Siły zbrojne

Nowa broń na nowe czasy. Trzech chętnych na karabinek przyszłości US Army [ANALIZA]

Karabiny rodziny M16/M4 to od kilkudziesięciu lat podstawowe uzbrojenie US Army. Fot. U.S. Army/Michelle Lunato
Karabiny rodziny M16/M4 to od kilkudziesięciu lat podstawowe uzbrojenie US Army. Fot. U.S. Army/Michelle Lunato

Rewolucji wprowadzających zupełnie nowe rodzaje broni i amunicji strzeleckiej w historii wojskowości można wymienić w zasadzie kilka. Chyba ostatnie związane były z zastąpieniem amunicji 7,62 × 51 mm/7.62 × 39 mm nową 5,56 × 45 mm/5,45 × 39 mm w wielu krajach na świecie oraz przyjęciem do eksploatacji modułowych karabinków automatycznych. Zmiany zagrożeń i rozwój technologiczny, jak choćby coraz częstsze stosowanie osłon balistycznych i użycie broni na dłuższych dystansach, powodują iż Amerykanie chcą wprowadzić generacyjnie nowe uzbrojenie. Program NGSW (Next Generation Squad Weapons), którego celem ma być wejście do eksploatacji w US Army nowych rodzajów broni i amunicji podstawowej może okazać się równie rewolucyjny, co zmiany w przeszłości.

W ramach NGSW ma zostać pozyskany  6,8 mm Next Generation Squad Weapon Rifle (NGSW-R) i Next Generation Squad Weapon Automatic Rifle (NGSW-AR). Czyli kolejnej generacji karabinki będące podstawową bronią indywidualną (karabinek szturmowy) - zastępujące legendarną rodzinę M16/M4 - i zespołową (karabinek wsparcia) przeznaczone dla US Army oraz z czasem i dla USMC.

Zasadniczymi wymaganiami określonymi przez armię USA dla NGSW-AR są te by była to broń o sile ognia i zasięgu karabinu maszynowego w połączeniu z precyzją i ergonomią użytkowania karabinka automatycznego. Natomiast od NGSW-R wymaga się obniżenia masy oraz poprawy efektywności prowadzonego ognia, w tym na większych dystansach niż obecne 300-400 metrów. Zgodnie z obecnymi planami US Army chce wymienić 5,56 mm karabinki  M4/M4A1 (jak i starsze M16A2) oraz M249 SAW (Squad Automatic Weapon) od około 2023 roku.

Firmami które oferują swoje produkty w programie NGSW są Textron Systems, General Dynamics Ordnance and Tactical Systems (GD-OTS) i SIG Sauer. US Army zawarła z nimi kontrakty, zgodnie z którymi mają one dostarczyć w przeciągu 27 miesięcy broń i amunicję do niej. Ostateczny wybór nastąpi w 2022 roku a pierwsze karabinki powinny trafić do wybranych oddziałów i pododdziałów w pierwszym kwartale 2023 roku.

Zarówno US Army jak USMC planują z czasem wprowadzić też nowe kalibry amunicji dla używanej broni snajperskiej i maszynowej.  US Army Contracting Command Picatinny Arsenal przedstawiło już wymagania odnośnie nowej amunicji w tym .338 Norma Magnum (8,6 × 70 mm - NM), XM1162 i Armor Piercing (AP).

Zupełnie nowe i w zasadzie nowe konstrukcje    

SIG Sauer wobec wymagań określonych w programie NGSW opracował nową 6.8mmx51 hybrydową amunicję. Ma ona podstawę ze stali nierdzewnej, podkładkę i mosiężną obudowę. Stal jest lżejsza niż mosiądz, dzięki czemu zaoszczędza się na masie, a zastosowana technologia łączenia pozwala na uzyskanie większych wartości ciśnienia. Typowe konstrukcje mosiężne mogą zacząć zawodzić przy około 440-470 MPa, ale amunicja hybrydowa z powodzeniem funkcjonuje przy 482 MPa i została przetestowana nawet do 700 MPa. Ten ostatni wynik oznacza, że jest miejsce na dalszy wzrost jej efektywności w tym  prędkości.

Dla programu NGSW-AR SIG Sauer oferuje swój prototyp broni oznaczony jako MG-6.8 a zasilany z taśmy. Karabinek ten waży ok. 5 kg, ma 406 mm lufę i  szybkostrzelność 600 strz./min. Broń ta działa na zasadzie oddziaływania części gazów prochowych na tłok o krótkim skoku z regulowaną komorą gazową i ustawieniami tzw. funkcji tłumionych/nie tłumionych i niepożądanych. Ma otwieraną na bok mechanizm podajnika, aby nie zakłócać efektywnego wykorzystania zastosowanej optyki, oraz dolny adapter do zaczepiania torby z amunicją (o pojemności 50 lub 100 sztuk amunicji).

W MG-6.8 zastosowano obustronne mechanizmy (w tym zabezpieczające), prawy uchwyt do ładowania, wzmocnioną osłonę dłoni M-LOK, tłumik oraz składaną i rozkładaną, teleskopową kolbę. Montowana na nim szyna pozwala na wykorzystanie szeregu systemów optycznych czy akcesoriów. Jedną z najciekawszych cech tej broni jest kompaktowy mechanizm podający, która otwiera się w stronę wyrzutnika, zamiast tradycyjnego rozwiązania, które jest zwykle dłuższe i unoszone się w kierunku lufy broni. Broń można ładować przy opuszczonej pokrywie podajnika.

Broń produkcji SigSauer proponowana do programu NGSW. Fot. SigSauer
Broń produkcji SigSauer proponowana do programu NGSW. Fot. SigSauer

Natomiast SPEAR oferowany jest by spełnić wymagania programu NGSW-R. Jest to zmodyfikowany karabinek serii 715 w klasycznym układzie konstrukcyjnym, działający na zasadzie odprowadzania części gazów na tłok o krótkim skoku. Podobnie jak ma MG-6.8  ma dwu-położeniowy regulator gazowy z ustawieniami funkcji tłumionych/nie tłumionych i niepożądanych.      SPEAR ma obustronne mechanizmy, uchwyt do ładowania i zwalnianie magazynka. Waży  ok. 3,7 kg i ma lufę o długości 330 mm.

Konstrukcje proponowane przez firmę SIG Sauer są z wyglądu najbardziej tradycyjne i raczej przypominające zmodyfikowany M4. Wynikać to ma z badań firmy podczas których stwierdzono, że żołnierze są przyzwyczajeni do zasad użycia broni w takim układzie a wszelkie zmiany wymagać będą dodatkowych szkoleń podnoszących znacznie koszty przyszłej eksploatacji.

Również firma Textron dla obu programów oferuje nową amunicję teleskopową w obudowie polimerowej (CT- Cased Telescoped - z łuską teleskopową, w której pocisk jest całkowicie ukryty w łusce i otoczony ładunkiem). I tak dla porównania 5,56 mm pocisk w klasycznym układzie  ma masę 12,2 g przy objętości 4,05 cm3, pocisk CT tego samego kalibru ma masę 8,3 g i objętość 3,52 cm3. Jej produkcją na dużą skalę miałaby się zajmować Olin Winchester.  Amunicja ta ma masę mniejszą o ok. 35-40% od klasycznych rozwiązań. 

Proponowany prototyp karabinka waży ponad 4 kg i wykorzystuje zintegrowaną „inteligentną” szynę, która jest podłączona do również zintegrowanego akumulatora przeznaczonego do zasilania urządzeń dodatkowych (lub przewidywanego systemu kierowania ogniem).

Natomiast wersja karabinku wsparcia waży ok. 5.5 kg, jest zasilana z taśmy i  wyposażono ją też w zintegrowaną „inteligentną” szynę. Obie mają przedłużane, ale nie składane kolby.

Jak na razie nie ujawniono w jaki sposób proponowane dla programu NGSW prototypy broni firmy Textron radzą sobie z chłodzeniem przy zasilaniu amunicji CT. Mosiężne łuski tradycyjnej amunicji przenoszą znaczne ilość ciepła z broni, gdy są wyrzucane, ale polimerowe już nie. Przedstawiciele Textrona podają, że wprowadzono specjalny projekt rozwiązujący ten problem jednak szczegółów nie ujawniono.

W procesie projektowania i testach obu typów broni uczestniczyła firma Heckler&Koch. Textron przewiduje, że oba karabinki i amunicję do nich dostarczy do testów dla US Army do końca kwietnia 2020 roku. Ponadto firma Lewis Machine & Tool Company została wybrana do wykonania tłumików dla obu wariantów broni.

Firma Textron już od 2004 roku pracuje nad redukcją masy mechanizmów wchodzących w skład broni strzeleckiej czego efektem było m.in. powstanie lekkiego karabinka (odpowiednika M249 SAW) o wadze zredukowanej o ok. 50%.

Jedynie GD-OTS oferuje broń nie w układzie klasycznym a w bezkolbowym (bullpup), oznaczoną jako RM277. Przedstawiciele firmy informują, że bezpośrednio wywodzi się ona z prac  nad prototypowym karabinkiem oferowanym dla armii w ramach programu Next Generation Squad Automatic Rifle (NGSAR). Dlatego można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że broń ta w pełni gotowa do użycia ma masę mniejszą niż 5.44 kg, używana do niej amunicja waży przynajmniej 20% mniej niż klasyczne rozwiązania a maksymalna jej długość wynosi do 35 cali. Ponadto opracowywana w ramach NGSAR broń demonstracyjna musiała posiadać system kierowania ogniem o wadze nie większej niż 1,36 kg i tłumik kolejnej generacji.

RM277 jest oferowana do obu programów, czyli NGSW-R i NGSW-AR i w odróżnieniu od konkurencji obie wersje są zasilane z magazynka pudełkowego. Na grzbiecie każdej z nich umieszczono długą szynę do montażu różnego rodzaju systemów celowniczych i akcesoriów dodatkowych.

Natomiast wariant broni wsparcia wyposażono w lufę dłuższą o ok. 51 mm, rozkładany dwójnóg i cięższy tłumik (368 grama zamiast 198 gram). Z tym karabinkiem zintegrowany został tłumik opracowany przez Delta P Design. Powstaje om metodą druku 3D z tytanu i Inconelem. Zostały on specjalnie zaprojektowany dla nowej 6.8 mm amunicji  a jego żywotność odpowiada żywotności lufy karabinka.

Chociaż nie zostało to w zasadzie do końca ujawnione to broń ta działa na zasadzie odprowadzania cześć gazów prochowych w połączeniu z długim odrzutem lufy. Wykorzystuje więc zmodyfikowany system określany jako Short Recoil Impulse Averaging (SRIA) w celu zmniejszenia odrzutu. Dzięki temu jest on dla nowej amunicji kalibru 6,8 mm odczuwalny jako nieco większy niż dla amunicji kalibru 5,56 mm, ale znacznie mniejszy niż wobec amunicji kalibru 7,62 mm (mamy jednocześnie i poprawę celności).

Ta funkcja działa przy zamkniętym zamku w trybie samopowtarzalnym i otwartym w trybie samoczynnym co pomaga również w procesie chłodzenia i zmniejsza masę samej broni. Ponadto to rozwiązanie zmniejsza wpływ wysokich temperatur powstających podczas spalania ładunku miotającego na komorę nabojową i mechanizmy zamka, a tym samym wydłuża ich żywotność eksploatacyjną. Poza tym oba karabinki maja obustronne mechanizmy obsługowe oparte na konfiguracji wprost zaczerpniętej z karabinku M4.

Sam RM277 został zaprojektowany do nowej amunicji 277 TVCM firmy True Velocity, w której konstrukcji wykorzystano kompozyt na bazie polimeru. Tradycyjne mosiężne konstrukcje amunicji strzeleckiej wpływają na ich wewnętrzne i zewnętrzne wymiary, ale oparty na polimerach kompozytowych nowy projekt umożliwia manipulowanie geometrią wewnętrzną a tym samym przyczynia się do osiągnięcie bardziej wydajnego spalania prochu. 

Zastosowano w niej też nowy rodzaj ładunku miotającego. Nie zawiera on szkodliwych metali ciężkich, a zastosowany materiał miotający jest gęstszy. A dzięki temu amunicja ta może osiągać większe prędkości, charakteryzuje się mniejszym „błyskiem” i lepszą dokładność (mniejszym odchyleniom na torze lotu). Jest ona o 30-40% lżejsza od obecnie stosowanych, klasycznych konstrukcji. Do tego kompozytowe łuski podlegają w 100% procesowi recyklingu.

Podsumowanie

Oczywiście każda z trzech firm podeszła do spełnienia wymagań programu NGSW w odmienny sposób. Oferowane prototypy broni są więc różne zarówno pod względem konstrukcji, zasady działania czy chociażby budowy amunicji je zasilającej. Mamy propozycję od  zmodyfikowanego rozwiązania klasycznego aż do zupełnie nowego podejścia w zasadzie działania automatyki broni. Trzeba też pamiętać, że żadna z firm na obecnym etapie nie ujawniła pełnych danych swoich konstrukcji a możliwość wprowadzenia w nich kolejnych zmian i usprawnień jest również bardzo prawdopodobna. Szczególnie już po pierwszych testach prowadzonych w pododdziałach US Army oraz po ostatecznej ocenie i wyborze docelowego modelu.

Czy jest to zatem rewolucja? Pod względem wprowadzenia nowej amunicji i niektórych nowatorskich rozwiań z zakresu działania automatyki broni wydaje się, że tak. Ale pod względem skokowego wprowadzenia nowego systemu uzbrojenia i związanej z nim zmiany taktyki  prowadzenia walki chyba już nie.

Zastosowanie zupełnie nowej amunicji kalibru 6.8 mm daje wiele zalet pod względem efektywności jej użycia, ale jednocześnie generuje wysokie koszty tego procesu oraz samej eksploatacji. To wymusi wprowadzenie takiej amunicji i broni ją zasilanej jedynie do wybranych jednostek.  Decydujący jest tu efekt końcowy, zupełnie nowa jakość a same koszty prawdopodobnie uda się zredukować nieco później po wprowadzeniu nowego kalibru w całych siłach NATO i innych krajach na świecie. Skąd my to znamy?

Czy konwersja dotychczasowych wzorów broni na nowy kaliber będzie prosta. Niekoniecznie, szczególnie wtedy, gdy US Army dokona wyboru niekonwencjonalnego rozwiązania w postaci amunicji teleskopowej. Ale takie są prawa wiodącego w NATO czy innych sojuszach kraju i trzeba się im będzie prędzej czy później podporządkować. Tym bardziej, że „zaufanie” do  amunicji .223 Remington (5,56 x 45 mm) spadło i trzeba szukać alternatyw.

Otwarte jest pytanie, czy właściwie postąpiono w krajach takich, jak Polska, gdzie tyle uwagi i nakładów finansowych stworzono na dostosowanie się do obecnego kalibru i stworzenie nowych wzorów broni pod niego. Może warto było poczekać ze starym, ale „pewnym” 7,62 x 39 mm do czasu gdy wszystko się unormuje, tak jak zrobili to Finowie czy Turcy z 7,62 x 51 mm. Przecież broń piechoty nie jest obecnie tym najważniejszym systemem uzbrojenia decydującym o sukcesie na polu walki.

Komentarze