Reklama

Rewolucja dronowa w Wojsku Polskim: MON wyjaśnia [OPINIA]

Autor. CSWOT

Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało dla Defence24.pl szczegóły „dronizacji” Polskiego Wojska, wyjaśniając m.in., w jaki sposób będą pozyskiwane systemy bezzałogowe oraz gdzie i jak będzie prowadzone szkolenie operatorów dronów.

Kiedy 22 lipca 2025 roku, w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie, Cezary Tomczyk, sekretarz stanu MON, zapowiedział początek rewolucji dronowej, uczestnicy konferencji prasowej byli zachwyceni. Tym bardziej, że za deklaracjami poszły też „konkretne” działania i obietnice. Tego dnia podpisano bowiem cztery umowy oraz jedno porozumienie z wojskowymi instytutami badawczymi (Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia, Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych, Wojskowym Instytutem Techniki Inżynieryjnej, Wojskowym Instytutem Chemii i Radiometrii oraz Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej).

Reklama

Wymienione ośrodki badawczo-naukowe w ramach tych umów mają m.in. przetestować 90 typów „jednostek sprzętowych”. Z kolei samo wojsko zapowiedziało zakup dronów za 200 milionów złotych (z czego 100 milionów złotych ma pójść na systemy szkoleniowe) oraz uproszczenie procedur zakupowych pozwalających nabywać pozytywnie przetestowane systemy bezzałogowe z pominięciem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.

Rozpoczynamy rewolucję dronową. Siły Zbrojne RP wchodzą w nową erę, w której masowe nasycenie wojska systemami bezzałogowymi stanie się jednym z głównych filarów naszej obronności”
Cezary Tomczyk sekretarz stanu MON (22 lipca 2025 roku)

To, co jednych zachwyciło, innych negatywnie zaskoczyło. Po prawie czterech latach wojny na Ukrainie i pięciu latach od wojny w Górskim Karabachu, polskim wojskowym instytutom badawczym zlecono bowiem zadanie, które już dawno powinno być realizowane, a więc doskonalenie techniki, taktyki i procedur użycia bezzałogowych systemów uzbrojenia. Było to więc swoiste przyznanie się, że takiej taktyki i procedur użycia dronów w polskiej armii po prostu nie ma.

Opracowany przez ITWL dron ATRAX z podwieszanymi ładunkami bojowymi
Opracowany przez ITWL dron ATRAX z podwieszanymi ładunkami bojowymi
Autor. M.Dura

Podobne wątpliwości pojawiają się po ogłoszeniu decyzji o przetestowaniu około 90 typów jednostek sprzętowych w celu „wypracowania jak najlepszych rozwiązań przyszłościowych, ale także zrozumienia, czy te wymagania, które dzisiaj definiujemy dla naszego sprzętu, odpowiadają tym problemom operacyjnym, którym chcemy stawić czoło w przyszłości”. Wygląda to bowiem tak, jakby ludzie, którzy definiują obecnie wymagania dla dronów, nie wiedzieli, czy te wymagania będą odpowiadały za kilka lat potrzebom wojska.

Czytaj też

Oczywiście w oficjalnym komunikacie MON poinformowano, że w resorcie obrony narodowej „od wielu miesięcy prowadzone są prace nad kompleksowymi zmianami w Siłach Zbrojnych RP, których celem jest szybkie nasycenie wojska bezzałogowymi systemami uzbrojenia, czemu ma towarzyszyć odpowiedni cykl szkoleniowy”. Problem polega na tym, że jak na razie kończy się to na planach i deklaracjach.

Dron Dragon Fly proponowany przez WZL 2
Dron Dragon Fly proponowany przez WZL 2
Autor. M.Dura

Taką najnowszą deklaracją jest np. zamiar testowania sprzętu bezzałogowego w „dziewięciu wytypowanych jednostkach”, który ma później „trafiać w ręce żołnierzy już na przełomie września i października” 2025 roku.

Kolejnym zobowiązaniem jest zapowiedziane przez ministra Tomczyka:

-       utworzenie Centrum Dronowego na bazie Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, które ma się zajmować „testowaniem, rozwojem i wdrażaniem systemów bezzałogowych na lądzie, w powietrzu i na morzu”;

-       utworzenie w wybranych jednostkach wojskowych (Wojsk Operacyjnych, Wojsk Specjalnych i WOT) laboratoriów dronowych, których zadaniem będzie „projektowanie, montaż, modyfikacja i serwis dronów, m.in. z wykorzystaniem technologii druku 3D”. I te rozwiązania mają być również „sukcesywnie wdrażane w całych Siłach Zbrojnych RP”

-       zobowiązanie wszystkich instytutów do: „doskonalenia taktyk, technik i procedur użycia Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia”;

Czytaj też

Reklama

Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśnia, czym ma być rewolucja dronowa

Chcąc wyjaśnić te wątpliwości, poprosiłem Ministerstwo Obrony Narodowej o odpowiedź na kilka pytań dotyczących deklaracji ministra Tomczyka. Zwróciłem przede wszystkim uwagę, że zapowiedziano wydanie jeszcze w tym roku około 200 milionów złotych m.in. na zakup dronów szkoleniowych dla sił zbrojnych. Tymczasem 2. RBLog dopiero w połowie lipca 2025 roku zwrócił się do potencjalnych wykonawców o „oszacowanie wartości możliwości pozyskania” bezzałogowców klasy 1 do szkolenia podstawowego i zaawansowanego, zgłaszając jedynie zapotrzebowanie na około 2 tysiące dronów. Założona suma planowanych do wydania pieniędzy (200 mln zł) zupełnie mi się więc nie korelowała z założoną liczbą planowanych do zakupu bezzałogowców.

Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśniło, że z tej puli 200 milionów złotych „w bieżącym roku kalendarzowym planowany jest zakup m.in. ok. 6000 sztuk dronów klasy I kategorii mini oraz micro na potrzeby zabezpieczenia procesu szkolenia żołnierzy”. Oznacza to, że nawet przy wydaniu jedynie połowy tych środków, koszt jednego bezzałogowca „treningowego” ma średnio wynosić 16,6 tysięcy złotych. Jest to nawet ponad 10 razy więcej niż cena, za którą Ukraińcy kupują swoje kwadrokoptery bojowe dla jednostek walczących na froncie.

Z planów wynika, że Polskie Wojsko chce zakupić mini i mikrodrony do szkolenia płacąc za nie 100 razy więcej niż Ukraińcy za swoje drony bojowe
Z planów wynika, że Polskie Wojsko chce zakupić mini i mikrodrony do szkolenia płacąc za nie 100 razy więcej niż Ukraińcy za swoje drony bojowe
Autor. Brygada Rubiż

Tak wysokie koszty jednostkowe nijak się mają do założenia, że chodzi o zakup tanich dronów powietrznych klasy mikro, „których zniszczenie w czasie szkolenia nie spowoduje istotnej straty w mieniu Sił Zbrojnych”.

Obecnym priorytetem resortu obrony narodowej jest szkolenie pilotów dronów. Tylko w tym roku przeznaczono na ten cel do 200 mln zł, w czym zawiera się zakup prostych i tanich bezzałogowych statków powietrznych klasy mikro, których zniszczenie w czasie szkolenia nie spowoduje istotnej straty w mieniu Sił Zbrojnych.
Wydział Medialny Departament Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej

Kolejnym elementem w deklaracjach ministra Tomczyka, który według mnie wymagał wyjaśnienia była idea budowy „laboratoriów dronowych” m.in. po to, „żeby rozproszyć produkcję”. Zainteresowało mnie źródło pozyskiwania podzespołów takich jak: silniki, systemy elektroniczne (w tym łączności), monitory (gogle), akumulatory, kamery i śmigła dla dronów, których nie da się wyprodukować w „laboratoriach” na już przysłowiowej drukarce 3D.

Kupując chińskie silniki do dronów typu KN 3214 730KV w ilościach większych niż 1000 sztuk Ukraińcy płacą tylko 17 dolarów za sztukę
Kupując chińskie silniki do dronów typu KN 3214 730KV w ilościach większych niż 1000 sztuk Ukraińcy płacą tylko 17 dolarów za sztukę
Autor. Brygada Rubiż
Dodatkowo w ramach budowania kompetencji dronowych uruchomiono pilotaż tworzenia elementów oraz całych BSP przez jednostki wojskowe, zakup elementów niezbędnych do eksploatacji dronów, takich jak licencje, gogle czy kontrolery do BSP oraz inwestycja w pozyskiwanie i szkolenie w korzystaniu z systemów C-UAS. Planowane jest także dalsze pozyskiwanie platform sprawdzonych w Siłach Zbrojnych, takich jak Warmate czy FlyEye. Łącznie będzie to blisko 17 tys. BSP.
Wydział Medialny Departament Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej

W tym przypadku Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśniło, że „elementy składowe systemów bezzałogowych, których nie można wyprodukować w laboratoriach dronowych, będą pozyskiwane od dostawców dostępnych na rynku, w ramach obowiązujących ram prawnych. Produkowane i składane urządzenie będzie realizowane na podstawie licencji i w oparciu o specyfikację produktu. Kwestia jakości pozyskiwanych podzespołów oraz źródła ich pochodzenia będzie uwzględniana w toku definiowania zamówienia.” A to oznacza, że resort obrony będzie zwracał uwagę tylko na specyfikację produktu i nie będzie w tym przypadku przeszkodą napis „Made in China”.

Innowacyjne podejście ma być także w przypadku testowania nowych systemów bezzałogowych. Minister Tomczyk zapowiedział zmiany w przepisach zakupowych twierdząc, że „wojsko po przeprowadzeniu testów wojskowych, po przeprowadzeniu pilnej potrzeby innowacyjnej, będzie mogło kupować bezzałogowe systemy uzbrojenia - takie, które uzna za stosowne”. Dlatego zwróciłem się do MON z zapytaniem, kto to wszystko będzie robił.

Reklama

Otrzymałem wyjaśnienie, że „testy będą prowadzone przez Siły Zbrojne RP – jednostki wojskowe (użytkowników końcowych), które będą użytkownikami sprzętu. Po pozytywnej rekomendacji i za zgodą ministra obrony będzie można pozyskać systemy bezzałogowe oraz środki zwalczania bezzałogowych systemów uzbrojenia z wyłączeniem Prawa zamówień publicznych”.

Wprowadzane do polskiej armii drony FPV powinny być proste i tanie, by ich zniszczenie w czasie szkolenia nie było odczuwalne finansowo
Wprowadzane do polskiej armii drony FPV powinny być proste i tanie, by ich zniszczenie w czasie szkolenia nie było odczuwalne finansowo
Autor. Brygada Rubiż

Według MON, potrzebna do tego ustawa (O szczególnych zasadach przygotowania i realizacji strategicznych oraz kluczowych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa lub kluczowych inwestycji w zakresie potrzeb obronności państwa lub bezpieczeństwa publicznego oraz ustanawiania stref ochronnych terenów zamkniętych) jest właśnie w trakcie procesu legislacyjnego (17 lipca Senat przekazał swoje stanowisko).

W jej projekcie, w art. 2 ust. 6 ujęto zapis mówiący, że „Do zamówień udzielanych przez Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej, związanych z zakupem bezzałogowych statków powietrznych i bezzałogowych systemów uzbrojenia oraz środków zwalczania bezzałogowych statków powietrznych i środków zwalczania bezzałogowych systemów uzbrojenia, które zostały przetestowane w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i otrzymały pozytywną rekomendację w wyniku tych testów – jeżeli Minister Obrony Narodowej wyraził zgodę na ich zakup, nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 11 września 2019 r. – Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1320 oraz z 2025 r. poz. 620, 769 i 794)”.

Dodatkową pomocą w tych działaniach ma być decyzja Ministra Obrony Narodowej, pomagająca dowódcom jednostek wojskowych w samodzielnym pozyskiwaniu dronów. W tym celu ma powstać katalog zweryfikowanego sprzętu – obejmującego rozwiązania przetestowane w Siłach Zbrojnych RP, z pozytywną rekomendacją oraz zgodą Ministra Obrony Narodowej. Dodatkowo planuje się przekazanie właściwym terytorialnie oddziałom gospodarczym środków finansowych na pozyskanie sprzętu powszechnego użytku do testowania i eksploatacji.

W resorcie obrony narodowej trwa proces uzgodnień wewnątrzresortowych projektu decyzji Ministra Obrony Narodowej, który w założeniu umożliwi dowódcom jednostek wojskowych pozyskiwanie m.in. systemów bezzałogowych. Projekt aktu normatywnego przewiduje także powstanie specjalnie zaprojektowanego na ten cel katalogu zweryfikowanego sprzętu – obejmującego rozwiązania przetestowane w Siłach Zbrojnych RP, z pozytywną rekomendacją oraz zgodą Ministra Obrony Narodowej. Projekt decyzji zakłada finansowanie potrzeb dowódców jednostek wojskowych, poprzez przekazanie właściwym terytorialnie oddziałom gospodarczym środków finansowych na pozyskanie sprzętu powszechnego użytku do testowania i eksploatacji. Wysokość przyznawanych środków będzie określana na podstawie zgłaszanych potrzeb.
Wydział Medialny Departament Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej
Sposób wprowadzania antydronowych systemów zakłócających będzie dopiero ujęty w niejawnej „Koncepcji wdrożenia i implementacji systemów BSU w SZ RP”
Sposób wprowadzania antydronowych systemów zakłócających będzie dopiero ujęty w niejawnej „Koncepcji wdrożenia i implementacji systemów BSU w SZ RP”
Autor. M.Dura
Reklama

Ministerstwo Obrony Narodowej wyjaśniło dodatkowo, że w zapowiedzianej rewolucji dronowej nie zapomniano o systemach antydronowych. Sposób wyposażania w tego rodzaju wyposażenie Polskiego Wojska ma być jednak dopiero ujęty w „Koncepcji wdrożenia i implementacji systemów BSU w SZ RP”, które nie jest jednak dokumentem jawnym.

W procesie budowy zdolności operacyjnych SZ RP do działania z wykorzystaniem BSU, uwzględniono również problematykę wprowadzania do SZ RP systemów CUAS stanowiących wyposażenie pojedynczego żołnierza, jak również element składowy zabezpieczający technikę wojskową. Przedmiotowe kwestie przedstawiono w sposób szczegółowy w Koncepcji wdrożenia i implementacji systemów BSU w SZ RP. Z uwagi na klauzule wskazanego dokumentu, udostępnienie przedmiotowych informacji nie jest możliwe.
Wydział Medialny Departament Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej

Budowa systemu szkolenia „dronowego” w Polskim Wojsku

Bardzo ważnym elementem rewolucji dronowej ma być budowa odpowiedniego systemu szkolenia. Ponieważ minister Tomczyk zapowiedział, że celem obecnych działań będzie wprowadzenie systemów bezzałogowych „już na etapie drużyny”, takie szkolenie może objąć nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Co więcej, nie chodzi w tym przypadku o kilkudniowe kursy, ale o trwające nawet kilka tygodni szkolenie – tak jak w przypadku operatorów dronów FPV. Wiedząc o wielkości tego zadania, zwróciłem się do MON z zapytaniem, ile będzie ośrodków szkoleniowych oraz gdzie i czy jest już gotowy program szkolenia dla operatorów najmniejszych systemów bezzałogowych.

Czytaj też

Z odpowiedzi resortu obrony wynika, że taki ośrodek ma być jeden i jego formowanie już się rozpoczęło. To właśnie tam mają być wyszkoleni instruktorzy, którzy później będą szkolili żołnierzy w jednostkach wojskowych.

Kwestia procesu szkolenia personelu jest jednym z podstawowych obszarów związanych z budową zdolności SZ RP do działania z wykorzystaniem BSU. W związku z powyższym (w kontekście dronów FPV), w jednej z jednostek wojskowych SZ RP rozpoczęto formowanie Ośrodka Szkolenia operatorów BSU poziomu taktycznego WL. W pierwszej kolejności przeszkoleni zostaną Instruktorzy, którzy będą dalej szkolić personel w jednostkach wojskowych.
Wydział Medialny Departament Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej

Wojsko startuje więc tak naprawdę od zera i nie jest to dobry sygnał, biorąc pod uwagę czas, jaki upłynął od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Okres ten tak naprawdę został zmarnowany, ponieważ już dawno mikro- i minidrony powinny zostać wprowadzone do jednostek, a żołnierze powinni być wyszkoleni w ich powszechnym wykorzystaniu. Oczywiście, co jakiś czas pojawiają się informacje o szkoleniach organizowanych z wykorzystania dronów w różnych ośrodkach i jednostkach wojskowych. Jednak później okazuje się, że nie są to działania systemowe, ale próba oddolnego wyjścia naprzeciw potrzebom, z wykorzystaniem wszelkich, obecnie dostępnych środków.

Czytaj też

Dobrym przykładem takiego, pozytywnego działania są wysiłki Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej, które w czasie prowadzonych kursów i szkoleń, uczy żołnierzy również wykorzystywania dronów oraz obrony przed nimi. Kiedy jednak zwróciliśmy się do CSWOT o wyjaśnienie, jak dokładnie przygotowuje się operatorów systemów bezzałogowych to okazało się, że drony są wykorzystywane głównie „jako dodatkowy element wspierający organizowane kursy i szkolenia”.

Dowiedzieliśmy się dodatkowo, że CSWOT już od dawna realizuje „szkolenia dla operatorów systemu amunicji krążącej WARMATE”, jednak obecnie nie prowadzi samodzielnych kursów i szkoleń dedykowanych dla operatorów dronów FPV i kwadrokopterów kamikaze. Nie ma też do tego odpowiedniego sprzętu, a to, co ma, i tak nie jest w wystarczającej ilości.

Komercyjny dron Mavic 3 Pro chińskiej firmy DJI wykorzystywany do szkolenia żołnierzy WOT w CSWOT
Komercyjny dron Mavic 3 Pro chińskiej firmy DJI wykorzystywany do szkolenia żołnierzy WOT w CSWOT
Autor. CSWOT

Zwróciłem uwagę m.in. na to, że na zdjęciach opublikowanych przez CSWOT były np. kwadrokoptery Phantom i dron Mavic 3 Pro (chińskiej firmy DJI). Zapytane o to Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej wyjaśniło, że „są to różnorodne platformy wykorzystywane do szkoleń w zależności od programu danego kursu oraz posiadanego w czasie jego trwania sprzętu i wyposażenia”. Podobnie jest w Wojskach Lądowych, które nawet realizując jakieś szkolenie, nie korzysta generalnie z kupionego centralnie sprzętu, ale z dronów pozyskanych często w bardzo pomysłowy sposób.

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiada zmianę tej sytuacji. Problem polega na tym, że jedyne centrum szkolenia operatorów dronów, jakie ma być w Polsce, jest dopiero tworzone, a programu szkolenia oraz taktyki wykorzystania małych systemów bezzałogowych nadal nie ma. I najprawdopodobniej jeszcze długo nie będzie.

Reklama
WIDEO: Święto Wojska Polskiego 2025. Defilada w Warszawie
Reklama

Komentarze (1)

  1. Gruders

    Ani MON ani IWBSU nie współpracują z żołnierzami którzy szkolą się na FPV i mikro od kilku lat. Wszystko to na razie oddolna inicjatywa i kupno sprzętu za własne pieniądze. Przykładem jest ośrodek szkolenia Vespa z 1WBPanc. Do tego dochodzi cały czas zacięcie jeżeli chodzi i klasę mini. Obsługi pozostawione są same sobie, niektórzy walczą, inni już się wypalają przez brak zrozumienia i ciągłe problemy. Problemem jest mentalność wyższych dowódców. Jeszcze niedawno sam Szef SGWP uważał drony mikro za komunijne zabawki.

Reklama