- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
Nowa dywizja przyspiesza inwestycje. Będzie bronić strategicznego obszaru Polski [WYWIAD]
Autor. Zespół Reporterski 1. Dywizji Piechoty Legionów / Facebook
Po niemal czterech latach formowania od podstaw 1. Dywizja Piechoty Legionów przechodzi z etapu zalążków i miasteczek kontenerowych do stałej infrastruktury, docelowej struktury organizacyjnej oraz odbioru większej liczby uzbrojenia. W rozmowie z Defence24.pl dowódca dywizji, gen. dyw. Norbert Iwanowski szczegółowo przedstawia postępy prac w garnizonie Ciechanów, inwestycje koszarowe na Podlasiu oraz harmonogram dostaw sprzętu – od wyrzutni Homar-K i parków pontonowych PFM, przez czołgi PT-91, aż po pierwsze dywizjony armatohaubic K9.
Z tego tekstu dowiesz się:
- Jaki sprzęt już trafił do jednostek i jaki jest przewidziany;
- Gdzie powstają nowe koszary na Podlasiu;
- Na jakim etapie jest budowa struktur dywizji.
Jędrzej Graf, Defence24.pl: 1. Dywizja Piechoty Legionów jest formowana już od trzech lat, to bardzo duże przedsięwzięcie, bo jednostka powstaje od podstaw. Mówił Pan Generał, że bazą, na której można tworzyć elementy, jest infrastruktura. Zacznijmy więc od tego, co widać tutaj, w Ciechanowie. Wielki plac budowy, powstające zaplecze dowództwa dywizji. Jakie inwestycje są obecnie najważniejsze i kiedy zostaną ukończone?
Gen. dyw. Norbert Iwanowski, dowódca 1. Dywizji Piechoty Legionów: Sprawdzałem, że ostatni raz rozmawialiśmy z Defence24 o rozwoju dywizji bez mała półtora roku temu. Od tego czasu sporo się zmieniło. Dla mnie krytyczna pozostaje niezmiennie infrastruktura, gdzie weszliśmy już w etap zabudowy stałej.
Nasza sprawność polega na tym, że zasadniczo nie odbiegliśmy od przyjętych założeń koncepcyjnych, konsekwentnie realizując zapisy zatwierdzonej Koncepcji formowania dywizji. Opracowany na jej podstawie graf w postaci Mapy Drogowej wskazuje nam zasadnicze kierunki i priorytety na przyjętych liniach wysiłku, na których widnieją: infrastruktura, rekrutacja żołnierzy, szkolenie i sprzęt wojskowy. To zasadnicze, niezmienne cztery filary formowania dywizji. Duża elastyczność, możliwość budowania dodatkowych opcji (wariantowania) do zmieniających się uwarunkowań, możliwości oraz zasobów to szansa na rozwój dywizji.
Infrastruktura ma kluczowe znaczenie dla związku taktycznego formującego się od podstaw. Proces rozpoczęliśmy od infrastruktury przejściowej (kontenerowej), szybkiej w budowie i zapewniającej czasowo podstawowe warunki do służby. Ten okres powoli wygaszamy na korzyść budowy koszar ze wskazaniem na województwo podlaskie. Koszary to swoisty symbol trwałego zakwaterowania, a zarazem element odstraszania potencjalnego przeciwnika oraz baza techniczna i magazynowa dla nowoczesnej techniki bojowej. To mój kluczowy priorytet.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Co konkretnie będzie rozmieszczone w Ciechanowie?
W Ciechanowie kontynuujemy formowanie dowództwa dywizji i 1. batalionu łączności Legionów, czyli – można powiedzieć – mózg i układ nerwowy całego związku taktycznego. To środek Mazowsza, lokalizacja starannie dobrana zarówno pod względem komfortu służby oraz życia, a także w pewnym oddaleniu od zagrożenia. Kompleks ma około 40 hektarów. W przeszłości stacjonował tutaj pułk artylerii. Znajduje się tu część historyczna, z wieloma obiektami objętymi ochroną konserwatorską oraz rejon nowych inwestycji.
Jak przebiegają prace?
Obecnie remontujemy cztery zabytkowe budynki na potrzeby dowództwa dywizji i 1. batalionu łączności Legionów oraz garnizonowego węzła łączności, które zostaną oddane do użytkowania pod koniec 2027 roku. Dla Inwestora – Agencji Mienia Wojskowego oraz wykonawcy – AMW Sinevia to duże wyzwanie, nacechowane wieloma ryzykami, które udało się ograniczyć niemal do minimum, bo postępy widać z tygodnia na tydzień. I za to tym podmiotom oraz Departamentowi Infrastruktury MON należą się podziękowania.
Równolegle powstają zupełnie nowe budynki.
Nowe inwestycje w postaci dwóch bloków koszarowych i parku sprzętu technicznego z częścią obsługowo-techniczną realizowane są w rejonie wyłączonego z użytkowania byłego kompleksu szkoleniowo-technicznego. Zasadnicze prace ruszyły na początku tego roku, ale poprzedził je cykl planistyczny trwający około półtora–dwóch lat. Inwestycje budowane w nowej technologii prefabrykowanej przez tego samego inwestora i wykonawcę zostaną oddane do użytku na początku i pod koniec 2027 roku. Czekamy na ten moment z dużymi nadziejami. Obie inwestycje będą wizytówką dywizji, a te zbudowane z prefabrykatów zostaną powielone w pozostałych lokalizacjach dywizji.
Co dwa miesiące odbywają się odprawy w Sztabie Generalnym poświęcone formowaniu nowych związków taktycznych i oddziałów. Jedną z nich zorganizowaliśmy tutaj, aby pokazać tę technologię, szybkość budowy i jej koszt. Wskazano wówczas, że jednostki rozpoczynające nowe inwestycje w infrastrukturę stałą powinny przyjmować model budowy z prefabrykatów, taki jak w Ciechanowie. Rozpoczęte już inwestycje mają oczywiście zostać dokończone według przyjętych wcześniej rozwiązań.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Jak wygląda harmonogram?
Jak zaznaczyłem, etap wykończeniowy ma się zakończyć jeszcze w grudniu tego roku. Na początku kolejnego realizowane będą odbiory przez właściwe podmioty kontrolne związane z dopuszczeniem budynków do użytkowania. Mam nadzieję, że w lutym zaczniemy przeprowadzkę z infrastruktury tymczasowej, przygotowanej dwa lata temu, do nowych budynków. Część tzw. historyczna, jak wspomniałem, ma być gotowa pod koniec 2027 roku.
Ilu żołnierzy będzie docelowo służyć w dowództwie i batalionie łączności?
Jeżeli chodzi o dowództwo dywizji, docelowo mówimy o ponad 200 żołnierzach. Na obecnym etapie mamy uruchomionych około 140 etatów. 1. batalion łączności Legionów docelowo ma liczyć ponad 600 żołnierzy. Formujemy go jednak etapami. Obecnie uruchomionych jest ponad 240 etatów, a służbę pełni około 220–230 żołnierzy. Liczby zmieniają się wraz z prowadzoną rekrutacją, ale również związane są z wykruszeniami, tj. przeniesieniami żołnierzy poza strukturę dywizji i odejściami do rezerwy.
Trzeba pamiętać, że Ciechanów od lutego jest garnizonem i w kompleksie poza jednostkami dywizji stacjonuje także 5. Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej, 1. batalion składowania (1. Brygady Logistycznej), nowo formowany 29. Wojskowy Oddział Gospodarczy, który stopniowo przyjmuje odpowiedzialność za dotychczasowe wsparcie logistyczne od 22. Wojskowego Oddziału Gospodarczego. Poza kompleksem znajduje się również Wojskowe Centrum Rekrutacji. Współpraca w garnizonie w mojej ocenie układa się bardzo dobrze.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Dowództwo to jeden element, ale bardzo dużo dzieje się również na poziomie brygad i pozostałych jednostek. Jak wygląda dzisiaj struktura dywizji?
Półtora roku temu rozmawialiśmy jeszcze w dużej mierze o rozproszonych zalążkach, formowanych na rzecz dywizji przez wybrane jednostki Dowództwa Generalnego i Wojsk Obrony Terytorialnej w lokalizacjach pobliskich z uwagi na brak własnej infrastruktury. Po powstaniu infrastruktury przenosiliśmy zalążki do docelowych lokalizacji, gdzie następował proces ich scalania w jednostki wojskowe. Obecnie pod dowództwem dywizji podporządkowanych jest siedem jednostek wojskowych, a kolejne trzy są w procedowaniu. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku znajdą się w naszym podporządkowaniu. Oznaczałoby to zawiązanie dziesięciu z dwunastu jednostek przewidzianych w strukturze dywizji.
W ciągu około trzech i pół roku to znaczny wysiłek koncepcyjny i organizacyjny nacechowany wieloma wyzwaniami, bo przecież nie tylko nasza dywizja formuje się w Siłach Zbrojnych.
Co jest kluczowym czynnikiem dla powodzenia procesu formowania 1. Dywizji?
Naszą siłą jest konsekwencja. Przez trzy lata nie zmienialiśmy zasadniczego kierunku działania pomimo różnych ograniczeń. Umieliśmy odnaleźć się bez mała w każdej sytuacji, która zaburzała pewien rytm. Z wielu pilnych potrzeb wybraliśmy te najważniejsze. Jedną z nich jest Ciechanów, bo dowództwo i batalion łączności muszą mieć odpowiednie warunki służby i skutecznego kierowania jednostkami.
Na tle wielu innych procesów wojskowych tempo jest wysokie. Jakie są kolejne priorytety?
Kolejnymi są jednostki na Podlasiu, gdzie wcześniej była swego rodzaju pustynia operacyjna. 2. Brygada Zmotoryzowana Legionów oraz 2. Brygada Pancerna Legionów, które formują się w Kolnie, Wojewodzinie k. Grajewa oraz Czerwonym Borze i Czartajewie, docelowo stanowić będą zasadniczy trzon świadczący o mobilności i sile ognia dywizji.
W Grajewie zaczęliśmy budować infrastrukturę według podobnego modelu jak w Ciechanowie. Będzie tam stacjonował zasadniczy komponent kołowy brygady zmotoryzowanej, a więc ten bardziej manewrowy. Podobne rozwiązanie przyjęliśmy w Czerwonym Borze dla brygady pancernej docelowo wyposażonej w czołgi typu K2, czyli zasadniczego rzutu stanowiącego istotną barierę dla potencjalnego przeciwnika. Obie inwestycje podzielone są na kilka etapów, gdzie równolegle budowana jest infrastruktura techniczna. To także komunikat: wojsko jest tutaj i pozostanie. Infrastruktura stała jest czymś znacznie trwalszym niż jednostki o zabudowie kontenerowej, które można w każdym momencie przenieść i posadowić w nowej lokalizacji. Dlatego zależy nam, aby przełożyć doświadczenia z Ciechanowa na Grajewo i Czerwony Bór. Chciałbym w tym momencie podziękować Zastępcy Szefa Sztabu 1 Dywizji ds. Wsparcia za szczególne zaangażowanie w przygotowanie i realizację rozbudowy infrastruktury stałej w tych obszarach.
Zobacz też 
A co z innymi jednostkami dywizji?
Oczywiście dokładamy wszelkich starań, aby sformowane już jednostki dywizji rozwijały się zgodnie z założeniami, określonymi wymogami oraz ich zasadniczymi potrzebami. Pojawiają się oczywiście pewne ograniczenia, ale mam zgrany zespół ludzi, których zaletą jest szeroka wyobraźnia, aktywność i zdolność przewidywania, co w konsekwencji wpływa na właściwie podjęte decyzje.
3.pułk saperów Legionów, kluczowy w budowaniu zdolności do mobilności i kontrmobilności, posiada infrastrukturę koszarową i garażową, która jednak wymaga nowych inwestycji i remontów. 1. batalion rozpoznawczy Legionów – przysłowiowe oczy i uszy dywizji oraz 3. batalion chemiczny Legionów – węzłowy w funkcji rozpoznania i likwidacji skażeń, a także 2. Brygada Artylerii Legionów – sztandarowa królowa bitew, wszystkie te jednostki posiadają przejściową infrastrukturę kontenerową oraz plany zabudowy stałej w lokalizacji Białystok, Chełmno, Iława–Wielbark, które będą realizowane przez Rejonowe Zarządy Infrastruktury w Olsztynie i Bydgoszczy, bo, jak wiadomo, dywizja powstaje na obszarze czterech województw.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Czy zaplecze techniczne jest gotowe na napływ sprzętu?
To dla nas równorzędny priorytet jak budowa koszar. Obecnie każdej lokalizacji z infrastrukturą przejściową towarzyszą hale garażowe do przechowywania techniki bojowej. Wraz z jej napływem potrzeby przechowywania stale rosną. Na bieżąco dokonujemy pewnych korekt i przesunięć, aby zapewnić optymalne garażowanie najbardziej wrażliwego sprzętu bojowego.
Natomiast przy budowie infrastruktury stałej każdy z jej etapów ma wpisaną rozbudowę zaplecza technicznego. Tak się dzieje obecnie w Grajewie, Czerwonym Borze i oczywiście w Ciechanowie, gdzie na 8 hektarach powierzchni powstaje przytoczony park sprzętu technicznego, który będzie stanowił póki co hub obsługowo-naprawczy dla całej dywizji.
Przejdźmy więc do uzbrojenia. Nowa dywizja powstaje w momencie wielkich zakupów, uzupełniania sprzętu przekazanego Ukrainie i rozwijania kolejnych jednostek. Co już otrzymaliście?
Pod koniec 2025 roku założyłem, że kolejny rok będzie przełomowy nie tylko z powodu budowy infrastruktury stałej. Drugim kluczowym elementem będzie otrzymanie nowoczesnej techniki bojowej zgodnie z zapisami ujętymi w Planie Modernizacji Technicznej. I to się stało. 3. pułk saperów Legionów jako druga jednostka w Wojsku Polskim otrzymał nowy system przeprawowy PFM. Mamy nad Wisłą bardzo dogodne warunki do szkolenia, stąd też wskazanie mojej jednostki do jego przyjęcia, a zarazem obdarzenie nas kredytem zaufania ze strony przełożonych, że mamy zdolności, aby go przyjąć i skutecznie wykorzystać.
Najpierw żołnierze odbyli kurs szkoleniowy w Dęblinie. Tam teoretycznie i praktycznie poznali sprzęt, który następnie został wdrożony do jednostki. Po niespełna dwóch miesiącach wykorzystywaliśmy przedmiotowy system do zabezpieczenia przeprawy przez Odrę, w ramach ćwiczeń jednego ze związków taktycznych. Ciągłe rozwijanie i doskonalenie kompetencji pozwoliło nam na bezpieczne zorganizowanie przeprawy i przerzut wojsk na przeciwległy brzeg. Jestem dumny ze swoich wojsk inżynieryjnych, że tak w krótkim czasie zbudowaliśmy pododdział i kompetencje na tym nowoczesnym systemie. Pomagała nam i wiedza, a zarazem doświadczenie pontonierów wyniesione z użytkowania przestarzałego, ale wciąż użytecznego operacyjnie parku pontonowego PP-64.
Drugim nowoczesnym systemem są Homary-K?
Tak, wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet Homar-K (K239 Chunmoo). Otrzymanie ich jeszcze w tym roku było drugim zasadniczym zadaniem. Mając to na uwadze i wiedząc, że napływ sprzętu idzie zgodnie z harmonogramem, holistycznie podeszliśmy do tworzenia brygady artylerii. Równocześnie rozpoczęliśmy budowę infrastruktury przejściowej z zapleczem technicznym w lokalizacji Wielbark i Susz oraz planowanie zabudowy stałej w Iławie. Przystąpiliśmy do rekrutacji żołnierzy w jednostkach pobliskich tym lokalizacjom, jak Przasnysz i Grupa, zawiązując zalążki pododdziałów, a następnie po utworzeniu etatu 2. Brygady Artylerii Legionów scaliliśmy te siły. Następnie w domenie artylerii rakietowej rozpoczęliśmy cykl szkoleń w jednostkach wojskowych posiadających wyrzutnie Homar-K, jak 1. BA z Węgorzewa oraz 18. BA z Nowej Dęby, gdzie również jedno takie szkolenie z dedykowanym sprzętem odbyło się już w lokalizacji Wielbark.
W międzyczasie przyjęliśmy moduły wyrzutni oraz podwozia Jelcz, które w Hucie Stalowa Wola zostały dostosowane i ze sobą zintegrowane. Ostatecznym sprawdzianem dopuszczającym do użytkowania był 3-tygodniowy kurs przeprowadzony również w Wielbarku przez Centrum Szkolenia Wojsk Rakietowych i Artylerii. Tam, pod czujnym okiem instruktorów, 18 obsług wyrzutni ze składu dywizjonu rakiet musiało wykazać się wiedzą indywidualną, zgraniem zespołowym w przygotowaniu do strzelań bojowych na sucho i manewrując w terenie oraz rzecz jasna w wymagających czynnościach obsługowych. Egzamin zakończył się nadaniem certyfikatów.
Przed nami szkolenie i pierwszy ogień. Czy przyjęta logika formowania brygady okazała się słuszna – z pewnością zweryfikują to przyszłe przedsięwzięcia związane z przejęciem kolejnych typów sprzętu jak samobieżna haubica K9 i bezzałogowy system poszukiwawczo-uderzeniowy Gladius, a to już w 2027 roku i następnych latach. Myślę, że podołamy temu zadaniu, mając na uwadze dotychczasowe innowacyjne wręcz wizjonerskie podejście kadry dowódczej i żołnierzy brygady oraz wsparcie moich podwładnych z dowództwa dywizji.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Mówił Pan o kilku źródłach pozyskiwania sprzętu. Homar-K, system PFM, to nowo pozyskiwany sprzęt.
Pierwsze źródło naszego sprzętu to Plan Modernizacji Technicznej i nowe wyposażenie. Przykładami są system przeprawowy PFM oraz moduł ogniowy Homary-K. 1. batalion rozpoznawczy Legionów otrzymał Lekki Pojazd Rozpoznawczy „Legwan” i jest w oczekiwaniu na dostawę Lekkiego Opancerzonego Pojazdu Rozpoznawczego „Kleszcz”, a to już na dniach. 1. batalion łączności pozyskał Mobilne Moduły Stanowiska Dowodzenia, Węzłowe Wozy Kablowe, Ruchome Węzły Łączności Cyfrowej, Węzeł Teleinformatyczny czy bardzo ważny dla nas Zintegrowany System Zarządzania Walką i Łączności „Jaśmin”. 3. batalion chemiczny Legionów otrzymał zmodernizowane pojazdy rozpoznania skażeń BRDM-2rsM czy też zmodernizowane Instalacje Rozlewczo-Sanitarne IRS-2M1P. 2. Brygada Zmotoryzowana Legionów otrzymała Wozy Rozpoznania Technicznego na podwoziu Rosomaka oraz pojazdy opancerzone typu M-ATV.
Drugie źródło to przesunięcia z jednostek wojskowych wciąż wartościowego operacyjnego sprzętu bojowego. Takim przykładem jest m.in. czołg PT-91, gdzie przyjęliśmy ekwiwalent batalionu tego typu czołgów wraz z pojazdami zabezpieczenia technicznego z 18 DZ do 2. Brygady Pancernej Legionów. Przedmiotowa technika trafiła do jednostek w Czerwonym Borze i Czartajewie, stąd też decyzje o rozbudowie systemu przechowywania w postaci hal garażowych oraz budowy trwałego zaplecza logistycznego.
Trzecie źródło stanowi Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych. Szczególnie korzysta z niego 3. pułk saperów Legionów. Otrzymany sprzęt istotnie wzmacnia potencjał sprzętowy pułku, np. przy urządzaniu przepraw, budowie dróg, a co istotne, w budowie wymagającej infrastruktury inżynieryjnej oraz składów materiałowych w ramach Narodowego Programu Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”.
Autor. 2 Brygada Zmotoryzowana Legionów/1 Dywizja Piechoty Legionów/Facebook
PT-91 to chyba dobry sprzęt do przygotowania załóg?
Dowodząc 15. Brygadą Zmechanizowaną, miałem batalion wyposażony w PT-91. Zabezpieczaliśmy również polski udział w sojuszniczej Wzmocnionej Wysuniętej Obecności – eFP na Łotwie, gdzie naszym wkładem była kompania czołgów.
Aby zrównoważyć potencjał po wydzieleniu tej kompanii, czasowo doposażono brygadę w kompanię czołgów Leopard 2A5. Jednocześnie w podporządkowaniu brygady znajdowała się bliźniacza wielonarodowa batalionowa grupa bojowa z silnym komponentem amerykańskim, wyposażonym w czołg M1A1 „Abrams”. W jednym czasie miałem więc do czynienia z trzema typami czołgów.
PT-91 dobrze się sprawowały zarówno w ugrupowaniu brygady z pozostałymi typami nowoczesnej techniki pancernej, jak i kanadyjskiego eFP. Kiedy przyjeżdżałem na ćwiczenia do bazy Ādaži na Łotwie, widziałem, że nasza kompania nieźle radziła sobie na tle Leopardów i innych konstrukcji.
Atutem jest niska sylwetka, utrudniająca trafienie. Pod względem systemu kierowania ogniem, możliwości manewrowych czy ochrony balistycznej, oczywistym jest, że Abramsy czy Leopardy znacznie przewyższały tę konstrukcję. Nie zmienia to faktu, że PT-91 pozwalają nam szkolić żołnierzy i zachowywać tzw. pamięć instytucjonalną. Dla żołnierza w etapie formowania od podstaw jednostki wojskowej ważne jest zarówno wyposażenie indywidualne, jak i sprzęt bojowy, do którego użytkowania został wyznaczony, a to podstawowe kryterium i atrybut kultury organizacyjnej służby wojskowej.
Czy planujecie przyjęcie kolejnych czołgów tego typu?
Tak. Jesteśmy już na etapie organizacyjnym przyjęcia kolejnej partii, tym razem z 16. DZ. Na przełomie roku, a najprawdopodobniej w pierwszym kwartale przyszłego roku będziemy je przyjmować i wdrażać do służby również w 2. Brygadzie Pancernej Legionów.
Docelowo również 1. Dywizja otrzyma K2?
Tak jest. Czołg PT-91 to dla dywizji technika przejściowa. Zgodnie z Koncepcją formowania dywizji mamy zagwarantowany w Planie Modernizacji Technicznej czołg typu K2, który oprócz 2. Brygady Pancernej Legionów trafi również do 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów oraz utworzonych w niedalekiej przyszłości dwóch brygad zmechanizowanych. Jak wiadomo, czołg ten sukcesywnie wdrażany jest do jednostek wojskowych 16. DZ. Później przyjdzie kolej na nas, a póki co tworzymy warunki do przyjęcia K2, rozbudowując infrastrukturę i szkoląc się na PT-91, podtrzymując nabyte umiejętności.
Ponadto rozpatrywane jest również przekazanie wyposażenia artyleryjskiego, haubic typu 2S1 Goździk jako sprzętu przejściowego, ale wciąż wartościowego operacyjnie. Ale równolegle, jak zaznaczyłem, czekamy na dostawy nowoczesnej artylerii.
Zobacz też 
Jak wygląda harmonogram dostaw armatohaubic K9?
Już w przyszłym roku mamy otrzymać dwa dywizjony K9. Jeden dla 2. Brygady Artylerii Legionów, drugi dla 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów. W 2028 roku kolejny dywizjon ma otrzymać 2. Brygada Pancerna Legionów, a to wszystko dzięki bardzo dobrej współpracy z Zarządem Wojsk Rakietowych i Artylerii DG RSZ i Zarządem Planowania i Programowania SZ P5 SG WP. Etaty już wcześniej pozyskaliśmy oraz rozpoczęliśmy proces rekrutacji. Nowoczesna technika będzie więc napływała, a artyleria wyraźnie tutaj przoduje. Bardzo nas to cieszy.
Jak szkoleni są żołnierze w okresie poprzedzającym dostawy?
Postawiliśmy w pierwszej kolejności na wyrównanie poziomu wyszkolenia z uwagi na to, że dużym zasobem rekrutacyjnym są żołnierze dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. W tej materii jest wiele wyzwań, chociażby opanowanie wysokich standardów nałożonych przez nowoczesny Program Strzelań z Broni Strzeleckiej, gdzie głównym założeniem jest realizm i dynamika oraz mobilność żołnierza. Ponadto dla opanowania jednakowych standardów w szkoleniu w ramach tzw. TTPs (Taktyka, Technika, Procedury) organizujemy co roku rotacyjnie na bazie jednej z brygad dywizyjne zgrupowania poligonowe.
Zależy mi bardzo, aby „konsumować” przestrzeń dywizji przez jednostki wojskowe dywizji i do szkolenia podchodzić w sposób zintegrowany, tj. oprócz szkolenia ogniowego i taktyki wykorzystać umiejętności i zdolności jednostek rodzajów wojsk, jak: rozpoznawcze, inżynieryjne, chemiczne jako tzw. instytucji eksperckich, aby dzielić się dobrymi praktykami oraz nabywać wymagane umiejętności. Dla mnie najważniejsze w etapie planowania poligonu jest Mapa Drogowa pokazująca dojście do realizacji założonych celów szkoleniowych i Rejestr Ryzyka minimalizujący wszelkie zagrożenia, bo bezpieczeństwo żołnierzy jest najważniejsze.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Jesteście też aktywni podczas ćwiczeń innych jednostek. W jakich obszarach już możecie je wspierać?
Mówiłem o organizacji i zabezpieczeniu przepraw. Nasi saperzy wielokrotnie uczestniczyli w ćwiczeniach z wojskami, korzystając ze sprzętu starszej generacji. Nowy system przeprawowy PFM daje o wiele większe możliwości i z pewnością będzie zabezpieczał własne działania, jak i ćwiczenia pozostałych dywizji.
Wyróżnikiem jest 3. batalion chemiczny Legionów. To swoisty „rodzynek”, gdyż w strukturze pozostałych dywizji nie ma takiej jednostki. Został on precyzyjnie zaprojektowany w stosunku do różnych zagrożeń, w tym pojawiających się coraz częściej hybrydowych. Rozpoznanie skażeń, ich likwidacja i prowadzenie zabiegów specjalnych dotyczących ludzi oraz techniki za sprawą batalionu są jednakowe dla całej dywizji. Ponadto to doskonała budująca się zdolność w domenie reagowania kryzysowego. Dlatego batalion działa nie tylko na potrzeby naszej dywizji. Cieszę się, że przełożeni zdecydowali o formowaniu go w naszej strukturze.
Rozwija się również rozpoznanie. Nie mamy jeszcze całego docelowego wyposażenia, ale już teraz nasi żołnierze osiągają wyniki. Niedawno zawiązany pododdział, startując po raz pierwszy w zawodach użyteczno-bojowych pododdziałów rozpoznawczych na szczeblu Dowództwa Generalnego, zajął trzecie miejsce. Zwyciężył w najbardziej wymagających konkurencjach, ale zabrakło jeszcze doświadczenia do ostatecznego sukcesu.
Ponadto rozwijamy swoją łączność i informatykę za sprawą 1. batalionu łączności Legionów. Jesteśmy na finiszu implementacji w dowództwie dywizji systemu teleinformatycznego do bezpiecznej wymiany i przetwarzania informacji niejawnych, spełniającego standardy NATO, tj. PMN 2.0. Dodatkowo batalion w ostatnim dwuszczeblowym treningu sztabowym dostosował system łączności i informatyki w rejonie przygodnym, tj. zurbanizowanym, realizując doświadczenia i dostosowując pewne założenia do realiów konfliktu na Ukrainie.
Również Dowództwo Dywizji bierze cykliczny udział w narodowych i międzynarodowych ćwiczeniach przełożonego, głównie jako podwładny 2. Korpusu Polskiego jako organiczna dywizja, czy też podgrywając inny operacyjny związek taktyczny. To duża zasługa Szefa Sztabu Dywizji i jego Zastępcy ds. Planowania Operacyjnego oraz pozostałego kluczowego personelu dywizji, w tym żołnierzy jednostek podległych w przygotowaniu się do tych przedsięwzięć szkoleniowych.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów/Facebook
A obrona przeciwlotnicza?
Nasz pododdział przeciwlotniczy również dynamicznie się szkoli. W tamtym roku wykonał dwa strzelania bojowe z zestawów przenośnych GROM na poligonie w Ustce w ramach szkolenia poligonowego 12. DZ. Strzelanie to jako swoista przepustka poprzedzone było szkoleniem w Centrum Szkoleniowo-Treningowym „Śnieżnik” w Stargardzie oraz Lotniczej Akademii Wojskowej. W tym roku w podobnym szkoleniu uczestniczyliśmy w ramach zgrupowania poligonowego 16. DZ. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku rozpocznie się formowanie pułku przeciwlotniczego w Ostrołęce. Co do zasadniczego sprzętu, kwestie koncepcyjne są dawno przygotowane, natomiast ostateczna konfiguracja zależna będzie od decyzji przełożonych oraz potrzeb całej obrony powietrznej i przeciwrakietowej.
Co dzisiaj najlepiej pokazuje skalę postępu w formowaniu dywizji?
Przede wszystkim to, że mamy szansę zakończyć rok ze sformowanymi dziesięcioma na dwanaście jednostkami wojskowymi i to wszystko w przeciągu niespełna 4 lat. Formowanie dywizji przebiega w etapach, które mają swoje odzwierciedlenie w Programie Rozwoju SZ RP w latach 2025–39 i innych planach pochodnych. Także napełnianie stanów osobowych oraz sprzęt wojskowy napływają do dywizji proporcjonalnie do możliwości i priorytetów SZ. Duża tu rola mojego Zastępcy, który odpowiedzialny jest za koordynowanie dwóch procesów: budowy struktur organizacyjnych, tj. etatów nowych jednostek i ujęcia ich w planach przełożonego oraz rekrutację.
Ale trzeba pamiętać, od czego zaczynaliśmy. Zalążki pododdziałów powstawały przy innych jednostkach, z uwagi na brak infrastruktury. Pozwalały one jednak zapoczątkować budowanie struktur organizacyjnych od dołu, tj. od batalionów i dywizjonów, możliwie blisko przyszłych miejsc służby, a następnie ich scalanie w organiczne jednostki wojskowe szczebla: samodzielny batalion, pułk, brygada, z jednoczesnym zawiązaniem struktury dowództwa w tych jednostkach. Obecnie w każdej jednostce ogólnowojskowej mamy już co najmniej po dwa elementy bojowe oraz elementy dowodzenia, logistyki i artylerii.
Wielu uważało, że takiej dywizji nie da się zbudować nawet w dwie dekady. Co pozwoliło narzucić takie tempo?
Bardzo pomogło mi doświadczenie. Gdybym przyszedł bezpośrednio z brygady, nie poznając wcześniej Sztabu Generalnego i Ministerstwa ON, byłoby znacznie trudniej. 15. Brygada Zmechanizowana, którą przejmowałem po generale Gromadzińskim, była największym oddziałem w ówczesnym czasie i bardzo rozpędzoną jednostką. Dowodzenie nią dało mi doświadczenie praktyczne w ujęciu narodowym oraz międzynarodowym. Natomiast służba w Sztabie Generalnym pozwoliła mi poznać procesy, plany oraz instytucje ministerialne odpowiedzialne za poszczególne obszary w SZ RP. Trzeba było zrozumieć, jak funkcjonują m.in. Departamenty: Strategii i Planowania Obronnego, Infrastruktury, Polityki Zbrojeniowej czy Agencja Mienia Wojskowego.
Zrozumieć, gdzie i jakie plany są przygotowywane i jak później się materializują i urzeczywistniają. Znaczenie miała również budowa Pakietu Wzmocnienia na lata 2023–25, gdzie mogłem zaczerpnąć wiedzę na temat zdolności, jakie będą rozwijane w SZ RP i z czego mogę skorzystać przy formowaniu piątego związku taktycznego. Bez połączenia doświadczenia z 15. Brygady Zmechanizowanej i ze Sztabu Generalnego oraz swoistej „cierpliwości strategicznej” trudno byłoby mi formować nową dywizję całkowicie od podstaw, mając tylko przestrzeń bez infrastruktury, wojska, sprzętu oraz pełniąc jednocześnie funkcje Pełnomocnika Ministra ON i Szefa Zarządu Analiz Wywiadowczych i Rozpoznawczych SG WP w trudnym, nacechowanym wojną na Ukrainie czasie.
Autor. 1 Dywizja Piechoty Legionów
Widać wyraźnie, że dywizja przechodzi od wyłącznie planowania do szerszej działalności.
Pierwsze dwa–trzy lata były najtrudniejsze właśnie dlatego, że dokładnie trzeba było zsynchronizować planistycznie i organizacyjnie cztery zasadnicze segmenty: infrastrukturę, rekrutację, sprzęt i szkolenie. Dużym wyzwaniem było zawiązanie dowództwa dywizji z kompetentną kadrą, która była kreatorem i spinała przedmiotowe procesy.
Pomimo, że formowanie w myśl założeń koncepcyjnych przebiegało od dołu, tj. od batalionu, dywizjonu, potrzebna była struktura, która nadała rytm budowy infrastruktury dla powstających jednostek całej dywizji, opracowywała etaty i wspierała procesy rekrutacyjne najpierw rozproszonych zalążków będących na wykazach dodatkowych jednostek operacyjnych SZ, a następnie formujących się już organicznych jednostek, nadzorowała plany pozyskania zasadniczego sprzętu dla powstałych jednostek oraz szkolenie.
Nie byłoby to możliwe, gdyby powstawały potokowo lub równocześnie jednostki wojskowe szczebla samodzielnego batalionu, pułku czy brygady bez koordynacji i synchronizacji nadrzędnej struktury, tj. dowództwa dywizji. To bezcenne doświadczenie i, myślę, dobre praktyki dla innych dowódców, którzy mogą się zmierzyć z podobnym wyzwaniem w przyszłości. Zresztą wszystko opisaliśmy i rozpowszechniliśmy w „Poradniku”, który stanowi póki co wydawnictwo niejawne.
Czy budowa dywizji okazała się większym wyzwaniem niż dowodzenie brygadą i służba w Sztabie Generalnym?
To zależy, każde kolejne, wyższe stanowisko wiąże się z nowymi wyzwaniami, których wcześniej często w czasie służby nie doświadczyliśmy. W skrócie, brygada to odpowiedzialność za gotowość mobilizacyjną i bojową. Szkolenie, w tym ćwiczenia z wojskami, i bezpieczeństwo żołnierza to priorytet. Sztab Generalny to odpowiedzialność za procesy, analizy strategiczne, plany, scenariusze i rekomendacje, gdzie odpowiedzialność za słowo to najwyższa wartość tej instytucji. Formujący się związek taktyczny to wiedza, wyobraźnia, przewidywalność, cierpliwość, zdolność do budowania opcji – wariantowość oraz, co kluczowe, to zasoby i ich alokacja.
Moje życie zawodowe oprócz wsparcia przełożonego z DG RSZ, w dużej mierze to trzy punkty: Sztab Generalny WP, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Agencja Mienia Wojskowego. Tam stale wracam, pytam i pilnuję kolejnych procesów.
Czego spodziewa się Pan za kolejne półtora roku?
Mogę powiedzieć, że będziemy mogli rozmawiać w zupełnie innych warunkach. Ciechanów będzie w pełni operacyjny pod względem sztabowym i zabezpieczenia logistycznego. Może spotkamy się już w Grajewie lub Czerwonym Borze i tam będzie widać zaawansowanie w budowie koszar i zaplecza technicznego. Oddana zostanie do użytkowania obecnie budowana infrastruktura przejściowa w lokalizacjach Susz i Czarna Białostocka. Powstaną i funkcjonować już będą kolejne jednostki wojskowe, jak: brygada zmechanizowana, pułk przeciwlotniczy oraz pułk logistyczny.
Dywizja dysponowała będzie nową techniką bojową, jak wspominane trzy dywizjonowe moduły ogniowe wyposażone w samobieżną haubicę K9 czy KTO Rosomak, których dostawy rozpoczną się dla 2. Brygady Zmotoryzowanej Legionów. Z pewnością powiększy się również stan osobowy dywizji. W szkoleniu z pewnymi ograniczeniami będziemy realizować etap zgrywania kompanii.
Dziękuję za rozmowę.
W drugiej części rozmowy gen. Norbert Iwanowski mówi o doświadczeniach z wojny na Ukrainie, robotach lądowych, ich współdziałaniu z pododdziałami bojowymi oraz programie „Inteligentna Granica”.



