Reklama

Siły zbrojne

Kryl pod lodem... ale co z Daną? [ANALIZA]

Dana, armatohaubica, Kryl
Autor. Excalibur Army

Program pozyskania nowych kołowych armatohaubic Kryl najpewniej trafił „pod lód”. Mnożą się pytania i wątpliwości dotyczące tego, co może wydarzyć się z użytkowanymi w Wojsku Polskim ahs DANA wz.77.

Reklama

Wojna na Ukrainie

Reklama

Armatohaubice DANA są w naszej armii od kilku dekad. Obecnie stanowią przeznaczony dla brygad zmotoryzowanych (czytaj: zmechanizowanych, ale na KTO) system wsparcia ogniowego, który poza działaniami na polskich poligonach brał także udział choćby w misjach w Afganistanie. Czas służby niektórych egzemplarzy zbliża się już do 40 lat. W związku z zamrożeniem (lub nawet kasacją) programu pozyskania haubicy Kryl, czyli następcy "Danusi", konieczne jest zastanowienie się nad przyszłością czechosłowackiej artylerii w Wojsku Polskim.

Czytaj też

29 lipca 2019 roku podpisano umowę zakładającą remonty główne i modernizacje trzech sztuk armatohaubic DANA do wersji DANA-M. Wartość kontraktu wyniosła 16,6 mln złotych, a termin realizacji określono na lata 2019-2021. Harmonogram przewidywał wykonywanie prac na jednym egzemplarzu rocznie. Podmiotem odpowiedzialnym za przeprowadzenie wspomnianych zadań zostały WZU z Grudziądza we współpracy z firmą EG Polska Sp. z o.o., która jest właścicielem licencji na zastosowane rozwiązania techniczne. Celem modyfikacji było obniżenie kosztów eksploatacji, poprawienie mobilności pojazdu oraz ułatwienie obsługi załodze. Jednak nie zdecydowano się na zmianę uzbrojenia głównego na zgodne ze standardem NATO-wskim. Już wtedy zakładano, że ta modyfikacja ma pozwolić na kolejne 20 lat służby "Danuś" w Polsce. Docelowym rozwiązaniem miało być pozyskanie nowego systemu artyleryjskiego w ramach programu Kryl.

Reklama

Czytaj też

W związku z brakiem wymiany głównego uzbrojenia Ministerstwo Obrony Narodowej od 2019 r. zapowiadało rozpoczęcie prac związanych z pozyskaniem nowej amunicji do kołowych armatohaubic. Obecnie standardowe pociski odłamkowo-burzące dolecą na co najwyżej 18-20 km. Zważywszy na to, że w świecie zachodnim obecny standard to około 40 km, to takie osiągi są dalece niewystarczające. Jednak mimo zapowiedzi Ministerstwa brakowało w tej kwestii konkretnych działań. Mamy podstawy, by przypuszczać, że polskie zapasy amunicji artyleryjskiej kalibru 152,4 mm są znikome w związku z pomocą wojskową na rzecz Ukrainy.

Czytaj też

Do tego dochodzą plany zwiększenia liczebności wojsk zmotoryzowanych wyposażonych w kołowe transportery opancerzone. Zatem w niedalekiej przyszłości liczba docelowych systemów artyleryjskich dla nich będzie niedostateczna. Sam MON do niedawna zakładał, że jednostki wyposażone w KTO będą posiadać wsparcie artyleryjskie o trakcji kołowej, jak właśnie DANA czy Kryl. W ostatnim czasie założenie to jest podawane w wątpliwość w związku z planem zakupu bardzo dużej liczby gąsienicowych armatohaubic z rodziny K9, w tym również Krabów.

Czytaj też

Wróćmy do modernizacji ahs DANA. Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych w 2022 r. planował podpisanie drugiej trzyletniej umowy na naprawę główną z modyfikacją do wersji DANA-M. Kontrakt miał dotyczyć siedmiu kolejnych egzemplarzy czechosłowackich armatohaubic. Prace miały zostać wykonane w latach 2022-2024. Inspektorat Wsparcia potwierdził, że jak dotąd wojsko otrzymało jedynie 3 egzemplarze systemów DANA-M. Nie zrealizowano więc żadnych prac poza Umową nr 5/W/2019, która objęła:

  • rok 2019: Naprawę Główną z modyfikacją – 1 egz.;
  • rok 2020: Naprawę Główną z modyfikacją – 1 egz.;
  • rok 2021: Naprawę Główną z modyfikacją – 1 egz.

Tym samym Wojsko Polskie obecnie posiada 111 (przynajmniej oficjalnie) egzemplarzy systemu artyleryjskiego wz. 77 w trzech różnych wariantach: oryginalnym, DANA-T (wyposażonym w ZZKO Topaz) i DANA-M. Decyzja o ewentualnym powrocie do prac modernizacyjnych leży po stronie Zarządu Wojsk Rakietowych i Artylerii DG RSZ. Rozważmy zatem kilka scenariuszy, które mogą się wydarzyć w związku z obecnym stanem rzeczy.

Czytaj też

Modernizacja, tylko czy warto?

Rozwiązaniem obecnych problemów "Danusi" oraz niewystarczających parametrów taktyczno-technicznych mogłaby być modernizacja do standardu odpowiadającego choćby systemom artyleryjskim DITA czy Zuzana 2. Z racji na posiadanie przez nie dłuższych luf (odpowiednio L/45 i L/52) dostosowanych do NATO-wskiej amunicji kalibru 155 mm zasięg skutecznego ostrzału zwiększyłby się znacząco, a parametry takie jak celność czy poziom ochrony załogi również uległyby poprawie. W zależności od zakresu prac związanych z wymianą lufy konieczne byłoby przeprowadzenie daleko idących ingerencji w zmechanizowany system ładowania pocisków i ładunków (czytaj: automat ładowania). Idąc dalej, nieuchronne zwiększenie masy wymusiłoby instalację nowego i mocniejszego silnika (choćby turbodoładowanej jednostki Tatry z prototypu Warana w miejsce dotychczasowego wolnossącego motoru), aby zachować mobilność pojazdu.

Konieczne byłoby określenie przez konstruktorów, wykonawców i wojsko pożądanego zakresu prac modernizacyjnych i remontowych na ahs DANA. Wszystko z racji na ich długą służbę, która musiała odbić się na trwałości i żywotności wielu podzespołów. Jednym z najbardziej interesujących rozwiązań byłby powrót do niezrealizowanego pomysłu umieszczenia w wieży nowej armatohabuicy kalibru 155 mm i o długości przewodu lufy wynoszącym 45 kalibrów, ale w połączeniu ze zmianami wdrożonymi w wariancie DANA-M. Tym sposobem powstałaby hybryda rozwiązań opracowanych przez czeskie przedsiębiorstwo Excalibur Army do ahs DANA-M2 (która stanowi bazę techniczną polskiej modernizacji "Danusi") z demonstratorem technologii ahs DITA.

Czytaj też

Jednak nie sposób nie zadać sobie pytania, czy taki zakres prac nie kosztowałby zbyt wiele w stosunku do zakupu nowego systemu artyleryjskiego, dysponującego jeszcze lepszymi parametrami oraz większym potencjałem rozwojowym. Modernizacja ahs DANA do standardu DITA wydaje się zbyt dalekosiężnym przedsięwzięciem, zważywszy na liczbę koniecznych zmian w pojeździe, aby móc myśleć choćby o integracji nowego systemu wieżowego ze zmodyfikowanym automatem ładowania.

Czytaj też

Powrót Kryla?

Gdyby wojsko uznało, że potrzebuje samobieżnej artylerii o trakcji kołowej, przeznaczonej do integracji z jednostkami zmotoryzowanymi, a także uznało, że modernizacja "Danuś" nie jest rozwiązaniem optymalnym kosztowo, konieczne byłoby wyciągnięcie Kryla "spod lodu". Poza oczywistą zmianą wymagań względem tych, jakie zostały ustanowione ponad dekadę temu, niezbędne będzie też przeanalizowanie zdolności naszego przemysłu do produkcji tego systemu artyleryjskiego.

Zważywszy na potężny wolumen zamówień i ograniczone moce przerobowe (przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości) artyleryjskiego potentata, jakim jest Huta Stalowa Wola, istnieje możliwość, że konieczne będzie zamówienie Kryla za granicą lub opracowanie go w ramach współpracy międzynarodowej. Wiele z obecnie używanych rozwiązań w tej dziedzinie jest bardzo elastycznych pod względem integracji z różnymi typami podwozi, jak choćby zastosowany w Krylu izraelski system ATMOS 2000 czy francuski CAESAR. W takim wypadku bazą byłby zapewne któryś z modeli Jelcza. Inną możliwością byłoby zastosowanie odmiennej bazy, choćby Tatry 815, która od wielu dekad służy w naszych Siłach Zbrojnych, wypełniając różnorakie zadania (patrz DANA czy RM-70).

Czytaj też

A może to już tylko pusty spór?

Od początku wywołanej przez Rosję wojny na Ukrainie Polska mocno zaangażowała się w dostarczanie obrońcom różnych typów uzbrojenia. Zaczęło się od naramiennych wyrzutni pocisków przeciwlotniczych Piorun, a skończyło na najnowocześniejszym ciężkim sprzęcie, jaki polski przemysł ma do zaoferowania, w tym Krabach. Można przypuszczać, że Polska przekazała walczącej Ukrainie także część "Danuś". Ten typ sprzętu jest wciąż widywany na stepach, więc skądś musiał się wziąć. Oficjalnie jest to Republika Czeska, która posiada niemałe (jak na geograficzną wielkość kraju) zapasy podzespołów do wspomnianej haubicy. Jednak wiele plotek łączy Polskę z dostawą pewnej liczby ahs DANA. Możliwe, że to wraz z zamówieniami na koreańskie K9 stało się to powodem, przez który dotąd nie podpisano umowy na modyfikację kolejnych ahs do standardu DANA-M. W świetle zawieszenia programu Kryl spowodowanego redefinicją wymagań możemy spodziewać się końca służby „Danusi" w najbliższych latach bez pozyskania bezpośredniego następcy. Oznaczałoby to kres swoistej ciekawostki wojskowej w kraju Układu Warszawskiego, który postanowił wybrać nie gąsienicową Akację, lecz kołową "Danusię" wz. 77.

Czytaj też

Samobieżna armatohaubica 152 mm DANA / Fot. R. Surdacki (Defence24.pl)
Reklama

Komentarze (27)

  1. OptySceptyk

    Temat Danusi w WP jest prawdopodobnie bezprzedmiotowy, ze względu na Ukrainę. Co do rzekomej trudności w produkcji Kryla w Polsce, jest dokładnie na odwrót - jest to prostsze niż produkcja Kraba. Odpada nam problem spawania kadłuba w Stalowej Woli, odpada poważny problem z zespołem napędowym. Pozostaje kwestia odkuwek na lufy, gdzie problem jest dokładnie taki sam, jak przy innych haubicach. A samego Kryla można produkować w zasadzie od razu. W pierwszym etapie bez automatu ładowania, ale z uwzględnieniem, że takowy się w Krylu znajdzie, po jego opracowaniu. Wymagałoby to prawdopodobnie cięższego podwozia od tego z prototypu, i to tyle. Szybciej i taniej. I dlatego właśnie Kryla nie będzie.

    1. Gregorius

      Dokładnie, Szybciej i taniej, a to nie na rękę naszym zakładom produkcyjnym.

    2. kukurydza

      Nie ma żadnego problemu z zespołem napędowym, jak MTU choćby pierdnie, wchodzą nowe silniki Doosan, i oryginalne transmisje Allison, i wszystkie zainteresowane strony doskonale o tym wiedzą więc milczą i dostarczają aż furczy. Prawdziwym ogranicznikiem jest dostępność odkuwek na lufy dział, które produkują 2 zakłady w całej europie, jeden de facto w stanie likwidacji z racji na jewropiejskie zielone ogłupienie. I ten czynnik "zabija" produkcję DOWOLNYCH dział, nie tylko Kraba czy PZH2K. To dlatego Morawiecki nie tak dawno mówił o budowie w Polsce pierwszej od 30 lat nowej huty.... bo my zdolności mamy, ale nasza huta potrafi robić odkuwki do 7m, a 52 kalibry to 8m.

  2. Box123

    W mojej ocenie kryl w wersji latającej nie ma racji bytu. Jeśli już to powinien być zbliżony kontrukcyjnie właśnie do Dany jak u Czechów. Ale też skoro kupiliśmy już 650 K9 i załóżmy będziemy mieli jakieś 150 krabów to jeśli dalej ma być rozwijany krab2/skorpion/k9a3 (żeby to miało sens to przynajmniej ok 200szt) to raczej nie ma już miejsca dla kryli

    1. KrzysiekS

      Box123 Jest jak najbardziej miejsce na KRYLA. Tylko jak piszę musi mieć automat ładowania i bardziej podobny do DITY, ARCZERA czy CESARA. Po pierwsze trakcja kołowa bardziej mobilna do dalszego przemieszczenia oraz sporo tańszy od K9 czy KRABA.

    2. kukurydza

      KrzysiekS, to co napisałeś znaczy że NIE MA miejsca. Dlatego, że Archer jest droższy tak od Kraba jak K9, niczego w porównaniu z nimi nie wnosząc, poza MNIEJSZYM zapasem szybkoużywalnej amunicji.

  3. Odyseus

    i to jest właśnie taki książkowy przykład niemotów z MON-u , zrobili Kryla , wydali kupę kasy na projekt i wyrzucili go do kosza bo im się koncepcja nagle zmieniła a teraz nagle przebudzenie że kurczę kołowych armatohaubic zaraz nie będziemy mieć , Gdyby tam rządzili ludzie co mają o czymś pojęcie, zamówili by parę szt. Kryla ( za jakiś czas znowu będzie gdzieś jakaś misja i znowu będzie żeby się coś przydało jednak co można by wsadzić w samolot i znowu klops bo niema ... ) a następnie by zlecono opracowanie Kryla 2 . HSW by miała nowy produkt do oferty i może by ktoś go kupił jeszcze a my już dawno byśmy mieli kołową armatohaubicę w dwóch wersjach a teraz pewnie kupimy coś zagranicą za większą kasę bo u Nas przemysł już i tak jest przegrzany i wątpie żeby ktoś się jeszcze w to pakował

    1. kukurydza

      Jedyny akceptowalny przykład kołowego działa to Archer - który dobitnie udowodnił, że gąsienicowe działo jak Krab czy K9 jest TAŃSZE, a dodatkowe wydatki dają bardzo dyskusyjne korzyści "czasu pokoju". Wszystko poniżej Archera odpada, bo tylko ułatwia porażenie systemu którego załoga musi bez przerwy opuszczać pojazd, także w czasie strzelań dłuższych niż pierwsze 3-6 strzałów.

  4. kd12

    Kryl jest bardzo potrzebny, generalnie taki jaki został opracowany i jest po próbach ogniowych na poligonie. Ewentualnie dążyć do pełnej polonizacji samej armaty, automat ładowania to kolejna wersja np. Kryl M2. Są bataliony lekkiej piechoty, mogą być również do wsparcia lekkie kołowe dywizjony prostych ah Kryl 155 mm. W tej wersji możliwość transportu lotniczego nie zaszkodzi.

    1. kukurydza

      Kryl jest potrzebny ruSSkim, bo haubica której załoga musi ciągle wysiadać do strzelań jest łatwiejsza do porażenia. Dobrze, że nasze wojsko otrzeźwiało i zarzuciło ten kretyński wynalazek epoki wojenek kolonialnych, który nawet w Afganistanie skompromitował się, i zmusił np niemców do przerzutu normalnej PZH2k....

  5. szczebelek

    Skoro w okresie gdzie pozyskiwano prawie wszystko nikt nie wspomniał o kołowym AHS-ie to raczej nie ma planu jego zakupu. Być może ktoś uznał, że jednostki kołowe będą mieć więcej kołowej artylerii rakietowej zamiasr lufowej.

    1. Davien3

      @szczebelek a moze dlatego go nie kupuja ze to nie pochodzi z Korei?

    2. kukurydza

      Nie ma, bo Ukraina DOBITNIE pokazała że systemy arty które wymagają od załogi wychodzenia spod pancerza na cokolwiek więcej niż kilka strzałów, nie mają racji bytu, a jedyny kołowy system tej klasy, Archer, kosztuje tyle samo albo wręcz drożej niż K9?krab.

  6. raf4

    Co tu kombinować jest już nas Krył to Słowacką EVA 155mm...ma wszystko z automatem i mieści się do Herculesa...zamawiać i produkować....ale Słowacja jest za blisko lepsze podróże do USA albo Korea ;)

    1. Davien3

      @raf4 EVA nie miesci sie do Herculesa bo jest za ciezka

    2. PatrykB

      @Davien3 durniu znowu głupoty piszesz, EVA mieści się do Herkulesa choć trzeba ją przygotować. Niemniej po co jak robiliśmy swoje? a to że MON jak zwykle udupił projekt to już inna sprawa.

    3. Davien3

      @PatrykB klamco patentowany EVA nie wejdzie nawet do C-130J bo jest za ciezka ale gotowca sie nie chciało jak widac przeczytac przed wstukaniem literek z klawiatury.

  7. Odyseus

    Program Kryla kosztował chyba 28 mln. złoty i cały czas nawet nie potrafią go zamknąć i rozliczyć , za to potrafią tą kasę wyrzucić do kosza, ot i cały Nasz MON ...

    1. kd12

      Faktycznie, zawrotna kwota jak na samobieżną ah ! Za tą kasę to możesz zaprojektować i wprowadzić do produkcji kuchnię ogólnowojskową.

    2. Essex

      To kasa podatnikow wywalona w bloto, masz taką?

  8. ASW

    Co będzie z AHS Dana? Pojedzie na Ukrainę i tyle

    1. oops

      Po co? Po pierwsze, Polska oddaje za darmo wszystkie kraby jakie ma i jakie jeszcze wyprodukuje, a po wtóre nie ma amunicji do posowieckich kalibrów.. Ukraińcy na nasze dany nawet nie spojrzą, a jak spojrzą - to spluną! Dawać za darmo na Ukrainę najnowszy sprzęt, a nie jakiś tam skansen.

    2. Davien3

      @oops po pierwsze Polska oddała całe 18 Krabów pozostałe 54 Ukraina KUPIŁA od nas więc daruj sobie kiepskie manipulacje

    3. oops

      Bzdura, davien. Polska oddała za free co najmniej 72 sztuki - jak wynika ze słów Ukraińców (a potwierdzają pośrednio słowa takich ludzi jak płk Płatek), natomiast te 54 sztuki mają być EKSTRA, OPRÓCZ tych zabranych z Wojska Polskiego!

  9. Olender

    Bardzo ciekawy temat i szczerze mówiąc zastanawiam się czy w związku z dużą ilością K9 i Krabów nie zastanowić się na wprowadzeniem w Krylu działa 58 lub 59 kalibrów do strzelania precyzyjnego z automatem ładowania. Cichszy w mobilności, robi swoje i odjeżdża.

    1. oops

      Wszystkich 8 krabów?! I nie, nie będzie więcej krabów w WP. PiS zarżnął kraba oddając niemal wszystkie za darmo Ukrainie i kupując k9, a to, co siłą rozpędu się jeszcze wyprodukuje - też pójdzie na Ukrainę pewnie też za darmo, bo Ukraina kupuje, a jakże - ale forsy nie ma,

    2. Davien3

      @oops skończ opowiadac bajki i sprawdź sobie stan WP zanim znowu cos "popełnisz"

    3. oops

      A jak mam to sprawdzić niby? Za to wiemy z wypowiedzi Ukraińców ile Polska im podarowała krabów - i wychodzi, że oddaliśmy praktyczni wszystkie.

  10. Był czas_3 dekady

    Archaiczny kaliber 122mm o bardzo małym zasięgu powinien odejść do lamusa. Jest okazja przejść płynnie na nowy kaliber w związku z małymi zapasami pocisków o których autor wspomina. HSW zakupiło od Izraelskiej firmy licencję na działo 155mm z wszelkimi prawami i jeżeli firma ta stworzyła do niego mechanizm ładowania, to go zakupić, jeżeli nie potrafimy/nie chcemy opracować go sami. Produkcja KRYLA 2 powinna spowodować ograniczenie liczby zamawianych K9. Oczywiście, dostarczać armii KRYLA 2 tylko wtedy, gdy wojsko zrezygnuje z pancerza ochraniającego obsługę. Jeżeli armia zainteresowana jest ochroną życia obsługi działa, to posadzić wieżę DITY na zmodernizowanych podwoziach DAN.

    1. Davien3

      @Był czas_3 dekady Tylko ze Czesi jakos nie robia takiej hybrydy jak ci się wymarzyła zamiast tego kupuja Ceasary ciekawe czemu?

    2. Był czas_3 dekady

      Davien3 - Ktoś dostał kopertę z załącznikiem (dowodami wdzięczności) i pozdrowieniami z Paryża?

    3. Davien3

      @Był czas_3 dekady a masz na to jakieś dowody czy jak zwykle to tylko twoje teorie spiskowe?

  11. Qvax

    Na dzień dzisiejszy WP tworzy Dywizje Pancerne i Zmechanizowane i na ten czas nie potrzebuje ahs kołowego typu kryl.

  12. Grzech

    2/2 Seba 66 co lepsze 3 kryle czy jeden krab pamiętaj że jednak o wiele łatwiej wyłączyć z walki AH kołową i bez wieży (pisze o krylu jaki został zaprojektowany) niż gąsiennicową (pewnie najlepszy jest mix obu rozwiązań z tym ze jeśli Kołowa ma nie mieć wieży to wydaje mi się że trzeba się skupić na AH z dłuższą lufą i zasięgiem np L62 i założyć że gąsiennicowe to 1 linia (odporniejsze) a kołowa to w głębi ugrupowania. zaś jeśli chcemy ja do podporządkowania brygadom to koniecznie wersja wieżowa żeby osłonić obsługę z obecnych rozwiązań kołowych AH mi bardzo podoba się Archer z tym że widzę go raczej w artylerii samodzielnej (szczebel korpusu)

  13. Grzech

    1/2 wydaje mi się że o danie nie ma co myśleć, jeśli mamy wy mienić prawie wszystko (silnik, działo, elektronikę, wzmocnić podwozie, pewnie zwiększyć opancerzenia) to obawiam się że tanie wyprodukować coś od nowa niż wszystko wymienić i przebudować druga sprawa to przy obecnych zakupach chyba trzeba kwestie kołowej AH zostawić na później bo poza zakupem/wyprodukowaniem sprzęty trzeba zapewnić mu obsługę a tu będziemy mieć problem z zapewnieniem obsługi dla tego co mamy zamówione (kwestie demografii mogą załatwić najlepiej zaplanowaną rozbudowę/modernizacje)

  14. "Pułkownik" Michał

    Kołowe armatohaubice? Oczami wyobraźni widzę reakcję inżynierów z HSW... xD "Jak to się nie da? Potrzymaj mi piwo... " xD HSW i Jelcz w pół roku by ogarnęli temat. :D Gdyby jednak nasi inżynierowie nie mieli czasu, to pragnę zauważyć, że Szwedzi mają szybkostrzelną automatyczną armatohaubicę Archer kalibru 155 mm, mogącą szybko zmieniać położenie. ;) Pytanie czy byli by chętni na sprzedaż licencji i np. produkcję połowa u nich i połowa u nas. ;)

    1. kd12

      Kryl w aktualnej wersji bez automatu ładowania jest lżejszy od AHS Archer o grubo ponad 10 ton !

    2. Davien3

      @Pułkownik Michał zobacz kto jedynie uzywa Archera i dlaczego bo obecnie to jedynie Szwecja z całymi 26 sztukami i Ukraina która dostała 8 sztuk

    3. GPAS

      Czemu nie 8 a nie jedną ? Nie krępuj się z tymi fantazjami.

  15. Szczupak

    Czas Dany się skończył i nic tego nie zmieni. 40 lat służyły- czas wreszcie trochę postrzelać na Ukrainskim froncie bo do strzelania zostały stworzone. Czytanie o strzelaniu z lawety, montaż wieży z Kraba to jakiech grzybki ktoś zjadł widać. Kryla nie będzie, Dany nie będzie. Zostanie tylko produkcja że Stalowej Woli

  16. Seb66

    Pytanie wolicie mieć np. TRZY Kryle, czy jedno K9? Stracić JEDNO kosztowne K9 i zostać BEZ niczego, czy po utracie jednego Kryla nadal mieć DWA inne? Wolicie móc produkować całego Kryla u nas, czy opierać produkcję K9PL o import części z Korei? Ja nie mam cienia wątpliwości!

  17. KPS1

    Biorąc pod uwagę ilość K239, Himarsów, K9 i Krabów i Raków to Kryl ma średnio sens na chwilę obecną. Jeśli już chcemy go robić to linia produkcyjna powinna być poza HSW (tam trzeba się na Krabach skupić).

    1. OptySceptyk

      Cały "mechanizm strzelający" może być tożsamy z Krabem, tutaj limituje nas dostępność odkuwek, tak ja w Krabie. Podwozia mogą przyjść z Jelcza i HSW może na nich instalować samo działo. To nie jest wieli problem.

    2. oops

      Polska ma jakoś 8 krabów obecnie - i więcej nie będzie, bo kupując K9 PiS załatwił ten program na amen.

  18. doc_doc

    Może wystarczy, że na ciężarówkach będzie artyleria rakietowa ? Gdy trzeba dużej mobilności (szybki przerzut w wybrane miejsce, ostrzał i wycofanie) to niech podjadą HIMARSy lub K239, jak trzeba bronić terenu, jeździć po polach itp. to wtedy Krab lub K9. Do "szybkich akcji" widziałbym całą wyrzutnię ukrytą w kontenerze 20 ft, do przewiezienia na dowolnej platformie - no ale to trzeba jeszcze skonstruować.

  19. Future

    Dopóki produkujemy Kraba w HSW temat Kryli wydaje się zamrożony. Do tego czasu rozsądnie byłoby znaleść gdzieś armatę i popracować nad rodzimym nośnikiem. Automat ładowania wydaje się już niezbędny w projekcie. Podoba mi się pomysł kooperacji polsko-szwedzkiej

  20. KrzysiekS

    Sorry oczywiście pomyliłem kaliber.

  21. KrzysiekS

    Modernizacja DAN powinna zostać wstrzymana to niepotrzebne koszty. Koszt właściwej modernizacji do kalibru NATO to zbyt nieefektywne rozwiązanie. Kaliber post sowiecki w tej sytuacji nominuje DANY do przekazania Ukrainie. Co w zamian wyjścia są 2 albo kupujemy z tzw. półki np. DITA kaliber 120 mm albo uruchamiamy na już program KRYL z automatem ładowania. Najważniejsze wydaje się uzyskanie trakcji kołowej do szybkiego przemieszczenia oraz kaliber NATO (oczywiście z TOPAZEM).

  22. Patryk.

    Pomału przygotowuje się opinię publiczną do zakupu Kryla za granicą, z półki.

  23. Z lewej strony

    DANA po zmianie na 155mm to sprzęt nadający się do samodzielnych jednostek wsparcia artyleryjskiego. Trakcja kołowa pozwala na szybkie przemieszczenie po dobrej sieci dróg w wymiarze operacyjnym. Po drugie modernizacja odbywałaby się równolegle do innych projektów i bez wpływu Koreańczyków, których już za dużo ostatnio.

  24. Z lewej strony

    DANA po zmianie na 155mm to sprzęt nadający się do samodzielnych jednostek wsparcia artyleryjskiego. Trakcja kołowa pozwala na szybkie przemieszczenie po dobrej sieci dróg w wymiarze operacyjnym. Po drugie modernizacja odbywałaby się równolegle do innych projektów i bez wpływu Koreańczyków, których już za dużo ostatnio.

  25. Thorgal

    Wpasowanie wieży Krab na podwozie Jelcz 8x8 to żadne wyzwanie.. Można też dokupić więcej przyczep do ciągników siodłowych aby wozić Kraby...<<Zaoszczędzamy na tym...Takiemu zestawowi do wożenia czołgów, dodać możliwość stabilizacji aby można bezpośrednio z naczepy strzelać..hmmm a w razie potrzeby zjechać z naczepy i do lasu....

    1. Davien3

      @Thorgal takich fantazji to dawno nie czytałem.

Reklama