- WIADOMOŚCI
Ukraina wdraża AI w walce z dronami odrzutowymi
Ukraińska obrona przeciwlotnicza po raz pierwszy potwierdziła zestrzelenie rosyjskich dronów o napędzie odrzutowym, w tym Gierania-5, za pomocą zrobotyzowanych wieżyczek strzeleckich sterowanych sztuczną inteligencją – przekazał Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy.
Jak stwierdził pułkownik Jurij Ihnat, systemy mają niewielki zasięg, bo ich podstawowym uzbrojeniem pozostaje karabin maszynowy, ale według wojskowych widzenie maszynowe pozwala skrócić czas reakcji na tyle, że da się trafić cel lecący kilkaset kilometrów na godzinę. Dodał, że wieżyczki instalowane są już także na mostach. „Odnotowano już zestrzelenia nawet dronów o napędzie odrzutowym, nawet Gierania-5, za pomocą tych właśnie wieżyczek” – oświadczył, cytowany przez Ukraińską Prawdę. Sam przyznawał, że początkowo był sceptyczny. „Zastosowanie innowacyjnych technologii i sztucznej inteligencji wyeliminowało błąd ludzki. Do zestrzeliwania wykorzystuje się właśnie widzenie maszynowe. Sztuczna inteligencja pozwala zwalczać nawet drony o napędzie odrzutowym” – podkreślił. Zasięg pozostaje jednak ograniczony właśnie przez karabin maszynowy.
Dzień wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował podczas konferencji z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, że w Kijowie zainstalowano już ponad 12 takich wieżyczek, a kolejnych osiem ma trafić do obwodu kijowskiego. Chodzi o automatyczne moduły bojowe pod karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm (tzw. „pięćdziesiątki”). Ukraińskie media i UNITED24 łączą te rozwiązania z systemem typu Sky Sentinel: autonomiczną wieżyczką z widzeniem maszynowym, dalmierzem i kalkulatorem balistycznym, uzbrojoną zwykle w ciężki karabin maszynowy M2 Browning. Według opisów technicznych i relacji żołnierzy system w ułamku sekundy wylicza wyprzedzenie, a błąd pomiaru odległości ma mieścić się w kilkudziesięciu centymetrach. Efektywny zasięg ognia oceniany jest na około 2 km, a koszt pojedynczej wieżyczki – rzędu 150 tys. dolarów. To warstwa ostatniej linii obrony obiektów, nie zamiennik rakiet.
Pomysł jednak nie rozwiązuje problemu, a jest bardziej metodą przejściową. Gierań-5 może omijać strefę wieżyczek, lecąc wyżej albo zmieniając trasę. Potwierdzone zestrzelenia pokazują jednak, że przy widzeniu maszynowym i wyliczonym wyprzedzeniu nawet stosunkowo prosta broń lufowa jest w stanie trafić cel, który dla operatora z ręcznym celownikiem byłby zbyt szybki. Dla Kijowa, gdzie w ostatnich dniach celem stały się same przeprawy przez Dniepr, to na razie najtańsza dostępna odpowiedź na nową generację rosyjskiego napadu powietrznego.
Zobacz też 
Gierań-5 ma długość około 6,5 m, rozpiętość skrzydeł 3,2 m, maksymalną masę startową do 850 kg i głowicę rzędu 90 kg. Prędkość przelotowa to 450–600 km/h, zasięg szacowany na około 950 km, długotrwałość lotu około dwóch godzin, pułap do 6 km (w praktyce częściej 200–3000 m). Napęd stanowi chiński silnik turboodrzutowy TELEFLY TF-TJ2000A o ciągu około 200 kgf. Kadłub jest rurowy, z klasycznym usterzeniem – układ bliższy taniemu pociskowi manewrującemu i irańskiemu Karrarowi, niż deltowatemu Szahedowi. Produkcję przypisuje się specjalnej strefie ekonomicznej Alabuga w Tatarstanie. Wcześniejszy Gierań-4, o prędkości rzędu 450–500 km/h i pułapie do około 8 km, także korzysta z chińskich silników; w analizowanych wrakach znajdowano też zachodnią elektronikę.

