- WIADOMOŚCI
- WYWIADY
NATO wzmacnia siły wokół Przesmyku Suwalskiego. Gen. Parylak dla Defence24 o obronie Polski i Litwy
Korpus Niemiecko-Holenderski przejmie za kilka dni część odpowiedzialności za wschodnią flankę NATO od Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie. – My skupimy się na „miękkim podbrzuszu” Europy, jakim jest Przesmyk Suwalski. Teraz będziemy działać jeszcze efektywniej, bo przy zachowaniu podobnych zdolności odpowiadamy za mniejszy, choć niezwykle istotny obszar – zapowiada dowódca MNCNE gen. broni Dariusz Parylak.
Autor. Marcin Górka
Jędrzej Graf, Marcin Górka: Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie oddaje część swoich kompetencji w postaci dowodzenia obroną Łotwy i Estonii na wschodniej flance NATO innej jednostce. Zapowiedział Pan właśnie, że oficjalnie wydarzy się to 30 czerwca. Skąd taka decyzja?
gen. broni Dariusz Parylak, dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie: To kolejne etapy budowania systemu obrony wschodniej flanki NATO, którego zręby powstały już podczas szczytu Sojuszu w Madrycie w 2022 roku. To również dobre zmiany dla nas – dla Korpusu, całego regionu i Polski.
Bez wątpienia wzmocnią one potencjał Korpusu, a moim celem od początku było budowanie kolejnych filarów gotowości operacyjnej. Proces ten obejmował zarówno wprowadzanie na teatr działań nowych jednostek, jak i organizację systemów walki oraz integrację wojsk NATO z siłami państw-gospodarzy, w tym także z wojskami obrony terytorialnej i całym aparatem państwowym.
W ubiegłym roku sprawdzaliśmy to podczas ćwiczeń „Griffin Lightning”, które pokazały, że taka integracja na terenie Łotwy i Estonii funkcjonuje bardzo dobrze. Nic nie stało więc na przeszkodzie, aby przekazać część kompetencji 1. Korpusowi Niemiecko-Holenderskiemu.
Jaki da to efekt?
Na pewno nie jest tak, że teraz dwóch dowódców będzie wykonywało to samo zadanie, które wcześniej realizował jeden. W ostatnim czasie odbywało się – mówiąc obrazowo – „napełnianie” naszego Korpusu nowymi siłami.
Jednym z takich kroków było sformowanie Dywizji Litewskich Wojsk Lądowych, a Bundeswehra zdecydowała się dedykować nam kolejny związek taktyczny. Nasze siły rosły i w pewnym momencie było ich już na tyle dużo, że można było rozdzielić je pomiędzy dwa korpusy.
Przejęcie przez 1. Korpus Niemiecko-Holenderski odpowiedzialności za bezpieczeństwo Estonii i Łotwy jest więc racjonalnym podziałem zadań i odpowiedzialności.
Jakie siły i zadania przejmie 1. Korpus Niemiecko-Holenderski?
Przejmie Dywizję Estońskich Wojsk Lądowych, a także Wielonarodową Dywizję Północ stacjonującą na Łotwie. Oprócz tego będą mu podporządkowane również pozostałe jednostki z tych dwóch państw, włączając m.in. obronę terytorialną. To w sumie kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, a w przyszłości będzie ich jeszcze więcej.
A co z Korpusem w Szczecinie?
Cały czas się rozwijamy i stajemy silniejsi. Litwa dedykowała nam swoją nowo utworzoną dywizję. Formalny akt jej podporządkowania planujemy przeprowadzić już po wakacjach. To ważne ogniwo w procesie dołączania Litwy do grona krajów ramowych Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego, obok Polski, Niemiec i Danii.
To samo dotyczy 10. Dywizji Pancernej Bundeswehry – wspólnie realizujemy zadania w ramach Korpusu. Ten proces już trwa.
Na jakich zadaniach skupi się teraz Korpus Północno-Wschodni?
Na „miękkim podbrzuszu” Europy, jakim jest Przesmyk Suwalski. Dotychczas nasze kompetencje były bardziej rozproszone, jako że na terenie czterech państw znajdowało się kilka szczególnie wrażliwych miejsc. Były to między innymi kluczowe elementy infrastruktury oraz obszary o strategicznym znaczeniu geograficznym. Przy tworzeniu planów i organizacji ćwiczeń musieliśmy uwzględniać wszystkie te aspekty. Teraz będziemy działać jeszcze efektywniej, bo przy zachowaniu podobnych zdolności odpowiadamy za mniejszy, choć niezwykle istotny obszar, czyli północno-wschodnią Polskę i Litwę.
Autor. Heer/Marco Dorow
A jakim wojskiem dysponuje Pan jako dowódca Korpusu?
Od samego początku jest to Brygada Wsparcia Dowodzenia – polsko-niemiecka jednostka zabezpieczająca nasze funkcjonowanie. Ponadto dysponujemy niemiecką brygadą śmigłowców. Jej skuteczność mogliśmy obserwować podczas wspomnianych już ćwiczeń „Griffin Lightning”. Niemcy przekazali nam również jednostkę inżynieryjną. W tym samym czasie Siły Zbrojne RP dedykowały Korpusowi brygadę artylerii, która w połączeniu z brygadą lotnictwa stanowi bardzo istotny element budowania naszych zdolności kinetycznych.
Kolejne jednostki przygotowywane do wejścia w nasze podporządkowanie to pododdziały rozpoznawcze oraz następne jednostki inżynieryjne. Proces ten wymaga jednak czasu. NATO wyznacza określone standardy, które każdy z tych związków taktycznych musi spełnić.
Czy przesunie Pan swoje siły w rejon Przesmyku Suwalskiego?
Część sił już znajduje się na miejscu – są rozlokowane zarówno w Polsce, jak i na Litwie. Kolejne – odwodowe – będą tam kierowane w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej. Pamiętajmy jednak, że NATO jest sojuszem obronnym, dlatego działamy z myślą o odstraszaniu, a nie eskalowaniu napięć. Reagujemy adekwatnie do sytuacji. Gdyby więc zaszła taka potrzeba, zwiększymy obecność naszych wojsk w tym rejonie.
A w razie konfliktu jednostki na terenie, za którego bezpieczeństwo odpowiada Korpus, także wejdą pod jego dowodzenie?
Jeżeli sytuacja przekształciłaby się w kryzysową, moje kompetencje wzrosną. Wówczas kolejne jednostki wojsk lądowych – zarówno narodowe, jak i NATO-wskie – zostałyby podporządkowane Korpusowi, a ja odpowiadałbym za nie na teatrze działań.
Drugim elementem są siły wsparcia – lotnictwo, marynarka wojenna oraz wojska cyberprzestrzeni i kosmiczne. One również wspierałyby działania Korpusu, pełniąc wobec nas – w pewnym uproszczeniu – funkcję „usługową”.
Czy w efekcie tych wszystkich decyzji będziemy po prostu bezpieczniejsi?
Zdecydowanie. Dysponując tymi samymi zdolnościami, co wcześniej, ale koncentrując je na mniejszym obszarze, wzmacniamy nasz potencjał w zakresie odstraszania i obrony. Dzięki temu region, za który odpowiada Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni, będzie bezpieczniejszy.

