- WIADOMOŚCI
Jeszcze nie mają takiej broni. Belgia zainteresowana francuską artylerią rakietową
Autor. Jeremy Lempin / MBDA
Belgijskie wojska lądowe poszukują obecnie wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet w ramach szeroko zakrojonej modernizacji technicznej. Ich dowódca wskazał, jakie rozwiązanie powinno zostać pozyskane.
Belgijska armia nie ma obecnie na stanie żadnych wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, a nawet i artyleria lufowa jest tam szczątkowa (chociaż za kilka lat to się trochę zmieni). Nie planowano także ich zakupów w ramach programów modernizacji technicznej armii, aż do czasu opublikowania tzw. Porozumienia z Arizony (koalicyjnego rządu Barta De Wevera) 31 stycznia 2025 roku.
Zwiększenie wydatków na obronność
Wtedy to ogłoszono plan zwiększenia wydatków na obronność do 2% PKB do 2029 roku oraz 2,5% do 2034 roku. W ramach priorytetowych zakupów dla armii pojawił się wtedy także temat pozyskania systemów artylerii rakietowej, o czym pisał m.in. serwis ArmyRecognition. Powiązane to było także z zakupem środków bojowych dalekiego zasięgu.
Wśród możliwych do wyboru konstrukcji pojawiały się tutaj m.in. amerykańskie M270A2 (możliwość integracji z nimi rakiet kal. 70 mm przez Thales Belgium) i M142 HIMARS czy francuskie wyrzutnie powstałe w wyniku prac konsorcjum MBDA+Safran oraz ArianeGroup+Thales. Zapewne rozważano także inne rozwiązania, ale te powyższe wydawały się mieć największe szanse.
Autor. U.S. Army photo by Sgt. Ashton Smith
Pierwsze konkretne wskazanie na to, co powinna kupić Belgia, pojawiło się na początku lipca 2026 roku za sprawą słów gen. dyw. Jean-Pol Baugnée, pełniącego funkcję dowódcy Belgijskich Wojsk Lądowych, opublikowanych na łamach portalu Forces Operations Blog (FOB). Wspomniał on, że prowadzona jest analiza rynku, jednak wskazał kilka konkretów dotyczących tego procesu.
Pierwszym z nich jest informacja, że do czasu wyboru przez Francuzów docelowego następcy wyrzutni LRU faworytem był, o dziwo, izraelski PULS lub jego zeuropeizowana wersja – EuroPULS/MARS III. Jednak w obliczu decyzji Paryża, który postawił na system Thundart, generał wyraził opinię, że Belgia powinna go także nabyć ze względu na głęboką współpracę wojskową między Belgią i Paryżem.
Wybór dopiero za kilka lat
Co warte podkreślenia, generał Baugnée wypowiedział swoją opinię niedługo przed zmianą stanowiska na wojskowego przedstawiciela Belgii przy Unii Europejskiej. Tym samym nie wiemy, czy jego następca, jakim będzie gen. dyw. Gert van Goethem, będzie podzielał to zdanie. Bruksela ma mieć w planach wydanie na cały program 418 mln euro.
Belgowie jednak dają sobie sporo czasu na wybór ostatecznej konstrukcji, ponieważ ma to nastąpić do roku 2030. Podpisanie umowy ma zostać zrealizowane w ciągu kolejnych 4 lat, co wydaje się obecnie naprawdę odległym terminem. Z drugiej jednak strony sam Thundart wejdzie do służby we Francji dopiero w okolicach roku 2029.
Wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet Thundart
Thundart to francuska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa opracowana przez konsorcjum MBDA-Safran w ramach programu Frappe longue portée – terrestre (FLP-t), mającego wyłonić następcę systemów M270 LRU. Jako podstawowy środek bojowy ma ona wykorzystywać pocisk o identycznej nazwie, ładowany po 4 egzemplarze do jednego kontenera transportowo-startowego (wyrzutnia może przewozić dwa takie moduły).
Wykorzystuje on w głowicy śledząco-naprowadzającej rozwiązania zastosowane w bombach lotniczych Safran AASM. Silniki rakietowe dostarcza przedsiębiorstwo Roxel. Zasięg rażenia określono na 150 km (brak informacji o długości pocisku oraz jego kalibrze), a z czasem mają powstawać do Thundarta inne efektory o większym zasięgu. Podwozie stanowi samochód ciężarowy Scania 8x8 z opancerzoną kabiną.
Autor. Jeremy Lempin / MBDA


Wybrane okazje dla Ciebie