one nieruchome. Nie wiadomo również jak wykrywane są cele dla tych rakiet i czy urządzenia naprowadzające są już zamontowane na kutrze.

Prezydencki biały Raptor numer 001
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Kutry Raptor i zbliżone projektu 02510 typu BK-16 wykorzystywał również prezydent Putin i jego świta. Kutry prezydenckie są pomalowane na biało, mają drewniane pokłady zewnętrzne i antenę łączności satelitarnej Auriga i noszą numer taktyczny 001. Noszą bo są takie dwa. Po przybyciu do Kronsztadu prezydent wsiadł na pokład jednego z nich i udał się na redę w celu pozdrowienia załóg tam wyczekujących na paradę okrętów. Po powrocie śmigłowcem został przetransportowany do Petersburga, gdzie w Twierdzy Pietropawłowskiej po przyjęciu meldunku od głównego dowódcy Marynarki Wojennej, wsiadł na drugiego Raptora o numerze 001 i udał się pozdrowić załogi okrętów na Newie.

Kolejne dwa białe Raptory o numerach 002 towarzyszyły kutrom 001. Oprócz numeru taktycznego można je najłatwiej odróżnić po braku anteny łączności satelitarnej i białym pokładzie. Numery 001 i 002 są tylko czasowym oznaczeniem noszonym w czasie pełnienia roli jednostek prezydenckim. Kutry te mają swoje stałe nazwy i swoje numery taktyczne.

Mały okręt rakietowy Odincowo (584) na Newie w Petersburgu
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji
Okręt podwodny Magadan wchodzący do Kronsztadu
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Białe Raptory ochraniane były przez kutry szturmowe przeznaczone do działań specjalnych projektu 02510 typu BK-16. W tegorocznej paradzie brały udział kutry o numerach taktycznych 793 i 796. Na stałe stacjonują one w porcie Primorsk nad Zalewem Wiślanym. Są wykorzystywane tam przez 390. Punkt Rozpoznawczy Specjalnego Przeznaczenia w Parusnoje (należy do Floty Bałtyckiej) i pododdziały Dowództwa Sił Specjalnych Operacji (podległego Głównemu Zarządowi Sztabu Generalnego czyli dawnemu GRU). W czasie parady zapewne byli na nich funkcjonariusze ochrony prezydenta Putina. W czasie jego pobytu na trybunie honorowej oba kutry cały czas pozostawały w pogotowiu po drugiej stronie Newy, za stającą na beczkach fregatą Admirał Floty Sowietskowo Sojuza Gorszkow (454).

Raptory były również związane z innymi wydarzeniami w tych dniach. W okupowanym ukraińskim porcie w Mariupolu odsłonięto tablicę mającą upamiętniać czterech rosyjskich marynarzy, którzy zginęli tam na kutrze P-275 (numer budowy 702), należącym do 136. Oddziału Specjalnego Przeznaczenia Walki z Podwodnymi Dywersyjnymi Siłami i Środkami wchodzącego w skład Noworossyjskiej Bazy Wojenno-Morskiej . Dzięki tej tablicy teraz wiadomo, iż wydarzyło się to 8 maja 2022 roku. Wśród poległych był m. in. kmdr por. Aleksandr Borbow dowódca 170. dywizjonu Trałowców z Noworossyjska.

Uszkodzenia w kompleksie koszarowym mieszczącym Dowództwo Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Inny Rapror P-413 (numer budowy 709) miał w niedzielę w Sewastopolu uroczyście otrzymać imię Andriej Palij. Był on komandorem, zastępcą dowódcy Floty Czarnomorskiej ds. pracy wojenno-politycznej, który zginął 19 marca w czasie rosyjskiej agresji na Ukrainę. Ceremonia prawdopodobnie się odbyła, ale w innym reżimie. Spowodowane to było porannym wybuchem na terenie kompleksu budynków zajmowanych przez Dowództwo Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu. Spowodował go około godziny 5.30 rano prawdopodobnie ukraiński mały bezpilotowy statek powietrzny. Sześć osób odniosło lekkie obrażenia.

W mieście ogłoszono żółty poziom zagrożenia (na razie do 7 sierpnia do godziny 18.00) i odwołano wszystkie wydarzenia z uczestnictwem publiczności. Na razie nie są znane szczegóły tego ataku, ale niewielkie rozmiary uszkodzeń wskazują na raczej mały dron. Jeśli to by się potwierdziło musiałby on wystartować z terenu Krymu. Nic  na razie nie wskazuje na rosyjską prowokację, ponieważ w niedzielę milczała o tym państwowa rosyjska TV 1, a przez wiele godzin transmitowała i relacjonowała ona święto Marynarki Wojennej z różnych miast, poza Sewastopolem.

Czytaj też

Dzień wcześniej 30 lipca w bazie rosyjskiej w Noworossijsku podniesiono banderę na patrolowcu projektu 22160. Nosi on nazwę Siergiej Kotow (383) i jest czwartą jednostką tego jak się okazało kontrowersyjnego projektu (numer budowy 164). Kontrowersyjnego ponieważ w obecnej opinii samych rosyjskich marynarzy ten stosunkowo duży okręt nie nadaje się do działania w strefie działań wojennych. Dlatego w trybie awaryjnym na prototypowej jednostce Wasilij Bykow (368) na pokładzie dla śmigłowca zainstalowano moduł przeciwlotniczy Tor-M2MK.

Niektóre źródła informowały, iż Siergiej Kotow został wcześniej wcielony do służby ponieważ sfotografowano go z rosyjską banderą wojenną. Okazuje się, że Rosjanie nie są bardzo przywiązani do tej reguły ponieważ na beczkach na Newie w niedzielę stała korweta Mierkurij (535) projektu 20380. Nie ukończyła ona jeszcze prób morskich, co nie przeszkodziło jej uczestniczyć w święcie pod banderą wojenną i wielką galą banderową.

Śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Ka-27M nad Petersburgiem
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji
Ciężki samolot zwalczania okrętów podwodnych Tu-142MK
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Główna parada morska w Petersburgu miała również swój epizod powietrzny. Nad Kronsztadem i Newą przeleciała defilada złożona z rosyjskich samolotów morskich. Kolejno były to cztery śmigłowce Mi-8MTW-5, śmigłowiec dozoru radiolokacyjnego Ka-31R i trzy śmigłowce transportowo-szturmowe Ka-29TB, cztery śmigłowce zwalczania okrętów podwodnych Ka-27M, dwa samoloty transportowe An-72, wodnosamolot Be-200 w asyście dwóch Su-27P, dwa samoloty zwalczania okrętów podwodnych Ił-38N w asyście kolejnych dwóch Su-27P, samoloty pasażerski Tu-154 i dwa Tu-134UBŁ, dwa ciężkie samoloty zwalczania okrętów podwodnych Tu-142MK w asyście dwóch myśliwców pokładowych MiG-29K, cztery bombowce Su-24M i cztery ciężkie myśliwce MiG-31M. Defiladę powietrzną zakończyła szóstka samolotów szturmowych Su-25BM z Sił Powietrzno-Kosmicznych, które ciągnęły za sobą trójkolorową smugę imitującą rosyjską flagę państwową.

Okręt szkolny Pieriekop (310) zbudowany w Stoczni im. Adolfa Waryńskiego w Szczecinie
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

W paradzie morskiej w Kronsztadzie znalazł się również polski akcent. W paradnym szyku wziął udział okręt szkolny Pieriekop (310) projektu 887. Został on zbudowany w Szczecinie w Stoczni im. Adolfa Warskiego, jako druga jednostka z serii trzech dla Marynarki Wojennej ZSRR. Został on wcielony do służby 30 września 1977 roku czyli prawie 45 lat temu. Nadal jest on eksploatowany z o rok starszym , prototypowym bliźniaczym okrętem Smolnyj (300). Trzeci, najmłodszy, Chasan został wycofany już w 1998 roku, po zaledwie 20-letniej służbie. Na pokładach obu rosyjskich okrętów szkolnych zachowano do dzisiaj oryginalne uzbrojenie, które w większości zostało już wycofane z eksploatacji w Rosji. Są nim podwójne armaty kalibru 76 mm AK-726 z radarami kierowania ogniem MR-105 Turiel, podwójne armaty kalibru 30 mm AK-230 z radarami MR-104 Ryś, szesnastolufowe wyrzutnie rakietowych bomb głębinowych RBU-2500 Smiercz czy radary dozoru powietrznego MR-310 Angara.

Niszczyciel Admirał Uszakow (474) w Siewieromorsku
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji
Wystrzelenie rakietowej bomby głębinowej z małego okrętu zwalczania okrętów podwodnych Alieksin (318) w Bałtijsku
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji
Linia paradna okrętów we Władywostoku, którą otwiera zmodernizowany niszczyciel Marszał Szaposznikow (543)
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

Pozostałe parady morskie przeprowadzono na podstawie rozkazu ministra obrony nr 430 z dnia 28 lipca. Odbyły się one w siedzibach dowództw flot w Bałtijsku (Flota Bałtycka), w Siewieromorskiu (Flota Północna), we Władywostoku (Flota Oceanu Spokojnego) oraz w Kaspijsku (nowej siedzibie Dowództwa Flotylli Kaspijskiej), Noworossyjsku (baza Floty Czarnomorskiej) i w Pietropawłowsku Kamczackim (baza Floty Oceanu Spokojnego). Poza granicami Rosji parada odbyła się w syryjskim porcie Tartus (siedziba Dowództwa Operacyjnego Dalszej Morskiej Strefy i rosyjska baza morska). W tym roku ze względu na wojnę na Ukrainie nie planowano tradycyjnego przejścia okrętów w Sewastopolu, połączonego z użyciem broni pokładowej różnych typów. Niewątpliwie najbardziej widowiskowo wyglądał pokaz na redzie Kaspijska. Oprócz ruchu okrętów pokazano działania dynamiczne grup szturmowych oraz piechoty morskiej. Niestety w Kaspijsku duża cześć rosyjskich okrętów na nadbudówkach lub burtach miała wymalowane litery Z i V czyli symbole rosyjskiej agresji.

Mały okręt artyleryjski Astrachań (017) i okręt rakietowy Tatarstan (691) z wymalowanymi literami Z na redzie portu Kaspijsk
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji
Trałowiec bazowy Gierman Ugrjumow (562) z literą Z na burcie w czasie pokazowego trałowania redy portu Kaspijsk
Fot. Ministerstwo Obrony Rosji

W niedzielę we wszystkich przedsięwzięciach na terenie Rosji i w porcie Tartus wzięło udział około 200 okrętów i statków pomocniczych, ponad 60 samolotów i śmigłowców, około 50 egzemplarzy lądowej techniki wojskowej oraz około 12000 marynarzy, żołnierzy i pracowników cywilnych wojska.

Święto w dniu 31 lipca było również okazją do podpisania przez prezydenta Putina dwóch nowych ukazów. Ukazem nr 511 prezydent wprowadził nowy rosyjski regulamin służby okrętowej. Dotyczy on jednostek rosyjskiej Marynarki Wojennej i jednostek służb federalnych, na których służbę pełnią załogi wojskowe. Nie obejmuje on natomiast jednostek pomocniczych Marynarki Wojennej, na których służą załogi cywilne oraz jednostek pływających Rosgwardii. Natomiast ukazem nr 512 prezydent wprowadził nową morską doktrynę Federacji Rosyjskiej i równocześnie unieważnił poprzednią z 17 lipca 2015 roku. Obejmuje ona globalnie wszelkie aspekty działania Rosji na morzach i oceanach, zarówno te o charakterze militarnym, paramilitarnym jak i cywilnym, gospodarczym, przemysłowym.

Czytaj też

Święto Marynarki Wojennej było kolejnym elementem rosyjskiej propagandy wojennej i odwoływaniem się do imperialnych tradycji floty utworzonej przez cara Piotra Wielkiego. Ogromnym nakładem sił i środków zorganizowano szereg imprez, które były wszechstronnie relacjonowane we wszystkich środkach masowego przekazu. Kolejny udział prezydenta Putina w głównej paradzie w Petersburgu jeszcze raz miał podkreślić znaczenie jakie do wojska przykładają rosyjskie władze. Z drugiej strony rosyjska flota starzeje się coraz bardziej.

Tylko nieliczne jej okręty zbudowane są według nowych technologii i z nowym wyposażeniem. Blamaż jakim była utrata przestarzałego flagowego gwardyjskiego krążownika rakietowego Moskwa (121) tylko uwidocznił problemy z jakimi boryka się rosyjska marynarka. Coraz bardziej spowalnia program budowy nowych jednostek w rosyjskich stoczniach. Odbywają się liczne ceremonie położenia kolejnych stępek, rzadziej wodowania, a terminy ich wcielania do służby coraz bardziej się oddalają przez raczej wydłużanie, a nie skracanie cykli budowy. Na szczęście obecne embargo na dostawy do Rosji różnego rodzaju wyrobów i komponentów prawdopodobnie jeszcze bardziej zakłóci proces odbudowy rosyjskiej floty.

Komentarze (3)

  1. Wania

    Od granicy z Finlandią do Petersburga jest niecałe 200 km. Cały rejon będzie w zasięgu himarsów nie tylko z Estonii ale też i z Finlandii. I cała zatoka fińska z dwóch stron. Ciekawe, gdzie odbędzie się za rok parada z udziałem putina.

    1. Jempomidory

      Putler wyciagnie nogi za rok czy dwa zostawiajac 'Wielka Rassije' w completnej rozsypce - Ruscy popelniaja ten sam blad co Niemcy za WW2, podazajac za wizja jednego psychopaty... Nastepnie sa Chiny co bazuja swoja 'potege' na skaradzionej technologi i uzaleznieniu sie od exportu... Wszystko sie wyklaruje za 2-3 lata aczkolwiek boje sie ze skonczy sie to globalna wojeka.

  2. Buczacza

    Jaka flota taka parada.

  3. easyrider

    Te Raptory to właściwie kres możliwości scherlałego, byłego mocarstwa. Fajne żeby Putin mógł sobie popłynąć na małą wycieczkę. Zresztą Ukraińcy pokazali jaka jest faktyczna wartość bojowa tej szalupki. A całej floty? Przykład z Moskwą co to niby zatonęła od zaprószonej iskry, oddaje jej możliwości. W zanadrzu mają jeszcze krążownik Aurora.