- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Zełenski reformuje ukraińską armię. Struktura dowódcza coraz mniej przejrzysta
Autor. Генеральний штаб ЗСУ / General Staff of the Armed Forces of Ukraine/Facebook
10 lipca 2026 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dwa ukazy dotyczące uruchomienia prac nad dwoma nowymi formacjami wojskowymi. Na razie bardzo mało wiadomo o tym pomyśle, ale warto go szczegółowo odnotować.
Obecnie w skład Sił Zbrojnych Ukrainy (SZU) wchodzą trzy rodzaje sił zbrojnych:
- Wojska Lądowe;
- Siły Powietrzne;
- Siły Wojenno-Morskie.
Dwa samodzielne rodzaje wojsk:
- Wojska Desantowo-Szturmowe;
- Wojska Łączności i Cyberbezpieczeństwa.
Sześć samodzielnych rodzajów sił:
- Siły Operacji Specjalnych;
- Siły Systemów Bezzałogowych;
- Siły Obrony Terytorialnej;
- Siły Logistyki;
- Siły Wsparcia;
- Siły Medyczne.
Autor. 56 окрема мотопіхотна Маріупольська бригада / Facebook
Całością dowodzi Głównodowodzący SZU, który w tym celu ma swój Aparat Głównodowodzącego oraz Sztab Generalny SZU.
Siły Zbrojne Ukrainy wchodzą w skład Ministerstwa Obrony (MO) razem z Państwową Specjalną Służbą Transportu oraz Głównym Zarządem Rozpoznawczym MO.
Ministerstwu Spraw Wewnętrznych (MSW) podlegają m.in.:
- Gwardia Narodowa Ukrainy;
- Państwowa Służba Graniczna Ukrainy;
Poza strukturami MO i MSW znajdują się jeszcze m.in.:
- Służba Bezpieczeństwa Ukrainy;
- Departament Ochrony Państwa Ukrainy;
- Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy;
- Państwowa Służba Łączności Specjalnej i Ochrony Informacji Ukrainy.
Tak z grubsza wygląda system organizacyjny najważniejszych dla bezpieczeństwa Ukrainy formacji. Już sam w sobie jest on mocno rozbudowany i skomplikowany. A przecież od ponad 12 lat Ukraina prowadzi wojnę obronną. Na froncie nie da się dowodzić „resortowo”, dlatego w różnych okresach tworzone są różnego rodzaju dowództwa „połączone”, którym okresowo podlegają jednostki różnych resortów i różnych formacji samych Sił Zbrojnych Ukrainy. Do samego systemu dowodzenia frontowego (wojennego) na Ukrainie wrócimy w osobnym tekście.
Nowe formacje Sił Zbrojnych Ukrainy
Ukazem nr 592/2026 Prezydent nakazał Radzie Ministrów, Głównodowodzącemu SZU oraz Sztabowi Generalnemu podjęcie działań w celu utworzenia Połączonych Sił Szybkiego Reagowania w ramach Wojsk Lądowych SZU oraz rozstrzygnięcia czy siły te mają stać się w przyszłości nowym samodzielnym rodzajem sił czy pozostać w strukturze Wojsk Lądowych. Dodatkowo Minister Obrony i Głównodowodzący SZU mają przedstawić Prezydentowi kandydata na dowódcę tych sił.
Autor. Siły Powietrzne Ukrainy
Zgodnie z obecną ukraińską pragmatyką kadrową Prezydent osobiście mianuje m.in. Głównodowodzącego SZU, szefa Sztabu Generalnego SZU, dowódcę Połączonych Sił SZU oraz dowódców rodzajów sił zbrojnych, samodzielnych rodzajów wojsk i samodzielnych rodzajów sił. Wyznaczenie na dużą i określoną grupę stanowisk niższego szczebla jest prerogatywą Ministra Obrony, ale po uzyskaniu akceptacji Prezydenta. I właśnie stanowisko nowego dowódcy Połączonych Sił Szybkiego Reagowania zostało na razie zakwalifikowane do tej niższej kategorii. Jednocześnie Prezydent odbył rozmowę i wskazał na to stanowisko gen. dyw. Dmytra Serhijowycza Wołoszyna. Był on do tej pory dowódcą 8. Korpusu Wojsk Desantowo-Szturmowych (czyli generałem spoza Wojsk Lądowych).
W zamyśle prezydenta i jego współpracowników Połączone Siły Szybkiego Reagowania mają połączyć zdolności bojowe jednostek szturmowych, bezzałogowych, artylerii oraz innych, które umożliwią jak najszybszą reakcję na wybranym (zagrożonym) odcinku frontu.
Większość z tych jednostek znajduje się w strukturze poszczególnych korpusów armijnych Wojsk Lądowych SZU. Część, czyli jednostki bezzałogowe, znajduje się poza Wojskami Lądowymi, głównie w Siłach Systemów Bezzałogowych. Dlatego na razie bardzo trudno zrozumieć koncepcję utworzenia Połączonych Sił Szybkiego Reagowania. Jeśli staną się nowym samodzielnym rodzajem sił, to uszczuplą Wojska Lądowe, a przede wszystkim ich korpusy armijne. Jeśli pozostaną na stałe w Wojskach Lądowych, to osłabią same korpusy armijne, a przede wszystkim niedawno utworzone samodzielne Siły Systemów Bezzałogowych, które miały być nadzieją właśnie na wzmocnienie ukraińskiego frontu i zmniejszenie strat osobowych ponoszonych na nim.
Globalne oddziaływanie
Natomiast Ukazem nr 592/2026 Prezydent nakazał Radzie Ministrów, Głównodowodzącemu SZU oraz Sztabowi Generalnemu podjęcie działań w celu utworzenia nowej struktury funkcjonalnej SZU, czyli Sił Dalekosiężnego (Globalnego) Oddziaływania. Dodatkowo Minister Obrony i Głównodowodzący SZU mają przedstawić Prezydentowi kandydata na dowódcę tych sił.
Autor. Dowództwo Powietrzne „Zachód” Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy/Facebook
W tym przypadku wiadomo, iż nowa formacja ma podlegać bezpośrednio Głównodowodzącemu SZU. Na razie również w tym przypadku stanowisko dowódcy tych sił nie trafiło na listę stanowisk, na które dowódców wyznacza bezpośrednio prezydent, ale na listę stanowisk dowódców, których wyznacza Minister Obrony za zgodą prezydenta. Wynika to na razie z tego, iż nowy dowódca umiejscowiony został w strukturze Aparatu Głównodowodzącego. Nie oznacza to, iż takie rozwiązanie jest docelowe.
O planowanych zasobach tych sił wiadomo jeszcze mniej niż o Połączonych Siłach Szybkiego Reagowania. Prezydent Zełenski wyjaśnił tylko, iż dowództwo tych sił powinno skoncentrować sto procent dostępnych zasobów, aby jeszcze bardziej ograniczyć rosyjski potencjał wojenny, a jego dowódca będzie silny i zdecydowany oraz jak najbardziej doświadczony.
Reasumując Siły Zbrojne Ukrainy mają już łącznie 11 dowództw rodzajów sił zbrojnych, samodzielnych rodzajów wojsk i samodzielnych rodzajów sił. Odpowiadają one za przygotowanie jednostek podległych, ich wyposażenie, a przede wszystkim szkolenie. Natomiast nie odpowiadają one za dowodzenie nimi na froncie (zostanie to omówione osobno). Oba ukazy prezydenta mają spowodować powstanie dowództw dwóch nowych formacji. Jeśli dołączą one do grupy wspomnianych 11 dowództw spowoduje to jeszcze większe poszatkowanie dostępnych sił i środków, co na pewno nic dobrego nie przyniesie.
Jedyną nadzieją na poprawę struktury organizacyjnej SZU jest to, iż oba dowództwa będą dowództwami frontowymi i będą dowodzić przydzielonymi jednostkami w czasie prowadzonych działań zbrojnych. Takie rozwiązanie miałoby sens, ponieważ we frontowym (wojennym) systemie dowodzenia stanowiłyby niejako odwód dla frontu (Połączone Siły Szybkiego Reagowania) oraz miecz (Siły Dalekosiężnego (Globalnego) Oddziaływania). Jak będzie, okaże się w niedalekiej przyszłości.
Na koniec, niestety, należy dodać łyżkę dziegciu do tych rozważań. Jednym z zakulisowych powodów formowania z jednostek szturmowych Wojsk Lądowych nowych Połączonych Sił Szybkiego Reagowania jest częściowa utrata kontroli nad nimi. Jak licznie donoszą ukraińskie media, w wielu jednostkach szturmowych dochodziło do nadużyć ze strony kadry dowódczej. W skrajnym przypadku dowódca jednego z pułków szturmowych za nic miał swoich żołnierzy i często posyłał ich na bezsensowną śmierć. Z oczywistych propagandowych powodów prezydent Zełenski wspomina o tym w bardzo oszczędny sposób. Zapewnia jednak, iż wszystkie sprawy zostaną wyjaśnione, a odpowiedzialnymi za nie dowódcami zajmą się organy ścigania zgodnie z procedurami. Oby.



